Kim Jesteśmy
Spotkasz tutaj chrześcijan, przeważnie katolików, przede wszystkim duchownych. Większość z nas już nie chodzi w sutannie, czy habicie. Jesteśmy jednak nadal kapłanami, osobami oddanymi Bogu i otwartymi na dialog w Kościele.
Niesienie światu Chrystusowej Ewangelii jest niezmiennie naszym powołaniem.
XXII tydzień okresu zwykłego.wtorek, 2 września 2014
Strona główna arrow Pisma i artykuły arrow Artykuły arrow Modlitwa kochającego i kochającej księdza
Modlitwa kochającego i kochającej księdza Drukuj E-mail
poniedziałek, 21 czerwiec 2004

/Kapłana pracującego na jednej z polskich parafii/

Panie, źródło miłości „wołam do Ciebie w swoim utrapieniu i wierzę, że mnie wysłuchasz”. Codziennie jako kapłan staję przy Twoim ołtarzu i podnoszę konsekrowany Chleb i codziennie patrząc na białą Hostię, w tym szczególnym momencie Eucharystii, kieruję do Ciebie prośbę: „spraw, abym mógł być razem z ukochaną osobą”.

Był taki dzień w moim życiu, kiedy wziąłem ukochaną kobietę za rękę i od tego dnia idziemy przez życie razem, rozwijając więź miłości między nami.

Panie, Ty jedynie wiesz jak bardzo mnie boli to, że muszę ukrywać się z tym, co jest we mnie szczere, piękne i prawdziwe. Muszę ukrywać moją miłość przed innymi ludźmi, przed parafią i najbliższą rodziną. Muszę ukrywać, bo ludzie nie potrafią zrozumieć, że pasterz potrafi kochać wśród wielu owiec - jedną najbardziej. Oni nie rozumieją, że dałeś mi serce, które może pomieścić miłość do Ciebie Panie, do Kościoła i do kobiety.

Wierzę mocno, że Ty jesteś obecny nie tylko w Eucharystii, nie tylko w wiernych, ale także w kobiecie, którą kocham. Ufam, że błogosławisz naszej miłości, mimo, że Kościół nie chce tej miłości pobłogosławić. Nie chce, bo nie wierzy w miłość kapłana do kobiety. Nie chce, bo zapomina o tych słowach: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu, zatem odpowiednią dla niego pomoc” Rdz 2,18. Kościół nie chce przyjąć tej prawdy, że Ty Boże w swoim słowie nie łączysz kapłaństwa z samotnością. Przecież czytamy na kartach Pisma św., że „biskup powinien być nienaganny, mąż jednej żony” (1Tm 3,2). Czyli, Twoje słowo wyraźnie mówi, że duchowny ma być wzorem, także w życiu rodzinnym. Twoje owce Panie dzisiaj potrzebują takich właśnie wzorców.

Mój Mistrzu i Nauczycielu nie wiem, dlaczego Kościół utrzymuje ciągle stwierdzenie:, „jeśli masz powołanie do kapłaństwa, to musisz mieć też powołanie do życia w celibacie” a z drugiej strony naucza: ”Doskonała i dozgonna wstrzemięźliwość (...) nie jest wymagana jednak przez kapłaństwo z jego natury, jak to się okazuje z praktyki Kościoła pierwotnego i tradycji Kościołów wschodnich” (DK16). Nie potrafię tego przyjąć i zrozumieć.

Najlepszy Pasterzu, Ty wiesz, że pragnienie domu i bliskiej osoby jest we mnie tak silne, że nie umiem cieszyć się kapłaństwem. Ty wiesz, że trudno mi opuścić moją posługę w Kościele, bo lękam się społeczeństwa, które nie potrafi przyjąć w swoje szeregi kogoś takiego jak ja. Najmniej tolerancyjna może okazać się tu rodzina a zwłaszcza mama, która nie będzie potrafiła znieść myśli, że jej syn, z którego tak była dumna już nie może być księdzem.

Z tym wszystkim, co mnie boli i niepokoi staję przed Tobą z prośbą, abyś mi dał tyle mocy i odwagi abym pokazał światu, że w życiu miłość jest najważniejsza. Abym dał świadectwo, że obok powołania do kapłaństwa można mieć także powołanie do życia w rodzinie. Dobry Pasterzu, gdy nadejdzie dzień, kiedy zostanę odsunięty jako „upadły” kapłan i zabroni mi się wstępu do prezbiterium oraz łamania Chleba otocz mnie przyjaźnią ludzi, którzy będą umieli potraktować mnie jak brata.

Dziękuję Ci Panie, za to, że na drodze mojego kapłańskiego życia postawiłeś kobietę, którą pokochałem ze wzajemnością, za każdy dzień spędzony z nią i przy niej. Dziękuję, że jest obok mnie człowiek, z którego bliskości cieszę się całym sercem i który tak samo cieszy się z mojej obecności. Dziękuje za miłość do Ciebie i do ukochanej kobiety.

Ile razy czytam w czasie liturgii te oto słowa Ewangelii –Dobrej Nowiny: „Dla Boga, bowiem nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37) wówczas mocniej zaczynam ufać, że to, co teraz wydaje mi się niemożliwe stanie się możliwe w moim życiu, że będę mógł być z ukochaną osobą. I wówczas będę dziękował słowami psalmu: „Do Pana w swoim utrapieniu wołałem i wysłuchał mnie”.

 

Modlitwa kochającej kapłana

Boże...

Kocham człowieka..... człowieka, który jest kapłanem...

Cieszę się, bo Tobie mogę spokojnie o tym powiedzieć...

Ciebie to nie szokuje... nie gorszy...

Ale mam Boże żal i nie rozumiem...dlaczego Twój Kościół stawia znak zakazu ludzkiej miłości tam, gdzie Ty jej przecież w swoim Słowie nie zabraniasz...!

Mój bliski pragnie i potrafi służyć Tobie i ludziom jako kapłan

i równocześnie jest w nim pragnienie i zdolność kochania szczerą

ludzką miłością kobiety-mnie...

W jego osobie odkrywam bogactwo Twoich darów,

na które..., i to boli...Twój Kościół nie chce się otworzyć...

Jestem Ci wdzięczna i zawsze będę za to, że dałeś nam się spotkać, poznać...

za prawdziwie bliską więź, jaką miedzy sobą tworzymy...

Dziękuję Ci za naszą miłość...ona ma w Tobie-Miłości- swoje źródło...

I chociaż nasza wzajemna miłość nie przystaje do rzeczywistości,

w jakiej przyszło nam żyć, a która ludzkim tylko prawem

przymusza kapłana do samotności, Ty ją chroń i umacniaj!

Ty sam wiesz, jak bolesne jest dla mnie to, że muszę przed ludźmi ukrywać naszą miłość ... –

Coś, co jest dla mnie tak ważne, co jest sensem życia, co je ubogaca... jest Czymś pięknym, dobrym, radosnym... co jest znakiem Twojej obecności... co jest wypełnieniem Twoich słów!

Przed Tobą nie muszę ukrywać...

Ty jesteś ludzkim Bogiem.

Wiem, że Ty nas rozumiesz i za to Ci dziękuję!

Dałeś nam się spotkać w czasie, gdy prosiłam Cię o prawdziwą wzajemną miłość w życiu- o

człowieka, którego pokocham, o którego będę się troszczyć, dla którego będę żyć i... wysłuchałeś mnie...

I jest to dla mnie Twój cudowny zamysł....

Tylko Tobie mogło się udać połączyć tak dwie odległe drogi...

Boże!

Pragniemy normalnie realizować naszą miłość, okazywać ją sobie w prawdzie i wolności!

Trudno mi znosić ciągłą tęsknotę, rozstania bez perspektywy...

Mam dość udawania, ukrywania, smutku!...

Chcę szczęścia, dobra dla osoby, którą kocham!...Chcę być przy niej stale!.......

Dojrzewamy do decyzji, która z wielu względów jest bardzo trudna...

I niech to się dzieję przed Tobą... Daj mądrość!

Widzę przed nami mur ludzkich schematów, mitów, ambicji, zastraszających wizji braku pracy i ....

Boże to nas nierzadko przerasta...

Proszę Cię o odwagę!!!...

O Twój pokój, który przewyższa umysł!!!

Nieraz zdaje mi się niemożliwym po ludzku, by móc przebić się przez ten mur...,

ale trzymam się Twojego Słowa, że nic i nikt nie zdoła zniszczyć tego, co pochodzi od Ciebie!...

Mam nadzieje wbrew nadziei, że zwyciężymy i że wszystko,

co potrzebujemy do wspólnego życia będzie nam dane!

Chcę widzieć to czego jeszcze nie ma, a co po ludzku trudne... jak Abraham...

I proszę Cię o tych, których kochamy...nie chcemy ich stracić...

wzbudź w nich zrozumienie...

Boże... znasz moje...nasze pragnienia i wiem, że jeśli Ty tego też pragniesz, tak się stanie...

i będzie to naprawdę cudem w naszych oczach!

Ufam Ci

 

 

 

 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Proszę zaloguj się i dodaj komentarz.

Komentarze
Dodane przez w dniu - 2014-05-12 23:20:01
Miłość może jest, ale niedoskonała.
Dodane przez w dniu - 2014-03-25 17:01:29
NIE MA MIŁOŚCI.
Dodane przez w dniu - 2014-03-02 19:57:34
MIŁOŚĆ POMIĘDZY KAPŁANEM A KOBIETĄ NIE ISTNIEJE. NIE MA TAKIEJ MIŁOŚCI. SĄ TYLKO OSOBY, KTÓRE PRAGNĄ MIOŚCI I WCIĄŻ SIĘ TYLKO ZAWODZĄ...
Dodane przez w dniu - 2014-01-03 17:36:30
"Niektórzy ludzie sądzą naiwnie, że rozwiązaniem wszelkich trudności w sferze seksualnej czy w relacji kapłana do kobiet, byłaby rezygnacja Kościoła katolickiego z celibatu. Tymczasem dojrzały ksiądz to stanowczy realista. To ktoś, kto zdaje sobie sprawę z tego, że zachowanie wierności i czystości małżeńskiej nie jest wcale łatwiejsze niż zachowanie czystości w kapłaństwie. Dojrzały ksiądz decyduje się na celibat i rezygnuje ze współżycia seksualnego nie z lęku przed małżeństwem i rodziną, ale ze względu na więź z Chrystusem oraz z ludźmi, do których Chrystus go posyła. Seksualność z natury wiąże człowieka z kimś jednym, tymczasem kapłan powołany jest do tego, by być darem dla każdego spotkanego człowieka. Kapłan, który rezygnuje z małżeństwa i żyje w czystości, potwierdza, że należy do Boga, który jest Miłością. Potwierdza też, że kocha ludzi miłością radosną, bezinteresowną i ofiarną, a zatem miłością podobną do tej, jaką szlachetni małżonkowie i rodzice obdarzają siebie nawzajem oraz swoje dzieci. 
 
Celibat staje się zrozumiały jedynie w kontekście realistycznego i całościowego patrzenia na naturę człowieka. Prawdziwym wyzwaniem dla kapłanów nie jest bezżenność lecz dorastanie do miłości dojrzałej, wiernej i ofiarnej. Ksiądz, który bezinteresownie kocha, jest szczęśliwy i pogodny. Podobnie jak szczęśliwy i pogodny jest mąż i ojciec, który kocha swoich bliskich. Święty Piotr zdawał sobie sprawę z tego, że on sam i niektórzy inni uczniowie dla Mistrza opuścili wszystko, nawet swoje żony i dzieci (por Mt 19, 27-29). Dzięki celibatowi możemy pójść za Jezusem bez potrzeby opuszczania własnej żony i własnych dzieci. Prawdopodobnie byłbym bardzo szczęśliwy jako mąż i ojciec, ale nie potrafię wyobrazić sobie tego, że mógłbym być jeszcze szczęśliwszy niż teraz, gdy jestem księdzem, który żyje w celibacie. Celibat nie jest dla mnie ciężarem lecz błogosławieństwem, gdyż pomaga mi kochać wielu ludzi w sposób bezinteresowny i ofiarny. A to przynosi radość, która zaspakaja doczesne pragnienia mego serca."  
 
Sfera myśli, kapłani.com.pl
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-08-13 13:13:07
Nigdy nie wierzyłam i nadal nie wierzę w to, że ksiądz, spośród grona parafianek, mając wybór, może kochać tylko jedną kobietę. To jest mało prawdopodobne. I jakże często tu, na tym forum, można było odnaleźć ślady tej prawdy.  
Tak, mając wybór...spośród grona różnych osób… 
A te kobiety (o tym też nie wiedziałam, że toooo może być prawda, ale tak jest!)  
są tak perfidnie „zakumulowane” wiarą? i chodzą do kościoła tylko dla księdza. Czy dla takiej osoby będzie zbawienie? Co to za wiara?  
Czy ploteczkowanie o księdzu i robienie z niego bożyszcza, to wynik MIŁOŚCI BOŻEJ? 
bo jest ładny, przystojny…. I co z tego?  
Wszystko tylko sprowadzać do łajdactwa? 
Dlaczego na tym forum za tę miłość tak wyzywano od głupich i...? Może mieli rację. A to ciekawe, że często to byli mężczyźni, którzy znają swoją naturę, skłonną do zdrad, niewierności czytając o takiej naiwnej, która kocha księdza przez długi czas, toć przecież to jest gest litości – wykazać, że to GLUPOTA I TYLKO TWOJA MIŁOŚĆ.  
 
Dlaczego człowiek marnuje lata podając się tej miłości i jest ona tak silna? Pytam dlaczego? A może dlatego, bo niektórzy z nas właśnie tyle potrzebują by naprawdę poznać Go, by zakochać się też w Bogu. Przecież powiecie, że częściej się modliłyście, czytałyście Pismo Święte i chętnie brałyście do ręki lektury religijne, teologiczne. Ta pozornie piękna, zakazana miłość - ma Wam pokazać jaki jest Bóg i zbliżyć Was do Niego. Czasami słyszy się o Bogu i nawet wie dużo o Nim, ale się Go nie zna. Bo Bóg stwarza rzeczy nowe, bo Bóg sam najlepiej wie, na jakim gruncie doświadczyć... by człowiek był w stanie zrozumieć i pojąć miłość Boga, choć w jednej części.  
 
Ludzka miłość pomiędzy księdzem a kobietą to: 
- połykanie zakazanego owocu i nieszczęście 
- to coś, co rujnuje 
- to coś, co wzbudza krytykę ale też i zazdrość i nienawiść 
 
Drogie panie nie marnujcie życia, sił, zdrowia na tę miłość. A jeżeli już się naprawdę zakochacie, to pamiętajcie o tym, żeby się modlić i nie zapominać o tym, że to Pan Bóg Was do siebie przyzywa. Mnie życie uratowały częste sakramenty.  
I na koniec powiem wam, że miłość to nie jest uczucie. Miłości czasem się nie czuje.  
MIŁOŚĆ TO AKT WOLI – PRAGNIENIE DOBRA DLA TEJ OSOBY, ZAPOMNIENIE O SOBIE I NIEWYRZĄDZANIE KRZYWD. 
TEN, CO MÓWI KOCHAM, KOCHAM A PÓŹNIEJ RANI… NIE WIE CO MÓWI I RZUCA SŁOWA NA WIATR, SŁOWA, Z KTÓRYCH BĘDZIE ROZLICZONY.
do dodane przez elżbieta
Dodane przez michalinek1479 w dniu - 2013-08-05 22:53:23
masz rację koniec dyskusji...Pozdrawiam
DO LUDZI DOBREJ WOLI
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-07-29 18:32:04
Cytat ten pochodzi z książki "Apel Miłości" -  
orędzie przekazane s.Józefie Menendez. 
 
Książeczkę można pobrać jako PDF z Chomikuj.pl (sms 2 zł) 
 
Naprawdę warto, przeczytajcie - przekonacie się, jak łatwo dostać się w szpony zła. 
Piekło naprawdę istnieje.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-07-29 10:38:25
Ja się wcale nie boję, przestałam się o was bać... 
 
jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz... 
 
niedługo zobaczysz, co ludzie mówią i co potrafi ludzka plotka.  
 
sami mamy wpływ na to, co się dzieje w naszym życiu, na jego jakość. 
 
Wybrałaś taką drogę, to sobie nią idź, ale nie zachęcaj innych, żebyś przypadkiem nie zaciągnęła winy przed Bogiem.  
 
kończymy...
do dodane przez elżbieta
Dodane przez michalinek1479 w dniu - 2013-07-27 19:35:13
Nie bój się zawsze pozostaniemy przyjaciółmi,sądzę,że ma nic złego w tym iż się spotykamy,co innego gdybym nalegała by porzucił kapłaństwo lub z nim sypiała.Mam czyste sumienie...A co do tego czy on mnie utrzymuje to nie musi bo mam pracę spędzamy ze sobą wolne chwile...I proszę cię nie wzywaj szatana bo ludzie czynią gorsze rzeczy...chyba,że ty I love szatan?:)))) ty czy ja czy ktokolwiek sam rozliczy się ze swoich grzeszków...miłość nie jest grzechem!!!!
do michalinek1479
Dodane przez w dniu - 2013-07-27 15:33:12
właśnie to on, zły, nienawidzi świętości - dlatego jedzie takim jadem jak ty. 
 
Ale świeci się jego nie boją, stawią mu czoła, bo Potężna Niebios Królowa go zwycięży a Pan Jezus okazuje swą łaskę, współczucie i pomoc wszystkim szkalowanym przez zło. Amen!!! 
do michalinek1479
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-07-27 15:19:20
Nie obrażaj mnie, bo możesz skończyć w sądzie.  
Co ja mam pomyśleć o tobie, skoro to napisałaś? 
 
Do ludzi dobrej woli 
Cytat ten pochodzi z You Tube, możecie poszukać i znaleźć tam odwołanie do książki, skąd ten cytat pochodzi.  
pozdrawiam 
 
Do Admiratorów 
Serdecznie dziękuję za wspaniały rejestr.
do dodane przez Elżbieta
Dodane przez michalinek1479 w dniu - 2013-07-26 20:21:28
po co się udzielasz skoro szatan to twój przyjaciel,że jakieś bzdurne cytaty piszesz:)
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-07-26 01:44:07
Uważam, że nic nie tłumaczy grzesznego pożycia z księdzem, czy w ogóle poluzowanych kontaktów z księżmi. Już teraz pewnie argumenty, że cię porzuci, że się pobawi - nie działają na ciebie...Wiem, że uczucie czasem prowadzi do całkowitej ślepoty. Ale przyjmij do wiadomości, że to grzech, to ciężka obraza Boga. 
Jeśli masz pracę i nie musisz być w żaden sposób zależna od niego, uciekaj jak najdalej. Co nie znaczy, że masz stać się utrzymanką, bo nie masz pracy. Róbcie wszystko, by się wyplątać. Róbcie wszystko, by wrócić na stronę Światłości i pójść drogą zbawienia. 
Wicie dlaczego tyle bólu z tych miłości, bo to nie jest miłość a jedynie szatańskie opętanie.
wyznania szatana
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-07-25 10:29:40
"Do tamtych...wchodźcie przez serce...wiecie, do czego skłaniają się te serca...idźcie śmiało...niech kochają! Niech się roznamiętniają! 
 
Pozwólcie im się objadać! Potem już wszystko będzie łatwe...To brama, przez którą wejdziecie". 
 
/wyznania szatana s. Józefa Mendez/
Dodane przez michalinek1479 w dniu - 2013-07-23 22:04:16
Wiele wypowiedzi czytam i zastanawia mnie dlaczego kobiety się obwiniacie za tą cudowną miłość do kapłana? Ja od 8lat kocham mojego ukochanego i nie przeszkadzam mu w niczym.Łapię każdą chwilę szczęścia kiedy jestem blisko niego.Bo urzekło mnie jego kapłaństwo i za to go pokochałam.Nigdy nie zamienię go na innego...Dla niego byłam gotowa się poświęcić i żyć w czystości jak on i przez tyle czasu udaje mi się.Żywimy do siebie czystą,głęboką miłość wiadomo tęsknimy za sobą ale cierpliwie czekam każdego dnia aż go zobaczę...chcę mu towarzyszyć w jego powołaniu nie odbierając mu tego co kocha.Dlaczego mam się z tym źle czuć skoro nie robimy nic złego...przecież inni popełniają cięższe grzechy choćby małżeństwa które przyrzekały również przed Bogiem a są zdrady,gwałty zero szacunku...każdy powinien spojrzeć wokół ile zła się dzieje wśród nas.A nie zazdrościć księdzu,że pragnie być kochanym i zrozumianym.A nie tylko się z nich robi najgorszych jakby inni byli bez grzechu...Uważam,że w niczym miłość do kobiety chęć założenia rodziny nie przeszkadza w byciu kapłanem.Ja szanuję to kim jest jaką drogę wybrał i pragnę mu towarzyszyć zawsze.trwać i czerpać to piękno jakim jest kapłaństwo.Nigdy przez myśl by mi nie przeszło by namawiać go do porzucenie sutanny-NIGDY!Przecież to są dwie różne miłości inną miłością kocha się Boga,rodzica siostrę czy kobietę...Dziękuję Bobu za to,że postawił go na mojej drodze życia bo to właśnie on prowadzi mnie drogą do Boga-jest moim przewodnikiem-przyjacielem-KAPŁANEM:)))))))) dedykuję to D.
Do Barbary!
Dodane przez Angel w dniu - 2013-06-27 16:28:21
To dobry pomysł wręcz doskonały pójść do Spowiedzi Św.i Komunii Św.ale warunkiem spowiedzi jest poprawa i zerwanie z grzechem.Jeśli nie zerwiesz z grzechem możesz nie dostać rozgrzeszenia.Życie w grzechu jest grzechem śmiertelnym !
do Barbary
Dodane przez w dniu - 2013-06-26 05:13:59
Nie wiem czy potrafię Ci pomóc, bo Ty prawdopodobnie próbujesz osiągnąć szczęście, jednak bez Boga. Ale może się jednak mylę. Nienawiść do siebie, to utrata Boga. Czego oczekujesz, jeśli żyjesz w grzechu ciężkim? Zwróć się do Światła, zwróć się do Boga, Najlepszego Lekarza. Proponuję sakrament pokuty i pojednania (spowiedź) i Komunię Św. Jeśli będziesz się modlić, Bóg da Ci siły, by wydobyć się z tego dna rozpaczy.  
Co psychiatra zrobi? Nie przywróci Ci radości życia, ale Cię znieczuli i uzależni, przy pomocy leków. Czy jesteś chora psychicznie? Nie sądzę. 
Aha i nie proś tutaj o pomoc księży. O pomoc zwróć się do nich w innych okolicznościach.
Dodane przez w dniu - 2013-06-22 07:42:34
A kto Ci każe żyć z księdzem? Widze że tutaj psychiatra się kłania :?
cierpienie
Dodane przez barbara w dniu - 2013-06-22 00:20:45
Życie z ksiedzem to nie życie, ja zycia nie nawidzę, siebie nienawidzę, do kościoła przestałam chodzić, takze jesli jest jakiś ksiądz który by umiał wytłumaczyć ze życie jest piekne to proszę - strasznie cierpie.
niektórzy nie mają tyle sił
Dodane przez w dniu - 2013-06-15 15:22:47
"...kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne...", czyli o paradoksie życia...  
J 12,24-26 
 
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec." 
 
Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne... Karol Wojtyła nazwał to paradoksem ludzkiej egzystencji... Ziarno, które umiera, jest źródłem życia... Stracić oznacza zyskać... Nie mieć to mieć bardziej... Dla Izraelitów wyrażenie "mieć życie w nienawiści" oznaczało "oddać życie"... Rozumiem to tak: Pan chce, żebyśmy nie żyli dla siebie, lecz dla drugiego (dla Boga i bliźnich). "Nienawiść do życia" oznacza więc: dar z siebie, ofiarę z życia, poświęcenie i powierzenie się drugiemu... Jezusowa nienawiść do życia na tym świecie, jest też propozycją, by ceniąc ziemskie życie, rozszerzyć swoje widzenie i uwzględnić wymiar wieczności - życie nie na tym świecie... Aeternitas manet ("Wieczność czeka")... Wielką tęsknotę za Niebem i niekończącą się bliskością Jezusa wyraził św. Paweł: "Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne" (Flp 1,20b-24). Życie chrześcijanina jest zatem drogą do Boga... To ciągłe (ob)umieranie dla siebie, by zrobić w sercu miejsce dla Jezusa, a za pośrednictwem Pana - dla drugiego człowieka... To owocuje wewnętrzną walką i cierpieniem... Dlatego Apostoł Narodów dodaje: "Wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć" (Flp 1,29)... 
 
za zuchbozy.blogspot.com 
 
 
Dorotko, kiedy człowiek a raczej Bóg, przemienia życie w ofiarę, może wystąpić takie coś jak niechęć do życia, ja też tego doświadczam, każdy czasem tego doświadcza. Jeżeli człowiek żyje w długotrwałym stresie, to są uszczerbki na zdrowiu, na psychice. W sytuacji osamotnienia, lęku - dziwisz się, że są osoby, które właściwie modlą się o śmierć. Pamiętaj, do takich osób - tylko delikatność...tacy ludzie często są zrezygnowani, bez nadziei...Jednak dziś wiem, że tak modlić się nie wolno. Człowiek przyzywa śmierci, i oto nagle dowiaduje się o śmierci innych... JEDNO PEWNE, NIE WŁOŻY CI PAN BOG NA BARKI WIĘCEJ, NIŻ MOŻESZ UDZWIGNĄĆ. PRZERZUĆ SWE TROSKI NA NIEGO. I CHOĆBY CIĘ OPUŚCIŁ CAŁY ŚWIAT, TRZYMAJ SIĘ BOGA. 
 
pozdrawiam Ela
ŻYCIE TO BOŻY DAR
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-14 10:41:40
Kto tu wypisuje na takie bzdury? :eek Jak możesz nienawidzić życia? Nawet tak nie pisz bo popełniasz ciężki grzech :? Życie to Boży Dar.Bóg dał Ci życie! Dziękuj Bogu za to że możesz oddychać chodzić uśmiechać się a nawet płakać.Pomyśl ilu ludzi chciałoby chodzić a nie mogą bo są kalekami na wózkach inwalidzkich.Pomyśl ilu ludzi chciałoby widzieć a są ślepi bo utracili wzrok ilu ludzi chciałoby słyszeć a utracili słuch nieodwracalnie.Pomyśl jak małe jest Twoje cierpienie wobec tych ludzi.Wybacz temu księdzu i idź dalej swoją drogą.Nie pozwól zniewolić się szatanowi.Sąd należy się Bogu. Życie jest cennym darem.Nie wolno rozpaczać z powodu grzesznego księdza :)
Dodane przez w dniu - 2013-06-12 16:54:16
"Z tarnowskiej są fajni księża" 
 
taaaaaaa pewno... 
 
Oni wszyscy o sobie myślą i mówią jak najlepiej, tylko ciągle płyną łzy z powodu księży, tylko ciągle ktoś nosi w sercu jakąś trwogę z powodu księdza, wystarczy, że jest jedna taka osoba... 
 
fajni są? a znasz ich bliżej? 
 
Ja też jestem fajna, kiedy mi nie brakuje mi pieniędzy na rachunki, kiedy wiem, że nie ma osób, które mnie podle obgadują i traktują itd...Każdy człowiek, jeśli nie ma problemów, może sobą zachwycić i to bardziej niż oni!!!  
 
oni może kształtują się przy ludziach na fajnych a najczęściej ten fajny ma babę na boku!  
 
 
świeccy to są ludzie normalni i w większości uczciwi, a księża to dla mnie...niech im Pan Bóg miłosierny odpuści....bo dziś :cry  
:cry  
Panie Jezu nienawidzę swojego życia, pociągnij mnie już do siebie, błagam!!!!:cry :cry
TAKA MIŁOŚĆ JEST Z BOGA.
Dodane przez Ela w dniu - 2013-06-11 22:40:18
Wszystkim poszukującym sensu miłości i zastanawiającym się czym jest miłość, również księżom, którzy mimo wszystko, jednak szukają wrażeń miłosnych, naprawdę serdecznie polecam FILM "Con Amore" (...o miłości...). - dostępny w Internecie. 
 
Młode dziewczyny zrozumcie, że tzw. "tanie omotanie", którego jakże często my kobiety doświadczamy, nie jest miłością a jedynie flirtem, coś w gatunku uwiedzenia i wykorzystania a potem porzucenia. Rana boli długo, serce nie jest tym samym sercem, zobaczcie mimo, że to z film z lat 70-tych...zobaczcie i zrozumcie, że MIŁOŚC NIGDY NIE ZADAJE RAN! MIŁOŚĆ TO POŚWIĘCENIE - ZOBACZCIE NA PRZYKŁADZIE.
Dodane przez w dniu - 2013-06-11 12:53:10
Z tarnowskiej są fajni księża
nadzieja życia wiecznego
Dodane przez w dniu - 2013-06-10 22:54:21
Do wszystkich pragnących swojej chwały 
 
49"Jezus na to: Ja nie 
mam demona, ale czczę mego Ojca, a wy mnie znieważacie." 
 
41Jezus im odpowiedział: Gdybyście byli 
niewidomi, nie mielibyście grzechu. Teraz jednak mówicie: Widzimy; 
dlatego wasz grzech trwa. 
 
Co do Ciebie mówi dziś Ewangelia św. Jana? 
Czy Twój Duch cały oddany jest Bogu  
a może dalej wykłócasz się z Bogiem i bluźnisz przeciwko Niemu jak ci faryzeusze, których zgubiła pycha. 
 
Wierzyć znaczy rzucić się na kolana przed Bogiem, znaczy płakać tak, jak pewnie płakali apostołowie gdy widzieli cuda i słyszeli cudowne słowa, gdy byli świadkami Cierpień Chrystusa... znaczy przyjąć pokornie Jego naukę i wciąż wysławiać święte IMIĘ JEZUS, I MIŁOWAĆ GO bardziej niż "ci"?  
 
O miłosierny Jezu, czyniący cuda i kruszący zatwardziałe serca, cudowny Nauczycielu, ratuj i mnie, czyń na mnie cuda, by objawiła się Chwała Boża, daj mi taką jedność z Tobą, z ludźmi, jakiej Ty uczyłeś i o jakiej wciąż świadczyłeś. Panie, by to, czego uczyłeś nigdy nie zostało zmienione, lekceważone ani zapomniane, proszę. Amen.
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-08 13:33:53
Już dawno pisałam żebyś mi swój numer tel podała jakąkolwiek inną karte z nowym numerem i będziemy miały kontakt. Pozdrawiam :)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-07 12:18:58
Jezus jest Drogą,Prawdą i Życiem :)  
http://prowadzmniejezu.pl :)
Dodane przez w dniu - 2013-06-04 09:36:30
Dorotko 
Dziękuję Ci Skarbie za modlitwę. Dziękuję Ci za troskę, jesteś jedną z niewielu osób w moim życiu, które okazują mi tak wiele zainteresowania wręcz Bożej miłości - Bóg niech Ci za to błogosławi. 
Dorotko, to forum publiczne najkorzystniejsze dla mnie nie jest, wiem, ze to co napiszesz czytają, nawet i księża. Ale ja chciałbym z Tobą rozmawiać niepublicznie, wkrótce podam Ci kontakt. Jeśli się zgadzasz, abyśmy ze sobą rozmawiały ale nie tutaj, odpisz. Ela
Dodane przez w dniu - 2013-06-04 09:11:51
"Zresztą chyba niewielu ludzi zgadza się z tym, że nauczyli ich pychy w seminarium, że to, ze z ust takiego księdza nie wychodzi nigdy słowo PRZEPRASZAM!!!!!!!!!!!!!!!" 
 
Zresztą każdy zgadza się z tym poglądem, że nauczyli ich pychy w seminarium! i ten ZATRWAŻAJACY FAKT - to, że z ust takiego księdza nie wychodzi nigdy słowo PRZEPRASZAM!!!!!!!!!!!!!!!  
 
Ksiądz, który nie potrafi wymówić słowa "przepraszam" jest zwierzęciem w ludzkiej postaci. Przeczytajcie sobie wypowiedź potępionego kapłana wszechobecną w Internecie. Zobaczcie, do czego prowadzi i gdzie was zaprowadzi ta wasza pycha.  
 
Prawda, każda opinia o was zła - co będzie dalej?
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-04 08:54:21
Kochana Elu! Jesteś cudowną osobą i żaden ksiądz nie zasługuje na Twoje Łzy.Jesteś mądra i inteligentna.Masz mnie.Nie smuć się bo mi serce pęka.Taki ksiądz sam sobie toruje droge do piekła takim okrutnym postępowaniem,a tam już mu nie będzie tak wesoło.Będzie płakał rzewnymi Łzami ale nie zostanie dopuszczony do nieba bram.Kochana Elu na takiego księdza to nawet splunąć nie warto.Uwierz mi.Ksiądz który gorszy swoim postępowaniem który rani innych ludzi który ubliża innym jest człowiekiem zdemoralizowanym.Na kogoś takiego nawet spojrzeć nie warto.To osoba zepsuta i zgniła jak jabłko.Taki ktoś nie może być księdzem.Nie przejmuj się Elu tym nikczemnikiem.To jest chory człowiek. Może on jeszcze o tym nie wie że jest chory. Źli księża nie myślą o niczym mądrym to ludzie zdemoralizowani.Pozdrawiam Cię Elu Serdecznie :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-04 08:33:24
Droga Elu,Kochani dziś już nie ma księży z prawdziwego powołania.To co wyprawiają księża woła o pomste do nieba.Oni hańbią Sakrament Kapłaństwa panoszą się tak jakby im wszystko było wolno.Ludzi traktują z góry jak powietrze.Teraz nawet matki boją się puszczać swoje dzieci na religie bo tyle słyszy się o księżach molestujących dzieci. Ale i tak zostaną ukarani.Bóg widzi wszystko.Pozdrawiam :)
do Nikodema:) i Dorotki:)
Dodane przez Ela w dniu - 2013-06-03 11:02:01
Nikodemie dzięki Ci, że przeze mnie przypomniałeś innym kobietkom, aby się szanowały i dostrzegły swoją wartość jako kobiety, która warta jest miłości - tak jak to Pan Bóg zaplanował.:) Jeśli napisałeś to, będąc jednym z nich - serdecznie Ci dziękuję. 
Zgadzam się z Tobą. Bo rzeczywiście jakoś to tak jest, że w pewnych relacjach ludzie się nie krzywdzą, nie pozwalają na jakiekolwiek cierpienie moralne, psychiczne. Dziękuję Ci za te słowa przestrogi, ale i za słowa budujące. Tak, on nie jest wart mojej miłości, nie jest... 
Dziś wiem, że on (tak jak i zresztą jego koledzy) bardzo kocha samego siebie, swoje przesadne hople i...chyba nie jest tego do końca ale kocha inną... 
Pysznym Pan Bóg się zawsze sprzeciwia. Mieszka tylko w sercu pokornym.  
 
Z drugiej strony - gdyby ludzie sobie nie wybaczali i żyli chęcią rozrachunków - prawie wszystkie związki, małżeństwa musiałyby się rozpaść, ponieważ nie ma męża, mężczyzny,tóry by jakoś nie skrzywdził i odwrotnie. Życie.. 
Jednak mąż musi wybaczyć żonie i żona mężowi, bo są złączeni świętym węzłem małżeńskim. Ale kobieta grzesznie zadająca się z księdzem, nie musi niczego wybaczać by rozpocząć od nowa ale uczyć się i kończyć ze złem. Ksiądz to osoba, od której powinniśmy otrzymać szacunek i pouczenie. A co jeśli x staje się kimś, kto obraża, kto żąda aby jej nieustannie wybaczano. Osoby duchowne zadające ból, gaszące wiarę - są obrzydliwością w oczach Bożych.  
Najpierw trzeba odnaleźć w sobie jakąś wartość i nie dać sobą poniewierać jak szmatą. 
Tak, prawdziwa miłość nie zadaje ran, nie krzywdzi - ZGADZAM SIĘ.  
 
 
Dorotko, starałam się wszystkie te myśli przyjąć głęboko do serca. Dziękuję Ci Aniołku Boży. 
Ja jestem tak właśnie "wypruta" tak jak we wpisie z 2013-06-01 22:22:06 - oby zakończenie mojej smutnej historii było takie jak piszesz. Przyjaźnić się z księdzem - nie da się.  
 
Boże jaki Ty jesteś cudowny!  
Zmiłuj się Panie nad głupotą ludzką, ułomną podłością, niskimi pobudkami zadawania bólu, zmiłuj się! cry
pycha was gubi
Dodane przez w dniu - 2013-06-03 06:07:32
No, różni są ci księża - łącznie z takimi, którzy publicznie cedzą takie głupoty, że aż żal tego słuchać. Nie mam szacunku do takiego księdza...to właściwie walka z Bogiem. Słowo, to jego oręż, ale po to, aby pozyskać nową duszę dla Boga, a nie odwieść kogoś od wiary całkowicie. Nie mam szacunku - tak jak on do mnie nie ma szacunku, mówiąc takie słowa.
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-02 22:41:12
POZDRAWIAM CIĘ CIEPLUTKO :) MOJA DROGA PRZYJACIÓŁKO :) CUDOWNIE JEST MIEĆ PRZYJACIÓŁKE :)
Do Eli
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-02 22:37:05
('),,(') 
('@' )  
(")-(" ) 
 
POZDROWIENIA SERDECZNE DLA ELI PAMIĘTAM O TOBIE I MODLE SIĘ ZA CIEBIE DROGA ELU :)  
 
Dorota ;)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-02 22:23:49
Dzisiaj w dobie XXI wieku to smutne że ksiądz nie jest jak dobry pasterz pilnujący swoje owieczki tylko jak wilk pożerający je. To bardzo smutne że tak jest że księża budzą strach i lęk.Każdy ksiądz ma nieść światło a nie ciemność.Jeśli jest odwrotnie powinien natychmiast odejść z kapłaństwa! :zzz
Dodane przez w dniu - 2013-06-02 20:09:24
"Nie mogę zrozumieć, dlaczego Bóg pozwala na to..." 
My myślimy, że wszystko jest zapisane w gwiazdach, każde nasze poczynanie. Jednak to człowiek dokonuje wyboru o każdej minucie swego życia - Boga słucha, diabła odrzuca lub odwrotnie. Do zła, człowiek wcześniej przygotowuje się myślowo. W poczynaniach objawia się wola myśli. Co ja o tym człowieku myślę, potem go tak traktuję. Niestety. Często ludzie Bogu mówią: nie, potem to "nie" jest jakże obecne w relacjach ludzkich. Traktuje Cię źle, wykorzystał Cię - no cóż sytuacja Ewangeliczna - domek budowany na piasku, czyli bez Boga.  
I runął... a upadek jego był wielki...
Dodane przez w dniu - 2013-06-02 16:42:40
Jak taki "wykolejony" ksiądz może być nauczycielem, kimś, kto kształtuje sumienie? Pytam, jak? Jak ja mam takiemu wierzyć.
Dodane przez w dniu - 2013-06-02 16:38:32
Coś w tym jest. Każda opinia o księżach zła. Każda opinia - to głos rozpaczy. Księża dzisiejszy wydaje się mówią tym samym językiem, nie chcemy celibatu, jesteśmy nieszczęśliwi...Człowiek nieszczęśliwy, skrzywdzony czyni zło, zadaje rany. Nie mogą zrozumieć, że celibat jest drogą ich świętości. Jak ich nie potępić za tą chęć rozpusty, za tą pychę!!! Żal mi tych wszystkich ofiar księży. Zresztą chyba niewielu ludzi zgadza się z tym, że nauczyli ich pychy w seminarium, że to, ze z ust takiego księdza nie wychodzi nigdy słowo PRZEPRASZAM!!!!!!!!!!!!!!!  
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-01 22:22:06
Pan Bóg nie zostawi Cię w rozpaczy.Wtedy gdy będziesz ostatecznie rozgoryczona do ludzi i do siebie gdy się poczujesz wypruta ze wszystkiego pusta jak dzban niezdolna do jakiejkolwiek inicjatywy kiedy się przekonasz że już nikt nie może na Ciebie liczyć i nie stać Cię na nic wielkiego kiedy nawet stracisz przekonanie do tego wszystkiego coś dotąd zdziałała do całej dotychczasowej Twojej pracy i nie będziesz w stanie dostrzec żadnych jej pozytywnych skutków wtedy na pewno przyjdzie światło. Może podejdzie ktoś do Ciebie i powie że jest Ci wdzięczny za to co zrobiłaś dla niego albo że to czym się zajmujesz jest bardzo ważne może dostaniesz piękny list albo ktoś się do Ciebie uśmiechnie :) I ten błysk który spadnie na Ciebie leżącego w prochu który Cię postawi z powrotem na nogi jest zadatkiem oceny Twojej pracy przez Boga :)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-01 13:20:42
Kto wierzy w Jezusa Chrystusa nie musi umierać samotnie :) :)
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-01 12:25:22
Ty mówisz o skuteczności,Jezus mówi przez Krzyż,Ty mówisz o wpływie na świat,Jezus mówi będąc ostatnim,Ty mówisz o popędzie,Jezus mówi jak małe dziecko,Ty mówisz o bogactwie,Jezus mówi praktykując ubóstwo.Jezus Chrystus nie ma takich pojęć jak Ty,takiej mentalności,takiego samego sposobu życia, takich samych metod takich samych sądów. Trudno się zrozumieć,kiedy się nie mówi tym samym językiem:)
Miłość bez granic
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-06-01 10:22:32
Bóg kocha nas od wieków.Kochał nas już wtedy,kiedy jeszcze nie zaistnieliśmy na ziemi.Przewidział nasze istnienie i bieg naszego życia.Wiedział,że nasza odpowiedź na Jego miłość nie zawsze będzie pozytywna.Wiedział,że człowiek jest płochy, niestały i skłonny do zdrady.Wiedział już naprzód,jak często będziemy odrzucać Jego miłość,jak łatwo kłaniać się będziemy bożkom tak gęsto rozsianym na ziemi.Będziemy przychodzić i odchodzić od Niego.Będziemy nieufni i podejrzliwi wobec Jego bezinteresownej miłości.To wszystko nie zdołało ostudzić Jego przyjaźni dla swego stworzenia.Bóg jest Ogniem.A ogień nie płonie,by ogrzać siebie,lecz pali się dla innych,dla zmarzniętych,potrzebujących ciepła,światła.Ogień grzeje,świeci,wskazuje drogę,zaprasza każdego,kto znajdzie się w Jego orbicie.Jezus chce,by od Jego Serca zapalały się serca ludzkie :) Pozdrawiam Cię Elu bardzo Serdecznie ;)
Do Eli
Dodane przez Nikodem w dniu - 2013-06-01 09:00:41
Ela Ty znasz co to miłość? :eek nic bardziej mylnego.Księża ranią i to nie jest miłość. Uwierz mi.Prawdziwa miłość nie rani i nie krzywdzi.Pamiętaj o tym.Prawdziwa miłość to dobro a nie zło.Jeśli płakałaś przez tego księdza on nie jest godzien Twojej miłości. Zrozum to.To nie jest miłość.Całuski :)
Dodane przez Noe w dniu - 2013-06-01 08:53:06
DZIŚ JUŻ NIE MA KSIĘŻY Z PRAWDZIWEGO POWOŁANIA.ZNAM DZIEWCZYNE KTÓRA BŁAGAŁA KSIĘDZA ŻEBY JĄ PRZEPROSIŁ ZA TO ŻE JĄ WYKORZYSTAŁ.ON ŚMIAŁ SIĘ JEJ W TWARZ I TAK JĄ NIE PRZEPROSIŁ A ONA Z ROZPACZY I BÓLU POCIĘŁA SIĘ ŻYLETKĄ :?
Dodane przez Chrześcijan w dniu - 2013-06-01 08:38:32
Każdy ksiądz powinien innym dawać dobry przykład.A jeśli ksiądz swoimi czynami sieje zgorszenie to nie jest księdzem z powołania Pewnie że każdy człowiek jest człowiekiem słabym i grzesznym ale jeśli ksiądz sypia z kobietą świadomie i dobrowolnie jeśli obiecuje kobiecie życie z nią a potem ją ignoruje lekceważy nawet ją nie przeprosi popełnia grzech ciężki.Po prostu taki ksiądz kpi z ludzkich uczuć traktuje kobiete jak śmiecia jak rzecz którą można na krótką chwile się zabawić i rzucić.Taki ksiądz nie powinien być księdzem bo swoim postępowaniem zabija dobro w drugim człowieku.Sam powinien zgłosić się do biskupa i szczerze wyznać co zrobił :roll
Dodane przez w dniu - 2013-05-30 21:59:15
O cuda, cuda dzisiaj niepojęte! 
 
Cóż Ci się Jezu spodobało we mnie 
 
Żeś z tronu chwały zszedł  
 
w mej duszy ciernie 
 
 
Jezus jest we mnie, w moim sercu żyje. 
 
On jest mój, a ja Jego wyłącznie, jedynie 
 
Serce Jezusa w moim sercu bije 
 
Krew Przenajświętrza w moich żyłach płynie. 
 
 
W tym cudownym dniu 
może to będzie Ci miłe, może tak oddam Ci Chwałę Przenajświętsza Trójco,  
Cudowny Pokarmie i Napoju Życia 
 
co ja bym bez Ciebie dziś zrobiła 
chwała Ci Serce Jezusa za wszystkie bogactwo Twych Łask. Brakuje mi słów, by Cię wysławić Boże mój. Bądź uwielbiony na wieki!  
Ty pokornym dajesz się czuć, to prawda pewna...Dzięki Ci Panie :cry 
 
pozdrawiam Was wszystkich kochających i szukających...Wiem co to miłość... 
 
Dorotko odezwij się.  
Ela
Dodane przez w dniu - 2013-05-30 14:52:12
Nie przesadzajmy są i normalni księża sama takich znam, ale niestety już w mniejszości....
Dodane przez Gość w dniu - 2013-05-30 13:54:09
Najwidoczniej miała jakąś sprawe skoro poszła na plebanie.A że tak się stanie skąd to mogła wiedzieć :roll
czy są porządni?
Dodane przez w dniu - 2013-05-30 07:25:08
Ksiądz to osoba inna, dziwna, niestety nie taka, jak ludzie sobie wyobrażają, jak by chcieli, musieliby stać się przyjaciółmi Boga i ludzi a tak są przyjaciółmi pieniędzy, zaszczytów, przyjemności, obłudy. Chociażby te wycieczki, pielgrzymki, wyjazdy wspólne i ich prywatne - kogo szarego stać? Może tylko pozazdrościć, kiedy ogląda relacje foto - internetowskie, ludzi pysznych, to szczęście na ich twarzach - podczas kiedy inni np. moja koleżanka - płaczą bo brakuje im pieniędzy na rachunki i chleb. Cały czas duszę się tym światem, nie potrafię być szczęśliwa, kiedy inni płaczą...kiedy ktoś kogo znam żyje w udręce psychicznej...no pewnie, co ja mogę zrobić? pewnie, czasem każde sumienie się znieczuli. A zrobić każdy może dużo - chociażby odmówić sobie przyjemności a wspomóc drobnym pieniążkiem dziecko obdarte - ono sobie nie kupi alkoholu...Taki świat... :cry Już się nie dziwię się, ze są ludzie którzy modlą o śmierć.
milość
Dodane przez w dniu - 2013-05-29 21:41:09
Nie wiem co wam powiedzieć kochani, ale ja myślę Pan Bóg po coś wszystko to świetnie planuje i układa. Jednak miejcie kochani świadomość, że w Najświętszy plan Boga, miesza się zawsze demon. To on walczy z Bogiem o każdą duszę. Niestety smutne jest to, że niewielu pojmuje Wolę Bożą, a ona jest przecież zawarta jest w 10 przykazaniach i najważniejszym przykazaniu miłości. Nie cudzołóż znaczy nie popełniaj grzechów cudzołóstwa. Bóg wie jak ci ciężko opanować uczucia, bo są stany, które są właściwie chorobą ale ofiaruj wszystko i zamień w pokorne wzdychanie o ratunek. Bóg cię nie opuści, nie zawiedzie - to prawda niezmienna i najszczęśliwsza wiadomość mojego życia, może być i twojego, jeśli tylko będziesz tego pragnąć.  
Co dobrego człowiek osiąga, kiedy obraża Boga? Za wszystko człowiek odpowie, nic mu nie będzie zapomniane, pokuta będzie bardzo bolesna. Po co wiec utwierdzać się w grzesznych stanach, przecież wiemy, że Sprawiedliwość Boża jest wielka, a Miłosierdzia dostępują ci, którzy żałują a l e w t y m ż y c i u.  
 
Jest niedziela. Wstaję rano, czuję wyraźnie czyjaś obecność, czuję, jakby ktoś niewidzialny był ze mną, czuję szczęście i pokój. Czuję coś, dzięki czemu mogłabym podjąć ostateczną decyzję i pofrunąć na skrzydłach do niego. Takich stanów, przez cały okres znajomości. doświadczyłam niezliczoną ilość razy. Zawsze wtedy męczyłam się z uczuciami i męka trwa do czasu aż biorę do ręki różaniec. Czemu Matka Boża zawsze to gasi, zawsze to tłumi, wycisza - czemu? Ona, kochana wie, że to niebezpieczeństwo duszy! Tak, w takim stanie nie można funkcjonować, to diabeł omamia. W tak gwałtownych uczuciach można popełnić głupstwo. Cały czas zadaję sobie pytanie czyja to obecność? Czy na pewno jego, kochanego, przez to Boża? Co to wszystko znaczy? W to wszystko miesza się diabeł, jestem tego pewna. Uważajcie. 
Wiem, że to może znaczyć, że on myśli lub się modli za mnie. Ale uwierzcie, zawsze wtedy zwracam się do Boga, i to owładniecie miłością, zawsze koi jedynie Łaska Boża. Nagle wycisza się to wszystko, wraca rozsądek. Módlcie się i wam się uda.  
Można kogoś kochać i ja kocham, ale rezygnuję z realizacji tej miłości - i robię to dla Boga i mam nadzieję, że stany już wracać nie będą. 
Pozdrawiam
do Gościa
Dodane przez w dniu - 2013-05-28 23:25:24
Po co ta kobieta była na tej plebanii sama? 
 
Przecież o tym incydencie trzeba jak najprędzej powiadomić biskupa. 
 
Ja kocham jednego drania, ale on o tym nigdy się nie dowie.
gdyńscy księża
Dodane przez bellavi w dniu - 2013-05-28 19:19:59
nie są lepsi, nasz wikary jeździ beemą, ma motocykl i kochankę na boku, a nikt nie ma odwagi mu powiedzieć nic wprost. co za człowiek!
Dodane przez Gość w dniu - 2013-05-28 10:36:04
Kobieta może nie chcieć kontaktów z księdzem ale znam przypadek gdy ksiądz na plebanii siłą zmusił kobiete do tego czego on chciał a że nie było świadków na plebanii ksiądz z przyjemnością robił co chciał wbrew jej woli a że był silniejszy od niej ona nie miała szans się bronić.Jeśli ksiądz unika kobiety może być tak że jest zakochany i nie chce grzeszyć.Może być też na odwrót że ksiądz zabawił się nią i teraz jej unika bo szuka nowej ofiary nowej zdobyczy.Trzymajcie dystans do księży nie warto psuć sobie opinii z powodu księdza. Nie warto zadawać ból grzechem Jezusowi. Jest tysiące wolnych mężczyzn.Ksiądz nie jest dla nas.Pamiętajmy że jest to wysłannik Boga.Nie warto niszczyć swoje małżeństwo swoją rodzine dla księdza.Księża owszem grzeszą ale zawsze trwają w Kapłaństwie.Nie rezygnuj z Boga! Ksiądz ma swoje powołanie.Panuj nad sobą :roll
Dodane przez w dniu - 2013-05-27 18:29:16
Czytam tak te Wasze komentarze i zastanawiam się dlaczego tak mało wpisów jest przez samych księży czyżby zgadzali się z tymi tu wszystkimi opiniami kobiet?Czy może naprawdę nie ma już zdanego porządnego księdza?
Dodane przez w dniu - 2013-05-27 13:49:24
No Ponka jakie masz pojęcie o tym wszyskim :roll  
Mężatki dla wytrawnych graczy? Chyba dla wytrawnych sk...ów. Jak ktoś jest taki to nie ma znaczenia czy mężatka, rozwódka czy panna. Najgorzej to chyba jak młoda dziewczyna która ma całe życie przed sobą. A taki kochaś zabawi się jej uczuciami a póżniej nagle mu się odwidzi i co wtedy??? Czasem jak tak człowiek się naczyta to aż trudno uwierzyć że dzieją się takie rzeczy :eek
Do Marii
Dodane przez kasik w dniu - 2013-05-25 23:42:55
Właśnie,jesli unika to kocha...? u mnie w parafii był ksiądz który zachowywał sie tak jakbym mu sie podobala i po jego spojrzeniach az były jak to sie mówi motyle w brzuchu i nagle jakby czar prysł. Zaczął mnie właśnie unikać,potem przeniósł sie do innej parafii. Teraz jak próbuje sie z nim skontaktować przez maila to nie odpisuje...Chyba byłoby prościej i łatwiej mi to zrozumieć jeśli by cokolwiek odpisał nawet to że mam o nim zapomniec i więcej sie nie odzywać,ale nie lepiej postapić tak jak teraz...zranić nie odpisująć i dlaczego mi to robi? nie moge tego zrozumieć,dlaczego nie chce porozmawiać...
do Ponki
Dodane przez w dniu - 2013-05-24 22:45:58
JAK KOBIETA NIE CHCE, NIE ZYCZY SOBIE,TO PRZECIEŻ 
 
ON JEJ NIE ZMUSI. A ZE WSZYSCY, BEZ WYJĄTKU, CIĄGNĄ DO KOBIET - najprościej nie ulegać, OMIJAC, UDAWAĆ NIEROZUMNĄ.  
 
NIE ZRZUCAJCIE WINY TRYLKO NA NICH.
Dodane przez w dniu - 2013-05-24 22:19:47
miłość = szacunek = dobro  
tak pewnego razu, uczył dzieci na kazaniu  
pewien x :roll  
 
a że sam za chwilę urządził widowisko związane z brakiem szacunku!!!!! :upset :?  
już wolę jak podrywają, bo jak publicznie poniżają, to widzę tylko w nich potwora z paszczą rozwaloną, wielką bestię... 
 
żeby każdy czuł się w Kościele jak w rodzinie...pobożne życzenia. Dosyć, że Kościół jest podzielony i trwa ta wielka walka o każdą duszę. To jeszcze oni ten rozłam powiększają poprzez rozłamy wewnętrzne. Już diabeł wyrywa...i walczy o te najbardziej święte.  
Wiecie co, wywyższanie jednych nad drugich, poszukiwanie tych godnych nad tych niegodnych, stawianie człowieka w miejsce lub na miarę bóstwa to istota nazizmu a dlaczego tak jest, że jakaś tam pani, jest tak czczona przez księdza jak bóstwo, dlaczego akurat ta pani, która nie żałuje sobie, jak trzeba komuś dołożyć.  
co???? czcić? i pryncypała prawie czcić, no ...grin NIE!!!!!!!!!!!!!!!  
 
To Hitler wołał o cześć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!W chrześcijaństwie tylko Bóg jest godzien wszelkiej czci!!!!!!!!!!!!
Do Marii
Dodane przez w dniu - 2013-05-23 23:03:39
CZY TO ZNACZY, ŻE JEŚLI KSIĄDZ UNIKA KOBIETY, TO JĄ KOCHA? Unika i stosuje chwyty zawierające szyfr:  
...znaczące spojrzenia, wpatrywanie się 
zamyślenie, dekoncentracja, euforia 
innym razem irytacja, zniecierpliwienie, brak szacunku  
 
Co ja mam myśleć, nie wiem...  
czy to możliwe?  
byłoby mi może łatwiej zrozumieć tego człowieka- gdybym miała pewność. Ale jak mieć pewność, kiedy inni stwierdzają "ciebie on traktuje inaczej niż wszystkich, gorzej". Czegoś tu nie potrafię zrozumieć - zazwyczaj jeśli mamy do kogoś pretensje - to unikamy tej osoby tak, ale i jej wzroku...czemu wobec tego ma miejsce to zatapianie w zapatrzeniu. 
Od kilku dniu, mam tylko jedną modlitwę na ustach: "Pomóż mi Boże wydostać się z tego zaangażowania w życie Kościoła...".
do Marii
Dodane przez w dniu - 2013-05-23 15:21:00
To nie jest miłość. To żadne uczucie.
Prowokacja i ostrzeżenie
Dodane przez Ponka w dniu - 2013-05-23 14:46:03
Drogie kobiety - szczególnie panny i rozwódki,ale też i mężatki. Ostrzegam Was przed zgubnym wpływem księżowskiej troski. Ofiar wypatrują już w konfesjonale. Jeżeli chcecie przekonać się o ich intencjach zróbcie prowokację za pomocą sms czy innych form kontaktu podając się za inną dziewczynę i zobaczycie, że do seksu pierwsi! Szukają "bezpiecznych" kontaktów! Mężatki i rozwódki w 1 kolejności dla wytrawnych graczy. Za panny biorą się Ci nieco wrażliwsi, bo tu rzeczywiście może zdarzyć się afekt. To wytrawni gracze, kochankowie pełną parą. Uprawiają seks, masturbują się, oglądają pornografię. O mały włos i ja nie uległam, ale przejrzałam typka. Uważajcie! ps. on nigdy nie przyzna się wam, że jest księdzem - po tym poznacie oszustów i cwaniaków, ale wy wiecie kim oni są naprawdę.
szalona miłość księdza i kobiety
Dodane przez Maria w dniu - 2013-05-22 20:59:37
Kobieto, przecież ta "miłość" nie spadła nagle jak huragan, musiała sie jakoś rozpocząć, trzeba było po zorientowaniu się, że "coś nie tak" - natychmiast przerwać miłe spotkania i rozmowy. To samo dotyczy księdza. Po prostu należy w takiej sytuacji unikać takiej kobiety, której to znajomość doprowadza do takiego końca. Ni okłamujcie się Panu Bogu,. nie wmawiajcie, że "On to rozumie".
Jaka jest wina tego księdza?
Dodane przez do riki w dniu - 2013-05-20 21:30:10
Jaki to rodzaj pracy wykonywałaś? Osoby pracujące przy Kościele muszą cieszyć się nieposzlakowaną opinią a niby po co on miał trzymać rozwódkę, która sobie znalazła nagle dobrego partnera. Przecież ten nowy związek to cudzołóstwo. Nie dziwię mu się. A że cię namówił, by skończyć z koszmarem małżeńskim - miał takie prawo, chciał dobrze - Kościół dopuszcza separację dla dobra dzieci, wtedy, gdy pożycie nie jest możliwe m.in. w sytuacji przemocy fizycznej także psychicznej. A ten dobry partner to w końcu kto? Bądź wobec siebie prawdziwa i sprawiedliwa. Porozmawiaj jeszcze z tym księdzem. Nie sądzę, by ten ksiądz był znieczulony na krzywdę dzieci. Coś to mało prawdy... 
 
Nie sądzę, żeby ten ksiądz chciał cię pozyskać i był zazdrosny czy coś tym rodzaju... prędzej chciał byś normalnie funkcjonowała. A że pojawił się partner, no to wara do partnera. Taka kolej rzeczy...
Dodane przez w dniu - 2013-05-20 12:43:15
Riko coś tu namieszałaś. Jakieś to dziwne co piszesz. Nie wiadomo o co Ci chodzi. Ale wszystkiego dobrego:)
Dodane przez rika w dniu - 2013-05-20 07:47:20
mieszkanie wynajęłam,dzieci poszły ze mną bo z ojcem żadne nie chciało zostać nawet nie utrzymują z nim kontaktu
Dodane przez w dniu - 2013-05-19 18:53:17
Droga Riko 
w jakim sensie zostalasz bez dachu nad glowa? Maz wyrzucil z domu tez dzieci???
Dodane przez rika w dniu - 2013-05-19 13:04:20
gwoli uzupełnienia....moje małżeństwo rozpadło się dawno temu przez alkohol i kochankę męża,ten x mnie skutecznie namawiał ,podjudzał że nie mogę sobie pozwolić na takie poniżanie i wyzwiska...i kochane kobietki..ja z nim nie spałam,ja u niego pracowałam,wyprowadziłam się z domu bo już się żyć nie dało...a kiedy poznałam mojego obecnego partnera..dobrego człowieka z resztą,urodziłam dziecko to on mnie wywalił z pracy,zostałam bez domu i bez pracy...i to mnie właśnie boli najbardziej,jak można kogoś tak potraktować,tym bardziej że to stery grzyb,który nie może się nawet podobać i żaden romans nawet nie wchodzil w grę.To tyle...ku przestrodze,nie dajcie im się omamić..bo wcześniej czy później taki X i tak sie wypnie,za dobrze ich znam,za dużo widziałam i za dużo wiem,pozdrawiam.
Dodane przez w dniu - 2013-05-19 12:31:47
Czy księdzem można nazwać kogoś przez kogo Twoja wiara gaśnie? Czy księdzem można nazwać kogoś kto wyrządza krzywdę, nic o Tobie nie wiedząc obraża? Jak ktoś taki może siedzieć w konfesjonale i słuchać Twoich grzechów? Czy Komunia przyjęta od takiego księdza jest ważna? Chyba nie. 
Księża wymagają od innych nie widząc co sami czynią .
Do pominiętej
Dodane przez Józek w dniu - 2013-05-19 00:50:36
Napisz jeszcze raz. Twój post skasował się przypadkiem.
Dodane przez w dniu - 2013-05-18 14:20:07
Kobieto szkoda mi Ciebie i to tak bardzo szczerze. To było do przewidzenia. A kuria? Cóż Ci kuria pomoże? Pójdziesz i powiesz że miałaś romans z księdzem i mąż Cię z domu wygonił i teraz potrzebujesz pomocy? Pewnie jakoś tam tego księdza mogą ukarać tzn/. przeniosą go do innej parafii i tyle. Przecież on nie ma wobec Ciebie i Twoich dzieci żadnych zobowiązań. Teraz niestety musisz się wziąć w garść i zacząć myśleć. Jeśli Ci mąż wybaczy to dobrze, a jak nie ma na to szans to sama musisz sobie życie od nowa zorganizować i na przyszłość myśleć. 
A dodam tylko od siebie,że ksiądz który wchodzi w taki układ z mężatką powinien mieć obcięte jaja!!!!!!!!!!!!
Dodane przez w dniu - 2013-05-17 23:49:47
JÓZEK,DLACZEGO NIE DAJESZ MOJEGO POSTU,PRZECIEŻ NIE JEST OBRAŹLIWY.
Dodane przez w dniu - 2013-05-17 12:02:41
Można kogoś kochać, ale nie za wszelką cenę! Miłość to również oddanie komuś wolności, to rozwaga, to używanie rozumu.  
 
Że szalał, to szalał, już mu przeszło a teraz rozum doszedł do głosu. I on nie powróci na złą drogę. No widzisz, niepotrzebnie uległaś. Ale dobrze, że to napisałaś. Może kogoś uratowałaś, może ktoś nie popełni takiego samego błędu.
Dodane przez w dniu - 2013-05-17 11:36:28
Tak, widziały gały co brały! 
 
Ja wiem co znaczy, kiedy ksiądz żywi uczucia, a kobieta nie chce ich odwzajemnić. Wiem, wiem  
wydaje mi się, że miałam taką sytuację. Relacje z tym księdzem były opłakane, BEZPODSTAWNIE!  
 
Ich uczucia - to fałszywe uczucia, tak mówi mi sumienie. Oni chcą być kochani i dlatego tak się dzieje. I te baby latają tam nie wiadomo po co? Głupota z górnej półki! Jak głupie, niech latają. Wielkie osoby duchowne! Zawsze któryś musi obrażać Boga cudzołóstwami! Piekło otwarte!  
 
Rika, ciężko mi ciebie zrozumieć! ty chcesz dobrych rad? Ty klęknij lepiej na kolana, zdradziłaś męża z księdzem! Potępiam twój czyn! Zniszczyłaś męża a dzieci ogłupiłaś swoją durną decyzją! Zniszczyłaś ognisko domowe, zniszczyłaś Kościół domowy i teraz ciebie Bóg zniszczy. Nie musiałaś mu ulegać. Mogłaś go zostawić, on poszedłby do innej i po sprawie! Teraz idź do męża i proś go o wybaczenie!
do riki
Dodane przez w dniu - 2013-05-17 07:45:46
Nie rozumiem, chyba nigdy na tej stronie nie byłaś. Przecież tyle można przeczytać złego o nich. Można było się poduczyć. Dobrze, że ta strona jest. Dużo prawdy można się o nich dowiedzieć.  
 
Droga Riko 
 
Ja Cię nie potępiam. Ale w tej sytuacji, radzę na kolana przed mężem. To jest Twoja droga do Boga.  
Jak myślisz, dlaczego się ten księże nie odzywa? Bo się zląkł i nic nie zrobi. Oni nie chcą mężatek z dziećmi, ale chcą panienki też do czasu. Pobawił się i powiedział ci adieu... 
 
A poza tym, coś tu nie gra psychologicznie. 
 
Dlaczego uganiałaś się za księdzem jak nastolatka, matka, która ma dzieci! Zastanów się czy sama sobie nie powinnaś wymierzyć cięgów jak się należy. Co ten mąż przeżył? Zasłużył na to? Pojawia się pytanie "czy żałujesz, że zrobiłaś źle?" Czy wiesz, że może stać się tak, że już nigdy do domu nie powrócisz.  
Zadziwiająco podobny opis do losu mojej koleżanki. Ją też mąż wyrzucił z domu i zostawił na pastwie ludzi, którzy jej jednak pomogli a po cichu kpili i szydzili ile weszło. Niestety to są ceny, jakie płaci się Bogu za grzeszne związki z księżmi.  
 
Nic, tylko żałuj za te grzechy i zostaw tego księdza. Szukaj pomocy u Boga, on poniżonych wywyższa. Trzeba tylko być cierpliwym.  
 
Miłość, piękne uczucie, nie wyrządzi nikomu krzywdy. Ona jest zawsze wybaczająca i gotowa pomóc. Tylko czy naprawdę kochacie?
Dodane przez w dniu - 2013-05-16 17:57:44
Byłaś matką i żoną, zrobiłaś z siebie dz..kę. tak idź do kurii , na pewno Ci pomogą. gdzie Ty masz mózg? jak nie potępiać jak samo się o to prosi. 
Jaki ksiądz wszedłby w coś tak chorego jak romans z mężatką? Tylko Twojego pokroju.
Dodane przez rika w dniu - 2013-05-16 14:03:49
Witam,proszę o dobre rady co robić,ksiądz rozbił moje małżeństwo,owszem błąd...uległam,zostałam z dziećmi bez dachu nad głową,co w tej sytuacji zrobić?gdy wyprowadziłam się z domu on sie zupełnie odsunął,nawet na esemesy nie odpowiada,a ja potrzebuje pomocy,może do kurii się udać ?sama już nie wiem co robić...i nie potępiajcie...wina jest zawsze z dwóch stron ale to on skutecznie zawracał mi w głowie.
Do: 2013-05-04 22:46:42
Dodane przez w dniu - 2013-05-15 20:28:25
A te kobiety to co? Wiedziały gały co brały:)
Dodane przez w dniu - 2013-05-15 15:49:57
O dzisiejszych księżach można przeczytać więcej złego niż dobrego.  
Wniosek: mało jest księży z powołania. Pewnie 3/4 nie ma żadnego powołania. Pewnie ogromna ich ilość to pomyleńcy życiowi, którzy są księżmi, tylko dlatego, że mają sytuację materialną w miarę stabilną. Przecież na lewo i na prawo kochaneczki, jako nie dosłownie, to duchowe dziwki ale są wszechobecne w duszach tych świń, co stają bezprawnie przed Pańskim Ołtarzem.
świadectwo ich dobroci
Dodane przez w dniu - 2013-05-13 22:54:51
Dzisiaj śnił mi się zły, diabeł: cry - zadawał mi wielki ból, silnymi uderzeniami, że aż się obudziłam. Nieziemski potwór!!!!!  
 
I proszę: 
 
doświadczyłam wiele bólu psychicznego od "wspaniałego" księdza, płakałam na głos pierwszy raz w życiu 40 minut, razem ze mną moje dziecko!!!!!!, które wyło dosłownie widząc ból matki.  
Poniżają przy świadkach!!! To potwory!!! Dziecko, które widzi jak matka gorzko płacze przez księdza..????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :cry  
Nic więcej już nie powiem, nic więcej już nie wypowiem, czekam na Sąd Boży!
Dodane przez w dniu - 2013-05-12 17:32:35
miłosć nie zadaje ran, nie krzywdzi.czy ksiądz który nie potrafi nawet powiedzieć przepraszam kocha? jak ma uczyć innych miłości skoro sam nie potrafi kochać?  
Ksiądz powinien być ostatnią osobą od której otrzymujesz to co złe.
Dodane przez w dniu - 2013-05-10 06:23:44
odpowiedź: NIE KAŻDA MIŁOŚĆ JEST Z BOGA. CZASEM MA MIEJSCE TAKIE DZIWNE POZWOLENIE NA DZIAŁANIE W SZEROKIM WYMIARZE - WYOBRAŹNI. FANABERIE I WYTWORY WYOBRAŹNI, TRZEBA LECZYĆ.  
taka głupia wyobraża sobie nie wiadomo co, a prawda, rzeczywistość jest zupełnie inna. Po rozum do głowy...  
Dodane przez w dniu - 2013-05-08 14:20:27
Czy każda miłość jest z Boga? A miłość to przecież dobro, pokój, zgoda, przebaczenie, otwarte serce dla drugiego człowieka, zdolność empatii... 
miłość nie zadaje ran, nie krzywdzi...  
 
Zrozumieć takiego... który podobno kocha a jest podły do potęgi entej.
Dodane przez w dniu - 2013-05-04 22:46:42
Nie mieszaj tu Boga do tego bo to nie On stawia wam księżom kobiete na swej drodze sami się uganiacie za nimi i potem piszecie tu głupoty! Człowiek ma silną wole w Bogu przyjmując Sakramenty Święte nie straszny mu sam diabeł.A jak wy kapłani ganiacie za kobietami to się później nie dziwcie że Ludzie zamiast chodzić do Kościoła plują na wasz widok.Hańbicie sami swój Sakrament Kapłaństwa! :grin :grin
Dodane przez w dniu - 2013-05-04 19:49:03
Gdy dotykam sobą  
serca Twego,  
gdy mą w o l ę  
s k ł a d a m  
u T w y c h s t ó p,  
kiedy to, co wokół mnie  
niknie w cień światłości Twej. 
 
Uwielbiam Cię,  
uwielbiam Cię,  
bo mego życia sens to wielbić Cię! 
 
Bądź uwielbiony w tej miłości,  
którą dałeś Panie. Amen
Żyjcie w pokoju i miłości
Dodane przez w dniu - 2013-05-04 03:57:27
"Muszę wyjaśnić każdej pojedynczej osobie żyjącej dzisiaj na tej ziemi, jak ważny jest ofiarowany wam czas. Ja nigdy nie ingerowałem w ludzką wolną wolę, gdyż jest to jeden z największych Darów ofiarowanych ludzkości i nigdy nie może być on odebrany. Z drugiej zaś strony szatan zakłóca ludzką wolną wolę i niezmordowanie usiłuje zniewolić umysł człowieka i ukraść jego duszę, i to od samego początku. 
 
Musicie postępować zgodnie z Dziesięcioma Przykazaniami — dokładnie tak, jak zostało to sformułowane przez Mojego Ojca, w przeciwnym bowiem wypadku nie możecie mówić, że jesteście Moi. 
 
Tak wiele dusz nie wchodzi do Nieba, a wiele musi cierpieć wymagane oczyszczenie, aby mogły stać się godne wejścia do Mojego Królestwa. Lecz o wiele więcej dusz jest wrzucanych do wiecznej ciemności. Tak wielu uświadamia sobie, jak obrażali Boga, w ciągu pierwszych minut od swojej ziemskiej śmierci. O, jakże są oni wówczas przerażeni i jakże smutni. Zdają sobie sprawę, że ich czas na pokutę przeminął i że na tym etapie jest już dla nich za późno. 
 
Dlaczego nie rozumiecie, że śmierć może nastąpić w każdej chwili? Musicie wiedzieć, że jeżeli obrażacie Boga, musicie walczyć, aby zmienić swoje postępowanie — aby znaleźć pokój. Tylko wtedy, kiedy unikacie grzechu i nieustannie próbujecie zmieniać na lepszy sposób, w jaki traktujecie innych, odnajdziecie prawdziwy pokój. Kiedy odnajdziecie pokój w swojej duszy — który nadejść może tylko wtedy, jeżeli walczycie z grzechem i okazujecie skruchę za złe uczynki — wtedy znajdziecie się bliżej Boga. 
 
Każdego dnia musicie zadawać sobie pytanie: Czy Bóg zaaprobowałby moje obecne postępowanie? Jaka jest odpowiedź — będziecie wiedzieć w swoim sercu." 
za ostrzezenie.wordpress.com
Dodane przez w dniu - 2013-05-03 21:57:04
a te głupie ich kochają , piszesz. a sama co tutaj robisz, czego szukasz na tym forum? nie każdy ksiądz jest zły. na tym forum jest mnóstwo przypadków gdzie ktoś został zraniony przez księdza ale nie wszyscy oni tacy są. czasami to ksiądz jest uosobieniem zła, czasami kobieta która ugania się za nim. ja pozostaję w przekonaniu że wszystko jest po coś, Bóg coś daje ale to od człowieka zależy jak to wykorzysta. na pewno nie pochodzi od Boga coś co mogłoby rozbić rodzinę, jak tu niżej pisała pewna pani która ma męża i dzieci. jest dużo przypadków gdzie kobieta sama sobie coś wmawia bo ksiądz na nią pare razy spojrzy, czasami sam ksiadz prowokuje ale nie wsadzajmy wszystkich do jednego worka. są tez i dobrzy księza
Dodane przez w dniu - 2013-05-03 12:17:50
Nie wiemy dlaczego Pan Bóg stawia na naszej drodze kapłana, który chce zachwiać naszą wiarą. To bardzo boli, że jedną osobę on czci i szanuje a drugą poniża. Przecież ta druga też ma swoje życie, ma swoje problemy, swoje udręki...czy i ona nie może mieć w tym kapłanie również przyjaciela?? Dlaczego on ją odrzuca, rani, podważa autorytet i budzi depresję? Człowiek to nie maszyna, którą się nastawi, kopnie. Przychodzi czas taki...czas boleści, kiedy człowiek żyjąc, stwierdza, że nie ma w nim życia.
Dodane przez w dniu - 2013-05-03 12:09:34
Przykłady złej spowiedzi:  
- Kto nie chce naprawić wyrządzonej krzywdy, choć może to zrobić.  
- Złe są spowiedzi dziewczyny, która utrzymuje niebezpieczne stosunki i nie chce ich zerwać.  
- Gdy gwałtowne uniesienia przedstawia się jako zwykłą niecierpliwość.  
- Gdy rozmowy niemoralne i rodzące zgorszenie przedstawia się jako nieco zbyt swobodne wypowiedzi.  
- Gdy obmowy oszczerstwa określa się jako niekorzystne wyrażanie się o bliźnim.  
- Gdy ktoś spowiada się, że źle mówił o ludziach – a nie mówi że np. wyrażał się tak o swoim duszpasterzu – którego dobre imię jest rzeczą szczególnie ważną.  
- Gdy ktoś spowiada się, że wystąpił przeciwko moralności, ale przemilcza to że chciał zachwiał wiarę młodej osoby po to, żeby łatwiej zgodziła się ulec waszej żądzy.  
- Gdy dziewczyna spowiada się, że stroiła się po to żeby się przypodobać innym, a nie dodaje, że miała zamiar budzić w nich złe myśli.  
- Ojciec mówi, że chodził do knajpy, że się upił, a milczy o zgorszeniu, jakie dał całej rodzinie.  
- Gdy ktoś mówi niektóre grzechy tak cicho, żeby spowiednik ich nie usłyszał. 
 
za: adam-czlowiek.blogspot.com
do Ciebie zakochanej
Dodane przez w dniu - 2013-05-03 11:55:33
odrzuć, odrzuć proszę....miałam poznanie, że to miłość zła, że to miłość do kogoś, kogo się powinno po ludzku ubóstwiać ale przez niego dochodzić do Boga, bo to On, Bóg, bez którego nic się by nie stało, jest najważniejszy. 
 
Tak chcę kochać...nawet kocham bardzo...ale Boże pragnę, aby ludzka miłość odeszła. Pragnę, aby on kochał tak samo z oczyma uniesionymi w górę, do Ciebie. Amen
sama oprzytomnij!
Dodane przez w dniu - 2013-05-02 23:21:06
do Dodane przez w dniu - 2013-05-01 21:35:15 
 
Najgorzej zdenerwowało mnie to oskarżenie o winę. No widzisz, ja też bym pragnęła poznać swoją winę. Przynajmniej wiedziałbym jakie pochodzenie tych ciosów psychicznych, przynajmniej usprawiedliwiłabym tych, co gadają aż huczy!!! Ksiądz poniżył mnie na Mszy Św. Nie wiem, czy ten człowiek duchowny, chce zabić ciało, bo wiarę już mi prawie zabił.  
Dziś nie bez przyczyny, domyślam się za dopustem Bożym tak się stało, przyszła do mnie pewna osoba i powiedziała mi, że ludzie bardzo rozmawiają na mój temat i tego księdza. Wiedzą, że ten ksiądz mnie nie szanuje, że traktuje mnie źle. Jak żyć, może ktoś mi da receptę co dalej robić? Biskup tutaj nie pomoże.  
...bo życie dla mnie nie ma już sensu.:cry
Dodane przez w dniu - 2013-05-02 19:19:52
Tak tak, najlepiej omijać "kochanych księży". a te głupie jeszcze ich kochają. 
 
Dodane przez w dniu - 2013-05-01 21:35:15
Kobieto oprzytomnij czy Ty słyszysz samą siebie?!! Znasz księdza z bliska?! A kto Ci kazał go poznawać?! Ksiądz jest Kapłanem przyjął Sakrament Święty i bez względu na to czy był wobec kogoś niesprawiedliwy sądzić będzie go Bóg.Płakałaś przez księdza? Więc pytam co takiego was poróżniło że płakałaś przez niego? Księża potrafią być nie w porządku.Nawet jeśli popełniłaś jakikolwiek błąd zadając się z księdzem zawsze możesz się zmienić i zacznij od dziś.Jest miesiąc maj czas nabożeństw majowych poświęconych Maryi pójdz do Kościoła ale nie do księdza tylko do Boga.Przez księdza nie wolno płakać on przyjął Sakrament Kapłaństwa.Jeśli Ciebie oczernił zgłoś to do biskupa.Biskup może go przenieść do innej parafii :roll
do Mądrości Bożej
Dodane przez w dniu - 2013-04-29 14:26:42
Pogląd i myśl człowieka, który jest widzem i człowiekiem modlitwy wspólnoty Kościoła ale tylko "na kościele".  
Nic nie wiesz o księżach. Nie masz zielonego pojęcia o dzisiejszych księżulkach.  
Ja znam wielu z bliska, o każdym z nich nie jestem w stanie powiedzieć dobrze. Żaden z nich nigdy nie pokazał się w moich jako świadek Jezusa Chrystusa. Na przykład teraz mam do czynienia z dwoma takimi, którzy są dla mnie uosobieniem zła pod tytułem: stronniczość, niesprawiedliwość, PONIŻENIE,brak szacunku, ODTRĄCENIE; zła, które w moich oczach jest potwornością, zła, które rodzi wojny, waśnie...A skąd się wzięły wojny na świecie? Właśnie z niesprawiedliwości. Posłuchaj człowieku kim byś nie był, to nie są anioły. Wczoraj płakałam przez jednego pół dnia. Dzisiaj na wspomnienie wczorajszego dnia, miałam stan przedzawałowy i konieczna była wizyta lekarza.:cry I nie chcę, byś człowieku myślał, że tutaj chodzi o miłosne rozgrywki, nie! Podłoże relacji to zaangażowanie w Kościele. Oczywiście wiem, że mogę wydać negatywny sąd o dobrym kapłanie. Tylko ja takiego jeszcze nie spotkałam.:cry A z dziecięcych i młodzieńczych lat, wiem tyle co ty.
trauma spełnienia...
Dodane przez landree w dniu - 2013-04-29 00:33:53
drodzy!! jak bolesne rzeczy spotykają człowieka!! nie będę wchodził w filozofię i morały, ale przecież każdy kapłan zna, że "dwóm panom służyć nie można..." kogoś trzeba zaniedbywać, z regóły pada na Boga! nikt nie musi być księdzem! Z drugiej strony kapłąństwo to wielki, niezniszczalny ślad na duszy człowieka, wielu świętych i mistyków dane miało ujrzeć moc i potęgę kapłana przez namaszczenie... przez to ma on władzę nad DEMONEM, to nie są żarty! kiedy duchowny nie dba o ŁASKĘ przez stałą pracę nad sobą min. brewiarz i modlitwę, z wolna traci ochronę pozwalając na dostęp SZATANA! to już o włos od upadku, a o to wlaśnie chodzi złemu! i nie w tym rzecz, że Bóg mieszka w każdym człowieku, to zamydlanie sprawy, żołnierz Chrystusa powołany jest pomagać owieczkom trafić do Nieba tą trudną drogą, a kiedy rzuci się w ramiona kobiety i namiętności, jak daleko i szybko odsuwa go to od łaski, źródła odporności na WSZELKIE pokusy, bo człowiek sam z reguły upadnie szybko, znane są przypadki, że dary i charyzmaty znikały u tych, którzy oddalali się od Boga, to są znane i oczywiste sprawy... pozdrawiam serdecznie!
Dodane przez Mądrość Boża w dniu - 2013-04-28 19:21:25
Kapłan jest święcony na wieki,nawet w wieczności dusza kapłana będzie miała specjalne znamię.Kapłan to słupa Boży rozdawca łask Bożych czuły ojciec dobry pasterz miłosierny Samarytanin rybak Chrystusowy łowca dusz ludzkich,nauczyciel św.Ewangelii,siewca ziarna Ewangelii,piewca Chrystusowej miłości i gorliwy głosiciel Słowa Bożego.To ogrodnik który pielęgnuje cnoty w duszy ludzkiej to sternik serca ludzkiego i pośrednik między Chrystusem a ludźmi :roll
Dodane przez w dniu - 2013-04-28 19:07:22
Na wizytę Lekarską czekają chorzy w szpitalach z utęsknieniem i nadzieją bo Lekarz to ktoś kto niesie zapowiedź Lepszych dni samą swoją obecnością podnosi na duchu samym dotknięciem rąk przekazuje jakąś uzdrowieńczą moc i siłę. Moment spotkania z Lekarzem pozostawia na chorym zawsze pozytywne ślady. Tymczasem pojawienie się "Lekarza duszy" kapłana budzi zróżnicowane uczucia u pacjentów
do Anny i innych naiwnych
Dodane przez w dniu - 2013-04-28 15:32:22
Naiwność z twojej strony i tyle. W co ty wierzysz, w różowe motyle? Odkąd wyrzekłam się miłości do księdza, jestem szczęśliwa, naprawdę szczęśliwa. Pan Bóg pomógł mi pokonać wszystkie pokusy i wiem, że kochać Jego po stokroć ma sens większy niż tobie się wydaje. Przynajmniej tak sądzę, skoro próbujesz kochać księżulka. Kochaj Boga, to ci się opłaci. 
 
Irytuje mnie, że kochacie kogoś, kogo nie znacie. A poznaj kogoś z bliska, bardziej...Kiedy zobaczysz, co to za typek spod ciemniej gwiazdy, to dopiero zaczniesz głową ruszać. A czy kochałabyś budowniczego, wiedząc o tym, że ma złoty charakter, bo ci ludzie pracy, często mają takie charaktery. Pewnie jego byś odrzuciła. No właśnie, księdza ci się chce. Zaczynam waszej głupoty nienawidzić, głupie kobitki! I ja potępiam wasze zło! To zło, zło, zło, zło, zło, zło, wstrętne, obrzydliwe zło!!!!!!!!!
do Widza
Dodane przez w dniu - 2013-04-28 01:55:07
WIDZĘ JAKIŚ BEŁKOT BEZ ŁADU I SKŁADU.POZJADAŁEŚ POLSKIE ZNAKI I NAJWYRAŹNIEJ ZADŁAWIŁEŚ SIĘ... NAPISZ KRÓTKO,KONKRETNIE,NA TEMAT I PO POLSKU JAKI MASZ PROBLEM.A JAK MASZ ICH KILKA-WYPUNKTUJ.
zalosne
Dodane przez Widz w dniu - 2013-04-26 23:06:36
Nie pojmuje,wybaczcie ... 
Gdzie tu sens, jaka to wiara??? To ten pan nie dostrzega Boga min. w drugim czlowieku? Czy nie mozna trwac w Bogu bedac mezem , partnerem, byc wtedy blisko Boga , byc wtedy w Bogu? Sa setki innych zawodow , wiec w czym problem??? Wystepuje, ide do swieckiej pracy , mam partnerke , czy zone i nie ma problemu. Z czym ten pan ma konkretnie problem , czy moze to pokaz przed ludzmi , czy moze materia -jesli to materia, to po prostu wyrachowanie w tym przypadku, czy moze przyrzeczenia ? Jesli tu chodzi o "jakakolwiek prawde" , o "Boga", to oczywiste, ze zyje w Bogu,w prawdzie sam ze soba, w prawdzie przed Bogiem , ktory mnie stworzyl ,a stworzyl mnie w tym przypadku mezczyzna. Tu nie zaden "Bog" ,ale korzysc wlasna i rachowanie, w ktora to strone bedzie mi lepiej ,wygodniej. Klania sie niedojrzalosc i wiara ...wiara w co ... no wlasnie...
Dodane przez w dniu - 2013-04-26 12:34:39
Czysta miłość to miłość jednej strony. Choć nie wykluczam, że "białe związki" się czasami zdarzają. Ale w związkach księży z kobietami o tym chyba mowy jednak nie ma. Bo ksiądz zadając się z kobietą, jednak zdradza Boga, a zdradzając na pewno popełni grzech i stanie się kimś, kto odchodzi daleko. Która miłość księdza jest Boża? Chyba tylko takiego, który kocha i cierpi, ale tej kobiety jednak spotykać nie chce i robi to dla Boga. Takiej miłości Pan Bóg nie potępi, a i kobieta tak kochając, przybliży się do Boga. Nie zabijacie miłości ale podejmijcie pracę nad sobą. Kosztuje, ale w tej kwestii więcej nic się nie da zrobić.
zaczynam doświadczać tej trudnej miłości
Dodane przez anna w dniu - 2013-04-25 23:08:51
Modlitwa przepiękna. Znam ten ból, gdyż zaczynam tej miłości doświadczać, miłości która płynie z obydwu stron, choć nie wie że ja zaczynam czuć do niego inną miłość, jaka jest między kobietą a mężczyzną :cry
Do Baśki!
Dodane przez w dniu - 2013-04-25 11:46:02
Jesteś bardzo naiwna! Masz męża to zajmuj się mężem zostaw księdza w spokoju! Ksiądz przeleci Cię i zostawi i pójdzie za następną.Zejdź wreszcie na ziemie i nie zasłaniaj się Bogiem bo to nie Bóg sprawił że spotkałaś księdza.Ty sama Latasz za tym księdzem kiwnąłby palcem to byś za nim poleciała.Tak naiwnej i pustej baby nie widziały zastępy aniołów! :grin :grin :grin
do Basi
Dodane przez w dniu - 2013-04-24 07:24:53
Tak mówisz? A znasz go? np. kilka lat? Czy może znasz obrazek ze Mszy Św., nabożeństw i kazań. Nie czarujmy się, ta "praca" to raz zwycięstwo a raz uległość temu. A on, facet, też taki? Czy może pisałaś o miłości platonicznej?
do Basi
Dodane przez w dniu - 2013-04-24 00:40:48
Muszę napisać że ta doskonała praca i modlitwa nad tym zeby nie przychodziły myśli natury damsko-męskiej,TO SYZYFOWA PRACA,A W NAJLEPSZYM WYPADKU ORKA NA UGORZE.
do Baśki
Dodane przez ja w dniu - 2013-04-24 00:30:36
Niewiarygodne dyrdymały opowiadasz,wyświechtane slogany w rodzaju :"dziękuję Bogu,że postawił go na mojej drodze życia",czy "kochać księdza miłością czystą". Może ,Baśka, masz fajny biust i tym (bo przecież duszą księdza nie przyciągniesz kobieto)go przyciągasz.Pewnie gdyby kiwnął palcem wskoczyłabyś mu do łóżka, "myśląc",że to boska miłość...Parafrazując:chciało by się wielkich,nieziemskich rzeczy a tu pospolitość skrzeczy...Naprawdę widzisz tę aureolę?.Może to omamy wzrokowe. Bo chyba jednak miłość jest urojona.
Dodane przez Basia w dniu - 2013-04-23 23:22:05
Chcę napisać,że można kochać księdza miłością czystą. Nie myślę o nim w sferze erotycznej lecz o osobie,która jest mi bliska w sensie duchowym.Na pewno nie pozwoliłabym,by ktokolwiek miałby zrobić mu krzywdę,chciał źle o nim mówić.Modlę się za niego,by mógł być dobrym księdzem.Dziękuję Bogu za to,postawił go na mojej drodze życia.Doskonale się pracując nad tym, by nie przychodziły myśli natury damsko-męskiej.
Dodane przez w dniu - 2013-04-23 09:19:49
Ludziska, skoro ktoś pisze dramatyczne słowa, to nie wolno mu dowalać!!! To ja nie wiem co się dzieje z dzisiejszymi ludźmi??? To podłość kopać leżącego!!!!!!!!!!!!!! 
Co Pan Bóg ma zrobić z takimi jak wy????
do Dorotki i...
Dodane przez Ela w dniu - 2013-04-22 19:49:05
Dorotko 
Ja nie chcę by ktokolwiek przeze mnie cierpiał.  
Nie chciałam Cię urazić. Tak to odebrałaś, a moją winą było dość niejasne wyrażenie się.  
Widzisz, dobrze ktoś napisał (prawdopodobnie ksiądz) dzisiejsi znieczuleni ludzie uważają cierpiących za chorych psychicznie, za pośmiewisko. Co cierpi człowiek, Pan Bóg tylko wie. I niech tak zostanie. Tak, pewien ksiądz jest w to wszystko wmieszany. Skrzywdził mnie słowami. Słowa, które wypowiedział do pewnej osoby tzw. autorytetu "poszły w obrót". Ciągu dalszego można się domyślić. Co takiego zrobiłam? Nic. Nic. Ból czasem nie pozwał mi na uśmiechy, trwoga odrzucenia w relacjach z pseudo kościołkowymi ludźmi, spowodowała zamknięcie w sobie, i tak człowiek i taki pseudo ksiądz na podstawie pozorów, bez wniknięcia w prawdę sytuacyjną, tak o...wystawia o kimś świadectwo. Tak mam głęboką depresję, gdy patrzę na tę zakłamaną osobę duchową i nie potrafię zrozumieć motywów, którymi się ta osoba kierowała. A teraz w tym wszystkim jeszcze siedzi jego koleżka.  
 
To nie pierwszy raz, że na tym forum czyta się tak bolesne słowa. To nie pierwszy raz...  
Życzę ci ty silna osobo byś ty nigdy nie był pośmiewiskiem. A zobaczysz jak ułoży się twoje życie. Kto jaką bronią wojuje, od takiej ginie. Z całym szacunkiem dla Twojej osoby.
Do Elki
Dodane przez w dniu - 2013-04-20 11:30:03
Z pełnym szacunkiem ELka do twojej osoby ale ty piszesz tak dramatyczne słowa że potrzebujesz Lekarza psychiatry.Trzeba było nie zadawać się z księdzem a nie teraz Lamenty pisać na publicznym forum.Co ty takiego zrobiłaś że Ludzie i ksiądz mają Cię na językach? :eek sama stałaś się pośmiewiskiem na tym forum bo sama wypisujesz te głupoty o sobie :grin nie trzeba było zadawać się z księdzem a teraz płakać :grin
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-20 10:29:41
Elu nie wiem co się z Tobą dzieje bo raz okazujesz radość a teraz grobową rozpacz. Widze że bardzo cierpisz i że dzieje się coś złego z Tobą.Raz piszesz do mnie przyjaźnie raz że poszukasz pomocy u innych.Nie znasz mnie.Nie wiem co Ci zrobił ksiądz ale Twoje zmienne nastroje świadczą o silnej depresji :roll
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-20 10:19:41
Logicznie myśląc trup nie może chodzić i nie może się ożywić.Jeśli uważasz się za trupa to tylko Bóg i Sakramenty Święte mogą Ci pomóc.Spowiedź Św.i Komunia Św. 'Nie zabiłam'nikogo słowami nikim nie wzgardziłam więc nie przypisuj mi takich słów.Nie wiem co Ci zrobił ksiądz że tak cierpisz bo słowa dr.Glorii Polo nie dotyczą mnie.Może ktoś inny Ci to napisał ale na pewno nie ja.Nie śledze tego forum od początku i nie wiem o co Tobie chodzi.Czuję się urażoną.Pozdrawiam :roll
do Dorotki
Dodane przez Ela w dniu - 2013-04-19 18:46:52
"Bóg ukaże ci, ile osób zamordowałeś samymi tylko słowami!  
Zobaczysz straszną moc, jaką posiada słowo, bo może zabić nawet duszę".  
Świadectwo dr Glorii Polo  
 
JUŻ WSZYSTKO ROZUMIEM.  
POWIEDZ MI CZEGO TRZEBA, BY OŻYWIĆ CHODZĄCEGO TRUPA?:cry MODLĘ SIĘ.:cry  
 
MOŻE INNI MI POMOGĄ.
Dodane przez w dniu - 2013-04-19 16:24:00
Ludzie w jakim wy świecie żyjecie.??????????? Ela Dorotka!!!!!!!!!! Masakra
Dodane przez w dniu - 2013-04-19 13:20:19
"sypia z kim popadnie"  
kto? ksiądz??  
Nigdy nie ma tak, że ktoś na kogoś jest zdany do końca. Nie rozumiem dlaczego ta kobieta swoją postawą nie zakończyła tego. Nie dało się? On brnął, bo miał podstawy. A że ją oskarżył o wszystko zło. To dziś normalne. Ten piłat, co umył ręce jest winien krwi, czyli zmarnowanego zdrowia tej kobiety - V nie zabijaj!!!!  
Każda kara psychiczna, nie jest bez konsekwencji dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Mam nieodparte wrażenie, że Bóg dalej nie będzie na to patrzył i rzecz jasna jest po stronie skrzywdzonego! Przeczytajcie i nauczcie się ośmiu Błogosławieństw. Tam nic nie ma o pysznych. Pysznych tego świata Pana Bóg zmiażdży swoją Potęgą. Kto się modli, dostrzega niepojęte działanie Łaski Bożej w swoim życiu. Pan Bóg jest. Odwagi! Módlcie się za tych, którzy was prześladują. Wiedzmy, że kiedy świat przeciwko nam, Pan Bóg jest najbliżej. Niech ta nadzieja w sercu zajmie trwałe miejsce.
Dodane przez w dniu - 2013-04-19 00:26:40
Dodane przez w dniu - 2013-04-18 13:35:21 
 
Pytanie o niewinność tej kobiety?  
Nie przeczę, że oni w większości przypadków zachowują się nieodpowiedzialnie. 
Ale ona musiała kiedyś być chętna, skoro się jakoś zaczęło. 
Tak, to rzadko ktoś jeden jest tylko winien.
faryzeusze
Dodane przez w dniu - 2013-04-19 00:16:35
do Dorotki 
 
Zawsze będę z Tobą. Duch Święty Cię prowadzi. Wierzę, że te święte natchnienia pochodzą od Najwyższego Boga, który jest tylko Mądrością i Dobrocią. Dziękuję Ci za troskę. Dorotko, moje samopoczucie i tym samym zdrowie(bo to, co mi powiedział lekarz, radością nie napawa) zmieni się, gdy zmienię swoje życie i na wieki rozstanę się z pewnymi osobami. Na obecną chwilę niczego więcej nie pragnę. Ale wiesz, Dorotko, słyszę wciąż głos NIE, NIE, NIE ZMIENI SIĘ NIC....Dorotko, módl się za mnie, proszę, odpłacę Ci tym samym. Bo ja już dłużej nie wytrzymam. Proszę pomódl się. Może Twoja modlitwa uczyni cud. Módl się, by moje życie się zmieniło i żebym była odłączona od tych osób. Dziękuję Ci za wszystko. :cry .  
Ela 
 
 
do kobiet wzdychających do księży 
 
Nie jest to tajemnica, że księża to zwykli ludzie, którzy mają ziemskie pokusy. Problem polega na tym, że pokusy trzeba przezwyciężyć i jest potrzebna praca i modlitwa. Ale jak ktoś nad sobą nie pracuje, tylko z kwiatka na kwiatek... To przykro... Sami sobie torują drogę do wieczności. Nie trzeba się nimi zajmować, niech sami o sobie decydują, w końcu to ludzie bardziej światli niż ktokolwiek - przynajmniej tak sobie taryfują - zakłamani faryzeusze.  
Trzymaj się kobieto z daleka od nich, jakaś to magia, że jeden do drugiego jest podobny w krzywdzeniu ludzi. Jeśli jakoś tam jesteś uwikłana w dziwną zależność lubiecką z księdzem - Pamiętaj, spotka cię tylko krzywda. Oni kochają drapieżco. Kobietę zakochaną mają prawo odrzucić, potępić nawet (choć to wykradzenie władzy Panu Bogu, bo to On jest Sędzią Sprawiedliwym). A czy zastanawiał się ktoś, czego doświadcza kobieta, która nie chce ich miłości.  
Daj sobie spokój, omiń z daleka, doceń swoją wartość jako człowieka, kobiety. Niech sobie kochają. Miej gdzieś ich miłość. To są popaprańcy od A do Z. Oni o ludziach mówią bardzo podobnie. To nic, że któryś tak patrzy, że zamykasz oczy i widzisz go. TO NIC!!!!!!!!!!! NIECH SOBIE PATRZY!!!!! TY BĄDŹ NIEUGIĘTA I WIERNA BOGU. Chyba, że chcesz może dziecko książęce wychowywać SAMA!!!!! Rób, co chcesz. Schemat jest zawsze ten sam: bawią się, korzystają z życia, kąpią się w przyjemnościach, ale w końcu przychodzi GODZINA PRAWDY. I BÓL ROZSTANIA... 
Kochać nie zawsze znaczy kochać. Tak kobieta, jak i mężczyzna, mogą się zauroczyć nawet na kilka lat i nic nie wiedzieć o miłości. Odciąć się, czasem kosztuje...Ale skutki zbawienne.
Dodane przez w dniu - 2013-04-18 13:35:21
Ksiądz nie jest święty i bez winy że wlazł w życie kobiety z butami! Nie dość że zdradził Jezusa to jeszcze ciągnie za sobą tę niewinną kobiete która ma prawo żyć własnym życiem! Wtopił się w nią jak robak i zniszczył jej życie! Ten który księdzem się zwie.Prawdziwy szatan który sypia z kim popadnie.Ksiądz który nie ma sumienia deptając swój Sakrament pociągnął za sobą niewinną kobiete które całe swoje zło przelał na nią obwiniając ją o wszystko. Lepiej takiemu wyjechać z parafii niż zakrywać się szatańską dumą! :? :? :?
Rozczarowany
Dodane przez mijagi w dniu - 2013-04-17 19:10:17
Miłość jest jak s.....a, przychodzi znienacka, ale jak na takie dolegliwości jest lekarstwo to na miłość również. Każdy ma prawo się zakochać bo to normalne. Niestety ksiądz powinien pamiętać o tym czego uczył się w seminariu. Jest tam taka instytucja jak ojciec duchowny, i on zawsze przestrzega przed tym, że kobiety będą obok zawsze więc jak sobie nie radzisz to odejdz. Od kapłaństwa nie ma wolnego. Skoro zdradził Chrystysa swego Pana i Zbawiciela , któremu ślubował czystość i wierność, to jaka gwarancje ma ta zakochana pani w księdzu, że on jej nie zostawi? Ciekawe A gdzie miała oczy kobieta, nie widział, że jest on księdzem. Po co włazić w życie cudze. Kapłaństwo to więźm Chrystusa z księdzem, a ta kobieta jawnie z premedytacją wlazła w tę intymną bo taka ona jest więź i ją rozerwała. To tak jaby rozbiła małżeństwo a nawet gorzej
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-14 21:26:18
Droga Przyjaciółko Elu! 
Wiesz może ja troche przesadziłam bo wtedy nie było mnie na Mszy Św.tamten ksiądz nie wymienił imienia i nazwiska danej osoby ale znajomi mi to powiedzieli co mówił ksiądz.Pamiętam tylko że przyjaźniłam się z księdzem nie zrobiłam nic złego to ksiądz oczernił mnie jakbym była chodzącym złem! A ten ksiądz odpuścił sobie i już mi się nie przygląda. Ignorowałam go i mam spokój.A co u Ciebie Elu? Jak zdrówko i samopoczucie. Pozdrawiam :) :) :)
Dodane przez w dniu - 2013-04-14 13:57:51
Nie ma prawiczków wśród księży oni jeszcze przed Seminarium mieli swój pierwszy raz! Świętych kapłanów nie ma! :grin
Do Moniki
Dodane przez w dniu - 2013-04-14 13:49:06
Od kiedy to imię 'Monika' pisze się przez małe m? :roll po za tym kobieto czy ważniejsza jest dla ciebie miłość do księdza czy miłość do męża i dzieci?! Nie bądź głupia ślepa i naiwna zostaw tego księdza w spokoju on przyjął Sakrament Kapłaństwa a ty Sakrament Małżeństwa.Jeśli twoja miłość zmusza cię do porzucenia męża i dzieci i uganiania się za księdzem to wcale nie jest miłość.To diabeł za pomocą ciebie chce zniszczyć księdza kapłaństwo i twoje małżeństwo! A gdzie są twoje dzieci w tej miłości :? Wiesz gdzie? Myślowo porzucone gdzieś w kącie :cry daj spokój temu księdzu bądź stanowcza w decyzjach! Nie bądź głupia to wstyd co napisałaś! :?
DO 23.00;29
Dodane przez ONA w dniu - 2013-04-14 01:35:11
NO TAK,ZESTAWIENIE KSIĄDZ I MĘŻATKA BUDZI WIĘKSZY WSTRĘT NIŻ PRAWICZEK I PROSTYTUTKA.
Dodane przez w dniu - 2013-04-13 23:00:29
Nie mogę pojąć jak wyświęcony,"dziewiczy" ksiądz nie brzydzi się fizycznie i psychicznie "używać" wspólnie z mężem jego żony...Ten szczególny rodzaj profanum wyjątkowo mierzi.Sakralizowanie relacji fizycznej,czy choćby psychicznej, emocjonalnej księdza i mężatki,ich nibymiłości przyprawia mnie o mdłości.
do moniki
Dodane przez w dniu - 2013-04-13 04:51:57
Co wy zamierzacie zrobić? Chcesz rozbić rodzinę? A on? ta...ksiądz z powołania,...pewnie! :grin  
 
Posłuchaj, to nic, że mąż gbur, to nic, że mąż odszedł...ale Ty jesteś czyjąś żoną i nią pozostaniesz do chwili śmierci współmałżonka i to, co zrobisz, każde grzeszne kontakty z tym człowiekiem, to cudzołóstwo. 
 
Miłość to potężna siła, rzeczywiście łamie mury, przewala wiele, ale opanuj ten żywioł i módl się, bardzo dużo, unikaj go. A jeśli już musicie mieć ze sobą kontakt, obróćcie go w czysty, pełen mądrości i rozwagi, to jest możliwe. Ja Cię nie potępiam ale życzę Ci, żebyś się wydobyła z tego zła, dna rozpaczy. To rozdroża życia. Którą drogę wybierzesz? Pamiętaj, ta Z Krzyżem i niewygodna to Boża. Po niej człowiek idzie okaleczony, ale w sercu ma pokój. Ta wygodna, kwiecista, radosna to droga do piekła. Co najważniejsze na tej drodze, człowiek czuje że czegoś mu brakuje, są niepokoje. Ano brakuje Ewangelii i jej światła i pokuty. Gorzko się zawiedziesz, jak kiedyś zobaczysz koniec swej drogi - czarna snadź, wieczna rozpacz…
Dodane przez monika w dniu - 2013-04-12 13:23:27
ja jestem mezatka szalenczo zakochana w ksiedzu i nie potrafie zrezygnowac z tej milosci. nie potrafie a jednoczesnie boje sie tak samo jak i ja tak samo On. Prosze Boga codziennie o sile i modle sie padajac na kolana o wybaczenie. I rozumiem na czym polega wlasnie moja Droga Krzyzowa, musze nosic te cierpienie na swych ramionach. Boze mniej mnie w swojej opiece.
Dodane przez w dniu - 2013-04-12 07:01:33
Dorotko, Moja Przyjaciółeczko! 
 
Trzeba wybaczyć. Ale w tych księżach, czy osobach, nie będziemy miały już przyjaciół nigdy, prawda? Czy jest to możliwe, aby rozmawiać z kimś jak z przyjacielem, kiedy życie dostarcza wciąż nowych dowodów, że ta osoba życzliwą już nie będzie nigdy? Czy człowiek grzeszy, kiedy świadomie podejmuje decyzję, aby unikać tej osoby, aby nie mieć z nią już żadnych relacji, bo po co? Ona wykorzystuje sytuacje, ona jest nie w porządku w wielu, wielu sytuacjach, ona obgadała, ona oczerniła, ona znacznie przyczynia się do sytuacji konfliktowych działając na czyjąś niekorzyść, podważając autorytet. Mój dylemat, jak życie spędzić z taką osobą? jak? Wciąż nadstawiać policzek. Ale w nieskończoność? Tak. To Pan Bóg jest reżyserem życia ludzkiego. Trzeba żyć w prawdzie. Tylko Prawda, czyli Bóg daje pokój. Prosić o zmianę życia, sytuacji...tak prosić...ale wciąż tej modlitwy za mało. Może dlatego się tak dzieje, bo wciąż za mało. Ostatnio dużo się mówiło i mówi o Bożym Miłosierdziu...jedynym ratunkiem jest ukryć się w promieniach Krwi i Wody.  
 
Miłosierny Panie Jezu osłoń nas, uratuj nas. Panie, Ty wiesz, że takie sytuacje, ludzka nieżyczliwość, może tak stać się przyczyną radości jak i pokuty za złą decyzję, za źle przeżyte życie. Pomóż. Amen  
 
Pozdrawiam Cię Dorotko, napisz coś.  
Ela
Do Eli
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-10 21:03:58
Kochana Elu tamten ksiądz ma szczęście że mnie nie było wtedy w Kościele bo podałabym go do sądu za publiczne znieważenie mnie.Masz racje wiele mamy wspólnego moja Droga Przyjaciółko.Ale nie martw się Kochana damy radę.Może to zabrzmi wrogo ale ksiądz który fałszywie mnie oczernił teraz poważnie choruje.Pan Bóg jest sprawiedliwy.Spotkała go kara. Pozdrawiam :)
do Dorotki
Dodane przez Ela w dniu - 2013-04-08 22:14:43
Dorotko, bardzo mnie wzruszyło, to co napisałaś. Łączy nas podobieństwo w cierpieniu i skrzywdzeniu. Tak, masz świętą rację. Przyjaźń z nimi nie ma większego sensu. A jeśli ma - jest to przyjaźń siostry z bratem księdzem. Współczuję Ci, że musiałaś to znieść. Ja też nie mogę tego ścierpieć, że księża mówią do ludzi, których znają - kazaniami a często są to kazania, które adresowane są właściwie do tych, których nie ma akurat w kościele. Są w domkach cieplutkich i później chwaleni i im się dziękuje... No i widzisz coraz częściej ludzie odchodzą od wiary, bo nie mogą znieść tej obłudy. Znam kilka takich osób, które nie chodzą do kościoła, nie czują takiej potrzeby ale wierzą. Oczywiście wiadomo, jaka jest ich wiara. To wiara martwa, ale dla nich jeszcze tli się iskierka na życie. Bowiem im potrzebny ktoś, kto ich zachęci swoim przykładem. I tak przykład pociąga przykład. Świadectwo najpełniej przemawia. Ale to ksiądz powinien być tym świadectwem przede wszystkim. Martwi mnie fakt, że księża nie potrafią przeprosić. Zatrważa mnie ten fakt! Robi taki krzywdę i mówi, że się słusznie należało. A pamięć człowieka jest pamięcią, która urazy pamięta. Boże, co ma zrobić człowiek skrzywdzony a nigdy nie przeproszony? Nie pamiętamy Słów Bożych ale urazy z detalami opiszemy. Pytam dlaczego tak jest? Dla mnie to jest wielka tajemnica. Nie wiem dlaczego latami pamięta się każde słowo krzywdziciela. Nie rozumiem dlaczego latami widzi się jakiś koszmar. Ja też nie wiem dlaczego pamiętam... I modlę się, a pamiętam...I wszyscy zranieni też nie zapominają. Człowiek jest istotą stworzoną do miłości. Bez miłości staje się on potworem. Ksiądz, jeśli nie ma zrozumienia, też rani. Każdy jednak potrzebuje tego dobrego słowa, wsparcia. Nie można nikogo w nieskończoność katować. Ludzka wytrzymałość jest ograniczona. Przychodzi moment, że człowiekowi staje się wszystko jedno, o nic już nie walczy. Ustępuje, bo po co szarpać sobie zdrowie. Przecież każde nerwy kosztują np. kłuciem serca.  
 
Ale rzeczywiście ranę od księdza, długo się nosi w sercu. I kłóci się to wszystko... gdy on np. mówi piękne kazanie. Jak zgodzić ten obrazek ze słowami, które wypowiedział do kogoś? po co? Przecież były to słowa, które później zadały ból...noce bezsenne. Kiedy pewien ksiądz zrobił ze mnie kogo? cały czas zadaje sobie pytanie...chyba paranoidalną wariatkę, problematyczną, a Bóg chciał, że się o tym dowiedziałam. Jak mam się czuć, kiedy widzę, że on teraz na mnie patrzy zagadkowo, nieraz czule i zachowuje się tak, jakby nic złego nie zrobił. Przyznam się, że nie mogę go ani zapomnieć ani zrozumieć. Kochać po Bożemu takiego kogoś? Po co zabił mnie w oczach tych ludzi, bo się rozniosło. Po co? Dlaczego ksiądz nie umiał mi tego powiedzieć prosto w oczy? Boże, tysiące razy płakałam i zastanawiałam się, dlaczego nie poprosił mnie na rozmowę i nie powiedział co ma...Przecież szanse na uleczenie sytuacji byłyby większe a może nawet wystarczające. Potworność: obgadać, oczernić i potem się uśmiechać i to szczerze. Kim to trzeba być? Jedyne co mi się nasuwa to zazdrość, zawiść, nienawiść, to nie miłość!  
 
Obydwie tego samego krzyża doświadczyłyśmy. I cóż... 
 
Opowiem Ci Dorotko pewne moje doświadczenie mistyczne. Nikomu o tym nie powiedziałam. Kiedy klęczałam w obcym! kościele usłyszałam takie słowa w duszy, w sercu: "doświadczyłaś wiele cierpienia od moich sług". Miałam jasne zrozumienie, że muszę przebaczyć ale Pan Jezus jest ze mną a ich nie pochwala a nawet gani. Dał mi Pan Jezus odczuć, że nie wszyscy, którzy Jemu służą, są Jego sługami z krwi i kości. A może te rany zadane są przez wilków w owczej skórze. Może...Trzeba przebaczyć, ale nie biegnie się już do tych osób. Ten ksiądz chociażby mówił nie wiadomo co...Ja sobie muszę tłumaczyć, że to Pan Bóg mi mówi, akurat posługuje się nim. Ksiądz to osoba duchowna, doprawdy - w wielu przypadkach - tylko z nazwy. 
 
Kto zadaje ból? Co to za człowiek? Tylko poranieni ranią. Człowiek przeszyty bólem, z całą pewnością i argumentacją działania, przeszywa. Ale czy jest on usprawiedliwiony? I tu jest problem. Moim zdaniem: NIE!
&
Dodane przez @ w dniu - 2013-04-08 21:27:11
Współczuje tym dzieciom matki która zgłupiała na punkcie księdza :grin co na to mąż? :roll Jak można być taką naiwną skoro masz męża i dzieci? :? Tobie już całkiem odwaliło :? :? :? :? :?
Dodane przez w dniu - 2013-04-08 08:39:50
Jeśli masz męża i dzieci to z pewnością Twoja miłość nie jest zbyt mocna do męża skoro kochasz księdza.Modlić się możesz własnymi słowami np: 
 
Panie Ofiaruję Ci tę miłość do księdza, 
Poddaję się Twojej woli,Proszę prowadź mnie nieustannie i okaż mi swoje Miłosiesdzie.AMEN. 
 
Ps. Unikaj tego księdza jak ognia i skupiaj się na dzieciach :)
Dodane przez w dniu - 2013-04-08 06:49:13
Dodane przez w dniu - 2013-04-07 22:00:05 
 
Jak się powinna modlić? 
 
Boże Wielkiego Miłosierdzia wybacz mi, że zdradzam swojego męża duchowo (a może i fizycznie). Panie, łamię śluby, spójrz na moją nędzę. Kocham człowieka, którego nie powinnam kochać ale otaczać go szacunkiem. Ale stało się, że kocham. Nie rozumiem dlaczego. Ale Ty wiesz. Panie pomóż, by wrócił rozsądek. Pomóż mi kochać Ciebie najbardziej, mojego męża, wybaczyć mu i pomóż, by miłość do dzieci zwyciężyła. AMEN
ksiądz
Dodane przez w dniu - 2013-04-08 01:00:05
"kochająca ksiedza ktora ma meza i dzieci", JAK powinna się modlić?. Powinna modlić się BARDZO MOCNO o odzyskanie rozumu i jakąś konkretną robotę,bo widać,że się nudzi.No a poza tym modlić się o niezaniedbywanie dzieci i męża !.
Dodane przez w dniu - 2013-04-07 22:00:05
A jak sie powinna modlic kochajaca ksiedza ktora ma meza i dzieci?
Dodane przez w dniu - 2013-04-07 21:38:06
A po co ty dziewczyno zakochana w księdzu szukasz rozmowy z jakimkolwiek księdzem. Trafisz na takiego co zaciągnie cię do Łóżka wykorzysta i rzuci a doradzić też źle może. Lepiej ty w Bogu szukaj rozmowy a nie w księdzu taka głupia że szok :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin
Dodane przez w dniu - 2013-04-07 19:35:59
Teraz takie czasy nastały że co jeden ksiądz to gorszy.Piją palą Łażą za kobietami także jak wojny może nie być będzie wojna taka nastała rozpusta.Jak smarkula zakochuje się w księdzu i wielce zrozpaczona to wiadomo że dobrze nie będzie.Matka powinna pasa wziąść i wlać ile wlezie może by z głowy wybiła jej księdza.Jak małolata to wiadomo że pstro ma w głowie.Dzisiaj kocha księdza a jutro prezesa :grin :grin :grin :grin :grin
Dodane przez w dniu - 2013-04-07 17:33:07
O tak to forum nie jest patologiczne patologiczni są księża którzy źle się prowadzą :roll
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-07 15:47:02
Kochana Elu nie daj się.U mnie w parafii nie ma już tego wikarego jest inny ale ten ksiądz też na początku zachował się w sposób bezczelny krytykując kobiety.Dla niego kobieta jest głupią prowokatorką a księża to święci.Gdy to słuchałam na kazaniu to nie mogłam w to uwierzyć jak można być takim egoistą.Dla niego każda kobieta była już grzechem samym w sobie tylko dlatego że jest kobietą.Gdy przybył do parafii z takim kazaniem już poczułam do niego wstręt.Nie mogłam zrozumieć jak można być tak zapatrzonym w siebie i uważać siebie za świętego :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-07 15:29:31
Droga Elu u mnie jak już Ci wspominałam jest w porządku.Ksiądz przestał się we mnie wpatrywać czasem tylko ukradkiem spojrzy. Kochana świetnie Cię rozumiem bo w moim życiu też byłam dla innych obiektem oczerniania.Ksiądz wikariusz z proboszczem zaczęli mnie oczerniać a proboszcz zrobił to publicznie opowiadając o mnie w taki sposób że wszyscy wiedzieli o kogo chodzi.Nie znał prawdy ale mnie oczernił tylko słuchał wikariusza.Miałam iść z tym do sądu ale ponieważ nie wymieniał moich danych osobowych dałam temu spokój.To już było dawno jednakże zrozumiałam jak ksiądz potrafił stać się fałszywy.Oczernił mnie nawet nie znając mojego zdania na dany temat za to wierzył wikaremu w każde jego słowo.Dlatego nie ufam księżom trzymam się od nich z daleka oni tacy są że najpierw się zaprzyjaźnią a potem udają że Ciebie nie znają.Ksiądz który mnie fałszywie oczernił nieustannie choruje. Pozdrawiam Elu :)
Do Anonimu!
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-07 11:24:52
A co mnie interesuje co pomyśli jeden ksiądz czy drugi nie bądź śmieszny piszemy tu prawde a jeśli któryś ksiądz czuje że to się tyczy do niego to jego problem nie mój nie wymieniamy tutaj nazwiska księdza więc daruj sobie te komentarze bo coś mi się wydaje że nim jesteś.Tak się księża prowadzą że szok :grin
Dodane przez w dniu - 2013-04-06 15:04:15
to forum zamienia sie w patologie. wchodzac tu od czasu do czasu tylko to przychodzi na myśl.ksiądz jeden z drugim czyta was i mysli ze to o nim piszecie ,bo w wiekszosci przypadkow podobnie to wszystko wyglada
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-06 09:24:02
Droga Elu,może zabrzmi to egoistycznie ale doprawdy nie interesują mnie uczucia tego księdza jeśli okazałoby się że się we mnie zakochał.To jest ksiądz i wole patrzeć na to z dystansu.Zresztą Elu nie przejmuje się tym już raz przyjaźniłam się z księdzem i potem on udawał że mnie nie zna.Uważam że nie trzeba się przejmować księdzem.Mi udało się go zniechęcić do siebie.Kiedy żartował ani razu się nie uśmiechnęłam kiedy był smutny ja byłam radosna.Tym go zniechęciłam.Musiałam tak postąpić dla jego dobra.Czasem spojrzy na mnie ukradkiem myśląc że ja tego nie widze a ja i tak to widze.Lepiej niech on sobie pocierpi niż miałby robić sobie nadzieje.Mam serce Elu ale nie mam zamiaru przyjaźnić się z księdzem.Sama wiesz Kochana że z taką przyjaźnią są same problemy.Pozdrawiam Cię Serdecznie :)
Dodane przez w dniu - 2013-04-05 11:07:01
Tak, skazać kogoś ma męczarnie psychiczne i potępić osobę BEZPODSTAWNIE! BEZ DOWODÓW! BEZ ZNAJOMOŚCI PRAWDY! to czyn człowieka... jaki? Uchodzi ze mnie życie... 
 
Dorotko patrzeć komuś w oczy znaczy czytać w jego duszy, sercu. Księża tak mają, że patrzą w oczy, bo są znawcami, kimś od duszy. Ja wiem, że gdy kobieta ma dobrą wolę, to nic złego się nie wydarzy, nawet kontakty będą czyste. A co, gdy ktoś adoruje, a potem w relacjach ignoruje? Co myśleć? I tak bywa.  
Dla mnie to przyglądanie = ciekawość. Ale jest też takie przyglądanie i patrzenie, które mówi samo za siebie. Ale jeśli są to mądrzy ludzie, dadzą sobie radę. Przynajmniej jedna osoba musi postępować dobrze i nic szczególnie złego się nie wydarzy. Obsesyjne działania to chyba jednak dzisiaj rzadkość. Nikt nie chce kogoś mieć na siłę. Wolność...nie można nikomu zabierać wolności. A to krzyż człowieka, kiedy kocha bez wzajemności. 
Wydaje mi się, że gdyby ten ksiądz kochał, widząc to przytulanie, na pewno by go zabolało...I może stąd ta szybka reakcja pocieszenia. Można zamknąć w swoim bólu, albo szybko pocieszyć. I tutaj można zobaczyć kto jakim jest człowiekiem i kto jak kocha. 
 
Pozdrawiam Cię. Ela
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-04 18:42:28
Droga Elu u mnie wszystko w porządku cały czas w Kościele podczas Mszy Św. ignorowałam spojrzenia księdza i sobie odpuścił.Już nie zwraca na mnie uwagi za to znalazł sobie inny obiekt westchnień co mnie bardzo cieszy bo przynajmniej mam spokój.A Ty Kochana jak się czujesz? Ludzkie języki potrafią bardzo zranić.Nie przejmuj się Jezus nikogo nie potępia i nikt nie ma prawa potępić Ciebie.Pozdrawiam :)
KSIĄDZ
Dodane przez tajemnicza1434 w dniu - 2013-04-03 18:47:22
Witam! Chciałabym porozmawiać z jakimś księdzem na tym portalu o sprawie, która trapi mnie od dłuższego czasu. Nie moge normalnie funkcjonować, ale to już swoją drogą. Jest tu ktoś kto, zdecyduje się poświęcić mi swój czas? Byłabym wdzięczna... bardzo.  
 
Tu macie mojego maila: tajemniczazakochana@onet.pl 
 
Pozdrawiam blogowiczów!
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-03 08:42:33
Powiem tak żaden ksiądz nie dorówna Świętemu Ojcu Pio po za tym Ojciec Pio nigdy nikomu nie zwracał uwagi podczas kazania robił to tylko w spowiedzi.Żaden ksiądz nie ma prawa zwracać uwage w sposób krytyczny każdy ma wolną wole i to od danego człowieka zależy np.poprawa. Pamiętajmy że księża nie są święci i to im najdobitniej należy zwracać uwage bo ich występki gorszą parafian :roll
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-04-03 08:26:20
Tak Elu wszystko wróciło do normy gdy ignorowałam spojrzenia księdza w Kościele i mocno przytulałam się do mojego chłopaka.Ksiądz zrozumiał że nie ma żadnych szans na swoją gre wzrokową. Także ksiądz znormalniał i już nie zwraca na mnie uwagi.Jest w porządku :)
Dodane przez w dniu - 2013-04-02 16:19:09
"co zrobic jesli ksiadz obraza podczas kazania?????" 
 
Co rozumiesz pod pojęciem obrażania? 
 
Czy na kazaniach padają słowa obraźliwe? Czy ksiądz ubliża? Czy może przekazuje prawdy posługując się mocnym, dosadnym językiem? Znałam księdza, który posługiwał się brzydkimi metaforami, po to aby dotrzeć do sumień. To jest problem. Dlaczego są księża, którzy nigdy nie obrażą, tak powiedzą, aby delikatnie dotrzeć i poruszyć serce? Agresja wzmaga agresję. Można stracić cierpliwość. Ksiądz nie powinien nigdy wyśmiać ani obrazić.  
 
Jednak niektórzy jak Ojciec Pio mają taką metodę. Ale są różni ludzie. Po jednym spłynie...A drugiego człowieka można załamać do końca. Ojciec Pio wiedział do kogo się zwraca. Ale na kazaniach siedzą tak dorośli jak i dzieci. Nam się wydaje, że dzieci nie słuchają. Słuchają i to bardzo dobrze.
Dodane przez w dniu - 2013-04-01 18:05:43
Dorotko 
A jak z tym przyglądaniem? Uspokoiło się? Wiesz, nie zawsze to przyglądanie jest wynikiem miłości, czasem wynikiem litości, troski bo ktoś np. ciągle taki smutny itd.  
 
jeszcze raz dziękuję Ci za pocieszenie :) :)
Ela
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-04-01 17:44:51
Dziękuję Ci za życzenia i słowa nadziei. Zatrzymać się nad sobą...dopiero wtedy człowiek jaśniej sobie zdaje sprawę... 
Nie chcę Ci pisać tutaj kochana o swoich problemach, bo jeszcze zanudzę nimi jakąś panią zakochaną albo zakochanego duchownego. W końcu ta strona dla nich. 
Powiem może tylko po krótce. Mój problem to życie w poczuciu winy. Poczucie to wytworzyło się nie tyle z własnych odczuć co przede wszystkim z sądów innych ludzi (tych ludzi). Są to osoby, które wykreowały mnie na tą złą, a to z kolei z powodu pewnych (licznych) manipulacji. Płaczę często, to prawda...nieraz ledwie widzę….Boli mnie, ale nie potrafię obojętnie. Tak, to prawda, można kogoś zabić słowami. Każde słowo, jak to ktoś tutaj napisał, ma moc. Są słowa, które zabijają! To w moim przypadku w pełni się urzeczywistniło. I dlatego cierpię. Powiesz, módl się. Modlę się. Czasem jest w człowieku konflikt, bo widzisz nie zawsze można zgodzić się z tym, co ktoś sądzi, tylko z tego powodu, że ktoś tę osobę wykreował na autorytet. Chyba człowiek sam siebie lepiej zna. Trudno nie przejmować się osobą (osobami) które na Ciebie dosłownie plują - tak podle mówią a nie stać ich powiedzieć prosto w oczy. A krzyż człowieka, że się o tym, jakoś piąte przez dziesiąte dowiaduje i co ma z tą prawdą zrobić? 
 
Dorotko, każdy grzeszy i każdy ma winę przed Bogiem. Lecz tego grzechu, o którym pewnie myślisz, nie popełniłam.  
 
Życzę i Tobie pokoju, radość i dziękuję Bogu, że mogę do Ciebie pisać. Pozdrawiam. 
Ela
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-30 21:32:30
Droga Elu nie zadręczaj się tak bo każdy człowiek popełnia błędy.Nie jesteś złym człowiekiem.Znam księdza który jest zdemoralizowany ten to dopiero gorszy świat ale nie Ty.A jeśli popełniłaś błąd czy grzech z pewnością Bóg już Ci wybaczył więc nie płacz.Są księża podlejsi niż Ty.Nie wiem czemu tak źle piszesz o sobie.Jesteś tylko człowiekiem a Bóg jest Miłością i nie gniewa się na Ciebie On Cię kocha i ociera Twoje Łzy.Nie płacz Kochana :)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-29 08:06:20
Jezus wyraźnie powiedział:"Po owocach ich poznacie,czyli po uczynkach" jeśli ksiądz obraża na Mszy Św.podczas kazania to nie jest to ksiądz z powołania.Taki ktoś nawet nie jest godny odprawiać Mszy Św.Nagraj na dyktafon jak ksiądz obraża i jedź z tym do Biskupa i zrobisz porządek z wyniosłym księdzem.Pozdrawiam :)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-29 07:56:38
Najrozsądniej można by było porozmawiać z księdzem który obraża podczas kazania ale czasami jest tak że z księdzem nie da się porozmawiać i on dalej obraża podczas kazania wtedy najlepiej pojechać osobiście do Biskupa i złożyć skarge na tego księdza. Pisemnie też można wydrukować na komputerze taką skarge i wysłać pocztą do Biskupa trzeba opisać sytuacje z dokładną datą i podpisem z imieniem i nazwiskiem. Na pewno uzyskamy odpowiedź i ksiądz nie będzie bezkarny :) ;)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-29 07:43:13
Jeśli ksiądz obraża podczas kazania można z nim porozmawiać i zwrócić mu uwagę ale najlepiej złożyć na piśmie skarge do biskupa lub pojechać do biskupa osobiście i złożyć skarge na tego księdza.Żaden ksiądz nie ma prawa obrażać podczas kazania jeśli tak się zachowuje to biskup może mu nawet zawiesić obowiązki kapłańskie tylko trzeba złożyć na niego skarge do biskupa.Jeśli ksiądz obraża podczas kazania wymieniając imię i nazwisko danej osoby popełenia przestępstwo gdy obraża publicznie w Kościele wówczas można założyć mu sprawe w sądzie.Żaden ksiądz nie ma prawa publicznie ubliżać oczerniać krytykować czy obrażać! Na to jest paragraf w kodeksie karnym! ;)
Dodane przez w dniu - 2013-03-28 23:10:54
co zrobic jesli ksiadz obraza podczas kazania?????
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-28 20:58:04
Wystarczy takim niewiernym Bogu kapłanom obejrzeć w internecie film o opętaniu.Ja go obejrzą to odechce się im tych grzesznych spojrzeń bo oglądając film w którym np.demon wszedł w ciało dziewczyny włos jeży się na głowie.Polecam ten film wszystkim grzeszącym lub żyjącym w grzechu.Od razu nawrócenie do Boga wzrasta natychmiast w 98%.Polecam :roll
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-28 19:16:55
Zdrowych Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych :)  
Eli życzy z całego serca-Dorota :)  
 
Ps. Mokrego Śmingusa Dyngusa ;) Pozdrawiam Serdecznie :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-27 21:39:40
Dorotko jesteś cudownym człowiekiem, najcudowniejszym jakiego spotkałam. Masz rację. Trzeba być ponad tym wszystkim. Napisałaś mi bardzo wiele pięknych słów, na które nie zasługuję. I masz Kochana, najdroższa, wielką zasługę u Boga, bo to Ty otarłaś moje łzy. Pan Bóg się Tobą posłużył, zachowałaś się jak św. Weronika.  
Dorotko bardzo cierpię, bólu psychiczny momentami jest nie do zniesienia. Ale, proszę nie smuć się mną, nie warto. Takie jest życie. Faryzeuszy już przeżyłam, kilku Herodów, a teraz w moim życiu jest kilku Piłatów, którzy wydali już wyrok śmierci lecz ja konam i skonać nie mogę. To jest mniej więcej mój stan. Mi psychiatra nie pomoże, musi nastąpić zmiana życia.  
Pozdrawiam Cię, Ela
Dodane przez w dniu - 2013-03-27 17:08:19
Rozpoczął się Wielki Tydzień a w nim tzw.Tridum Paschalne Oczekiwanie na Przyjście Pana.Czas spokoju i refleksji. 
Módlmy się do Pana by dał Łaske nawrócenia kapłanom hańbiącym i porzucającym Sakrament Kapłaństwa :roll
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-27 08:15:22
Elu jesteś mądra inteligentna i masz złote serce.Każdy Cię pokocha.Masz szlachetny charakter i dobry.Jesteś wyjątkową osobą dlatego spodobałaś się księdzu bo masz wrażliwą dusze,piękną dusze a takich kobiet już prawie nie ma wyginęły jak dinozaury są rzadkością takie kobiety i Ty Kochana do nich należysz.Jesteś wyjątkowa.Niczym się nie martw.Nie warto Kochana.Pozdrawiam :) :) :) :) :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-26 21:32:57
Wiem Droga Elu że możesz mieć złe nastroje z różnych powodów ale niech radość napełni Twoje serce.Smutek zostaw tym najgorszym kapłanom kalającym swój Sakrament.Ty kochana zasługujesz na szczęście i radość.Proszę Cię nie smuć się już bo mi jest smutno.Pamiętaj że teraz ja będę Cię wspierać Droga NAJDROŻSZA ELU Moja PRZYJACIÓŁKO.Głowa do góry jestem z Tobą Kochana :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-26 21:23:26
Droga Elu,żaden ksiądz nawet dobry i wspaniały nie jest godny byśmy przez niego płakały.Także kochana nie zadręczaj się każdy ma prawo do błędu a zazwyczaj to księża są gorsi niż my.Nie martw się będzie wszystko dobrze.Księży trzeba unikać.Jesteś sympatyczną wrażliwą osobą i wątpie Elu by ten ksiądz był godny Twoich Łez.Jesteś mądrą osobą.To kapłani na nas kobiety wydają wyrok a potem wracają do swoich zajęć i udają że nas nie znają bo boją się że mogą wylądować na dywaniku u biskupa. Tak już jest.Są gorsi niż my.Dlatego nawet kochana nie płacz bo zasługujesz na radość. Łzy zostaw dla kapłanów poniewierających Sakrament Kapłaństwa :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-26 21:06:48
Spotkałam kiedyś księdza zdemoralizowanego.Jemu naprawde Sakrament Kapłaństwa pomylił się z czymś innym.Ten człowiek potrafił słowami zmieszać z błotem drugiego człowieka.On poniewierał sutanne.Hańbił Sakrament Kapłaństwa.Jego wielka miłość-imię jej było pornografia.Ten ksiądz Elu,kpił z człowieka i z Boga.On myślał że odrzucił mnie i moją miłość.A ja go wcale nie kochałam.Był z siebie dumny i śmiał się ze mnie prosto w twarz.Wogóle mi się nie podobał.Był gruby. Jego brzuch przysłaniał wszystko.Ubzdurał sobie że go kochałam.Był kompletnym świrem.Ciesze się że wyjechał.Dla mnie się nie Liczył.Co parafia miał dziewczyne jak mawiał przygode.Sakrament Kapłaństwa nie miał dla niego żadnej świętości.Potrafił mnie oczernić w parafii.To nie był ani dobry ani mądry ksiądz.Tak Elu.Pozdrawiam :)
Dodane przez BB w dniu - 2013-03-26 20:57:34
To forum jest BEZCELOWE prowadzi donikąd Tylko się opluwacie i po co? Zawsze sa osoby "za "i "przeciw" i co to za wielka filozofia?
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-26 20:48:28
Kochana Elu,oczywiście że prawdziwa miłość nie zadaje ran.A księża zazwyczaj są tacy sami.Potrafią zdobyć swoją wcześniej upatrzoną ofiarę tj.kobietę/dziewczynę by ją później skrzywdzić.A potem udają świętoszków i dalej robią swoje.Także nie jest dobrze gdy tego typu kapłan pełni swą posługe.Nie płacz Elu Bóg otrze Twoje Łzy. Jesteś wartościową osobą i nie chce żebyś cierpiała przez księdza który Boga ma za nic postępując w taki sposób.Niektórzy księża nie mają serca są zdemoralizowani.Tak już jest.A taki ksiądz nie może być normalny. Także masz racje Elu pod każdym względem :) ;)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-26 18:21:45
Kochana Elu Moja Droga Przyjaciółko Dziękuję Ci z całego serca za wszystkie rady. Jestem tu bo potrafię kochać i wierze że gdzieś tam na świecie są dobrzy księża z prawdziwego powołania.Nie martw się Kochana otrzyj Łzy i bądź moją Przyjaciółką. Nie mogę napisać Ci adresu meilowego ale jeśli możesz to podaj jakiś nr.tel.chętnie się z Tobą skontaktuje.Pozdrawiam :)
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-25 23:37:07
Dorotko jesteś bardzo mądra. Tak trzymaj. Jestem z Tobą. I powiem Ci jeszcze kochanie, jako, że tej miłości doświadczyłam - zastanawiałam się przez lata, czemu mnie tak długo to trzyma. Wiesz, chyba dlatego, że trafiłam po prostu na dobrego człowieka, co się teraz na co dzień na tym świecie, raczej nie zdarza. Kochana, chciałabym mieć w swoim otoczeniu taką osobę jak Ty, tak mądrą, tak dobrą. Wiesz, dzisiaj mam taki dzień, że śmieje się przez łzy. Nie mam wyjścia. Jest Wielki Tydzień. A więc nie dziwi nic. Do tej pory rozumiałam słowa "wszystko ma swój kres". Ale ja widzę jasno, że kresu panowania zła w moim życiu jednak nie będzie.: cry Proszę Cię serdecznie o modlitwę. Pozdrawiam.  
 
Ps. Prawdziwa miłość nie zadaje ran. Może te spojrzenia są po to, byś wiedziała, że on potrzebuje Twojej modlitwy. Nie stawiaj się wyżej od niego, nie pogardzaj nim, bo to Panu Bogu się nie podoba. Dorotko, nie posądzam Cię o to, ale piszę to, że taka pokusa może wystąpić. Bo diabeł nie da spokoju, albo tak, albo tak skusić...A metoda diabelska to oszukać i podzielić oczywiście, pod płaszczykiem świętości. Wiesz, za tym patrzeniem idzie zwykła ciekawość. Ja myślę, że Twoja postawa umocni go w jego posłudze. Dorotko, Pan Bóg każdego człowieka prowadzi swoimi drogami. Jeden musi codziennie płakać, drugi z łbem wysoko uniesionym mocno godzi, i pod jego ciosem nie wstają... i tak ten świat się toczy. Miłość caritas to również akceptacja. Miłość istnieje od zawsze, i przypuszczam, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, na pewno szli na pożarcie lwom, trzymając się za ręce. Nie chcesz, to go nie kochaj, nie patrz w jego stronę, nie dawaj mu nadziei, nie uśmiechaj się. On to zrozumie, pocierpi, może Cię znienawidzi też przez chwilę a potem zapomni lub znajdzie inną. Jeżeli Pan Bóg odpłaci nam tak, jak my kalkujemy, to nie unikniemy sprawiedliwości Bożek dlatego codziennie przyzywajmy Miłosierdzia Bożego. Niech się dzieje Wola Boża. Jak Ty chcesz Boże, chociaż ja po ludzku, mówię Ci nie, nie dam rady, zabierz to ode mnie, Ty dajesz wciąż nowe siły...Bądź uwielbiony, we wszystkich łzach w tym świętym Wielkim Tygodniu, wylewanych. Widocznie Ty tych łez potrzebujesz. Boże. 
 
Dorotko, zobacz, dzieci rysują serce jako symbol miłości. No właśnie, dorośli zapominają, że by udowodnić miłość, trzeba okazać serce. A co powiedzieć, gdy miłość budowana jest na obmowie, plotce, kpinie, żarcie, wykorzystaniu, krzywdzącej opinii? Czy to miłość? Czy może oplucie miłości? Ja wiem, że ktoś może żałować. To dobrze, niech żałuje, to się przyda mu w relacjach z Bogiem ale ludzkich krzywd moralnych, raczej czyjś żal nie uleczy. Przykre to, ale to jest życie. Przebaczyć komuś nie znaczy mieć do niego zaufanie. Kacie, święta osóbko myślisz, że wszystko ci wolno, bo Pan Bóg uczy przebaczać i ktoś musi przebaczyć. W końcu ktoś ci nigdy nie przebaczy.
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-24 20:20:12
Elu mi jest obojętne czy on mi się przygląda czy też nie.Dla mnie to żaden problem.Jak wiesz już raz zawiodłam się na przyjaźni z księdzem i nie mam zamiaru tego kontynuować.Ten ksiądz nawet nie jest w moim typie jako facet także nie interesują mnie jego spojrzenia :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-24 18:59:46
Droga Elu,Dziękuję Ci za wszystkie rady są naprawde bardzo mądre.Nie będę jednak zmieniać parafii ze względu na księdza bo co by mój narzeczony pomyślał czy moja rodzina? Zawsze do Kościoła chodze na Msze Świętą do Boga a nie do księdza. Ignoruje jego zachowanie.W tym co piszesz jest dużo prawdy.Księża Lubią patrzeć zwłaszcza jeśli mają na co.Każdy ksiądz powinien być skupiony tylko na Mszy Św.jeśli jest inaczej to sam siebie potępia takim postępowaniem.Wierze w Boga i nie chce rozmawiać z księdzem.Pozdrawiam :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-24 17:34:54
Nikt tu się nie wymądrza więc nie reaguj tak nerwowo. a gdzie jest posądzenie o związek z księdzem? jeśli nie myślisz o księdzu to co robisz tutaj?
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-24 16:34:47
Elu parafii nie zmienie bo mam zbyt daleko do innej parafii.Sama do Kościoła nie chodze.Po za tym nie będę z nim rozmawiać.Ignoruje spojrzenia jego.Nic mnie nie interesuje ten ksiądz!
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-24 08:26:04
Szczerze mówiąc ja nie musze się martwić bo tylko opisywałam daną sytuacjie.Ja nie cierpie bo ja nie mam nic wspólnego z tym księdzem.Nie mam zamiaru zwracać na niego uwagi.Także się tym nie martwie.To jego problem nie mój że przygląda się kobiecie.Wogóle się tym nie przejmuje. Kaszuby tak mają oglądają się za kobietami. A ten ksiądz to kaszub i wogóle nie w moim typie :)
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-03-23 07:54:12
Ja myślę, że przezwyciężysz te pokusy. I będzie Ci obojętne czy patrzy się czy też nie. To ksiądz. Jeszcze raz, Kochanie, proszę, przemyśl to wszystko. To niebezpieczna droga. Jakim on jest człowiekiem? Co o Tobie mówi? Czy wiesz? Bo ja znam takiego cudownego duchownego, który tak patrzy, a suchej nitki nie zostawił albo inaczej wspaniale się dołożył... Opinia pokutuje, opinia o człowieku jest a on zadowolony i pewny siebie. Co myślisz o tym? Wciąż zadaję sobie pytanie o motywy? Przecież nic mu nie zrobiłam.  
Nie ufaj mu. Oni wszyscy są do siebie bardzo podobni. Ela
Dodane przez w dniu - 2013-03-23 05:54:46
do Dodane przez w dniu - 2013-03-21 22:37:57 
 
A właśnie, że nie przed ślubem nie wiedziałam, że 2 miesiące po ślubie dostanę z pięści po plecach! Zamiast współczuć. Kim ty jesteś człowieku? 
I co myślisz, że spowiednicy każą trwać w takich związkach. Radzą separację dla dobra dziecka! Nie wymądrzaj się, bo tak mi działasz na nerwy!!!! To twój problem skoro zaraz posądzasz o związek z księdzem! Najlepiej nie zabieraj głosu w dyskusjach, które ciebie nie dotyczą.
??
Dodane przez ?? w dniu - 2013-03-22 20:48:02
Księża nie są bez winy a takie "pożeranie wzrokiem"kobiety to już cudzołóstwo :eek
Dodane przez w dniu - 2013-03-22 17:30:05
Dorotko, temu księdzu niedługo przejdzie. Musi przejść...Liturgia Wielkiego Piątku budzi serca nawet tych, którzy żyją w konkubinatach, co tajemnicą nie jest. Konkubin na tej stronie nie ma. Są tylko Ci, którzy walczą. A z tej walki wychodzi się zwycięsko!!! Potrzeba tylko wiary. Moc Boga jest wielka i cudowna.  
 
Jeśli stanie się to, o czym myślę i to nie przejdzie, to w darze od Boga otrzymałaś miłość, która będzie darem i zadaniem. Zapytasz jakim zadaniem? Ano takim: uratować to powołanie kapłańskie. Będziesz może bardzo cierpiała, ale pod żadnym pozorem, nie zbliżaj się do tego księdza. Miłość to pragnienie dobra. Naprawdę nie chciałam tu opisywać swego życia, dosyć było wywnętrzeń. Ale uważam, że muszę to napisać. 
 
W szkole średniej miałam identyczną sytuację, cały, calutki czas Mszy św. ksiądz wpatrywał się we mnie, jak to ktoś z boku określił "jak w obrazek". Tylko ja wtedy miałam chyba, dziś tak powiem, problemy natury egzystencjalnej, bo chłopaki mnie w ogóle nie interesowali. Ani jeden, chociażby był najfajniejszy i najprzystojniejszy, nie był w stanie mnie sobą zachwycić, bo nie zwracałam na nich uwagi. Tak, intrygował mnie wtedy ten ksiądz...byłam dobrą i bardzo dobrą uczennicą, więc nauka była po Panu Bogu. I zwyciężała chęć zaistnienia w nauce. 
A tego księdza, a był dobry, miły - kierując się wiarą, utożsamiałam z dobrym aniołem, który prowadzi mnie do Boga. Tak, był kimś kto mnie prowadził do Boga - przez całe 4 lata, a były to lata pokoju i dobra. Tak więc, może to jemu waśnie, tej miłości platonicznej, zawdzięczam głębszą więź z Bogiem, która do dziś jest i myślę będzie...I dziś sporo o tym myślałam, przyznam się do tej pory myślałam o tym raczej ze wstydem. Przecież były, co zazdrościły...Ale do dziś nie wiem czemu ten człowiek, będąc księdzem, nie spuszczał ze mnie oka. I dziś nie wiem, nie wiem już nic... Po latach dane było mi go spotkać i cóż znów się wpatrywał i mechanicznym ruchem patrzył na ręce, czy nie ma na palcu obrączki. Stwierdziłam, że to normalne nie jest i zwiałam gdzie popadnie. I tak się skończyło. On chyba też coś zrozumiał. 
 
Ale widzisz, już coś w sumieniu się dokonało, bo za jakiś czas, pokochałam księdza. A dlaczego? Bo sobie przyzwoliłam. A nie powinnam! 
Te przyglądanie to zło, z którym trzeba walczyć. Ksiądz póki co, ksiądz nie może mieć żony. A jeśli ktoś łamie jedno przykazanie, wszystkie łamie i tak wypisujemy na siebie wyrok potępienia. Strzeżmy się. To jest zło, z którym trzeba walczyć do kresu sił.  
Ela
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-22 17:27:59
No dobrze już dobrze,proszę nie krytykujcie mnie :roll Nie poluje na księży i nigdy nie polowałam.Smutno mi gdy ktoś próbuje oczernić osobe której wogóle nie zna :cry
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-22 17:18:57
:cry Smutno mi :cry
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-03-22 16:59:47
Wiesz co, kochana, masz rację. Bo jeśli ktoś komuś tak bardzo się przygląda... To na pewno zapada w pamięć, no cóż ludzkie o tym myśleć...Kochana miłość ma swoje prawa. Ja nie chcę nikogo sądzić.  
Może to dziwne, ale jest w tym pewna analogia: 
tak samo Pan Bóg na nas patrzy cały czas.:) 
 
Niech ten ksiądz, niech jego wzrok przypomina Ci o tym, że Pan Bóg Cię nie spuszcza z oczu. Ja uważam, że to ZABAWA. Podobasz mu się. Nie spuszcza wzroku, trudno, niech się patrzy. Jeśli Ci tak to przeszkadza, idź i porozmawiaj z nim o tym. Idź, nie bój się. Ja jestem zwolenniczką prawdy. Niech się wypowie. Będziesz miała możliwość świadectwa wiary. Albo też, zignoruj. Pamiętaj, że od rozmowy, za twoim przyzwoleniem, zacząć się ma prawo. A kiedy zignorujesz, może się to skończyć. I pamiętaj, że w rozmowie  
on może też się wszystkiego wyprzeć i zrobi z Ciebie idiotkę, a ten scenariusz już znasz.  
Wiem, że to dziwne doświadczenie, ale Twoim zwycięstwem, będzie o tym nie myśleć. Nie myśl proszę, jeśli problem się jakoś nasili, uciekaj. Obejmowanie wpół w kolejce do spowiedzi, też dla mnie normalne nie jest, uważaj. Papież to co innego. Jemu naprawdę wolno a młodemu księdzu raczej nie wolno. 
Moim zdaniem jakieś żarty z księżmi i bycie z nimi na "ty" to już zuchwałość...Pokochaj Boga ponad wszystko, przylgnij do Niego, zanim zrobisz jakiś zły czym, pomyśl o Męczeństwie i okrutnym mordzie na Panu Jezusie. To dla Niego trzeba uśmiercać wszystko zło w nas, trzeba się poświecić. Dlatego uważam, nie obraź się, ale gdybyś znikała, od czasu do czasu i chodziła gdzie indziej, ten ksiądz nie widząc Ciebie, nie nakręcałby się tak...Czasami, co z oczu, to i z serca...Spróbuj...A poza tym, weź pod uwagę, ze fascynację tego księdza, oczywiście, Twoją Osobą, widzą inni i uwierz mi, są tacy, którzy się gorszą tym i nie jego ale Ciebie skazują w myślach na śmierć. Przemyśl to wszystko. Naprawdę, jemu nic się nie stanie. Oni zawsze z tych sytuacji wychodzą zwycięsko. A Ciebie mi szkoda...Pokaż się w kościele, może z chłopakiem. A może siadaj w nawie bocznej. Nie wiem, jesteś mądrą osobą. Dasz sobie radę. Wierzę. Pozdrawiam serdecznie. Ela 
 
Ps. Nie mogę Ci napisać tu z jakiego jestem miasta. Ale jeśli chcesz znikniemy stąd, podam Ci maila i popiszemy. 
Złośliwi nie będą już analizować i niepotrzebnie przeżywać.
Dodane przez w dniu - 2013-03-22 16:46:28
Nie spojrzał tylko wpatrywał się w nią jak w obrazek i widać gołym okiem że wpadła mu w oko.Do kogo piszesz? Bo nie widze żeby ktoś tu pisał o małżeństwie czy mężu który bije a to że ksiądz sobie upatrzył ją i się jej uczepił niekoniecznie musi być jej wina! Księża nie są bez winy i takim sposobem wypatrują sobie swoją ofiare i zwodzą ją. Kobieta nawet może nie być świadoma tego że ksiądz w swojej słabej główce upatrzył sobie ją i uroił miłość.Pamiętajmy na takich księży nawet nie zwracajmy uwagi :roll
Dodane przez ?? w dniu - 2013-03-22 14:19:16
Spojrzenie a przyglądanie się to różnica. 
Spojrzenie jest chwilowe a przyglądanie się komuś to długotrwały proces patrzenia się komuś głęboko w oczy! :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-21 22:37:57
duzy procent małżeństw się rozpada, tak jest. ale pytanie dlaczego? czy 30, 40 lat temu tez tak było? nie, bo ludzie wtedy nie podchodzili tak lekko do małżeństwa jak teraz. nie układa ci się z mężem bo jak twierdzisz bije cię to olbrzymi powód żeby się rozwieść ale zapewniam cię tak jak tu juz duzo osob pisalo to nie jest rozwiązanie jesli zaczniesz sie uganiac za ksiedzem. to sie w glowie nie miesci, wyobraz sobie teraz ze kazda kobieta któa ma problemy w związku tak zacznie robic. nic bardziej mylnego niż idealizowanie ksiedza, to jest zwykły człowiek i tez ma wady jak każdy, czasami nawet wieksze.
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-21 19:22:22
Wiesz Elu masz racje przez taką miłość do księdza można być nieszczęśliwym na długie Lata.Każdy chce być kochany a taka miłość to pewnie taka próba dla nas.Tak już jest ale wierze w Moc Boga i nie mam już nic wspólnego z żadnym księdzem.Ciężki ciężar dźwigamy jeśli widzimy zainteresowanie księdza nami tak już jest :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-21 14:36:59
Wiesz Elu sytuacja tego przyglądania się przez księdza nieco się uspokoiła.Przynajmniej tak mi się wydaje. Ale miałam inną sytuacje.Czekając do spowiedzi przyjechał ksiądz z innej parafii. 
Stałam przy drzwiach bo była ustawiona kolejka Ludzi do spowiedzi.Byłam ostatnia. Niedaleko mnie stał młody chłopiec.Ksiądz mnie złapał w pasie jakby chciał mnie przytulić.Wiem że to mógł być życzliwy gest z jego strony.Był miły.Jak odjeżdżał z pod Kościoła mi pomachał i jeszcze komuś.Nie traktuje tego jak podryw tylko życzliwy gest z jego strony.Wiem że to nie jest złe.Nawet Papież przytulał Ludzi a ja mam szacunek do kapłanów jako wysłanników Bożych :)  
Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus :)
2013-03-20 06:27:34
Dodane przez w dniu - 2013-03-20 19:57:48
Jeszcze takie coś "a bo on się na mnie spojrzał to pewnie mu się podobam" niekoniecznie tak musi być.
2013-03-20 06:27:34
Dodane przez w dniu - 2013-03-20 19:55:09
Na mnie się też ludzie się patrzą i co z tego...to,że ktoś na ciebie się patrzy to jeszcze nic znaczy.
do Dodane przez w dniu - 2013-03-20 06:2
Dodane przez w dniu - 2013-03-20 19:39:21
może i żaden specjalista ale zadatki na skłonnośc do przemocy na pewno były widoczne wczesniej tylko tego nie widzialas. i co? teraz przerzucasz się na księdza? sama sobie wyrządzasz krzywdę.
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 13:56:17
Droga Elu jak myślisz dlaczego ten ksiądz mi się przygląda w Kościele podczas Mszy Św. przecież jest tyle różnych kobiet a on patrzy tylko na mnie.Nie chcę się nad tym zastanawiać ale to naprawde jest zastanawiające.Czyżby ten ksiądz się we mnie zakochał? Ciężko jest skupić się na modlitwie podczas Mszy Św. gdy ksiądz się przygląda.Nawet pojęcia nie miałam że on tak się we mnie wpatruje aż to zauważyłam. Dziękuje Elu za rady na pewno z nich skorzystam.Jesteś dobra i wrażliwa :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 10:07:57
Wiesz Elu to nie my jesteśmy złe.Jesteśmy kobietami które podobają się innym.A to jest duży plus a że zakochują się w nas księża to nie nasza wina.Każdy spotyka w swoim życiu na różne pokusy.Tak już jest. Księża Łamią celibat i próbują nas wciągnąć w te ich bagno.Nie dajmy im się :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 10:02:03
Nie wiem dlaczego ten ksiądz mi się przygląda? To jest zastanawiające ale Ufam Bogu Elu.Tyle tego księdza że sobie popatrzy.Nic więcej.Widze Elu że mamy wiele wspólnego.Fajnie byłoby poznać taką osobe jak Ty.W innej parafii nie mam czego szukać bo też jest tam ksiądz który się przygląda dlatego będę u siebie dalej chodzić do Kościoła.Nie martwie się tym księdzem.Ja brzydka nie jestem myśle że rzucam się w oczy bo wszędzie Ludzie mi się przyglądają.Nawet mój stomatolog choć mu obrączka Lśni na palcu mi się przygląda. Tak to już jest :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 09:51:18
Elu nie przejmuje się tym księdzem ale on wpatrując się we mnie widać że go coś trapi.Nie mam z nim żadnego kontaktu widze go tylko na Mszy Św.Ale już nie zamierzam nawet przyjaźnić się z księdzem wole trzymać dystans do niego.Poprzedni ksiądz mnie bardzo zranił i nie mam zamiaru zadawać się z tym księdzem.Sama siebie Elu pocieszam że jestem innym człowiekiem ale tak naprawde ja cały czas cierpie.Tamten ksiądz nawet mnie nie przeprosił więc stwierdziłam że on nie ma serca i sumienia.Ja bym tak nie mogła zranić kogoś i nie przeprosić.Ale mój spowiednik powiedział mi że tamten ksiądz czyniąc tak sam siebie skazuje na piekło. Także nie myśle o księdzu i nie ufam im. Zawsze jest tak że oni sami depczą swój Sakrament Kapłaństwa i winą obarczają kobiety.Tamta przyjaźń z księdzem nauczyła mnie rozumu.Oni też są kuszeni przez diabła dlatego nam się przyglądają.Ale warto ignorować ich spojrzenia.Pozdrawiam Elu :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 09:26:35
Elu jesteś wartościową osobą,mądrą.Może poznamy się? Pójdziemy na kawe i zostaniemy przyjaciółkami? Może podasz mi swój jakiś zastępczy nr.tel.? Z jakiego jesteś miasta? Miło poznać kto przeżył taką miłość jak ja.Pozdrawiam.Odpisz :)
Do Eli:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-20 09:22:06
Droga Elu,Dziękuję Ci za te słowa,mądre słowa.Dziękuję za rady.Postanowiłam że nie będę zmieniać Kościoła ze względu na księdza.Wiem że pokusy towarzyszą w życiu człowieka od zawsze.Jeśli się przed nimi ucieka zawsze nas dogonią.Dlatego nie chce uciekać tylko walczyć z pokusami.Chodze do Kościoła do Boga nie do księdza. Zauważyłam od niedawna że ksiądz mi się przygląda.Nie patrzy na inną kobietę tylko na mnie.Czasem jest to nie do wytrzymania zwłaszcza podczas Mszy Św.Wiem że wpadłam mu w "oko".Staram się nie zwracać uwagi na niego ale ostatnio podczas Mszy Św.nie wiedziałam że ksiądz mi się przygląda.Spojrzałam w prawą strone i nasze oczy się spotkały.Nie wiedziałam że on mi się przygląda.Ale nie zamierzam na niego zwracać uwagi tym bardziej że mi się przygląda.Nie wiem dlaczego tak jest.Wiem że nie powinien tak wodzić za mną wzrokiem.Może już sytuacja się nie powtórzy.Nie wiem.Czasem tak jest. Ale Ufam Bogu i nie zamierzam mieć cokolwiek z tym księdzem.Miło jest podobać się komuś ale trudno jeśli ksiądz nas uwodzi.Wierze w Boga,Elu.Pozdrawiam Cię Elu cieplutko :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-20 06:27:34
"Do Doroty 
Dodane przez w dniu - 2013-03-18 17:47:59 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Patrzy się bo się patrzy po to ma oczy." 
 
TO NIECH SIĘ PATRZY GDZIE INDZIEJ, NIE MUSI AKURAT NA NIĄ. A POZA TYM W KOŚCIELE, TO KSIĄDZ POWIENIEN WIĘCEJ JEDNAK PATRZEĆ NA.....
Dodane przez w dniu - 2013-03-18 22:21:0
Dodane przez w dniu - 2013-03-20 06:22:46
do Dodane przez w dniu - 2013-03-18 22:21:08 
 
A co to ma być? Masz się jednak za wszechwiedzącą/wszechwiedzącego ale nie masz zdolności przeżywania cudzego życia. A skąd ty możesz wiedzieć jaka jest prawda? obecnie mamy bardzo duży procent małżeństw, które się rozpadają...A dlaczego? przyczyną jest właśnie niedopasowanie charakterów, różnice charakterowe...Często pada stwierdzenie: ja nie wiedziałam/em że ją/go na to stać? Tak, mogli się lepiej poznać przed ślubem. Ale niejednokrotnie przed ślubem NIGDY nie wychodzi prawda, że człowiek ma skłonności do przemocy psychicznej i fizycznej. Ojciec, który bije matkę na oczach dziecka, najczęściej za drobnostki... Ksiądz chyba by się przemocą nie kalał, chociaż...W każdym bądź razie, żaden z ciebie specjalista od problemów rodzinnych.
do Damiana
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-19 21:11:42
Spadaj! 
Już nigdy więcej się do mnie nie odzywaj! 
 
Też miałam cię za normalnego, ale się jak zwykle pomyliłam. Bezduszny człowieku. Przyjaciół się właśnie w biedzie poznaje! JUŻ SWOJE ŚWIADECTWO DOBROCI DAŁEŚ! I OTO KSIĘŻA SĄ WARCI UWAGI W PRECIWIEŃSTWIE DO TAKICH JAK TY!
Do Eli
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-19 20:54:10
Dziękuję Ci Elu z całego serca za te słowa trzymajmy się razem.Kochałam tego księdza ponad trzy Lata i jestem pewna że to on tutaj pisze że to miłość obsesyjna.Ja w to nie wierze bo nigdy nie miałam obsesji na punkcie tego księdza wręcz przeciwnie unikałam go jak ognia.Dzisiaj kolejny ksiądz mi się przygląda ale nie zmienie Kościoła bo w każdej parafii tak postępują księża.Chodze do Boga a na tego księdza nie zwracam uwagi.Pozdrawiam Cię Elu serdecznie :)
do Dorotki
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-19 14:47:14
Bardzo dobrze postępujesz, tak trzymaj. Jestem z Tobą, trzymam i Ciebie również w sercu. Wiem, że jesteś bardzo mądrą kobietą, może jeszcze dziewczyną, nie wiem.  
 
Tak, takim patrzeniem, uwodzeniem wzrokiem, rozkochują w sobie kobietę. Co ta kobieta ma później zrobić? Będzie się męczyć, bo wie, że jej nie wolno. A oni zachowują się tak, jak by było wolno. Przecież zawsze ma to oddźwięk w myślach i zastanawianiem "Czemu on tak się przyglądał" tym bardziej jeśli my same mamy się za nic. I oto kolejna tajemnica. Najważniejsze to, by nie analizować ich spojrzeń. Nawet jeśli kochają szczerze, są przecież nieszczęśliwi, bo wiedzą, że ta kobieta nie może stać się osiągalną. Chyba, że zdarzy się jakiś cud i zniosą ten celibat, w co ja osobiście nie wierzę. Módl się za tego księdza, by nie błądził myślami i nie grzeszył. Od samego patrzenia nic nie ma, nic się nie dzieje. A że on myśli...pewnie nie o tobie jednej. Ale z drugiej strony, jeśli ktoś od kogoś nie może wzroku oderwać, uciekaj z tego kościoła...Chodź od czasu do czasu, gdzie indziej. To bardzo dobrze robi, w ogóle dla wiary. Jeśli mogłabym Ci polecić Kościoły zakonne. Ja tak właśnie postępuję. Częściej chodzę do obcego kościoła niż parafialnego. Ale mi z tym bardzo dobrze. W każdej parafii się przyglądają, bo jak ktoś wzbudza zainteresowanie, będzie wzbudzał je wszędzie. Tak więc, najlepiej się tym nie przejmować. I żyć na Chwałę Bożą. Pozdrawiam serdecznie. Ela
Do Elki
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-19 13:28:36
Daj sobie spokój! Nie interesuje mnie Twoje życie i ów księdza.Po prostu zaczynasz pisać chore rzeczy a już myślałem że jesteś normalna.Myliłem się.Masz obsesje na punkcie księdza! A to choroba :(
Miłość obsesyjna
Dodane przez w dniu - 2013-03-19 02:52:39
Czy to jest obsesyjna miłość? 
 
Obsesyjna miłość to głęboko skrywana wewnętrzna udręka lub ślepa, toksyczna namiętność. Dotyka i kobiety, i mężczyzn. Bez względu na wiek, wykształcenie, miejsce zamieszkania.  
 
Granica między romantycznym związkiem, a wyniszczającym uczuciem jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć. Pułapka czyha na tych, którzy nie są w stanie przejść od zauroczenia do konfrontacji z rzeczywistością. Wtedy raj zamienia się w piekło, oddanie w wykorzystanie i poniżenie, pragnienie bliskości miesza się z wściekłością i zazdrością. 
 
Poniższe cztery okoliczności, pomogą ustalić, czy zmagasz się "obsesyjną miłością": 
 
1. Muszą być zaabsorbowani całkowicie, aż do bólu, rzeczywistym lub wymarzonym kochankiem. 
2. Muszą odczuwać niezaspokojoną tęsknotę za tym, by posiadać obiekt swojej obsesji lub być przezeń posiadanym. 
3. Obiekt ich uczuć musiał ich odrzucić lub pozostaje w jakiś sposób nieosiągalny, fizycznie bądź emocjonalnie. 
4. Nieosiągalność obiektu lub odrzucenie przezeń musi prowadzić do działań autodestrukcyjnych. 
 
Obsesyjni kochankowie są tak bardzo uwikłani w wir swej namiętności, że po prostu odmawiają przyjęcia do wiadomości, iż związek przestał istnieć lub nawet nigdy nie istniał.  
 
Dla innych związek może być przyczyną wielkiego bólu, mogą oni nawet być przerażeni swoim zachowaniem, ale właściwie sami nie wiedzą, co się tak naprawdę dzieje. By pomóc Ci ustalić, czy w Twojej relacji z kochankiem, byłym kochankiem lub znajomym jesteś opanowana(y) obsesją, z pomocą przyjdzie Ci specjalny zestaw pytań kontrolnych.  
 
Niektóre z tych pytań mogą trafić w twój czuły punkt i sprawić, że ze zrozumiałych względów poczujesz się zażenowana(y), winna(y), smutna(y) lub rozzłoszczona(y). Jeśli coś takiego nastąpi, proszę się nad tym zastanowić. Taka przykrość stanowi pozytywny znak: oto coś cię poruszyło i to coś wydobywa się na powierzchnię. Kiedy już się dowiesz, co to takiego, będziesz mogła/mógł coś z tym zrobić. 
 
1. Czy ciągle wzdychasz do kogoś, kto fizycznie lub emocjonalnie jest dla ciebie niedostępny?  
 
2. Czy żyjesz dniem, kiedy ta osoba stanie się dla ciebie dostępna?  
 
3. Czy wierzysz w to, że jeśli będziesz wystarczająco mocno pragnęła tej osoby, będzie ona musiała cię pokochać?  
 
4. Czy wierzysz, że jeśli będziesz wystarczająco zdecydowanie (lub w odpowiedni sposób) oblegała tę osobę, będzie zmuszona cię zaakceptować?  
 
5. Czy odrzucenie sprawia, że jeszcze bardziej pragniesz tej osoby?  
 
6. Czy ponawiane próby odrzucenia sprawiają, że twoja namiętność wobec tej osoby zamienia się w zasępienie lub wściekłość?  
 
7. Czy czujesz się ofiarą dlatego, że ta osoba nie chce ci dać tego, czego pragniesz?  
 
8. Czy zaangażowanie w tę osobę jest tak intensywne, że wpływa na twoje przyzwyczajenia związane z jedzeniem i snem lub zdolność do wykonywania pracy?  
 
9. Czy uważasz, że ta osoba jest jedyną, która sprawia, że twoje życie ma sens?  
 
10. Czy wydzwaniasz do tej osoby bezustannie, często o najdziwniejszych porach, lub godzinami wyczekujesz, że ona do ciebie zadzwoni?  
 
11. Czy nie zapowiedziana pojawiasz się w domu lub miejscu pracy tej osoby?  
 
12. Czy sprawdzasz w miejscach, w których ta osoba powinna przebywać, czy tam jest i z kim? Czy kiedykolwiek potajemnie śledziłaś tę osobę?  
 
13. Czy kiedykolwiek zachowałaś się brutalnie lub nawet użyłaś przemocy wobec tej osoby lub wobec siebie?  
 
Jeśli odpowiedziałaś(-łeś) „tak"' na trzy lub więcej pytań, jesteś obsesyjnym kochankiem(-ką). Ale nie martw się - obsesyjna miłość nie jest skazą genetyczną, tylko sposobem, w jaki ty i wielu innych ludzi nauczyło się dążyć do zaspokojenia normalnej potrzeby kochania i bycia kochanym. Możesz przezwyciężyć obsesję.  
 
Jeśli czujesz, że jednak możesz nie poradzić sobie z tym samodzielnie – skorzystaj z pomocy PILUMNUS. 
za pilumnus.dl.pl 
 
Walczcie ze sobą, nie dręczcie się, prostujcie swoje ścieżki. Nikogo nie można zmusić do miłości. Albo ktoś kocha albo nie.  
Ela
Dodane przez w dniu - 2013-03-18 22:21:08
"Małżeństwo może stać się drogą krzyżową, tylko ty jeszcze mało wiesz. Gdybym miała wyjść drugi raz za mąż, nigdy bym tego nie zrobiła. Jeszcze nie wiesz, jak mężowie zmieniają się po ślubach, jak potrafią obrzydzić świat i NICI Z WIELKIEJ MIŁOŚCI" 
nie wierzę że przed slubem nie dało sie zauwazyc za kogo wychodzisz. małżenstwo to praca, jak nie dbasz o nie to zawsze stanie się drogą krzyżową. wiadomo że wielkie uczucie z czasem gaśnie i trzeba je przez cały czas pielegnowac a nie myslec o ksiedzu. myslisz ze ksiadz jest inny niz twoj maz? 
 
Temat:O Kapłanach
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2013-03-18 21:24:01
Prawda jest bolesna ale rzeczywiście tak jest jak ktoś tutaj napisał że dziś już nie ma prawych księży z powołania.Drogę którą wybrali księża przez Sakrament Kapłaństwa jest trudną drogą.Kapłanom ciężko jest żyć bez kobiet dlatego sięgają po pornografie która niszczy ich samych.Czasem wydaje Ci się że ksiądz w Twojej parafii jest cudowny a później okazuje się że jest gorszym grzesznikiem niż my sami który umiera pod wpływem grzechu pornografii.Księża są zepsuci a taki ksiądz nie może godnie sprawować Mszy Św.Dlatego zaufaj Jezusowi On Cię przez życie poprowadzi i nigdy nie zranisz swej stopy o kamień :)  
JEZU UFAM TOBIE :)
Do urodzonego w Toruniu
Dodane przez Zamyślona 5.05.1978r. w dniu - 2013-03-19 14:49:55
Nie uczyniłeś zadośćuczynienia do mojej osoby za zło które mi wyrządziłeś! Nawet mnie nie przeprosiłeś.Nie Lubie kogoś oceniać ale Ty zachowałeś się jak potwór! Bo Ludzie mają jakieś sumienie i uczucia potrafią rozmawiać a Ty milczysz bo tak wygodniej.Zadałeś mi ranę jakby nożem w serce i jesteś obojętny na moje cierpienie. Przez Ciebie jestem niczym roślina bez życia, przez Ciebie krwawi moje serce skrzywdziłeś mnie do końca życia.
Do Ks.Tomasza
Dodane przez Zraniona w dniu - 2013-03-19 14:48:35
Mijają już cztery Lata od bólu który mi zadałeś.Cierpiałam płakałam próbowałam zapomnieć krzywde którą mi wyrządziłeś :cry ale na próżno przez Ciebie cierpie na bezsenność doprowadziłeś mnie do silnej nerwicy :cry i nawet nie usłyszałam słowa Przepraszam :cry to nie moja wina że podeptałeś Sakrament Kapłaństwa :cry że zniszczyłeś mi życie :cry po co robiłeś mi nadzieje skoro wiedziałeś doskonale że jesteś księdzem :cry to przez Ciebie stałam się pośmiewiskiem w parafii :cry przez Ciebie bym straciła życie :cry jesteś żywym przykładem księdza który jest we władaniu złego ducha :cry straciłeś rodziców i nadal się nie opamiętałeś :cry brak mi słów do Ciebie Ty nie masz serca i sumienia :? :? :? :? :? :? :? :? :? :?
Do zakochanych kobiet w księżach
Dodane przez Misjonarz Ks.Krzysztof w dniu - 2013-03-18 20:19:47
Nadszedł czas rekolekcji czas misji świętych czas zadumy i refleksji nad ukrzyżowanym Zbawicielem Jezusem Chrystusem.Trwa Wielki Post niedługo będą Święta Wielkanocne.Miłość do księdza niestety ale nie zawsze jest Miłością.Bywa i tak że to jest opętanie przez diabła,tj.zniewolenie przez złego ducha.A ze złem nie ma żartów.Jeśli kochasz księdza zapomnisz o nim bo miłość to szacunek do drugiej osoby.Jeśli intensywnie o nim myślisz i płaczesz to jest opętanie.Jeśli denerwujesz się każdego dnia przez 14 dni to alarm żeby porozmawiać o tym z księdzem egzorcystą.Z tym nie ma żartów.Walka z szatanem jest możliwa trzeba pójść do Spowiedzi Św.i Komunii Św. Z Panem Bogiem :)
Opętanie
Dodane przez Dziewczyna w dniu - 2013-03-18 19:59:16
Pragnę złożyć tu swoje świadectwo.Otóż każde słowo ma moc.Nie wolno przeklinać ani życzyć komuś źle bo Jezus w bliźnim żyje.Podczas kłótni wypowiedziałam słowa do osoby żyjącej że "nigdy nie przyjde na jej pogrzeb" wypowiedziałam te słowa chyba w złą godzine bo od tamtej pory działy się ze mną dziwne rzeczy.Bezsenne noce to ataki złego ducha.Pisze wam to w skrócie.Nigdy nikomu źle nie życzcie.Ja szukam egzorcysty :cry
Do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-03-18 17:47:59
Patrzy się bo się patrzy po to ma oczy.
do Doroty
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-18 17:16:30
Dorotko dam Ci jedną radę: pod żadnym pozorem nie analizuj! (to bardzo ważne) jego spojrzeń. Tylko tak na wstępie odgonisz szatana. On się boi naszej dobrej woli i jej zniszczyć nie może. Postanów: nie myśleć. Dziś wiem, że ich spojrzenia nadaremne nie są. Oni patrzą, bo mają upatrzoną ofiarę. Niech sobie patrzą, ty rób tak, jak do tej pory: udawaj, że nie wiesz o co chodzi...ratuj siebie i bądź spokojna. A oni niech się upajają...Taka jest ich chora mentalność męska: pożerać te kobiety wzrokiem. Potem to oni najpierw borykają się z pokusami, bo obrazek w głowie siedzi. I widać nieraz tę walkę, ale Ty udawaj, że nie wiesz o co chodzi. Nie daj żadnemu pola do działania. ONI NIE SĄ WARCI NASZYCH ŁEZ, NASZYCH CIERPIEŃ. Przede wszystkim, może trzeba żebyś wiedziała, że oni przekazują sobie, również gawędzą o miłostkach. I wszyscy mają ten sam problem: kobiety. Nie myśl o tym. On może i Cię kochał, ale nie mógł Ci powiedzieć, bo może nie chciał Cię skrzywdzić. Choć ja uważam, że lepsza prawda niż omijanie prawdy. Ale w waszych relacjach zabrakło obopólnego zaufania. Może wszystko potoczyłoby się inaczej...A z drugiej strony Wola Boża. PAN BÓG TAK CHCIAŁ. JA w CZĘŚCI MAM IDENTYCZNĄ SYTUACJĘ. Też pokutuję za tę miłość. Ale moje serce naprawdę sługą nie jest. Może być i najpiękniejszy ale mi to jak to mówią...Nie interesuje mnie. Daj sobie spokój. Co Ci po miłości księdza?  
 
Opowiem Ci krótką historyjkę. 
Ich spojrzenia spotykały się bardzo często. Nie wiedzieć czemu, ona podniosła głowę i widziała jego, odwracała się, widziała jego. Tak, była miłość... ale tragiczna. Pytam co po takiej miłości? Taka miłość czasem kończy się śmiercią i kogo? dziewczyny, kobiety. Wyrzuty sumienia, dylematy, koszmary senne, strata poczucia miłości Boga. I nic na to nie poradzisz. W końcu próba samobójstwa. Nie umiała żyć bez niego ani z nim. W takiej sytuacji trzeba zmienić życie, uciec drogą, którą wskaże Bóg. Tyle, że ona nie słuchała Boga i nie płakała leżąc krzyżem albo klęcząc w obcym kościele. Ale zwątpiła. A zwątpić nie wolno, choćby nie wiadomo co...Ani też nie wolno bezkarnie nadużywać Bożego Miłosierdzia.  
 
Proszę, nie lokujcie uczuć w księżach. I jeszcze jedno: czy wy ich znacie? Czy wiecie jakimi oni są ludźmi? Obrazek ze Mszy św. lub tzw. okazjonalny jest fałszywy, zdradziecki. Nie znacie ich. W rzeczywistości są to tacy sami ludzie jak i my, z tymi samymi nawykami. I nie ma co ich idealizować. A ja nie wiedziałam, że ksiądz może być tak podły. My myślimy, że oni są dyskretni, dobrotliwi. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Odkochajcie się, póki czas. Szanujcie ich, bo na to zasługują, ale trzymajcie się od nich z daleka.  
 
Pozdrawiam i trzymam w sercu wszystkie zakochane w księżach kobiety i modlę się za księży, którzy szczerze i ofiarnie kochają. Niech Wam dobry Bóg błogosławi i strzeże Was od zła, od złych wyborów i decyzji. Amen.
Do Elki!
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-19 13:03:36
Nieprawda nie każdy musi być mężem potworem nie pisz głupot! To że Tobie z księdzem nie wyszło to nie znaczy że mi ma źle wyjść z moją przyszłą żoną!
Do Eli
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-18 15:56:41
Tak to prawda dziś już nie ma prawych i porządnych księży.Testosteron szaleje chcą mieć żony a obowiązuje ich celibat a oni Łamią go raniąc po drodze niewinne kobiety.Zaufaj Bogu nie księdzu :roll
Do Eli
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-18 15:49:57
Dzisiaj Elu jestem innym człowiekiem. 
Nie kocham już tamtego księdza a do każdego innego księdza trzymam dystans. Dlatego rozumiem Cię i wiem co w sercu czujesz.Od moich przeżyć minęło ponad 3 Lata.Jestem szczęśliwa ale zauważyłam że inny ksiądz mną się interesuje.Wypytuje o mnie,wzrokiem mnie uwodzi ale ja nie zwracam na niego uwagi ;) Pozdrawiam Elu.
Do Eli
Dodane przez Dorota:-) w dniu - 2013-03-18 15:40:15
Droga Elu,też byłam zakochana w księdzu miłością nieodwzajemnioną.Kochałam go jak nikogo innego.Nie potrafiłam żyć bez niego.To było ponad 3 Lata bo dzisiaj jestem innym człowiekiem.Ten ksiądz potrafił perfidnie wykorzystać moje uczucie. Potrafie bez niego żyć.Nie kocham go i dziś już nie patrze na żadnego księdza.Nawet na przystojnego.Uwolniłam się od tej miłości i Dziękuję za to Bogu bo ten człowiek nie zasłużył na miłość. 
Ps. Pozdrawiam Ks.Tomasza :)
do Damiana
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-18 15:17:31
Nie posądzaj mnie o coś czego nie uczyniłam. Nie oskarżaj mnie o chorobę. Załamanie nerwowe objawia się siedzeniem w kącie a nie pysznym rozpasaniem. JEST MI BARDZO PRZYKRO. TERAZ JUŻ WIESZ, ŻE JESTEM ZAŁAMANA. WŁAŚNIE PRZEZ TAKIE SYTUACJE - PRZEZ LUDZI, KTÓRZY WYDALI O MNIE KRZYWDZĄCY SĄD, DZIĘKI KTÓREMU ZOSTAŁAM JUŻ SKAZANA NA ŚMIERĆ. ZA ELZBIETĄ 2 KRYJE SIĘ KSIĄDZ.
Do Eli
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-03-17 18:29:29
Droga Elu doskonale Cię rozumiem i wiem co czujesz ponieważ ja też kochałam księdza dopadło mnie to uczucie ponad trzy Lata temu.Próbowałam zapomnieć o nim nie chciałam tej miłości a ona wkradła się w moje serce niepostrzeżenie.Byłam głupia bo myślałam że ten ksiądz będzie ze mną nie przeszkadzało mi to że to ksiądz.On twierdził że mnie nie kocha ale widziałam jak na mnie patrzył.To długa historia.Dziś już nie ma tego księdza.Nawet o nim nie myśle.Mam do niego żal że potraktował mnie niestosownie.Dzisiaj w parafii jest inny ksiądz i patrzy na mnie jak tamten ale tamta historia nauczyła mnie rozumu szanuję tego księdza ale dziś w Kościele nasze spojrzenia się spotkały.Nie wiem czemu ten ksiądz mi się przygląda.Domyślam się że mu wpadłam w oko ale udaje że go nie widze.Droga Elu nie rozumiem czemu tak jest.Pozdrawiam Serdecznie :)
DO ELŻBIETY
Dodane przez w dniu - 2013-03-17 09:13:44
Ty sama piszesz do siebie? :grin Naprawde jesteś aż tak chora? :grin
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-17 09:04:43
Ja uważam że to ktoś chory pisze takie wpisy podpisując się różnymi nickami aczkolwiek nikt normalny nie pisałby sam do siebie.Można się wypowiadać na temat księży ale bez przesady ksiądz nie jest kandydatem na męża więc nadzieja jest tu zbędna ale widać że piszą tu zdesperowane kobiety odrzucone przez księży lub zakochane w nich.Myślę że na takie problemy pomóc może wizyta u psychologa rozpamiętanie o księdzu nic nie da :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-17 08:57:07
Nie spotkałam ostatnimi czasy ani jednego porządnego, prawego księdza. Powtarzam ani jednego!!! Może gdzieś jest taki jak Apostołowie, może jest gdzieś taki podobny w jednym cieniu do Pana Jezusa...Myślę, że się nie mylę, jeśli napiszę, że SĄ TO PRZYPADKI NAPRAWDĘ CUDOWNE! Ja przez księży boję się iść do kościoła. Tak, jak księża potrafią obgadać, to po prostu plotkary się umywają.  
 
Do tej mądrej co Prezydenta kieruje: 
gorszej głupoty nie przeczytałam! Co dla mnie zrobił Pan prezydent? On i jego zgraja pozbawia co jakiś czas pracy, tj. chleba - tysiące biednych ludzi, również i mnie!!! A co dziś robią księża dla biednych? Coś gdzieś tam się dzieje. Ale znów są to sporadyczne przypadki. To właśnie oni odsyłają do opieki społecznej, która daje 70 zł na miesiąc a sami jeżdżą drogimi samochodami, mają nowoczesną technikę w domach! w kościele to jeszcze rozumiem. Co oni takiego robią? raz czy dwa do roku jakąś akcję? może...jednak biedne dzieci karmi szkoła! Ja nie będę ich sądzić, niech ich osądzi Pan Bóg. Miałam kiedyś dylemat, byłam w wielkich trudnościach, a ksiądz potraktował mnie jak szmatę. Nic już nie chcę mówić, ale jedno co im zawsze wspaniale wychodziło i wychodzi to PIŁATOWSKIE UMYWANIE RĄK!!!!
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-17 07:30:31
Dziwnie tutaj się zachowują niektóre osoby :(
Do Damiana
Dodane przez w dniu - 2013-03-17 06:42:40
Małżeństwo może stać się drogą krzyżową, tylko ty jeszcze mało wiesz. Gdybym miała wyjść drugi raz za mąż, nigdy bym tego nie zrobiła. Jeszcze nie wiesz, jak mężowie zmieniają się po ślubach, jak potrafią obrzydzić świat i NICI Z WIELKIEJ MIŁOŚCI. Tylko Ty taki się nie stań. A grozi ci, jak każdemu pyszałkowi. Bez urazy, tylko stwierdzam fakty i nie uważam, że ty akurat musisz być jednym z nich. Zawsze bądź czujny.
do Elżbiety 2
Dodane przez w dniu - 2013-03-17 06:34:34
Naucz się kobito, najpierw ortografii, a potem się bierz za księży! Twoje beznadziejne gadanie i tak nie zmieni decyzji hierarchów, którą póki co ja uważam za świętą i wspaniałą. A wszyscy, którzy kalają się kobietami i brną w cudzołóstwo to DURNIE I KONIEC!!!!
Boże przeznaczenie
Dodane przez jan w dniu - 2013-03-17 00:49:49
Trochę przeżyłem , rrochę się uczyłem, trochę chciałem jako inżynier mechanik, energetyk ulepszyć ten świat. W imię B0żego Przeznaczenia poddaję się i chociaż widzę jako inżynier, że ludzie mogliby pracować 10 a nawet 100 razy mniej ten ciężar jest im potrzebny. Co nie znaczt6y, ż e sprawy małej elektro energetyki jeszsce powiązanejej z utylizacją odpadów, są im nie potrzebne. Katolik z urodzenia , konstruktor mechanik z wykształcenia, radykał koserwatystwa z urojenia. Czł0wiek najmniejszy może zrobić wiele dobrego w swoim życiu, ale o wiele łatwiej zrobić coś niedobrego, nawet będąc wielkim katplikiem.Wielki Boże Błogosław Prawym i Mądrym.
Dodane przez Elżbieta 2 w dniu - 2013-03-16 13:14:25
Co do opini o złych księżach itp To wszyscy jesteśmy ludzmi i niema w sród nas chodzących ideałów Ja nie jestem idealna ale niemożna wszystkich wrzucać do jednego worka A Sąd Ostateczny niech Pani zostawi Bogu i prosze by się Pani zastanowiła troche nad sobą bo wszyscy będziemy osadzeni i ja i pani co do biedy w kraju to do Prezydenta niech Pani napisze petycje to on żadzi krajem nie zaden ksiądz
Dodane przez w dniu - 2013-03-16 13:04:50
Elżbieta "2" w odpowiedzi na konent. 
1/ Dać prawo Wyboru nieoznacza zmuszania do małżeństwa 
2/ Co do świeckości- stan duchowy nie jest zabezpieczeniem totalnym "filterm" dającym słodkie życie bez styczności z różnego typu złem, grzechami, emocjami tak jak i my nam też chrzest nieodfiltrowuje życia od zła każdy człowiek się ze złem spotyka  
ps 
Proszę Księzy Nienazywać Durniami Trochę Grzecznościna forum się należy  
Pozdrawiam
Dodane przez w dniu - 2013-03-16 12:54:45
ELŻBIETA "2"tak wpis z dn 2013.03.14 20:20:40 nie napisała Pani Ela tylko ELŻBIETA - przepraszam za zamieszanie po prostu niedałam odnośnika "2"
Tymczasem w Piśmie Świętym...
Dodane przez KaJa w dniu - 2013-03-15 22:16:10
„Biskup powinien być nienaganny, mąż jednej żony.” (1Tm 3,2) 
W tych słowach zawarte jest WSZYSTKO, a Wasze gadanie jest zbędne... 
Tyle i aż tyle. 
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-15 18:24:15
Spokojnie Sakrament Małżeństwa nie jest Drogą Krzyżową jest Darem i Wielką Miłością :roll
Dodane przez w dniu - 2013-03-15 10:33:18
Wpis z 2013-03-14 20:20:40 napisała jakaś inna Elżbieta. Ja nie! Zresztą nie zgadzam się z tą opinią. Nie zgadzam się. To napisał jakiś dureń ksiądz. Jak chcą rodzin to niech idą sobie do pracy, knajpy i niech prowadzą świeckie życie a kapłaństwo niech zostawią, ono nie moze stać się świeckością. Im wiecej żyję, tym lepiej to rozumiem. Ksiądz nie powinien mieć żony, ksiądz nie powinien plamić się pożądliwością, jak to się ma u mężów. Nie, im więcej się modlę, tym więcej widzę to jaśniej.  
Ela
Do Elżbiety
Dodane przez w dniu - 2013-03-15 09:05:34
Do małżeństwa nikogo nie zmusisz.A co ty tak się martwisz o księży? Ty myślisz,że taki Pastor nie zdradzi żony? A z resztą taki pastor to zupełnie inna bajka niż taki nasz ksiądz.
Dodane przez w dniu - 2013-03-15 06:46:04
Ja nie dałabym im prawa do normalności, bo oni na to NIE ZASŁUGUJĄ, W WIĘKSZOŚCI SĄ TO ŻLI LUDZIE, EGOIŚCI, ZAZDROŚNICY, CHORZY Z WYMAGAŃ I...KTO INNY MOŻE CIERPIEĆ WSZELKĄ BIEDĘ, ALE NIE ONI...BÓG JEST JUŻ BLISKO...PRZYJDZIE BY ICH SĄDZIĆ!
Dodane przez ELZBIETA w dniu - 2013-03-14 20:20:40
Księża powinni otrzymać prawo wyboru do życia w rodzinie i pokazac jak się przykładnie żyje. 
Odnotowuje się spadek powołań- ( gdyby księza mieli ten wybor i otrzymywali za posługę comiesieczna pensje jak przecientny obywatel sytuacja by się zmieniła 
Stereotypy "zabijają" Apeluje Ludzie zrozumcie innych
Dodane przez Elisa w dniu - 2013-03-14 18:39:29
Mylisz się! Papież wybrany nie jest murzynem a co ma być i tak się wydarzy :roll
Dodane przez w dniu - 2013-03-14 18:23:50
Ktokolwiek by nie pisał tych ostatnich wpisów, tj. z 13.03. (09:06:47,10:11:45,10:15:14) ma problem ze sobą i to poważny: zdaje się zadrosny i nienawistny.  
 
Czy szkodzenie komuś na opinii, poderwanie autorytetu, pogrążenie kogoś po to, by wybielić siebie jest wyrazem miłości? Nie, to jest wyrazem PODŁOŚCI. O, do jakiego stopnia człowiek potrafi być podły? Do jakiego stopnia człowiek potrafi być podły!!! Boże!!!
do Damianka
Dodane przez w dniu - 2013-03-14 16:10:19
Damianku, jeszcze raz Zyczę Wam szczęścia! Niech Pan Bóg Wam błogosławi, byście wytrwali, bo małżeństwo to próba i droga krzyżowa. Uwierz mi czasem wielka, piękna miłość usycha, bo niszczy ją zazdrosć i zawiść. A więc módlcie się dużo obydwoje o świętość małżeńską. Starajcie się modlić dużo razem, nigdy oddzielnie. Zawsze razem i niech pokój zapanuje. Tego Wam życzę. Jeśli chciałabyś ze mną popisać, podam ci jakieś namiary. Sam widzisz, że tutaj nie można. Ale na pocieszenie powiem Ci, że moje życie wkrótce się zmieni, musi się zmienić, bo będzie tragedia. Nie chcę Cię straszyć. Ale powiem Ci tylko, że otacza mnie zgraja czarnych wilków, które szczerzą na mnie okropne zębiska. Już dłużej nie jestem w stanie walczyć, widzę jasno, ze Bóg czegoś ode mnie chce. Ja nie wiem czego, ale powiem Ci, że modlitwa daje mi siłę. Zadrzyło mi się myśleć o śmierci, bo przeżyłam straszną tragedię, w moich oczach pewną niesprawiedliwość, z powodu osób, w to zamieszanych również osób duchownych, księzy. Gdybym nie wierzyła, byłabym już poza Kościołem. Gdybym nie wierzyła, nie byłabym przekonana o istnieniu piekła. Tak więc tylko piekło (lęk przed piekłem) i myśl o tym dobrym kapłanie, ratuje mnie przed czynem zbrodniczym wzgledem siebie samej. Bóg dał mi tę miłość, bo wiedział, że za 5 lat zwątpię całkowicie w wierze, właśnie przez ksieży. Zapytasz co takiego się stało? Ano,... Tutaj już tylko Wszechmoc Boga może pomóc. Sytaucja nader trudna. Moje życie musi ulec zmianie, musi i ja wszystko zrobię, żeby je zmienić. Pozdrawiam Ela
Dodane przez w dniu - 2013-03-14 15:53:21
Konstancjo-Eliso-Kenio!!!! 
 
Przez takie jak ty, takich jak ty, właśnie myślę o śmierci i popychacie mnie, nawet mam plan:grin.  
 
I nie mam żadnej obsesji na tle księdza. Aż tak głupia nie jestem. Wprawdzie kiedyś trafiłam na Bożego kapłana i Bożą miłość, a to już piękna historia. Obsesję diabelską to ty masz, bo mi zazdroscisz chorobo! I to ty się idź lecz do psychiatry, przyjmą Cie od razu!!!! 
 
Jak chcesz wiedzieć, właśnie jego wspomnienie ratuje mnie przed śmiercią, narazie!!! I nie musisz tego czytać, a w ogóle to...uczep się lepiej tramwaju, zabaczysz jaka jazda :grin Jak nie masz co zrobić z emocjami, to weź wsadź sobie je do kieszeni, tylko dziura ci wystrzeli za nadto, więc uważaj!!!! Wzajemnie ty też nie zasługujesz na moją uwagę a więc już o Tobie zapomniałam. I wzajemnie, ja też nie mogę cię ścieprieć. Pusta kobieto, pozbawiona ludzkich uczuć! I jak się czyta? od tej pory, cokolowiek napiszesz jako potwarz na mnie, tym samym ci się odpłacę. Nie mam już litości ani wrażliwości na takich jak tyk ty, będę się bronić.
Dodane przez w dniu - 2013-03-14 15:06:21
Uważajcie na księży.Są wśród nich dobrzy ale i tacy, którzy potrafią zawrócić w głowie niejednej dziewczynie. Właśnie ja trafiłam na takiego.Próbuję otrząsnąć się z tej przypadłości chorobliwej miłości do księdza.Jest to beznadziejny przypadek, bo związany z zazdrością o niego.Modlę się ,by na mojej drodze pojawił się świecki chłopak,który pokocha mnie i pomoże mi wyleczyć się z choroby zwanej "zniewolona miłością".Tak bardzo chcę być normalną kobietą a nie obłąkaną.To miłość do księdza może wywoływać obłąkanie.Proszę wszystkie dziewczyny, które są bliskie takiemu stanowi, aby jak najszybciej zaczęły unikać księży.Cierpienie jakie Was czeka,to można porównać do czyśćca.
Do Damiana
Dodane przez Elisa w dniu - 2013-03-13 10:15:14
Damianie nie zawracaj sobie głowy Elżbietą ona nie zasługuje na Twoją uwage.Jej obsesja do księdza doprowadza ją do szaleństwa :grin
Do Elżbiety
Dodane przez Kenia w dniu - 2013-03-13 10:11:45
Ty poważna jesteś? Piszesz tak kompletne bzdury że tego czytać się nie da! Pusta kobieto pozbawiona Ludzkich uczuć uspokój się i nie pisz takich bzdur bo czytać tego się nie da :?
Do Elżbiety
Dodane przez Konstancja w dniu - 2013-03-13 09:06:47
Elżbieta to nie jest normalne żeby na publicznym forum pisać o śmierci.To co piszesz jest chore i wymaga szybkiej konsultacji z Lekarzem Psychiatrą! Ty Lecz się kobieto póki możesz.Myślałam że jesteś normalna ale myliłam się co do Ciebie! Ty powinnaś sama się zgłosić do szpitala psychiatrycznego! Pokaż im to co pisałaś tu na forum o śmierci i przyjmą Cię bez problemu na oddział psychiatryczny.To nie jest normalne to o czym piszesz.Ty nie jesteś normalna! Nikt normalny nie pisze o śmierci! Nie dziwie się że ksiądz na którym masz obsesje "olał" Cię bo on z pewnością woli rozmawiać z wartościowymi Ludźmi a nie z samobójcami.Ty naprawde się Lecz bo jeszcze sama sobie krzywde zrobisz! :roll
Do Eli
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-12 20:54:38
Ja mam zaszczyt że w tym roku w maju żenie się.I Tobie życzę szczęścia :)
Dodane przez w dniu - 2013-03-12 18:10:13
Wybiorą antypapieża. Nie będzie już człowieka, który poprowadzi Kościół. Będzie czarny wilk. TEn wybór nie będzie dobry I Boży, on podzieli Kościół. I Pan Jezus niedługo przyjdzie.
Dodane przez w dniu - 2013-03-12 00:36:55
KSIĘŻA TO ŁACHUDRY! POKAŻ MI KSIĘDZA PRAWEGO I SPRAWIEDLIWEGO A NA NOWO UWIERZĘ.
do Damiana
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-10 08:33:26
Dziękuję za życzenia i słowa otuchy, nadziei. To bardzo ładnie z Twojej strony. Taka troska wróży bycie dobrym, cudownym mężem. Twoja narzeczona na pewno jest równie wartościową i szczęśliwą. Zyczę Wam dużo pokoju i miłości oraz błogosławieństwa Bożego. 
 
Tak, uśmiechnęłam się, właśnie dzięki Tobie.:) Nie myślę już tak bardzo o zaświatch, aczkowliek to chyba mój nałóg, bo to życie próbuję przeżyć...ale i tak jedną nogą jestem gdzie indziej. No cóż, niektórzy tak mają...Pozdrawiam serdecznie i Ty również możesz liczyć na mnie.:)
Do Eli
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-08 20:33:48
Wszystkiego Dobrego z Okazji Dnia Kobiet 
8 Marca,uśmiechnij się :) Pozdrawiam Elu :)
Do Eli
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-08 20:29:48
Kochana Ty nie myśl o śmierci ja tu jestem i chętnie Cię wysłucham,wespre.Nie warto się załamywać :) jestem tu i chętnie Cię wysłucham :) pozdrawiam piękna ;)
Do Eli
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-08 07:17:06
Szczerze mówiąc nie jestem sam.Mam narzeczoną.Ale miło jest popisać z wartościowymi Ludźmi.Szukając Miłości można się zgubić.Szukając Boga można się odnaleść :)
do Damiana
Dodane przez w dniu - 2013-03-06 20:23:04
Dziękuję za dobre słowo. Może i masz rację. Przyznaję Ci ją. Lecz ja jestem takim człowiekiem, który nie umie zgodzić się z fałszem i niesprawiedliwością. Może Ty jesteś szlachetnym i chwała Ci za to. Ale to, czy ktoś kocha czy nie kocha, nie zależy od niego samego. Nie pomoże nazwanie głupim. Jednak dziś przyznaję Ci dużo racji. Zawsze Wam, którzy tępiliście, przyznawałam dużo racji. Aczkolwiek nigdy nie przeczytałam "Siostro błądzisz, będę się za ciebie modlić" a przecież takie słowa więcej mogą zmienić w sumieniu niż wyzywanie. Miłość to coś, co nadaje sens życiu. Pewnie, że najprościej byłoby nie kochać księdza, ale świeckiego mężczyznę. Lecz dlaczego dzieje się inaczej? Może dlatego, że takie osoby jak ja, w życiu na świeckim mężczyźnie bardzo się zawiodły. Bardzo się zawiodły, to może skromnie powiedziane – a może przeżyły traumę z powodu drastycznych doświadczeń. Świeckie „partie” często nie uznają czystości do ślubu, często daleko są od nauki Kościoła. Mówisz, żeby kochać męża...a co mają powiedzieć żony zdradzone, pozostawiane lub lęczące siniaki... 
Ja czasem bardzo poważnie myślę o śmierci. I gdy byłam ciężko chora i miałam przed sobą jej widmo, nagle miałam rozeznanie, że muszę żyć a z drugiej strony, do śmierci, tylko jeden krok i stać się to może prędzej niż przypuszczam. Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą. Modlitwa, myśl o Bogu, rozważanie Męki Pana Jezusa, to wszystko jest, ale może za mało, tak jak u wielu innych ludzi. Co ja Ci powiem na koniec - nie warto się mną zajmować. Sama jestem, bo tak chcę, tacy jak ja, delikatni i wrażliwi, niech będą lepiej sami. Z takimi, jak ja, ciężko innym, bo muszą uważać, by nie poranić do końca. Z drugiej jednak strony cuda się zdarzają i wszystko jest dobrze. Ja nie chcę czynić zła, ale powiem Ci, że to ten ksiądz umiał mnie wysłuchać i podać rękę gdy byłam zdruzgotana. Na co nie było stać świeckich ludzi, rodziny nie chciałam obarczać swoimi kłopotami. Takie uczucie mogło się narodzić nawet z wdzięczności. Wśród księży są też bardzo dobrzy ludzie. Ja wiem, że nie powinnam wtedy kochać, dlatego też długo miałam wyrzuty sumienia. Ale już nikt ani nic nie jest ważniejsze od Boga, choć właśnie przez "dobrych, święcie zasłużonych" ludzi, brakuje mi dziś silnej wiary. 
 
Widzę, że jesteś wartościowym, młodym człowiekiem. Może podaj swój mail, by któraś z tutejszych dziewczyn napisała do Ciebie. A może jej smutna rzeczywistość, właśnie dzięki Tobie się odmieni.:) Powodzenia. Pozdrawiam Cię. 
Ela 
 
Dziewczyny, do dzieła;)
Do Elki
Dodane przez Damian w dniu - 2013-03-04 21:09:57
Jest Wielki Post a co Ci po tej miłości do księdza? Jeśli nie masz męża to poszukaj sobie chłopaka.Księdzem nie warto zaprzątać sobie głowy nawet kochając go z dystansu.Dobrze czynisz jeśli się za niego modlisz.Ale czas pomyśleć o Jezusie.Jezus na pewno pragnie byś kochała męża jeśli go masz lub poszukała sobie wolnego mężczyzny.Ksiądz nie nadaje się do tego by rozważać o nim.Rozważamy teraz męke Pana Jezusa.Zastanów się nad tym.Zastanawiam się nad tym skoro jesteś delikatną kobietą czemu jesteś sama?  
Nie jest dobrze być kobiecie samej ;)
do Damiana
Dodane przez Ela w dniu - 2013-03-01 20:56:52
Kocham tego księdza!!! ale na dystans, nie spotykam się z nim! Za co mnie obrażasz? Serce to nie sługa. Tak, tak wiem, że jestem głupia, niech tę głupotę Pan Bóg osądzi. Nie robię mu żadnej krzywdy, ale kocham, czyli modlę się i pragnę dla niego dobra, a więc żadna krzywda mu się nie stanie. Co się tak tym dręczysz? A dlaczego tak "drogi" tobie mój los? No widzisz, wcale nie żywisz do mnie przyjaznych uczuć... to dlaczego się do mnie zwracasz?
Dodane przez Damian w dniu - 2013-02-28 20:40:05
Rozpoczynamy nowy miesiąc Marzec a zatem pierwszy piątek miesiąca w czasie trwania Wielkiego Postu.Pójdź do Kościoła na Msze Św. i do Spowiedzi i Komunii Świętej.Nie zadręczaj siebie i nie obarczaj winą innych osób! Módl się.Do Kościoła idziemy modlić się do Boga a nie do księdza jak przestaniesz interesować się księdzem to zainteresuj się Bogiem! Ksiądz ma swoje życie i powołanie.Módl się za siebie.Ksiądz jest Bogu zaślubiony :zzz :eek :( :x
Do Elki
Dodane przez Damian w dniu - 2013-02-28 17:10:45
Odczep się wreszcie od księdza! :zzz :zzz :zzz
Dodane przez w dniu - 2013-02-28 16:30:23
Księdza Tomasza życie popsuło. Ja mu współczuję i trafia też na panie....na tej stronie są ślady czarnych charakterów. Nie będę go sądzić, bo sąd pozostawiam Bogu. Z perspektywy kobiety powiem też, że można unikać związków, które są dla jednych grzeszne, dla drugich niedostosowane społecznie. Po co się angażujecie? Ja wiem, że człowiek tak pragnie drugiego, ale widzisz, życie boleśnie coś zabiera i tak musi być. Wśród ksiezy są też bardzo dobrzy ludzie. Tylko sytuacja ich zmusza do tego, by postępowali wbrew sobie. Nie szanują kobiet, bo ich tego nauczyli. Jeśli ta kobieta ma zdolność wstrząć na polu uczuciwoym, wówczas oni mają taktykę - odrzucić ją, zniechęcić, zranić po to, by nie mogła o nich prosto myśleć ani ich pragnąć. Wy mozecie im pomóc, ale jak wy pomożecie, skoro wy o nich marzycie. Jak to kiedyś się mówiło "marznie ściętej głowy" czyli abstrakcja. Módlcie się za nich, proście Boga o zmiłowanie na tą sytuacją trudną, o pomoc w udrękach i nie angażujcie się. A jeśli już się zaagażujecie to weźcie odpowiedzialność za wszystko.
jeśli już mowa o tym
Dodane przez w dniu - 2013-02-28 15:48:03
Ja też idę do kościoła dla Boga, zawsze mam Boga przed oczami. Ale rzeczywiście, gdy zaczynają chwalić - źle mi się robi. Nie lubię tego, nie mogę zniesć i nie dlatego, ze zazdroszczę bo nie zazdroszczę ale zawsze czuję jakiś ból, może to ból tych, którzy pracują ciężko a są niezauważani, bo się np. nie przypodobali, a moze to ból tych, którzy tak jak ja, nie mogą tego znieść. A jest to zdanie, nie tylko moje, ale moich przyjaciół, całej rodziny, która zatyka uszy, gdy chwalą osobę/y a w sumie nie wiadomo za co. Przecież nic takiego nie zrobili. Rzeczywiście, może niech zauważą pracę ossób, które sprzątają kościół, dekorują...Ja męczę się w tym świecie, zawsze tak było, że wyróżniało się lepszych i gorszych. Wystarczy, ze robi to dyrektor w zakładzie pracy ale jesli jeszcze robi to ksiądz w kościele. Wtedy żadne miejsce nie jest azylem bezpieczeństwa. Boże, tylko zmiłowania.
do Dod. w - 2013-02-27 09:18:27
Dodane przez w dniu - 2013-02-27 20:59:53
Kłania się księżowska stronniczość i niesprawiedliwość. Za wszystko odpowiedzą. A to jest wyrządzona krzywda. Żal, że robią to osoby duchowne. Mnie zatrważa fakt, że taki ksiądz wie co robi, a jednak to robi, wie, że powoduje rozłam i daje przyzwolenie do panoszenia się i również do WSTRĘTNYCH KRĘTACTW I SZMUGLI, TYCH ZBYTNIO SCHLEBIONYCH, PONOĆ "BARDZO ZAUFANYCH" (wiem, co mówię) i przywolenie do jakże krzywdzącej opinii ludzkiej. Jest coś takiego jak grzech cudzy. Spokojnie, chwaleni ODEBRALI JUŻ SWOJĄ NAGRODĘ. NIE ZAZDROŚĆMY...BOLI, ALE NIE ZAZDROŚĆMY.
Dodane przez w dniu - 2013-02-27 20:52:39
Ksiądz Tomasz jest zepsuty jak zgniłe jabłko zapewniam Cię że ten ksiądz przygląda się wszystkim kobietą.W taki sposób wypatruje sobie swoją ofiare.Najpierw rozkocha ją w sobie wykorzysta i rzuci jak śmiecia! Zapomnij o nim to zły człowiek! Daleko mu do powołania! :roll
Dodane przez w dniu - 2013-02-27 20:41:39
No i to jest prawda.Ale zazwyczaj ksiądz chwali tych co mu grube koperty dają a tych co nie dają wogóle nie zauważa.Nie przejmuj się tak tym księdzem nad nim ma piecze biskup,nie wszystko mu wolno.Na mnie ksiądz nie robi żadnego wrażenia bo idę do Kościoła do Boga,nie do księdza.A jeśli nawet nie zwróci na mnie uwagi wogóle się tym nie przejmuje aczkolwiek idąc do Kościoła ide do Boga.I wogóle nie przejmuje się żadnym księdzem! Nie jest mi potrzebne księdza spojrzenie! 8)
do Damiana
Dodane przez w dniu - 2013-02-27 14:43:03
Więcej myślę o Bogu i tym księdzu (modlę się za niego) niż o tym forum i tych niektórych naprawdę zgorzkniałych ludziach. Jestem delikatna, w związku z czym powiem ci delikatnie: zostaw mnie w spokoju.  
Ela
Dodane przez w dniu - 2013-02-27 09:18:27
Piszę się dużo o miłości do księdza.Zamierzam napisać o innym uczuciu- przeciwnym..W mojej parafii jest ksiądz, który upatruje sobie osoby. JEDNYCH , KTÓRYCH POTRAFI CHWALIĆ BEZ KOŃCA A INNYCH A DRUGICH NIE ZAUWAŻA.
Dodane przez Damian w dniu - 2013-02-26 21:13:58
Lepiej Nastko żebyś poszukała sobie inny obiekt westchnień bo ksiądz wzdycha Lecz do Boga.Zastanów się nad sobą.Jeśli ufasz Bogu nie musisz na forum prosić o modlitwe bo tutaj pomocy nie znajdziesz. Tutaj siedzą naiwne panienki albo księża którzy porzucili kapłaństwo dla kobiety to nie jest miejsce dla Ciebie.Tutaj pisze tylko zgorzkniała Elżbieta odrzucona przez kapłana.Nie staczaj się do jej poziomu! :zzz
Do Natki
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 21:05:07
Weź się za jakąś robote a nie księży Ci się zachciewa! Zdurniałaś? Czy jak? Twoi rodzice na pewno by tego nie pochwalili! Łatwo sprawdzić kim jesteś po Twoim numerze IP nie jesteś tutaj anonimowa! :? :grin
Dodane przez Kasia w dniu - 2013-02-26 20:58:50
Ksiądz mnie też kocha mi też się podoba ale ja nie histeryzuje! Szanuje jego powołanie! Jego wybór! I nie płacze i do niego nie wzdycham jak wy! Mam narzeczonego wkrótce ślub weźmiemy i wyjedziemy do innej parafii ale ja nie musze nikogo prosić o modlitwe jak naiwna Natka bo ja się modle i wiem że Bóg jest przy mnie.Wiem też że jego powołanie to Łaska Boża.Nie panikuje i nie robie z tego powodu scen. Bo nie jestem tak głupia jak wy! :grin
Do Natki
Dodane przez Myszka w dniu - 2013-02-26 20:49:02
Coś mi się wydaje że obie należymy do tej samej parafii.Ksiądz Tomek też tak na mnie patrzy jak na Ciebie.Rozmawiał ze mną ostatnio.Nawet wspólną kawe zaproponował ale widziałam że on na wszystkie dziewczyny tak samo patrzy. Także wrzuć na Luz bo i tak nigdy nie będzie Twój! Nie jesteś w jego typie.Jedynie może myślał jak Ciebie przelecieć? Wniosek z tego taki że nie traktuje Cię poważnie. Jesteś jedynie namiastką tych spojrzeń i myśli.A ja? Cóż. .znów ks.Tomek zaprosił mnie na kawe.Wymieniliśmy się numerami telefonów.Natka nawet nie masz u niego szans.Także wyluzuj niż on powie Ci coś niemiłego prosto w oczy! Natka dużo o tobie wiem :grin
Do zakochanych w księdzu!
Dodane przez Rozbawiony w dniu - 2013-02-26 20:33:24
Czytam i czytam i nie mogę wyjść z podziwu aczkolwiek niektóre panny piszą takie bzdury że się tego czytać nie da! Znajdź sobie jedna z drugą wolnego kawalera ale nie czepiaj się księdza! Ksiądz już wybrał swoją drogę,swoje powołanie i nie wolno stawać mu na jego duchowej drodze życia. Zastanawiam się jaką trzeba być dosłownie idiotką żeby nawet myśleć o księdzu żeby robić z siebie pośmiewisko i wylewać żale. Owszem ksiądz nie jest kosmitą ale czego wy się spodziewałyście? Przyszłości z księdzem?! Stuknijcie się w głowe puste i naiwne diablice :(
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 20:19:02
Płakać Ci wolno i grzeszyć też możesz jeśli zależy Ci na księdzu a nie na Bogu.Masz wolną wole.Grzesz to woli. .Ale to droga do piekła bram :eek
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 16:52:59
Naiwna kobieta uganiająca się za księdzem to kosmitka! :grin Gdyby była normalna nie myślałaby o księdzu :grin ale księża mają Łeb na karku :grin przeleci taką naiwną a potem uzna że jej nie zna :grin a ty myślisz że jest ideałem :grin KSIĄDZ MA WIĘKSZY ROZUM NIŻ TY PORCELANOWA LALKO :grin
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 16:46:44
A to czy ktoś dąży do świętości? 
Czy ktoś będzie pracował w wolontariacie to już jego sprawa! :? Lepsza taka mądrość trzymać się od księdza z daleka niż twoja 
"mądrość"Latać za nim jak suka za psem :grin przemyśl to zanim kolejną swoją 
szatańską "mądrość"tu napiszesz jesteś pusta że szok. . . :grin :grin
Do filozofa!
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 15:47:54
Ksiądz nie jest kosmitą.Jest człowiekiem zaślubionym z Bogiem.I jeśli jakiś ksiądz X spotyka się z panią Y na kawie i rozmawiają nie mamy na to wpływu jeśli ów ksiądz spotyka się z nią.Pan Bóg jego osądzi,ale jeśli znasz księdza i wiesz że się z kobietą spotkał możesz księdza dalikatnie upomnieć o tym zdarzeniu.Ksiądz może Ci powiedzieć że to tylko znajoma może nawet kłamać albo zmieni temat ale wyrok Boży go nie ominie.Pewnie że nie jest grzechem rozmowa z księdzem czy wypicie z nim kawy ale tylko wtedy jeśli nasze intencje co do księdza są uczciwe i dobre.Bo jeśli kobieta pragnie księdza i kocha go skrycie i tylko dlatego że go kocha poszła z nim na kawe,popełnia grzech albowiem myślą go pożąda a powinna w takiej sytuacji unikać go.Ksiądz to człowiek,osoba duchowa trzeba o tym pamiętać że ksiądz to nie jest obiekt westchnień zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu :roll
Do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-02-26 03:25:35
Spać nie mogłam, przeczytałam w końcu te pełne jadu, twoje wpisy. I stwierdziłam, że nie masz w sobie za grosz miłosierdzia. Jesteś apodyktyczna, nie rozumiesz cierpienia i jestem pewna, że doświadczysz jeszcze nieszczęsliwej miłości właśnie za to, co teraz robisz. I nie obchodzi mnie co za chwilę napiszesz, starym zwyczjem zignoruję... i nie jestem kochanką księdza. Cały czas zadaję sobie pytanie czy to podoba się Bogu. O ileż lepszy miałoby to wydźwięk, gdyby to pisał ksiądz. Pewnie teraz staniesz się znów ks. Antonim albo jakimś kolejnym x, który wyzywa (po tym cię poznamy albo po charakterystycznych sformułowaniach, które co jakiś czas się powtarzają jak refren, LECZ JA WOLĘ POWTARZAC REFREN PSALMU. Biblię czytam chętenie, ale ciebie mi cięzko czytać. Skończ to już. To jest forum Żonatych Księży...a twoja obeność jest tutaj UZURPATORSKA. No, odbij piłeczkę. Jesteś w tym naprawdę dobra, przy tym twoim orężem jest posądzanie i przypisywanie innym czegoś, czego nie zrobili albo nawet nie pomyśleli o tym... czytać ze zrouzmieniem i rozumieć po ludzku, trzeba się nauczyć!
i kto tu kłamie?
Dodane przez w dniu - 2013-02-25 20:54:32
"wpatruje się we mnie" 
"To że raz czy dwa spojrzałem na Ciebie o niczym nie świadczy" :p  
 
to bardzo ciekawe...
Dodane przez Gracjan w dniu - 2013-02-25 20:46:07
Ja jestem wolny do wzięcia kawaler,czemu oglądasz się za księdzem?Mam 31 Lat własne auto i mieszkanie.Nie pale nie pije. Katolik.Brunet o Lazurowych oczach.Z Gdańska ;)
do Natki
Dodane przez w dniu - 2013-02-25 20:25:30
Tak warto ich kochać... Widzisz kochana, szukaj miłości wśród świeckich. Oni są przynajmniej ludźmi. On jest niewart twojej miłości. Wiesz co, nie chce mi się wierzyć, że to napisał ksiądz. Prędzej ta podszywaczka "Dorotka". 
 
Księże Tomaszu (jeśli nim jesteś) z zakochaną kobietą rozmawia się inaczej. Powinieneś jej podziękować za miłość, za to, że być może podły charakterze, ktoś jeden chociaż cię kocha. Tyle ci powiem. Coraz więcej ludzi odchodzi od Kościoła, bo w Kościele są ludzie o skamieniałych sercach i na twarzy widnieją sople lodu. Biedni twórcy smutnego Kościoła. Ta dziewczyna nie tylko przeżyje...to podejrzewam, że Pan Bóg ją prowadził, że do ciebie nie poszła. Módlcie się dziewczyny, Pan Bóg was ochroni. Oni tylko krzywdzą, osoby duchowne, pożal się Boże...
Do Ks.Tomasz w dniu - 2013-02-25 06:33:5
Dodane przez Natka w dniu - 2013-02-25 18:58:14
Dziękuję za wyczerpującą i jasną odpowiedź oraz przepraszam za złą interpretację.Myślę że najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana parafii dlatego też tak uczynię(mam nadzieje że odpowiedź na moje pytanie pochodzi od ks. z mojego regionu opolskie). Żegnam i życzę wszystkim takich jasnych sytuacji jaka ja mam
do ks.Tomasz
Dodane przez w dniu - 2013-02-25 18:08:37
Marna prowokacja....
Do Natki
Dodane przez w dniu - 2013-02-25 17:03:41
Współczuję Ci Natko, że Ktoś się tutaj wypowiedział i podszył się pod Kogoś, Kim nie jest... Nie przejmuj się tymi słowami. Jeśli wiesz, że On służy Bogu, to dobrze, mimo że jak piszesz jest między Wami uczucie i nie chcesz popsuć Jego powołania. Mogę Ci napisać, nie angażuj się w te uczucia - nawet, jeśli czujesz, że jesteś dla Niego ważna. Będziesz kiedyś cierpiała, bo On będzie służył dalej Bogu, a Ty zostaniesz sama ze swoimi uczuciami i bólem. Pomyśl o tym. Możesz Go kochać na dystans, ale lepiej odejdź, zanim uczucia urosną jeszcze bardziej, dla swojego i Jego dobra. Pomodlę się za Ciebie.
do Natki
Dodane przez w dniu - 2013-02-25 16:05:41
Nie przejmuj się... Żaden ksiądz tu nie pisze, tylko ta sfanatyzowana...brak słow! 
 
Dam ci radę: Kochanie, nie tylko ty masz ten problem. We mnie też wpatruje się ksiądz...ja się już do tego przyzwyczaiłam, nie robię z tego problemu. Ale druga niedziela Wielkiego Postu, w z zjednoczeniu z Panem Jezusem (zawsze nie godna Jego obecności) poczułam taką świadomość, że jestem kochana. Pomyślałam: tak, tylko Ty Boże mnie kochasz, tak bardzo...ale za niedługą chwilę - myśl skierowana na tego człowieka. Nie wiem dlaczego. Oni tylko na to czekają, aż się kobieta przyzna do uczuć, wtedy będę mieli przyzwolenie. Ale nie dawaj po sobie poznać. Czasem musi skończyć się na świadomosci, że jesteś kochana. Musi to wystarczyć. Powodzenia. W darze dla Ciebie - ode mnie modlitwa. Pozdrawiam Cię.
Do Natki
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2013-02-25 06:33:54
To że raz czy dwa spojrzałem na Ciebie o niczym nie świadczy.Sama sobie ubzdurałaś tę miłość.Zawsze skupiam się na Eucharystii. To jest moje powołanie.Nic do Ciebie nie czuje.Przesadziłaś z tym wszystkim ale ja porozmawiam z biskupem i mnie przeniesie do innej parafii.Nie chce mieć z Tobą nic wspólnego! :(
ptośba o modlitwe
Dodane przez Natka w dniu - 2013-02-24 22:38:16
Kochani zwracam się do Was z gorącą prośbą o modlitwę za mnie oraz za księdza którego darze już od niespełna 3 lat uczuciem.Świadoma tego iż ksiądz jest zaślubiony Bogu PROSZĘ O POMOC ponieważ nie radze sobie z tym.Wiem jedno i tego jestem pewna że modlitwa zdziała cuda dlatego potrzebuje jej, jak i on również.Dla ciekawych nie mamy romansu nawet nie znamy się ale wiem i przekonana jestem o tym że przez moja obecność podczas mszy św. ten człowiek nie może skupić się nad eucharystią, wpatruje się we mnie i co najgorsze czuje coś do mnie....nie mogę na to pozwolić aby to co pomiędzy nami jest doprowadziło do dezorientacji w jego powołaniu.KOCHAM GO ALE NAJWAŻNIEJSZE są dla mnie nie moje uczucia lecz świadomość kim on jest-a jest sługa Bożym dlatego wybacz Tomku że jestem tak obojętna kiedy Cię widzę ale czynię tak tylko i wyłącznie z powodu zdawania sobie sprawy że nie mogę poddać się pokusie ponieważ Ty należysz do Boga.
Dodane przez w dniu - 2013-02-24 20:11:47
Stoi przed sędzią Pan wszego stworzenia,  
Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia;  
Dla białej szaty, którą jest odziany,  
Głupim nazwany. 
 
Chociaż to jedno podobieństwo do Ciebie. Ciebie Panie też głupim nazwali.
Dodane przez w dniu - 2013-02-24 11:44:01
Czas Wielkiego Postu jest po to żeby się nawrócić do Boga! Jeśli któraś pcha się sama księdzu w ramiona to potem się niech nie dziwi jeśli ksiądz pokaże jej drzwi a teraz cierpi i płacze pusta bez rozumna panna! Ksiądz nie jest kawalerem do wzięcia.Pomyśl jaką pustą trzeba być żeby pchać się do księdza! Pomyśl zanim kolejną głupote uczynisz! :upset
jaka to mądrość?
Dodane przez w dniu - 2013-02-24 09:59:41
Wychodzę z założenia, że ksiądz to kosmita, spotykac się z nim nie wolno, rozmawiać z nim nie wolno, z miłości cierpieć nie wolno, ...Wiesz co, nie tak dawno widziałam księdza na kawce z panią, nie przypuszczał, że zobaczy swoją dawną parafiankę. A znowu czemu ich potępiać, przecież tylko rozmawiali. A co robią po spotkaniach, to nie moja sprawa ani twoja sprawa, kobieto. Czemu ty się tak przejmujesz, bo ktoś grzeszy? Świata i tak nie zbawisz. Ty to piszesz, a oni się śmieją i jeszcze lepiej bawią. Każdy za swoje odpowie, a ty możesz pomóc kiedy własnie pomodlisz się za nich, ofiarujesz za nich Mszę Św., ofiarujesz za nich Drogę Krzyżową i Gorzkie Żale. Taka pomoc ma sens a wyzwywanie wzmaga agresję i ktoś utwierdzia się w swoim. Powodzenia. Ta twoja misja to walka z wiatrakami. Lepiej zrobisz, gdy poświęcisz się na pracę wśród starszych ludzi, na pracę w wolontariacie, po cichu i w wielkiej pokorze. To jest dopiero droga do świętości. A ty wybacz, oczywiście nie uznajesz ktytyki, ale zachowujesz jak była zazdrosna i sama miała problem nieszczęśliwej miłości. Zachowanie na miarę rozpuszczonego dzieciaka.
Dodane przez w dniu - 2013-02-23 21:18:56
Spotykanie się z księdzem nie jest świętą przyjaźnią! Nie pisz takich bzdur bo w tej chwili w tobie drzemie pycha! Spotkania z księdzem to grzech! I nie pisz mi tutaj o cierpiących bo właśnie z Boga kpisz! One same sobie są winne! Nikt im nie kazał zadawać się z księdzem! Pan Jezus wiesz co powiedział? Żeby iść za Nim,brać z Niego przykład! Kiedy trzeba brał Jezus bicz i wyganiał przekupniów ze świątyni! :roll
Do po co jest ta strona?
Dodane przez w dniu - 2013-02-23 21:06:44
Strona ta jest po to żeby upominać innych grzeszących! Żeby im dobrze radzić i odwieść od grzechu! Właśnie po to jest ta strona! Jezus wyraźnie mówi w Piśmie Świętym że trzeba się modlić i nie ustawać! Bo jeśli ktoś się modli i ciągle myśli o księdzu to ta modlitwa umocni go w wierze jeśli tylko zawierzy Bogu! Trzeba się modlić i nie ustawać! I zerwać z księdzem kontakt! Nikt nie jest doskonały ale trzeba walczyć z grzechem! Warto się nad tym zastanowić w okresie Wielkiego Postu.Masz wolną wole ale nie wszystko Ci wolno! :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-23 19:13:53
"Moja wielce umiłowana córko, podczas gdy na całej ziemi dochodzi do coraz większej ilości nieszczęść, człowiek musi zawsze się starać być podobny do Mnie. 
 
Jest rzeczą ważną, abyście traktowali swoich bliźnich na co dzień w taki sposób, jak was tego nauczałem w czasie Mojego pobytu na ziemi. Musicie zawsze najpierw się zastanowić, zanim zrobicie coś, co wywoła u innej osoby reakcję, która mogłoby się stać zarzewiem konfliktu. Kiedy jesteście proszeni o pomoc, to pomagajcie. 
 
Kiedy ktoś was podżega do kłótni i zdajecie sobie sprawę, że takie zachowanie innych boleśnie rani, to musicie tę kłótnię sobie podarować. To, w jaki sposób obchodzicie się z innymi ludźmi, będzie miało bezpośredni wpływ na wasz wewnętrzny spokój. Jeżeli będziecie postępowali w stosunku do innych ludzi niesprawiedliwie, mówili o nich źle lub próbowali ich oszukać, będzie tak, jakbyście czynili to sobie samemu. Albowiem Ja będę was sądził tak, jak wy traktujecie innych. Pielęgnowanie dobra w waszych sercach może wam umożliwić stanie się naczyniem, z którego będziecie czerpać — traktując innych tak, jak Ja bym to uczynił. Gdyż każdy czyn, jaki podejmujecie, aby sprawić Mi radość, oddaje wielką Chwałę Bogu. 
 
Zawsze poszukujcie Prawdy w swym codziennym życiu, ponieważ to wam pomoże w waszej walce z przytłaczającym złem, które, wbrew wam samym, będzie was próbowało atakować w czasie każdego etapu tej podróży, jaką ze Mną odbywacie." 
 
Wasz Jezus
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-02-23 19:02:54
Ja Was nie będę wyzwać od głupich, chorych, naiwnych...ponieważ uważam to za ciężkie wykroczenie przed Bogiem ale Kochani zachęcam Was abyście przeczytali i codziennie odwiedzali tę stronę: ostrzezenie.wordpress.com 
Tam spotkacie się z Miłosierdziem Boga i Prawdą. Nikt was tam nie poniży, bo będą do was mówić Jezus i Maryja. Zamiast tego forum, codziennie kochani tam. Te słowa działają na mnie jak balsam. Ratujcie się przed potępieniem. Zbiżają się zmiany, bądźcie czujni i nie dajcie się zwieść. Wielu nie zna jeszcze Boga, chociaż o nim słyszeli. Ba, jego słudzy zniekształcają Jego obraz. Przecztajcie sami.  
 
"Wielu zapomina, że Mój Ojciec może w każdej chwili odebrać życie. Jeżeli dusze nie są przygotowane, będą tego bardzo żałować i mogą nie wejść do Nieba, kiedy nadejdzie moment przejścia z tego życia do następnego. 
 
Tym, którzy prowadzą zagonione życie, z taką trudnością przychodzi refleksja nad tym, co ma miejsce, kiedy ten przyznany im przez Boga czas dobiega kresu. Wielu patrzy na śmierć z przerażeniem, a nie jak na coś, na co chętnie skierowaliby swoje myśli. Odrzucają więc Mnie, ich Jezusa, ich ścieżkę do Królestwa Mojego Ojca. Ja, Jezus Chrystus, Jestem jedyną drogą, aby zakosztować życia wiecznego, życia wam nieznanego. 
 
Pragnę wam powiedzieć, że istnieje cudowne życie, oczekujące na was, na wszystkie Boże dzieci. To obecne życie jest ważne, ponieważ to, jak przeżywacie to życie, które jest wam dane na ziemi, zdeterminuje waszą przyszłość. 
 
Nigdy nie wolno wam myśleć o śmierci jako o końcu. Zamiast tego myślcie o niej jako o początku nowego i cudownego życia. Czas, jaki spędzacie na ziemi — to jest taka próba. Jest to czas próby i, w wielorakim sensie, czas wygnania. Zrodzeni grzesznikami, umrzecie także jako grzesznicy. A jednak to będą ci grzesznicy, którzy kochają się wzajemnie, którzy traktują innych z miłością i szacunkiem oraz którzy przeżywają swoje życie na Moje Podobieństwo, a tym samym mogą na wiele liczyć. 
 
Z powodu Mojego wielkiego Współczucia wobec wszystkich Bożych dzieci, czynię duże wyjątki dla dusz, które się błąkają — zagubione i zdezorientowane. Wyszukuję dusze, które nie chcą mieć ze Mną nic wspólnego i poruszam ich serca, tak aby odczuwały miłosierdzie wobec innych. 
 
Wielu nie rozumie, jak działam w ich sercach, ale Ja to robię, aby ich ku Sobie przyciągnąć. Bo do każdej duszy, która Mnie wzywa, nawet jeżeli nie jest pewna Mojego Istnienia, przybywam co tchu. Ja Jestem miłującym Bogiem. Nie jestem łatwo skory do gniewu. Jestem cierpliwy. Jestem w pogotowiu. Jestem Wierny. Jestem we wszystkim pełen Miłosierdzia. Wyczekuję, aby wszystkie dusze rozpoznały Moje Wołanie, gdyż wkrótce nie będzie wątpliwości co do tego, Czyj Głos one słyszą, Głos przyzywający je do odczucia Miłości Boga. 
 
To życie przejdzie w mgnieniu oka w Nowe Życie, Nowy, Odbudowany Raj. Natomiast ten czas na ziemi może być pełen prób, napięć, stresu, wzlotów i upadków, i nie można go porównywać z pokojem i chwałą tego życia, które oczekuje tych wszystkich, którzy Mnie kochają. 
 
Wasz Jezus
Módlcie się szczerze
Dodane przez w dniu - 2013-02-23 18:37:54
O drogi Jezu, chroń nas od kłamstw, które obrażają Boga. 
Chroń nas od szatana i jego armii. 
Pomóż nam kochać Cię bardziej. 
Wspieraj nas w naszej walce. 
Broń nas w naszej wierze. 
Prowadź nas do Twojego azylu bezpieczeństwa. 
Pomóż nam powstać i bronić Twoją Świętą Wolę. 
Umocnij naszą determinację bycia Twoimi prawdziwymi uczniami. 
Daj nam odwagę. 
Daj nam zaufanie. 
Prowadź na drodze Prawdy. 
Broń nas przed wrogiem. 
Wylej nad nami Twoje Łaski Ochrony. 
Pomóż nam uniknąć pokusy. 
Przyprowadź nas bliżej Twojego Najświętszego Serca. 
Pomóż nam pozostać zawsze wiernymi Tobie. 
Amen. 
 
TĘ MODLITWĘ PODYKTOWAŁ SAM PAN JEZUS. (ostrzezenie.wordpress.com)
Do po co jest ta strona?
Dodane przez w dniu - 2013-02-23 09:04:13
Zwierzęta które wchodziły do arki parami nie mają nic wspólnego z księdzem i panienką która Leci na niego! To nie jest para zakochanych Ludzi! Jeśli ktoś tu nazywa od chorych to ma racje! Żadna normalna osoba nie pójdzie się staczać na samo dno tylko naiwna i pusta która ma gdzieś Boże Przykazania! Nawet wyraźnie mówi o tym Pismo Święte że zło trzeba tępić! U mnie w Kościele Katolickim kapłan powiedział że panna która myśli o księdzu to jest głupia osoba! I nikt mu uwagi nie śmiał zwrócić bo miał racje! Także gadaj sobie co chcesz! Nie zwracam na to uwagi! Jezus dał mi tę Łaske i ostrzegł przed takimi jak ty...Miłości ci się zachciewa? Szukaj go w Bogu a nie w księdzu :grin
Dodane przez w dniu - 2013-02-22 08:14:46
Piszesz że wszyscy wiedzą i że Ty też wiesz że księdza obowiązuje celibat i bezżeństwo! To skoro wiesz to odczep się od księdza i daj mu święty spokój chora kobieto!! :grin :grin :grin :grin :grin :grin :p
Do Dorotki
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2013-02-22 08:10:02
Im nie przetłumaczysz to naiwne panienki które Boga mają za nic i czepiają się księży! Depczą Sakrament Kapłaństwa nie zważając na Boga! Mają obsesje na punkcie księży! A to już jest choroba! :grin
po co jest ta strona?
Dodane przez w dniu - 2013-02-21 17:19:59
Kochani jeszcze raz powtarzam: sama modlitwa nie wystarczy. Sama modlitwa nie wystarczy! Trzeba być jeszcze człowiekiem! Trzeba mieć w sobie łagodność i delikatność.  
Ta znowu nic nie rozumie. Gdzie napisałam, że modlić się nie trzeba???! Czytaj ze zrozumieniem! Ty jesteś najlepszym świadectwem na to, że modlitwa cudów u ludzi pysznych nie zdziała. Tak, znamy tych, co się modlą a potem oczy by wydrapali... I tym razem Dorotka wyzywa od chorych i ... Jesteś ciężka. Nie zamierzam z tobą już dyskutować. Dla mnie jesteś nieuleczlanym przypadkiem. Napisała do ciebie po raz ostatni osoba, która NIE JEST KOCHANKĄ KSIĘDZA! 
 
MODLITWA POWINNA ZMIENIĆ SERCE. MODLIŁ SIĘ DOBRZE TEN, KTO PO MODLITWIE STAJE SIĘ LEPSZY. TY TU SIEDZISZ CAŁYMI GODZINAMI I jak SĘP WYPATRUJESZ KTO NAPISZE O SWOJEJ MIŁOŚCI PO TO, BY GO OSMIESZYĆ, ZNIESŁAWIĆ I NAKAZAĆ ZAKOŃCZYĆ WEWNĘTRZY STAN UDRĘKI (KOGOŚ, KTO CIERPI). A postaw ty się chociaż raz w ich sytuacji. Powtarzam jeszcze raz: Ja nie jestem kochanką księdza, ani osobą która pomimo uczuć, wdała się w zreazlizowaną miłość z osobą duchowną.  
 
Nie sądzę, żeby ci cierpiętnicy krzyżowali Boga. Prędzej ty krzyżujesz swoją pychą!!!!! Trochę zrozumienia, ale tylko co to nie ja. Bóg stworzył ludzi jako wspólnotę. Nawet do arki Noego zwierzęta wchodziły parami: samiec z samicą. Przypominam ci, że Pan Jezus powiedział, byśmy nie osądzali, bo w sercu mamy jeszcze cięższy grzech. Uczep ty się swoich ciężkich grzechów! Bo przecież je masz, jak każdy. Moim zdaniem to ciągle poniżanie stało się cieżkim grzechem. Uważaj bo jeszcze w tobie zabaczę diabła. Zostaw tych świętych ksiezy i te święte przyjaźnie.
Dodane przez w dniu - 2013-02-21 16:47:05
Kleryk jeszcze może zrezygnować i nikt mu nic nie powie bo lepszy niedoszły ksiądz niż były, w gorszej sytuacji jest właśnie ten ksiądz. No bo co ludzie powiedzą też liczę innych księży ,dla rodziny wstyd.
Dodane przez Ala w dniu - 2013-02-21 15:28:33
"Moze i macie racje co do tzw "milosci kobiety do x", ale pamietajcie, ze x to tez czlowiek. I nie zawsze winna jest wszystkiemu kobieta! Ja w wieku 25 lat przezylam juz bardzo wiele jak na te lata i zycie kaplanow zdazylam poznac od strony kosciola, poprzez czuwania, KSM, potem spotkania, pomoc przy kuchni, wyjazdy wspolne jak i samych x. Ksiadz to zwyczajna osoba-faktycznie przyslubiona tylko Bogu, ale tez ma prawo do wlasnych uczuc, moze nie zawsze takich jakie miec powinien, ale czlowiek uczy sie na bledach-nawet x. Wiec nie wypowiadajcie sie w ich imieniu, bo tak naprawde nic o nich nie wiecie... Chec kochania i pragnienie bliskosci to nie zakazy dla osob duchownych, tylko poprostu ludzkie odczucia i ludzka potrzeba ich zaspokojenia-to normalne, ze sie zdarza-ale czlowiek jest tylko czlowiekiem. Od tego jest sakrament pokuty i pojednania i uwierzcie mi, ze ksieza korzystaja z niego regularnie. Bladzic jest rzecza ludzka, ale najwazniejsze to wytrwac do samego konca." 
 
... Co Ty piszesz????? 
Wytrwać do końca... a co powiesz dzieciom zrodzonym z takiej kapłańskiej potrzeby bliskości??? Ze tatus , miał potrzebe, ale już do odpowiedzialności to nie ma??? Owszem kobiety też są winne, ale odpowiedzialność ponoszą same, a kapłan....modli się i żyje, aż do następnej potrzeby bliskości...
WIELKI POST
Dodane przez w dniu - 2013-02-21 08:49:49
Jest czas Wielkiego Postu a wy chore kobiety zamiast dać sobie spokój choć na czas Wielkiego Postu to uczepiłyście się tych księży i wypisujecie totalne bzdury! Czy zdajecie sobie sprawe z tego że ranicie Jezusa! Zadajecie mu rany które wciąż krwawią! Zostawcie w spokoju księży! Życie z księdzem to ciężki grzech!! Teraz jest Wielki Post trzeba iść na Droge Krzyżową w każdy piątek! Być na gorzkich żalach w niedziele! Przyjąć Sakramenty Święte! To jest czas rozważań o Jezusie! A nie o księdzu! Czy naprawdę jesteście tak puste że nie Liczycie się z Bogiem! Ksiądz jest Kapłanem na wieki i nie zmienicie tego! :? :? :? :? :? :? :? :? :? :? :? :?
Dodane przez w dniu - 2013-02-20 18:44:56
Pismo Święte mówi:"demony również wierzą i drżą"(Jak.2,19),Lecz to nie jest wiara.Prawdziwa,czynna i oczyszczająca wiara jest tam,gdzie fundamentem jest jedynie Słowo Boże,gdzie wola poddana jest woli Bożej,a myśli i zamiary podporządkowane są Bogu a nie księdzu! Głęboka miłość do Boga nie może zamieszkać w sercu,które wiecznie rozmyśla o księdzu! Szukasz w nim Boga? To się rozczarujesz bo coraz częściej w księdzu możesz ujrzeć diabła niż Boga! :roll
Dodane przez w dniu - 2013-02-20 18:30:05
Każdego księdza obowiązuje CELIBAT  
i BEZŻEŃSTWO! A że księża grzeszą to wiadomo od dawna że mają kochanki! Ale popełniają GRZECH ŚMIERTELNY! Boży Gniew ich DOSIĘGNIE! :eek
Dodane przez w dniu - 2013-02-20 18:13:58
Masz wolną wole.Zgadza się ale choć jesteś człowiekiem potrafisz zapanować nad np.uczuciem do księdza.Bóg dał Ci rozum. I zawsze możesz wybrać dobro i zapanować nad uczuciami które nie powinny być Lokowane dla KSIĘDZA :?
Dodane przez w dniu - 2013-02-20 18:06:45
Sądzisz że modlitwa nie wystarczy? Więc jesteś w błędzie! Modlić się trzeba gorliwie i wytrwale! Modlitwa to jest rozmowa z Bogiem! To wielka Łaska! Jeśli twierdzisz inaczej masz zbyt słabą wiare! Polecam Ci modlitwe na Jasnej Górze w Częstochowie! :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 21:18:03
Nic nie dzieje się przypadkiem...No właśnie. Księżowskie krzywdy nie dzieją się przypadkiem, ale są zaplanowane i z pełną świadomością zrealizowane. A więc jaki to grzech?
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 20:58:59
A kochać człowieka znaczy patrzeć jego oczami...
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 20:58:13
Kochani niestety nie wystarczy sama modlitwa. Trzeba być jeszcze człowiekiem. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu jasno zrozumiałam czym jest miłość i niestety nie mam zrozumienia dla tych, którzy wyrządzają krzywdy. Niech im Pan Bóg przebaczy ten brak miłości do swoich sióstr i braci w wierze. To miłość nie jest. Nigdy nie usprawiedliwię, nie pochwalę tego zła.
do Przeżyłem własną śmierć
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 20:35:21
Co chciałeś powiedzieć? Cuda się zdarzają i to bardzo często. Mogę nawet opowiedzieć kilka. Tylko kto chce słuchać i kto wierzy w to, że ja dostąpiłam cudowności w życiu. Ja, która miałam do czynienia ze szczególną interwencją Boga w życiu, mówię wam, że PYCHA JEST CIĘZKIM, NAJCIĘŻSZYM GRZECHEM i jest złem największym!, bo zawsze odziela człowieka od Boga. Zawsze! A z niej i za nią idą inne plugawosci: nieczystość, zazdrość, gniew, nieposłuszeństwo itd. kiedy się wywyższasz i żądasz uwielbiebia, jesteś pyszny/a i daleko od Boga. Pytasz ciągle: skąd ten niepokój? Odpowiedz sobie na pytanie sam/sama. Bóg czyni cuda tam, gdzie jest pokora.
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 16:22:43
Czy ty naprawdę taka jesteś czy tylko udajesz? Dlaczego wszystkim przypominasz, że księży obowiązuje celibat czyli bezżeństwo? Toć wszyscy o tym wiedzą! Co prawda księża nie wchodzą w związki małżeńskie, ale panieński stan wilokrotnego narzeczeństwa - to jak najbardziej ich cecha charakterystyczna i twoje gadanie niczego nie zmieni. Im te prawidła! Zostaw te biedne kobiety! Weź się końcu za jakąś robotę!
Dodane przez w dniu - 2013-02-19 16:09:41
Lepsza jest miłość nawet do księdza, niż nienawiść, okazywanie niechęci komuś. Lepsze to niż walka z kimś po to, by być najlepszym...Historia ludzka zna przypadki domeny ludzkiej. Człowiek potrafi być bestią, kimś kto przeraża...  
Dorotka oskarża wszystkich o pożądliwość. Uczucie czasem od nas nie zależy. My nie jesteśmy w stanie nad wszystkimi uczuciami zapanować, BO JESTESMY TYLKO LUDŹMI. Czasem Bóg łączy ludzi po to, by ci ludzie mieli w sobie jakieś oparcie, uczyli się wzajemnie od siebie, bo życie jest cieżkie, pełne zła. Ksiądz w życiu kogokolwiek to błogosławieństwo Boże. Kiedyś księża się przyjaźnili z ludźmi. Teraz księdzu nie wolno nawet rozmawiać z kobietą, bo zaraz będzie oskarżony o Bóg wie co, a ta kobieta zaraz będzie wg typologii tj. "Dorotka" pustą, naiwną, głupią a nawet wywłoką, latawicą...Powodzenia na Sądzie Bożym. Nawróć się najpierw TY.
Cierpliwości Bóg Wynagrodzi
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 20:53:47
Nic nie dzieje się przypadkiem.Wprawdzie nigdy nie będziemy na tyle godni,by sami z siebie zasłużyć na zbawienie i możemy polegać tylko na Bożej Łasce,ale gorliwa wytrwała modlitwa może zdziałać cuda :)
Cud Nawrócenia
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 20:48:31
Bóg jest nieprawdopodobnie cierpliwy będzie czekał aby Swoje Miłosierdzie wylać na nas.Ale potrzebne jest nasze otwarcie na Jego wolę.ON czeka na nawet najmniejszy kontakt,sygnał z naszej strony-wyznał Radosław Pazura,aktor.Wie,co mówi,bo jego nawrócenie zostało okupione tragicznym wypadkiem samochodowym i cierpieniem.Na miejscu zginął kierowca :cry
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 20:35:56
Kapłan jak każdy człowiek jest człowiekiem słabym i upadającym ale obowiązuje go celibat i bezżeństwo.Zakazy owszem są ale są to zakazy od Boga.Nie wolno grzeszyć i iść ciągle do Spowiedzi.Warunkiem spowiedzi jest poprawa i natychmiastowe zerwanie z grzechem.Nie zawsze możemy dostać rozgrzeszenie na spowiedzi jeśli żyjemy w grzechu.Nie każdy kapłan jest kapłanem z powołania :)
Rozważania
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-02-17 20:23:33
Jest Wielki Post.Dla Jezusa warto umartwiać się i zmienić.W tym okresie bardzo ważna jest modlitwa,jałmużna i post. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w środe i w piątek.Nabożnie uczestniczyć w drodze krzyżowej w każdy piątek a także w gorzkich żalach w niedziele.Umartwiać się można poprzez odmawianie sobie słodyczy, kawy itp.Nie wolno uczestniczyć w zabawach hucznych.Jeśli np.zranił Cię ksiądz módl się.W modlitwie znajdziesz ukojenie.Przyjmuj Sakramenty Święte,tj.Spowiedź Św.-Sakrament Pokuty i Pojednania i Komunie Św.-Eucharystia. 
Unikaj grzechów gdy Jezus umiera na Krzyżu :)
Rozważania
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 19:32:14
Rodzice wybrali Ci święte imię, 
Wybrali Ci Chrzestnych rodziców, 
Aby chrzestni też byli odpowiedzialni, 
Za Twoje wzrastanie w Łasce, 
Dostałaś białą szatę-znak świętości, 
Bo byłaś napełniona Łaską, 
W Tobie zamieszkał Bóg, 
Dostałaś światło Chrystusa, 
Abyś w życiu postepowała tak, 
Jak postępują córki światłości, 
Byłaś namaszczona jak król,prorok i kapłan, I coś Ty z tym wszystkim zrobiła? :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:50:35
Modlitwa do Św.Judy Tadeusza 
 
O Święty Judo Tadeuszu Patronie spraw trudnych i beznadziejnych,uproś mi u Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi o Łaskę. . . . .o którą tak bardzo proszę.ODMÓW: 
3 x OJCZE NASZ 
3 x ZDROWAŚ MARYJA 
3 x CHWAŁA OJCU :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:37:31
Różaniec Święty to Wieniec róż do Matki Bożej.Módl się na Różańcu do Matki Bożej Ona Ci pomoże :)
Wielki Post
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:32:42
Przejdź za Panem Jezusem Drogę Jego męki.Zobacz,jak bardzo Cię kocha,Wziął na siebie grzechy wszystkich Ludzi.Przez mękę i śmierć odkupił nas z niewoli grzechu, abyśmy Boga mogli nazywać Ojcem :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:23:13
Ale ciało nie jest dla rozpusty,lecz dla Pana,a Pan dla ciała.Czyż nie wiecie,że ciała wasze są członkami Chrystusa? Strzeżcie się rozpusty.Czyż nie wiecie,że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego,który w was jest, a którego macie od Boga,i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci.Chwalcie więc Boga w waszym ciele (I Kor 6,13-20) :)
Do Zakochanej!
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:13:10
Złóż ręce do modlitwy i proś Boga,by Jego interwencja była jak najszybsza.Tylko Bóg może uzdrowić sytuację.Serdecznie Ciebie Pozdrawiam i życze Ci dużo radości :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 18:05:06
Dzisiejsi Ludzie-duchowni i wierni,Ludzie Kościoła i świeccy,mężczyźni i kobiety w zastraszającej skali oddalili się od Boga i jego Kościoła i nie rysuje się na horyzoncie żaden masowy powrót ludzkości na drogę zbawienia.Wręcz,przeciwnie,to oddalenie zwiększa się coraz bardziej i każdego dnia dotyka coraz większą liczbę ludzi :)
Do Zakochanej
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 17:55:04
Moja Droga! Nikt z nas nie jest doskonały. Każdy człowiek jest człowiekiem słabym i upadającym.Nie martw się Kochana.Módl się za tego Księdza.Polecam Ci odmawiaj codziennie o godz.15:00 Koronke do Miłosierdzia Bożego.Dostąpisz cudownych Łask od Boga.Jezus otrze Twoje Łzy.Pójdź za Jezusem.Nie bój się.Jezus zna Twój ból :)
Rozważania Hiacynty
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 17:42:16
Grzechy,które prowadzą najwięcej dusz do piekła,to grzechy cielesne.Nadejdą mody, które będą bardzo znieważać naszego Pana.Ludzie,którzy służą Bogu nie powinni ulegać modzie.Kościół nie ulega modzie.Nasz Pan jest zawsze taki sam.Grzechy świata są ogromne.Wiele małżeństw to małżeństwa złe,nie podobają się one Panu Jezusowi i nie są z Boga :)
Przeżyłem własną śmierć
Dodane przez w dniu - 2013-02-17 17:26:48
Bywają i cięższe przypadki.Jan Ben Radecki oddalił się od Boga.Był wziętym malarzem. Pociągał go świat,bogactwo i pieniądze. Pewnego razu otrzymał propozycję namalowania dużego obrazu przedstawiającego diabła,który miał być zawieszony przy wejściu do kawiarni "Mefisto"na Rynku we Wrocławiu.Został napadnięty i dotkliwie pobity przez kilku młodych opryszków.Stracił przytomność.  
W szpitalu po przeprowadzeniu badań stwierdzono złamanie szczęki,skruszenie kości oczodołu prawego oka,złamanie nosa wybicie kilku zębów,wstrząs mózgu,pęknięcie czaszki i wylew krwi do mózgu.Nie dawał żadnych znaków życia,stwierdzono,że nie można już mnie uratować.Tylko jeden z Lekarzy wypowiedział prorocze słowa:"Chyba,że stanie się cud. . ." :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-16 23:16:46
Nadal kocham księdza czystą miłością on wyjechał z mojej parafii.To normalne jak każdy wikariusz.Przyjaźniliśmy się na dystans.W pewnym momencie on napisał mi sms'a:że nie życzy sobie żebym do niego pisała.Jego sms zwalił mnie z nóg.Kocham go nadal i nadal pragne mieć z nim kontakt ale zgodnie z jego życzeniem nie kontaktuje się z nim.Dziewczyny pomóżcie co robić? POMÓŻCIE. 
Do Dorota Dawid: 
Ja tez kocham ksiedza.  
I tez juz odszedl z mojej parafii:( i podobnie jak Twoj, nie chce miec juz ze mna kontaktu-z tym ze to troche inna historia:( nie na taka publikacje:( ja szanuje Jego decyzje, choc pali sie we mnie mala iskierka nadzieji, ze moze jednak kiedys dane bedzie nam sie jeszcze spotkac...
Dodane przez Zakochana w dniu - 2013-02-16 23:05:33
Moze i macie racje co do tzw "milosci kobiety do x", ale pamietajcie, ze x to tez czlowiek. I nie zawsze winna jest wszystkiemu kobieta! Ja w wieku 25 lat przezylam juz bardzo wiele jak na te lata i zycie kaplanow zdazylam poznac od strony kosciola, poprzez czuwania, KSM, potem spotkania, pomoc przy kuchni, wyjazdy wspolne jak i samych x. Ksiadz to zwyczajna osoba-faktycznie przyslubiona tylko Bogu, ale tez ma prawo do wlasnych uczuc, moze nie zawsze takich jakie miec powinien, ale czlowiek uczy sie na bledach-nawet x. Wiec nie wypowiadajcie sie w ich imieniu, bo tak naprawde nic o nich nie wiecie... Chec kochania i pragnienie bliskosci to nie zakazy dla osob duchownych, tylko poprostu ludzkie odczucia i ludzka potrzeba ich zaspokojenia-to normalne, ze sie zdarza-ale czlowiek jest tylko czlowiekiem. Od tego jest sakrament pokuty i pojednania i uwierzcie mi, ze ksieza korzystaja z niego regularnie. Bladzic jest rzecza ludzka, ale najwazniejsze to wytrwac do samego konca.
Dodane przez Zakochana w dniu - 2013-02-16 22:45:10
Bardzo piekna ta modlitwa... szkoda, ze czytajac ja wszystko odnosi sie tylko w kierunku mojej osoby (w moim przypadku). Pokochalam kogos, kogo nie powinnam, a on? 
poprostu nie chce mnie juz znac:'-(
Środa Popielcowa
Dodane przez w dniu - 2013-02-13 19:29:03
Przychodzę do Ciebie,Panie,na początku Wielkiego Postu.Zostawiam radości karnawałowe.Chcę myśleć o tym,że odkupiłeś mnie za cenę swojej krwi i śmierci,abym mógł być wolnym dzieckiem i Boga mego nazywać Ojcem.Wiem,że jestem wolny,tylko nie wszystko mi wypada,gdy Ty, Panie,za mnie dźwigasz Krzyż i na nim za mnie umierasz.Chcę być Szymonem z Cyreny,dobrą Weroniką.Nie chcę płakać :cry ale wziąć swój Krzyż na każdy dzień i iść za Tobą.Ksiądz posypie mi głowę popiołem,a Ty mi przypomnisz,że ciało moje jest z ziemi i do ziemi wróci,ale ja noszę w sobie Twoje święte życie.Jestem Twoim dzieckiem.Nie umrę,lecz wrócę do Ciebie. Wiem że muszę przejść Drogę Krzyżową z Tobą być ukrzyżowanym ale daj mi wielką nadzieję że z Tobą też zmartwychwstanę. Panie gdy Ty cierpisz i umierasz nie umiałbym tańczyć i być hałaśliwym.Ja chcę przeżyć rekolekcje z Tobą Boże :)
Dodane przez w dniu - 2013-02-12 20:36:33
Każdy ksiądz wybrał już swoją drogę którą jest powołanie.Przyjął Sakrament Kapłaństwa który wiąże się w sposób nierozerwalny z celibatem i bezżennością. Czy tak trudno to pojąć?! Każdy ksiądz jest zaślubiony Bogu! Nie trzeba o tym mówić tylko dać księdzu spokój! Poszukajcie sobie inny obiekt westchnień.Wolnego kawalera! Ale nie księdza! Macie kompletną obsesje na punkcie księży! A to już jest choroba która wymaga terapii. Nikt normalny nie kocha się w księdzu! Tylko pusta i naiwna kobieta która nie ma za grosz wstydu! Która myśli że ksiądz da jej dostatek i przyszłość! Plemie żmijowe idźcie precz ode mnie nigdy was nie znałem-rzekł Jezus :? :? :? :? :? :? :?
Dodane przez w dniu - 2013-02-12 20:11:07
W Środe Popielcową rozpoczynamy Wielki Post.Czas zadumy refleksji i zerwania z grzechami :roll Dlatego zamiast siedzieć tu na forum i biadolić zastanówcie się nad sobą i dajcie święty spokój kapłanom :upset żaden ksiądz nie da wam dostatniego życia bo jest zaślubiony Bogu :roll to nie jest kawaler do wzięcia :?
Dodane przez ania w dniu - 2013-02-12 18:44:17
"kapłan jak każdy jest człowiekiem słabym i grzesznym! Może popełnić błąd ale kapłaństwa nie zostawi nigdy!" 
I takie bzdety piszesz na Stronie Żonatych Księży, czyli tych, którzy jednakowoż zostawili kapłaństwo.
Dodane przez w dniu - 2013-02-12 15:20:18
Ksiądz jest zaślubiony Bogu! Czego się spodziewałyście? Że się wam oświadczy? :grin i teraz piszecie te swoje wywody?! :eek żal waszej głupoty! :eek
do Dod. w- 2013-02-10 13:44:46
Dodane przez w dniu - 2013-02-11 23:27:32
Dziękuję Ci za ten wpis. Czy pójdzie to w dobrym kierunku? Za Łaską Boga może pójdzie a z drugiej strony przecież musi...Miłość jest piękna i dobra. O ile jest piękna i dobra. Ja nie chcę niczego, kocham bezinteresownie i niech tak będzie, niech tak pozostanie. Może teraz spalać się w tym cierpieniu dla Boga...Pozdrawiam Cię serdecznie i za Twoją radą i ja opuszczę to forum. Życzę dużo szczęścia i Łask Bożych.  
 
Dam wam radę: nie zwracjacie uwagi na zaczepki Dorotki, robi nieustanne zamieszanie i myśli, że cuda czyni. Nie rozumie nic. Ciekawe, co by powiedziała, gdyby poznała kapłana, który oświdczyłby jej, że już 11 lat kocha kobietę i się za nią modli. Kocha ją, mimo, że ona ułożyła sobie życie z innym człowiekiem. Zamilcz w końcu Dorotka!!! Niech ci w końcu ktoś wyłumaczy czym jest miłość. Nie widziałam jeszcze takiego fanatyzmu w przekonaniu. Co ci tak zależy żeby tu wszystkich dołować, również i księży, którzy kochają. Zamilcz w końcu Dorotka!!!
Dodane przez w dniu - 2013-02-11 21:27:17
A czego wy się spodziewałyście po księdzu?! :upset że kupi wam pierścionek i padnie u waszych stóp? :grin ksiądz jest zaślubiony Bogu i jeśli padnie to przed Jezusem :roll kapłan jak każdy jest człowiekiem słabym i grzesznym! Może popełnić błąd ale kapłaństwa nie zostawi nigdy! Czego wy się spodziewałyście że dusze odda diabłu :roll on jest taki głupi jak wy! Zawsze skruszony wróci do Boga! :roll
Dodane przez w dniu - 2013-02-11 21:18:54
Ty noś w sercu miłość do wolnego stanu kawalera albo do męża jeśli go masz ale nie do księdza! Ksiądz wybrał już swoją drogę swoje powołanie a jest nim Sakrament Kapłaństwa! Nie wolno nawet marzyć Ci o księdzu! I jeśli masz jakikolwiek rozum ta strona nie jest Ci potrzebna żeby wylewać swoje żale. . .Księdza obowiązuje celibat i bezżeństwo! Jak można zawracać głowe księdzu?! Poszukajcie sobie wolnych kawalerów i w nich Lokujcie swoje uczucia ale nie w księdzu.Poznałyście że zakazany owoc smakuje gorzko i teraz opłakujecie jego skutki.Pchacie się do Łóżka księżom i teraz dziwicie się że śmieje wam się w twarz :grin :eek :upset :zzz :? :( :grin
Dodane przez w dniu - 2013-02-11 10:49:59
Kobiety puste i naiwne co wy wogóle piszecie?! Co to są za bzdury i do kogo?! 
W Środe Popielcową rozpoczynamy Wielki Post! Przestań krzyżować Jezusa jedna z drugą swoją chorą opsesją do księdza! 
Nie jestem żadną Dorotką! Same na Krzyż plujecie tarzając się w błocie z księdzem :grin
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 20:11:09
Kiedy ktoś kogoś nosi w sercu i jest tak z tą osobą zjednoczony, czyż to nie piękne? Jest to piękna jedność. Ta miłość jest jednak piękna - jak żadna inna, głęboko uduchowiona, pozbawiona fałszu, bo osoby, które takie coś przeżywają, modlą się dożo więcej. Nie potępiaj. A gdyby twój wikarisz albo załóżmy proboszcz kochał kobietę i się z tym nie krył, czy też byś poszła do niego i tak mu nawrzucała? Nie? Tylko do kobiet masz śmiałość. To bardzo ciekawe...A sama jesteś kobietą i byłaś w te sprawki wmieszana. Zacznij się wstydzić.
do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 19:39:29
Nie pojęłaś niczego z tego, co napisałam. Potrafisz tylko przekląć czyjś los i doprowadzić do łez. Mów sobie co chcesz, a raczej pisz co chcesz. Zaciągasz na siebie... 
To forum nie budzi nadziei, dlatego, że nienawiść tutaj kwitnie. Tutaj nikt nie może się wypowiedzieć, bo zaraz jest nie krytykowany tylko opluty.  
No i dlatego ciągle w tle, motyw miłości księdza i kobiety. Nie wiem, po co to robisz... Nie wiem dlaczego tutaj tak czatujesz...nie możesz wytrzymać sama ze sobą i pożera cię zazdrość i tak w tej pysze się zgubisz na pewno! Pisz, pisz dalej cię będę ignorować. Tak napradwę nie czytałam do końca ani jednego twojego wpisu, ponieważ są tak straszne i wieją grozą, że nie da się ich czytać, trzeba mieć silne nerwy żeby to przeczytać.
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 18:46:14
Jeśli kochasz Boga jak mówisz daj spokój kapłanowi i nie pluj na bliźniego że on bluźni czy oczernia jak SAMA plugawisz Boże Imię marząc o księdzu! :?
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 18:38:51
Jak można być tak głupią i naiwną?! Święty Ojciec Pio również jawnie pogardzał złem! To nie jest mord słowny! To jest opinia człowieka który ma do tego prawo.W Piśmie Świętym wszystko jest nazywane po imieniu.Tak jak roztropne panny i głupie! Jezus do nas mówi z Ewangelii że zło trzeba tępić właśnie SŁOWAMI! Jak można być tak naiwną żeby nadzieje pokładać w księdzu! Ty miej nadzieje w Bogu! Same Latacie za kapłanami o potem ryczycie! Jak można być taką naiwną! Ksiądz jest Bogu zaślubiony! Wstydźcie się! :?
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 13:55:26
Dorotka to ty raczej spłoniesz w ogniach piekielnych, jeśli będziesz dalej robić to, co robisz. Okropna jesteś! Nie szanujesz czyjejś czystej miłości. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Jesteś bardzo zaborczą osobą. Kto z tobą wytrzyma?
do Dodane przez w dniu - 2013-02-08 15:3
Dodane przez w dniu - 2013-02-10 13:44:46
Będzie proste jeśli nie będziesz zadręczała się i spojrzysz prawdzie w oczy. Po raz kolejny powtarzam: prawdziwa miłość nie zadaje bólu.Jesli Cię zranił to uważasz że kocha Cię? Życzę Ci z całego serca,żeby w Twoim życiu zjawił się wkrótce ktoś kto otrze te łzy. Nie warto marnować sobie zycia na chama, zasługujesz na kogoś lepszego. Mnie takie traktowanie kobiet utwierdza tylko w przekonaniu ,że w dobrym kierunku to już nigdy nie pójdzie. Nie chcę nikogo oceniać, ale jeśli decydujesz się na bycie księdzem to spoczywa na Tobie odpowiedzialność za powierzonych parafian, za ich wiarę. Niektórzy księża nie zdają sobie chyba z tego sprawy. 
ja więcej na tą stronę nie będę zaglądać, zróbcie to samo.
Dodane przez w dniu - 2013-02-09 22:36:15
Wrak człowieka? Co księża robią z Ludźmi? A powiadam Ci nic złego z Ludźmi nie robią chyba że taka pusta głupia naiwna kobieta mu się zacznie narzucać to z pewnością skorzysta "z okazji"a później pośmieje się z takiej głupiej i naiwnej.A kto Ci kazał Latać za księdzem że teraz jesteś wrakiem człowieka? Skoro poszłaś za głosem diabła to Ci się nie dziwie że teraz ryczysz jak dziecko! A czego Ty się spodziewałaś po księdzu?! Ksiądz jest zaślubiony Bogu! Grzechem jest myśleć o nim! Czy Ty jesteś tak naiwna i głupia że tego nie rozumiesz?! Nie można pokładać nadziei w księdzu! A teraz rycz codziennie naiwna pusta kobieto może Łzami zgasisz ogień piekielny w którym byś spłonęła zadając się z księdzem! Wszystkie kobiety szukające przygód z księdzem są naiwne i głupie!!!!!!!!!!! :grin :grin :grin
słowny mord?
Dodane przez do Dorotki w dniu - 2013-02-09 20:11:24
"Pan każdemu z nas ukaże, kiedy ośmieszyliśmy brata, nie mając za grosz współczucia. Jakim prawem zadajesz komuś cierpienie, wymyślasz przezwiska, nazywasz kogoś obraźliwie, bez świadomości, co ta osoba przeżywa? Jakim prawem jesteś tak okrutny?  
Bóg ukaże ci, ile osób zamordowałeś samymi tylko słowami!  
Zobaczysz straszną moc, jaką posiada słowo, bo może zabić nawet duszę".  
 
Swiadectwo dr Glorii Polo (dostępne w internecie) 
 
Języku bluźnierczy zamilcz w końcu! Tym samym językiem wychwalsz Boga i tym samym podle obrażasz. Uważajcie! Siostra Faustyna miała widzenie potępionego kapłana, którego znała za życia i wiedziała, że czynił zło. W piekle ten język był przyczyną niewyobrażlanych mąk. A więc i ty uważaj! Myślisz, że robisz dobrze wyzywając. NIE! Zobacz ile masz tutaj nieprzychylnych, o ile nie są oni twoimi wrogami!
Dodane przez w dniu - 2013-02-09 19:02:19
Czekam na Ciebie Jezu mój 
ciche błagania ku niebu ślę.. 
 
Usłysz Maryjo głos Twoich dzieci, 
Tyś naszą Matką na każdy dzień. 
O daj nam Słońce, które rozświeci, 
grzechu i błędu straszliwy cień. 
 
Przyjdź o Jezu pociesz nas 
szczerze kochać Cię będziemy 
Przyjdź o Jezu, bo już czas. 
Amen.
2013-02-08 10:29:26
Dodane przez w dniu - 2013-02-09 18:58:35
No właśnie, sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie w jakim kierunku to poszło.Widać nie było to warte.Ksiądz też człowiek ,ale chyba wiedział co ślubował Bogu.Dla mnie taki Ksiądz to taki człowiek ,który sam nie wie czego tak na prawdę od życia chce.Takie moje zdanie na ten temat.Albo Kapłaństwo albo małżeństwo.
obsesja "atak na kościół"
Dodane przez parafianka w dniu - 2013-02-09 15:03:08
"Księża,zdejmijcie sutanny"..."wyjść z kojca","polubić innych ludzi",przestać się bać".GW-dzisiaj.Polecam.
Dodane przez w dniu - 2013-02-09 14:24:17
W każdej miłości jest pożądanie, nie w każdym pożądaniu miłośc.
Dodane przez w dniu - 2013-02-09 07:42:32
No ale miłość z pożądaniem to tylko w błogosławionych związkach małżeńskich. Inna to grzeszna i trzeba ją zakończyć. Pan Bóg patrzy. Nic nie poradzisz na to, że kochasz...ale może jednak poradzisz...Módlcie się za tę miłość. Bóg wysłuchuje wszystkich próśb. Jeśli nie dzieje się coś po naszej myśli a się modlimy, to na pewno nie była to myśl Boża. Pokusy przemijają. Ja was nie będę wyzywać od głupich ale powiem wam módlcie się w intencji czystości serca i myśli. Kiedy w człowieku czyste serce, to nie dopuszcza do siebie złych myśli i czynów. Wszystko staje się bardziej prostsze i oczywiste. Z najgorszym człowiekiem, tym bardziej księdzem, trzeba się jakoś zgodzić. Nic nie osiągniemy wojnami. Jeżeli trzeba: nadstaw ten drugi policzek. O może tutaj chodzi nie o naukę miłości ale o naukę wierności Bogu. Bóg i tylko Bóg. Zaufajcie...
pożądanie a miłość
Dodane przez do anonima w dniu - 2013-02-08 15:54:00
"Miłość nie jest grzechem tylko wtedy jeśli jest niewinna i czysta.Jeśli jest w niej pożądanie to jest grzeszna" 
To znaczy, że każda miłość między mężczyzna i kobietą jest "grzeszna". Trudno mówić o związku między dwojgiem dojrzałych ludzi, jeżeli nie ma w nim pożądania. Rozumiem, że seks uprawiasz z przymusu i z pełnym poświęceniem? Kocha się bez pożądania mamusię, siostrę - ale męża czy żonę.
Dodane przez w dniu - 2013-02-08 15:52:56
I dodam: NIGDY, NIGDY MU SIĘ NIE NARZUCAŁAM ANI NIE BYŁAM NATRĘTNA A WRĘCZ PRZECIWNIE.
do Dodane przez w dniu - 2013-02-06 14:1
Dodane przez w dniu - 2013-02-08 15:37:56
Oj, to nie takie proste. Nie mogę się śmiać, bo mi się łzy cisną. Jestem nadwrażliwa, nic na to nie poradzę. Nie zadawałam się z żadnym księdzem, ale uległam uczuciu choć walczyłam ze sobą niezliczoną ilość razy. Nie powiedziałam mu, ale on wie, ja to wiem. I zaczął mnie traktować gorzej niż innych kochanych parafian. Dziwiłam się jak można. Wiele razy zawiódł moje zaufanie. No i w końcu zabił we mnie coś. Dziwisz się temu co napisałam? Nie dziw się. Bo wszem i owszem oświadczam, że jestem teraz innym człowiekiem, już nie jestem tą samą kobitką roześmianą i ... Przeminęło z wiatrem. Jestem jakimś bliżej nieokreślonym wrakiem człowieka. I dziwię się, ze na ten wrak on teraz czule patrzy. Czego on ode mnie chce? Niech idzie w ...  
Czasem mi się wydaje, że mój los to powołanie do nieszczęścia. Jedno za drugim Boże... :cry 
Zobaczcie co robią osoby duchowne z ludźmi. Niech o swoich zasługach poczytają. Żenada. Wstyd i hańba! Wszystko co mam do powiedzenia!
do Dodane przez w dniu - 2013-02-05 23:0
Dodane przez w dniu - 2013-02-08 10:29:26
Co to znaczy co z nią zrobimy, w którym kierunku pójdzie? Może jaśniej trochę.  
 
Zrobić z miłością niczego się nie da. Bo miłość jest i jest...Ja się modlę (być może jeszcze za mało) ale dręczy mnie żar, którego zagłuszyć nie mogę. A słowa, tej co potępia, jeszcze ten żar wzmagają. W jakim kierunku to poszło? W kierunku cierpienia i łez. Co zrobiliśmy z miłością? Nic, ona jest. Na obecną chwilę to chyba raczej niemożliwe, żeby jej nie było. Oczywiście można ze sobą walczyć i nie dopuszczać złych myśli, ale co się poradzi, że mysli się o tym człowieku. Ja te myśli zamieniam w modlitwę ale nie mam już sił. Pali mnie tęskonota.
Nie pójdę w pościel
Dodane przez parafianka w dniu - 2013-02-08 08:42:39
Dobry , bo PRAWDZIWY tekst w czwartkowym DF (':p')ety Wyborczej :" Nie pójdę w pościel".
Dodane przez w dniu - 2013-02-07 23:27:22
Nie zwracajcie uwagi na wpisy tej osoby, która poniża. Ona będzie za to wszystko rozliczona. Jej także nie ominie sprawiedliwość Boża. Proszę Was nie wpadajcie w kompleksy. Wiem co to ból i cierpienie psychiczne. Gdyby nie czyjaś modlitwa, nie wytrzymałabym... 
 
W każdym bądź razie, nakaz pojednania, pochodzi z Bibii. Co zrobić kiedy ktoś nie żałuje. To bardzo bolesne, ale trzeba wydobyć z siebie resztę wiary i powiedzieć: "to dla Ciebie Boże ofiara." Ja się pocieszam tym, że kiedyś to moje życie się skończy.  
Ktoś tu napisał, że prawdziwa miłość nie rani. ZGADZAM SIĘ. Wszystko pozostałe jest tylko egoizmem i próżnością. Może oni kochają, ale na pewno nieudolnie i nigdy tych kobiet nie szanują i nie żałują. Kochani księża, tak uwielbiani przez panienki, panie i panów w pełni wieku, starsze panie, a na boku kogoś gnoją, że ktoś mgłę tylko widzi - mgłę od załzawionych oczu. Nie wierzę, że ktoś z miłości dopuszcza się szkaradnego czynu. Pytanie: po co? Człowiek to nie zwierzę. Na psa można wrzeszczeć: chodź tu, bo jak nie to..........! Do człowieka trafia się miłością a do bardzo wrażliwego tylko miłością i delikatnością.  
Panowie mają siłę, większą siłę nie tylko fizyczną ale i psychiczną. Dla nich wszystko jest proste. Ładna kobitka, może będzie moja... I co, wystarczą małe zabiegi zdobywcze i kobietka jest "zdobyta". Ale jak ona się podoba, ale jest nienoralnie dumna, wyniosła itd. to trzeba ją troszeczkę do porządku przywołać, żeby się w końcu "nadała". To jest taktyka wielu mężów w tym wielu księży, bo przecież to faceci. Są kobiety uległe, "ciepłe kluski" ale są też takie, które nigdy nie dbają o smęcenie bez sensu, o przypodobanie się...To jest raczej nie duma, ale chęć bycia niezależnym. Miłość zawiera sie w decyzji. Tak, ale psychologia z kolei mówi, że osoba odrzucona zaczyna nienawidziec swój obiekt miłości, dlatego zadaje rany. Wiadomo,że po to, by tą osobą wstrząsnąć, by się opamiętała. Ale ta sama psychologia mówi, że czyjeś zło zamyka drugiego człowieka, powoduje zranienia, dzięki którym człowiek jest wychowany przez to do LĘKU! Dlaczego ludzie podejmują się wychowywania innych ludzi, kiedy sami są popaprańcami jak się należy. 
Zresztą powiem wam, jeśli już dojdzie do takiej sytuacji, że będziecie musieli kogoś ratować by nie zgłupial do końca i nie cierpiał z miłości. Nie wolno myslec, że wszystko ma być sprowadzone do spraw intymnych. Czasem komuś wystarcza serdeczna przyjaźń. Tego nie odrzucajcie. Różnie ludzie kochają, czasem pragną uśmiechu, jakiegoś gestu. Unikanie lub tez niedbałość o relacje powoduje frustrację przemawiającą głosem: muszę coś zrobić, by tą osobą wstrząsnąć. Często dzieje się tak, że długotrwały stan miłości dochodzi do tzw. finiszu. Osoba mówi, teraz albo nigdy...Dłużej już nie wytrzymam. I rozwiązuje się okrutne zawieszenie. Jest wyznanie o miłości albo też decyzja o rozstaniu z powodu braku czyjejś miłości. Ale lepsze to wyznanie i powiedzenie sobie prawdy niż wzajemne dręczenie.
do zranionych
Dodane przez w dniu - 2013-02-07 22:31:33
...Odpocznę dziś, 
w ramionach Twych. 
Dusza ma, 
w pokoju będzie trwać. 
 
podniesiesz mnie... 
 
Ja ufam Ci, Ty jesteś Bóg. 
Dodane przez w dniu - 2013-02-07 14:12:33
Ciekawa jestem kim jest administrator? Jedne wpisy szczególnie te obrażliwe w wykoaniu Dorotki publikuje. a jak ktoś napisze by się obronic on ich nie pokazuje światu, skandal! Gdzie jest mój wpis o miłości małzeńskiej, to że ona napisze swoje brednie i wyzwy ty uznajesz za święte. To forum dla którego NADZIEI JUŻ NIE MA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodane przez w dniu - 2013-02-06 14:15:06
Dam wam dobrą radę - z księdza który krzywdzi mozna tylko sie smiac. czy naprawde chcialybyscie byc z "mezczyzna" ktory traktuje was w taki sposob jak wiekszosc tu pisze? prawdziwa milosc nie zadaje bólu. oni kiedys zostaną rozliczeni z tego co robią tu na ziemi. a jak ksiadz jest przyslowiowym psem na baby -nie wywoluje to usmiechu na waszych twarzach jak robi z siebie błazna? traktujcie Kościół jak miejsce spotkania z Bogiem i nie bedzie tu tylu rozpaczliwych wpisów.
Dodane przez w dniu - 2013-02-05 23:04:00
Owszem miłość sama w sobie nie jest zła,ale to zależy od nas co z nią zrobimy w jakim w kierunku to pójdzie.
do Dodane przez w dniu - 2013-02-03 19:0
Dodane przez w dniu - 2013-02-04 22:28:24
Nie wiem co się stało w twoim życiu. Tak naprawdę nie wiem jak ci pomóc. Ale polecam szczerą rozmowę i tylko zrozumienie pomimo, że rozumieć nie wypada i jest to kolejna krzywda. Usprawiedliwić czyjś zły czyn jest bardzo trudno. Zło trzeba potępić, ale człowieka należy ratować. Wybacz mu, bo był mocno zaślepiony uczuciem. Musi być szczera rozmowa. Musi się odbyć rozmowa prawdy. Jeśli tego nie będzie, nie ma szans na pokój ani nadziei na normalne życie. Pomimo zranień, otwórz się na szczery dialog, by drugie spętane serce też mogło się wyzwolić.
Dodane przez w dniu - 2013-02-04 21:59:49
Wszystkie baby naiwnie kochające księży są po prostu głupie i naiwne :grin nikt normalny nie kocha się w księdzu :grin tylko pusta baba co za grosz nie ma wstydu i rozumu :grin księżowskie Latawice :grin taka jest prawda :p normalna kobieta to ma rodzine męża dzieci i nie czepia się księży :grin tylko osoba niezróważona psychicznie czepia się kapłanów :grin dawniej to ojciec stłukł by pasem taką panne Lekkich obyczajów i od razu rozum przyszedł by jej do głowy :grin wogóle dawniej to takie Latawice wywożono na taczkach za wieś i tam palono na stosie :grin a teraz te baby zgłupiały Latają za księżmi jak pchła za psim ogonem :grin zupełnie bez rozumu.Miłość miłością ale rozum jakiś trza mieć a nie pustą głupią być,wstydźcie się :grin
do elizabeth
Dodane przez w dniu - 2013-02-04 20:41:40
Pożądanie to nie miłość. Nie chce cie oceniać ale masz tok myślenia nastolatki.Miłosc jest albo jej nie ma i to nie wychodzi po latach. Moze było tak ze milosc była ale zaniedbaliscie ją i odsuneliscie sie od siebie z męzem.I ty jako substytut milosci męza wmowilaś sobie miłosc do księdza bo on okazał ci zainteresowanie w postaci pożadania
Dodane przez w dniu - 2013-02-04 14:22:20
Ot,naiwne durne baby :grin ciągle oglądają się za księdzem puste cukrowe LaLki bez rozumu :grin :grin :grin
Dodane przez w dniu - 2013-02-04 09:04:24
Miłość nie jest grzechem tylko wtedy jeśli jest niewinna i czysta.Jeśli jest w niej pożądanie to jest grzeszna.A na tym forum są naiwne kobiety które uganiają się za kapłanami :grin
do 2013-02-01 23:27:07
Dodane przez elizabeth w dniu - 2013-02-03 22:32:46
Zapewniam cię, że ona w sercu miłość miała, tylko on nie miał prawdziwej, ale pożądanie kobiety, a to inna miłość, któtkotrwała, bez głębi. Ta dziewczyna jest dobra i wrażliwa, nie osądzaj. To, że wyszła za mąż bez miłości - dziś to stwierdziła, a nie kiedyś - taki wniosek po latach się nasuwa...z całym szacunkiem.
Dodane przez Natalia w dniu - 2013-02-03 21:25:21
Proponuje aby zakończyć ocenianie, krytykowanie i ubliżanie innym. Nie my jesteśmy od tego! Na tym forum poruszane są różne wątki miłości od zwykłego wpatrywania się, zachwytu z możliwości ujrzenia ukochanej osoby po sam romans z księdzem. Najlepszym rozwiązaniem dla osób uwikłanych w taką relację byłaby życzliwa porada zamiast ciągłej krytyki jaką możemy tu ostatnio przeczytać. Czy miłość jest czymś złym? Myślę że nie. Jedynie nierozsądne postępowanie zakochanej osoby może być przejawem zła.
Dodane przez w dniu - 2013-02-03 19:04:45
Czuję się tak potwornie zraniona, nienawidzę i jak mam zapomnieć i wybaczyć? Proszę, pomóżcie mi.
Dodane przez w dniu - 2013-02-03 08:40:30
Miłość owszem może się przydarzyć np.księdzu ale można z tym normalnie żyć. Ksiądz przyjął Sakrament Kapłaństwa i jest zaślubiony Bogu nie wolno mu wiązać się z żadną kobietą a jeśli już uczyni ku temu jakieś kroki to sam siebie prowadzi do piekła na zatracenie wieczne.To samo jest z kobietą miłość tak ale na dystans.Rozsądna miłość.Ale przede wszystkim mądrość Boża.Ten portal spadł na psy przez głupie naiwne kobiety które czepiają się kapłanów. Ale dzięki jednej jedynej osobie został bardziej konkretny i rzeczowy.Dobrze że są mądre kobiety cenie je.Gorzej z tymi głupimi co naiwnie trzymają się rąbka sutanny księdza. . :grin :grin :grin
2013-02-01 19:41:27
Dodane przez w dniu - 2013-02-03 06:27:44
Ja to piszę z własnego doświadczenia. Są z tego konsekwencje i to wielkie...,ale czasem sobie trzeba zdawać sprawę kim jest ten człowiek,co wybrał..
Dodane przez w dniu - 2013-02-02 14:34:09
Z całym szacunkiem, ale nie ma z kim tu normalnie podyskutować...............................
Dodane przez do elizabeth w dniu - 2013-02-01 23:27:07
jak męzatka wychodzi za mąz to nie jest to zwiazek blogosławiony przez Boga.. teraz odpowiedz sobie na to co napisalas: czy dziewczyna dobra i wrazliwa wyszlaby za maż bez miłości?
pycha zawsze oddziela od Boga
Dodane przez w dniu - 2013-02-01 20:45:34
Wyzwy to piękne słowa. Rzeczywiście... Homoreska i groteska... Albo ktoś sobie tutaj żartuje albo stracił już wiarę zupełnie. A ja podziwiam Pana Jezusa. Jest moim Panem. W Ewangelii nie ma ani słowa o wzajemnym ludzkim hołdowaniu. Jest tam o miłości, szacunku i unikaniu zła. Nie wiesz co to miłość...Ale może pomyśl, że miłość to takie uczucie, które prowadzi do czynów ludzkich, takich, z którymi ludziom jest dobrze. A jeśli czynisz komuś coś, czego sam byś nie chciał doświadczyć to - to miłość nie jest. Zawsze pytaj się, czy ludziom z tobą dobrze. Wystarczy, że jest ktoś, kto cierpi z twego powodu, już jesteś daleko od Boga. Zaczynam brzydzić się wywyższaniem pewnych osób, nie mam zamiaru ich uwielbiać, bo ktoś ich wynosi w karby ludzkiego pochlebstwa. Święty i gdzien najwyższego uwielbienia i szacunku jest Bóg. A człowiek otrzymał dary, tak. Ale przecież tak naprawdę nic nie jest jego i nic do niego nie należy. Mizerny człowieku jesteś dierżawcą w Pańskiej winnicy. A Pan Bóg rozliczy cię z plonów, która wydała twoja dobroć. Miłosierdzia...Boże, Miłosierdzie swoje okaż wszystkim. Amen
Dodane przez w dniu - 2013-02-01 19:41:27
tak jest beznadziejne forum z powodu jednej osoby, która gra rolę wyroczni i pisze sobie sama komentarze. A jeśli chodzi o te konsekwencje: czasem kobieta nie jest za wiele świadoma, czasem rozwija się coś przez same tylko uśmiechy, czyjąś obecność. Ja nie jestem kimś kto potępia. Nie jestem za tym, żeby kogoś wyzywać od głupiego i wariata za to, ze kocha. To jest przeciwko Bogu. Ja powiem tylko: księży też dotyka miłość. Nie wolno potępiać. Miłość jest naprawdę czasem ciężkim bólem. A taka, której nie można zrealizować jest cierpieniem. Czemu dodawać jeszcze trosk, komuś, kto ma ich dużo. Kochać kogoś to lepiej niż nienawidzieć. Do tej pory ludzie pisali różne przemyślenia o uczuciach a ona wszystko określała jako głupie, tak nie wolno. Pan Jezus by tak nigdy nie powiedział. Ignorujcie i piszcie swoje refleksje.
Dodane przez w dniu - 2013-02-01 15:47:54
Miłość nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Miłość jedyna jest...  
Dodane przez w dniu - 2013-01-31 22:46:25
nie ma sensu wchodzić na to forum-jeden wielki bałagan.
Dodane przez w dniu - 2013-01-31 09:57:27
Drogie kobiety przecież zdawałyście sobie sprawę jakie są potem z tego konsekwencje? Co za żonatym facetem też polecicie nawet jak to Wam będzie gadał,że Was kocha? Chyba nie...
DO: 2013-01-29 11:01:57
Dodane przez w dniu - 2013-01-31 09:48:07
Mam prośbę: nie wsadzaj wszystkich do jednego wora.A ty myślisz,że taki pastor nie prowadzi podwójnego życia? Małżeństwo od tego niestety nie ochrania.
Dodane przez w dniu - 2013-01-31 07:25:08
Dorotko piękne słowa piszesz podziwiam Cię :)
sens trudnej milości
Dodane przez w dniu - 2013-01-29 20:22:08
Proszę bardzo powiem wam jaki jest sens 
 
Bóg jest MIŁOŚCIĄ, WIELKĄ POTĘŻNĄ MIŁOŚCIĄ. Dlatego życie bez miłości jest bez żadnego sensu. Ot, i cała filozofia na ten temat. 
 
Miłość, szczególnie tę trudną, w darze otrzymują szczególnie wielcy egoiści. Oni się muszą uczyć miłości. A jak mężatka wyszła za mąż bez miłości (i tak bywa) to musi dowiedzieć sie czym jest milość od kogo innego. I tak, wszystko skupia się wokół słowa NAUKA, oczywiście w Bożej Szkole. Jak człowiek nauczy się kochać ofiarnie, to ma Łaskę u Boga i póżniej spokój. A jak z miłości rodzi się traktowanie kogoś jak ostatnią ścierkę, to trudno! Nauka od nowa musi się zacząć. I dostaniesz do nauki kogoś innego...już niekoniecznie dobrego - taką samą ścierkę jaką uczyniłeś w życiu z kogoś dobrego i wrażliwego. Tyle wiem.  
Miłość zmienia się w nienwiść kiedy człowiek uzurpuje sobie szczególne prawo do tej osoby. I tak niespawiedliwość rodzi nienwiść. Jestem panem, będę robił z tobą co tylko mi się spodoba. I tak nienawiść kwitnie. To trzeba być fenomenem duchowym żeby kochać krzywdziciela. Ale to jest właśnie trudna miłość. Ot i cała filozofia. 
 
elizabeth
Dodane przez w dniu - 2013-01-29 19:12:55
Miłości Bożej nikt nie ma  
Miłość Boża płacze! 
 
"Księża nie powinni mieć żon, kobiety nie kochajcie księży, bo są zaślubieni Bogu..." Bzdura!!!! Wszyscy mają baby jak nie dosłownie, to w myślach. Jak jej nie mogą mieć fizycznie, to ją gnoją na różne sposoby oczywiście w białych rękawiczkach. 
 
Ty, Dorotka mam dość twego gdakania, guzik wiesz o relacjach kobieta - księża. To oni są winni, bo prowokują pewne sytuacje. Oczywiście każdy ma rozum i czasem on zwycięża ale do ciebie jeszcze nie dotarło, co potrafi odrzucona osoba duchowna. Pusta kobieto, jaka ty jesteś durna w tym, co piszesz. Ty nie wiesz co to jest miłość, ty nie wiesz jak od miłości łatwo do nienawiści!!! Zresztą może wiesz, bo wypisujesz różne plugawe rzeczy, słowa nienawistne. Zostaw te miłości! Pan Bóg będzie je sądził. A poza tym co lepiej????? TRWAĆ W MIŁOŚCI CZY NIENAWIŚCI??? Zresztą po co ja pytam ciebie? sama sobie odpowiedziałam, bez twojej nędznej pomocy!
Przykazanie miłości
Dodane przez w dniu - 2013-01-29 16:51:58
Największe przykazanie mówi, które ustanowił Bóg:"Będziesz miłował Pana Boga twego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego, jak siebie samego." 
Czy niektóre osoby tutaj piszące, odnoszą się do tego przykazania, ubliżając Komuś, moralizując, a nie mają w sobie tej miłości? Dlaczego Ktoś wytyka Komuś Jego grzech, umoralnia? A sam nie zastanowi się nad swoimi słowami, że Kogoś rani? Nie osądzajmy drugiego człowieka! Każdy ma sumienie i sam odpowie za swoje grzechy. Zacznijmy odnosić się do siebie z szacunkiem i życzliwością. Niech każdy zastanowi się nad swoim postępowaniem i jak być lepszym człowiekiem - dla innych.
Dodane przez w dniu - 2013-01-29 14:15:04
beznadziejne forum,:grin wszędzie tylko Dorotka i Dorotka... Może poprośmy administatora, aby przestał publikować jej wpisy. Przecież jak się czyta to forum, to tylko ona i ona. Na mdłosci mnie już zbiera. Żadnej porady, żadnego zrozumienia, tylko poniżanie i wyzywanie autorstwa Dorotki.:grin :grin
Dodane przez w dniu - 2013-01-29 11:01:57
Ksiądz ktory jest księdzem z powołania jest pełen miłości i on nie dopuściłby do takiej sytuacji jaka ma miejsce na tym forum. To osoba która zostaje księdzem po to, żeby mieć szacunek innych ludzi i prowadzić podwójne życie ( alkohol, kobiety, pieniądze) doprowadza do takiego stanu.  
Dziewczyno nic Ci to nie da ,że będziesz spędzała na tym forum czas i marnowała go na pisanie tych smutnych rzeczy. Zapomnij i znajdź kogos kto zasługuje na Ciebie.
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 22:04:12
Ja mam dość Dorotki!!!!!! 
 
Dopuść do głosu normalnych ludzi, spadaj stąd !!!!!!!!!!! Przez ciebie normalani przestają tu pisać. Idź stąd w końcu, bo cię w końcu ktoś oskarży o dręcznie, to jest nic innego jak dręczenie psychiczne. A to co zrobiłaś z Elą jest jak najbardziej blużniercze i karygodne! I wszystkie te komenarze przeciwko niej są twojego autorstwa a ona nic złego ci nie pisałała oprócz prawdy. Przetrzyj w końcu oczy ślepcu i wymarz z tej strony wszystkie te obelżywe komentarze i w dodatku wyzywa ksieży i szkaluje tego jednego za to, że ją odrzucił i dobrze zrobił bo z kim tu się zadawać! :grin
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 21:47:24
"Kiedy modlicie się za tych, którzy urażają Boga, i którzy ranią Jego dzieci, możecie spowodować straszne cierpienia u szatana, który rozluźnia uchwyt, w jakim trzyma osoby, za które się modlicie.  
 
Pokora, to więcej niż tylko akceptacja cierpienia. Jest to potężny sposób na pokonanie zła. Modląc się za tych, którzy was dręczą, przynosicie Mi wielki dar prawdziwej miłości. Szczególnej miłości dla Mnie, waszego Jezusa.  
 
Będą was nadal pouczał, Moi uczniowie, tak abyście pozostali silni i wierni Moim Naukom. To właśnie w tych czasach wielkiej apostazji, Moja Święta Ewangelia i Moje Orędzia, dawane wam teraz dla przygotowania was, muszą być rozprzestrzeniane na całym świecie w Mojej kampanii ratowania dusz."  
 
Wasz Jezus  
http:ostrzezenie.wordpress.com
Do Elżbiety
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-28 20:58:05
Droga Elżbieto! 
Jeśli uraziłam Cię i zraniłam to bardzo Ciebie za to Przepraszam :) Wybacz mi Kochana :) Nie jestem taka okrutna za jaką mnie uważasz :) Nie potępiam Ciebie :) Naprawdę.Również kocham Pana Boga jak Ty :) I jeśli masz ochote to pisz na tym portalu mi w niczym nie przeszkadzasz :) Naprawdę Elżbieto nie zamierzam Cię obrażać.Brakuje tutaj Ciebie.Ja nie mam ochoty komentować Twoje czy innych komentarze.Po prostu chcę się wypowiadać ale własnym zdaniem nie raniąc innych :) Jeśli chcesz tu pisać to spokojnie pisz.To moje ostatnie słowa do Ciebie.Bo ja już następnym razem będę wypowiadać się tylko w temacie o miłości do księdza. Pozdrawiam Cię Serdecznie :) :) :) :) :)  
I ZAPRASZAM DO PORTALU :) :)
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 17:36:58
bezczelny  
Słownik synonimów i antonimów 
 
» przymiotnik bezczelny  
 
synonimy: bezczelny, bezwstydny, wyzywający, arogancki, butny, zuchwały, impertynencki 
 
antonimy: skromny, spokojny, taktowny, subtelny
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 17:31:42
ordynarny - wulgarny, prostacki, budzący zgorszenie, pospolity, marny, tandetny, w złym guście 
 
bezczelny - kierujący się z b y t n i ą pewnością siebie, zuchwałością 
 
Niesprawiedliwie zbrukani, nie martwcie się, nie jesteście takimi, jakimi ktoś tam wam napisał. Poznawanie znaczenia słów jest bardzo ważne. Ktoś tutaj dał dobry przykład, aby szukać naukowego, słownikowego znaczenia słów.
do "Dorotki"
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 15:50:22
W przeciwieństwie do ciebie jestem bardzo szczęsliwa...:) :) :)  
poszukaj sobie pracy, zajęcia a nie tu siedzisz i głównym twoim celem jest kpić i poniżać. Nie wiem za kogo ty się masz, ale wiem, że z tobą nie jest najlepiej. Jesteś albo niedouczona psychologicznie albo rzeczywiście głupia. Co ty osiągniesz wyzywając kogoś? zadajesz rany, powodujesz następne i powiększasz sobie liczbę wrogów. Kto cię teraz traktuje poważnie? po tym co tutaj odstawiłaś... a najbardziej żałosne było to posądzanie o to, że ktoś sam sobie ubliżał. Ty jesteś niezrównoważona.
do "Dorotki'
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 15:35:42
pisz sobie... będziemy dalej ignorować twoje nędzne, pełne kłamstw, szmugli i pogardy komentarze. No, do dzieła!!! 
 
Dodane przez w dniu - 2013-01-28 10:18:28
Ps.Jeszcze same sobie odpowiedźcie na to pytanie czy jesteście z tym szczęśliwe,że jesteście w nich zakochane bo jak tak czytam Wasze posty i stwierdziłam,że nie do końca...
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-28 15:02:15
BĘDĘ IGNOROWAĆ WASZE KOMENTARZE DO MNIE I NADAL BĘDĘ PISAĆ O TYM ŻE KSIĄDZ NIE JEST KANDYDATEM NA MĘŻA
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 20:23:33
Najlepszym rozwiązaniem Będzie Modlitwa Serdeczna. Zawsze było tak, że byli nam ludzie nieprzychylni, tacy, którzy nas dręczą. Nie daj się sprowokować. Tak, Elu siła prowokacji. Nie daj się sprowokować... Ty i Bóg znacie prawdę... 
Rozumiem i nie potępiam.
Do Elżbiety
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-27 17:55:25
Elżbieto ja ci nie ubliżam :roll ty jakaś chora jesteś sama sobie ubliżasz :grin nie rozumiem czemu podajesz się za Patrycję Bogdana i Anne :grin skoro chcesz pisać na innym blogu to pisz :zzz nie musisz się tym chwalić :grin
Do Elżbiety
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 15:10:07
Elżbieta załóż swój bloog i tam pisz te swoje morały o księdzu i do księdza. Kobieto ty masz jakąś obsesje :grin
:-D
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-27 11:37:47
Do Elżbiety! 
 
Kobieto a czy ja Ci zabraniam pisać no prosze Cię weź mnie nie rozśmieszaj :grin  
Pisz do woli.Ja też mam prawo pisać i będę po za tym to Ty zaczęłaś nie ja :roll więc daruj sobie te komentarze :roll ale masz świetny pomysł załóż swój blog i tam się ośmieszaj :grin podajesz się za różne osoby jesteś niezróważona psychicznie :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin pękam ze śmiechu :grin :grin :grin :grin :grin :grin :grin
jestem katoliczka ale nie rozumie dlacze
Dodane przez marianna w dniu - 2013-01-27 10:25:47
kazda istota ludzka ma prawo do milosci bo to jest zgodne z natura ludzka i nikt niema prawa zabronić milosci kaplanom kochac prawdziwie i uczciwie takie jest moje zdanie odwagi drodzy kaplani Marianna prababcia
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 09:43:45
Wy się tutaj tak kłócicie wszystkie,napiszę Wam jedno same jesteście sobie WINNE,po co latacie za nimi? A teraz płacz i zgrzytanie zębów.Widziały gały co brały Co wcześniej nie wiedziałyście kim jest ten człowiek?. No tak pewnie byłyby tłumaczenia serce nie sługa, serce mówi tak a rozum nie,ale czasami też warto czasami posłuchać rozumu dobrze na tym wyjdziecie.Wiem co mówię...
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 08:40:15
Nie zauważyłem zeby Ela była beszczelna i ordynarna to raczej twoja cecha "Dorotka". A poza tym jak można tak kogoś z błotem mieszać. To ty nie masz za grosz kultury i cienia szacunku do niej.
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 00:10:32
Jak atak? Miałaś widocznie atak głupoty, ze to co nipisała odbierasz jako atak. Kobito, opanuj się!!!
Dodane przez w dniu - 2013-01-27 00:01:22
D o r o t a ! jesteś c h o r a z nienawiści, naprawdę! :( Jak możesz???? :( :(  
Sama jesteś beszczelna i wulgarna kłamczucha i podszywaczka. Niczym smarkula, której przydałoby się trzasnąć porządnie w tyłek! :upset Niczym rozpaprane dziecko! :upset Robi z ludzi idiotów, ma ułomne myślenie, pisze co kilka minut (26.01 - 8:18, 8:26, 8:30, 8:42) po czym podle obraża kogoś pokazujac swoje prawdziwe oblicze, a za chwilę gra świętą. Uspokój się w końcu, śmieszna jesteś! Nie lubisz, jak ktoś ci prawdę mówi. Nie lubisz. Nie masz w sobie pokory, powinnaś już spuścić głowę.  
 
a ta Ela chyba miała uczucia dręczącego demona, skoro ci o 8:54 napisała biedna i to pewien św. ksiądz Antoni dał przykład wyzywania od hien. To ona najpierw została tak nazwana i również od jawnogrzesznicy i później inaczej,porażajaco wstrętnie, ona i inne kochające. Ale ona jest tutaj szczególnie poniżana. Dziwisz się, że w końcu ci (wam) odpaliła. Dobrze się stało. Jestem z tobą Ela.
Do Dorotki
Dodane przez x w dniu - 2013-01-26 23:17:48
Jeśli czujesz moc Boga to nie wyzywaj kogoś od głupców i.....! Po za tym co z tego, że piszesz te pobożne rzeczy skoro innym ciągle ubliżasz! Jesteś bezczelna i ordynarna! Powołujesz się na Boga a tak naprawdę diabeł w tobie drzemie Doroto nie masz kultury! Wielka pani się znalazła!
do Dorotki
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-26 23:05:10
Za te obelgi na pewno odpowiesz przed Bogiem. Powtarzam jeszcze raz, nie życzę sobie,żebyś do mnie pisała. I to ty jesteś beszczelna i wulgarna. Za wszystko odpowiesz. I podpisuj się zawsze, rzeczywiście łatwo twoją taktykę rozpracować. Przestań mi w końcu ubliżać i wyzywać mnie i się podszywać. Naprawdę nie wiem co ci zrobił ten ksiądz. Ale on chyba jest biedniejszy, bo miał do czynienia z tobą. 
Śnił mi się Ołtarz, bo jestem blisko Boga i ofiarę cierpienia, którą mi zafundowalaś ofiarowałam Bogu, z modlitwą o twoje nawrócenie, ks. Ant. i innych tutejszych oprawców. Żegnam, to jest mój rzeczywisty ostatni wpis. Tak mi dopomóż Bóg. Nie pozowolę dalej się obrażać. Zachowujesz się jak prawdziwa hiena i choćbyś wyśpiewywała pslamy, nic to nie znaczy wobec ran, które zadałaś,zadaliście ty i twoi sprzymierzeńcy. Nie trwoż się, nie tródź się, nie odpisuj, bo już nie bedę tego czytać. Niech ci Bóg wszystko przebaczy. A mi niech dopomoże nie klikać w to miejsce, gdzie się wyswietlna ten godzien pożałowania slogan: Stowrzyszenie...Biedne Stworzyszenie, jest w posiadaniu takich ja ty. Niech mu Pan Bóg też dopomoże.Amen
Dodane przez w dniu - 2013-01-26 19:30:53
Dorotka założ swój odzielny ewangelizaycjny potral, ogloś, że slużysz wszystkim zakochanym w osobach duchownych i odwrotnie i tam pisz, ile chcesz, i to będzie dopiero mądre a nawet szlachetne. A tu siedzisz i piszesz co kilka minut komentarze, i aby miały one wydżwięk różnie podpisujesz. Zaloz stronę i tam sie udzielaj! A tu pozwól ludziom pisać o swoich uczuciach. Wszak jest to "Modlitwa kochającego i kochającej księdza". Żeby to nie było tak, że Pan Bóg osądzi te twoje wpisy i zakwalifikuje w rubryce "bluźnierstwa". Tak ja sobie to wyobrażam. Niektóre twoje słowa do innycj, szczególnie do Elżbiety są nasycone pogardą więc nie wiem jak wypadniesz na swoim portalu, ale spróbuj. To nie jest miejsce dla ciebie też. Pozwól ludziom pisać. pozwól ksiezom kochajcym pisac. jezeli masz litosc i wspólczucie, to pozwól.
do tej Partycji i innych zwierząt
Dodane przez Jaśka w dniu - 2013-01-26 19:04:45
!!!! :eek :eek :eek :eek  
Hej, hej uspokoić się!!!!!! Jak czytam forum, to ogarnia mnie trwoga!!!!! Ale jak można tak sie zwracać do drugiego człowieka????????  
 
"...Mam szaunek w przeciwieństwie do ciebie...." wyk. "Dorotki" 
 
"Dorotko" gdyby mi tak ktoś powiedział, nie odezwałam bym się do tego człowieka do końca życia.Ja dziwię się,że ta osoba jeszcze do ciebie pisze.  
 
Patrycjo to ty jesteś chora, jak mozesz tak tak poniżać tę Elżbietę.:grin  
Nie masz za grosz kultury i sprawiedliwego obycia. Ona jest bardzo mądra. Przyzaję jej rację i w porównaniu z wami jest to osoba, która trzeźwo i krytycznie patrzy na rzeczywistość. I to widać, nienawidzi obłudy świętych. To nie jest jej problem, ale i mój i innych prawych ludzi, i wielu księży.  
To ty jej do pięt nie nie dorastasz :grin  
 
A twoje chamstwo nie zna już garnic.:upset:upset :x  
 
Szukałyście sie z tą Dorotką,:p aż w końcu się znalazłyście i razem do ognie czyściowe albo piekielne za te krzywdy moralne :upset :eek  
 
I wara ode mnie. Ostatni raz tu byłam. :grin
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-26 09:26:20
"Dorotko-Bogdanie-Patrycjo" nienawiść to bardzo ciężki grzech. Za grosz kultury, to nie ma ten: co wyzywa księży od świń, zboków i ...., nieustannie wyzywa kogoś od GŁUPCÓW! i wariatów. Nieustannie pogwałca prywatność, oczernia i ośmiesza!  
 
Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego. 
 
Nienawiść bywa przeciwstawiana miłości i opisywana jako męczące uczucie, następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia, zemsty, wrogości i oszukania. 
 
Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż osoba nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej myśleć; wówczas nienawiść jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepcję rzeczywistości. 
 
I kto tu kogo nienawidzi? 
To samo niebo, ale dla kogo? 
 
Wulgaryzmy – wyrazy, wyrażenia lub zwroty uznawane przez użytkowników danego języka jako nieprzyzwoite, ordynarne: 
-przekleństwa, czyli grupa słów używanych, aby rozładować napięcie występujące z powodu uniesienia emocjonalnego lub negatywnych bodźców docierających do jednostki. 
- używane w celu świadomego obrażenia drugiej osoby bądź grupy ludzi
Dodane przez Elzbieta w dniu - 2013-01-26 08:54:52
Dorota przestań mi ubliżać. Bo jak widzisz masz swoich naśladowców. A to jest grzech. Powtarzam jeszcze raz, przestań mi ubliżać i kłamać! Jak ksieża są dla ciebie świniami, to pewnie ja też jestem moze bydłem.
Do Elżbiety
Dodane przez w dniu - 2013-01-26 08:42:42
Jeśli czujesz moc Boga to nie wyzywaj kogoś od hien! Po za tym co z tego że śnił Ci się ołtarz skoro innym ciągle ubliżasz! Jesteś bezczelna i ordynarna! Powołujesz się na Boga a tak naprawde diabeł w tobie drzemie Elżbieto.Nie masz kultury! Wielka pani się znalazła! :? :? :? :? :?
:-)do Tomasza
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-26 08:30:59
Niewierny Tomaszu nie podszywaj się pode mnie :?
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-26 08:26:14
U schyłku dnia, 
Już nie pamiętam, 
Czy w Lipcu czy w maju, 
W bezsenną noc, 
A nasze dłonie, 
Się znowu splatają :)
Do Elżbiety
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-26 08:18:31
Elżbieto wogóle Tobie nie ubliżam. Odpowiedziałam atakiem na Twój atak. 
I wcale się nie wywyższam i nie potępiam Ciebie.Nie zarzucaj mi czegoś czego nie ma. Nie zapominaj że Ty pierwsza mnie zaatakowałaś.Wcale nie jestem tak podła za jaką mnie uważasz.Niech Dobry Bóg Ci w dobru Błogosławi :)  
 
Ps. Nie jestem hieną bo gdybym nią była to bym Cię pożarła :grin
Do Elżbiety
Dodane przez Patrycja w dniu - 2013-01-25 22:22:15
Myśle że Elżbieta jest chora i ma obsesje na punkcie księdza :grin Elżbieto to nie Dorotka tylko ty masz obsesje :? Piszesz tak długie komentarze że powinien ciebie zbadać Lekarz :grin to co piszesz jest nie na temat.Ty opisujesz samą siebie :eek tego się nie da czytać,a to już jest choroba :? :roll takie jest moje zdanie o tobie :( już mam dość twojej nienawiści :sigh zmień siebie a zmienisz świat :roll zacznij od siebie poprawe a dopiero potem wymagaj od innych :? :? :? :? :? :? :?
Do Elżbiety
Dodane przez Bogdan w dniu - 2013-01-25 22:11:20
Ile ty masz Lat? :roll Bo zachowujesz się jak pyskata nastolatka :grin swoimi wulgarnymi wpisami obrażającymi innych pokazujesz jaka jesteś naprawdę :eek a widać że nie masz za grosz kultury :roll weź się po prostu zmień i PRZESTAŃ OBRAŻAĆ INNYCH :? Bo twoje zachowanie jest ponad Ludzkie siły :? Jesteś NIEMOŻLIWA! :( :( :( :?
Do Elżbiety
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-25 22:03:50
Niejednemu psu na imię Burek.Nie mam wpływu na to że ktoś podszywa się pode mnie i pisze wierszyki do księdza.Możesz już mnie błotem obrzucać czyń swoją powinność aczkolwiek nie ja pisałam wierszyki pod adresem księdza.Ty nie masz serca Elżbieto.Szanuj drugiego człowieka bo Jezus w nim żyje.Nie oczerniaj mnie. Nie mam wpływu na to co o mnie napiszesz. Każdy ma swoją drogę.Ja wcale tego nie potępiam.Nie wiem co ktoś tutaj pisał i jeśli ktoś podszywa się podemnie to jest mi bardzo przykro.Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus zawsze ten sam na wieki :)  
Głupota Ludzka naprawde nie zna granic. Przykro że ktoś tak oczernia :roll
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 21:01:55
"Dorotka" 
to widać!!!!!  
że piszesz rózne komentarze, a w tym tzw. "pobożnościowych" się podpisujesz a w innych masz pseudonimy albo kropeczki albo inne licho. Takiej wariatki jeszcze nie spotkałem. Hej id.
Do Róży
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 16:20:39
Ps.Z tego co wiem w ogóle nigdy nie była i ginekologa bo pewnie się bali skandalu,że ich romans wyjdzie na światło dzienne.
Do Róży
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 16:08:16
Ja uważam ,że oby dwoje są sobie winni jak on tak i ona,pytanie: po co jeden drugiemu się pchał do łóżka? Ona nie wiedziała z kim się zadaje? Tym bardziej,że to nie była jakaś smarkula...oby dwoje zachowali się nieodpowiedzialnie.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-25 14:17:25
Zapomniałam wam powiedzieć, że śnił mi się dzisiaj Ołtarz, taki piękny i jasny, a na nim kapłan. Gdyby nie ten sen, nie zniosłabym waszych obelg. Jestem tutaj na tym forum nie dłuzej jak pani supermenka Dorotka. Tak samo mam prawo, jaki inni czytać. Chociaż jak wielu innych ludzi, wchodziłam i szybciutko wychodziłam. Nie ma tutaj czego czytać. Samo "przelatywanie" KOSZTUJE! Dziś pytałem pewnej mądrej osoby, czy wiek, który posiadam moze o mnie powiedzieć, że jestem stara. Usłyszałam: ale jak można tak mówić...nie. Stare baby częto mówią o innych "stara baba". 
 
Ja czuję moc Boga i wiem, że on żałuje mojego płaczu, hieny!
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 12:05:17
Cierpienia moje i męki serdeczne,  
I ciągłą walkę z szatanów gromadą,  
Ich bronie j a s n e  
i t a r cz e  
s ł o n e cz n e, 
 
Jamy wężową napełnione zdradą...
"dorotka"
Dodane przez do Elżbiety w dniu - 2013-01-25 11:45:14
Oj, Dorotka a czy ty przypadkiem nie obrażasz?czy to, co piszesz nie jest obrazą???!!! Zostaw tę biedną Elżbietę! To bardzo dobrze, że ci to napisała.  
Ale jak się ma tyle ryczących wilków to trudno zachować zimną krew.  
Elżbieto, uciekaj stąd, to nie miejsce dla takiej osoby jak ty. Moim zdaniem powinnaś z tym księdzem porozmawić szczerze i powinniście być przyjaciółmi. Długoletnie uczucie nie jest pożądliwością ale szczerym uczuciem, za które Pan Bóg na pewno Cię nie potępi. Pozdrawiam
Dodane przez o w dniu - 2013-01-25 11:44:30
uczniowie jezusa mieli zony.czy tak trudno sprawdzic w pismie swietym.a celibat to sredniowieczny wymysl.wielu ksiezy cierpi.kiedys bylem katolikiem ale w drzwiach z pokora przyjelem tych co glosza slowo BOZE.I naprawde pismo swiete przedstawia prawde.a jak naiwne dzieci w wymyslone sredniowieczne herezje wierzycie.sprawdzcie ktora religia jest nienawidzona za bycie takimi lub staranie sie byc jak Chrystus uczyl.waska droga niewielu nia podaza.w 239 krajach glosi.ale nawet do glow wam nie przyjdzie ze to pokorni naprawde Boga poznaja narazie przez to co jest gloszone.to nie na ten temat ale mozna kochac i ksiedza i ksiadz moze kochac.nikt was nie osadzi bo kosciol katolicki nic z naukami Chrystusa juz nie ma nic wspolnego.
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 10:50:30
Elu, nie przejmuj się Dorotką ani innymi złymi ludźmi. Pozdrawiam cię.  
An.
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 09:33:40
Dla mnie prawda to przede wszystkim uznanie siebie, jakim się jest. Najgorsze co może być to błyszczeć przy ludzich a później tępić swojego brata, OBRZYDZAĆ MU ŻYCIE. To jest dopiero wyrachowanie. Jeżeli przy ludziach tak błyszczysz, to dla czego dla kolezanki w pracy nie? Jeżeli tak błyszczysz przy ludziach, to dlaczego nie szanujesz swojej matki, ojca? Jeżeli tak błyszczysz przy ludziach, to dlaczego na forach internetowych zachowujesz się jak zwierzę i piszesz w kikla minut, kierujesz się zwierzęcym instynktem znokałtowania ofiary, pozbawienia jej sił, po to, żeby inne sępy natychmiast ją pozbawiły życia.  
 
"Królowie ziemi powstają i władcy spiskują przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi.  
(...) Śmieje się Ten, który mieszka w niebie, Pan się z nich naigrawa". Psalm 2
Dodane przez w dniu - 2013-01-25 09:17:23
Niedawno słyszałam na kazaniu takie słowa: pochlebstwa jakichś osób w danej wspólnocie osób, bywa że we wspólnocie parafialnej, zawsze niszczą jedność. Nie można nikogo stawiać na piedestale, bo często prawda o tych osobach jest inna, często straszna. Nie można dzielieć siebie na lepszych i gorszych. My mamy budować jedność. Pan Jezus wie, jak bardzo to trudne właśnie przez te pochlebstwa.  
Osoba, która kocha Boga czyni zło. Kłamie, bo nie nie można kcohać Boga i czynić wiele zła. Za wszystko odpowiecie. No chyba, ze wytłumaczycie się, że nie jesteście chrześcicijanmi Bracia i Siostry! Gdy atajujecie drugiego człowieka, zawsze atakujecie Boga! Umiecie zadawać ból! Ale czy macie świadomość, że ci, którzy bólą zadają, boleśnie go doświadczą jak nie tu, to tam po śmierci.  
I jeszcze jedna rzecz mnie martwi, co na tym forum robią faceci, którzy poniżają, obrażają bo poczytali sobie, że jakaś kobieta kocha księdza i broni miłości (platonicznej). Ah, zapomaniałam, oni nie wiedzą co to jest. Tak, to nie choroba, to podłosć.:grin
Do Patrycji i Dorotki
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-25 08:39:37
Jetescie nad wyraz beszczelne.  
Ja nie mam czasu czytać tego wszystkiego. Zresztą spojrzałam tylko i nie czytałam. Zresztą po co? 
Ja dziękuję Bogu za kazdy dzień, osięgnęłam w zyciu duzo i dziękuję tym nuczycielom, wykładowcom, którzy oceniali kiedyś tą moją inteligencję i to na dobrym i bardzo poziomie.  
Pani Dorotko, nie jestem w stanie pani szanować. Jest pani osobą, która się bardzo wywyższa. A ja takich osób nie cierpię. A z tym szacunkiem to jest tak, że ja w swoim otoczeniu tez jestem osobą szanowaną. I przestań mi kobieto ubliżać. A poza tym często na tym świecie jest tak, że ci którzy nie mają szacunku u podłych ludzi, mają go u Boga. I ta prawda, mi dziś serdecznie przyświeca. Aha i przestń mi wmawić, że kocham ksiedza. Na jezyku polskim cię nie nauczyli, że czas tezrażniejszy nie oznacza przeszłego? Ja przynajmniej nie życzę sobie, żebyś do mnie pisała.
Do Dorotki
Dodane przez Gracjan w dniu - 2013-01-24 21:13:07
Dorotko nie przejmuj się wpisami Elżbiety i innych nawiedzonych lub opętanych tu kobiet.Jesteś bardzo mądrą i inteligentną osobą a świadczą o tym Twoje wpisy.Masz racje jestem za. .nikt normalny nie kocha się w księdzu tylko jakaś opętana świruska.Dorotko Twoje wypowiedzi są godne podziwu i szacunku.Ciesze się że masz szacunek do księży.Widać że masz ogromną mądrość.Miło się czyta to co piszesz.Dziękuję Ci za to.Jesteś prawdziwą kobietą.Z tego forum. .żadna w mądrości Ci nie dorówna.Serdecznie Pozdrawiam :) ;) :p Nie przejmuj się chorymi Ludźmi ;)
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-24 20:29:21
Głęboka miłość do Jezusa Chrystusa nie może zamieszkać w sercu które nie jest świadome swej grzeszności.Dusza odrodzona przez łaskę Jezusa Chrystusa będzie wielbiła Jego Boski charakter.Jednak nie będziemy mogli poznać doskonałości Jezusa Chrystusa zanim nie poznamy dokładnie naszych własnych słabości.Im mniej będziemy doceniać siebie tym większą cześć oddamy nieskończonej czystości i świętości Zbawiciela. Uświadomienie sobie grzesznego stanu każe nam zwrócić się do Zbawcy po odpuszczenie.Gdy widzimy naszą bezsilność udajemy się do Jezusa a wówczas On objawia swoją moc.Im silniej świadomość naszych potrzeb zbliży nas do Niego i do Jego Słowa tym chwalebniejsze będziemy mieli pojęcie o Jego Boskim charakterze i tym mocniej odzwierciedlimy sobą Jego obraz.Trzeba pamiętać że nie każda wiara jest jednakowa.Istnieje pewien rodzaj wiary która mimo nazwy różni się od prawdziwej. Istnienie i wszechmoc Boga oraz prawdziwość Jego słów to fakty którym nawet szatan i jego zastępy nie mogą zaprzeczyć.Pismo Święte mówi:"demony również wierzą i drżą".(Jak.2,19) :roll
do Elżbiety
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-24 20:02:39
Każdy ksiądz jest zaślubiony Panu Bogu Łączy go celibat i bezżeństwo.Ksiądz wybrał już swoją droge-powołanie.I będzie kapłanem na wieki.Co Ci da że kochasz księdza platonicznie? Ty Boga kochaj :grin
:-D
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-24 14:39:50
Nigdy nie czułam trwogi ale tamtego popołudnia gdy przeczytałam opinie Elżbiety zrozumiałam że ona jest chora bo ma opsesje na punkcie księdza :grin
Do Elżbiety!!
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-24 14:25:07
Wokół mnie płonie ogień miłości do Boga a nie do księdza :) są uczucia silniejsze niż śmierć do Boga Najwyższego.Prowadzisz podwójne życie,po prostu grasz.Tu jesteś Ty a w myślach Twoich ksiądz :) wciąż słysze ten upiorny dźwięk że kochasz księdza a to jest chore.Elżbieto czy kontrolujesz swoje życie? :roll masz drugą szanse by żyć bez księdza :roll normalnie żyć :eek
Do Elżbiety!!
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-24 14:12:25
Nie masz racji nie każdy jest supermenem Elżbieto! Nie każdy jest tak "mądry"żeby swoje uczucia Lokować dla księdza :grin większej głupoty nie słyszałam :grin
Do Elżbiety i jej podobnych
Dodane przez Patrycja w dniu - 2013-01-24 09:00:56
Ile ty kobieto masz Lat? :roll zachowujesz się jak nastolatka a pewnie stara baba już z ciebie :grin ksiądz cię nie chciał i ciągle wylewasz swoje żale tutaj :grin dlatego oberwało się przy tym Dorotce bo ty jesteś mało inteligentna :eek zachowujesz się jak zbuntowana nastolatka a raczej jak gówniara nie mająca rozumu za grosz :grin czepiasz się wszystkich dookoła. Oprzytomnij kobieto :? Nie rób z siebie pośmiewiska na tym forum. . :? To tyle o tobie bo brak mi słów :grin
Do Elżbiety
Dodane przez Sebek w dniu - 2013-01-24 08:52:00
Ty to już kobieto non stop siedzisz na tym forum i pleciesz głupoty :grin nie chce mi się nawet tego czytać :grin stałaś się żałosna i podejrzewam że już nigdy nic mądrego nie napiszesz :grin Dorotka to inteligentna osoba i mądra ty do niej do pięt nie dorastasz :grin ciągle tylko piszesz o księdzu i o niczym mądrym :upset
Do Dorotki. .
Dodane przez Anna w dniu - 2013-01-24 08:45:03
Kochana jesteś bardzo mądra.Dziękuję Ci za te wypowiedzi.Pewnie że miłość do księdza do niczego dobrego nie prowadzi.Dużo pisz.DZIĘKUJĘ :)
Do Elżbiety!
Dodane przez Fabian w dniu - 2013-01-24 08:41:24
A mi się podobają wypowiedzi Dorotki są bardzo mądre bo z góry wiadomo że miłość do księdza to cierpienie.To ból.Ale można do tej miłości podejść rozsądniej z dystansu.Ksiądz już wybrał swoją droge swoje powołanie.A miłość do Boga powinna być tak wielka że przy niej uczucie do księdza gaśnie.Także Elka nie masz racji co do Dorotki.Zastanów się nad sobą :roll
Do Elżbiety!
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2013-01-24 08:33:46
Jeśli ja mam o sobie wielkie mniemanie to tylko Ty tak uważasz :roll aczkolwiek z natury jestem skromna :) a wszyscy mówią mi Dorotko :) i tak już zostało.Ludzie mnie znają jaka jestem i mają do mnie szacunek :) w przeciwieństwie do Ciebie aczkolwiek nie znasz mnie i z góry krytykujesz :? Sama jesteś wyniosła ja również nie dysponuje czasem wolnym ale inteligentna osoba wie że taki post można napisać w ciągu paru minut także nic mądrego nie wymyśliłaś :grin piszesz że kochasz księdza i kochać będziesz w takim razie nie wiesz czym jest miłość :? Miłość to stawianie Boga na pierwszym miejscu :roll ksiądz jest połączony celibatem i bezżennością :roll nie można Lokować swych uczuć w kapłanie :roll miłość to też mądrość i szacunek do księdza :roll ja też mam zamiar się wypowiadać bo mam Łaskę otrzymaną od Boga :) a moje posty są tak różne jak różne jest życie :) i nie mam i nie miałam nic wspólnego z żadnym księdzem także nie osądzaj mnie Elżbieto :roll Pozdrawiam :)
Do Róży
Dodane przez w dniu - 2013-01-24 08:03:39
Nawet świeccy nie są lepsi,ile się słyszy,że ludzie traktują swoje dzieci jak śmieci? Albo mąż zmusza żonę do aborcji bo jaśnie pan chce się pozbyć problemu?
do Noami
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-23 22:18:15
to jest naukowe wyjaśnie? Ale przecież ta kobieta ma rozum i wolną wolę a uczucia to... Ja rozumiem, że miłość robi z ludźmi różne rzeczy, że rozumu czasami ciężko słuchać... Miłość, ta miłość...ale gdzieś w tym wszystkim brakło przekonania o byciu człowiekiem. Któraś strona dała się potraktować jak rzecz. Gdyby ludzie doceniali swoją wartość bycia Stworzeniem Bożym, może by tak nisko nie upadali. Ja powiem tak: trudno stało się. Stało się nieszczęście. Kazdy błądzi. Nie ma czowieka, który by jakoś nie zbłądził. Prawdziwą sztuką jest naprawić to, co było złe. I odpokutować, i nie potępiać nikogo...kto oczywiście, żałuje.  
 
do Dodane przez . w dniu - 2013-01-22 08:10:46 
Wiesz dlaczego? Bo są obłudne. Same kiedyś były w to uwikłane, same paprały się w Bóg wie jakim bagnie, błocie a teraz stoją na straży porządku i wszelkiej czystości - do bólu i jakże wielki ból wywołują. Sumienie się broni. Bo widzisz, to jest wielka wina. Za to trzeba odpokutować. I tak może odprawia się tę pokutę. Ja też taka byłam. Chociaż nigdy nie było cudzołoznych kontaktów, to jednak tę miłość uważałam za grzeszną. Żyłam w wielkich męczarniach, wytchnieniem była ta strona - dopóki pewien mądry człowiek wytłumaczył mi tu na tym forum...i zrozumiałam. Zresztą to samo usłyszałam na spowiedzi. Czysta miłość to nie grzech. pozdrawiam
do dod. przez w dniu - 2013-01-22 08:19:
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-23 21:45:29
Długie lata? Coś ci się człowieku chyba pomyliło. A poza tym niejednemu psu na imię Burek PODOBNO! A tak w ogóle co cię to obchodzi? Co cię obchodzi mój los? Kto mnie przepędzał, ty? Żaden ksiadz mnie odrzucił. Pan Bóg zna prawdę i niech tak zostanie. Przed tobą i innymi tutejszymi sępai jej nie wyjawię.  
Ksiądz Antoni to dla mnie potwór. Nie będę potwora całować po rękach. Niech on mnie przeprosi. No, czekam złodzieju ludzkich autorytetów. Shańbiłeś mnie wiele razy (słowami) i jeszcze żądasz przeprosin. Wolne żarty! Już wiem, Pan Bóg mi to objawił, że wśród księży są wilki.  
 
do Patycji  
Boisz się? To dobrze. Następnym razem nikogo nie wyzwiesz od jawnogrzesznicy.
Dodane przez w dniu - 2013-01-23 21:30:08
Przecztatajcie uważnie: 
 
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-17 17:43:59 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Miłość jest piękna,  
Ty dobrze o tym wiesz,  
Gdy ktoś Cię kocha,  
I Ty go kochasz też,  
 
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-20 08:16:01 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Miłość to nie tylko pusty tekst,  
To wszystko co piękne jest  
Miłość to słowo pomoże Ci,  
Przetrzymać okropne dni  
 
Miłość jest piękna,  
To oczywisty fakt,  
Ona wciąż daje,  
I nigdy nie chce brać  
 
Do ks.Tomasza 
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-26 21:25:29 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Jak cierń róży zraniłeś mnie,  
Wytarłeś sobie o mnie nogi jak o zwykłą szmate do podłogi,shańbiłeś swoją godność kapłana.Nie Liczy się dla Ciebie człowiek tylko Twój popęd seksualny.Zawarłeś pakt z diabłem sieroto!  
 
Dodane przez DOROTKA-ŚLICZNY ANIOŁEK w dniu - 2012-12-29 18:52:42 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Dla mnie miłość do księdza jest jak wymioty bezdomnego,jak obieranie jabłka i zjedzenie nie jabłka a samych obierek!  
Miłość do księdza jest jak śmierdząca skarpetka.Im więcej widzisz tą skarpetke i czujesz tym bardziej żygać Ci się chce na jej widok.To samo jest z księdzem.Im więcej go widzisz tym bardziej masz go dość  
 
Dodane przez DOROTA-KOBIETA Z KLASĄ w dniu - 2012-12-29 18:42:14 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Mam cudownego mężczyzne swojego życia i żaden ksiądz nie dorasta mu do pięt  
 
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-29 18:17:12 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Księża to świnie! Deptają swój Sakrament Kapłaństwa przez swoją rozpuste! Boga mają za nic! Nie szanują drugiego człowieka! Księża to zdrajcy Jezusa!  
Nie kochaj się w księdzu bo to jest diabeł!  
 
Święta Dorotka kłamie (nic ci nie zrobił?), przeinacza fakty, wyzywa!!! niedawno zachwalała miłość - w twoim słowniku to nie obłuda, tylko świętość. Pamiętaj, za obłudę też się idzie do piekła. Jeżeli byś trzymała się prawdy, całkiem inaczej wszyscy by cię traktowali! 
 
Ciekawe czy ksiądz Antoni to aby ksiadz. Może to jakiś palatant, który trzyma stronę cudzołożnej Dorotki.
.
Dodane przez . w dniu - 2013-01-23 20:52:10
Nie potrafie pojąć jak można być tak głupim żeby mieć klapki na oczach i widzieć tylko księdza! Przecież jest mnóstwo wolnych mężczyzn kawalerów dla których warto ulokować swe uczucia.Za mało się modlicie. To nie jest miłość tylko obsesja! A to już jest chore.Weź sobie Pismo Święte do ręki i poczytaj nauki Jezusa! To nie jest miłość. Macie jakąś obsesje na punkcie księdza a to trzeba Leczyć :grin
.
Dodane przez . w dniu - 2013-01-23 20:43:52
Zauważcie też że nie każda kobieta jest tak głupia :grin żeby kochać się w księdzu :grin ksiądz nie jest kandydatem na męża jak można być tak głupią by tego nie pojąć :grin ale nie jest mi was żal bo same świadomie wybieracie droge do piekła na wieczne zatracenie a głupich nigdy nie jest żal :grin ta wasza miłość to jakaś obsesja do księdza :grin to nie jest miłość tylko OBSESJA :grin
.
Dodane przez . w dniu - 2013-01-23 20:35:43
Każdy ksiądz jest kapłanem na wieki.Obowiązuje go CELIBAT i BEZŻEŃSTWO na CHWAŁĘ PANA bo ksiądz jest ZAŚLUBIONY BOGU.Jeśli kochasz księdza to sobie go kochaj ale Z DYSTANSU.Miłość to PRAGNIENIE DOBRA dla drugiej osoby.Ksiądz już wybrał swoją drogę SWOJE POWOŁANIE.Dlatego trzeba sobie to uświadomić i DAĆ SPOKÓJ KSIĘDZU.Jest mnóstwo wolnych mężczyzn i tam Lokujcie swoje uczucia a nie,Boże Drogi w Księdzu :?
Dodane przez w dniu - 2013-01-23 16:36:31
Ksiądz nie jest kandydatem na męża :grin
Róża w dniu - 2013-01-21 11:14:45
Dodane przez w dniu - 2013-01-23 07:58:50
Czemu ona się nie zgłosiła wcześniej skoro już odczuwała bóle i czekała na ostatni moment?
Dodane przez do "dorotki" w dniu - 2013-01-22 13:37:32
Wiesz,że podpisywanie się róznymi imionami i pisanie w taki sposób jak Ty piszesz świadczy,że masz powazny problem ze sobą?
Dodane przez w dniu - 2013-01-22 09:16:18
Ale jak można być taką niewdzięcznicą! Ksiądz jest zaślubiony Panu Bogu! Po co kochać księdza platoniczną miłością?! Jak można postawić na mądrość i dać sobie spokój z księdzem :roll to wcale nie jest trudne! DAJCIE ŚWIĘTY SPOKÓJ KAPŁANOM :grin
Dodane przez w dniu - 2013-01-22 09:11:05
Ale nie rozumiem waszej aluzji!!!! Miłość platoniczna,do kogo? Do księdza? :eek to jest chore :grin zakochaj się platonicznie ale w wolnym kawalerze bo księdzu to nawet myśleć nie wolno :grin
Do Elżbiety
Dodane przez w dniu - 2013-01-22 08:19:30
Droga Elżbieto,powiedz ile Ty masz Lat bo jak sięgam pamięcią długie Lata siedzisz na tym forum z miłości do księdza :roll sama kiedyś wspominałaś że ksiądz Cię odrzucił więc po co ciągle piszesz na temat księdza? Dam Ci dobrą radę.Jeśli masz męża to jemu okazuj swe uczucia jeśli nie masz poszukaj sobie kogoś :roll ale odczep się od księdza :( bo ksiądz nie jest kandydatem na męża :roll i przeproś ks.Antoniego za obraze :? Już raz Cię przepędzili z forum :grin
Do Elżbiety
Dodane przez . w dniu - 2013-01-22 08:10:46
Kiedy zaczyna ktoś pisać o miłości do księdza ktoś inny tej osobie ubliża i nie pozwala pisać.Dlatego teraz te osoby którym ubliżano nie pozwalają pisać tym które odczuwają miłość :?
Do Elżbiety
Dodane przez Noami w dniu - 2013-01-22 08:06:41
Zwierzęce uczucie u księdza to takie że wykorzysta on kobiete i zostawi jak rzecz :eek
Dodane przez Patrycja w dniu - 2013-01-22 08:03:41
Co tu się wyprawia? Jak ktoś o kimś napisał jawnogrzesznica nie wymieniał nazwiska tej osoby więc przestańcie straszyć sądami bo to nic nie da.Żeby księdza obrażać to też trzeba mieć coś z głową :(
do Patrycji i jej podob.
Dodane przez w dniu - 2013-01-21 22:54:58
Ty i ta cała Dorotka bawicie się w sędziowanie. A to Bóg będzie sądził. Sprawiedliwie! Nasze ludzkie sądy są dalekie od prawdy. 
 
Ty i ta Dorotka skazałyście mnie (i pewnie wszystkich podobnie czujacych) na piekło. A ja nie uwiodłam księdza. Kocham ksiedza miłością skrytą i będąc w wielkim uczuciu, odrzuciłam wielkie uczucie. Kocham go ale on nic nie wie. Kocham go i kochać będę. Kocham z daleka. I co mi zrobisz? No, rzuć kamieniem. Skończą się w końcu moje męki.
czym są uczucia?
Dodane przez w dniu - 2013-01-21 22:25:12
Uczucia to stany psychiczne wyrażające ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata, polegające na odzwierciedleniu stosunku człowieka do rzeczywistości. Czuje się coś do kogoś lub czegoś np. miłość. Uczucia stanowią świadomą interpretację emocji, dokonywaną na podstawie zakodowanych w pamięci człowieka wzorów kulturowych i doświadczeń oraz podyktowanej nimi oceny sytuacji. Ta sama emocja – rozumiana jako niezależny od woli proces psychiczny, będący reakcją organizmu na bodźce – może zostać zinterpretowana jako różne uczucia w zależności od sytuacji. Przykładowo zespół reakcji organizmu związany m.in. ze wzrostem poziomu adrenaliny, przyspieszonym tętnem i odpowiednim pobudzeniem układu nerwowego może być interpretowany (uświadamiany) jako strach, lęk, obawa lub panika w zależności od nasilenia emocji oraz rozpoznania wywołujących ją bodźców. Ponieważ rozpoznanie (uświadomienie sobie, zinterpretowanie) emocji jako określonego uczucia polega na nadaniu jej określonego znaczenia (związaniu jej z określonym pojęciem), uruchomiona zostaje wiedza o właściwych temu uczuciu konotacjach kulturowych. Może być to motorem określonych działań człowieka. Uczucia wyższe obejmują m.in. uczucia moralne (etyczne), uczucia estetyczne i uczucia intelektualne. Niekiedy używa się pojęcia uczucia do określenia zarówno emocji, nastroju jak i sentymentu.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2013-01-21 21:25:13
Podpisuje się Dorotka. To już swiadczy, że ma bardzo wysokie mniemanie o sobie. Pisze niezliczoną już ilość komentarzy, w których raz poniża a raz czyni z siebie świadka Boga. Wciąż zaświadcza, że miłość do księdza to grzech. Wszystko kojarzy z pożądliwością i grzechem ciężkim. A to z kolei może świadczyć o skrupulnackim sumieniu. Właściwie trudno ją zroumieć. Chyba nie może sobie jednak poradzić z uczuciem i daje sobie upust w ten właśnie sposób. Może to nie choroba, może to wyrachowanie człowieczka, któremu wydaje się, że jest jakimś cudem istnienia... 
 
Wypowiadało tu się wiele osób. Było dużo głosów o czystej, platonicznej miłości. Dla "Dorotki" tak naprawdę taka nie istnieje. I wcziąż tylko potępia. I ja to widzę, że podszywa się pod różne osoby byleby osiagnąć to, co zaplanowała, planuje i co stało się już obsesją. 
 
Pozwól ludziom się wypowiadać, pisać o swoich uczuciach. Bo jeżeli tutaj nie będą mogli, to gdzie mają pojść z tą trudną miłością do księdza? Do konfesnjonału? Ale często od konfesjonału się właśnie zaczyna. Bowiem nie wszyscy kapłani są uczciwi i bywa, że wykorzystują sutuację i nie pogardzą miłością ładnej kobietki. Czy może chciałabyś aby nikt tutaj nie pisał, tylko od razu może leciał na plebanię? Bo nie zawsze człowiek radzi sobie uczuciami i miłością. Ja nauczyłam się grać, więc grałam. Ja potrafię wiele zatrzymać w sercu, więc zatrzymałam. Potrafię wile przemilczeć, więc przemilczałam. Ale nie wszyscy tak potrafią.  
 
Nie czytałam wszystkich twoich komentarzy, poniewać nie dysponuję tak ilością czasu jak ty, i nie przeczytałam wszystkich, jednak "przeleciałam" i tak w jednych fruwasz i jesteś w niebie a w innych atakujesz nieprzychylnych sobie. Szczerze mówiąc, nie przyciągasz. Zostaw to. I spróbuj zroumieć, że każdy człwoiek ma sumienie i za wszystkie swoje czyny odpowie. Będziemy sądzeni z każdego słowa.  
 
Siła prowokacji. 
Tak można kogoś sprowokować - ja jestem świadectwem.  
słowa a czyny - tu jest różnica. Jak księdz, który popełnił cudzołostwo może powiedzieć, że został sprowokowany? Czy w jego domu nie było Krzyża? Czy w jego domu nie ma brewiarza i rózańca? Boli mnie to wszystko. 
Ludzie kłamią, beszczelnie kłamią. I również ksieża kłamią i kłamią.  
 
Głupota - niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji. 
Termin używany jest w stosunku do osób o niższym, bądź niewystarczającym ilorazie inteligencji. 
Termin ten nie jest używany obecnie w nauce, chociaż w XIX wieku próbowano tworzyć klasyfikację różnego rodzaju głupców i głupoty. Określenie kogoś mianem głupca jest także pejoratywne.(negatywny, ujemny obraźliwy, zniechęcający wydźwięk) 
 
Różo czy byłaś świadkiem? Czemu więc nie wezwałaś pogotowia? Skąd ty to wiesz? Płakałam nad tą historią. Jeśli to prawda, to już niedaleko Apokalipsa. Boże!
Do kobiet naiwnie kochających!
Dodane przez Róża w dniu - 2013-01-21 11:14:45
Powie ktoś że nie każdy ksiądz jest zły. Owszem zgadza się ale w 98% kapłani źle się prowadzą.Depczą swój Sakrament Kapłaństwa przez rozpuste.A ta kobieta z Poznania też bardzo kochała księdza a posunęła się tak daleko że była z nim w ciąży.Mało tego ona rodziła na plebanii a jej ukochany ksiądz co zrobił? Poszedł na góre do pokoju założył słuchawki na uszy i czekał.Kobieta wyła z bólu urodziła dziecko które zmarło a ten potwór bo trudno go nazwać księdzem nawet nie wezwał pogotowia! Oprzytomnijcie kobiety nim będzie za późno :?
Dodane przez Agnieszka w dniu - 2013-01-21 11:03:37
Miłość to jedno ale Mądrość to drugie! Ksiądz jest zaślubiony BOGU i tak sobie myśle że kobieta która myśli o księdzu musi być bardzo GŁUPIA bo miłość to uszanowanie wyboru księdza jakim jest jego SAKRAMENT KAPŁAŃSTWA.Miłość to mądrość.Kochasz i idziesz dalej.Ksiądz nie jest kandydatem na męża! To trzeba być kimś głupim źeby tego nie pojąć :grin
Kobiety kochające księży są głupie!
Dodane przez Marta w dniu - 2013-01-21 10:55:02
Ksiądz jest zaślubiony Bogu.Pamiętam jak na kazaniu w Kościele młody ksiądz krzyczał z ambony że kobieta która sama poszła do księdza to głupia niewiasta bo zawsze ona będzie winna a nie ksiądz bo go sprowokowała :eek
Dodane przez w dniu - 2013-01-21 09:09:24
Tu na tym forum nie zamierzam bronić księży ani nie potępiam nieszczęśliwie zakochane w księdzu.Wszystkich łączy jedno - jesteśmy ludźmi.Jeśli ksiądz zakocha się w kobiecie lub odwrotnie, to nie grzech.Grzechem się stanie gdy myślimy o tej ukochanej osobie pożądliwie i dążymy do oddania się jej całkowicie. 
Można kochać nie raniąc nikogo.To nazywa się miłość platoniczna.To wymaga hartu ducha.Nie dać się uczuciu pożądliwości.
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2013-01-21 08:15:22
Kapłan jest sługą Bożym.Sakrament Kapłaństwa jest do końca życia Łączy się z tym celibat i bezżeństwo.Nie można nawet myśleć o księdzu.My kapłani nie jesteśmy kandydatami na mężów :grin
Dodane przez Patrycja w dniu - 2013-01-21 08:09:52
Dorotka ma racje miłość do księdza to piekło.Kto uważnie czyta ten zauważy że ona nie ma nic wspólnego z księdzem ona was naiwne kobiety upomina przed zatraceniem przed piekłem :?
Do Anonimu!
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-21 08:04:03
Mi żaden ksiądz nic nie zrobił a pisze tak dużo bo Jezus dał mi Łaskę abym nawracała inne kobiety które szukają pocieszenia w ramionach księdza i nie zdają sobie czasem sprawy że to droga do piekła na wieczne potępienie.Która będzie mądra to posłucha i pójdzie za Jezusem a nie za diabłem! Bo diabeł się cieszy i zaciera ręce z kobiet które uganiają się za kapłanami :roll
do ks. Antoniego
Dodane przez Elzbieta w dniu - 2013-01-20 23:33:34
No proszę, jednak się nie myliłam. Wywołujesz wilka z lasu. Bardzo proszę. 
 
A Anotoni to bardzo żałosny ksiądz! Nigdy się tobą nie przejmowałam! Zostaw mnie w spokoju! Rozumiesz? Hieno! 
Mimo to pozdrawiam Cię księżusiu. A na tym forum różne osoby się podszywają pod róznych.  
 
Ps. TERAZ SIĘ DOPIERO ODEZWAŁAM. TYLKO PO TO, BYŚ PODŁY KSIĘDZU PRZESTAŁ MNIE OSKARZAĆ O ROZPUSTĘ. Pamietaj, moją PRZYSIĘGĄ JEST PAN BÓG!!!  
 
A co to jest zwierzęce uczucie? Wieźcie się za naukę i naukowo mi to wyjaśnijcie. Oczekuję odpowiedzi przez te mądre, co to napisały.
Dodane przez w dniu - 2013-01-20 23:13:54
Ja czytam to forrrrrrum to odnoszę wrażenie, że niektórzy świetnie będą się nadawali na moich pacjentów. Ja was wyleczę. :grin Chociaż takie wariactwo jak tu, to już granica wszelkich norm. A najleosze to kamienowanie słowami od świetych. A moze wy nie jesteście chorzy psychicznie tylko zwyczajnie PODLI!!!! Jawnogrzesznica musi być jawno grzecznicą. Nierozumni macie dowody? Bo ta osoba może was podać do sądu.
Dodane przez w dniu - 2013-01-20 23:02:36
Dorotka jest bardzo chora.  
Ptzestań wypisywać te komentarze, bo żadnego wrażenia one na nikim nie robią. Mało tego, piszesz różne kometarze podpisując się różnymi określnikami. Oczernisz i myślisz może, że ludzie to idioci. 
TO, że napiszesz komenarzi podpiszesz jaki ci do główki wpadnie to żadna przecie mądrość. Nie cierpię cię i nie dlatego, że tak odpychasz od miłości księdza. Calkiem z innego powodu. Nawróc się. Z Bogiem
Dodane przez w dniu - 2013-01-20 13:46:13
Dorotka najlepiej pokazuje co ksiądz potrafi zrobić z kobietą. Obys szybko zapomniala,przeraża mnie to co piszesz i z jaką częstotliwością. Nie wiem co Ci "ksiądz" zrobił ale nie marnuj siebie przez kogoś takiego.  
do broniacej mezatek , pewnie jestes jedna z nich, kazda kobieta majaca meza i dzieci i uganiajaca sie za ksiedzem to dz***a i nie zmienisz tego.
Do Elki
Dodane przez Maja w dniu - 2013-01-19 21:23:34
Księża mają uczucia zwierzęce odpuść sobie :grin
Do Elki
Dodane przez L. w dniu - 2013-01-19 23:19:15
A ty znowu na tym forum? Ty bez księży żyć nie umiesz! :grin
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 21:04:09
Miłość to pragnienie dobra dla drugiej osoby a tym dobrem jest uszanowanie księdza wyboru drogi jakim jest jego powołanie.Nie można stwarzać nadziei księdzu.Ksiądz jest na wieki zaślubiony Panu Bogu.Miłość to Mądrość.Związek z księdzem jest bez przyszłości! Trzeba to pojąć i zrozumieć i poszukać sobie wolną osobe. Ksiądz nie jest kawalerem do wzięcia.To szatan zaciera ręce tam w piekle ;)
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 20:52:12
Każdy ksiądz pozostanie kapłanem na wieki czy nam to się podoba czy nie.Sakrament Kapłaństwa Łączy się z celibatem i bezżennością.Ksiądz jest zaślubiony Bogu. Nie wolno marzyć o księdzu. . .poszukajcie sobie wolnych kawalerów.Nie czepiajcie się kapłanów! 8)
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 20:41:13
Miłość do księdza istnieje.Jeśli jest ono nie pożądaniem tylko czystym uczuciem to na pewno taka miłość nie jest grzechem.Ale ta miłość do księdza musi być kierowana z dystansu.Bóg jest Miłością.Miłość to pragnienie dobra dla drugiej osoby w tym przypadku dla księdza.Dobro to miłość. Trzeba pamiętać o tym i uszanować księdza wybór jakim jest powołanie.Ksiądz już raz wybrał swoją droge życiową Kapłaństwo. Trzeba zapomnieć o nim.Ksiądz jest zaślubiony Bogu.Szacunek do Boga okaz. Źycie z księdzem nie ma przyszłości :)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 20:26:08
Księży z powołania już nie ma bo sami depczą swój Sakrament Kapłaństwa tarzając się w piekielnej rozpuście :grin
Do Ks.Tomasza/Szymbark.
Dodane przez Nieszczęśliwa w dniu - 2013-01-19 20:07:45
Teraz już wiem czym jest rozpacz :cry
Do Elki
Dodane przez E. w dniu - 2013-01-19 23:18:14
Kobieto, ciągle ganiasz za księdzem choć on ciebie odrzucił. Wstydź się :grin
Dodane przez E. w dniu - 2013-01-19 19:00:08
Miłość do księdza to grzech! :grin
Do Dorotki
Dodane przez Ks.Marek w dniu - 2013-01-19 18:58:12
Tak to prawda każdy ksiądz jest zaślubiony Panu Bogu i nie wolno robić sobie nadziei co do księdza.Księdza obowiązuje celibat i bezżenność.Kochać można na dystans ale miłość do księdza niczego dobrego nie wróży :) także Dorotka ma racje :) ksiądz wybrał już swoje powołanie nie ma sensu burzyć mu jego poukładanego życia :roll
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 18:38:32
Każdy ksiądz jest zobowiązany do bezżenności.Obowiązuje go celibat.Kapłańswo to Święty Sakrament.Nie wolno go niszczyć.Ksiądz jest zaślubiony Bogu Najwyższemu.Kochaj sobie księdza na dystans.Z księdzem nie ma żadnej przyszłości.Ksiądz jest księdzem z powołania i jak można być taką głupią żeby kochać się w księdzu :roll to się w głowie nie mieści :roll
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 18:29:06
A wypowiadajcie się wy nieszczęśliwie zakochane.Mi jakoś nigdy nie zdarzyło się żebym kochała się w księdzu wręcz przeciwnie zdarzyła mi się nienawiść do księdza :roll więc kompletnie was kobietki nie rozumiem :roll
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 18:22:28
Ksiądz jest zaślubiony Bogu bez względu na to czy szanuje swój Sakrament czy go depcze! Nie można kochać się w księdzu tylu jest wolnych kawalerów! :grin
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 18:14:57
Miłość Jezusa Chrystusa przejawia się w szczerym pragnieniu podniesienia z grzechu ludzkości ;)
TYLKO JEZUS
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-19 18:12:05
Zatwardziali grzesznicy uniewinniają siebie często i wskazując na innych chrześcijan mówią:"Jestem tak samo dobry jak i oni.Oni też nie są bardziej umiarkowani i wstrzemięźliwi ode mnie.Tak samo lubują się w uciechach i są tak samo pobłażliwi jak ja".Grzechami innych Ludzi usprawiedliwiają samych siebie.Cudze błędy i grzechy nas nie usprawiedliwiają gdyż Pan nie błędy ludzkie dał nam za wzór.Dał jako przykład świętego i niepokalanego Syna Bożego wszyscy zaś którzy krytykują cudze błędy powinni dać najpierw dobry przykład własnym życiem.Czy grzech nie wzrasta w miarę potęgowania się świadomości kim powinien być prawdziwy chrześcijanin? :)
Do Elki
Dodane przez w dniu - 2013-01-19 17:50:20
Elka to że ty jesteś odrzuconą przez księdza to nie znaczy że każda kobieta ma być taka jak ty więc daruj sobie te chore wywody. Jesteś jawnogrzesznicą :grin
Dodane przez Dorota Dawid w dniu - 2013-01-19 17:39:49
Nadal kocham księdza czystą miłością on wyjechał z mojej parafii.To normalne jak każdy wikariusz.Przyjaźniliśmy się na dystans.W pewnym momencie on napisał mi sms'a:że nie życzy sobie żebym do niego pisała.Jego sms zwalił mnie z nóg.Kocham go nadal i nadal pragne mieć z nim kontakt ale zgodnie z jego życzeniem nie kontaktuje się z nim.Dziewczyny pomóżcie co robić? :cry :cry :cry :cry POMÓŻCIE. .
Ksiądz jest zaślubiony Bogu!
Dodane przez . w dniu - 2013-01-19 17:21:09
Każdy ksiądz jest zaślubiony Panu Bogu! Każdy ksiądz wybrał swoją drogę czyli powołanie! Miłość taka istnieje. .ale nie daj Boże nie można w księdzu pokładać nadziei ksiądz przyjął Sakrament Kapłaństwa i nie można tego psuć :roll
wiara i miłość
Dodane przez w dniu - 2013-01-18 17:52:27
Dlaczego uważasz, że księży z powołania jest teraz mniej? To wszystko zależy od tego jaki ma się stosunek do księży. Jak widzi się w nich tylko kochanków. To wybacz. Po co kobiety patrzą na księży w sposób inny, narzucjacy się. A poza tym to niewiele trzeba, żeby jakoś tam omotać księdza. Kobieta potrafi...A jeżeli już mowa o rozwoju związków. Przecież u osoby, która idzie do kościoła na Mszę sw, a potem do domu, to niby jak dojdzie do jakiejś bliskości, zbliżenia? Dajcie spokój. Szukacie bliższych kontaktów a potem się zakochujecie. W jakich sytuacjach się to dzieje? Ano w takich, gdy się ma pewny grunt pod nogami. To rzadko osoba zaproblemiona w ogóle myśli o uwiedzeniu księdza. To rzadkość - kiedy ktoś ma uczciwą wiarę, że zobaczy w księdzu kochanka. Oczywiście można czuć jakieś przywiązanie, ale to tylko czysto emocjonalne. Ja widzę np. w moim (młodym jeszcze!)Księdzu Proboszczu przyjaciela mojej duszy. Cały czas to widzę. To prawdziwy ksiądz z powołania. Oddał się cały dla ludzi, dla dobra ludzi. Już myślałam, że taki cud się nie zdarzy. Ale ja takiego ksiedza jeszcze nie spotkałam, który tak bardzo pragnie czyjegoś dobra. I Bogu niech bedą za to. I niech Mu Bóg błogosławi.  
 
A i wikariusze mojej parafii, też takich nie spotkałam. Może oni spoglądają na kobiety, to widać. Ale to spoglądanie jest normalne.  
Jak ktoś służy Bogu prawdziwie, nie zobaczy nikogo, kto Boga zasłoni.  
Przeczytałam dużo różnych książek, powieści. W wielu z nich był poruszony problem nieszczęśliwej miłości. Co mówi literatura? Bohaterowie męczą się straszliwie. Przeżywają rózne rozterki. Autorzy przeczytanych przeze mnie książek, tak jakby zgodnie umówili się na stwierdzenie: miłość dotyka wszystkich, w kazdym wieku. Na miłość nie ma rady. Musi trawć, co Bóg zaplanował. Pewnie, jedno uczucie jest drogą do szczęśćia, ale inne do nieszczęśćia. Ale co człowiek poradzi, że kocha. Nic. Im wiecej książek czytam tym większe NIC odnajduję. To nie ma sensu. Nawet wielcy twórcy wydaje się klękają wobec szlachetnego uczucia.  
Pewnie, księdzu nie wolno się zakochać. Ale im więcej przeczytałam, tym bardziej daję im takie prawo. A niech sobie kochają. Byle jednak czysto i niech Bóg będzie im siłą.
do E.
Dodane przez w dniu - 2013-01-18 16:44:49
Dziękuję Ci za artykuł o nieszczęśliwej miłości i uczuciach w czasie jej trwania. 
Każdy nieszczęśliwie zakochany przeżywa takie właśnie uczucia, najpierw zakochanie, euforię z tego powodu, a gdy Jego uczucie zostaje odrzucone, to rozpacz i nienawiść nawet do obiektu uczuć. To wszystko jest bardzo trudne i trzeba prosić Boga o siłę, mądrość i pogodzenie się z odrzuceniem. Trzeba prosić Boga o Jego miłość i uleczenie zranionego serca i przebaczenie osobie, która nas odrzuciła.
Na temat Dorotki
Dodane przez Antoni w dniu - 2013-01-18 08:00:09
Dorotko uważam że Twoje wypowiedzi są przepiękne.To nie jest miejsce dla Ciebie tylko dla kochanek księży.A wy jak te hieny ją atakujecie.To że jakaś osoba pisała o księdzu to nie znaczy że ona.Niejednemu psu na imię burek.Elka a Ty kochanko księdza przesadziłaś! To że Ty ganiasz za księdzem to nie znaczy że Dorotka.Żal twojej głupoty Elka :?
Dodane przez Maja w dniu - 2013-01-17 21:18:32
Dziewczyny, oto co mi powiedział mój przyjaciel ksiądz jak go zapytałam czy nie żałuje, że został księdzem i tym samym zrezygnował z życia małżeńskiego...cytuje" jako cywil miałbym przez całe życie jedną żonę, no góra dwie..a jako ksiądz mogę mieć je wszystkie, bez względu czy panna czy mężatka..wszystkie". Do dziś jestem w szko, ale nawet po tym forum wychodzi , że to może byc prawda....
Dodane przez w dniu - 2013-01-17 20:37:01
Ku pamięci: mężatka ma męża.  
 
Mężatko szanuj męża, przez to byle kto nie będzie cię wyzywał od k... jeśli zdarzy ci się chwila słabości.  
 
Każdy błądzi, ale pamiętaj: zdrada godzi w sam sakrament. 
 
Panno pamiętaj, że ksiądz to osoba wybrana z ludu ale dla Ludu (a nie tylko dla jakiejś jednej panny) i życia na CHWALĘ BOŻĄ. Ksiądz nigdy nie będzie mężem, a jedynie szybkim kochankiem. Mało tego związeczki trwają zazwyczaj 2,3 lata i się boleśnie kończą.  
 
A jesliby odszedł, pamiętaj: wkraczasz na bardzo bolesną drogę życia, gdzie bardzo często światełko Miłości Bożej ginie w potężnym mroku. Kapłaństwo to też sakrament. A sakrament pokuty, a Eucharystia? A życie bez sakramentów, to piekło na ziemi. Z czasem każde sumienie się zagłuszy i każdy żyje jak potrafi. Ale kiedyś nadejdzie koniec. U schyłku życia na pewno zapytasz, czy było warto i może powiesz, "przecież można było postąpić inaczej". Człowiek może zgłuszyć w sobie sumienie, ale czy to jest szczęście? Osoby, które walczą z Bogiem, są zrozpaczone.
Dodane przez w dniu - 2013-01-17 18:52:32
Z perspektywy człowieka wierzącego zadam Ci pytanie: Ile osób skrzywdzisz, jeśli pozwolisz na rozwój tego związku? Zobacz, parafianie jeśli dowiedzą się o związku księdza i kobiety, to jak bardzo niektórzy z nich poczują się skrzywdzeni. Zdradzony mąż, jeśli dowie się, co z nim? 
Zdradzony mąz dowie się ze ma żonę ku...ę a ksiądz wtedy jest ku....rzem. o ile mozna go nazwac w ogole ksiedzem. Dziś prawdziwych księzy z powołania jest coraz mniej. To od razu widac kto został ksiedzem dla pieniedzy a kto zeby słuzyc Bogu
do Doroty i...
Dodane przez E. w dniu - 2013-01-16 20:47:47
Nigdy nie mów nigdy. Jesteś obłudna do potęgi entej. Ja nie mam najmniejszego zamiaru cię naśladować, tym bardziej, że byłaś już jego. Są ludzie, którzy czytają tą stronę. Zacznij być w końcu prawdziwa. Już obmyśliłaś kto idzie na stos? Czy już trzymasz pochodnię, którą podpalisz w ręku? Nad twoimi sądami i wyrworami nienawiści jest jeszcze PAN BÓG. Zapamiętaj to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 
Jestem na co dzień człowiekiem spokojnym ale przyznam, że dzisiaj mnie wyprowadziałaś z równowagi.  
 
Słuchajcie, Dorotce bardzo potrzeba pomoc nie psychologa ale psychiatry. Świadczy o tym ilość komentarzy, które pisze i zachowuje się jak zraniona w miłości i mówiąc językiem posychologii wykazuje ciemne oblicze miłości. 
 
Przytaczam teraz artukuł ściągnięty z internetu.  
Ale myślę - dość wartościowy. 
 
Nieszczęśliwa miłość 
 
WERYFIKACJA MERYTORYCZNA mgr Kamila Krocz Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej. . 
 
Chyba każdy z nas przeżył nieszczęśliwą miłość. Silne uczucie łączące dwie osoby, które kiedyś były dla siebie całym światem, nagle dla jednej ze stron przestaje być ważne. Osoby, które przeżyły ból rozstania wiedzą, jak trudno jest wrócić do normalnego życia. Nieszczęśliwa miłość powoduje, że tracimy chęć do życia, nic nas nie cieszy, każda rzecz przypomina nam kochanka. Miejsca, które wspólnie odwiedzaliście, przywołują bardzo bolesne wspomnienia. Zadajemy sobie pytanie: jak żyć dalej? Jak uleczyć zranione serce? Jak zapomnieć o miłości, która zamiast uszczęśliwiać, przynosi ból i cierpienie? Co zrobić, gdy nieodwzajemniona miłość stanie się naszym udziałem? 
 
Spis treści: 
1. Życie w samotności 
2. Nieodwzajemniona miłość 
3. Jak się odkochać? 
4. Uczucie miłości 
5. Odrzucenie miłości 
6. Jak pogodzić się z odrzuceniem? 
 
1. Życie w samotności 
 
Trudno jest przejść do porządku po rozstaniu z ukochanym. W domu myślimy o nim, w pracy i w szkole także, nie możemy się skupić, nie mamy apetytu i często zamykamy się w sobie. Nie ma uniwersalnego sposobu na odkochanie. Trzeba przebrnąć przez ten czas i nauczyć się żyć dalej. Postarajmy się wypełnić lukę, jaką zostawiła po sobie ukochana osoba, znajdźmy sobie nowe hobby lub powróćmy do starego, spędzajmy więcej czasu ze znajomymi i rodziną, udzielajmy się towarzysko. Możemy spróbować okazać miłość osobom, które tego bardziej od nas potrzebują, np. przez zostanie wolontariuszem. Z pewnością spotkamy się z otwartymi sercami innych ludzi, liczących na nasze wsparcie. 
 
2. Nieodwzajemniona miłość 
 
Często w życiu bywa tak, że obiekt naszych westchnień nie jest świadomy tego, jakimi darzymy go uczuciami bądź też nie odwzajemnia naszego uczucia. Nieodwzajemnione uczucie może wywołać tęsknotę, frustrację i przygnębienie, a te mogą okazać się trudne do pokonania. Dużo czasu spędzamy na myśleniu o obiekcie naszych uczuć i wyobrażamy sobie, jakby to było, gdybyśmy byli razem. 
 
W przypadku nieodwzajemnionego uczucia zbawienny bywa czas, który sprawi, że zaczniemy patrzeć na to z innej perspektywy. Nie można tak po prostu wyleczyć się z miłości do kogoś. Postarajmy się otoczyć przyjaciółmi i skorzystać z ich pomocy w odzyskaniu kontroli nad swoim życiem. Rozmowa z bliskimi może pomóc w zrozumieniu, że świat nie kończy się na tej jednej osobie. 
 
3. Jak się odkochać? 
 
Ludzie podczas rozstania odczuwają to, co najgorsze. Dla większości z nich jest to najboleśniejsze uczucie, jakiego doświadczyli w życiu. Kochając kogoś, nagle przeżywamy jego niespodziewane odejście i jesteśmy zmuszeni się odkochać. To nie jest łatwy okres, ale można coś zrobić, aby było nam łatwiej. Jak żyć samemu? 
Nie trzeba się śpieszyć. Zapomnieć nie da się w tydzień, dwa lub nawet miesiąc. Powoli jednak każdego dnia zaczniesz myśleć o tej osobie coraz mniej. 
Przypomnij sobie te wszystkie straszne rzeczy, które twój eks robił i mówił w ciągu waszego związku, w szczególności w trakcie jego rozpadu. Im bardziej skupisz się na złych rzeczach, tym łatwiej będzie ci zapomnieć. 
Pozbądź się wszystkiego, co przypomina o twoim eks. Umieść wszystko w pudełku i włóż je gdzieś do szafy lub oddaj bliskiej osobie. 
Poświęć trochę czasu na pracę nad sobą. Im więcej czasu i energii poświęcasz na własne pragnienia i potrzeby, tym mniej skupiasz się na kimś, kto nigdy nie zasłużył na bycie z tobą. Zrób wszystkie te rzeczy, które zawsze chciałaś zrobić, ale nigdy nie mogłaś. 
 
Nieodwzajemniona miłość to trudne doświadczenie, które jednak na swój sposób wzbogaca nas duchowo. Dlatego będąc w takiej sytuacji, warto pamiętać, że ten dotkliwy ból prędzej czy później minie, pomagając jednocześnie człowiekowi zrozumieć, czym jest prawdziwa miłość. 
 
4. Uczucie miłości 
 
Miłość jest pięknym i niezwykle silnym uczuciem. Ludzie, którzy kochają, zyskują nową energię, mają siłę i zapał do aktywności. Obiekt uczuć zajmuje bardzo wysokie miejsce w hierarchii wartości zakochanej osoby. Uczucie to potrafi uwznioślać, pobudzać do działania, wpływać na reakcje i zachowanie. Miłość wywołuje euforię, szczególnie gdy jej obiekt jest w pobliżu. Przebywanie z ukochaną osobą jest spełnieniem marzeń zakochanego. 
 
Odrzucenie przez osobę darzoną uczuciem jest powodem silnego stresu i zmian emocjonalnych. Trudno jest zrozumieć, dlaczego ktoś przez nas uwielbiany i darzony najwyższą czcią staje przeciwko nam, gardzi takim uczuciem i odwraca się od nas. Powoduje to powstanie trudnych myśli oraz pogorszenie stanu psychicznego. Nie ma do tej pory lekarstwa, które mogłoby wpływać na stan osoby, której miłość została odrzucona. 
 
Uczucia miłości nie udało się do tej pory okiełznać. Wiadomo, że jest emocją złożoną, silnie wpływa na mózg zakochanego, zmienia jego zachowania oraz system myślenia. Powiązana jest bardzo silnie z przywiązaniem oraz pociągiem seksualnym i namiętnością. Dzięki miłości możemy cieszyć się wspaniałymi dziełami literackimi, muzycznymi czy innego rodzaju artystycznym wyrazem uczuć. 
 
Zaangażowanie się w działania mające na celu uwiedzenie i zauroczenie wybranki lub wybranka wiąże się z dużymi kosztami energetycznymi. Natura i w tym wypadku znalazła rozwiązanie. Widok ukochanej osoby silnie pobudza ośrodek nagrody, przez co wzrasta poziom szczęścia i odczuwana jest euforia. Dlatego można powiedzieć, że miłość i zakochanie działają jak narkotyk. Jednak odrzucenie miłości przez tę jedyną czy tego jedynego jest bardzo dużym ciosem, który niweczy wszystkie podjęte działania i starania. Zdrada ukochanej osoby i nieodwzajemnienie miłości burzy cały światopogląd zakochanego, powoduje powstanie wielu trudnych emocji oraz myśli. Poczucie pustki jest także charakterystycznym odczuciem związanym z odrzuceniem. Wówczas okazuje się, że miłość, która uskrzydlała i dodawała energii, teraz powoduje poczucie straty. 
 
5. Odrzucenie miłości 
 
Nieodwzajemniona miłość wiąże się z silnymi uczuciami. Można by uznać, że przeciwieństwem miłości jest pustka. Jednak badania naukowców wykazały, że w momencie odrzucenia miłości rodzą się przede wszystkim nienawiść oraz wściekłość. Te uczucia, podobnie jak miłość, mają bardzo wyrazisty i silny charakter. Zdaje się, że osoba owładnięta nimi jest niepoczytalna. 
 
W pierwszym etapie odrzucenia przez wybranka serca pojawia się ból, poczucie niezrozumienia i niesprawiedliwości. Są to bardzo trudne emocje – wpływają na pogorszenie się stanu psychicznego. Za sprawą tych emocji najszczęśliwsza osoba na świecie (zakochany) staje się w jednym momencie wrakiem człowieka (kiedy zostaje odrzucone jej uczucie). Nie potrafi sobie z tym poradzić, czuje bezsens swojego istnienia, całym swoim ciałem i umysłem odczuwa ból i cierpienie. Odczucia są bardzo podobne do tych, kiedy umiera bliska osoba. W pewnym sensie nieodwzajemniona miłość staje się swego rodzaju stratą kogoś bardzo bliskiego. Dlatego w tym czasie można zaobserwować podobne zachowania, jak u osób w początkowych stadiach żałoby. 
 
Kolejny etap przynosi fazę frustracji i pogłębiania się rozpaczy. Nadal głównym czynnikiem motywującym do działania są silne emocje. Niezrozumienie dla całej sytuacji jest coraz większe, a odrzucony nie jest w stanie znaleźć dla niego racjonalnego wytłumaczenia. Emocje są tak silne, że zaczyna budzić się w takiej osobie gniew i wściekłość. Jest ona spowodowana odrzuceniem miłości, ale niekoniecznie skierowana na osobę, która je odrzuciła. 
 
W tym czasie każda osoba, która staje na drodze odrzuconego, jest potencjalnym zagrożeniem i możliwością rozładowania napięcia emocjonalnego. Dlatego też złość zostaje przeniesiona na inny obiekt, czyli każdą osobę w pobliżu, która w jakiś sposób sprowokuje nieszczęśliwie zakochaną czy zakochanego. Wybuchy złości nie są spowodowane złymi intencjami. Zwykle napięcie w osobie odrzuconej jest tak silne, że wyładowuje się ona na innych osobach, mimo że jej wściekłość skierowana jest na konkretną osobę. 
 
6. Jak pogodzić się z odrzuceniem? 
 
Dopiero po pewnym czasie, który jest indywidualny dla każdego, frustracja powoli cichnie i do głosu zaczyna dochodzić rozum. Czas ten jest zróżnicowany ze względu na wiele czynników: cechy osobowości, siłę uczucia, wiek, płeć itp. Kiedy uczucia zaczynają przygasać, do odrzuconej osoby docierają myśli, które „tłumaczą”, dlaczego została odrzucona. W zależności od osobowości danej osoby ich charakter jest różny. Również otoczenie jest w stanie wtedy dotrzeć do takiej osoby i wytłumaczyć jej na różne sposoby, dlaczego doszło do takiej sytuacji. W tym czasie liczy się również wsparcie przyjaciół i bliskich. Jest to czas stabilizowania się emocji oraz powrotu do równowagi stanu psychicznego. 
 
Jak już zostało wspomniane, uczucie miłości może dawać niesamowitą energię i siłę, ale może też być najcięższą karą i ciężarem. Jest jednak tak silnym uczuciem, że w momencie odrzucenia jej człowiek robi wiele rzeczy, których normalnie nie mógłby lub nie chciałby zrobić. Nieszczęśliwie zakochani od wieków popełniają samobójstwa z powodu niemożności bycia z obiektem uczuć. Również od zarania dziejów znane są zabójstwa z powodu odrzucenia miłości. Także gwałty i rozboje są powodowane niejednokrotnie odrzuceniem przez ukochaną osobę. Zatem miłość ma także swoje ciemne oblicze. Może pozwalać tworzyć piękne dzieła, rozwijać się, ale za jej sprawą można również niszczyć i mordować. :eek
Dodane przez w dniu - 2013-01-16 20:23:32
Dzisiaj stwierdziłam, że Dorota jest chora... 
 
Naprawdę nie przejmujcie się nią. Czekam z wytęsknieniem, aż zamilknie. Muszę się za to zacząć chyba modlić. Boże ona zaśmieca tylko tą stronę i prowadzi ku nienawiści. Zlituj się Panie. Pozwól nieszczęśliwie kochającym się wypowadać. Gdzie oni mają szukać ratunku. Boże :cry
Dodane przez w dniu - 2013-01-16 13:45:39
Ktoś tu potrzebuje psychiatry:)
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2013-01-16 09:12:23
Gdyby to było tak proste to nie byłoby tak wiele nieszczęśliwie zakochanych.
Dodane przez w dniu - 2013-01-16 09:10:29
Kiedy jestem w pobliżu księdza,w którym zakochałam się to widzę w nim przede wszystkim mężczyznę.
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-15 20:03:55
Ajaj. .
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-14 21:58:38
Wolałabym umrzeć niż być zakochaną w księdzu.To księża niech sami się za siebie modlą.Ich postępowanie powinno być wzorem i przykładem dla nas wszystkich a nie wstydem i obrzydzeniem.O jakim zrozumieniu mówisz? Znajdź sobie wolnego kawalera i spędzaj z nim czas ale nie księdza.Spróbuj choć raz spojrzeć na to oczami Jezusa.Kochaj księżulka ale na dystans.Pójdź do kina teatru i wypatruj wolnego kawalera.Co to za głupi pomysł żeby zatracić się w uczuciach do księdza. Już wole kanapki z solą jeść i na kamieniach spać niż księdza kochać.Z Bogiem :)
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-14 21:41:04
Księża nie mają Ludzkich uczuć zazwyczaj zwierzęce :grin
:-)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-14 21:38:00
Ksiądz to mężczyzna ale kapłan zaślubiony Bogu.Myśle że uczucia do księdza możesz ukryć tylko Mądrością Bożą.Nie myśl o księdzu tylko się módl.Ksiądz nie może być ważniejszy niż Bóg.Pomyśl o księdzu jak o człowieku egoiście pozbawionych Ludzkich uczuć :grin o człowieku który myśli tylko o tym żeby zabawić się chętną kobietą i ją porzucić :eek księża zazwyczaj nie mają Ludzkich uczuć :grin jeśli robią maślane oczy to tylko po to żeby wykorzystać kobiete bo tak im wygodniej 8) a później palą głupa jak gdyby nigdy nic żeby biskup się nie dowiedział :grin to cwane bestie są :zzz
Niewierny. .jak Tomasz.
Dodane przez Dorotka:-) w dniu - 2013-01-14 21:18:37
Ksiądz który mówił kazanie Ludziom podczas rekolekcji wogóle nie stosuje tych słów które sam wypowiedział.Bo znając jego postępowanie innych Ludzi uczy doskonałości a sam potrafi dosłownie "zgnoić"drugiego człowieka.Czy tak postępuje ksiądz? Nie! To potwór z piekła rodem :eek
Ach. .
Dodane przez Dorotka:-) w dniu - 2013-01-14 21:12:02
Ja? Miałabym zakochać się w księdzu? Wolałabym umrzeć niż zakochać się w księdzu,nigdy w życiu nie chce iść do piekła :zzz
Do Ciebie
Dodane przez Dorotka:-) w dniu - 2013-01-14 21:02:03
Ksiądz jest zaślubiony Bogu :roll
Dodane przez w dniu - 2013-01-14 18:30:26
Nie przejmujcie się Dorotką. Sama się kiedyś zbytnio nie przejmowała, że ksiądz to ksiądz. 
A teraz stawia wszystkim wymagania.  
Wszystkich oskarża o pożądliwość, dlatego się tak uczepiła. A jak oskarża, to widocznie sama ma za kołnierzem.  
Piszcie śmiało o swoich uczuciach, najlepiej nie zwracać na nią uwagi. Niestety, sami widzicie nie wystarczy być człowiekiem wierzącym, trzeba jeszcze nauczyć się trochę psychologii. Albo też wykazać trochę zrozumienia. Ona jeszcze nie 
dowiedziała się czym jest nieszczęsliwa miłość. Mało tego, nie słucha innych, którzy dają jej naprawdę dobre pouczenia. A to już pycha, grzech główny.
Do Ciebie
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-14 17:53:16
Miłość to uczucie zbędne jak gwóźdź w bucie :)
za Izą
Dodane przez w dniu - 2013-01-14 12:48:55
Moje drogie, psychologia jak i wiara mówi, że człowiek powinien zapanować nad swymi popędami, tym bardziej nad uczuciowością, namiętnościami. Nie może stać się z nami tak, że coś nami rządzi. My ludzie mamy rozum, i tym odróżniamy się od zwierząt. Nieszczęśliwa miłość to i dla psychologów niełatwa sprawa. Bowiem na to nie ma właściwie lekarstwa. Nie można nakazać komuś, aby nie kochał. Można jedynie poradzić rozmowę np. z przyjacielem w chwilach trudnych, unikanie tej osoby, znalezienie sobie jakiegoś zajęcia, może hobby, może nowy sport...Lekarstwem na niespełnioną miłość jest druga miłość. Przebywanie z kochaną osobą jest zawsze polem do odkrycia się. Zakochanemu ciężko jest ukrywać swój stan. Ale to i tak wszystko zależy od osób. Są osoby, które wszystko świetnie zamaskują i pięknie zagrają. A jak zostają sami ze sobą, pragnęliby wydostać się z ciała i ...gdzieś daleko. Na miłość nie ma rady. Wydaje się, że jedynym logicznym rozwiązaniem jest czasami właśnie wyjechać. Ale rzadko jest to możlie. Trzeba nauczyć się tak żyć, żeby była pmięć o tej osobie ale żeby też można normalnie funkcjonować. Z czasem wszystko się ułoży.  
Z perspektywy człowieka wierzącego zadam Ci pytanie: Ile osób skrzywdzisz, jeśli pozwolisz na rozwój tego związku? Zobacz, parafianie jeśli dowiedzą się o związku księdza i kobiety, to jak bardzo niektórzy z nich poczują się skrzywdzeni. Zdradzony mąż, jeśli dowie się, co z nim? A dowiedzieć się mogą wszyscy szybko. Grzech zawsze godzi nie tylko w ciebie samego, ale i w całą wspónotą Kościoła i rani Serce Boga. I przyponę wam, że w czasach stato- testamentalnych kobiety cudzołożne karano śmiercią. Uważano, że to grzech, który sprowadza śmierć. My dzisiaj traktujemy lekko cudzołóstwo, ale odpowiemy być może piekłem.
Do Ciebie
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-14 10:20:50
Ksiądz to ksiądz!
Dodane przez Iza w dniu - 2013-01-14 07:32:34
Proponuję,by Ci którzy mają wiedzę najlepiej psychologiczną niech przyznają się i pomogą nieszczęśliwie zakochanym. Miłość do księdza wymaga szczególnej uwagi.Nie chodzi jak utrzymać się tej pozbawionej przyszłości miłości,ale jak szybko wydostać się z tego stanu.Jak wypracować w sobie umiejętność ukrywania swoich uczuć będąc w towarzystwie ukochanego księdza.
Dodane przez w dniu - 2013-01-11 16:11:52
Oj ale głupoty niektórzy piszą. Myślałby kto, że wszyscy co tak mądrze doradzają tak super potrafią panować nad uczuciami i wszelakim popędem. Tylko pogratulować, bo wychodzi na to,że jesteście doskonali... A inni jak mają trochę odwagi i potrafią się przyznać do tego co czują to mało co ich nie zjecie!!!! Jakie oburzenie wielkie!!! I tylko jedno do powiedzenia macie: grzech, potępienie, to chore, idz do psychiatry itd. Jaka masakra.
Dodane przez w dniu - 2013-01-11 12:15:37
DO 2013-01-10 08:28:51 
 
Do niejakiego anonimu rodzaju żeńskiego 
Dodane przez w dniu - 2013-01-10 08:20:15 
 
 
NIE IDĄ PSIE GŁOSY POD NIEBIOSY!!!
Dodane przez w dniu - 2013-01-11 12:08:13
Dorotka sobie pisze podnoszące na duchu komentarze. Olał ją ksiądz i teraz wariuje i pisze, pisze... naście komentarzy. Weź ty się w garść, zastanów się i napisz jeden a porządny a nie kilakanascie i to bez sensu.
Dodane przez w dniu - 2013-01-11 08:41:28
Dlaczego osoby zakochane nie znajdują tutaj zrozumienia. Przecież miłość to nie jest do końca od nas zależna.Jedynie co możemy zrobić my zakochane w księdzu, to nie dopuścić do erotyzmu.Można kochać na wiele sposobów np. poprzez fascynacje drugą osobą na odległość. Świadomość,że jest osoba, którą mogę kochać platonicznie to powinna wystarczyć.Wielką radość sprawiłaby mi rozmowa z nim,ale to zbyt komfortowa sytuacja.Jednak nie wiem czy, bym nie zdradziła się ze swoim uczuciem do niego.To mogłoby mnie "sparaliżować".Stąd unikam sytuacji dla mnie krępujących.KOCHAM GO I WZDYCHAM JAK ROMANTYCZNI POECI DO SWOICH NIESPEŁNIONYCH MIŁOŚCI.Tłumaczę sobie,że to ma mi wystarczyć i basta.
do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-01-10 17:30:55
Najprawdopodobniej sama pragniesz jego miłości. Teraz zabawiasz się w księdza, bo on cię tak naprawdę odrzucił. To nic nie da. I do mnie nie przemawiasz. Co ty chcesz osiągnąć każdemu prawie ubliżając? Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś. Czy jest w tym wszystkim braterska miłość czy raczej inkwizycja? Wiesz co mówi do mnie Miłość: ZOSTAW ICH W SPOKOJU I MÓDL SIĘ ZA NICH. TAK NAPRAWDĘ, TO KSIĘŻA PRAGNĄ MIŁOŚCI. TO ONI NIERAZ PROWOKUJĄ JAKIEŚ SYTUACJE, WYWOŁUJĄ UCZUCIA, A TY TYLKO OBRZUCASZ TE KOBIETY. MIŁOŚĆ JEST CIERPIENIEM. SAMA KOCHAŁAM KSIĘDZA 3 LATA. BYŁAM W TAKIM STANIE, ŻE GDYBY ON ZECHCIAŁ ZOSTAWIŁABYM WSZYSTKO. I BYŁY CHWILE BARDZO KRYTYCZNE. ALE SIĘ MODLIŁAM I NIE DOPUSZCZAŁAM MYŚLI O GRZECHU.  
 
I TAK NAPRAWDĘ TO MĄDROŚĆ BOŻA NAM POMOGŁA. ON POPROSIŁ O PRZENIESIENIE. A JA CIERPIAŁAM DŁUGO PO JEGO ODEJŚCIU. ALE PO PÓL ROKU WYZDROWIAŁAM. I TERAZ POTRAFIĘ BYĆ SZCZĘŚLIWA BEZ NIEGO.  
 
ZOSTAW TE MIŁOŚCI, NIE MIESZAJ SIĘ W TO A MÓDL SIĘ ZA TYCH LUDZI. A W OGÓLE JAK TY MOZESZ SIĘ WYPOWIADAĆ, SKORO CHYBA MIESIĄC TEMU WYZNAWAŁAŚ ILEŚ TAM RAZY JEMU MIŁOŚĆ, TU NA TYM PORTALU. NO ZASTANÓW SIĘ. ŻE U CIEBIE FALUJE, TO NIE ZNACZY ŻE U WSZYSTKICH MUSI. SAMA IDŹ DO PSYCHOLOGA I OCZYWIŚCIE DO SPOWIEDZI.
Dodane przez w dniu - 2013-01-10 08:28:51
Ta to jakaś nawiedzona! Wyjeżdżać z powodu księdza?! :eek To jest chore ! 
Kobieto a gdzie Mądrość Boża? Czy Ty słyszysz samą siebie co Ty piszesz?! Można być normalnym człowiekiem i mieszkać w parafii nie zważając na księdza.Ty musisz udać się do psychologa,a nawet do psychiatry bo to nie jest normalne! :?
do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-01-10 08:20:22
Nie śmiałabym myśleć o księdzu w sferze erotycznej.Jedynie o czym myślę to ,to by być w jego towarzystwie i móc na niego patrzeć i czasami porozmawiać.Nie wiem dlaczego zarzucasz mi pożądanie.Nie jest to w moim zamyśle.Wiem co to grzech i daleko mi do tego. 
Do niejakiego anonimu rodzaju żeńskiego
Dodane przez w dniu - 2013-01-10 08:20:15
Kobieto ty jesteś chora! A weź sobie tego księdza i z nim grzesz! To jest droga do piekła! Dorotce rozumem to ty do pięt nie dorastasz! Nie masz w sobie żadnej Bożej iskierki.Gdybyś miała odczepiłabyś się od księdza.Idź czym prędzej do Spowiedzi Św. Poczytaj sobie portale chrześcijańskie na ten temat bo w tym co piszesz nie ma nic mądrego.Ksiądz jest Sługą Bożym.I tylko głupim ciężko przetłumaczyć :grin
Do Dorotki
Dodane przez Arek w dniu - 2013-01-10 08:00:58
Ustąp im Dorotko bo sama widzisz że to są jawnogrzesznice.Uczepiły się księży.Od razu widać że nie są normalne.Normalny człowiek to księdza zostawiłby w spokoju. Jawnogrzesznice z piekła rodem :grin
Dodane przez NN w dniu - 2013-01-09 23:48:57
Mi też jest czasem tak ciężko...to już długo trwa, tyle naszych miejsc...Szczęśliwe chwile z nim są krótkie, ja bym chciała ciągle...Czasem chcę odejść, ale nie mam siły...Nie wyobrażam sobie dnia bez niego...Czemu to wszystko takie ciężkie. Razem, a jednak osobno...dramat
Dodane przez w dniu - 2013-01-09 22:15:24
Dlaczego od razu chcesz wyjeżdżać? po prostu zmień Kosciół. przestan się umartwiać, zobacz ile tu jest osob ktore przezywają to co Ty, pytanie tylko po co? zamknij ten rozdział i zobaczysz ,że twój los się odmieni
do niejakiej Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-01-09 18:02:34
Ja też mam dosyć twoich uwag, spostrzeżeń. Mało tego, to co piszesz, w ogóle do mnie nie przemawia. To ty szczekasz jak zajadliwy pies. Przestań już. Człowiek mądry i poważny, ma w sobie pokorę i wszystko oddaje Bogu, liczy też w modlitwie na miłosierdzie Boga względem biednych grzeszników. Ja najbardziej współczuję biednym grzesznikom. Oni najbardziej godni są współczucia. Mówisz, że Bóg jest w tobie i jak się zwracasz do drugiego człowieka? Jak możesz powiedzieć komuś powiedzieć, że szczeka jak zajadliwy pies. To ty bij się w piersi.
Dodane przez w dniu - 2013-01-09 17:23:54
Dlaczego ksiądz okazuje kobiecie najpierw uczucia, a później jak gdyby nigdy nic Ją rani,odrzuca albo ucieka? Czy można tak traktować człowieka? Czy na tym polega miłość do bliźniego? Czy traktuje Ją jak pokusę i dlatego od Niej ucieka? Czy Ktoś może mi to wyjaśnić? A co z tą kobietą, czy ona nie ma prawa do uczuć i czy też ma uciekać? Tylko jak o tym wszystkim zapomnieć?!
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 11:19:43
Kapłan jest Sługą Bożym! Nie wolno Ci myśleć o księdzu! Jak Ty kochasz Boga skoro gadasz ciągle o księdzu! Zastanów się :?
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 11:15:33
Uspokój się i sama zamilcz ksiądz jest Sługą Bożym :zzz
do Doroty
Dodane przez w dniu - 2013-01-09 09:28:04
Modliła się i powiesiła się. Nie wierzę ci. Ja też miałam w życiu chwilę bardzo krytyczną. To, czym chciałm odebrać sobie życie miałam już przygotowane. Tak, nie wyobrażałam sobie następnej godziny życia. Ale przedtem krzyknęłam: Boże, Boże ratuj! I nagle inna świadomość i coś mój wzrok pokierowało na leżący w oddali różaniec i wzięłam ten różaniec do ręki i zaczęłam się nieudolnie modlić.  
To Maryja i moc Boża zwycieżyła szatana. Zasnęłam zalana łzami ale obudziłam jak nowonarodzona. Ci, którzy się wieszają, wątpią w miłość Boga i się źle modlili. I tak można. Modlić się, nie zawsze oznacza modlić się dobrze.
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 08:57:46
Jezus nakazuje miłować bliźniego jak siebie samego.Jeśli trudno Ci z tą miłością do kapłana tzn.że musisz się więcej modlić. Kapłan jest zaślubiony w Bogu obowiązuje go bezżenność :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 08:22:37
Na pewno nie jestem świętą ale mamy się doskonalić a Ty nie będziesz mi rozkazywać pisać na tym portalu mogę jak wszyscy. Jezus powiedział:Trwajcie we mnie.Słowa te wyrażają pokój,wytrwałość i zaufanie.Do nas kieruje wezwanie:Przyjdźcie do mnie wszyscy którzy jesteście spracowani i obciążeni a Ja wam sprawie odpocznienie :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 08:12:43
Kobieto chora jesteś to raczej ja mam dość Twoich wywodów! Ty kochasz kapłana? A pomyśl czy nie możesz wybrać sobie wolnego mężczyzne? Ksiądz jest zaślubiony Bogu.Zostaw go w spokoju! Diabeł przez Ciebie przemawia! :roll
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-09 08:05:28
Drogi Anonimie to co piszesz jest złe.Jeśli masz rozum to nie musisz nigdzie wyjeżdżać.Na tym polega mądrość Boża. To o czym opisujesz to nie jest miłość to pożądanie księdza.Jeśli chcesz pójść do piekła to prosze bardzo.Idź do psychologa i również do spowiedzi.To co opisujesz nie jest normalne albowiem miłość to mądrość. Nie możesz tak postępować że jak będziesz w Polsce to boisz się że dojdzie do grzechu z księdzem.To jest pożądanie a nie miłość. A to droga do piekła :roll
do Doroty 2013-01-06 21:54:03
Dodane przez w dniu - 2013-01-08 08:17:09
Cytujesz słowa Jezusa, które niełatwo wprowadzić w życie.Nie moja to wina ,że moje serce nie chce odrzucić miłości do księdza.Korzystałam z wielu sposobów ,aby o nim zapomnieć.Jednak to nas nic. Jeszcze jedno co mogłabym zrobić, to wyprowadzić się z mojej miejscowości.Chyba tylko za granice, bo w Polsce łatwa byłaby pokusa, aby odwiedzić moją parafię.Na wyjazd mnie nie stać.Teraz pozostaje mi tylko umartwianie się nad moim losem.
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-07 14:58:48
Temat tego portalu jest jasny więc niech nikt nikogo tutaj nie osądza bo w każdym człowieku Jezus żyje.Może ktoś chce się tu wypłakać może zwierzyć się chce i zamiast szczekać jak zjadliwy pies podaj dłoń drugiemu człowiekowi a na niej swe serce tak jak Jezus.Nie oceniaj nie krytykuj.Jezus jest w nas :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-07 08:22:40
Moja koleżanka się modli i się modliła więc nie oczerniaj kogoś Anonimie który piszesz z ukrycia.Ja jestem uczciwa i się przedstawiam a Ty nawet nie raczysz podać swojego imienia.Nie masz prawa gardzić i nienawidzieć.Nie osądzaj jej bo Ty Bogiem nie jesteś! :?
do Dorotki
Dodane przez E. w dniu - 2013-01-07 07:12:47
MASZ RACJĘ, TAK MASZ CHWALEBNĄ RACJĘ. TEŻ TAK MÓWIŁAM.  
ALE 
W JEDNEJ SZKOLE NIE NAUCZYŁAM SIĘ NIC. PRZEDMIOT "MIŁOŚĆ" NIE ZALICZONY. KTOŚ TU NA TYM FORUM ŻYCZYŁ MI MIŁOŚCI, BO DAWNIEJ UZNANA ZOSTAŁAM ZA BEZDUSZNĄ CZY BEZUCZUCIOWĄ.  
 
W DRUGIEJ SZKOLE ZACZĘŁAM SIĘ UCZYĆ, CHYBA DOBRZE SIĘ UCZĘ. JUŻ POTRAFIĘ KOCHAĆ. NIE MOŻNA ODRZUCIĆ NIKOGO, KTO CIĘ KOCHA. W TAKIEJ MIŁOŚCI MOŻNA ODDAĆ PRYMAT BOGU I KOCHAĆ W NIM, MĄDRZE, UMIEJĘTNIE I NIE WYRZĄDZIĆ ŻADNEJ KRZYWDY. TO WSZYSTKO ZALEŻY OD ŚWIADOMOŚCI ITNIENIA MIŁOŚCI BOŻEJ. NA ILE ONA JEST MOCNA W NAS, NA TYLE KOCHAMY. A MIŁOŚĆ TO SPOKÓJ A NIE WALKA. POZDRAWIAM CIĘ.
Dodane przez w dniu - 2013-01-06 23:44:15
Dorota uspokój się! A wręcz zamicz! rozumiesz? Ja go kocham nad życie i będę kochać. A twoje gadanie niczego nie zmieni! A wiarę mam silniejszą niż Twoją!!!! Cicho już bądź!!!!!!!!! Mam cię już dosyć, i pewnie inni też. Znikaj stąd! Mam cię dosyć! Nic tylko denerwujesz. Święta się znalałzła. Zajmij się swoimi brudami.
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 22:10:03
Jezus jest Mocą i Siłą,nie Lękam się gdyż mam Go w sercu :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 21:54:03
Oddając się Bogu musimy koniecznie wyzbyć się wszystkiego co nas od Niego dzieli.Zbawiciel powiedział:"Tak więc każdy z nas który się nie wyrzeknie wszystkiego co ma nie może być uczniem moim"(?uk.14,33).Wszystko co odciąga serce od Boga musi być zaniechane.Bogactwo jest przedmiotem bałwochwalstwa wielu ludzi.Miłość pieniędzy i pragnienie skarbów jest złotym ?ańcuchem przykuwającym człowieka do szatana :roll
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 21:33:37
Pozdrawiam :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 19:17:43
Może znów ktoś mi narzuci że niby "biegałam"za księdzem.A to już jest prawdziwe oszczerstwo ponieważ 
nie wolno mówić fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swojemu.Nie biegałam i nie biegam za księdzem Jezus dał mi ?aske by ostrzegać inne kobiety żeby nie kochały się w kapłanach bo każda kobieta powinna być z wolnym mężczyzną nie zaślubionym w Panu,nie z księdzem :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 18:58:10
Modlitwa za nieszczęśliwie zakochanych 
Jezu daj siłe i Łaske nieszczęśliwie zakochanym żeby Twoja miłość umacniała ich w walce z diabłem.Amen :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 18:53:30
Jezus Prawdą Drogą i Życiem :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 18:51:17
Na tym forum nie ujawni się żaden ksiądz a wiecie dlaczego tak jest? Bo kobiety są naiwne.Powiedzą o swoich uczuciach księdzu a ten wykorzystując ten fakt zabawi się i was porzuci. . .dlatego nie ujawniają się na forum bo chcą pokazać że trwają przy Bogu chociaż nie do końca bo wstydzą się przyznać do grzechu aczkolwiek miewają też kochanki :grin ;)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 18:38:22
Robaczek i jabłuszko to jest ta miłość do księdza :grin
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 17:17:48
Miłość jest z Boga jeśli jest dobra miłość. 
Jeśli myślisz o księdzu to jest pożądliwość 
a nie miłość 8)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 17:07:52
Miłość jest Boża i czysta tylko wtedy gdy na pierwszym miejscu stawiamy Pana Boga gdy nie myślimy o drugim człowieku pożądliwie tym bardziej o księdzu.Jeśli Ty kochasz księdza a może odwrotnie zwróć się do Boga i gorąco się módl :)
:-)
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 17:01:36
Polecam do przeczytania książke pt:Powroty z tamtego świata autor:Henryk Dominiczak. Przepiękna książka,teologia i nauka o umieraniu człowieka i życiu wiecznym :)
.
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 16:57:01
Wiele dróg prowadzi do poznania Boga i zespolenia z Nim.Nieustannie przemawia do nas przyroda.Otwarte serce odczuwa miłość i chwałę Bożą objawiającą się w dziele stworzenia.Wyostrzony słuch uchwyci i zrozumie głos Boży objawiony w potędze natury.Zielone pola,strzeliste drzewa,delikatne pączki i kwiaty,przelotne chmury,krople deszczu,szemrzące potoki i wspaniałość firmamentu niebieskiego przemawiają do serca.Cała przyroda zaprasza do poznania Tego,który to wszystko uczynił :)
.
Dodane przez Dorota w dniu - 2013-01-06 16:19:42
Każde odstępstwo od przykazań każde zaniedbanie lub odrzucenie ?aski Chrystusa ma dla nas złe konsekwencje.Grzechy te zatwardzaają nasze serca,osłabiają wolę pomniejszają umiejętność poznawania i nie tylko znieczulają nas coraz bardziej lecz czynią mniej zdolnymi do słuchania napominającego głosu Ducha Świętego :)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-06 16:11:13
Jeżeli mamy reprezentować Jezusa winniśmy służyć mu w sposób godny wielkości i wspaniałości tego dzieła.Szatan triumfuje gdy uda mu się zwieść dzieci Boże do grzechu i rozpaczy.Jest zachwycony gdy widzi że wątpimy w zbawienną moc Boga. Raduje się gdy Jego Ojcowską opiekę uważamy za szkodliwą.Przedstawia nam Boga jako pozbawionego współczucia i miłosierdzia.Prawdę o Bogu zniekształca i napełnia serce fałszywymi o Nim pojęciami. Wszyscy bez wyjątku są nawiedzani przez pokusy.Pozdrawiam :)
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-06 15:56:43
Ksiądz nie jest kandydatem na męża!
Do Basi
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-06 15:45:43
Daj sobie spokój z księdzem! Pamiętaj że MIŁOŚĆ to też MĄDROŚĆ! Kapłan jest Sługą Bożym i to nie jest człowiek dla Ciebie!  
Naprawdę kochaj wolnego człowieka ale nie księdza :roll
Dodane przez w dniu - 2013-01-06 01:47:36
do Izy 
Pomyliłyśmy epoki. A raczej, Bóg, nas, być może, dusze wybrane, doświadcza...Nie doczekamy się. Właśnie zaczyna się poważniejszy upadek Kościoła. A księża to porozpuszczane, nieraz miluśkie, nieraz zgryźliwe, dzieciaczki. Ktoś tu kiedyś napisał, że trzeba ich wychować. No, jest jakaś prawda w tym. 
Ja bardzo często mam wrażenie tego olewania ludzi. Wmawiałam sobie, że nie mam racji. Tymczasem doświadczyłam sporo. To temat na książkę. Pan Bóg ich za wszystko rozliczy. Tak, największym złem jest to wyróżnianianie ludzi i przecenianie jednych nad drugich, tym bogatszych i znaczących, nad być może skoromniejszych moralnie i finansowo.  
 
A Pan Jezus jest cichy i pokorny sercem.  
 
Do Dorotki 
Twoja koleżanka się nie modliła i nie myślała po Bozemu. W związku z tym, odważyła się wejść w bliskie, toksyczne relacje z osobą duchowną. Domek budowany na piasku runął z hukiem.  
 
Jeżeli chodzi o miłość do księdza. To należy rozróżnić pomiedzy miłością a Miłoscią. To drugie nie jest żadnym złem. Ale to światełko Pan Bóg daje tym, którzy naprawdę Boga kochają. Nie psiocz na każdą miłość. Bo jest coś takiego jak prawdziwa miłość, która nie wyrządza krzywdy. I zgadzam się, wsród księży są też odpowiedzialni i nie zrobią niczego. A zakochany ksiądz...Czasami to wielkie dobro dla niego. Zobowiązuje to do pewnej pracy nad sobą, wzmożonej modliwty. Nie zawsze szatan ma pole do popisu, ale czasami skamla. Miłość jest darem i zadaniem. Nie martw się. Kto się modli, nie zginie. Nie jest tajemnicą, że księża teraz inaczej patrzą na kobiety. A kobietki nieraz zachowują się jakby rozumu nie miały. Boże, przecież każdy wie, co robi. I każdy odpowie za swoje czyny. I tak każdy postąpi tak, jak będzie chciał i umiał. Nie zmuszaj nikogo, żeby nie kochał. Miłość nie przemija tak po prostu. Musi upłynąć czas.
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-05 22:14:22
Moja koleżanka zaufała księdzu oboje pisali do siebie sms'y w końcu ksiądz rzekł że wyjeżdża na razie do USA więc będzie niedostępny.Ona tęskniła.Przecież pisali do siebie setki sms'ów do późnych godzin nocnych.Ona czekała.Sprawdzała jego tel.był aktywny a sms'y dochodziły.Poczuła się oszukana bo nawet nie zadzwonił.Minął miesiąc nadal nie dzwonił po prostu ją "olał".Robił jej złudne nadzieje.Żal mi jej była naiwna.Dlatego nie utrzymujcie kontaktów z kapłanami.Kochajcie ale z dystansu.Ksiądz to życie bez przyszłości.To piekło.A szatan podrzuca nam taką pokuse księdza.Nie dajmy się zwieść.Módlmy się. Czasami jest tak że księża molestują małych chłopców.Nie wszyscy ale większość.Niech to da do myślenia wam kobietom kochającym księdza.Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus :roll
Dodane przez Dorotka w dniu - 2013-01-05 20:59:14
Nie kochaj księdza bo to zakazany owoc :grin
Do Basi
Dodane przez w dniu - 2013-01-05 20:18:04
Ile masz lat? 
Przyspieszone bicie serca? - to chyba raczej młodzieńcze, niż u dojrzałej kobiety. Bierz sobie środki na uspokojenie i nie przesadzaj.  
 
Co zrobić? - unikać go, unikać! 
Jak się wyleczyć? - poszukać sobie jakiegoś zajęcia i najlepiej zająć się ciężką pracą.  
 
Tak, moim zdaniem można kogoś traktować jak znajomego, tym bardziej, gdy się bardzo kocha.  
Dla człowieka, który kocha, bardzo ważne jest widzieć kochaną osobę, pomimo że się wie, że nic nie wolno. To widzenie daje ulgę, spokój. 
 
Prawdziwa miłość, to prawdziwa przyjaźń. Takie jest moje zdanie. Wydaje mi się, że kto jest szczerym i lojalnym przyjacielem, będzie szczerym i lojalnym w miłości. A miłość? Cóż to jest miłość? Miłość to zdolność przebaczania, życzliwość i pokora, to poświęcenie i ofiara. 
Znam ludzi Kościoła, którzy żyją jeszcze starotestamentalnym prawem: "oko za oko, ząb za ząb". Pożycie z takim osobami, to dramat psychiczy. Oni nie pozali jeszcze Jezusa, chociaż o Nim nie raz słyszeli.  
 
Ja też chyba kocham księdza, ale to uczucie, to jakaś magia. Gdy go widzę, czuję harmonię, spokój i gdy z nim rozmawiam jest we mnie jakiś wewn. krzyk "nie odchodź, zostań, to wystarczy" Ale on zawsze szybko odchodzi i zostawia mnie z bólem. Później nie mogę sobie znaleźć miejsca. Czy to miłość? Takie pragnienie osoby? I dlaczego on odchodzi? Czuję się z tym źle. Czuję się jak trędowata. Czuję, że ktoś mną gardzi. A ja nic nie chę...
do Basi, Pauli i
Dodane przez w dniu - 2013-01-05 19:39:09
Dam wam radę: posłuchajcie sobie piosenki w wykonaniu mojej najbardziej ulubionej piosenkarki V. Villas "Kto się komu śni". (jest super!)  
 
śpiewajcie do bólu, będzie wam lepiej... :) :) :)
Dodane przez w dniu - 2013-01-05 19:17:47
"Owszem myślę że większość jest takich ale są też tacy którzy potrafią kochać i to całkiem szczerze." 
 
Czy ty jesteś jednym z nich? Jeżeli odpowiesz mi "tak", to dopiero troszeczkę uwierzę. A za mną pewnie inni.  
 
Co to znaczy kochać szczerze?  
Czy jeśli ktoś kocha, a to ukrywa, jest szczery?  
Czy jeśli ktoś kocha i się trochę odkrywa, a potem ucieka, jest szczery i dobry? Rodzą się we mnie pytania.  
 
Proszę, może ktoś mi powie czym jest miłość, bo ja już nie wiem.:cry
Do Basi
Dodane przez w dniu - 2013-01-05 17:14:43
Wyleczyć się z każdego uczucia jest bardzo ciężko, ale możliwe, gdy się pracuje nad uczuciami, gdy ma się wielkie pragnienie, aby zapomnieć... Nie pielęgnuj tych uczuć w sobie, bo będzie Ci jeszcze trudniej później odejść i pogodzić się z tym, że On nie jest dla Ciebie. Można się wyleczyć, gdy nie ma się z Nim kontaktu, nie widzi się Go, ale to wymaga dużego samozaparcia i rezygnacji z siebie.
do 2012-01-04 16:16:07
Dodane przez Iza w dniu - 2013-01-05 09:53:41
Ksiądz nie może kochać kobietę. Wszystko ma być po chrześcijańsku jak Bóg przykazał. 
Dla niejednego księdza teraz liczą się pieniądze.W dzisiejszych czasach wyznacznikiem wartości człowieka jest zasób portfela.Tak też bardzo często wyznają tę zasadę księża. Nawiązują tylko znajomości z ludźmi majętnymi, a przeciętniak niech nie liczy na miłe słowo.Teraz niemal w każdej dziedzinie życia liczy się pieniądz.Trzeba zapomnieć o życzliwości szczerej nie podyktowanej korzyścią.Ludzie zapominają co to jest szczera przyjaźń.Piszę tak , bo właśnie zawiodłam się na osobie , od której oczekuje się szczerego postępowania i życzliwości.Dlatego tak piszę ,bo uważam ,że noszenie sutanny zobowiązuje.Nie każdy może zostać księdzem i jeśli nie czuje się na siłach to niech zrzuci ją i pozostanie świeckim.Będzie to miłe nawet Panu Bogu. Ojciec Nasz oczekuje , by być prawdziwym człowiekiem a nie udawać kimś kim się w sercu nie jest.Jestem za prawdą i bycia szczerym .
Dodane przez w dniu - 2013-01-04 16:16:07
Do Basi  
Można Basiu, a nawet trzeba. Jeśli jeszcze do niczego nie doszło to trzeba się odciąć od tego jak najprędzej.  
Nie zgadzam się z tym że każdy ksiądz prędzej czy póżniej zrani kobietę. Owszem myślę że większość jest takich ale są też tacy którzy potrafią kochać i to całkiem szczerze.
Dodane przez w dniu - 2013-01-04 07:23:14
Tak, jest Boża Miłość i jest miłość tzw. ludzka, w której oczywiście zawierają się ludzkie kalkulacje, namiętności, ludzkie szaleństwo. Nawróćcie się.  
Dodane przez BASIA w dniu - 2013-01-03 09:28:14
Czy można wyleczyć się z miłości do księdza? 
 
Co zrobić, by patrząc na niego nie odczuwać przyspieszone bicie serca? 
 
Czy możliwe jest traktować go jak znajomego jeśli się go kocha nad wszystko ? 
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2013-01-02 17:25:07
Uciekaj Paula od tej miłości, od Niego, zanim Cię zrani, a zrobi to na pewno, prędzej, czy później. Chcesz cierpieć i być sama z tym bólem? Jeśli nie chcesz cierpieć, to uciekaj.
Dodane przez w dniu - 2013-01-02 14:01:41
Też sobie tego życzę mimo wszystko:) pozdrawiam
życie ma sens, musi mieć...
Dodane przez ISTOTA, OBY BOŻA w dniu - 2013-01-02 00:43:08
DO KOBIETY I INNYCH 
 
Ja dziękuję za życzenia. Aczkolowiek, nie wiem czy to jest możliwe, aby się kiedykolwiek spełniły. Pan Bóg daje miłość. Ja kocham cudownego księdza. I zapewniam cię, że nie jest moim wyobrażeniem. Znam go już dość dobrze. Nawet kilka razy przez niego płakałam. A jednak dziś go kocham. Były chwile, kiedy dosłownie przez kilkanaście dni i długich nocy, NIENAWIDZIAŁM GO, ZRESZTĄ TAK JAK ON MNIE, NA PEWNO TEŻ PRZEZ JAKIŚ CZAS. OBYDWOJE JESTEŚMY BARDZO WRAŻLIWI. A WIĘC ŁATWO O CIOSY. I STAŁO SIĘ. ZŁY MIAŁ DUŻO RADOŚCI. ALE JA SIĘ MODLIŁAM. BÓG WIE, ILE MIAŁAM W SOBIE POKORY I WYNISZCZENIA TEJ NOCY...I DOKONAŁ SIĘ CUD. ZNIKNĄD OPANOWAŁO MNIE SILNE UCZUCIE MIŁOŚCI DO TEJ OSOBY. JA MOGŁABYM W TYM STANIE UKLĘKNĄĆ PRZED NIM, CHOCIAŻ ON WCZEŚNIEJ POTRAKTOWAŁ MNIE... BARDZO PRZYKRO. KTOŚ MU DOPOMÓGŁ. CZY TO NIE CUD, ŻE NAGLE Z NIENAWIŚCI, ZAWIŚCI, NIECHĘCI NARODZIŁA SIĘ MIŁOŚĆ. A JA MODLIŁAM SIĘ, ŻEBY BÓG ZABRAŁ SWÓJ DAR. BÓG WIEDZIAŁ, ŻE JA TEGO POTRZEBUJĘ. I TERAZ NIE WYRZEKAM SIĘ TEJ MIŁOŚCI. PROSZĘ PANA TYLKO, BY BYŁA CZYSTA. NIE JESTEM W STANIE POKONAĆ TEGO UCZUCIA. ONO PROWADZI DO JEDNOŚCI I POKOJU. I CHCIAŁABYM BY ON WIEDZIAŁ, CO SIĘ ZE MNĄ STAŁO TEJ NOCY...MOŻE KIEDYŚ TO PRZECZYTA. I NIECH WIE, ŻE GO KOCHAM. ALE TROCHĘ NIEPORADNIE I LĘKLIWIE. ALE KOCHAM... 
 
````````````````````````````````````````````````` 
Niedziela, 09.09.2012, 10.00 
 
Moja droga, umiłowana córko, kiedy wątpicie w Miłość Boga, wątpicie w istnienie prawdziwej miłości. Wszystko, co wam pozostaje, jest błędną miłością. 
 
Prawdziwa miłość pochodzi od Boga. Jeśli człowiek nie kocha wystarczająco Boga, nie jest zdolny kochać innej ludzkiej istoty pełnią prawdziwej miłości 
 
Tylko ci z ogniem Bożej Miłości w swoich duszach, mogą rzeczywiście przekazać innej osobie prawdziwy sens miłości. 
 
To samo dotyczy tych w małżeństwie, które jest błogosławione w Moim Kościele. 
 
Miłość Boga, która zaświeci nad małżeństwem mężczyzny i kobiety wzajemnie się kochających, przeniknie ich dusze, jeśli kochają Boga z oddaniem, które jest niezbędne, aby poczuć pokój. 
 
Prawdziwa miłość oznacza pokój. Bez miłości nie ma pokoju, bez względu na to, jak bardzo staracie się go odnaleźć. Pokój może zaistnieć jedynie poprzez miłość jednej osoby do drugiej. 
 
Gdy brakuje miłości w waszym życiu, nic nie jest zrównoważone, a zamiast tego powstaje uczucie odrętwienia. 
 
Aby znaleźć miłość, musicie znaleźć w swoim sercu miejsce dla Boga. 
 
Aby znaleźć Boga, musicie zaakceptować Mnie, waszego Jezusa, jako Jego Umiłowanego Syna. 
 
Ponieważ, jeśli Mi na to pozwolicie, zabiorę was do Niego. 
 
Kiedy uczynię tak, i gdy Jego Światło wtargnie w waszą duszę, stanie się dla was łatwe, aby kochać drugą osobę. 
 
Miłość Boga, obecna w duszy, otworzy serce dla innych. 
 
Miłość prześwieca przez rozczarowania, niepokoje i zamęt na świecie. Jest jedynym sposobem na osiągnięcie pokoju, nie tylko w waszym życiu osobistym, ale w świecie wokół was. 
 
Miłość przynosi pokój, ale musi wynikać z prawdziwej miłości do Boga, waszego Stwórcy. 
 
Pokój przynosi harmonię. 
 
Miłość jest ostatnią deską ratunku dla rodzaju ludzkiego i bez niej jesteście zagubieni, samotni, głodni, i nigdy nie odnajdziecie pokoju. 
 
Wasz Jezus 
````````````````````````````````````````````````` 
25.07.2012, 23.30 
 
Moja najukochańsza córko, pragnę omówić znaczenie miłości i tego, że świat bez miłości nie mógłby przetrwać. 
 
Bóg jest miłością. Miłość pochodzi od Boga. 
 
Gdzie odnajdujecie miłość od razu czujecie obecność Boga. 
 
Prawie każdy na świecie odczuwa miłość na pewnym etapie. Miłość uwalnia duszę, a jej czystość daje przebłysk głębi miłości, jaką Bóg ma dla każdego Swojego dziecka. 
 
Miłość pokonuje śmierć. 
 
Miłość pokonuje zło. 
 
Miłość jest wieczna. Nigdy nie umrze, gdyż pochodzi od Boga i trwać będzie na wieki. 
 
Kiedy miłość jest atakowana w tym życiu przez złego, który działa poprzez dusze, to cierpi, więdnie i może być zastąpiona przez obojętność albo czasami nienawiść. 
 
Tylko dzięki miłości, zwłaszcza wzajemnej, pokój może panować na świecie. 
 
Bez miłości ludzie by umarli i stali się jałowi. 
 
Kiedy kochasz dziecko czujesz ten sam rodzaj miłości, jaki Mój Ojciec posiada w Swoim Sercu dla każdego dziecka urodzonego na świecie poprzez Jego stworzenie. 
 
Wyobraź sobie ból rodzica, gdy dziecko zaginie. 
 
Smutek, niepokój i lęk są identyczne z tymi odczuwanymi przez Mojego Ojca, kiedy Jego dzieci błąkają się i stają się zaginione na Prawdę Jego istnienia. 
 
Poza tym wyobraźcie sobie przerażenie, które rodzic musi znosić, jeśli nie może znaleźć ich dziecka. 
 
Co wtedy, gdy zostaną się stracone na zawsze? Łamie to serce Mojemu Ojcu, kiedy traci swoje dzieci. 
 
Nic go nie pocieszy, dopóki nie odnajdzie ich ponownie lub gdy zawrócą i przybiegną z powrotem do domu, do Niego. 
 
Całe stworzenie zaistniało przez miłość Mojego Ojca. 
 
Jego Miłość wypełnia Niebiosa i ziemię, i jest przejmująco potężna. 
 
Wszystko zostało stworzone z Jego Boskiej Miłości i hojności Jego serca, tak aby mógł dzielić się wszystkimi cudami stworzenia ze Swoimi dziećmi. 
 
Jego miłość do Swoich dzieci nigdy nie umrze. 
 
Jego zdrada przez Lucyfera, któremu dał wszystko, sprawiła, że Jego miłość do ludzkości nie została odwzajemniona przez większość ludzkości. 
 
Jego miłość do Swoich dzieci, miłość odwiecznie kochającego Ojca, jest tak silna, że nic nie zdoła jej zabić. 
 
Jego miłość oznacza, że każdy człowiek dostał drugą szansę. 
 
Ostrzeżenie, wielki dar zatwierdzony przez Mojego Ojca, jest szczególnym wołaniem z Nieba. 
 
To wołanie, wielki nadprzyrodzony cud, da każdemu z was szansę zbawienia, powołania i otrzymania klucza do otwarcia drzwi do Nowego Raju na ziemi. 
 
Ci z was, którzy przyjmują Klucz do Raju, w rezultacie pokonają bestię. 
 
Świat w końcu pozbędzie się zła, grzechu, cierpienia i każdego bólu. 
 
Zapanuje pokój. 
 
Miłość do Mojego Ojca w końcu rozkwitnie i będziecie żyli zgodnie z Jego Boską Wolą. 
 
Miłość to znak od Boga. Bez względu na religię lub wyznanie miłość może pochodzić tylko od Boga. 
 
Jest światłem obecnym w każdej duszy, nawet tych, którzy są zatwardziałymi grzesznikami, gdyż Bóg nigdy nie gasi Swojego światła. 
 
Chwyćcie je. Obejmijcie je . Trzymajcie się miłości, która doprowadzi was do Niego. 
 
Miłość uratuje was od ciemności. 
 
Wasz Jezus 
 
````````````````````````````````````````````````` 
"Kiedy modlicie się za tych, którzy urażają Boga, i którzy ranią Jego dzieci, możecie spowodować straszne cierpienia u szatana, który rozluźnia uchwyt, w jakim trzyma osoby, za które się modlicie. 
 
Pokora, to więcej niż tylko akceptacja cierpienia. Jest to potężny sposób na pokonanie zła. Modląc się za tych, którzy was dręczą, przynosicie Mi wielki dar prawdziwej miłości. Szczególnej miłości dla Mnie, waszego Jezusa. 
 
Będą was nadal pouczał, Moi uczniowie, tak abyście pozostali silni i wierni Moim Naukom. To właśnie w tych czasach wielkiej apostazji, Moja Święta Ewangelia i Moje Orędzia, dawane wam teraz dla przygotowania was, muszą być rozprzestrzeniane na całym świecie w Mojej kampanii ratowania dusz." 
 
Wasz Jezus 
http:ostrzezenie.wordpress.com 
 
````````````````````````````````````````````````` 
DZIĘKUJĘ CI PANIE, JESTEŚ MOIM ŚWIATŁEM. Z TOBĄ NIE ZGINĘ. TYLKO POMÓŻ MI BYĆ ŚWIADKIEM PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI, TWOJEJ, BOŻEJ MIŁOŚCI. POMÓŻ MI PANIE ZROZUMIEĆ CZYM JEST MIŁOŚĆ. AMEN 
 
POMÓŻ LUDZIOM, BY POTRAFILI KOCHAĆ. NAPEŁNIJ ICH SWOJĄ MIŁOŚCIĄ. AMEN 
 
TWOJE DZIECKO.
NOWOROCZNIE
Dodane przez KOBIETA w dniu - 2013-01-01 18:27:34
ŻYCZĘ WAM KOBIETY,Z CAŁEGO SERCA,ŻEBYŚCIE SIĘ NIGDY NIE ZAKOCHAŁY W KSIĘŻACH,ANI W SWOICH WYOBRAŻENIACH O NICH.A TE KTÓRE SĄ JUŻ UMOCZONE,ŻEBY "NIE WYPŁYWAŁY NA GŁĘBIĘ",ALE OSUSZYŁY SIĘ,OBESCHŁY I POSZŁY DALEJ.AVANTI!.
do .2012-12-31 14:38:44
Dodane przez w dniu - 2013-01-01 11:08:13
Nie wsadzaj wszystkich do jednego wora. Nawet wśród świeckich są takie osoby i to jeszcze wśród mężów.Ile się słyszy,że żona dowiaduje się,że jej własny ukochany mąż jest jednym z nich? Ile jest małżeństw, które właśnie przez to się rozpada? Niestety są takie małżeństwa.
do Dodane przez . w dniu - 2012-12-31 14
Dodane przez w dniu - 2013-01-01 00:32:33
Gdzie twoja człowieku sprawiedliwość? Co cię interesuje los biednego zakochanego księdza? Czy nie ma on prawa tutaj czegoś napisać? I gdzie tutaj piszą księża? chora nienawiść! Kim byś człowieku nie był, sam napisałeś: A WYPOWIEDZIEĆ SIĘ KAŻDY MA PRAWO. Dlaczego ksiądz nie? Kochać Boga znaczy kochać drugiego człowieka. Ja nawet chciałabym, żeby każdy z nich kogoś czysto kochał. Miłość dodaje skrzydeł i jest symbolem CZŁOWIECZEŃSTWA. Kim (a raczej czym)jest człowiek bez miłości? Oni i tak najbardziej kochają Boga. Mają to we krwi. Skoro ja zwykły szaraczek, potrafię odczuwać wiele po Komunii Św., to co oni przeżywają podczas Przeistoczenia? Zacznijcie odnosić się do nich z szacunkiem.  
 
Większość księży to pedofile? 
~za to oszczerstwo odpowiesz przed Bogiem! 
 
Dorota, teraz to już przesadzasz, nikt ci nie kazał biegać za księdzem. Przecież tak go kochałaś...śladki owej miłości pozostały tu na tym forum. Miłość a potem nagle nienawiść? A póżniej co? Zastanów się.  
 
A JA ŻYCZĘ CAŁEMU BOŻEMU ŚWIATU, RÓWNIEŻ TYM MIŁOSCIOM NIEZREALIZOWANYM, SZCZĘŚLIWEGO BŁOGOSŁAWIONEGO, NOWEGO 2013 ROKU!!! :)
.
Dodane przez . w dniu - 2012-12-31 14:38:44
PROSZĘ ADMINISTRATORÓW O SPRAWDZANIE WYPOWIADAJĄCYCH SIĘ TUTAJ KSIĘŻY.BO CO TUTAJ ROBI KSIĄDZ KTÓRY NIBY KOCHA BOGA? WOGÓLE NIE POWINNO TUTAJ ICH BYĆ.PRAGNĘ ZWRÓCIĆ TUTAJ UWAGĘ,ŻE NIKT TUTAJ NIKOGO PO NAZWISKU NIE OBRAŻA.A WYPOWIEDZIEĆ SIĘ KAŻDY MA PRAWO.TAKA PRAWDA ŻE WIĘKSZOŚĆ KSIĘŻY TO PEDOFILE.PÓJDZIE TAKI JEDEN Z DRUGIM NA KSIĘDZA A POTEM MOLESTUJĄ KOGO POPADNIE I POTEM ŻYCIE MAJĄ ZZA KRAT :grin :grin :grin :grin :grin
Do Pauli
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-31 14:24:40
Olej tego księdza on nie jest godny rozwiązać Ci rzemyka u sandałów. . . ;)
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 23:20:42
A czy ty się modlisz? Modlitwa to ratunek. Nikt nie uczyni głupoty, jeśli będzie się modlił.
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 23:18:09
rejestracje osób, które chcą tu pisać? 
 
Problem podszywania istnieje tutaj od zawsze. Podszywanie jest czynem przestępczym. Wystarczy to zgłosić na policję. Zgadzam się, nie może ktoś się bezkarnie podszywać ani nie można nikogo bezkarnie obrażać. Ale ostatnio co tu jest właściwie obrazą? Tutaj są silne emocje, dla mnie zrozumiałe.  
Np. ksiądz erotoman... Wy to rozumiecie? Koledzy księża powiedzą, że to kolejna prowokacja...A ta dziewczyna jedna, druga, trzecia, trzepie sobie z wyobraźni drastyczne emocje i wpisy? Przykro mi, ja wierzę jej.  
 
A ta rejestracja? Jednak komunizm wraca i jest już wszechobecny. To już nie wolno anonimowo pisać?
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 17:40:56
Raz się zyje, czyli hulaj dusza, piekła nie ma. Uważaj żebyś się nie zawidiodła!
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 15:44:15
Dokładnie Dorotka, nie obrażaj tego księdza bo to w niczym Ci nie pomoże. Jeśli cię zranił,a sądząc po tym co piszesz tak było,to tylko potwierdza że nie jest wart nawet wspomnienia o nim. daj mu spokój i skup się na sobie. Ksiądz który rani kiedyś odpowie za brak odpowiedzialności.
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 14:27:45
Proponuję ,żeby Administrator tej strony wprowadził rejestrację osób, które chcą tu pisać. Dzięki temu łatwiej będzie można uniknąć podszywania się pod kogoś czy bezkarnego obrażania niektórych osób.  
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 14:03:40
Inny wikarisz nie przekaże, bo nie może. Obowiązuje go tajemnica spowiedzi. Nie martw się. Ten ksiądz, u którego się spowiadałam, wykazał szerokie zrozumienie i nie potępił. Zobaczysz, że oni są zastępcą Boga w tym momencie, poczujesz to. I jedna jeszcze rada: zawsze weź sobie do serca co oni mówią. I nigdy nie postępuj inaczej. Ich głos na spowiedzi, to głos samego Boga. A to, że on coś do ciebie czuje, TO NIEWAŻNE. TEGO NIE MA. Nie wiem jakie relacje cię z nim łączą. Ale jeśli "dalekie" to czym ty się martwisz? Wszystko można jakoś tam mądrze ułożyć. Udawaj, że o niczym nie wiesz. Tylko tak się uratujesz. Powodzenia. Paula, ja nic ci nie narzucam. Ja jedynie, jako osoba doświadczona i NAWRÓCONA, próbuje ci wskazać drogę do Światłości. Chcę też uchronić cię od cierpienia. Ale ty i tak postąpisz według swojego serca. Najważniejsze, być dobrym i nie być przyczyną niczyjego cierpienia. Pozdrawiam
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-30 13:11:10
Raz się żyje,pójdę do niego do spowiedzi i mu powiem wszystko co mam być to będzie!!!
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 10:16:38
Dorotka złe emocje tobą targają. Daj spokój. To nic nie da. Ja cię rozumiem. Ale... 
 
Wiesz, ty masz problem z tym księdzem, ktoś inny ma problem z innym a może ze świecką osobą. Ty wiesz ile krzywd ludzie cierpią i takimi nie rzucają...Ja też mam problem... Kiedy zaczęłam po kolei wymieniać swojej mamie (bo ona też nic nie wiedziała) krzywdwy psychiczne, jakie mi ta osoba wyrządziła, Moja mama krzyknęła "Boze!" Zal jej było dziecka...dziecka, które wykarmiła i wychowała a teraz taka "święta" osóbka ją niszczy. Nic to nie da. Mówię ci. Złe emocje cię wykończą, ja się tak zdenerwowałam, że zemdlałam. Na myśl o wspólpracy z tą osobą, słabo mi się robi. Ale te emocje nic nie dadzą. Człowiek musi jakoś sam ze sobą dojsć do ładu. Trzeba poczuć swoją watrość jako człowieka, człowieka pełnowartościowoego a nie człowieka gorszej kategorii, którym można manipulować i go raz odrzucać, raz wymierzać kary psychizne, raz pisać odrażające smsy. Ja też mam dość. Ale wiem, że nic się nie zmieni. Natomiast ja mogę zmienić swój stosunek do tej osoby, do świata. Muszę powiedzieć nie. Ale co zrobić, jak ta osoba jest pupilką szefa. Szef wie. I co dalej? Nic. Nic...Gehenna c.d...omdelnia...serce tak chore...Nieraz myślę, że to się zmieni jak ktoś odejdzie z tego świata. Tylko ja nie mam zamiaru umierć, bo ktoś szczerze życzy mi faktu nieistnienia. Nie idą psie głosy po niebiosy. A kogoś psychicznie wykonczyć można.
do pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-30 09:52:25
Ale to jest tylko wrażenie..
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-29 19:26:15
MAM WRAENIE ZE ON TEZ COS DO MNIE I NIE WIEM TERAZ CO MAM ZROBIC
Dodane przez DOROTKA-ŚLICZNY ANIOŁEK w dniu - 2012-12-29 18:52:42
Dla mnie miłość do księdza jest jak wymioty bezdomnego,jak obieranie jabłka i zjedzenie nie jabłka a samych obierek! 
Miłość do księdza jest jak śmierdząca skarpetka.Im więcej widzisz tą skarpetke i czujesz tym bardziej żygać Ci się chce na jej widok.To samo jest z księdzem.Im więcej go widzisz tym bardziej masz go dość :roll
Dodane przez DOROTA-KOBIETA Z KLASĄ w dniu - 2012-12-29 18:42:14
Mam cudownego mężczyzne swojego życia i żaden ksiądz nie dorasta mu do pięt ;)
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-29 18:32:09
Miłość do księdza to nieszczęście dla duszy. To smutek i żal...Bóg jest Miłością i skoro zesłał Ci taką miłość to jest to dla Ciebie próba.Nigdy nie angażuj się w miłość do księdza.Zachowuj się tak jakby się nic nie stało.Módl się.Poznasz normalnego wolnego faceta,ale nie księdza.Twoja miłość niech się wzmocni do Jezusa :roll
TEMAT JAK RZEKA:KSIĄDZ NIEWIERNY BOGU..
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-29 18:24:01
Żaden ksiądz nie jest wart Twojego uczucia. Nie angażuj się nawet w przyjaźń z księdzem.Jeśli nie umiesz poradzić sobie z tym uczuciem to powierz je w modliwie Bogu,On będzie wiedział co ma z tym zrobić On Ci pomoże.Nie myśl o księdzu.Nigdy :eek
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-29 18:17:12
Księża to świnie! Deptają swój Sakrament Kapłaństwa przez swoją rozpuste! Boga mają za nic! Nie szanują drugiego człowieka! Księża to zdrajcy Jezusa! 
Nie kochaj się w księdzu bo to jest diabeł! :eek
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-29 18:10:06
Miłość do księdza to przepaść w ogień piekielny,to piekło tu na ziemi,to życie bez przeszłości,to rozpacz.Jeśli kochasz Boga i tego księdza to tym bardziej zapomnij o tym księdzu bo związek z nim z góry jest skazany na niepowodzenie.Jeśli kochasz tego księdza,uczucie to jest czyste samo w sobie i nie jest ono grzechem.Więc jeśli z tym księdzem nie grzeszysz nie musisz spowiadać się z tego uczucia.Żyj z Bogiem w zgodzie.Ksiądz może się Tobą zabawić i porzucić jak niepotrzebną rzecz :zzz
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-29 09:46:33
rozumiem to pójde do starszego wikariusz do spowiedzi ale on mu to ptrzekaz/?
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-28 21:12:03
Idź do spowiedzi, ale do innego księdza. Bo ten na pewno zapyta, będzie chciał mieć jasność. I co? będziesz kłamać na spowiedzi? Oni zawsze pytają: czy ten ksiądz wie? 
A poza tym.... wiesz...powiem ci coś. Ja to doświadczenie mam już za sobą i dziś po części żałuję, że to powiedziałam. Dlaczego po części, bo na tej spowiedzi otrzymałam wspaniałe światło. Ale jakim spojrzeniem ten ksiądz mnie obdarzał pozostałą część Mszy św. a przy zbieraniu tacy, nawet wzychał głęboko. Boże, myślałam, że nie wytrzymam. Musiał powiedzieć co go nauczyli, czy tam co sumienie dyktowało, ale w gruncie rzeczy ten młody księżyna pragnął tego samego. Ale mnie szlag trafiał. Tak patrzeć na kobietę po spowiedzi, jakby tym spojrzeniem mówił kochaj ty lepiej mnie.:) :) :) A zdrugiej strony dlaczego z jego oczu było widać: "biedna tak jesteś"...tak, niektórzy z nich się litują i to się źle kończy.  
A ty niestety chcesz z nim relacji. Nie rób tego, proszę. Będę walczyć o każdą z was, bo wiele przeżyłam. Uwierz mi, proszę. Dorotka ma rację. Miłość z księdzem to piekło! 
A zresztą, i tak wszystko w rękach Boga. Módl się. Pan Bóg ci pomoże.  
Moja rada: wybierz sobie starszego księdza, żałuj i postanów poprawę, bo twoja spowiedź nie będzie ważna.
do Doroty
Dodane przez w dniu - 2012-12-28 16:40:34
Jak masz coś do tego księdza to pogadaj sobie z nim osobiście w 4 oczy.Żalenie się na tutaj na forum nic ci nie da i nikt ci tutaj nic nie pomoże.Nie umiesz z nim normalnie porozmawiać? Forum raczej nie służy do załatwiania swoich prywatnych spraw.A jak nie to poproś o paradę psychologa może on ci pomoże.
Dodane przez DOROTKA w dniu - 2012-12-27 21:02:06
MIŁOŚĆ DO KSIĘDZA JEST JAK UPADEK Z 10TEGO PIĘTRA KTÓRY POWODUJE NATYCHMIASTOWĄ ŚMIERĆ.JEST TO PIEKŁO. :eek
do 1234
Dodane przez w dniu - 2012-12-27 20:01:33
Nie mam najmiejszego zamiaru pomagać ci zbałamucić księdza. Pocieszające, że on swój rozum ma i niech robi co chce, byle z dala od ciebie a bliżej Boga. Tego mu życzę.  
 
Trochę się boję o ciebie dziewczyno. Wiesz, znam pewną historię. Nie mogę jej tutaj dokładnie  
opisywać, ale powiem ci pokrótce,iż byłam koleżanką osoby (mężatki, matki dwoja dzieci)która bardzo "chorowała na pewnego księdza". Biegała za nim ile tylko jej czas i chora ambicja w tej sprawie pozwalała. I w takiej sytucji zawsze jest ryzyko. I proszę,stało się. Ona zaszła w ciążę. Mąż wyrzucił ją z domu na bruk. A jej niby ukochany nagle musiał wyjechać za granicę. A nią opiekowały się koleżanki, żeby ona i dziecko przeżyli. Dziś dziecko podobne jest do niego jak dwie krople wody. A on sprawuje urząd proboszcza. A ona? Ona żyje w nędzy dalej, z wyrzutami sumienia, których nie może zagłuszyć. A los porzuconych panien z książęcym dzieckiem, jakże podobny...Zastanów się! Nie wzruszają cię pewnie mowy, że to ciężka wina przed Bogiem, to grzech...Ale może wzruszy cię lektura "Byłem księdzem" i rozdział "Czarna Madonna". Zanim zrobisz głupotę, pomyśl logicznie.
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-27 19:35:36
wszystko rozumiem,ale nie powiem temu księdzu ze to jego kocham moze sie domysli.... 
a jak sie domysli to podejmnie jakos decyzje jesl bedzie mnie unikal ok bede juz wszystko wiedziala
do Dorotki
Dodane przez w dniu - 2012-12-27 17:05:18
Przestań już pisać na tym forum, bo nic wnosisz. Powiedz mu w cztery oczy co masz do niego. Zgodnie z tym, co mówi Biblia: powiedz w cztery oczy, a gdy nie usłucha donieś Kościołowi, staraj się o mediatora. Czy ty myślisz, że on sobie z twoich uwag cokolwiek robi? Mylisz się. Tacy ludzie jak on, nie słuchają nikogo. Muszą w swoim życiu przeżyć wstrząs, wtedy się czegoś nauczą. Jeśli się nie nauczą, Bóg zostawia ich samym sobie i daje im czego potrzebują. Ale oni nie kroczą już drogami zbawienia. Nie wiadomo, jak jest z tym człowiekiem, skoro zachowuje się jak zwierzę. Twoim obowiązkiem jest modlić się za niego, bo może ciebie Pan Bóg postawił na jego drodze, zwyczajnie po to, abyś się za niego modliła, bo być może nie ma kto się modlić. A tak w ogóle ja na twoim miejscu doniosłabym władzom kościelnym o jego prowadzeniu. Przecież to się musi kiedyś skończyć. Zresztą z dzisiejszym Kościołem nie jest dobrze, od skrajności do skrajności: albo schlebia się zło czyniącym albo przymyka na wiele...Może stąd jego haniebne prowadzenie. Prawdę mówiąc, ja coraz gorzej czuję się w Kościele. Przde wszystkim nie mogę znieść faktu, że w Kościele na stanowiskach są takie sz......., że pewnych świeckich, bo coś tam robią np. dla parafii zaraz wynosi się prawie na ołtarze, dziś uprawia się kult osoby, za to, że zwyczajnie niegodny sługa robi to, co do niego należy, zgodnie z talentami, które otrzymał. Obłuda, zakłamana obłuda! Człowiek, który czyni się bogiem albo którego czyni się prawie bóstwem. To na pewno, nie Boże!!!
do 1234
Dodane przez w dniu - 2012-12-27 16:02:43
A ile ty masz latek? Poziom wypowiedzi na ok. "naście". Dziewczyno, idź po rozum do głowy! 
"Toć", z daleka widać, że on nie jest tobą zainteresowany. Te chwile dobroci, to odruchy kapłańskiego człowieczeństwa. Toż, troszkę musi pokazać, że jest człowiekiem. Poza tym najgorszy cham jest od czasu do czasu miły, szczególnie jeśli coś chce.  
Chcesz skusić księdza? A Boga to ty się boisz? Nie. To zacznij się bać! Bo takie jak ty, muszą zacząć bać się kary Bożej.  
ZOSTAW GO W SPOKOJU!
Dodane przez 1234 w dniu - 2012-12-27 14:03:20
zakochałam sie w ksiedzu i nie wiem co mam dalej robic bonie moze sie zdecydowac i chyba czeka na moj ruch a ja chce ale sie boje ze mnie odrzuci i on sie złosci zabrania przychodzic na plebanie,raz jest miły raz zły co mam robic zeby sie odwazyc i go skusic pomozcie pilnie pomozcie
Do ks.Tomasza
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-26 21:25:29
Jak cierń róży zraniłeś mnie, 
Wytarłeś sobie o mnie nogi jak o zwykłą szmate do podłogi,shańbiłeś swoją godność kapłana.Nie Liczy się dla Ciebie człowiek tylko Twój popęd seksualny.Zawarłeś pakt z diabłem sieroto! :?
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-25 03:06:10
Kiedy miałam 33 lata, też zakochałam się w księdzu, ale ja mu nie ufałam, kochałam go i mu nie ufałam. Dziwne. Nigdy nie budził we mnie zaufania. Przeczekałam. I przeczucie okazało się cudownym. Miał charakterek...no cóż ja bym powiedziała czarny! A ty go znasz, że go tak kochasz? Naprawdę, warto ufać Bogu!
PRZYGLĄDANIE
Dodane przez w dniu - 2012-12-25 02:52:09
Proste: jak się przygląda to zwykła męska ciekawość, czy tam przypadłość. Naprawdę za przyglądaniem nie idzie nic. Jednak, jak powiedział pewien święty "z przyglądania rodzą się złe myśli". I cóż, jak głupi, to niech się patrzy, potem obrazek będzie mu krążył w głowie... O głupoto! 
 
Dziewczyny i kobiety, nie dawajcie wiary w to, że oni was kochają. Miłość ma to do siebie, że się odkrywa. Oblicze miłości jest dostrzegalne. A patrzeć to nie wszystko...Pewnie, że to jest irytujące. Jednak mnie w kościele interesuje tylko Bóg. Ich nie widzę, w ogóle mnie nie interesują...rownież jako ludzie. Zawsze szukam kościoła, w którym mogę się modlić. Nie widzieć ich, TO JEST MOŻLIWE! GDYBYM JA MIAŁA ANALIZOWAĆ WSZYSTKIE SPOJRZENIA, JUŻ BY MNIE ODWIEDZALI W SZPITALU PSYCHIATRYCZNYM. BO RZECZYWISCIE, MOŻNA NIE WYTRZYMAĆ.
Dodane przez w dniu - 2012-12-24 14:46:12
„Pokój zamieszka, 
kiedy Pan przybędzie”  
W adwentowej refleksji, 
W skupieniu przy konfesjonale, 
W ciszy wyczekiwania na wigilijną gwiazdę, 
Do gorącego i otwartego serca, 
Niech przyjdzie Pan 
i umocni nas swoim pokojem, 
Byśmy go mogli rozdawać 
wszędzie tam, gdzie niepokój. 
Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia!
Dodane przez w dniu - 2012-12-23 19:10:34
"- Z nikim nie musiałam się nią dzielić, o niej opowiadać. Żyłam jak w transie i nie przeszkadzało mi, że on musi okłamywać wiernych, a ja księdza na spowiedzi. Wydawało się nam, że dobrze się ukrywamy. Nigdzie razem nie chodziliśmy, wynajmowałam mieszkanie i Krzysztof kiedy tylko mógł, przyjeżdżał do mnie. Gdy zostawał na noc, było to dla mnie największe święto. On był najważniejszy. Nie liczyła się rodzina, przyjaciółki, studia. Błagałam Boga, żeby mi go nie odebrał, żeby pozwolił nam być razem - wspomina Beata, lekko czerwieniejąc na twarzy i szyi. 
 
Po dwóch latach przyszła na świat Marysia. Mimo to on nadal nie był gotowy na wystąpienie z Kościoła, a jej coraz bardziej przeszkadzało życie w takim rozdarciu. - Przecież oboje popełnialiśmy grzech ciężki, obrażaliśmy Boga. W ciąży najbardziej bałam się, że On mnie ukarze i moje dziecko urodzi się kalekie. Poszłam do spowiedzi i wszystko szczerze wyznałam. Nie zostałam potępiona. Usłyszałam, że Bóg jest Bogiem Miłości i nie mam się czego bać. Na pewno mi przebaczy, jeśli naprawdę Go kocham, a ja nigdy kochać Go nie przestałam, więc nie mam się czego obawiać... - zwierza się Beata. 
 
Kiedy urodziła córeczkę, jej bogobojni rodzice byli oburzeni, że ma nieślubne dziecko. Do dziś nie wiedzą, że ojcem ukochanej wnuczki jest ksiądz. Brat coś podejrzewa, choć wprost o tym nie mówi. Kiedyś zasugerował: "Widzę, że sumienie cię zżera. Gdybym go tylko dorwał, to... Jemu jest tak wygodnie, a ty głupia w samotności cierpisz". Najwięcej o niej wie przyjaciółka Zosia, z którą dawniej razem jeździły na oazy. Nigdy jej nie potępiła, modli się za nią i pomaga w wychowaniu Marysi. Zrozumiała nawet to, że kiedy Krzysztof został proboszczem, ściągnął do swojej niewielkiej miejscowości Beatę z dzieckiem. Jako owdowiałą kuzynkę, którą musi się zaopiekować. 
 
- Takie podwójne życie nigdy mnie nie bawiło, ale nie mam wyjścia. Nadal kocham Krzysztofa najbardziej na świecie, a on kocha nas, ale przede wszystkim kocha Boga. Nie chcę, żeby wybierał. Jest dobrym proboszczem, parafianie go szanują. Pewnie są tacy, którzy podejrzewają, że łączy nas coś więcej... Ale jakoś się z tym godzą, jeszcze nikt nie doniósł do biskupa. Jestem zadowolona, bo pracuję jako katechetka w szkole i żyję obok ukochanego mężczyzny. Marysi skłamaliśmy i sądzi, że jej ojciec nie żyje, a wujka Krzysztofa uwielbia. Czy podejrzewa, że łączy nas coś więcej? Raz, kiedy miała trzy latka, wbiegła do sypialni, w której spaliśmy. Teraz bardzo się pilnujemy. Również parafianki nie darowałyby mi, bo wiele z nich kocha się w Krzysztofie. Jest taki przystojny. Jak Richard Chamberlain w serialu "Ptaki ciernistych krzewów", gdy grał romansującego księdza - zachwyca się Beata. 
 
Paulo czy ty chcesz skończyć jak ta obłudnica? Już tak się zakłamała w tym wszystkim, że po mału światy jej się pomąciły. A najgorsze, że takie coś jest katechetką. Boże, a ten wspaniały proboszcz, równie zakłamany!!! Kim to trzeba się urodzić, żeby tak krzywdzić Boga? Dla nich cudzołóstowo nie istnieje! Oni myślą, że pójdą za to prosto do nieba. Jestem zbulwersowana tą opowieścią i chciałabym jednego, żeby ta osoba nie uczyła już katechezy. Nie można uczyć dzieci czy młodzieży prawd wiary kiedy samemu jest się innowiercą i tym, który sprzeciwia się Panu Bogu, Dekalogowi! zasadom własnej wiary! Kłamanie na spowiedzi - bardzo ciężki grzech świętokradzta!!!
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-23 18:00:32
Mówię ci, od tego się często zaczyna. Uwierz mi moja droga. To nic ci nie da, że on będzie wiedział. Albo cię wciągnie w związek, albo się od ciebie odwróci, będzie cię unikał. A poza tym to kwestia tego, czy chcesz być uczciwą wobec Boga. Uczciwa kobieta bedzie cierpieć w cichości serca.  
 
"Chciałam zabić tę miłość 
 
Beata. Ulubienica katechetki, w liceum i podczas studiów teologicznych każde wakacje spędzała na oazowych obozach. Na jednym z nich poznała księdza Krzysztofa obdarzonego niesamowitym darem wymowy. Studiował filologię romańską. Młodzieży imponował dosyć liberalnymi poglądami. Dopuszczał picie wina, siedzenie do rana przy ognisku przy dźwiękach gitary. 
 
- Byłam wtedy nieśmiała, trochę nawiedzona. Całymi godzinami potrafiłam się modlić i adorować Najświętszy Sakrament. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Krzysztofa, był w dżinsach i skórzanej kurtce. Spodobał mi się ten wysoki brunet z zielonymi oczami. Pewnie już wtedy się w nim zakochałam, wcześniej nie miałam żadnego mężczyzny poza studniówkowym epizodem. Krzysztof też wydawał się mną zainteresowany. Dopiero na wieczornej mszy okazało się, że to nasz nowy ksiądz. Wtedy zaczęłam się modlić o Bożą pomoc, o ratunek, bo kiedy brałam do ust Pana Jezusa z jego ręki, coś mnie w środku paliło, nogi się pode mną uginały - wspomina Beata. W nocy płakała w poduszkę i błagała Anioła Stróża, żeby odegnał od niej tę grzeszną miłość. Jednak następnego dnia przed katechezą, którą miał prowadzić Krzysztof, założyła wydekoltowaną sukienkę. Potem wyrzucała sobie, że zachowuje się jak babilońska nierządnica. Przecież z nauk o historii Kościoła wiedziała, że św. Hieronim przestrzegał: "Całe zło weszło na świat nie tyle przez szatana, co przez kobietę". - Pamiętam, że Krzysztof bez egzaltacji mówił o miłości do Boga, o tym, że wiara jest darem, który trzeba pielęgnować. Słuchałam, a potem poszliśmy razem na spacer i rozmawialiśmy o najwyższych wartościach. Zaproponował mi pożyczenie książki. Choć bardzo chciałam zabić tę miłość, nie dało się. Któregoś dnia podczas spowiedzi wyznałam mu, że jestem zakochana w księdzu. Spytał, w którym. Odpowiedziałam, że w nim i tak to się wszystko zaczęło... - Beata uśmiecha się do wspomnień, bawiąc się pierścionkiem." 
 
Decyduj o swoim losie. To jest twoje zycie i bierz za nie odpowiedzialność. Ja ci odradzam. Przede wszystkim, iż jestem czuciowcem i czuję na odległość, że się tobą zabawi i cię zostawi. Naprawdę żal mi was przemiłe panie. 
 
Ja, chociaż wiem o miłości księdza, nie zrobię niczego.
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-22 21:52:28
Odradzacie mi spowiedz u tego księdza ale przecież jego obowiązuje tajemnica spowiedzi czyli tylko on bedzie o tym wiedzial i ja ...
Dodane przez w dniu - 2012-12-21 19:44:10
I ja też tak mam.Też mi sie przygląda i nie rozumiem tego.Czasami myśle sobie że może to i ich taka taktyka.Nie wiem.
Dodane przez NN w dniu - 2012-12-21 00:07:29
Jeśli już to nie pójdę tam sama, tylko z ukochanym. Za miłość idzie się do piekła??? a ja myślałam, że za nienawiść. Czytaj Pisma!
Szukam wyjaśnienia.
Dodane przez w dniu - 2012-12-20 21:16:42
Może jest tutaj jakiś ekspert od spojrzeń. Często wydaje mi się, że jestem obiektem. Dziesiątki razy wmawiałam sobie, że to nic. A faky są takie,że czuje się te spojrzenia. Mam się raczej za głupią w tej sprawie. Dlaczego? Bo jestem jakaś taka dziwna, że nigdy nie analizowałam kto i dlaczego mi się przygląda, bo od wczesnej młodości byłam obiektem zainteresowania. Dodam jeszcze, że źle się czuję, gdy ktoś mi się bardzo przygląda. A ostatnio to już odczuwam za dużo. Ten ktoś (ksiądz) cieszący się moim szacunkiem i ogromnym uznaniem, o czym sam wie, ostatnimi czasy przyglada mi się za bardzo. I tak nikogo nie można prześwietlić, bo przecież pozory często mylą. Po co ktoś komuś się tak przygląda? Nie rozumiem.
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-20 08:16:01
Miłość to nie tylko pusty tekst, 
To wszystko co piękne jest :)  
Miłość to słowo pomoże Ci, 
Przetrzymać okropne dni :)
NN
Dodane przez w dniu - 2012-12-20 05:52:16
No, już oczyma wyobraźni widzę jak ty masz te wielkie powodzenie.grin  
Miłość a miłość. Trochę pojęcia pomyliłaś sobie i innym. Prowokujesz tylko! Chcesz koniecznie dostać się do piekła, to idź tam sama i ciągnij nikogo za sobą!
Śmeichu warte
Dodane przez NN w dniu - 2012-12-19 20:26:34
Czytam te wypowiedzi i śmiech nasuwa się na usta. Ale ci tu piszący [niektórzy] ks to debile. Dziewczyny, bierzcie się za ks z klasą, kulturą, urokiem no i kasą. A nie jakiś tam napaleńców, niesmierdzących groszem czy skąpców. Takiego to od razu kopnęłabym w dupę. Ich trzeba wychowywać w białych rękawiczkach, to może wtedy coś z tego będzie :grin
Dodane przez w dniu - 2012-12-19 19:11:34
a mi się się wydaje,że te wpisy rzekomego ks.Tomasza to prowokacja....dziewczyno jak masz coś do niego to sobie pogadaj z nim osobiście a nie załatwiaj swoich prywatnych spraw forum bo to do niczego nie prowadzi,
prowokujesz księdza do grzechu
Dodane przez w dniu - 2012-12-19 08:47:29
Dorotko w Adwencie daj sobie spokój z miłostkami osób duchownych. Moim zdaniem masz winę, bo pobudzasz tego księdza. Może chciałabyś scenkę rozbieraną powtórzyć, co? I już nie będziesz się bronić, co? Obłudy dość! LUDZIE KOCHANI ADWENT JEST!!!
Dodane przez w dniu - 2012-12-19 06:07:56
Dorota  
Ja mam wrażenie, że miłość z księdzem, to tylko puszczenie wodzy fantazji. Czy ty wiesz, ile ja przecierpiałam. I po co? I dlaczego? I też go pokochałam bardzo. Przez ostatnie dni miałam ogromne wyrzuty sumienia, bo wydawało mi się, że przez to silne uczucie zdradziałam Boga. Ale to było silniejsze ode mnie. Robiłam co mogłam. Podeszłam rozumowo i jakoś tam się udało. No cóż wiem, że to miłość, bo naradziła się również po bolesnych doświadczeniach. Tylko takiej miłości nikt nie akceptuje. Nawet jego kolega ksiądz, który wie albo się domyśla i chętnie by kamieniem już rzucił. Ale on ma rację, na pewno mu żal kobiety, która będzie ofiarą w tym związku. Albo jest zadrosny. Ja mam już dosyć. Nie chcę już nic...  
 
Poza tym przeczytaj naprawdę to: www.ostrzezenie.yoyo.pl 
Nawróć się. Jeśli go kochasz, pomóż mu być wartościwoym kapłanem. Ja widziałm, co miłość z nimi robi. I wiem, że oni oddając się uczuciu nie służą Bogu tak, jak powinni.
Dodane przez Dorotka w dniu - 2012-12-17 17:43:59
Miłość jest piękna, 
Ty dobrze o tym wiesz, 
Gdy ktoś Cię kocha, 
I Ty go kochasz też, 
 
Miłość jest piękna, 
To oczywisty fakt,  
Ona wciąż daje, 
I nigdy nie chce brać :)
Do Ks.Tomasza D. Sz. . . . . .k
Dodane przez w dniu - 2012-12-17 17:35:06
KOCHAM CIĘ PONAD WSZYSTKO :)
Do Ks.Tomasza D.
Dodane przez w dniu - 2012-12-17 17:33:01
KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE ;)
Dodane przez w dniu - 2012-12-17 06:43:09
Nie będzie końca, bo jeszcze miłość Boża trwa w świecie. Oby naprawdę była Boża. :)  
 
Przeczytaj: 
www.ostrzezenie.yoyo.pl/
do ks. Tomasza
Dodane przez w dniu - 2012-12-17 06:38:26
Jak bym słyszała skargę dziecka, które nabroiło. Wie, że zrobiło źle ale jednak chciałoby uniknąć konsekwecji za swój czyn. Drogi księże, nie wystarczy żal, musi być szczera rozmowa i zadoścuczynienie. Boi się ks. Kurii. No, nie radziłabym przełozonym cokolwiek mówić ale pojednać się z tą dziewczyną a potem na Jasnej Górze np. pojednać się z Bogiem. Zresztą wszystko jedno gdzie ale wyznać winę przed Bogiem. Jeszcze jest czas. Ja księdza nie potępiam. Ja się cieszę, że ksiądz wreszcie ma poczuie winy. Powodzenia.
Dodane przez w dniu - 2012-12-16 20:07:35
Tylko ciebie mam  
To miło ze tak jest  
Ktoś nie mógł być już sam  
Do swego celu biegł  
Nie rozstaniemy się  
To najpiękniejsza z prawd  
Więc uwierz sercu gdy ci daje znak  
 
Jeszcze raz pozwolił los  
Dwojgu ludziom spotkać się  
Łaskawy los to prawo dał  
Znaleźć sie zrozumieć się  
Miał sto innych dla nas szans  
Lecz dał największą, ufał nam  
Łaskawy los szczęśliwy los  
Szczęśliwy los  
 
Lubię dłonie twe  
I uśmiech i twój wzrok  
I co czujesz wiem  
I tak mnie wzrusza to  
Jest tyle ciepła w nas  
I dobre chwile są  
A serca nasze powtarzają wciąż... 
 
Jeszcze raz pozwolił los  
Dwojgu ludziom spotkać się  
Łaskawy los to prawo dał  
Znaleźć sie zrozumieć się  
Miał sto innych dla nas szans  
Lecz dał największą, ufał nam  
Łaskawy los szczęśliwy los  
Szczęśliwy los
W kręgu zła
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2012-12-16 19:26:02
Jestem w parafii na kaszubach ale ciężko mi żyć z myślą że kobieta została oczerniona przez internet :roll
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2012-12-16 19:21:55
Mam 34 Lata jestem księdzem.Dotykałem wbrew jej woli kobiete.Ona się wyrywała a ja ją siłą rozebrałem.Nikt z moich przełożonych o tym nie wie.Wiem że ona przeze mnie cierpi.Robiłem jej nadzieje a potem ją zraniłem wbrew jej woli.Nie wiem co robić.Zdaje sobie z tego sprawe że ona może złożyć na mnie skarge do kurii biskupiej :?
do X.D.
Dodane przez Michalina w dniu - 2012-12-16 19:08:41
Boże ...kocham człowieka ...który jest ...kapłanem. Cieszę się, że Tobie mogę tak spokojnie o tym powiedzieć.  
Nie mam już sił, by ukrywać tę miłość przed sobą,  
 
chciałabym wykrzyczeć to przed całym światem jak bardzo go kocham. 
 
Boże, pomóż mi zrozumieć, że On Tobie służy i nigdy nie będziemy razem, 
on już znalazł miłość swojego życia, Ty Boże jesteś jego miłością. 
Nie chcę odbierać go Tobie Boże, bo Cię kocham. 
 
On należy do Ciebie, więc zaopiekuj się nim i uczyń z niego kapłana na Twoje podobieństwo. 
Chcę, by on dobrze Tobie służył, spraw, by dochował Tobie wierności i owocnie pracował dla Twojej chwały. 
 
Naucz mnie, Boże, prawdziwej miłości, bym kochała go bezinteresownie, 
niech to będzie miłość odpowiedzialna, a pustkę,  
która jest w moim sercu, gdy nie ma go przy mnie, zapełnij Twoją miłością. 
 
Ufam Tobie. Amen.
Do Konstancji
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2012-12-16 07:58:28
Nie przejmuj się zawistnymi Ludźmi ;)
skala zła
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 17:01:25
do Dodane przez w dniu - 2012-12-12 10:06:51 
 
Odpowiedź jest prosta: 
- brak lub za mało modlitwy 
- zła lub niedbała modlitwa 
- przekonanie o wewnętrznej nieskazitelności 
- brak spowiedzi sakramentalnej i Mszy św. 
- brak jedności wsród ludzi, w kręgach  
kościelnych 
 
Diabeł zawsze najwięcej szkodzi tam, gdzie najwięcej Bożego. Zawsze niszczy ludzi, którzy szczerze i oddanie służą Bogu. I tak, to jemu najwięcej zależy na tym, aby zniszczyć Boże dzieła, podzielić, odwieść od Boga, od dobra, mało tego zabić kogoś. To on, odwieczny wróg, toczy odwieczny bój z Bogiem o każdą duszę. Jak już będą jego, to da im spokój, wypromieni ich twarze i obdarzy diabelskim krótkotrwałym, pokazowym pokojem. A niektórzy "święci" ludzie są tak wspaniałym medium w rękach zła, że boleśnie się odczuwa z nimi relacje. A poza tym, uwierz mi, naprawdę dobrych ludzi, można tak sprowokować...Przecież nietrudno kogoś posądzić np. o zazdrość, zawiść...Mnie posądza się o to, że zadroszczę pewnej osobie. Tymczasem boję się tej osoby, kiedy ona na mnie patrzy, mnie robi się słabo. Najszczęśliwsza jestem kiedy jej nie widzę. W przeszłości doznałam od niej wiele krzywd. A ona jeszcze ma mało. Ciągle manipuluje ludźmi i wybiela swoje uczynki a mnie niszczy w białych rękawiczkach. Jest medium? Czy to ja jestem medium? Przez lata prosiłam Boga, by mnie uwolnił od tej osoby. I kiedy za radą swojej przyjaciółki, przestałam jej być uległą w relacjach, ona oficjalnie od roku prowadzi ze mną wojnę. A jak wojna, to są i sojusznicy. Czuję, kiedy szatan się wścieka. Ale mojej dobrej woli nie zniszczy. Bóg mnie wspomaga, i kiedy bardzo cierpię, proszę Boga: "uczyń twarz moją jak głaz i pozwól znieść wszystko w ciszy serca". A poza tym trzeba nosić medaliki, trzeba nisić ze sobą różaniec. Właśnie, wyobraź sobie, że osoba, która mnie niszczy, nie nosi medalika. Obwieści się wszystkim, ale medalika nie założy. Cudowny medalik i codziennie jedno "Pod Twoją obronę" diabeł nie zwycięzy!
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 15:15:49
Do Pauli. 
Kobieto daj sobie spokój z takim gościem. Nie pchaj się w takie bagno, a poza tym co zamierzasz iść do niego do spowiedzi i powiedzieć mu że się w nim zakochałaś????????!!!!!!!!!!!!!  
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 14:31:46
...w życiu ciężko, zrobiło się za ciężko...Zło jest nie do przebrnięcia. Dlatego czasem Bóg łączy ludzi, żeby razem pokonali trudności. Ale wy wszyscy musicie nauczyć się najpierw kochać Boga PONAD WSZYSTKO!!! Wtedy muchy nie skrzywdzisz. Wciąż zadaję wam pytanie o oblicze miłości? 
Nie wiem... przypomnij sobie może Krzyż, biczowanie, zastępy Męczenników, wyobraź sobie że grzech to wielka obrzydliwa ropucha! Walcz z grzechem, bo Pan Jezus powiedział o sobie, że jest Swięty po trzykroć i brzydzi się najmniejszym grzechem. Nie ma rady, trzeba Boga przepraszać i żałować i pokutować i zadoścuczynić.
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 11:42:13
Konstancja, jesteś niezła. Nieźle się uśmiałam:p. Ty naprawdę wierzysz, że takie słowa ułyszysz czy przeczytasz? Żyjesz w świecie iluzji. Skończ to i zostaw tego księdza. Znam księży i wiem, że takie słowa z ich ust nie padają (a właściwie mało kiedy padają)I dlatego do wieczności dłuższa droga. Ale ty to skończ, bo też sobie zaciągasz...
do Pauli
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 07:40:05
Do spowiedzi to idź ale do innego księdza i powiedz o uczuciu. To bardzo dobra droga. Otrzymasz światło, bo Pan Bóg kieruje spowiednikiem. I ja usłyszałam tę prawdę, która pomogła mi przewartościowć. Prawda ta, pomogła mi wytrwać w wierze. Nie będę już negować uczuć człowieka. Ale powiem tak: masz do wyboru albo zbliżyć się do Boga albo odejść od Niego. Pomyśl, że Pan Bóg przywołuje cię do siebie. To jest oferta Boga.
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 07:22:45
33 lata i zakochałam się w księdzu...Tak, podobno w każdym wieku można... 
 
Powiem ci co ja bym zrobiła. 
Na pewno poczekałabym, bo o miłości człowiek się przekonuje. I pamiętaj, że silnie zuroczyć się też można i pomylić zaroczenie z miłością. A poza tym musiałabyś zainteresować się procesami biol.-chem. w człowieku. Przecież zakochanie to proces fizjologioczny, nic więcej. A poza tym pamiętaj, że kochasz księdza. Może i będziesz cierpiała z miłości długo. Może i będziesz chciała do niego iść. Ale powstrzymaj się. Uczciwa kobieta nie zrobi nic. Ludzie, którzy Boga nie słuchają, źle kończą. Pewnie nie chciałbyś żeby on przestał być księdzem i tak to się ciągnie...Spróbuj zrobić wszystko, żeby odwócić uwagę i zapomnieć. Do niego do spowiedzi i wyspowiadaś się...NIGDY! TAK TO WŁAŚNIE CZĘSTO SIĘ ZACZYNA!
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 06:39:43
Konstancjo uspokuj się! Psujesz tylko nam atmosferę zrozumienia i przestań robić to, co robisz, na pewno nie pisze do ciebie żaden ksiądz. Zapewniam cię, że ten nawet najbardziej upadły, nie siedzi tu non stop i nie bawi się w rozpaprane dziecko. On czas pożytkuje inaczej i na pewno przyjemniej. Może jest tu jakiś zakochany, ale on zachowa się inaczej. A wiec przestań już.
Dodane przez w dniu - 2012-12-15 06:18:14
KONSTANCJA CZY INNE LICHO.POGIĘŁO CI JAK SIĘ MA...:p WSZYSCY WIDZĄ, ŻE SOBIE SAMA PISZESZ!  
 
"CUKIERECZKU ZA DYCHĘ", IDŹ SOBIE MIŁOŚCI POSZUKAJ U ŚWIECKICH!  
WSZYSTKICH, KTORZY CI PISZĄ, BIERZESZ ZA KSIĘDZA. TO JUŻ NAPRAWDĘ CHOROBA..
Dodane przez Ksiądz w dniu - 2012-12-14 11:55:01
Sam sobie pisze ciepłe komentarze niepotrzebnie ubliżyłem Konstancji bo mnie odrzuciła :cry a teraz głupio mi się przyznać bo taki wstyd będąc księdzem się zakochać ale nic się nie stało :) nie zgrzeszyłem bo Konstancja mnie odrzuciła :roll jestem nadal księdzem choć słabym i upadającym :roll droga Konstancjo Cukiereczku Przepraszam Cię :) naprawdę stałem się nerwowy :grin
Zakochałam się w księdzu w naszej parafi
Dodane przez Paula w dniu - 2012-12-14 22:57:22
Witam,Mam 33 lata. Zakochałam się w księdzu z naszej parafii,jest to młody wikariusz.Nie wiem czy grzechem jest miłość do księdza ale chce isc do niego do spowiedzi wyspowiadac sie,poradzcie mi co mam zrobic
Dodane przez PROSZĘ O UWAGE w dniu - 2012-12-14 08:31:14
PEWIEN KSIĄDZ ZOSTAŁ ODRZUCONY I TERAZ UBLIŻA KONSTANCJI I INNYM.PISZE TEN KSIĄDZ PODSZYWAJĄC SIĘ POD INNYCH TO JEST CHORY CZŁOWIEK.OSKARŻA KOGOŚ I ZNIESŁAWIA JEGO DOBRE IMIE :eek
Rozumiem
Dodane przez w dniu - 2012-12-14 01:00:47
Wiecie co, jeszcze niedawno dałbym sobie rękę odciąć za pewnego księdza. Wszędzie zaświadczałam, jaki to on szlachetny. Za niedługo stało się coś, co spowodowało, że szmat czasu walczyłam, aby przez niego nie utracić wiary i nadziei w to, że Bóg i mnie kocha.  
 
Boże jak boli ta władczość, stronniczość i dwulicowość...Pracuję w Kościele, ale czuję że już mnie nie ma, ja pracuję, a właściwie już nie pracuję, już psychicznie dłuzej nie mogę zniesć... Wiem, że czeka mnie głód i bruk, bo pracy już nie znajdę. Ale odejdę. Dziś w nocy miałam silne myśli samobójcze. Zlękłam się, przecież nie mogę odebrać sobie życia. Te osoby i tak się niczego nie nauczą. Zrobią ze mnie psychicznie chorą, introwertyczkę, paranoidalną wariatkę itd. oczywiście zniekształcą prawdę. Jak zawsze! Nie warto, twój wróg zaklaśnie w ręce.  
 
I tak się powstrzymałam, siłą była nie tyle miłość dziecka ale myśl o waszym cierpieniu. Dziękuję wam - bo tutaj są osoby doświadczone boleśnie przez księży - trzymajmy się za ręce razem - nie dajmy się diabłu zniszczyć. Wierzę, że kto tylko wspomni, kto tylko spojrzy na rózaniec, zostanie ocalony. Ze mną tak się stało. Ratujcie się, nie dajcie się ponieść nienawiści. Ja wiem, to boli, bardzo boli... 
Konstancjo, głowa do góry, módl się za tą osobę, która się powiesiła. To straszne cierpienie dla wszystkich. Dawa lata temu, osoba z mojego otoczenia też się powiesiła. Tak strasznie to przeżyłam. Tak strasznie płakałam. I myślałam, że dostanę zapaści serca, kiedy ksiądz na pogrzebie powiedział, że wątpi w jej zbawienie. Tak strasznie płakałam. Tę osobę też zawiedli ludzie. Okazało się, że cały świat był przeciwko niej. Kochani ludzie, zabili ją. Młoda osoba powiesiła się i zostawiła dwóch synów. Boże, jakie to straszne. Ja wiem, że samobójcy są inaczej traktowani po śmierci. Ale ja w dniu jej pogrzebu, prosiłam o łaskę zbawienia i mam nadzieję, że się nie zawiodę...
Do ks.Tomasza D.
Dodane przez Ja w dniu - 2012-12-13 22:59:37
I co zrobisz z tym fantem? :roll
Dodane przez w dniu - 2012-12-13 13:00:02
Przykro czyta się wypowiedzi osoby która przez miłość,odwzajemnioną lub nieodwzajemnioną, wypisuje takie smutne rzeczy...Dziewczyno, jeśli zostałaś skrzywdzona przez tego księdza Tomasza to wybacz i zapomnij. Nie widzisz jak niszcząco działa na Ciebie to uczucie?Naprawdę nic Ci nie pomoże ubliżanie wszystkim tutaj.
Dodane przez w dniu - 2012-12-13 11:39:02
Dziekuje za niektóre porady , staram się nie myślec onim ale jest to trudne..Oczywiście dalej staram się być nie dostępną ale widzę że jego to niezniechęca .Najgorsze jest to że on mi odpowiada fizycznie (chodzi mi o wygląd).Mam nadzieje że sie nie poddam .Pozdrawiam.
Dodane przez w dniu - 2012-12-13 08:09:52
Masz racje księża uwielbiają romansować tak im wygodniej.Najłatwiej kimś się zabawić i porzucić jak rzecz.Ale ich czyny będą miały konsekwencje.Takim postępowaniem sami na siebie zsyłają potępienie wieczne :roll
Uwaga
Dodane przez w dniu - 2012-12-13 05:40:28
Uwaga  
Konstancja pisze sobie sama ciepłe komentarze. Jesteś chora i to ty idź się lecz!
Dodane przez w dniu - 2012-12-12 17:42:19
Właśnie, niejedna piękna kobieta ma codziennie kiku adoratorów. Niejednej kobiecie mówi się komplementy, niejednej insynuuje się tak, by myślała. Ale czy ta kobieta musi zaraz ulegać? 
 
Tak się składa, że potrafiłam odrzucić miość żonatego męzyczyzny. Bądąc mężatką - miłość pewnego wolnego, który bardzo chciał rozwalić moje małżeństwo. Czy wy myslicie, że ładna mężatka, wyjeżdzając do innego miasta na studia(zjazd)będąc samą i zdaną na łaskę przyjaciół i nieprzyjaciół, czy jej nie nasunie się jakaś okazja do zdrady...Znajdzie się, już się znalazła... Tylko ta kobieta z różańcem w kieszeni, nie zdradzi przede wszystkim Boga. Tak samo kobiety i dziewczyny, jeśli będą wierne Bogu, nie oddadzą się zgubnym znajomościom z osobami duchownymi. Wszystko zależy od nas. Nie obwiniajmy innych za swoją głupotę.
Dodane przez w dniu - 2012-12-12 10:06:51
NIECH KTOŚ WYTŁUMACZY WAŻNĄ RZECZ.Jeśli księża są uważani za mądrych, to dlaczego wielokrotnie czytamy o nieprzyzwoitym zachowaniu ich. 
Czy tak trudno mężczyźnie-księdzu powiedzieć  
tonem stanowczym słowo : "nie". 
Gdyby jedna z drugą wiedziała ,że nie ma szans na romans z księdzem, to by odpuściła. 
Myślę,że flirtowanie z kobietkami im odpowiada.To księża lubią być w centrum zainteresowania. Taka gra może zakończyć się bardzo niedobrze.Czy naprawdę chodzi o to, by komuś zaszkodzić?
KSIĄDZ
Dodane przez DO KONSTANCJI w dniu - 2012-12-11 23:01:21
Przepraszam Cię,masz racje mam niski poziom inteligencji bo Ciebie obraziłem Wybacz Kochana nie jestem taki święty skoro jestem na tym forum.Jesteś mądrą osobą a ja cóż skończyłem 6-letnie studia teologiczne z poprawkami i się wymądrzam a mądrość chyba nie została mi dana.Mam nadzieję że mi wybaczysz.Na pewno kupie sobie jakieś Leki na uspokojenie jeśli nie pomogą pójde do Lekarza.Jesteś wartościową kobietą i naprawde mądrą.Nie wiedziałem że anioły chodzą po ziemi.Ty jesteś jednym z nich.Twoja mądrość rozwesela mi serce.Głupio mi że Cię tak zraniłem nawet nie zasługujesz na to piękna kobieto o wrażliwej duszy nieziemska istoto.Chwaliłem się studiami a nie mam za grosz kultury choć jestem księdzem.Wybacz mi niech moje Łzy obmyją wine mą Królewno Konstancjo ;)
DO KS.TOMASZA
Dodane przez w dniu - 2012-12-11 22:41:29
Oszust i krętacz najpierw robi nadzieje a potem w błocie się tarza :upset
DO NIEDOUCZONEGO KSIĘDZA
Dodane przez w dniu - 2012-12-11 22:38:02
I CO Z TEGO KSIĘŻULKU ŻE JESTEŚ PO STUDIACH ŁĄCZNIE Z POPRAWKAMI :grin JAK UGANIASZ SIĘ ZA LASKAMI I NIE KŁAP TAK DZIOBEM BO SIĘ SPOCISZ A JAK SIĘ SPOCISZ BĘDZIESZ ŚMIERDZIAŁ :grin NIKT CIEBIE NIE CHCIAŁ I STĄD TWOJA DECYZJA O KAPŁAŃSTWIE :grin JAWNO-GRZESZNIKU NIE PONIŻAJ KOGOŚ GDY SAM SIĘ MASTURBUJESZ BO ZOSTAŁA CI TYLKO RĘKA :grin MI DO PIĘT NIE DORÓWNASZ NIGDY :grin NA USPOKOJENIE PROPONUJĘ CI PODWÓJNĄ DAWKE LEKU GDYŻ TWÓJ PRZYPADEK JEST WYJĄTKOWY :grin RZADKO KTÓRY KSIĄDZ MA NIERÓWNO POD SUFITEM :grin :grin :grin
Dodane przez w dniu - 2012-12-11 14:11:42
Papier wszystko przyjmie i ta strona też wszystko przyjmie, wypowiedzi takich róznych szmumowin, np. takiej która zwraca się do księdza "zboku", o pomstwę do nieba to woła! To ty mu do pięt nie dorastasz, najpierw przebrnij przez te sześć lat ciężkich studiów teologicznych, a potem się z nim porównuj, jeżeli w ogóle można cię z kimkolwiek porywnywać. Twoje wypowiedzi świadczą o tobie.
Dodane przez w dniu - 2012-12-11 07:04:44
Konstancja weź sobie coś na uspokojenie. Mnie swoim wyzwaniem i poniżaniem księdza nie pociągasz a jedynie odpychasz! Co ty chcesz teraz wywalczyć. Za kazde słowo odpowiesz przed Bogiem.
Dodane przez w dniu - 2012-12-11 05:42:17
Takie osoby, jak ks. Antoni nie powinni być księżmi!
Dodane przez Pragnąca Jego Miłości w dniu - 2012-12-10 22:18:23
Sama jestem sobie winna.
poemat o głupocie
Dodane przez w dniu - 2012-12-10 20:20:53
Panienki i Panie głupie jak sie ma 
do słońca czerwonego wciąż wyją 
bo się w czerwieni kryją  
wszędzie krew, krew 
zabiły niejedną idyllę 
w mózgu im się pokrzyżowłay żyły 
i uzurpatorami książęcych uczuć się zrobiły 
nie liczą się z żadnym Bóstwem  
bo same się bóstwem uczyniły! 
O biedne stworzenia  
niby mara czarna  
jak zmierzch bezkresny 
jak cień, a za nim potwór niebezpieczny!!!!! 
:x  
O głupoto nie masz końca! 
Jesteś jak niby bajerzyna wyjąca! 
Giń, gnij na wieki! 
zaśmiecasz me seredczne szczęścia wnęki!
Dodane przez Filip w dniu - 2012-12-10 19:06:52
Zbliżają się święta.Uważam że każdy ma prawo wypowiedzieć się tutaj na forum. 
Nawet jeśli ktoś płacze z powodu miłości do księdza.Nie krytykujmy i nie ubliżajmy nikomu.Sąd należy do Boga :)
Oj,tam. .
Dodane przez ZUZIA w dniu - 2012-12-10 18:59:59
Gdy pierwszą gwiazdke ujrzysz na niebie, 
Przypomnij sobie że Kocham Ciebie, 
A kiedy ona w oczko Twe błyśnie, 
Niech Cię ode mnie mocno uściśnie :) ;)
Do Konstancji
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-12-10 18:53:28
Nie przejmuj się,Jezusowi też ubliżali i szargali jego dobre imię.Zbliżają się święta osoba która Ci ubliżyła powinna Cię przeprosić :?
do Konstancji i jej nasladowców
Dodane przez studentka w dniu - 2012-12-10 17:38:52
To bardzo ciekawe. Albo tutaj wypowiadają się niezrównoważone dzieci tj. Konst. i jej poplecznicy albo chorzy z nienawiści do księzy. Przecież ogólnie wiadomo, że kobieta która się szanuje odrzuci niepowołane znajomości, zaloty osób, które nie powinny odegrać żadnej roli w jej życiu. A co ty powiesz na to, przemądrzało dziewczyno jak np. wykładowca erotoman wykorzystuje swoje studentki. Szanująca się studentka woli oblać, nie? Pewna studentka już jawnie widzi insynuacje, połowa roku się śmieje, tylko nieliczni współczują...Weźć z...... się, bo denerwujesz mnie! Kto nie chce grzeszyć, nie zgrzeszy. Ta dziewczyna się powiesiła, bo się nie modliła!
Do księdza zboka
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-12-10 16:04:05
Księże zboku niedouczony :grin  
nie dorastasz mi do pięt więc daruj sobie te chore komentarze :grin
DO KONSTANCJI
Dodane przez w dniu - 2012-12-10 15:59:11
Przepraszam Cię Konstancjo księża to zboczeńcy masz racje :roll
DO KONSTANCJI
Dodane przez w dniu - 2012-12-10 09:26:49
PRZEPRASZAM CIĘ Konstancjo mam niski poziom inteligencji :grin
Dodane przez w dniu - 2012-12-10 08:43:05
Umm, ksiądz Tomasz zaprezentował ogólny kształt osobowościowy, osmielę się powiedzieć, większości księży....? 
Tyle, że wśród tej specyficznej grupy, wszyscy nie są takimi cynicznymi erotomanami, jak on! To się trzeba urodzić! I mieć zakłamane sumienie od samego dziecinstwa. Potem kłamstwa, świństwa idą jak po maśle. Nic mnie nie dziwisz pseudo księże...A ta spowiedź powinna się odbyć przed Biskupem Diecezjalnym. Powinneś być jak najprędzej usunięty z kapłaństwa i tak liczę na Opatrzność Bożą, że ręka Sprawiedliwości cię dotknie ale jeszcze na tej ziemi, bo nie możesz dalej siać zgorszenia. Psujesz opinię dobrym księzom, zgorszyłeś tu wielu. Kim ty właściwie jesteś człowieku?
Dodane przez w dniu - 2012-12-09 21:13:35
Ty Konstancja jesteś gł.... jak but! Weź się lepiej za naukę. Zostaw ty księży w spokoju i zajmij się swoim smutnym, popapranym życiem a od innych wara i nie poniżaj nikogo.  
 
TEMAT:KSIĄDZ KATOLICKI
Dodane przez NIEZNAJOMA w dniu - 2012-12-09 09:18:44
Czasami rzeczywiście tak jest że dziewczyna robi tzw."maślane oczy"do księdza ale ksiądz ma rozum więc nie powinien reagować na jej zachowanie tylko poprosić po Mszy Św. do zakrystii i z nią poważnie porozmawiać,uświadomić jej czym jest stan kapłański ale wielu księży tego nie czyni wręcz się uganiają za dziewczynami i nic my tutaj nie poradzimy.Sąd należy do Boga :roll
Dodane przez w dniu - 2012-12-08 18:59:53
Czasami to kobiety robią maślane oczy do księdza...
Dodane przez w dniu - 2012-12-08 18:55:43
Konstancja i Gracjan:No wiecie z dziewczynami jest różnie,czasami to one sobie robią nadzieję,że Ksiądz od razu za nimi poleci i zostawi wszystko.A potem wielki płacz...
Dodane przez KONSTANCJA w dniu - 2012-12-08 09:21:57
Do mnie żaden ksiądz nie pisze.Mowa tu o innej dziewczynie.Uważnie czytaj kogoś wpisy i nie myl mnie z kimś.Księża to pederaści! :grin :grin :grin
Dodane przez Ks.Tomasz czy Dawid już nie pa w dniu - 2012-12-08 09:16:52
Ten to psychol.Gada że nie wstydzi się Jezusa a bez sutanny chodzi.No i pieprzy się z każdą która mu się nawinie :eek
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2012-12-08 09:10:07
Tak bywa.Też pisałem dwuznaczne sms-y do dziewczyny niepotrzebnie robiłem jej nadzieje.Dotykałem ją bez jej zgody.Rozebrałem siłą a potem zerwałem kontakt.Kupiłem sobie auto,wiem że mogłem dać jej jakieś pieniądze w formie zadośćuczynienia tym bardziej że ona była w trudnej sytuacji ale machnąłem na to ręką taki już jestem.Nawet jej nie przeprosiłem. Miałem już pięć romansów ale chce być księdzem.Zawsze jest tak że co parafia to inna Laska.Zmarli mi rodzice i rozumu się nie nauczyłem 8)
DO KONSTANCJI
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-12-08 08:56:12
Ona ma racje,jeśli ksiądz pisze do dziewczyny dwuznaczne sms-y to powinna ona zgłosić to do kurii.Tak nie postępuje ksiądz z powołania :roll
DO KONSTANCJI
Dodane przez GRACJAN w dniu - 2012-12-07 17:48:14
Konstancjo masz racje! Jeśli ksiądz robi dziewczynie nadzieje to sam depcze swój Sakrament Kapłański.A nie że jakiś tutaj cymbał napisał że ów dziewczyna myśli o księdzu jako o kochanku.Skoro nie zna jej myśli to niech się nawet nie wypowiada.Bo jak dla mnie ksiądz który robi dziewczynie nadzieje pisze sms'y to sam powinien odwiedzić Lekarza Psychiatre,a dziewczyna powinna zgłosić to do kurii niech wyślą głupka na Leczenie :eek
DO TEGO GŁUPIEGO KSIĘŻULKA
Dodane przez KONSTANCJA I PAWEŁ w dniu - 2012-12-07 11:12:36
ODCZEP SIĘ OD NAS KSIĘŻULKU JESTEŚ TAKIM SAMYM IDIOTĄ I JAK TAMTEN :grin
DO TEGO GŁUPIEGO KSIĘŻULKA
Dodane przez KONSTANCJA w dniu - 2012-12-07 11:09:50
Sądzisz to ty już.Gdyby ten szatan ksiądz nie robił jej nadziei to by się nie powiesiła.Jeśli kogoś nie znasz to nie oczerniaj.Podejrzewam że ty sam wymagasz Leczenia psychiatrycznego.A JA kiedy byłam u spowiedzi to moja sprawa i NIC CI do tego! :grin
Do konstancji
Dodane przez w dniu - 2012-12-07 11:00:04
To,że ktoś pisze do ciebie smsy to wcale nie znaczy,że to podryw.To,że ja dostaję smsa od kogoś to wcale nie znaczy,ze mnie ktoś podrywa albo ja jego. A niestety ludzie czasami widzą to czego nie ma.Ta dziewczyna niestety źle myślała.A to ,że się zabiła to była chora psychicznie. 
do kobiety z zasadami
Dodane przez w dniu - 2012-12-06 23:29:07
A ty wiesz, czego ty chcesz? Myśisz, że jakaś tam przypadkowa książęca zażyłość da ci szczęście??? Nie da ci szczęścia. Zobaczysz, jeszcze będziesz się żalić, że ksiadz rozbił ci rodzinę...A co ty myślisz, że twój mąż, pomimo że walczy (a może nie walczy) z nałogiem, nie dostrzeże tego, że jesteś zmieniona i że go puszczasz bokami??? Zobaczysz, ta niby wspaniała przyjaźń, skończy się powiem delikatnie: łóżkowo. Bo żaden ksiądz nie szuka relacji z kobietą, jeśli ona nie jest dla niego atrakcyjna seksulanie. Zobaczysz, będziesz jeszcze wspominała te rady ludzi różnorako doświadczonych znajomościami z księżmi. Zostaw tego księdza dla swojego i jego spokoju. A zapytaj się Boga, co On na to wszystko...
do kobiety z zasadami
Dodane przez w dniu - 2012-12-06 23:14:21
do Dodane przez w dniu - 2012-12-06 19:50:33 
 
No chyba nie zazdościsz?! Naprawdę nie ma czego. Tak, wyobraźnia wielu ludzi prowadzi na manowce! Masz rację. Ale wyobraźnia u człowieka pracy, zdaje się, szybko nagina się do zasad i prawideł. No chyba, że ktoś doświadczy konkretnej sytuacji... 
Co do wykorzystania - nie róbmy z siebie dzieci i niedojdów życiowych...
Dodane przez w dniu - 2012-12-06 19:50:33
Do : 
TO TY JESTEŚ OKROPNA!  
 
JA TEŻ JESTEM MATKĄ I WZBUDZAM ZAINTERESOWANIE I NIE MYŚLĘ O TYM KSIĘDZU, ALE TYM WIĘCEJ MYŚLĘ O SWOIM DZIECKU I PRZESTAJE MYŚLEĆ O SOBIE. TAK! JA NIE MAM OCHOTY GRZESZYĆ, JA NIE MAM OCHOTY BYĆ CZYJĄŚ ZABAWKĄ! WIERZĘ W ZYCIE WIECZNE, WIERZĘ, ŻE ZA GRZESZNE KONTAKTY Z KSIĘŻMI MOŻNA TRAFIĆ DO PIEKŁA. 
 
to co ty robisz na tej stronie,co? jak ktoś wzbudza zainteresowanie i jest ładny to nie musi o tym ciagle pisać, kogo ty do tego przekonujesz nas czy siebie? Ksiądz chce cię wykorzystac i tyle w temacie, jak w ogole chce bo nie wiadomo czy ci wyobraznia za bardzo nie działa
do KONSTANCJI
Dodane przez w dniu - 2012-12-02 15:37:46
A na początku ta dziewczyna to nie wiedziała z kim się zadaje?  
Nauczcie się w końcu trzymać uczucia na wodzy rozumu! Każdy człowiek ma rozum i wolną wolę. Podejrzewam, że gdyby ten ksiądz wiedząc o jej uczuciu, na początku jej nie robił nadziei, to też by się powiesiła. Choroby psychiczne leczy lekarz psychiatra. No pewnie, najlepiej zrzucić winę na jednego. Czasem księżom chodzi o jakiś kontakt zwyczajnie a wy robicie z tego podrywy. Jak tak czytam te komentarze, to widzę osoby niedojrzałe emocjonalnie, wręcz zaburzone emocjonalnie. Wiesz komu jest źle z sobą samym - temu, który Boga nie zna i w ogóle nie kocha lub zna tak jak ja swoją sąsiadkę z odległego piętra. Pokochajcie Boga i zawierzcie Mu, wasze życie się odmieni. Nie chcę sądzić, ale niestety jest tak w życiu, że ci sami ludzie, mając te same oczy, nie widzą tego samego i ci sami ludzie nie mają tych samych serc, nie odczuwają podobnie. O cóż, zapytam kiedy ostatni raz byłaś u spowiedzi i czy mówisz, że plujesz na stan kapłański? Plujesz, bo myślisz o księdzu jak o kochanku!
Dodane przez w dniu - 2012-12-02 15:25:49
Kochani czy ja napisałam że chce zdradzić męza?Macie jakąś bujną wyobraznię.Wiecie co już mi to obrzydło to wszystko. Przykre jest to bardzo.Nie jestem ani latawicą ani tym podobne.Jestem kobietą z zasadami .
do ks. Tomasza
Dodane przez w dniu - 2012-12-02 08:06:12
Tym świadcectwem oddał księdz chwałę nie Panu Bogu ale diabłu.  
 
Plemie żmijowe!
prawdę ci napisali
Dodane przez w dniu - 2012-12-02 08:02:18
do tej mężatki pragnącej zdradzić męża 
 
TO TY JESTEŚ OKROPNA!  
 
JA TEŻ JESTEM MATKĄ I WZBUDZAM ZAINTERESOWANIE I NIE MYŚLĘ O TYM KSIĘDZU, ALE TYM WIĘCEJ MYŚLĘ O SWOIM DZIECKU I PRZESTAJE MYŚLEĆ O SOBIE. TAK! JA NIE MAM OCHOTY GRZESZYĆ, JA NIE MAM OCHOTY BYĆ CZYJĄŚ ZABAWKĄ! WIERZĘ W ZYCIE WIECZNE, WIERZĘ, ŻE ZA GRZESZNE KONTAKTY Z KSIĘŻMI MOŻNA TRAFIĆ DO PIEKŁA.
To prawda
Dodane przez Ks.Tomasz w dniu - 2012-12-01 20:11:33
Sam jestem księdzem i mam kobiete na boku bo inaczej żyć się nie da.Mam z nią dziecko i nadal jestem księdzem :roll
Dodane przez KONSTANCJA w dniu - 2012-12-01 19:50:46
Nie pisze tu o świadomym grzechu ale o tym kiedy ksiądz spotyka się z dziewczyną pisze do niej sms'y robi jej nadzieje a potem zrywa z nią kontakt bo tak najwygodniej a dziewczyna cierpi.Znam autentyczny przykład gdy dziewczyna powiesiła się przez księdza :cry
Dodane przez w dniu - 2012-12-01 17:12:28
Czy ja napisałam że mam 40 lat? Jesteście okropni człowiek prosi o rade a wy co?Obrzucacie mnie błotem! I nie jestem naiwna , to chyba wasze niespełnione relacje z waszymi xsami sie nie udały i czepiacie sie mnie .I nie latam za nim! Do cholery , co sie z wami ludziska dzieje?
Dodane przez w dniu - 2012-12-01 16:09:27
Ja jestem latawica? Hmm chyba nie , bo jeszcze nigdy męza nie zdradziłam a wieszcie mi że miałam nie raz okazje! I po drugie nie latam za czarnym bo mam swój honor i DUME!To że sie jemu podobam to nie moja wina.Pozdrawiam .
Dodane przez w dniu - 2012-12-01 05:45:52
do Dodane przez w dniu - 2012-11-30 08:33:10 
 
Bycie autorytetem to dla nich czasem za trudne albo raczej po prostu niewygodne. Im właśnie wygodniej...Ale w jednej sprawie się zgodzić nie mogę. To, co robi ksiądz, to sprawa jego sumienia i on za to odpowie przed Bogiem. Natomiat kobieta jeśli chciałby, może okazać się i mądrzejszą, i rozumniejszą, i skuteczną. 
 
Co do księdza palącego: jest jeden nałóg, będą i następne np. kobieta. Trzymajcie się od nich z daleka.
Dodane przez w dniu - 2012-11-30 14:04:55
tak apropo zboczeństwa księzy "Po okresie wstrzemięźliwości nawet najgorszy pasztet zaczyna wyglądać jak ciacho". 
jesli ksiądz jest powodem zgorszenia wielu parafian to czy nie on odpowiada za ich odejscie z kościola?
Dodane przez w dniu - 2012-11-30 08:33:10
Piszesz ,żeby dać spokój księżom .Niech oni też dadzą spokój kobietom i w żywe oczy niech nie podrywają.Są też tacy księża, którzy pozwalają kobietom na manipulowanie sobą( typ kobiety - intrygantki).Jednym słowem jest mało kobiet nieuganiających się za księżmi i mało księży dla , których życie świeckie nie jest celem życia.Powinnością księży to służenie ludziom i Bogu.Powinien być autorytetem dla dorosłych i dla dzieci.Jaki to autorytet dla dzieci jeśli potrafi palić papierosy nie kryjąc się z tym nałogiem.
Dodane przez w dniu - 2012-11-29 07:34:07
Nie, nie, to nie jest tak, że jest tylko jedna wina. Wina jest i księdza i kobiety. A w ogóle z jakiej racji wy myślicie o księżach w kategorii kochanka? Przecież to jest inna osoba. Przecież to osoba duchowna, za którą trzeba się modlić. Bo komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Dajcie im w końcu spokój. A jakieś tam ciemne przypadki nigdy nie trwają wiecznie, ale wszystko ma swój czas i kres. To jest sprawa sumienia człowieka.
Dodane przez w dniu - 2012-11-28 08:24:11
W tym wszystkim brakuje rozsądku.Od księży oczekujemy więcej niż od przeciętnego człowieka.On ma być gwiazdą prowadzącą do Boga.A jeśli nie ksiądz to kto? 
Od księży musimy wymagać więcej, bo są naszymi przewodnikami. 
Nie chodzi o to ,by tylko odprawił mszę i skrył się w ZACISZU SWOJEGO DOMOSTWA.On ma ważna rolę do spełnienia. Powinien z parafianami tworzyć lepszą rzeczywistość.Nie powinien kierować się sympatią lub antypatia do parafian.Misja, którą przyjął wraz ze święceniami kapłańskimi powinna być na pierwszym planie.
Dodane przez DO MATKI ZAKOCHANEJ W KSIĘDZU w dniu - 2012-11-27 19:05:15
Ty faktycznie jesteś tak głupia i naiwna że na pierwszym miejscu stawiasz ów księdza niż dzieci? To widać jaka z Ciebie matka! Latawica a nie matka! Ksiądz Cię przeleci i tyle będziesz go widziała.Zresztą taki typ może co parafia mieć kochanke! O głupoto nie masz końca! Oprzytomnij durna babo nim będzie za późno! :?
TEMAT JAK RZEKA:KSIĄDZ
Dodane przez KOBIETA Z KLASĄ w dniu - 2012-11-27 18:56:59
Nie zawsze jest tak,że akurat jest winna kobieta. Ksiądz to dorosły mężczyzna i wie co robi skoro świadomie zadaje się z kobietą.W końcu kobieta siłą go nie zmusza do niczego.Ale jeśli ksiądz "bawi się"kobietą robi jej nadzieje a potem jej unika to krzywdzi kobiete.Skoro poszedł na księdza to mógł o tym wcześniej pomyśleć a nie robić komuś nadzieje :?
Dodane przez KOBIETA Z KLASĄ w dniu - 2012-11-27 16:03:05
Księża sami grzeszą,masturbują się więc nie zwalajcie winy na kobiety :roll
DO KSIĘDZOLUBNYCH MĘŻATEK
Dodane przez KOBIETA w dniu - 2012-11-26 23:06:05
JESZCZE W ZIELONE GRACIE,CHOCIAŻ JUŻ UPADACIE ....PRZYJDZIE WALEC I WYRÓWNA.
DO KS.TOMASZA D. Z PARAFII SZ.
Dodane przez NIEZNAJOMA w dniu - 2012-11-26 21:42:17
JESTEŚ NUDNY JAK FLAKI Z OLEJEM :grin  
NIE KOCHAM CIĘ! SPADAJ! :grin
Dodane przez NIEZNAJOMA w dniu - 2012-11-26 19:43:07
Co wy tu piszecie? :grin
Dodane przez Tina w dniu - 2012-11-26 19:02:57
Dajcie wy księżom spokój!
Dodane przez w dniu - 2012-11-26 16:38:38
A ten ksiądz może i nie jeden biedny się zakochał, ale ty mu pomóż, zostaw go, uratuj do przed piekłem. Nie można z księdzem obcować tak jak ze zwyczajmym mężczyzną. To grzech ciężki.
wizja piekła św. Jana Bosko
Dodane przez w dniu - 2012-11-26 16:31:44
Poniższy opis ukazuje przede wszystkim jak bardzo ciężkimi grzechami są nieczystość (wiąże się z przykazaniem 6 i 9) i niesposłuszeństwo. Nam się tylko tak wydaje, że to nic złego. A ja wam mówię, skończcie te nieczyste miłości. Mężatko i matko, opamiętaj się!  
 
...Dokąd mnie zabierasz? — spytałem. To nieważne. Sam zobaczysz. Zaprowadził mnie na rozległą, bezkresną równinę. Była to prawdziwa pustynia bez żadnych oznak życia. Nie zobaczyłem tam ani jednego drzewa, ani żadnego potoku, czy żywej duszy. Widniały jedynie resztki zżółkłej i wyschniętej roślinności. Nie miałem pojęcia, gdzie się znajduję i co miałem tu robić. Przez moment straciłem nawet z oczu swojego przewodnika i ogarnął mnie lęk, że samotny zginę. W końcu ujrzałem jednak swoich przyjaciół: ks. Rua, ks. Francesia i resztę, jak zbliżali się w moim kierunku. Westchnąłem z ulgą i zapytałem: Gdzie jestem? Chodź ze mną a sam się dowiesz! Dobrze, pójdę z tobą. 
Przewodnik prowadził, a ja w milczeniu podążałem za nim. Wreszcie ujrzałem jakąś drogę. A teraz, dokąd? — zapytałem przewodnika. Tędy — odpowiedział krótko. 
SZEROKA DROGA 
Weszliśmy na drogę szeroką, piękną i doskonale wybrukowaną. Droga grzeszników gładka, bez kamieni, a na jej końcu — przepaść piekła (Syr 21,10). Wzdłuż jej poboczy ciągnął się wspaniały żywopłot, przeplatany cudnymi kwiatami. Najczęściej róże wychylały swoje główki z zielonego pasa płotu. Na pierwszy rzut oka droga wydawała się równa i wygodna. Wszedłem na nią bez najmniejszych podejrzeń, lecz bardzo szybko zauważyłem, że prawie niedostrzegalnie pochylała się ku dołowi. Chociaż nie dostrzegłem stromości, czułem, że posuwam się tak szybko, jak bym unosił się w powietrzu. Rzeczywiście, coś mnie niosło tak, że nogami prawie nie dotykałem ziemi. Przez głowę przemknęła mi myśl o powrocie: Będzie chyba długi i mozolny. Jak wrócę do Oratorium — zgnębiony zawołałem głośno. Nie martw się — rzekł. — Wszechmocny sprawi, że wrócisz. Ten, który prowadzi cię tutaj, potrafi zapewnić ci powrót. Droga wciąż biegła w dół. W czasie tego schodzenia wzdłuż ukwieconych poboczy, pełnych róż, uświadomiłem sobie, że wielu chłopców z oratorium, a także innych nieznanych mi chłopców postępowało za mną. Nagle znalazłem się pośród nich. Przypatrując się im, zobaczyłem, że co chwila któryś z nich padał na ziemię. Jakaś niewidzialna siła wlokła go jednak dalej i wciągała do przepaści podobnej do ziejącego pieca. Dlaczego ci chłopcy upadają? — zapytałem towarzysza. Przypatrz się dokładniej — odparł. Uczyniłem wedle jego słów. Dookoła ujrzałem pułapki. Jedne na samej ziemi, inne na wysokości oczu, a wszystkie doskonale zamaskowane. Chłopcy, nieświadomi niebezpieczeństwa, wpadali w sidła. Potykali się o nie, przewracali się w zamieszaniu na ziemię, koziołkując rękami i nogami w powietrzu. Jeśli czasem udało im się stanąć na nogi, jakaś niewidzialna siła ciągnęła ich ku otchłani. 
Niektórym sidła zaciskały się na głowie, innym na szyi, rękach, ramionach, nogach. W każdym wypadku prędzej czy później zwalali się na ziemię. Sidła ukryte tuż przy samej ziemi, było bardzo trudno zauważyć, ze względu na ich delikatne i cieniutkie nitki niby pajęczyna. Zdawało się, że są bardzo kruche i niegroźne. Ku mojemu zdziwieniu każdy z chłopców, który się w nie zaplątał, upadał na ziemię. 
Spostrzegając moje zdziwienie, przewodnik powiedział: Wiesz, co to jest? Rodzaj włókna utkanego z siatek odpowiedziałem. 
Na widok tak wielkiej liczby chłopców schwytanych w sidła, zapytałem: Dlaczego aż tylu dało się w nie wplątać? Kto ich powala na ziemię? Podejdź bliżej, a zobaczysz — powiedział mi. Podszedłem, lecz nie zauważyłem nic szczególnego. Patrz dokładniej — nalegał. Podniosłem jedną z pułapek i silnie pociągnąłem. Poczułem mocny opór. Zacząłem się z nią mocować jeszcze zdecydowanie, a ponieważ nie trzymałem nici właściwie naciągniętych, nie wiem, kiedy sam uwikłałem się w sidła, upadłem i czułem, że lecę w dół. Nie stawiałem dużego oporu i wkrótce znalazłem się w wejściu do olbrzymiej, strasznej czeluści. Zatrzymałem się, bo nie miałem najmniejszej ochoty dostać się do jej wnętrza. Nici podciągnąłem ku sobie. Tylko trochę się poddały i to przy wielkim wysiłku z mojej strony. Szamotałem się dalej, a po chwili ukazał się ogromny i ohydny potwór, trzymający w szponach sznur, do którego przyczepione były wszystkie sidła. To on nieustannie ściągał w dół tych wszystkich, którzy dostali się w sidła. Nie spróbuję w żadnym wypadku zmierzyć moich sił z jego — pomyślałem sobie. Na pewno bym przegrał. Zwyciężę go znakiem Krzyża Świętego i aktami strzelistymi. Powróciłem do swojego przewodnika. Już wiesz teraz, kto to jest — rzekł mi. Tak, doskonale wiem. To przecież sam szatan! 
NOŻE  
Przy dokładniejszych oględzinach sideł zobaczyłem, że każde nich ma napis: pycha, nieposłuszeństwo, zazdrość, nieczystość, kradzież, obżarstwo, lenistwo, złość i jeszcze inne. Rozglądnąłem się wokół siebie, by sprawdzić, który grzech najczęściej i najwięcej usidlał chłopców. Okazało się, że najbardziej niebezpiecznym, to nieczystość, nieposłuszeństwo i pycha. Wszystkie trzy wiązały się ściśle ze sobą. Inne sidła czyniły także wielkie spustoszenie i zło, lecz najwięcej dwa pierwsze. 
Pilnie obserwując wszystko wokoło ujrzałem, że wielu chłopców biegnie szybciej od innych. Skąd ten pośpiech? — zapytałem. Ci wpadli w sidła ludzkich względów. Rozejrzałem się jeszcze dokładniej wokoło i zaobserwowałem między sidłami rozrzucone noże. Jakaś opatrznościowa ręka tam je umieściła, dzięki nim można się było uwolnić. Jedne dość znacznych rozmiarów 
symbolizowały rozmyślanie i pozwalały bez trudu zniszczyć sidła pychy. Inne nieco mniejsze oznaczały czytanie duchowe. Dwa specjalne miecze wyrażały nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu, a zwłaszcza częstą Komunię Świętą i nabożeństwo do Matki Bożej. Młotek to Spowiedź Święta. Na kilku mniejszych nożach widać było napisy: nabożeństwo św. Józefa, św. Alojzego i innych świętych. Przy pomocy tych środków wielu chłopców, którzy mieli dobrą wolę, potrafiło uwolnić siebie z poniżającej niewoli. 
Niektórzy, o dziwo, zupełnie bezpiecznie przechodzili wśród wszystkich zasadzek. Udawało się to im wspaniale, ponieważ jakoś umiejętnie obliczyli czas sideł i mijali je, zanim wprawiały się w ruch. 
MOZOLNA DROGA PO CIERNIACH 
Mój przewodnik zadowolony, że wszystko należycie zauważyłem, prowadził mnie dalej drogą wzdłuż żywopłotu oplecionego różami. Lecz w miarę posuwania się, róże stawały się rzadsze, a na ich miejsce wystawały coraz gęstsze ciernie. Płot, przedtem cały utkany z zieleni, wyglądał wysuszony, cały spalony przez słońce, bezlistny i ciernisty. Zeschnięte gałęzie z płotu leżały teraz rozrzucone wzdłuż drogi, zaśmiecając ją zupełnie i czyniąc nie do przebycia. Doszliśmy do wąwozu, którego strome zbocza nie pozwalały zobaczyć, co krył na samym dnie. Droga, wciąż opadająca, stała się jeszcze bardziej nierówna, pożłobiona koleinami, zawalona skalnymi głazami. Straciłem łączność z moimi chłopcami. Większość opuściła ten niebezpieczny szlak i poszła innymi ścieżkami. 
Kontynuowałem sam swoją wędrówkę, lecz im dalej się posuwałem, tym droga stawała się mozolniejsza i bardziej spadzista. Kilkakrotnie zachwiałem się, aż wreszcie upadłem. Leżałem wyczerpany, aż znowu nabrałem sił. Mój przewodnik podpierał mnie parę razy lub też pomagał przy wstawaniu. Czułem, jak moje stawy się rozchodziły, a kości trzaskały. Dysząc z wysiłku, powiedziałem przewodnikowi: Dobry człowieku, moje nogi nie poniosą mnie już ani kroku. Stanowczo nie mogę iść dalej. Ale on bez słowa odpowiedzi w milczeniu szedł dalej. Z trudem wlokłem się za nim. Widząc, jak okropnie się pocę z powodu ostatecznego wyczerpania, zaprowadził mnie na małą polankę przy drodze. Usiadłem, nieco odpocząłem i poczułem się trochę lepiej. Z tego punktu zobaczyłem dopiero, że droga przez nas przebyta wyglądała stroma, poszarpana i najeżona różnymi kamieniami. O wiele jednak straszniejszy widok roztaczał się przed nami. Z przerażeniem musiałem zamknąć oczy. 
Zawródmy — błagałem. — Jeżeli pójdziemy dalej, to jak z powrotem dostaniemy się kiedykolwiek do Oratorium? Przecież tej stromiźnie nie damy rady! Chciałbyś, bym cię tu zostawił samego, skoro doszliśmy aż tak daleko? — 
poważnie zapytał przewodnik. Wystraszyłem się tej groźby i prawie z płaczem zawołałem: A cóż ja bym tu począł bez twojej pomocy? A zatem, chodźmy! 
BUDYNEK 
Ruszyliśmy dalej. Droga stała się do tego stopnia spadzista i pokiereszowana, że prawie niemożliwością było stać prosto. I wtedy na samym dole tej przepaści, przy wejściu do ciemnej doliny, oczom naszym ukazał się wielki budynek. Jego potężne odrzwia, mocno zamknięte, znajdowały się naprzeciwko drogi. Gdy wreszcie dotarłem do samego dołu, zabrakło mi tchu od duszącego żaru. Tłusty, zielonkawy dym, na przemian z czerwonymi błyskami, wydobywał się z tych potężnych murów, które majaczyły groźnie jak najwyższe góry. 
Gdzie jesteśmy? Co to jest? — zapytałem przewodnika. Czytaj napis na odrzwiach, a dowiesz się. Ujrzałem wówczas następujące słowa: Miejsce, gdzie nie ma zbawienia. Wiedziałem już, że jesteśmy u bram piekła. Przewodnik prowadził mnie wokół tego straszliwego miejsca. Od czasu do czasu, w różnych odstępach, ukazywały się odrzwia z brązu podobne do pierwszych, a na każdym widniał napis o takiej lub podobnej treści: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! (Mt 25,41). Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone (Mt 7,19). Chciałem zanotować je w swoim notesiku, lecz przewodnik powstrzymał mnie: Nie ma potrzeby. Wszystko to masz w Piśmie Świętym. Niektóre z tych zdań zdobią nawet twoje krużganki. Zapragnąłem powrócić do Oratorium. Próbowałem nawet cofnąć się, lecz mój przewodnik nie zwracał uwagi na moje wysiłki. Po wyczerpującej wędrówce, poprzez dolinę niekończącego się parowu, ponownie znaleźliśmy się na dnie przepaści, na wprost pierwszego portalu. Przewodnik nagle zwrócił się do mnie. Zdenerwowany i zdziwiony skinął na mnie, bym usunął się na bok. Patrz — powiedział. 
CHŁOPCY NA DRODZE KU POTĘPIENIU 
Przerażony zobaczyłem w oddali, jak ktoś zlatywał po ścieżce w dół z szaloną szybkością. Gdy się znalazł bliżej, mogłem go rozpoznać: to był jeden z moich chłopców. Jego włosy sterczały zjeżone na głowie, lub rozwiewały się na wietrze. Ramionami wykonywał ruchy, jak by znajdował się w wodzie i próbował utrzymać się na jej powierzchni. Chciał się zatrzymać, lecz nie mógł. Uderzając o kamienie, spadał coraz szybciej.Pomóżmy mu, zatrzymajmy go — wołałem, wyciągając swe ręce na próżno w powietrze. Zostaw go — odparł przewodnik. Dlaczego? Czy nie wiesz, że straszliwa jest Boża sprawiedliwość? Myślisz, że potrafisz kogoś zatrzymać, kto ucieka od Jego gniewu? W międzyczasie młodzieniec obejrzał się, jakby chciał się upewnić, czy Boży gniew jeszcze go ściga. W chwilę potem upadł gwałtownie, przewracając się na same dno parowu i uderzył z siłą w brązowy portal, jak gdyby on był najlepszym schronieniem w jego obłędnej ucieczce. Dlaczego oglądał się z przerażeniem do tyłu? — zapytałem. Ponieważ Boży gniew przenika bramy piekieł, by dosięgnąć i dręczyć nieszczęśnika nawet w samym środku ognia piekielnego! 
Gdy chłopiec uderzył w bramę, otwarło się natychmiast z głuchym zgrzytem chyba z tysiąc drzwi wewnętrznych, jakby naciskała je z niewidoczną a niepojętą siłą bardzo gwałtowna, niepowstrzymana wichura. Wśród ogłuszającego trzasku otwierały się brązowe odrzwia, znajdujące się od siebie w pewnej zauważalnej odległości, ale z błyskawiczną szybkością jedne po drugich. Gdzieś daleko ujrzałem coś, jak by otwór pieca, który wypluwał ogniste piłki w momencie, gdy ów młodzieniec, wpadł do środka. I tak, jak szybko się otwarły, tak też gwałtownie zatrzasnęły się z hukiem. 
Znowu próbowałem zapisać nazwisko nieszczęśliwego chłopca, lecz przewodnik i tym razem mi na to nie pozwolił. Zaczekaj — rozkazał — i patrz! Trzech innych moich wychowanków, nieprzytomnie przerażonych, z rozpostartymi ramionami spadało w dół jeden po drugim, jak potężne głazy. Zaobserwowałem, że ich ciała także uderzyły o wejściową bramę. W ułamku sekundy rozwierała się i ona i tysiąc drzwi wewnętrznych. Bezkresny korytarz wessał trójkę chłopców przy akompaniamencie zanikającego echa. Potem drzwi znowu się zatrzasnęły. W międzyczasie inni chłopcy spadali w dół za nimi. Widziałem nieszczęśnika, którego w dół wrzucili źli koledzy. Inni wpadali sami, lub złączeni ramionami z innymi. Każdy na swoim czole miał nazwę popełnionego przez siebie grzechu. Wołałem i krzyczałem nawet w momencie jak upadali, lecz nie słyszeli mnie. Znowu otwierały się drzwi z hukiem podobnym do grzmotu i zatrzaskiwały się z głuchym dudnieniem. Zapanowała martwa cisza! 
PRZYCZYNY POTĘPIENIA 
Złe towarzystwo, złe książki i grzeszne nawyki — tłumaczył mi mój przewodnik — są najczęstszym powodem wiecznego odrzucenia. Pułapki uprzednio widziane doprowadzały rzeczywiście chłopców do ruiny. Na widok sporej liczby idących na zatracenie, krzyknąłem niepocieszony:, Jeżeli aż tylu z naszych chłopców tak kończy, to pracujemy daremnie. Jak można zapobiec tym tragediom? To stan, w którym się obecnie znajdują — odparł mój przewodnik. Poszliby tam niechybnie, jeżeliby teraz umarli. 
Pozwól mi, zatem zapisać ich nazwiska, bym mógł ich ostrzec i skierować znowu na drogę do Nieba. Czy ty naprawdę wierzysz, że ktokolwiek z nich poprawi się po twoim ostrzeżeniu? Być może, że zrobi ono wrażenie na niektórych, lecz prędko o nim zapomną, mówiąc: Przecież to był tylko sen. I staną się jeszcze gorsi. Inni przekonani, żeś ich nie zdemaskował, będą przystępowali do 
Sakramentu Pokuty, ale bez głębszej pobożności, ot po prostu z nawyku. Jeszcze inni przystąpią do spowiedzi, z lęku przed piekłem, ale z grzechami nie zerwą. Nie ma, zatem wyjścia dla tych nieszczęśników? Proszę, powiedz, co mogę dla nich zrobić? Mają przełożonych, niech ich słuchają. Mają regulaminy, niech je zachowują. Mają Sakramenty Święte, niech je przyjmują. W tej chwili jakaś nowa grupa chłopców z impetem wpadła w dół, a drzwi momentalnie się otworzyły. Wejdźmy do środka — powiedział do mnie przewodnik. 
WEJDŹ ZE MNĄ DO ŚRODKA 
Cofnąłem się z przerażenia i strachu, że nie mogę wrócić do Oratorium i ostrzec moich chłopców, aby chociaż innych uchronić od zatraty. Chodź — nastawał przewodnik — dużo się nauczysz. Lecz najpierw powiedz mi: Chcesz pójść sam czy też ze mną? Zapytał mnie, widząc moje przerażenie. Wyczuwał zresztą, że potrzebowałem jego przyjaznej obecności. Zupełnie sam w tym niesamowitym miejscu? — zapytałem. A jak bym mógł znaleźć drogę powrotu bez twojej pomocy? Równocześnie błysnęła mi myśl bardzo pocieszająca: Zanim ktoś zostanie skazany na piekło, musi być wpierw osądzony. A przecież nade mną sąd jeszcze się nie odbył. Pójdźmy — odważnie zawołałem. 
Weszliśmy do tego straszliwego korytarza i lotem błyskawicy przelecieliśmy przez niego. Nad wszystkimi wewnętrznymi bramami rzucały się w oczy napisy pełne gróźb. Ostatnia z nich prowadziła na wielkie, bardzo ponure podwórze, zakończone w głębi niewiarygodnie olbrzymim i odstraszającym wejściem. Nad nim widniał napis: Ześle w ich ciało ogień i robactwo i jęczeć będą z bólu na wieki (Jdt 16,17). I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy i na wieki wieków (Ap 20,10). Tutaj wszelkiego rodzaju męki na zawsze. Tutaj jedynie chaos i strach wieczny mieszkają (Hi 10,22). Dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi (Ap 14,11). Nie ma pokoju dla bezbożnych (Iz 48,22). Będzie płacz i zgrzytanie zębów (Mt 8,12). 
W czasie, kiedy czytałem te wszystkie wstrząsające stwierdzenia, przewodnik stał na samym środku podwórka. Następnie podszedł do mnie i powiedział: Odtąd nikt już tu nie będzie miał ani kolegi, który pomoże, ani życzliwego przyjaciela. Nie spotka serca kochającego, ani wzroku litościwego, ani nie usłyszy dobrego słowa. To wszystko już przepadło na zawsze. Czy chcesz to tylko zobaczyć, czy może osobiście doświadczyć? Chcę tylko zobaczyć — odpowiedziałem. 
WĄSKI KORYTARZ 
Zatem chodź ze mną — odpowiedział mój przyjaciel i ciągnąc mnie za sobą, przeszedł przez bramę na korytarz, na którego końcu stała wieża obserwacyjna, cała okolona ogromną, kryształową szybą. Gdy tylko wstąpiłem na próg wieży, 
poczułem nieopisany lęk, który mnie jakby sparaliżował, tak, że nie odważyłem się zrobić ani kroku. Gdzieś wysoko nade mną zobaczyłem coś, co przypomniało przeogromną pieczarę. Stopniowo zanikała, tworząc jakieś zagłębienie zapadające się daleko, daleko we wnętrznościach gór. Góry płonęły, ale odmiennym ogniem, jaki my znamy, czyli ogniem skaczących płomieni. Cała pieczara i wszystko w niej; ściany, sufit, grunt, żelastwa, kamienie, drewno i węgiel — wszystko rozżarzone do białości ziało tysiącami stopni gorąca. Ten ogień nie spalał, ale spopielał. Nie znajduję po prostu słów, by wypowiedzieć zgrozę tej czeluści. Bo dawno przygotowano palenisko, ono jest także dla króla gotowe, zostało pogłębione, rozszerzone; stos węgli i drwa w nim obfitują. Tchnienie Pana niby potok siarki je rozpalił (Iz 30,33). 
Ogarnęła mnie plątanina oszałamiających myśli, bo zobaczyłem, jak jakiś chłopiec roztrzaskał się o bramę. Wydał przerażający okrzyk, jak ktoś, kto wpadł w kadź z rozpalonym do białości metalem. Następnie stoczył się w sam środek pieczary. Tam natychmiast znieruchomiał i pozostał już tak, rozżarzony temperaturą tego ognia. Tylko echo okropnego jęku ciągnęło się jeszcze długo. 
Oszołomiony tym wszystkim, przypatrywałem mu się bliżej przez moment. Wydawało mi się, że to jeden z moich chłopców z Oratorium. Czy to jest ten a ten? — zapytałem przewodnika. Tak — brzmiała odpowiedź. Dlaczego stał się taki nieruchomy? Dlaczego tak rozżarzył się do białości? Chciałeś przecież tylko zobaczyd odpowiedział — niech ci to wystarczy. Każdy ogniem będzie posolony (Mk 9,49). Drugi znów chłopiec wpadł z szalonym impetem do pieczary. I zawisł tam w pozycji nieruchomej. Wydał jedynie okrzyk przerażenia rozdzierający serce. Jego jęk zmieszał się z echem wycia kolegi, który go uprzedził. Potem inni wychowankowie, w liczbie wciąż wzrastającej, ginęli w oka mgnieniu w czeluści. Z niewyobrażalnym skowytem natychmiast nieruchomieli i płonęli wielkim ogniem. Spostrzegłem, że pierwszy chłopiec był jakby przygwożdżony do miejsca. Jedna z jego rąk i nóg zawisła w powietrzu. Drugi leżał na podłodze dziwnie zgięty we dwoje. Inni przybierali najrozmaitsze pozy: balansowali na jednej nodze lub ręce, leżeli lub siedzieli bokiem, stali, klęczeli, czy też łapali się za włosy. Scena ta przypomniała znaną grupę Laookona, przedstawiając młodych ludzi w najstraszliwszych, pełnych cierpienia pozycjach. Ciągle nowi chłopcy dostawali się do pieca. Niektórych znałem, inni byli mi zupełnie obcy. Wówczas przypomniałem sobie słowa z Pisma świętego o potępionych: Drzewo... na miejscu, gdzie upadnie, tam leży (Koh 11,3). 
LOS INNYCH CHŁOPCÓW 
Coraz bardziej przerażony, zapytałem mojego przewodnika: Czy ci chłopcy, lecąc do tej przepaści, wiedzieli, dokąd idą? Nie ma wątpliwości. Tyle razy dawano im przestrogi. Oni sami jednak wybierali sobie drogę w tym kierunku. 
Nie odczuwali wstrętu do grzechu ani z nim nie walczyli. Gorzej, lekceważyli i odrzucali nieustannie Miłosierdzie Boże, wzywające ich do pokuty. Prowokowali tym Bożą Sprawiedliwośd. O, jak okropnie muszą przeżywad ci nieszczęśni chłopcy fakt, że nie mają już żadnej nadziei — wykrzyknąłem. Jeżeli chcesz naprawdę poznad ich uczucia, ich rozpacz i szal, to podejdź nieco bliżej — zauważył przewodnik. Zrobiłem parę kroków naprzód i zobaczyłem, że wielu z owych biednych potępieoców zajadle walczyło ze sobą jak wściekłe psy. Inni drapali sobie twarze i ręce, swoje własne ciało i z pogardą odrzucali je precz. Wtedy nagle cały sufit pieczary stał się przejrzysty jak kryształ. Ukazał się skrawek nieba, a w nim ich koledzy promieniujący szczęściem wiekuistym. 
WZGARDZONE MIŁOSIERDZIE BOGA 
Biedni zatraceocy płonęli wściekłością w szalonym gniewie i ziali zazdrością, bo kiedyś wyśmiewali się ze Sprawiedliwego. Widzi to występny, gniewa się, zgrzyta zębami i marnieje (Ps 112, 10). Dlaczego nie słyszę żadnego głosu — zapytałem przewodnika. Podejdź bliżej — doradził. Poprzez kryształową szybę usłyszałem krzyki i szlochy, bluźnierstwa pod adresem świętych. Głosy ich zlewały się ze sobą. Rozlegał się wokoło zgiełk ostrych krzyków i zawodzeo. 
Gdy uprzytamniają sobie błogosławiony los swoich dobrych kolegów — powiedział — muszą wręcz wykrzyknąd: To ten, co dla nas głupich niegdyś był pośmiewiskiem i przedmiotem szyderstwa: Jego życie mieliśmy za szaleostwo, śmierd jego — za haobę. Jakże, więc policzono go między synów Bożych i ze świętymi ma udział? To myśmy zboczyli z drogi prawdziwej (Mdr 5,4-5). Dlatego też wykrzykują: Nasyciliśmy się na drogach bezprawia i zguby, błądziliśmy po bezdrożnych pustyniach, a drogi Paoskiej nie poznaliśmy. Cóż nam pomogło nasze zuchwalstwo?... To wszystko jak cieo przeminęło (Mdr 5,7-9). 
Takie to są ich tragiczne zawodzenia, które powtarzad się będą przez całą wiecznośd. Lecz ich krzyki, skargi i wszelkie wysiłki są daremne. Owładnie nim siła nieszczęścia (Hi 20,22). Już nie istnieje dla nich czas. Jest tylko wiecznośd. Widząc to wszystko i słysząc, nagle zapytałem siebie: Jakżeż mogą ci chłopcy byd potępieni? Przecież wczoraj wieczorem bawili się jeszcze w Oratorium. Chłopcy, których tutaj widzisz — odpowiedział — są umarli dla Bożej Łaski. Gdyby skonali w tej chwili, czy nie chcieli wycofad się ze swoich niecnych dróg, zostaliby potępieni. Lecz tracimy czas. Chodźmy dalej 
OGIEO NIEUGASZONY 
Poprowadził mnie dalej. Zeszliśmy w dół korytarzem do nisko położonej pieczary. Nad wejściem do niej znajdował się napis: Robak ich nie zginie i nie zagaśnie ich ogieo (Iz 66,24). Pan Wszechmogący ich ukarze... ześle w ich ciało ogieo i robactwo i jęczed będą z bólu na wieki (Jdt 16,17). Tutaj uświadomiłem 
sobie jak potworne wyrzuty sumienia cierpieli wychowankowie naszych szkół. Przeżywali nieludzkie męki, przypominając sobie każdy nieodpuszczony grzech i sprawiedliwą karę za niego. Mogli przecież korzystac z licznych i niezwykłych środków ku naprawie swego życia, wytrwania w cnocie i zbierania zasług na niebo. Z trwogą przypominali sobie lekkomyślnie odrzucone hojne łaski, udzielane przez Najświętszą Dziewicę... Przeżywali prawdziwą gehennę, wiedząc, że tak łatwo mogli się zbawić, a teraz są nieodwołalnie straceni na zawsze. Cisnęło im się na pamięć tyle dobrych postanowień, których niestety nigdy nie wypełnili. Piekło rzeczywiście wybrukowane jest dobrymi intencjami! 
W niższej pieczarze zobaczyłem ponownie w ognistym piecu chłopców z Oratorium: kilku przebywało w nim aktualnie, a inni to byli wychowankowie lub też całkowicie mi nieznani. Z bliska zauważyłem, że obsiadło ich różnego rodzaju robactwo, które wgryzało się w ich serca, oczy, ręce, nogi i całe ciało z takim okrucieostwem, że nie sposób tego opisać. Bezradni i nieruchomi chłopcy stawali się łupem różnego rodzaju tortur.
Zapomnij o tym księdzu!
Dodane przez w dniu - 2012-11-26 15:39:47
Do Dodane przez w dniu - 2012-11-25 15:33:24 
 
Jesteś po prostu naiwna mówiąc delikatnie. Jak można, mając dzieci, rodzinę jeszcze myśleć o księdzu. Chyba że, jeszcze jedno chcesz chować za sprawą swojego x. Głupota nie zna granic...A po co on się tobą interesuje, jak myślisz? No bo chyba nie myślisz, że on dla ciebie i dzieci porzuci kapłaństwo, zaprzepaści siebie, zniszczy to w nim cenne, rozbije rodzinę. Chciałabyś może. Ale tak nie będzie. Prawdopodobnie chodzi mu o jedną może nockę, a potem spadaj do dzieciarni. I czym ty się kierujesz, jako matka swoich dzieci? Swoimi zachciankami jeszcze? No, opanuj się kobito! Weź posprzątaj lepiej porządnie dom przed świętami i nie trać czasu na wypisywaniu tych głupt,jaka ty jesteś nieszczęśliwa i niby ładna. Akurat. 40- kilkuletnia kobieta z dziećmi jeszcze się podoba? komu?
Dodane przez w dniu - 2012-11-26 11:37:27
JA CI TO WYTŁUMACZĘ : KSIĄDZ CHCE MIEĆ BEZPIECZNY, SPRAWDZONY,GOTOWY ,TANI I ŁATWO DOSTĘPNY TOWAR DO SEKSU. DLATEGO JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY,JEŚLI JEST ZAINTERESOWANY..... I TYLE W TEMACIE. 
 
Jest dużo kobiet które sobie wmawiają,że ksiądz jest nimi zainteresowany. To,że spojrzy na ciebie kilka razy to jeszcze nic nie znaczy. Ale rzeczywiście są też "księża" którzy szukaja kogoś tylko i wyłącznie do niezobowiązującego seksu i taka mężatka jest wtedy obiektem zainteresowania. jak jesteś dz***ą, bo jak inaczej nazwać kogoś kto jest w związku małżeńskim a spotyka się z księdzem, to ulegniesz mu
do nieszczęsnych
Dodane przez kobieta w dniu - 2012-11-26 00:52:37
"Nie mam jasności w temacie Marioli.Ja mam taki gust wypaczony,że lubię wrony".
Dodane przez w dniu - 2012-11-25 15:33:24
Chciałam jeszcze dodac że ja nie jestem brzydką kobieta.Nie tylko xsowi sie podobam.Pomimo bólu jaki mam , to dbam o siebie i o swoje dzieci, a także ciagle sie rozwijam.Pozdrawiam wszystkich .
Dodane przez w dniu - 2012-11-25 08:40:59
Nie wiem dlaczego piszą osoby ciągle krytykujące.Czy nie ma na tej ziemi KOGOŚ, kto spróbowałby zrozumieć jak trudna jest miłość.Z punktu widzenia katolika miłość do księdza i do rozwodnika jest zakazana. 
Jak uchronić się przed miłością do tych osób. 
Każda miłość może ranić jeśli od początku nie ma szczerości.Przykładowo taki ksiądz jak zauważy ,że kobieta w nim się dłuży, to nie widzę problemu ,aby wyraźnie dał jej do zrozumienia ,ze to nie mam sensu.Spotkałam się z takim przypadkiem ,że księdzu to odpowiadało a dziewczyna ufała mu.Kiedy miłość rozkwitła do ogromnych rozmiarów ( nie wyobrażała sobie życia bez niego ) to on zaczął traktować ja jak powietrze. UWIERZCIE TO BARDZO BOLI.Nigdy nie wolno tak traktować człowieka.
GALIMATIAS
Dodane przez KOBIETA w dniu - 2012-11-24 12:22:35
Rozwodnik jeszcze gorszy od księdza ,bo prawnie , emocjonalnie ,nierzadko finansowo ,obciążony byłą żoną. Często ma jedną ,wielką wadę(oprócz innych wad)- dzieci,którym jest "winien" uczucia, czas i pieniądze .Te małżeńsko-rodzicielskie obciążenia ,dla bezdzietnej panny, szczególnie starszej która dzieci już może nie urodzić, są zbyt dużym balastem.Bilans zysków i strat jest zdecydowanie niekorzystny dla panny.O czym zaświadcza poniższy przykład.
Dodane przez w dniu - 2012-11-23 23:09:31
NIE KAŻDY KSIĄDZ DĄŻY DO TEGO, ABY JAK NAJPRĘDZEJ WYLĄDOWAĆ W ŁÓZKU. Wy robicie z nich tylko łajdaków. Wszystko zależy od kobiety. Naprawdę wystarczy zdrowy dystans. Miłość można poswięcić, bez miłości (zakazanej)można nauczyć się żyć. Ważne jest to, aby nieść szczęście innym ludziom. To jest właśnie właściwe oblicze miłości. Od razu trzeba się zakochać? Przecież miłość to rozrachunek z własnego ego. NIE WIERZĘ W WASZE MIŁOSCI!!!  
Zamiast dać się ponieść wyobraźni uczucia, to może lepiej pozagłębiać się w literaturę ale nie tę współczesną. Weź do ręki chcociażby "Lalkę" albo "Ziemię Obiecaną." Zobacz czym jest miłość i jak wiele trzeba przeżyć, żeby sobie udowodnić prawdziwe uczucie, jak łatwo tę miłość zabić... Zobacz, poczytaj ksiązki psychologiczne. Skup się na swoim wnętrzu i na modlitwie. Bo pustynia uczuć, to głód Boga.
do 2012-11-20 17:57:47
Dodane przez w dniu - 2012-11-23 09:56:03
Droga kobieto współczuję Ci,że nie dość mąż tyran to jeszcze ksiądz. Jeśli pozwolisz to krótko przedstawię Ci moją historię. 
Kiedy miałam 30 lat i jeszcze byłam panną na wydaniu, to poznałam rozwodnika. W tym czasie czułam się bardzo samotna.Kiedy ten mój wymarzony zaproponował wspólne zamieszkanie to zgodziłam się.Żyliśmy bez ślubu. Po 3 -ech latach urodziłam dziecko. 
Związek z moim ukochanym trwał 10 lat. 
Często on nadużywał alkoholu.Od rozstania do tej pory jestem sama.To jest mój wybór.Teraz nie uwierzysz, krótko po naszym rozstaniu poznałam księdza(który był moją inspiracją do lepszego życia,bo nadal byłam panną) . Dziękuję Bogu za Tego księdza.Wszystko byłoby super gdyby nie to ,że ja zakochałam się w nim. 
Nawet zaczęłam być o niego zazdrosna.Przy jednej spowiedzi powiedziałam o tej miłości do księdza i myślałam,że uwolnię się od niej.Jednak jest inaczej.Kocham księdza i to nie daje mi spokoju. 
Proszę nie wplątuj się w związek z księdzem, bo będziesz miała wyrzuty sumienia. Miłość do księdza jest najtrudniejsza do przeżycia.Żeby moje życie stało się troszkę lepsze to zaczęłam słuchać kazania ks.Piotra Pawlusiewicza. 
To rzeczywiście są pouczające przemyślenia. 
Może to pomoże Ci zrozumieć o co chodzi w naszym życiu,bo mnie jest trudno.  
Do tej z " nieszczęsnego" związku małż
Dodane przez kobieta w dniu - 2012-11-22 22:03:22
JA CI TO WYTŁUMACZĘ : KSIĄDZ CHCE MIEĆ BEZPIECZNY, SPRAWDZONY,GOTOWY ,TANI I ŁATWO DOSTĘPNY TOWAR DO SEKSU. DLATEGO JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY,JEŚLI JEST ZAINTERESOWANY..... I TYLE W TEMACIE.
Dodane przez w dniu - 2012-11-20 17:57:47
Dlaczego Bóg mnie ciagle tak bardzo doświadcza?Jestem w nieszczesnym związku małżeńskim .Mój mąz to alkoholik, tyran i straszny egoista.Napewno kocha nasze dzieci ale mnie (może na swój sposob).Teraz do tego doszło zainteresowanie xa do mnie.Nie wiem po co Bóg postawił jego na mojej drodze? Ktoś mi to wytłumaczy ?
Dodane przez w dniu - 2012-11-20 17:24:41
I pochwalmy również tych księży, którzy z miłości do kobiety nie wciągają jej w żaden związek, ale chcą jej zaoszczędzić cierpień od ludzi i od Sprawiedliwości Bożej. Bo przecież powszechnie wiadomo, że te miłości poddane mogą być (są) próbie rozstania w czerwcu lub sierpniu danego roku. Albo też widywania raz na jakiś czas...i tak cierpienie. Po co to wszystko? Zdajmy się na Boga. Zawsze sobie mówię, że Pan Bóg wie co robi, ale pamiętajmy, że odwiecznym wrogiem Boga jest diabeł. Szatan mąci, on zawsze zamąci tam, gdzie najwiecej Bożego. Czuwajmy i módlmy się. Nigdy nie liczmy na własne siły.
do Pragnącej Jego Miłości
Dodane przez w dniu - 2012-11-19 20:46:57
Czy może ktoś mi odpowie dlaczego mimo mojej szczerej spowiedzi(chciałam uwolnić się od miłości do księdza,bo uważałam,że to grzech) nadal kocham księdza i to bardzo mocno.Nie wiem czy traktować to za grzech.Wystarczy ,że spojrzę na nie go a czuję radość, a powinnam czuć wstyd.Jedyne co jest pocieszające to to ,że nie jestem już nastolatką.Wtedy przeżywałabym to bardzo mocno, brak czułości od ukochanej osoby.Możliwe ,że zrobiłabym coś głupiego.Jednak to piękne,że kocham, ale byłoby lepiej być też kochaną.Nie martw się, na pewno będziesz szczęśliwa tylko uwierz ,że Bóg Cię kocha i jest przy Tobie.
Do Dodane przez w dniu - 2012-11-19 10:
Dodane przez xn w dniu - 2012-11-19 18:30:24
Nie każda kobieta narzuca się kapłanowi.Mądra kobieta ukrywa swoje zachowanie nie dając po sobie poznać co czuje do tego człowieka.Pomimo zainteresowania przez niego jej osobą.Miłość to nie tylko pożądanie ale pragnienie dobra tej drugiej osoby a tym bardziej zdawanie sobie sprawy z wyboru jaki dokonał ten ksiądz wybierając Boga...
do PragnącaJegoMiłości
Dodane przez w dniu - 2012-11-19 15:29:24
W dniu 2012-10-03 22:03:00 
napisałam ci: 
"Odezwij się za pół roku i daj świadectwo tej miłości. Powiem Ci na odległość czuję, że to "pic na wodę". Miłość księdza...rzeczywiście uczciwa..." 
 
Ile czasu minęło? Nawet nie dwa miesiące i doświadczyłaś bolesnego rozstania. Czy nie lepiej posłuchać czasem innych ludzi? Dlaczego mnie wtedy zignorowałaś? Na tym forum są osoby bardzo doświadczone i bywa, że mądrzejsze od samych tych podrywaczy - księży. Przykro mi, że Cię to spotkało. Ale już wiesz, że ksiądz to Sługa Boży. Sumienie go dręczy... Wiedz, że oni mają swiadomość, że żyjemy w czasach ostatecznych i wielu z nich nie będzie ryzykować swojego zbawienia dla jakiejś tam piękności ale pobawią się nią i zostawią. Mnie dziś rano obudziło piekne uczucie. Pomyślam: Ktoś jest blisko mnie myślami. Powinna wystarczyć ci miłość duchowa. Ksiądz nigdy nie będzie mężem ale kochankiem i jeśli nawet zajdzie konieczność odejścia z kapłaństwa, nigdy nie będzie zwykłym świeckim ale będzie byłym księdzem, z piętnem. Zastanów się...
Dodane przez w dniu - 2012-11-19 10:32:17
Nieraz spotykamy kobiety,które wiedzą,że mają do czynienia z księdzem ,a w najlepsze narzucają się im.Tego nie potrafię zrozumieć. Czy chcą sprawdzić ,czy ksiądz jest odporny na zaloty, czy ulegnie takiej"piękności".
Niestety
Dodane przez PragnącaJegoMiłości w dniu - 2012-11-19 09:22:41
Smutna.. 
Samotna.. 
Porzucona.. 
Odszedł bez słowa.. a ja mam tylko swoją miłość:( bez szans na to by została odwzajemniona kiedykolwiek. To wszystko to były słowa którym bardzo chciałam wierzyć. Dlatego że bardzo brakuje mi drugiego człowieka..., dobra i Miłości której pragnę. Bycia oddaną i wierną.. wg. tego wszystkiego w co wierzę. Niestety ..:(( Proszę o modlitwę w tej chwili za siebie. Nie umiem zamknąć tego rozdziału bo nadal Kocham.
Dodane przez w dniu - 2012-11-19 06:10:52
Uczciwość wobec Boga daje natychamistowe wyrzuty, że kocha się księdza. Miłość to uczucie dobre, nie powinno prowadzić do nieszczęścia. Kto kocha, nie wyrządzi krzywdy.  
A co powiesz, że pomimo licznych modlitw Pan Bóg jednak dopuszcza miłość do swoich sług. Ja zdaje sobie sprawę, że to może być próba. Wszystko, co Bóg daje, ma swój cel. Ja wciąż się pytam o siebie, po co tyle prób? Wydaje mi się, że ksiądz pomimo tego, że jest księdzem, ma też prawo do miłości i tę miłość może otrzymywać. Nie róbmy z nich zesztywniałych, pozbawionych uczuć... Kochać to nie zawsze znaczy pożądać. Ja już nie ma sił, by ci tłumaczyć. Modliłam się, żeby Bóg uwolnił mnie ze wszystkich złych uczuć. Po co została ta miłość? Daj już spokój. Lepiej nie czytaj tych komentarzy. Bo to ci nie przyniesie wzrostu duchowego. Po co zagłębiasz się w te niedole ludzkie, po co? No chyba po to, żeby policzyć za ile osób musisz się pomodlić, żeby nie zbłądziły całkowicie. A więc módl się.
Dodane przez w dniu - 2012-11-18 22:18:45
Ale też trzeba sobie zdać sprawę,że jednak to jest ksiądz...
Dodane przez w dniu - 2012-11-18 08:01:36
Boże, składam Tobie w ofierze swoje życie i życie tych, którzy są ze mną złączeni, byśmy razem byli zbawieni. Amen
Dodane przez w dniu - 2012-11-17 16:03:53
Zgadzam się z tym ,że nie należy nikogo osądzać i zarzekać się,że ja bym tak nie zrobiła. Nigdy nie wiadomo co człowiekowi może się przytrafić. A poza tym uczucie czasem bywa bardzo silne i wręcz niemożliwe jest żeby powiedzieć stop nawet jeśli ma się świadomość że to nie jest facet dla nas. Kiedyś dałabym sobie rękę uciąć, że mnie nic takiego nie może się przytrafić, ale życie często bywa przewrotne................
Dodane przez w dniu - 2012-11-16 19:33:34
Do 2012-11-15 19:41:33 
 
Jesteś bardzo pewną siebie osobą. Nigdy nie mów hop, póki nie przeskoczysz. Nie wiesz, co za rogiem czyha, brak ci pokory. 
 
Ja też tak mówiłam. Gdy miałam 19 lat, pierwszy raz poczułam swoje przeznaczenie.  
Nie było Mszy św. na której nie wpatrywałby się we mnie ksiądz i zapewniam cię, to nie był zwyczajny wzrok, ksiądz nie odrywał ode mnie wzroku. To było coś niezwyczajnego. Wiesz ile to trwało, 4 lata. (od 15 roku życia). Wszyscy to widzieli i się tylko uśmiechali, a nawet kpili. Moja matka stojąc obok mnie w kościele, dziwiła się i pewnego razu skwitowała to tak: "a ładna dziewczyna, to się patrzy". Przełom nastąpił, gdy miałam 19 lat, on był starszy ponad 10. Po mału nasze dusze łączyły się i stawały czymś jednym. Nie umiałam bez niego żyć, nie do końca dobrze poszła mi matura tzn. nie byłam z siebie zadowolona. I zrozumiałam, że to niezwyczajne, że ten człowiek mnie kochał wielce i ja go zaczynam kochać już nie platonicznie, niestety. Choć nie doszło do żadnej bliskości, to jednak ja nie mogę go zapomnieć do dziś. On jest w mojej pamięci. W sumie wtedy wszystko zależało ode mnie. Ale ja uważałam za stosowne mieć szybko jakiegoś chłopaka, nieważne jakiego...i tego chłopca również bardzo zraniłam, dałam nadzieję a potem tę nadzieję zabrałam. Ksiądz odszedł do innej parafii. I zaczął się dla mnie zły czas, studia co prawda, ale nieuzasadniona męka duszy, pokuta. Nie wiem czy uratowałam powołanie kapłańskie czy też zabijając miłość, zabiłam też człowieka. Nie sądź, naprawdę nie sądź. Mało tego powiem ci fatum krąży do dziś, chyba pięć razy zauroczałam się w różnych księżach a teraz jako nieszczęśliwa mężatka, przeżywam próbę największą. Jest osoba duchowna, której wzrok i spojrzenie jest dokładnie takie samo jak w przypadku mojej piewszej miłości. Czasem boję się patrzeć w oczy tej osobie. Zaczynam coś czuć. Zaczynam też nienawidzieć samej siebie. Zaczynam gubić się pomału, i kiedy w realu wywalczę wygraną, czyli wycofanie się, to pojawiają się sny, nie erotyczne, ale sny o przyjacielskiej bliskości z tym człowiekiem, o pocałunku, we śnie wyznawałam mu miłość a on był tak szczęśliwy. We śnie czułam jego niepokój i rozdarcie, we śnie czułam, że kiedy ja do niego mówię, on się uspoja. Piękny sen o niespełnionej miłości. Mam tylko nadzieję, że i on takie ma. Pomożesz mi jakoś? Nie możesz mi pomóc, bo nie wiesz co to za cierpienie. Pewno myślisz, że ja jestem opętana. Zapewniam cię, że z mojej strony nie wypłynęło nigdy zainteresowanie tym księdzem. Ja dałam się jak ty to nazywasz "wciagnąć".
do - 2012-11-12 15:49:55
Dodane przez w dniu - 2012-11-15 19:41:33
To,że ja tu wchodzę to wcale nie znaczy,że akurat w ty samym celu co ty,po prostu czytam nie które wasze komentarze..ja bym nigdy nie dała się wciągnąć w romans z księdzem.Ja bym się od razu wycofała jak bym się zakochała.
Dodane przez w dniu - 2012-11-13 17:38:23
Nie osądzaj Kogoś, bo nie wiesz, co Ktoś czuje. Nigdy nie wiadomo, co Ciebie spotka w życiu, w Kim się zakochasz. Jeśli kobieta zakocha się w księdzu i to z wzajemnością, to cierpi, bo wie, że nic z tego nie będzie, jeśli chce być uczciwa wobec Boga. Takie uczucie to prawdziwe cierpienie, łatwo jest się zakochać, trudniej się odkochać i zapomnieć, a rana pozostaje. Pytasz Kogoś, dlaczego dałaś się w to wciągnąć, przecież wiedziałaś, czym to skutkuje? Ktoś inny napisał, zaczyna się tak niewinnie, nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy i trudno Nam się do tego przyznać, nawet tego nie chcemy, a jednak się zdarza. Wystarczą spojrzenia, zwracanie uwagi i rodzi się uczucie, z którego później tak trudno się wyleczyć. Jeśli ksiądz się nagle zaczyna odsuwać, zmienia swoje zachowanie, to o czymś to świadczy. Pewnie nie chce dalej w to brnąć, bo nie może tego robić, ze względu na dobro swoje i tej kobiety, jeśli jest uczciwy. Tak to się kończy. Dziękuj Bogu za to, że Ciebie nic takiego nie spotkało i nie oceniaj innych, bo nie wiesz, co czują i jakie decyzje podejmują.
Dodane przez w dniu - 2012-11-13 14:08:35
Takie patrzenie na pewno nie jest bez znaczenia, bo normalnie to chyba ksiądz nie wpatruję się w kobietę na mszy??!!
UWAGA
Dodane przez w dniu - 2012-11-12 21:15:05
"Po co dałaś się w to wciągnąć?"  
 
A ty, to kto? chodzący ideał? chodząca doskonałość? Ty nie popełniłaś nigdy żadnego błędu? Nigdy nie zdarzyło ci się zbłądzić? Myślę, że wiele razy...Dlaczego więc jesteś tu i zakładasz maskę "wyroczni"? Najłatwiej jest przekonywać o skutkach, podczas kiedy wiedza o skutkach wobec fali silnych uczuć, nie przemawia w ogóle.  
Wiesz co, przygląda mi się ksiądz, bardzo. Co ja mam z tą wiedzą zrobić? Ty byś powiedziała "to nic nie znaczy", tak to prawda. Tak właśnie sobie tłumaczę. To nic nie znaczy ale szczerze irytuje mnie ten fakt. Kobiety, a szczególnie te wrażliwe, poranione, pragną miłości...I co, jak taka kobieta zacznie w końcu odwzajemniać spojrzenia i być może uczucie. I co zrobisz? Nie jesteś w stanie nic zrobić. To od tego księdza i tej kobiety zależy, co się dalej będzie działo. I ten ksiądz i ta kobieta, mają sumienie. A krytyka postępowania do niczego dobrego nie prowadzi. Jeżeli już, to powinnaś kierować wyrazy współczucia i modlić się za te osoby.
Dodane przez w dniu - 2012-11-12 15:49:55
"Przepraszam,ale dlaczego ja mam być niby zazdrosna? Wybacz,ale nie gustuję w księżach.' 
 
Przepraszam, a co ty tutaj robisz na tej stronie? Oj, chyba jednak gustujesz w księżach i jakaś miłostka cię trapi... Zacznij umoralniać siebie samą.  
 
A to "wciąganie" odbywa się czasem tak niewinnie. I znów mało wiesz i niech tak zostanie.
!
Dodane przez w dniu - 2012-11-12 15:39:39
! Tutaj nie chodzi o to, by się ranić. Przecież na litość Boską rozmawiać ze sobą chyba można, prawda? To samo niebo, ale nie dla wszystkich.... Czasem zastanawiam się koło kogo będę w niebie. Czy w ogóle dostanę się do niego? W związku z tym, że sama się często potępiam, toteż wydaje mi się, że Pan Bóg mnie też srogo rozliczy. Ci, którzy są sami na tym świecie, albo przez "świętych" odrzuceni, będą mieli tak mi się wydaje, towarzystwo samego Boga w niebie i będą blisko Niego. Jakże mało w was wiary. Zaraz spotkania muszą być toksyczne, zaraz miłość musi prowadzić do nieszczęścia... Osoby, które się od siebie izolują, po prostu mają problem z zachowaniem czystości lub też przeczuwają, że nie stawią czoła złu, nie będą mieli sił do walki z grzechem. Jednak się mylą. Bo zwycieżać, z pomocą Boga można! Co ktoś poradzi, że kocha. Czy tylko kobiety się zakochują się w księżach? Znane są różne przypadki. Miłość jest tam, gdzie Bóg jest. Naprawdę lepiej kochać, nawet księdza, niż nienawidzieć swojego brata i w białych rękawiczkach go niszczyć, zabijać, dostarczać mu trosk. Wszystko sprowadzać do eroztyzmu to nie po Bożemu. A gdzie miejsce dla miłości, której imię agape. 
Miłość agape jest miłością ofiarną, pełną poświęcenia i troski o drugą osobę. W miłości tej łatwo zapomina się o sobie myśląc o szczęściu partnera. Jest to moralny ideał miłości w etyce chrześcijańskiej jak i innych religii. Oznacza troskę o osobę kochaną bez oczekiwania czegokolwiek w zamian.
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 10:31:1
Dodane przez w dniu - 2012-11-12 10:01:10
Pytanie: po co dałaś się w to wciągnąć? Przecież wiedziałaś czym to skutkuje prawda?
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 10:31:1
Dodane przez w dniu - 2012-11-11 20:13:04
Przepraszam,ale dlaczego ja mam być niby zazdrosna? Wybacz,ale nie gustuję w księżach.
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 10:31:19
"...tu niestety się mylisz,ale wiesz to,że ktoś do ciebie się uśmiecha i mówi do ciebie miłe słówka to jeszcze nic nie znaczy,to wcale nie znaczy,że się akurat w tobie zakochał po prostu cię lubił.A co ma płakać na twój widok albo cię obrażać? A,że od ciebie się odsunął to się niestety nie dziwię.Zauważył,że się w nim zakochałaś,ślepy i głupi nie był.Czego ty się spodziewałaś dziewczyno?!Widocznie wcale mu się nie podobałaś i tyle.." 
 
Tak wypowiada sie człowiek zazdrosny, który prawdopodobnie pragnie takiej miłosci. A co ty się tak irytujesz? Prawdopodobnie nie byłaś nigdy w liższych relacjach z żadnym księdzem. Nie byłaś nigdy w takiej sytuacji i nic nie wiesz na ten temat, więc się może nie wypowiadaj. "widocznie wcale mu się nie podobałaś i tyle..." - rzeczywiście osąd człowieka "myślącego". A z jakiej racji mówił jej miłe słówka (a ty wiesz co to były za słowa?) a z jakiej racji wpatrywał się w nią. Na pewno mu się podobała. Tylko ty nie chcesz przyjąć prawdy, że ten ksiądz mógł tę osobę pokochać. I tu się zgadzam, żaden ksiądz nie jest głupi. Rozumie czym jest fakt miłości z wzajemnością. Jeżeli jest dobry, to próbuje tę kobietę ochronić, nie chce ją wcigać w związek, który będzie i tak nieszczęśliwy. Nie może tej kobiecie nic zagwarantować, prawdziwwego ofiarować, poza schadzkami w ukryciu. Czy ty w ogóle zastanawiałaś się, co tacy ludzie cierpią?  
Tak bronisz księży...bo mało wiesz! I to dobrze. Niech tak zostanie. Tylko my ludzie świeccy często jesteśmy świadkami sytaucji, że podczas Mszy św. ksiądz nie zdejmuje oka z kobiety. No tak, on ją tylko lubi... :grin
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 06:47:01
do 2012-11-08 17:30:16 
 
O proszę, jaka mądara:)  
Po pierwsze: ty nie piszesz do małolaty, którą możesz pouczać trywilanymi stwierdzeniami. Ja się na to uśmiechnę, bo nic innego w tej sytuacji nie wypada. Nie będę ci opisywać dokładnych szczególów z tych realcji. Bo wiadać nie ma do kogo. Nie wzbudzasz we mnie żadnego zaufania, wiec się.... I nie tobie sądzić kto komu się podobał czy nie, kto kogo kochał czy nie, dlaczego kto od kogo się odsunął. Guzik wiesz. I to wszystko.
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 06:34:17
do Dodane przez w dniu - 2012-11-08 17:30:16 
 
Jesteś pusta jak dzban, w o góle nie pojęś o czym ja pisłam. Tobie w główce tylko miłostki. Mnie niestety NIE, mylisz się w swoim osądzaniu. Czy ty wiesz co to są Boze relacje? prawdopodobnie nie wiesz nic.
Dodane przez w dniu - 2012-11-09 05:41:46
"Przypuszczam, że jesteś kiędzem, który broni swoich koleżków. Zresztą nieważne. Kim byś nie był człowieku, przyjmij do wiadomości pewną prawdę, która z pewnością ci się nie spodoba.  
Jako osoba blisko związana z Kościołem, mogę ci zaświadczyć o wielkiej skali zła, jakie dziś sieją osoby pseuo-duchowne. Żaden przeciętny człowiek (szary ani ten lepiej postawiony) nie jest ani tak pyszny, ani takim egoistą, ani takim władczym, jakim potrafi być przeciętny ksiądz!!!!! Wiem, co mówię!!!! A to uwodzenie kobiet - najpierw tym potkiwym, "cudownym" patrzeniem, miłymi gestami i słowami - po to, by tę kobietę zdobyć, rozkochać... Poźniej scenariusz jest zazwyczaj taki sam. Kiedy kobieta cierpi, jest zakochana, oni odrzucają ją albo nagle rezygnują ze spojrzeń, z rozmów, z relacji. Bronię tych kobiet, sama nią jestem i widzę, że psy się lepiej traktuje. Nawet nie zdobyć się na rozmowę...A najgorsze, że dla tych pyszniących się możnowaładców NIE ISTNIEJE SŁOWO PRZEPRASZAM. TO WŁAŚNIE TO, MOIM ZDANIEM JEST NAJBARDZIEJ KARYGODNE W ICH POSTĘPOWANIU. KSIĄDZ MOŻE OKŁAMAĆ, OŚMIESZYĆ, PONIŻYĆ, ODRZUCIĆ. KSIĄDZ MOŻE WSZYSTKO..."  
Gdyby dla ciebie porzucił kapłaństwo też byś się źle czuła. Dziwisz się dlaczego zaczął cię unikać? Nie pomyślałaś,że może to robi dla twojego dobra,że woli cię unikać? Owszem nie jest to fajne,ale jest jednak ale .Lepiej to niż miał by ci robić żmudne nadzieje.Ja bym się nigdy księdzu się nie przyznała i nie dała po sobie poznać,że się zakochałam,a to niestety da się zauważyć i potem są skutki tego,że się odsuwa.Pytanie:Obiecywał ci złote góry?
Do: - 2012-11-07 13:35:58
Dodane przez w dniu - 2012-11-08 17:31:42
Tak samo większość mężów nie zakłada obrączki...
- 2012-11-07 16:10:44
Dodane przez w dniu - 2012-11-08 17:30:16
Wybacz nie jestem księdzem bo nim nie mogę być bo jestem kobietą i tu niestety się mylisz,ale wiesz to,że ktoś do ciebie się uśmiecha i mówi do ciebie miłe słówka to jeszcze nic nie znaczy,to wcale nie znaczy,że się akurat w tobie zakochał po prostu cię lubił.A co ma płakać na twój widok albo cię obrażać? A,że od ciebie się odsunął to się niestety nie dziwię.Zauważył,że się w nim zakochałaś,ślepy i głupi nie był.Czego ty się spodziewałaś dziewczyno?!Widocznie wcale mu się nie podobałaś i tyle..
Dodane przez w dniu - 2012-11-08 16:10:13
Do aaa  
Rzeczywiście trochę to dziwne że przez rok nie wiedziałaś czym się zajmuje facet z którym się spotykasz?! To, że Cię okłamał to już go przekreśla!!!!!
Dodane przez w dniu - 2012-11-08 07:29:44
"Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną." (Dzienniczek)
do aaa
Dodane przez w dniu - 2012-11-07 16:55:39
Przez rok się z nim spotykałaś. I co, nigdy nie wzbudził żadnych podejrzeń? A gdzie ty go spotykałaś? Nie zapytałaś czym się trudni? Czy znów cię okłamał? Trochę ta twoja powiastka jest dziwna. Domyślałaś się na pewno, że jest z nim coś nie tak, dlatego nastąpiło to wyznanie. I po co to ciągnąć dalej? Każdy psycholog powie ci, że ten człowiek kłamca i tchórz, nie jest już godny zaufania i z takimś kimś nie można już niczego budować. Fundamentem każdej więzi jest zaufanie. Oczywiście możesz mu wybaczyć i dać szansę, tylko po co? W tym miejscu niech Pan Bóg przemówi. Życzę ci Bożego wyboru.
Dodane przez w dniu - 2012-11-07 16:31:15
KAPŁAN Z LUDU, OWSZEM ALE KTÓRY CAŁKOWICIE DLA LUDU WYBRANY? LUDZIE SIĘ ZA WAS MODLĄ ZA DARMO, ALE WY SIĘ MODLICIE ZA PIENIĄDZE, INACZEJ WCALE. ŻALUJECIE MODLITWY PRZECIĘTNEMU SZARACZKI. KTÓRY Z SZANOAYCH KSIĘZY, OSTATNIO ODPRAWIŁ MSZĘ ŚW. DARMO? 
 
DO aaa - próba wierności Bogu? 
Nie chciałabym być w twojej skórze. Ale powiem ci - w takiej sytuacji mnie miłość przeszłaby natychmiast i wysłałabym go do wszystkich...Dziękuję bardzo za taką miłość... 
Błagałaś Boga o miłość, ale otrzymałaś miłość Bożą, bo to doświadczenie powinno w tobie ją spotęgować. Zostaw go, to ksiądz. Jego już dręczą wyrzuty sumienia dlatego się przyznał i liczy, że ty go rzucisz. Pobawił się i cóż dalej tak nie można. A odwagi zeby odejść brak... Bóg patrzy na ciebie, na niego. Tak nie można żyć. Związek z księdzem to sprzedanie duszy diabłu.
Dodane przez w dniu - 2012-11-07 16:10:44
do dodane przez w dniu - 2012-11-05 08:54:20 
Do tego mądrali 
 
Przypuszczam, że jesteś kiędzem, który broni swoich koleżków. Zresztą nieważne. Kim byś nie był człowieku, przyjmij do wiadomości pewną prawdę, która z pewnością ci się nie spodoba.  
Jako osoba blisko związana z Kościołem, mogę ci zaświadczyć o wielkiej skali zła, jakie dziś sieją osoby pseuo-duchowne. Żaden przeciętny człowiek (szary ani ten lepiej postawiony) nie jest ani tak pyszny, ani takim egoistą, ani takim władczym, jakim potrafi być przeciętny ksiądz!!!!! Wiem, co mówię!!!! A to uwodzenie kobiet - najpierw tym potkiwym, "cudownym" patrzeniem, miłymi gestami i słowami - po to, by tę kobietę zdobyć, rozkochać... Poźniej scenariusz jest zazwyczaj taki sam. Kiedy kobieta cierpi, jest zakochana, oni odrzucają ją albo nagle rezygnują ze spojrzeń, z rozmów, z relacji. Bronię tych kobiet, sama nią jestem i widzę, że psy się lepiej traktuje. Nawet nie zdobyć się na rozmowę...A najgorsze, że dla tych pyszniących się możnowaładców NIE ISTNIEJE SŁOWO PRZEPRASZAM. TO WŁAŚNIE TO, MOIM ZDANIEM JEST NAJBARDZIEJ KARYGODNE W ICH POSTĘPOWANIU. KSIĄDZ MOŻE OKŁAMAĆ, OŚMIESZYĆ, PONIŻYĆ, ODRZUCIĆ. KSIĄDZ MOŻE WSZYSTKO...  
 
Zgadzam się tylko w tym wypadku, kiedy kobieta świadomie wkracza w związek. Ona powinna wziąć odpowiedzielność i później nie płakać...Ale istnieją też przypadki oszustw, omamiania, miłości, które są owiane diabolicznym przywiązaniem na śmierć i życie. Kto jest twórcą tego uczucia? Czy aby Bóg? Jest książka o życiu pozgrobowym, w której przeczytać można, że za grzeszną miłość cierpi się w czyścu okrutne męki. Nie mam ochoty wkraczać w niczyje miłości. A kochaj sobie, co mnie to obchodzi. Ale wiedz, że nikt poza Bogiem nie może być ważniejszym. To prawo Dekalogu. Miłość Boga musi w konsekwencji być przyczyną sprawczą miłości bliźniego. I na koniec wniosek: niektórzy księża, ba bardzo wielka ilość, nie mają nic wspólnego z miłością Boga ale są jej zaprzeczeniem. I nie rozumiem po co taki ktoś jest w ogóle księdzem. Litości...Nie uwierzę w was, choćby nie wiadomo co. Będziecie mieli ciężko po śmierci. Bo Pan patrzy na serce pokorne a pysznym się sprzeciwia. Wszystko na ten temat. A ta wasza miłość, czyli NIECZYSTOŚĆ, jest obrzydliwością w oczach Bożych!!!
Dodane przez w dniu - 2012-11-07 13:35:58
To wszystko wina księży.Dlaczego noszą ubrania cywilne,a jeśli już tak to dlaczego nie noszą koloratki? 
Księży z mojej parafii znam i chociaż widzę ich nieraz w cywilu to i tak ich rozpoznam. 
Żal mi Ciebie AAA.Nie dziwię się,że mogłaś zakochać się w jednym z przystojniaczków.Oni w cywilu wyglądają jak kawalerowie do wzięcia.Dlaczego mężczyznom świeckim nie przeszkadza krawat, a duchownym przeszkadza koloratka? 
Chyba ,że wstydzą się że są księżmi.
Pomocy!!!!!!!!!!!!
Dodane przez aaa w dniu - 2012-11-06 00:58:07
Rok temu poznałam mężczyznę. Najpierw go polubiłam , potem zaufałam, w końcu pokochałam. Nie jestem dzierlatką, ale kobietą po trudnych przejściach. Błagałam Boga o miłość. Gdy pokochałam, poczułam, że wszystko zaczyna mieć sens. Od kilku miesięcy jesteśmy z sobą. Byłam szczęśliwa. Wczoraj dowiedziałam się, że kocham księdza. Trudno mu przyszło to wyznanie. Ukrywał prawdę o sobie. Źle zrobił. Ale go rozumiem i nie potrafię nienawidzić. Nie wiem, jak sobie poradzić z tą wiedzą i moją miłością, i z rozpaczą, którą mam w sercu. Nie mogę z nim być i nie chcę go stracić. Dlaczego Bóg, którego błagałam o miłość, dał mi TAKĄ? Nie mam już sił.
Dodane przez w dniu - 2012-11-05 08:54:20
Wy tak psioczycie na tych Księży.A ja mam pytanie do was? Czy wyście się zastanowiły nad swoim postępowaniem? Czy było w porządku z Waszej strony,że brałyście się za księdza i przez to sobie zmarnowałyście życie? Także wiedziałyście czym to się może skończyć. Gdybyście się same nie pchały w te romanse i się nie dały nie było by sprawy.Możecie też również pretensje do siebie,że dałyście się w to wciągnąć.Widziały gały co brały.Teraz płaczecie.
Memento
Dodane przez w dniu - 2012-11-04 22:01:30
"Bardzo ci współczuję, ale on cię nie kocha, tylko tobie tak się wydaje"...Najmądrzejszy, najbardziej prawdziwy wpis,podsumowujący większość wpisów-wniosek z nich...
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-11-01 02:08:13
A skąd wy wiecie kto kogo kocha? Chociaż powiem wam, im więcej lat już na tym świecie żyje, tym bardziej wydaje mi się, że prawdziwa miłość to cud nad cudami. Im więcej lat żyję, tym bardziej dostrzegam, że ludzie są zwyczajnymi oszustami i miłość sobie wmawiają. A najgorsze kiedy, ktoś mówi, że kocha a potem wbija nóż w serce. To nie jest miłość i nigdy nią nie będzie. A będzie jedynie jakimiś przepychankami, na mocy których udowadnia się swoją pychę i władczość. Przestałam wierzyć już w miłość ludzką, przykro mi. Nie wierzę nawet w dobroć człowieka. Mało kto jest naprawdę dobry. Co nie znaczy, że stanę się potworem. Nie, nie liczę godzin i lat, ale liczę uderzenia serca dla Boga, których jest tak mało a z drugiej strony, w tym łkaniu bolesnym, tak dużo. O Boże, o Boże tęsknię za Tobą! Już wiem jak marną jest miłość ludzka, bez Ciebie. Tylko u Ciebie miłość jest potęgą. Co to zechcesz, błogosławisz. A czego nie chcesz, wciąż kładziesz kłody pod nogi. O gdyby ludzie rozumieli...
do Karoliny
Dodane przez Ala w dniu - 2012-10-23 17:57:18
Bardzo Ci współczuje, ale On Cie nie kocha, tylko Tobie tak się wydaje
Do:2012-10-21 10:51:00
Dodane przez w dniu - 2012-10-23 09:01:47
Z tego co wiem to zakonnicy mają taką regułę,że wszytko wspólne,kasa wspólna i samochód wspólny,więc nie żyją źle.
Dodane przez w dniu - 2012-10-22 16:51:34
Zakonników???? A bo to jeden ma kobietę????
Dodane przez w dniu - 2012-10-21 10:51:00
Jeśli miałabym pisać o autorytetach to najbardziej cenię zakonników i misjonarzy,którzy z wielką pokorą i oddaniem wykonują dużo dobrej pracy.Najważniejsze,że nie przywiązują wagi do dóbr doczesnych.Dla nich liczy się człowiek.
Dodane przez Karolina w dniu - 2012-10-20 22:29:26
Sama pokochałam kaplana zakonnika i on mnie też. Strasznie cierpienie przechodzimy i to drugi raz w życiu. Kiedyś już też cierpieliśmy. Nie wierzę, ze on odejdzie z zakonu bo pewnie umarłby z wyrzutów sumienia i czy to jest normalne? Żyć i umierać z tęsknoty za sobą?
Do- 2012-10-18 22:38:39
Dodane przez w dniu - 2012-10-20 15:26:28
"Nie chcę ,żeby ktoś pomyślał,że czas spędzam na śledzeniu księży.Kocham Boga i nie odejdę od wiary,a moim w spół parafianom współczuję. Jeśli na to patrzą i im to odpowiada to niech tak będzie."  
Bo co to ludzi to obchodzi tak na prawdę.Ludzie mają swoje życie i nie zawracają sobie głowa innymi ludźmi (w końcu księża to też ludzie) głowy.Ja ci radzę nie wtrącaj w nie swoje sprawy bo ktoś ci może zwrócić uwagę,a to może być przykre.Radzę ci zajmij się sobą.Niech już cię o to głowa nie boli.
- 2012-10-18 22:38:39
Dodane przez w dniu - 2012-10-20 14:04:58
Założę się,że oni mają więcej do roboty za dnia.Może oni dopiero wieczorem mają czas? Może tak się umówili? Nie przesadzaj.A co ma się zamknąć przed ludźmi taki ksiądz? To,że ktoś do kogoś przyjeżdża wieczorem to jeszcze nic nie znaczy,tobie to z jednym to kojarzy.Sorry,ale takie moje zdanie.A ta kobieta co miała założyć worek na kartofle?
2012-10-19 08:56:35
Dodane przez w dniu - 2012-10-20 13:53:30
A jak się z nim przyjaźni?
klasyka gatunku
Dodane przez w dniu - 2012-10-19 23:50:50
Właśnie.Prosta zasada- coś za coś.Duchowny jest cerberem moralnym świeckiego, to i świecki musi stać na straży cnoty duchownego.Baczyć, aby prowadził się obyczajnie.Ksiądz rozlicza nas z grzechów, to i my musimy go z jego grzechów jakoś rozliczać.Taka wymiana społeczna. Bo jeżeli "każdemu powierzono zadanie czuwania nad samotnością drugiego",to dla świeckich czuwanie nad samotnością księdza staje się powinnością moralną,obowiązkiem.Wszak ksiądz rzymskokatolicki to kawaler, każdy z czasem -stary kawaler i przeważnie bezdzietny... A cudze panie w obcisłych getrach, opiętych bluzkach w mocnych makijażach ,przyjeżdżają wieczorem do księdza czuwać nad jego samotnością czy czyhać na jego samotność?.
Dodane przez w dniu - 2012-10-19 17:00:43
Ale się uśmiałam:) A co Ty kobieto czatujesz wieczorem pod plebanią i sprawdzasz kto do księdza przychodzi?????
Dodane przez w dniu - 2012-10-19 08:56:35
Nie jestem zazdrosna i daleko mi do tego. Jeśli wszyscy uważają,że jest to naturalne,że niejedna żona przychodzi do kościoła w stroju jak na party dobra to odpuszczę.Chyba nie jestem z tej epoki.Najważniejsze aby każdy prowadził się moralnie.Picie kawy to nic zdrożnego ,ale przytulanie czy całowanie to już zbyt wiele,a to widziałam.Nikomu nie powinno być obojętne czy ksiądz w parafii jest autorytetem dla dzieci i dorosłych, i to może iść w parze śmiało z towarzyskim  
życiem księży. Można być towarzyskim i jednocześnie moralnym człowiekiem.
do 2012-10-17 00:18:34
Dodane przez w dniu - 2012-10-19 08:52:53
Może załóż mu kamerę w jego pokoju np:)
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 23:46:45
Po co wy chodzicie do Kościoła? Spotkać się z Jezusem czy sprawdzić co ksiądz robi po Mszy?
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 22:38:39
Dla mnie jest złym obrazem jeśli o godzinie wieczornej podjeżdża kobieta samochodem w obcisłych getrach i przychodzi odwiedzić księdza.Kobieta porządna przyjechałaby w dzień. Wieczorem księża mają inne ważne funkcje do spełnienia.W ogóle co to za jakieś dziwne odwiedziny,jeszcze kobiet. Jeśli księża lubią życie towarzyskie to trudno , ale wszystko ma smak, lecz z umiarem.Postanowiłam,że do tego kościoła nie będę chodzić na msze. W mojej miejscowości nie brakuje kościołów.Nie chcę się denerwować patrząc na dziwne rzeczy.Nie chcę ,żeby ktoś pomyślał,że czas spędzam na śledzeniu księży.Kocham Boga i nie odejdę od wiary,a moim w spół parafianom współczuję. Jeśli na to patrzą i im to odpowiada to niech tak będzie.
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 20:13:02
Nie da się tego komentować tego co tu niektórzy piszą! Przepraszam bardzo, co mnie to interesuje z kim ksiądz pije kawę? Chodzę do kościoła, słucham co ma tam do powiedzenia, a co robi po mszy to jego zas...ny interes. A piszę tu chyba jakaś pani, która jest zazdrosna, że jej ksiądz nie zaprasza:)A tak na marginesie, to może warto zauważyć, że ksiądz też jest żywym człowiekiem i istotą społeczną.
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 17:57:34
"JEŚLI TWÓJ MĄŻ UMAWIA SIĘ Z INNĄ BABĄ LUB CHŁOPEM NA "KAWĘ", ALBO TY UMAWIASZ SIĘ Z NIMĘŻEM NA " HERBATĘ"TO NIC MNIE TO NIE OBCHODZI,KOMPLETNIE.I JEST TO TWOJA SPRAWA.ALE JEŚLI ,LECISZ DO(NA)KSIĘDZA,TO NIE JEST TO TYLKO TWOJA I KSIĘDZA SPRAWA. JEST TO SPRAWA RÓWNIEŻ MOJA,I INNYCH.ALE NAJWYRAŹNIEJ TWÓJ UMYSŁ JEST ZBYT CIASNY ABY TO POJĄĆ" 
A ty nie masz czego lepszego do roboty? Mnie np to nie obchodzi,ksiądz jest takim samym człowiekiem jak my.Ma prawo zapraszać kogo chce.To chyba ty nie umiesz pojąć ,że ksiądz też ma prawo spotkać się z ludźmi,a co ma na nich wg ciebie zamknąć? A tak narzekacie ,że to ksiądz się wtrąca w życie innych ,skoro wy możecie to on też może nie? Coś za coś.
Do: 2012-10-18 01:29:58
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 17:34:43
A wy za to narzekacie,że to oni Wam się wtrącają do życia...,więc jak jest?
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 09:56:31
Jeśli chodzi o odwiedziny matki lub sióstr to nic mi do tego .Jednak nie wydaję mi się, żeby matka czy siostry przychodziły w obcisłych getrach, szpile 12 cm, twarz w mocnym makijażu,a paznokcie to tipsy.Tak wyglądają niektóre matki dzieci komunijnych. Kościół to nie teatr.Nie wiem czy mężowie nie kochają swoje żony skoro pozwalają na takie eksponowanie ciał swoich kobiet.Kobiety powinny dbać,aby podobać się Bogu, a nie księżom.Dobra, tipsy odpuszczam, a nawet szpile jednak w żadnym razie nie zgadzam się na obcisłe getry i bluzeczki o numer za małe(przy zapięciu jej materiał ciągnie się w poprzek i można dostrzec biustonosz, i jeszcze coś). Mądry ksiądz ma z tego ogromny ubaw, a niejeden wpatruje się.Wniosek wypływa taki,że nie dla wszystkich kościół to samo znaczy i intencje przyjścia do niego.Modlę się za mądrość księży,aby nie ulegali pokusom.
do:2012-10-17 09:13:05
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 08:18:16
A ty dajesz dobry przykład?
Do: - 2012-10-17 09:13:05
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 08:15:31
ps.U mnie w Parafii jakoś ludzie się tym nie interesują bo mają coś lepszego do roboty.Nas ksiądz zaprasza do siebie mnie i moich przyjaciół albo gdzieś na pizzę wyskoczymy to jest wg ciebie źle?
Do: - 2012-10-17 00:18:34 i do Dodane pr
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 08:10:17
Nie róbmy z księży z nad ludzi,za niedługo nawet matka albo siostra nie będzie mogła odwiedzać .Jest jego, to są jego goście a nie twoi,ksiądz też musi wyjść do ludzi,też musi mieć przyjaciół,a co ma im powiedzieć idźcie sobie bo jestem księdzem? To jest wtrącanie się w czyjeś życie,ciekawe jakby Wam ktoś się wtrącał.Nic ciekawszego nie macie w domu do roboty,tylko śledzić księży co robią? Mnie życie księdza nie interesuje bo to nie moje życie i Wasze też.
Dodane przez w dniu - 2012-10-18 01:29:58
Nie jestem entuzjastką myśli i cytowań JP2 , bo nie wszystko co mówił jest zgodne z moją intuicją , wiedzą czy przekonaniami. Ale zgadzam się,że "Kapłan(rzymskokatolicki) to człowiek dla innych".I dlatego jego "pozazawodowe" życie to nie tylko jego sprawa.Być dla innych-wszystkich a jednocześnie dla nikogo na wyłączność, oprócz Chrystusa(Niepodzielne serce),to zobowiązujące i wymagające moralnie zadanie. Jeżeli dla kogoś zbyt wymagające, powinien przejść do cywila.Tutaj, w świecie świeckich nie będzie surowo rozliczany bo to będzie sprawa jego i jego najbliższej rodziny...
Dodane przez Niky w dniu - 2012-10-17 18:38:19
A ja już zstąpiłam na dno...jestem zwykłą kochanką...a dla niego liczy sie kasa, cieżkie to wszystko..
Dodane przez w dniu - 2012-10-17 17:35:36
Czy kobieta może zakochać się w księdzu? Czy ksiądz może zakochać się w kobiecie? Czy jeśli tak będzie, czy musi się odkochać? Co wtedy czuje kobieta, czy powinna unikać tego księdza, aby nie wchodzić Mu w drogę? Co z Jej uczuciami i co Ona powinna zrobić, aby się od nich uwolnić?
Dodane przez w dniu - 2012-10-17 09:13:05
Księża są osobami publicznymi i jakie życie prowadzą po mszy to też jest ważne.Kogo zaprasza na kawę to nie jest tylko wyłącznie jego sprawa.On ma być autorytetem dla parafian i świecić przykładem.Wypraszanie parafianki ze mszy gdy są skąpo ubrane to ma sens.Kościół to nie teatr tylko miejsce szczególne i trzeba zachować się godnie.
DO 2012-10-16 14:16:23
Dodane przez w dniu - 2012-10-17 09:06:13
TO ,ZE KTOŚ PRZYCHODZI NA KAWĘ TO NIC ,ALE JEŚLI KSIĘŻY NIE MA W DOMU TO PO CO PRZYCHODZĄ NA PLEBANIE? 
Wszystko powinno mieć umiar.Może mi ktoś odpowie czym różni się życie księdza od osoby świeckiej? Obecnie niczym.
Dodane przez w dniu - 2012-10-17 00:43:01
Dzieciakami się zająć i chłopem a nie do kapłona łazić wieczorową porą ,matrony !
do amatorki księży
Dodane przez w dniu - 2012-10-17 00:18:34
JEŚLI TWÓJ MĄŻ UMAWIA SIĘ Z INNĄ BABĄ LUB CHŁOPEM NA "KAWĘ", ALBO TY UMAWIASZ SIĘ Z NIMĘŻEM NA " HERBATĘ"TO NIC MNIE TO NIE OBCHODZI,KOMPLETNIE.I JEST TO TWOJA SPRAWA.ALE JEŚLI ,LECISZ DO(NA)KSIĘDZA,TO NIE JEST TO TYLKO TWOJA I KSIĘDZA SPRAWA. JEST TO SPRAWA RÓWNIEŻ MOJA,I INNYCH.ALE NAJWYRAŹNIEJ TWÓJ UMYSŁ JEST ZBYT CIASNY ABY TO POJĄĆ.
do 2012-10-16 14:35:12
Dodane przez Aśka w dniu - 2012-10-16 23:17:46
Mam nadzieję,że napiszesz jeszcze tutaj na tym forum, ale już w pogodniejszym nastroju.Dostrzegam,że mamy podobne życie. Należymy do idealistek, a takie osoby mają ciężko.Nie wiem czy to coś pomoże,ale ja też w życiu mam częściej "pod górkę niż z górki". 
Może dlatego ,że jestem ambitna, a do tego chcę wszystko uzyskać uczciwie.Pocieszające jest to,że piszesz o Bogu. Zadałaś mi trudne pytanie, nad którym sama się często zastanawiam.Jedynie mogę napisać ,że takie rozterki dotyczące wiary ma wiele ludzi. Najważniejsze ,że Bóg nas kocha i jest to niepodważalne.A to że nie zawsze spełnia 
nasze prośby, to znaczy czeka na dogodny czas.Proszę, bądź cierpliwa, a w bardzo niespodziewanym przez Ciebie momencie poczujesz radość.Ona będzie samoistnie wypływać z Twojego serca.To będzie znak od Naszego Ojca.To co piszę może wydawać się dziwne, ale ja to doznałam i jest to piękne uczucie.Dziwny może wydawać się fakt ,że 
było to niespodziewane.Jeśli kiedykolwiek dorwie cię smutek pomyśl,że masz we mnie przyjaciółkę, która szczerze życzy Ci wszystkiego co najpiękniejsze.Odezwij się, bo chcę być pewna że radzisz sobie.Bóg czeka na dogodna chwilę i pomoże Ci.Tak było ze mną.
do - 2012-10-16 14:16:23
Dodane przez w dniu - 2012-10-16 22:55:55
Zgadzam się z tobą,za niedługo nie będzie mógł zapraszać własnej siostry albo matki.
do Asi
Dodane przez w dniu - 2012-10-16 14:35:12
Staram się postępować rozsądnie, nie zrobię sobie żadnej krzywdy. Ja wiem, że mogą nadejść chwile jeszcze gorsze od tych ale wiem, że nie wolno mi targnąć się na życie, bo Pan Bóg tego zakazuje. Zapewniam Cię, że tego nie zrobię. Ale żyć mi jest i tak cięzko i cóż, nie mogę tego zmienić. Moja modlitwa to "Boże proszę daj mi siłę, bym to wszystko zniosła." Nie chce Ci pisać o swoich problemach. Ale po krótce powiem Ci, że doświadczyłam czym jest poniżenie, odrzucenie i zniesławienie. Jeszcze nie mam sił by stawić czoła rzeczywistości i wiem, że czeka mnie zmiana drogi życia bo nie mogę już pozostac w tej pracy, w której jestem. Stosunki pomiedzy mną a moim powiedzmy pracodawcą są takie, których naprawić już nie można. Jeżeli raz traci się do kogoś zaufanie, to potem trudno odbudowac tę więź. Ja wiem, że już nie będzie tak samo. Potrzebna zmiana. Ale to sfera pięknych marzeń. Nie mogę porzucić pracy, bo też mam dziecko, które muszę nakarmić i ubrać. Sama mogę być głodna, ale jak jemu wyłumaczę, że nie dostanie nic do jedzenia...A warunki psychiczne, w których pracuję są dla mnie bardzo trudne do zniesienia. I nic się nie zmieni. Tak sobie tłumaczę, że Bóg doświadcza tych, których kocha. Powiedz mi dlaczego Bóg przez całe moje życie poddaje próbie moją wiarę. Momentami przestaję wierzyć, po czym znów się ocknę i walczę by jej (wiary) nie stracić, by wierzyć w to, że rzeczywiście i Bóg mnie kocha tak jak tego kogoś, komu się zawsze układa i szczęści, kogo wszyscy tylko chwalą, chociaż czyny tego oto człowieka, mówiąc łagodnie, godne pochwały nie są.
Dodane przez w dniu - 2012-10-16 14:16:23
Nie popadajmy w skrajności. Co w tym złego, że ktoś przychodzi do księdza na kawę???????????????? Ctz.dobry przykład? Zamknąć ich w piwnicy i odseparować od ludzi czytaj kobiet????
2012-10-15 20:52:39
Dodane przez w dniu - 2012-10-16 04:50:06
No i co z tego? Ma prawo sobie zapraszać do siebie kogo chce.Moim zdaniem to jest jego sprawa,jest dorosły.Co cię to obchodzi? 
Tak cię to boli,że ciebie nie zaprasza? Może się z nią przyjaźni,ma do tego prawo i to jeszcze nic nie oznacza.Ciekawe jak ty byś zareagowała jak by ci się ludzie wtykali w twoje sprawy,kto cie odwiedza wieczorem a kto nie.Czyja to sprawa twoja czy innych? Pewnie być odpisała,że twoja,więc o czym tu mówimy? Zastanów się.
Dodane przez w dniu - 2012-10-15 23:44:30
a to dziwki te dzieciate mężatki
do 2012-10-13 13:06:50
Dodane przez w dniu - 2012-10-15 20:52:39
Zgadzam się z Tobą w 100%.Ksiądz z mojej parafii pozwala na przychodzenie matkom dzieci komunijnych do swoich pokoi na kawę, herbatkę.Najdziwniejsze ,że najpierw odbywają się zebrania wszystkich rodziców w kościele oficjalnie,a później dla znajomej(mężatki) z przyjaciółkami.Mój Boże dlaczego nic nie robisz? Przecież to jest takie normalne, nowoczesne(ktoś powie). Kościół i w nim księża powinni dawać dobry przykład.Dlaczego nikt nie zrobi z tym porządku.Jeśli księża są tacy w porządku dlaczego pozwalają na wieczorne odwiedziny?Jest mi wstyd za moich księży.Gdybym zwróciła im uwagę to by się na mnie obrazili.Księża powinni dbać o dobre imię. Odnoszę ,że im na tym nie zależy.
do 2012-10-14 19: 55:35
Dodane przez Aśka w dniu - 2012-10-15 11:52:07
Chciałabym,abyś mnie zapewniła,że będziesz postępować rozsądnie.Martwię się o Ciebie.
Dodane przez w dniu - 2012-10-15 11:07:38
To wszystko o czym piszecie jest tak powszednie u księży,że każdy z nich,który czyta Wasze komentarze myśli,że te słowa są kierowane właśnie do niego
do Asi
Dodane przez w dniu - 2012-10-14 19:55:35
Bardzo, bardzo Ci dziękuję za te wspaniałe słowa. Życzę obfitości Łask Bożych. Pozdrawiam serdecznie.
Dodane przez w dniu - 2012-10-13 13:06:50
niekorzy ksieża chyba harem chca założyć.na jednej mszy ta na drugiej kolejna
do 2012-10-12 07:04:51
Dodane przez Aśka w dniu - 2012-10-13 08:49:53
Kochana Chrześcijanko, nie rób nic pochopnie. 
Jestem kobietą dojrzałą i dużo przeżyłam. 
Nieraz przychodziły mi myśli samobójcze, jednak to że jestem Chrześcijanką zobowiązywało mnie,aby nie poddawać się chwilowym problemom.Kiedy przezwyciężysz złe chwile to przekonasz się ,że życie jest naprawdę piękne.Wierzę ,że spotkacie Cię jeszcze dużo dobrych rzeczy.Nie poddawaj się.Mam szczerą ochotę uścisnąć Cię tak,jak to robię przytulając moje dziecko.Jesteś potrzebna.Rozejrzyj się.Bądź wzorem dla innych.
Dodane przez w dniu - 2012-10-12 07:04:51
To jaki mają samochód, to sprawa ich sumienia. Jednak uważam, że za 2000000 to gruba przesada w stronę przepaści zwanej upadłością - bo po samochodzie będzie potrzebna inna droga rzecz, itd. aż w końcu kochanka i prezenciki. 
 
Nie wiecie co robić z pieniędzmi ludzi, to zapukajcie po domach - dowiecie się ilu ludzi je śniadonio-obiado-kolację w minimalnych ilościach po to, żeby przeżyć. Tak, trzeba wam czerpać wzór z Pana Jezusa. Ile razy czytam Ewangelię widzię przepaść pomiedzy wami a Bogiem. I nie mów żebym się sobą zajęła. Tak, już się zajęłam. Nie nawidzę swojego życia. Zrodziła się we mnie tęskonota za Królestwem Boga.
Prośba o modlitwę
Dodane przez PragnącaJegoMiłości w dniu - 2012-10-12 02:44:23
Kochani:-) bardzo proszę Was o modlitwę za mnie i za mojego ukochanego.Oboje chcemy wytrwać w darze wzajemnej czystości dla siebie,a ja wiem jak wielkie jest jego pragnienie. Proszę o modlitwę aby zaczął panować nad swoim ciałem i żeby pożądliwość nie zabiła naszego związku. 
Bardzo się kochamy i wiem że będziemy szczęśliwi. Codzienna modlitwa i rozmowa z Bogiem od którego miłość pochodzi bardzo pomaga:-)). Mam nadzieję że jego rodzina mnie zaakceptuje.:-) Dzięki Miłości coraz bardziej umacniam się w wierze w Boga ,jeszcze bardziej nawet niż przed I Komunią Świętą ,w sumie porównywalnie:-). Wiem że to że mamy siebie to ogromny dar :-)
Dodane przez w dniu - 2012-10-11 16:15:15
Ileż to rozgoryczenia w tym co piszecie, żal mi Was. Ale muszę Wam powiedzieć, że nie wszyscy księża to sku....ny!!!!!!
do: 2012-10-10 11:56:09
Dodane przez w dniu - 2012-10-11 11:04:34
Jest jego sprawa.Ciekawe jakbyś się ty czuła jakby ci się ludzie wtrącali co masz kupować a co nie czyja to twoja sprawa czy ludzi?
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 22:22:49
Broniłam księży ile tylko miałam sił, nie pozwoliłam na nich nic mówić, kasowałam nie jedną "letnią" dyskusję ne ich temat i Kościoła. Ale faktem jest, że to własnie od księży doświadczyłam najwięcej niesprawiedliwości, nieporozumień, zła. Pytanie czy załsłużyłam na to, kiedy noszę ich idelalistyczny obraz w sercu. Wiem, że nie są aniołami ale też wiem, że większoś z nich zaprzestała pracy nad sobą, nad swoimi przywarami, nade wszystko nad stronniczością i pychą. Jak to się dzieje, że prawie każdy ksiądz jest stronniczy? Dlaczego często mylą się w swoich osądach i tak jednych (uznnych za świętych, chociaż świętymi nie są) wynoszą na wyżyny pochlebstwa i innych trakują jak zło konieczne. Nie mogę już, naprawdę nie mogę już...Jestem idealistką, w życiu bardzo cierpię, bo trudno mi się zgodzić w wieloma odcieniami potężnego zła. Tak, gdzie ja widzę zło, np. ksiądz nie widzi problemu. Naprawdę liczę dni do końca swego życia. Moje życie to ofiara. Nie chcę żyć, Bóg o tym wie. Ja żyję po On mi każe. Jak to się dzieje, że ciężko mi zaufać jakiemukolwiek księdzu. Jak to się dzieje? Modlę się, bym chcociaż spotkała jednego, ktrego bym się nie bała.
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 19:43:00
ps.chyba ksiądz ma prawo sobie kupić samochód i nikt mu tego nie zabroni...A ty byłaś w porządku? Ty też żyłaś z grzechu bo romansowałaś z księdzem.
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 11:56:0
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 19:36:45
A ty jak żyjesz?
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 11:56:09
Nie, z samochodem to nie jego sprawa. Skoro został księdzem to wybrał drogę naśladowania Jezusa. powiedz jak żył Jezus a jak żyje większość księży. Przeczytaj sobie wpisy na tej stronie,ile jest kobiet, które mają dokładnie taką samą historię. 
Do - 2012-10-09 08:02:13 
Nie warto wmawiać sobie, że wszystko jest dobrze. Nic nie jest dobrze! - ksiądz by na to powiedział: nie wymagaj od innych ale od siebie . Ty przejmujesz się a on w tym czasie znajdzie inną którą będzie mógł pobawić się
Dodane przez w dniu - 2012-10-10 08:05:55
No tak jest takie przysłowie za mundurem panny sznurem,a za kiecą wszystkie lecą. 
Do - 2012-10-08 16:33:31  
No wiesz z tym samochodem- jego sprawa.:)
o głupoto nie masz końca...
Dodane przez Ela w dniu - 2012-10-09 19:28:24
Wiesz Natalio, mnie całkiem niedawno za miłość wysyłali do psychiatry.  
I dziś dziękuję tym wszystkim, którzy mnie tak bardzo obrażali, ale dzięki temu zrozumiałam, że naprawdę jestem głupia, naiwna itd. Kochać księdza znaczy kochać ideał a ideałów nie ma.  
A oni kochają niby kobietę, a tak naprawdę kochają pożądliwość. Dziewczyno gdybyś go kochała zeszłabyś mu z drogi i uszanowała jego powołanie. Wasze pojęcie miłości osądzi Bóg. Gdybyś miała w sercu miłość Bożą nigdy byś mu tej miłości nie wyznawała.
Dodane przez w dniu - 2012-10-09 08:02:13
do dodane przez w dniu - 2012-10-08 16:33:31 
 
Jeden wniosek: ksiądz to nieomylna doskonałość. 
Nie, nie, nie!!!!! Najgorsze, że dla nich nie istnieje słowo przepraszam. Nakazują jednać się z innymi, żyć w zgodzie. Tymczasem sami powodują dziwnie ogniste sytuacje, mające wpływ na konfort psychiczny świeckich. Są ludzie, którzy mówią bardzo negatywnie o księdzu. A skąd to się bierze? A dlaczego ksiądz jeden czy drugi nie wnika w sytuację ludzką, ale zachowuje się jak pan na włosciach? Dlaczego są księża, którzy nie wypełniają Ewangelii i wciąż - przeciwko Panu Jezusowi - postępują pysznie, przciwko ideałom Ewangelicznym. Dlaczego te drogie samochody, itd. Nie warto wmawiać sobie, że wszystko jest dobrze. Nic nie jest dobrze!
Kocham Cię Tomku...
Dodane przez Natalia w dniu - 2012-10-08 21:28:10
Czekasz na tę jedną chwilę,  
serce jak szalone bije,  
zrozumiałem, po co żyję,  
wiem, że czujesz to co ja. 
 
Ej, za krótko trwa godzina,  
niech się chwila ta zatrzyma,  
moim szczęściem chcę nakarmić 
calutki świat, zdziwiony tak.  
 
Wielka miłość nie wybiera,  
czy jej chcemy nie pyta nas wcale,  
wielka miłość, wielka siła 
zostajemy jej wierni na zawsze 
 
Miną lata, gwiazdy zgasną,  
fotografie w głowie zgasną, 
gdy nas ludzka złość rozłączy  
jak i tak odnajdę Cię, 
kiedy rozum każe zwątpić, 
czekaj, zadrży świecy płomień 
bo po drugiej rzeki stronie, 
jak dobrze wiem, tam ogród jest. 
 
Wielka miłość nie wybiera,  
czy jej chcemy nie pyta nas wcale,  
wielka miłość, wielka siła 
zostajemy jej wierni na zawsze  
do dodane w dniu 07.10.2012 19:35:23
Dodane przez w dniu - 2012-10-08 17:55:08
Współczuję Ci, że ksiądz Ciebie tak traktuje i że łamie Ci serce. Nie zasługujesz na takie traktowanie, bo jesteś człowiekiem. Pewnie poczuł w sobie głos powołania i chce się od Ciebie odciąć i służyć Bogu, nawet za taką cenę. Najlepiej nie oczekuj od Niego tego, czego oczekujesz, bo będzie Ciebie ranił. To boli, wiem coś o tym. Zajmij się czymś innym albo zmień parafię, jeśli chcesz się udzielać w Kościele.
Dodane przez w dniu - 2012-10-07 19:35:23
Dzisiaj kolejny raz "mój" ksiądz potraktował mnie jakbym nie istniała.To lekceważenie łamie mi serce.Oczekuję od niego tylko traktowania godnego Chrześcijanina.Jestem parafianką, która udziela się w kościele(na ile mogę,bo też mam swoje obowiązki w domu). 
Dlatego nie dysponuję wolnym czasem jak chciałby tego ksiądz i na tym tle są te niezbyt miłe sytuacje.Myślę nawet o tym, by zrezygnować z działalności w kościele a zająć się lepiej domem, a może zmienić parafię? Proszę poradźcie.
do Pragnącej Jego Miłości
Dodane przez w dniu - 2012-10-07 19:22:36
Życzę Wam szczęścia. Skoro Bóg pozwolił na zaistnienie miłości między Wami, to trzeba iść tą drogą.Podziwiam decyzję Twojego wybranka.Uważam,że lepsze wystąpienie z Kapłaństwa niż gdyby jako ksiądz uprawiał seks z kochanką(-ami). Nie mogę pogodzić się z myślą jak wielu księży podrywa dziewczyny ,a kiedy poczują one do nich miłość, to są porzucane jak zabawka.O wiele łatwiej żyłoby się, gdyby ludzie byli odważni w mówieniu prawdy.
Prawda
Dodane przez PragnącaJegoMiłości w dniu - 2012-10-04 23:25:45
Dzisiaj powiedział mi że podjął decyzję o wystąpieniu z Kapłaństwa,bo mnie Kocha. To świadczy o ogromnej dojrzałości i tym że On wie że to co mamy jest piękne. Wiemy że nie będzie nam łatwo ale bardzo się kochamy i to akurat nie jest pic na wodę . 
 
PJM :) :) :) :) :p
do Pragnącej Jego Miłości
Dodane przez w dniu - 2012-10-04 09:05:12
Dobrze,że chociaż "Ty możesz powiedzieć:jaka jestem szczęśliwa".
Dodane przez w dniu - 2012-10-03 22:03:00
Pytanie do księży: 
Jak się wybacza grzech zniesławienia, odebrania dobrej opinii, proszę mi powiedzieć. Bo ja nie wiem jak mam żyć. Ktoś mnie zabił słowami, to dziwne a ja czuję, że coś we mnie umarło. Ja żyję jedynie dla obowiązków. Bóg mi świadkiem. Samemu nie można odbierać sobie życia a co zrobić jak żyć się nie chce. Co zrobić kiedy człowiek czuje pragnienie odejścia z tego świata pomimo tego np. że ma się dziecko. Do tej pory miłość dziecka była dla siłą pokonującą wszystko. Dziś stwierdziałam, że to dziecko musi nauczyć się żyć beze mnie, bo moje życie się skończyło. Czy to są przedsmaki śmierci. Czy ja przeczuwam swoją śmierć czy powinnam się leczyć? A czuję, że dobrą kuracją byłoby całkowite zerwanie kontaktu ze "świętymi" ludźmi, ktorzy mnie otaczją(co jest raczej niemożliwe do zrealizowania.) I znów Bóg mi świadkiem nie mam już sił by ich kochać. Chcę odejść jak nigdy. Proszę mi pomóc, tylko nie wysyłać do psychiatry bo ja na codzień stram się dużo uśmiechać, nikomu chyba nie wyrządzam krzywdy, nie jestem żadną furiantką, ale człowiekiem raczej dialogu. Owszem zdarzały mi chwile zdenerwowania, ale proszę mi powiedzieć czy na świecie był człowiek, który się nie zdenerwował.  
Ja nie bardzo wiem co ten stan oznacza. Czy mistyczną noc ciemną a może...Modlę się tak jak potrafię, nie wiem czy to mało czy dużo. Ale moje całe życie to jęk modlitewny, wołanie bez głosu odzewu od Boga...Ale dziękuję Bogu, w moim życiu ostatnimi czasy zdarzyło się sporo cudów małych i trochę większych.Wiem, że Bóg jest i dopuszcza i wstyd mi, że moja wiara czasem słabnie...Wczoraj zątpiłam. Boże wybacz. 
 
do PragnącaJegoMiłości 
 
Odezwij się za pół roku i daj świadectwo tej miłości. Powiem Ci na odległość czuję, że to "pic na wodę". Miłość księdza...rzeczywiście uczciwa...
Wyznanie
Dodane przez PragnącaJegoMiłości w dniu - 2012-10-03 10:29:40
Wreszcie usłyszałam że bardzo mnie Kocha. 
:-) 
do 2012-10-02 16:28:31
Dodane przez w dniu - 2012-10-03 09:21:19
Może to być dla niejednej osoby śmieszne,ale ja wiem ,że to miłość jedyna.To jest miłość bezwarunkowa.Ona pozostanie w moim sercu.
Dodane przez w dniu - 2012-10-02 20:26:41
do Dodane przez w dniu - 2012-10-02 08:37:26 
 
Jesteś dokładnie taka sama jak ja. A więc nie szanujemy się, pozwalamy sobą manipulować i wmawiać niedorzeczności byle tylko pokój. Co to za pokój oparty na kłamstwie? Musisz walczyć ze sobą by nie ulegać temu uczuciu, nie wierz w te dorabiane ideologie. To co ty czujesz to nie jest miłość. To kłamstwo. Jesteś zraniona w miłości i dlatego to się z tobą dzieje. Liczysz pewnie na dobry gest, ale się go nie doczekasz. TO NIE JEST MIŁOŚĆ.
do 2012-10-02 08:37:26
Dodane przez w dniu - 2012-10-02 16:28:31
To co ty w nim takiego widziałaś skoro nie jest taki super? Wiesz przystojny może być,ale ładne oczka to nie wszystko...A po 2 on w tej Parafii całe życie nie będzie,mogą go przenieść.Jest szansa,że możesz potem zapomnieć i normalnie ułożyć sobie z facetem z którym będziesz mogła być legalnie i taki który cię pokocha z wzajemnością.
Do wszystkich zakochanych
Dodane przez aga w dniu - 2012-10-02 16:05:18
Dziewczyny bo kobiety już wiedzą nie ma miłości na całe życie 
 
Njwiększa i najpiękniejsza mija a moja to nawet 10 lat trwała :) 
Ksiądz to nie najlepszy kandydat na towarzysza życia wiec trzeba się pogodzić i przeczekać az miłość do takiego minie . 
 
Na koniec pocieszająca wiadomość, kochajcie sobie ksieży bo okres zakochania jest pięknym darem i jak sobie powspominacie jakie to szaleństwo było to na pewno na waszej twarzy pojawi się uśmiech :) 
do 202-10-01 ; 17:01:34
Dodane przez w dniu - 2012-10-02 08:37:26
Słowo: "lecisz" wcale nie ma miejsca w moim słowniku.Ja kocham. Ten ksiądz rzadko bywa miły.Można powiedzieć,że nawet jest surowy,a jego poczucie humoru to tylko jedna wielka ironia.Mimo jego dziwnego charakteru nadal jest mi bliski.Zaczęłam chodzić do innego kościoła na msze św.,by jak najrzadziej go widzieć.To jest chyba najlepsza odpowiedź czy na niego "lecę".Są w życiu miłości ,które zdarzają się tylko raz.To uczucie ,które we mnie tkwi, to właśnie należy do takich. Jak tylko będzie to możliwe, to będę unikać tego księdza.Zadaje sobie pytanie :jak długo można tak żyć? 
Uczucie
Dodane przez PragnącaJegoMiłości w dniu - 2012-10-02 01:52:49
On teraz milczy. Powiedział mi że jestem w jego sercu i każdej myśli i że Nasza Miłość jest wyjątkowa. Potrzebuje dużo czasu na zagojenie ran po tym co usłyszał od mojej matki. Proszę o modlitwę ,żebyśmy byli razem. Wierzę w Nas . On wie że będę czekać aż się uspokoi. Wie że go kocham . Bardzo się boję że go stracę . Kocham go całym swoim sercem i każdą myślą . Mam 20 lat na karku za miesiąc właściwie już będzie 21 i naprawdę w moim życiu nigdy nie było żadnego mężczyzny którego kochałabym tak silnie. Mam nadzieję że On nie wycofa się z naszej Miłości. Chciałabym żebyśmy mimo wszystko i niezależnie od wszystkich byli ze sobą . Kocham Go . Bardzo i z całej siły.
Do 2012-10-01 09:52:01
Dodane przez w dniu - 2012-10-01 17:01:34
A może chciał być miły dla ciebie a ty już sobie pomyślałaś nie wiadomo co...,że na ciebie leci...powiedział ci to ,że mu się podobasz? Obiecywał ci coś? Może zauważył to,że na niego lecisz i teraz ciebie unika?
Dodane przez w dniu - 2012-10-01 16:14:52
No i co Ci ta miłość da? Kogo kochasz naprawdę? Boga?
Dodane przez w dniu - 2012-10-01 09:52:01
Nie da się odkochać.Miłość istnieje ,albo nie.Ja wiem,że do końca życia będę kochać księdza.On sam zawrócił mi w głowie,a teraz czasami udaje ,że mnie nie widzi lub nie słyszy kiedy mówię do niego: szczęść Boże. Taki jest ksiądz, oczaruje a kiedy się Tobą znudzi to udaje ,że Ciebie nie ma.To są typowi zdobywcy.Z powodu jednego księdza moje serce cierpi już kilka lat.
do tak, trzeba odkochać się...
Dodane przez w dniu - 2012-09-30 22:07:18
Zgadzam się z tobą.Taki związek nic dobrego nie wróży...
tak, trzeba odkochać się...
Dodane przez w dniu - 2012-09-29 21:49:26
Jest jeden sposób: gospodyni na plabanii albo zostań katechetką, odechechce ci się raz dwa.  
Dajcie spokój. Rozum połączcie z wiarą i miłością do swego Stwórcy.  
Zobaczysz Bóg zabierze, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. Trochę cierpienia ale owoce błogosławione. Nie traćcie nadziei. Jestem jeszcze młoda, ale bardzo doświadczona cierpieniem. Może myślicie, że wasze cierpienie jest wielkie ale jeszcze więcej cierpiał Pan Jezus. Ja Go sobie zawsze stawiam przed oczy. On cichy i pokorny sercem...On zbolały i odrzucony, On wyśmiany, opuszczony, on mający do czynienia z podłymi, kłamliwymi ludźmi, On w ostateczności przebaczający swoim katom i nieprzyjaciołom. O Jezu jakże my nie jesteśmy do Ciebie podobni. Panie Święty ratuj nas być może od sideł szatańskich. Nie wiemy. Ratuj Panie, Ty przecież pragniesz dusz. Amen. 
 
Nie wiem, nie wiem...czasem myślę o was serdecznie i zastanawiam się nad sensem tej trudnej miłości i coraz częściej dostrzegam, że tutaj chodzi niekoniecznie o miłość ludzką a o relacje z Bogiem. Pomyśl: Pan Bóg Cię przyzywa do siebie. Zakochałaś się w księdzu, on może ci przsłonić Boga i pomyśl: w twoim życiu pojawi się kult księdza? To niekoniecznie możliwe ale bardzo prawdopodobne. Ja nie wnikam w czystość waszych uczuć, bo to sprawa waszego sumienia.  
 
Chociaż pracuję z księżmi, to jednak nigdy mnie żaden nie interesował ani też nie pociągał. Bowiem pociąga mnie i zachwyca tylko Pan Jezus. Jego naprawdę kocham, On nigdy mnie nie zawiedzie. Czasem nie daje tego, o co proszę. Ale dobrze że proszę, przynajmniej wiem jaka jest Jego Wola a ona jest Najświętsza. Kiedyś to życie się skończy, a my będziemy wynagrodzeni za miłość do Boga i bliźniego a nade wszystko miłość nieprzyjaciół. Nie chcę się wypowiadać na temat jacy są księża, choć mogłabym wiele powiedzieći to niekoniecznie dobrego. To jednak powiem wam, że to są ludzie z krwi i kości, tacy jak my, o takich samych temperamentach, zainteresowanaich, z tymi samymi skłonnościami do grzechu, ludzie a więc i tacy, którzy wyrządzają krzywdy.  
 
www.adonai.pl 
Modlitwa dziewczyny zakochanej w księdzu 
"Mam 22 lata, ułożyłam własną modlitwę, myślę że może się przydać, bo napewno wiele dziewczyn pisze z problemem zakochania do osoby duchownej" 
 
Boże ...kocham człowieka ...który jest ...kapłanem. Cieszę się, że Tobie mogę tak spokojnie o tym powiedzieć. Nie mam już sił, by ukrywać tę miłość przed sobą, chciałabym wykrzyczeć to przed całym światem jak bardzo go kocham.  
Boże, pomóż mi zrozumieć, że On Tobie służy i nigdy nie będziemy razem, on już znalazł miłość swojego życia, Ty Boże jesteś jego miłością. Nie chcę odbierać go Tobie Boże, bo Cię kocham.  
 
On należy do Ciebie, więc zaopiekuj się nim i uczyń z niego kapłana na Twoje podobieństwo. Chcę, by on dobrze Tobie służył, spraw, by dochował Tobie wierności i owocnie pracował dla Twojej chwały.  
 
Naucz mnie, Boże, prawdziwej miłości, bym kochała go bezinteresownie, niech to będzie miłość odpowiedzialna, a pustkę, która jest w moim sercu, gdy nie ma go przy mnie, zapełnij Twoją miłością.  
 
Ufam Tobie. Amen.  
 
 
Zakochałam się w księdzu 
Ilość listów napływających do działu: "Miłość czy miłość?", w których poruszacie ten problem jest bardzo duża. Bardzo mnie to dziwi, bo nie przypuszczałabym, że aż tyle kobiet (bo nie dostałam jeszcze ani jednego listu od chłopaka zakochanego w zakonnicy) wzdycha w ukryciu albo i całkiem jawnie do własnego proboszcza albo wikariusza. Albo choć do kleryka.  
Listy są różne. Z niektórych wieje grozą, bo okazuje się, że inicjatorem uczucia jest sam duchowny, z większości jednak tchnie rozpaczą, poczuciem bezsilności i poczuciem winy. Piszecie, że zdarzyło się coś co nigdy nie powinno zaistnieć. Co zrobić, jak wyjść z tej sytuacji?  
 
No, owszem, ma miejsce coś, co nie powinno zaistnieć, ale się stało. Jak to się mówi: "serce nie sługa...". Zdarza się. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Ludźmi z krwi i kości. Mamy uczucia, jesteśmy wrażliwi na poruszenia serca. Może się zdarzyć, że spodoba nam się ktoś, kto podobać się już "nie powinien", bo ma już swoje powołanie. Z początku nawet nie uświadamiamy sobie lub nie chcemy dopuścić myśli, że po prostu się zakochaliśmy. To może zdarzyć się każdemu. Ale uwaga! - to samo w sobie, choć jest bardzo trudnym doświadczeniem nie jest jeszcze tragedią i - co najważniejsze - nie jest grzechem. Dlaczego?  
 
Samo zakochanie czyli odpowiedź naszych emocji, uczuć i hormonów na pewne cechy pociągające nas w drugiej osobie nie jest czymś za co jesteśmy odpowiedzialni. Człowiek bowiem nie jest w stanie kierować pewnymi procesami zachodzącymi w jego podświadomości, a więc nie może za te procesy ponosić odpowiedzialności. Dopiero wówczas gdy uczucia sterują naszym świadomym działaniem zmierzającym do ucieleśnienia tego zakochania bądź miłości rodzi się dobrowolność, a zatem i odpowiedzialność. Tylko wówczas możemy mówić o winie człowieka gdy świadomie i dobrowolnie dokonuje on pewnych czynów. Naturalnie, nie możemy przy takim postawieniu sprawy wpaść w pułapkę następującego myślenia: "no, ja co prawda chodzę na tą Mszę, którą nasz wikary odprawia i siadam w pierwszej ławce, ja chodzę do Caritasu codziennie, żeby się z nim zobaczyć, ale ja tego nie robię dobrowolnie! Ja jestem zniewolona przez uczucie, za które nie jestem odpowiedzialna, więc to jest silniejsze ode mnie". Takie myślenie jest prawdziwe tylko w części. Bo owszem, uczucia robią swoje, ale i na Mszę św. akurat tą z wikarym i do Caritasu to nie nogi same nas noszą tylko my świadomie chodzimy. I tak jak nie jesteśmy odpowiedzialni za falę uczuć, drżenie serca i myśli wędrujące w jego stronę to za kroki podejmowane po to, żeby się z nim zobaczyć już tak. Widzicie różnicę? Każdy z nas obdarzony został rozumem i wolną wolą. Skoro zatem serce mówi co innego, trzeba czasem posłuchać rozumu.  
 
Ksiądz ma już swoje powołanie: służy Bogu i ludziom. Przed laty, przyjmując sakrament kapłaństwa wybrał drogę służby poprzez głoszenie Ewangelii, sprawowanie Eucharystii, pełnienie posług sakramentalnych oraz służbę bliźniemu. Zobowiązał się do tego odpowiadając pozytywnie na następujące pytania zadawane mu przez biskupa podczas święceń kapłańskich:  
 
Drodzy synowie, zanim przystąpicie do święceń prezbiteratu, musicie wobec ludu wyrazić wolę ich przyjęcia. Dlatego pytam każdego z was: 
 
Czy chcesz wiernie pełnić urząd posługiwania kapłańskiego w stopniu prezbitera, jako gorliwy współpracownik biskupów w kierowaniu ludem Bożym pod przewodnictwem Ducha Świętego?  
 
Czy chcesz pilnie i mądrze pełnić posługę słowa, głosząc Ewangelię i wykładając prawdy katolickiej wiary?  
 
Czy na chwałę Boga i dla uświęcenia chrześcijańskiego ludu chcesz pobożnie i z wiarą sprawować misteria Chrystusa, a zwłaszcza Eucharystyczną Ofiarę i sakrament pokuty, zgodnie z tradycją Kościoła? Czy chcesz razem z nami wypraszać Boże miłosierdzie dla powierzonego ci ludu, modląc się nieustannie według nakazu Chrystusa?  
 
Czy chcesz coraz ściślej jednoczyć się z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, który z samego siebie złożył Ojcu za nas nieskalaną Ofiarę i razem z Nim poświęcać się Bogu za zbawienie ludzi?  
 
Czy mnie i moim następcom przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?  
 
Czy swojemu ordynariuszowi przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?  
 
Czy biskupowi diecezjalnemu i swojemu prawnie ustanowionemu przełożonemu przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?  
 
Niech Bóg, którzy rozpoczął w tobie dobre dzieło, sam go dokona. 
 
Tak jak małżonkowie podczas ślubu składają przysięgę małżeńską tak ksiądz podczas święceń dokonał ślubowania Chrystusowi - swojej Oblubienicy. Od tego momentu ksiądz jest zaślubiony Jezusowi. Jest już "zajęty" dokładnie tak jak "zajęty" jest żonaty mężczyzna.  
 
To był jego wybór. Takim powołaniem obdarzył go Pan a on je przyjął. Jest na swoim miejscu w życiu. Ty jesteś na innym miejscu i dlatego wasze światy nie mogą się spotkać. Nie ma nadziei, że będzie inaczej. Czasem otrzymuję pytania co zrobić, by ksiądz przestał być księdzem, by "zrzucił sutannę". Chcę zapewnić, że gdyby ksiądz faktycznie myślał o porzuceniu sutanny to sam by to zrobił. On na pewno dobrze wie jaką drogą może się to odbyć. A ta droga jest bardzo trudna, bardzo bolesna i bardzo rzadko uczęszczana. Jeśli zaś kapłan sam się o to nie zwrócił do osoby w tej materii kompetentnej, czyli do papieża to znaczy, że nie ma takiego zamiaru. W każdym razie ty nie musisz się o to martwić ani mu w tym pomagać. Kapłan po święceniach jest jak żonaty mężczyzna: ślubował komu innemu i nie może być z Tobą. Co zrobić w takiej sytuacji?  
 
Po pierwsze: jeśli obiekt twoich uczuć nie domyśla się swojej roli to absolutnie mu o tym nie mówić, bo może to spowodować jego wyrzuty sumienia i obawy, że swoją postawą się do tego przyczynił.  
 
Po drugie: nie obwiniać za to, że pokochałaś osobę duchowną, natomiast pamiętać, że jesteś odpowiedzialna za to co z tym uczuciem zrobisz.  
 
Po trzecie: koniecznie trzeba rozluźnić kontakty - na ile tylko jest to możliwe: jeśli to ksiądz z parafii to może przez jakiś czas chodzić na Mszę św. gdzie indziej, jeśli pomagasz w czymś w kościele to trochę mniej się angażować. Po prostu unikać sytuacji gdzie może dojść do spotkania. Oczywiście czasem jest tak, że całkiem spotkania nie unikniemy np. jeśli jest to ksiądz katecheta czy opiekun grupy oazowej. Trudno bowiem przestać chodzić na religię. Wtedy pilnować, by kontakty nie wykraczały poza to na co nie mamy wpływu. To trudne nie myśleć ale trzeba się starać zająć umysł czymś absorbującym (np. jakaś praca na rzecz potrzebujących - tylko koniecznie w innym kościele!) bo to na pewno pomoże. Chodzi o to, by robić coś co pomoże zapomnieć, co zaangażuje myśli.  
 
Czas leczy rany. No i modlitwa. A może za jakiś czas ten ksiądz trafi na inną parafię?  
 
Miłość to pragnienie dobra dla drugiej osoby, a dobrem dla osoby duchownej jest służenie Bogu i ludziom poprzez trwanie w wybranym powołaniu. Trzeba zatem pragnąć dla niej dobra poprzez umożliwienie realizacji drogi życiowej a zranione serce leczyć modlitwą i absorbującymi zajęciami.  
 
No dobrze, a co zrobić jeśli to sam ksiądz jest inicjatorem tego związku, nawet gdy nie spotyka się z żadną odpowiedzią z naszej strony? Jeśli on chce spotkań, jeśli on zachowuje się jakby żadne śluby go nie wiązały albo nie obchodziły? Bywa i tak. To bolesne ale się zdarza. Każdą sytuację należy przeanalizować odrębnie. Czasem wystarczy konkretna rozmowa z tym kapłanem, aby się opamiętał, czasem sprawa musi oprzeć się o proboszcza albo o kurię. Jeśli ksiądz mimo rozmów nadal tak się zachowuje to trzeba będzie poinformować jego przełożonych. Oczywiście to jest ostateczność, ale nie można ukrywać sprawy swoim kosztem. Nie może być tak, że to ty będziesz się bała, że sprawa wyjdzie a jak wyjdzie ty zostaniesz obarczona za to odpowiedzialnością - przynajmniej w opinii ludzkiej. To bolesna sprawa, ale nie wolno ci chronić go kosztem siebie, swojej opinii, swoich uczuć i lęków. Nie możesz się winić za jego czyny jeśli nie miałaś w tym udziału.  
 
Jednakże dobrowolne związanie się z osobą duchowną, która postanowiła "zrzucić sutannę" to tak jakby związać się z żonatym mężczyzną, bo on postanowił "zrzucić obrączkę". Dokładnie na to samo by wyszło. Księdzem lub małżonkiem jest się do śmierci, chyba, że zaistnieją bardzo szczególne okoliczności jak stwierdzenie nieważności zawartego małżeństwa i zwolnienie z celibatu przez papieża. Są to jednakże zupełnie wyjątkowe i bolesne przypadki, badane latami. Zazwyczaj jednak księdzem się jest dożywotnio; nawet bowiem kapłan, który zdradził kapłaństwo w niebezpieczeństwie czyjejś śmierci nie tylko może, ale powinien udzielić potrzebującym lub proszącym rozgrzeszenia - będzie to czynił zawsze w sposób ważny i godziwy. Skoro zatem naprawdę masz w sobie poczucie przyzwoitości i chcesz dobrze dla tego księdza to zerwij z nim wszelki kontakt i trzymaj się od niego z daleka. Nie przyczyniaj się do czyjegoś grzechu ani nie pozwól aby niesłusznie winą obarczano Ciebie - jeśli nie ma ku temu powodów.  
 
Twoja jednoznaczna postawa będzie znakiem, że Jezus dla Ciebie jest najważniejszy i że Ty, zwyczajna dziewczyna jego-kapłana swoją postawą możesz zawstydzić. Módl się i działaj, a Bóg tak pokieruje tą historią, że może się ona przyczynić do pogłębienia wiary i większego duchowego wzrostu twojego i tego księdza. Na koniec kilka słów o przyjaźni z księdzem. Dostaję czasem listy w których pytacie czy ksiądz może być przyjacielem. Naturalnie, ksiądz też jest człowiekiem i na pewno przyjaciół ma. Ale zapewne są to osoby z grona kapłańskiego lub z czasów kiedy jeszcze nie był osobą duchowną.  
 
Natomiast mam bardzo duże wątpliwości czy ksiądz może lub powinien przyjaźnić się z kilkunastoletnią dziewczyną. Pomijając już nawet fakt, że chodzi właśnie o dziewczynę uważam, że ksiądz w ogóle nie może przyjaźnić się ze zbyt dużą liczbą osób. Dlaczego? Bo przyjaźń to coś więcej niż znajomość, to takie wzajemne porozumienie dusz, to otwartość i gotowość do bycia w każdej chwili, gdy przyjaciel tego potrzebuje. To zobowiązanie. Natomiast ksiądz ma być dla wielu - to wynika z jego powołania. Gdyby zaczął się przyjaźnić ze zbyt wieloma osobami to na nic innego czasu by już nie miał. Bo ciągle ktoś z tych jego przyjaciół potrzebowałby spowiedzi, porady, pocieszenia, miałby dylemat moralny, a może zwyczajnie chciałby się spotkać na kawie czy pograć z nim w piłkę. No tak, to nic dziwnego, w końcu z przyjacielem pije się kawę i gra w piłkę. Dlatego nie można księdza "zawłaszczać" dla siebie.  
 
Natomiast jeśli wiedza i duchowość księdza tak bardzo ci imponuje zawsze można zapytać czy zgodziłby się być twoim kierownikiem duchowym. Tylko i z tym trzeba ostrożnie jeśli osoba danego księdza bardzo cię pociąga. Poza aspektem uczuciowym, tzn. tym, że ty się możesz w nim zakochać lub on w tobie (tego nigdy nie możesz wykluczyć) grozi Ci jeszcze jedno niebezpieczeństwo: że osoba księdza przesłoni Ci Boga. Że zaczniesz podziwiać cechy księdza, że to on będzie twoją wyrocznią i nie będziesz na jego słowa patrzeć jak na słowa Boga tylko jego własne. Że to będzie taki kult księdza. Dlatego tę sprawę też należy dobrze przemyśleć. A przyjaciół szukać nie na plebanii tylko w swoim gronie. (za www.adonai.pl) 
 
SZCZĘŚĆ BOŻE!
Zakochanaa
Dodane przez w dniu - 2012-09-28 22:38:06
Czasem sobie mysle ze czas pomaga nam zapomniec ze modlitwa daje nam sile ale to nie jest tak dokonca.Owszem modlitwa pomaga i to bardzo ale w pamieci nadal pozostajesz.Co mam zrobic aby o Tobie Tomku zapomniec ?Jak dlugo mam udawac przd calym swiat i przed TOBA ze nic nie czuje?Nie wiem co robic po gubilam sie...Kocham Cie Tomku ale Ty i tak nie dowiesz sie o tym bo wiem ze wsybrales inna droge....
do nikt
Dodane przez w dniu - 2012-09-28 18:20:42
I jeszcze Ci powiem 
 
spokojnie....Mnie też się wydawało, że to uczucie mnie zniszczy i nie stawię czoła za nic w świecie; byłam tak uzależniona jak od narkotyków...Ale w tym wszystkim trzeba dostrzec swoją wartość jako człowieka a nie rzeczy i uda się...ale wtedy, gdy zwrócimy się do Boga. Ja to jestem człowiek dziwny, doznałam od niego tylu przykrości a jeszcze kocham. Tak się zastanawiam po co i dlaczego? Bóg jeden wie.  
I też nie umiem czasem żyć. Ale jedno mi daje siłę - świadomość, że on się tylko mną chce zabawić,nigdy nie zmieni się nic, a ja się na to nie zgadzam. Miłość powoduje z ludźmi różne rzeczy. Miłość to Boża tajemnica. Jeśli potrafisz, nie analizuj tego wszystkiego, nie poddawaj się tym myślom. Życzę Ci ogromnej siły.
do nikt
Dodane przez w dniu - 2012-09-28 18:00:27
Widzę, że nikt ci nie odpisał więc ja spróbuję napisać kilka słów. 
 
Czy się z nim spotykasz?  
Chcesz wyleczyć się z uczuć do księdza... Najprosciej jest podjąć pewne kroki w tym celu, by go nie widzieć, by go nie spotykać, by z nim w ogóle nie rozmawiać.  
 
Za miłość potępiają tylko niezrównoważeni i zazdrośni ale grzech cudzołóstwa potępi przede wszystkim Bóg no i wielu, wielu ludzi. To wszystko. Od poczucia winy uwolni Cię tylko Bóg. Poczucie winy zniknie prawdopodobnie gdy zmieni się twoje życie. Naucz się kochać na sposób tylko i wyłącznie duchowy. A jeśli nie wytrzymasz, pamiętaj że jest sakrament pokuty. Czasem Bóg dopuszcza zło po to, by wydobyć z tego zła dobro. Zawsze żałuj za grzechy i staraj się wynagrodzić Bogu uczynione zło.Pozdr.
do Małgorzaty
Dodane przez w dniu - 2012-09-28 09:48:17
Powiem Ci tyko droga osobo, że jesli masz męża to bardzo się z tego ciesz i szanuj go. On z Woli Boga, z mocy skaramentu, powinien być kimś dla ciebie najważniejszym(oczywiście po Panu Bogu). Z tej toksycznej przyjaźni trzeba zrezygnować. Pozostw jego samego i jego ciezkie życie Bogu. Ojciec nasz najlepszy Niebieski się nim zaopiekuje, uwierz mi. To wygląda na trójkąt, a mąż wie? Nie no, nie będę pochwalać bo ja bym nie chciała żeby mój mąż kochał mnie i jeszcze jedną panią, z którą niby się tylko przyjaźni. Nie, absolutnie nie. A ja nie chcę kochać męża i jeszcze jednego mężyczyznę. Miłość wierna jest. Ty swojego męża prawdopodobnie nie kochasz.
do Małgorzaty z zagmatwanym życiem
Dodane przez w dniu - 2012-09-28 08:39:53
Nie uwierzę w przyjaźń z mężczyzną.Mogę tylko współczuć Twojemu mężowi. Skoncentruj się na swoim małżeństwie, a nie szukaj towarzystwa innego.Zobaczysz,że jeszcze trochę a Twój mąż będzie szukał pocieszenia w ramionach innej kobiety.Swoim byłym księżom powiedz,że są poradnie psychologiczne i na tym koniec.Pielęgnuj swój związek ,bo za niedługo Twój mąż będzie szukał poradni psychologicznej.Małżeństwo to święty sakrament i nic nie powinno być ważniejsze.
Moja zagmatfane zycie
Dodane przez Malgorzata w dniu - 2012-09-27 23:12:18
Kiedys kochalam ksiedza i nadal jest w moim sercu ale to byla milosc zawsze z daleka Nigdy przedtem niemialam mu okazji powiedziec o tym co czuje Teraz on juz wie Mam 46 lat mam meza ktorego kocham . A ta milosc trwa juz we mnie 33 lata zakochalam sie w wieku 13 lat On byl wtedy klerykiema ja dzieckiem Teraz kiedy dzieki internetowi nasze drogi ponownie sie zeszly i zblizylismy sie troche do siebie i w koncu moglam mu wyznac swoje uczucie poczulam sie lepiej Od niego nigdy nie uslyszalam ze ze rowmiez cos czuje ale to wyznanie w jakis sposob nas do siebie zblizylo .Jego zycie bardzo sie pogmatwalo nie czul powolania i odszedl z kaplanstwa chociaz nadal jest samotny nie ma rodziny Zwierzyl mi sie ze swoich rozterek potrzebuje pomocy bo troche pogubil sie w swoim zyciu Probuje mu pomoc wspolnie z jego kolega z seminarium ktory tez odszedl z kaplanstwa ale tez z powodow osobistych i nie przez kobiete Poznalismy sie dzieki niemu Tylko ze mielismy byc tylko przyjaciolmi przede wszystkim miala byc pomoc dla mojego ukochanego a przyjazn zrodzila sie obok tego tylko ze rowniez stalo sie cos czego sie niespodziewalam z pzyjazni zrodzilo sie we mnie uczucie .Czuje ze to chyba cos wiecej niz przyjazn i on chyba tez bo nagle jezeli wspominam o moim ukochanym on nie chce ciagnac tego tematu zupelnie tak jak by byl o niego zazdrosny .Oboje mamy rodziny i od samego poczatku umawialismy sie tylko na przyjazn i chcemy by tak zostalo wiec to co czuje ja i chyba on takze zachowamy w naszych sercach nie chcemy niszczyc naszej przyjazni .Nigdy nieprzypuszczalam ze spotka mnie w zyciu cos takiego ,Im jetem starsza i chociaz mam z moim ukochanym kontakt to jednak teraz coraz bardziej dostrzegam ,ze niepotrafilabym stworzyc z nim zwiazku a z moim pzyjacielem owszem Znamy sie od poltora roku i jest tak jakbym go znala cale zycie .Zupelnie tak jak mojego meza .Z nim zawsze mam o czym rozmawiac Nigdy nam nie brakuje tematow .  
Znalazlm sie w trudnej sytuacji uczuciowej ale jestem twarda kobieta i wiem ze dam rade zachowac te przyjazn. Jego przyjazn jest dla mnie cenniejsza niz wyznanie mu ze jest dla mnie bardzo wazny wazniejszy niz tamten i milosc do tamtego ktora zostanie w moim sercu obojetnie kto bedzie byc moze kiedys w moim zyciu gdyby zabraklo mojego meza ale zwiazku z moim ukochanym niepotrafilabym stworzyc Moge mu pomoc ale nic wiecej . 
Dodane przez w dniu - 2012-09-27 16:17:32
Do: Dodane przez w dniu - 2012-09-26 12:30:33 
 
Odpowiem tak: NIDGDY NIE ZNAMY PRAWDY O CZŁOWIEKU DO KOŃCA. Nie wiemy dlaczego ten człowiek tak się zachowuje. Gdybyśmy trochę zechcieli z nim rozmawiać, czy zbliżyć się do niego - to prawdopodobnie schylili byśmy czoła ze wstydu. Ja staram się sobie tłumaczyć zachowania ludzkie, w tym pomaga psychologia ale i też dobroć, wola by nie wyrządzić krzywdy. Ja wiem, że to wszystko bardzo trudne i czasem jest niezmiernie ciężko wytrzymać z ludźmi ale to właśnie Bóg uczy nie odpłacać złem za złe ale zło dobrem zwycięzać. Przypomina mi się pewna historia z życia, której nawet nie chciałbym opowiadać, bo jest zbyt bolesna. Powiem tylko, że morał jest taki: CZŁOWIEK TO ISTOTA, KTÓRA POTRZEBUJE MIŁOŚCI I WYWOŁANIE W NIEJ SZOKU I PONIŻENIE PO TO BY CZEGOŚ NAUCZYĆ ZAOWOCOWALO W NIEJ DEPRESJĘ, KTÓRA CIĄGNIE SIĘ DO DZIŚ, MYŚLI SAMOBÓJCZE, ZAMKNIĘCIE W SOBIE.  
Jeszcze raz zastanówmy się...droga wiedzie przez miłość. Jeśli będziesz miał w sercu miłość, nie będziesz nikogo upominać, umoralniać, uczyć posługując się poniżeniem i odepchnięciem tego kogoś. Droga wiedzie przez miłość. Chcesz żeby ktoś zszedł ci z drogi - powiedz mu to ale delikatnie - tak by zrozumiał i nie cierpiał przez ciebie przez całe życie.  
Ci, którzy patrzą z góry często są ludźmi małymi i potrzebującymi pomocy. I zgodzę się, czasem ktoś nas niewinnie gnębi, marnuje życie - ale co co robić? omijać takie osoby, nie mówić nic i modlić się za nie. Ale i tutaj się kłania kolejny problem: osoby, które muszą ze sobą współpracować nie mogą kierować się w pracy osobistymi pobudkami, niechęcią i zazdrością, muszą być na swój sposób odpowiedzialne. Snucie intryg by osłabić autorytet i wykazać w złym świetle - to są rzeczy o pomstwę do nieba wołające, mogą doprowadzić do tego, że ktoś straci pracę lub będzie żył wiecznością bo pewnego razu jego zdrowie i psychika nie wytrzyma.  
Na koniec powiem tak: dokształcajmy się psychologicznie i pedagogicznie i połączmy to z modlitwą za drugiego człowieka.
DO:być dojrzałym emocjonalnie..
Dodane przez w dniu - 2012-09-26 12:30:33
No wiesz my byśmy chcieli,żeby tak było,ale niestety nie zawsze tak jest.Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie nam pokazywał,że nas nie akceptuje takimi jakimi jesteśmy i będzie robił to celowo i patrzył na nas z góry,wiem coś o tym, są tacy ludzie..ja się też staram akceptować ludzi takimi jakimi są i zaraz ich nie skreślać..no,ale co zrobimy...taki jest świat,takie jest życie...
Dodane przez nikt w dniu - 2012-09-25 16:54:43
Jak się wyleczyć z uczucia do księdza? Co zrobić z poczuciem winy, gdy Ktoś nas za to obwinia i czy w ogóle Ktoś ma prawo nas obwiniać za samo uczucie?
być dojrzałym emocjonalnie...
Dodane przez w dniu - 2012-09-25 15:01:04
Wiesz co, moje zdanie jest takie: lubię nie lubię ale szanuję wszystkich.  
A wyobraź sobie, że nauczycielka okazuje swojemu uczniowi dobitnie, że go nie lubi bo jest np. zamknięty w sobie, małomówny i co? Ten uczeń, mało, że bardzo wrażliwy przez co żyje mu się trudniej i ciężej i jeszcze doświadcza, że jest nielubiany. Zastanówmy się troszeczkę. Dorośli zachowują się często jak dzieci. To dzieci właśnie przybiegają do nauczycieli ze skargami "proszę pani, proszę pani ona wszystkim rozpowiada, że mnie nie lubi". Lubienie lub nielubienie ludzi kojarzy mi się tylko z infantylizmem. Przepraszam, pewnie zboczenie zawodowe ale ja nie uznaję nie lubi. W każdym człowieku staram się znaleźć dobro i doceniam to dobro. Oczywiście są tacy, którzy mi wbijają przysłowiowy nóż w plecy, ale traktuję ich milcząco i nie mówię nic, dosłownie nic! Nie okazuję przynajmniej tego, że ciężko mi tego człowieka znieść. Ja jestem za tym, żeby ludzie nad sobą pracowali i nie rozumiem zachowania tego księdza, przykro mi. Chciałbym żeby on dla pewnej nauki i swego zbawienia doświadczył podobnych uczuć i zobaczył co znaczy być odrzuconym. Chciałabym żeby ci, którzy poniżają, zadają dotkliwe męki psychiczne, postawili się chociaż raz w roli tego, który doświadcza zła. Jak sobie tak wyobrażasz, to co czujesz? A życie czasem jest zaskakujące. Bardzo często bywa, że w pewnym okresie życia role się odwracają, bo kto jaką bronią wojuje od takiej ginie. A ksiądz, który czyni zło... Od razu słyszę słowa "Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza.", "A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie". 
I na koniec powiem ci, że znam pewną osobę, która w oczach świata uchodzi za prawą i swiętą i nigdy nie posądziłabym jej o brak empatii. Nie spotkałam nigdy osoby, która tak lekko, bez dylematów, pod płaszczykiem świętości, w białych rękawiczkach niszczy ludzi. Pytasz czy to możliwe? Odpowiadam ci: bardzo możliwe. Można komuś zgotować piekło na ziemi i być spokojnym i roześmianym. Tym większa sprawiedliwość czeka. A życie szybko minie. 
 
Pozdrawiam.
Dodane przez w dniu - 2012-09-25 06:39:45
No wiesz ksiądz jest tylko człowiekiem...jednych lubi mniej ,drugich bardziej,nie da się wszystkich lubić.
Dodane przez a w dniu - 2012-09-24 21:42:46
Patrzy to patrzy na mnie tez patrzył a jak znalazłam okazje by być tylko z nim to dopiero mi pokazał jak jest mną zainteresowany  
Nawet nie spojrzał ale ja nie dałam za wygraną i próbowałam kolejne spotkania sam na sam i co teraz już nie mam wątpliwości że ma mnie w du......e hihih:)
do Dodane przez w dniu - 2012-09-24 08:5
Dodane przez w dniu - 2012-09-24 19:19:35
Nie wiem czy mu wolno (księdzu) mnie nie lubić. I dlczego on mnie nie lubi? Byłam zawsze w miarę miła, nawet serdeczna.  
Miał być darem niebios dla ludzi, do rozmowy, do słów pociechy, dobra a jest dla mnie symbolem zła!  
Nie lubi, a po co się patrzy? Naprawdę ten wzrok jest zastanawiający. I jest jak w tej pisence "Im więcej ciebie tym mniej, bardziej to czuję niż wiem"  
Nie zależy mi, dziś nie wierzę w księży. Już też pałam anty czy też po prostu sprawił, że nie lubię go! Cześć!  
Chwała Bogu!!!!
Dodane przez w dniu - 2012-09-24 08:50:51
"NO CO WY NA TO? ON MNIE WYKAŃCZA PSYCHICZNIE. JAK JA MAM POSTĘPOWAĆ Z TYM CZŁOWIEKIEM? ŹLE MNIE TRAKTUJE I NIE WIEM DLACZEGO? NIE ZROBIŁAM MU ŻADNEJ KRZYWDY, NIE BYŁAM NATRĘTNA ANI NARZUCAJĄCA. WIĘC DLACZEGO? I ZAZNACZAM POZA SZACUNKIEM I LOLAJNOŚCIĄ NIC DO NIEGO NIE CZUJĘ. NIE WIEM CZY ONI MYŚLĄ, ŻE WSZYSTKIE BABY NA NICH LECĄ? SĄ W BŁĘDZIE." 
 
Może cię nie lubi?
Dodane przez w dniu - 2012-09-23 19:17:50
ksiądz się patrzy na kobietę "inaczej" i czasem tak dobitnie, że tak kobieta nie ma później żadnego spokoju...i traktuje ją jak wyrzutka, jak zło konieczne, ucina rozmowy, jest rozkojarzony, okazuje więcej zainteresowania i dobroci innym, ale nie tej kobiecie. Co wy na to?  
 
 
NO CO WY NA TO? ON MNIE WYKAŃCZA PSYCHICZNIE. JAK JA MAM POSTĘPOWAĆ Z TYM CZŁOWIEKIEM? ŹLE MNIE TRAKTUJE I NIE WIEM DLACZEGO? NIE ZROBIŁAM MU ŻADNEJ KRZYWDY, NIE BYŁAM NATRĘTNA ANI NARZUCAJĄCA. WIĘC DLACZEGO? I ZAZNACZAM POZA SZACUNKIEM I LOLAJNOŚCIĄ NIC DO NIEGO NIE CZUJĘ. NIE WIEM CZY ONI MYŚLĄ, ŻE WSZYSTKIE BABY NA NICH LECĄ? SĄ W BŁĘDZIE.
Dodane przez w dniu - 2012-09-23 15:19:05
A jak ksiadz chodzi na panie lekkich obyczajów to co? 
 
Wiesz co, ja bym odważyła się rąbnąć w łeb ale tak porządnie na otrzeźwienie. Może zreflektuje dla Kogo żyje i poświęcił się bez reszty. Nie, takie coś to tylko ekskomunika. Kiedyś ich Pan Bóg rozliczy. Modlę się nieustannie, wzdycham do Boga - oby to był czyściec dla was cudzołożnych. Oby to był czyściec...
Dodane przez Ela w dniu - 2012-09-22 22:23:16
To tylko Bóg sprawia, że jedna osoba wywiera tak wielki wpływ na nasze życie, podczas gdy inni ludzie są obojętni. Miłość prawdziwa chociaż rozdzielona, to jednak istnieje dalej. Dlaczego, nie wiemy...na pewno nie dla grzechu. Ona prawdopodobnie uczy kochać, bo nie może zbawić się człowiek, który nie wie co to miłość. Ja śmiem twierdzić, że taką trudną miłość daje Bóg chyba największym egoistom. Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Ale mnie też się wydawało, że nie jestem ani pyszna ani egoistyczna. Tymczasem każdy człowiek jest po trochu.  
Światy co nie spotkają się...Może u Boga kiedyś wszystko będzie możliwe...o ile po śmierci będą liczyły się związki ludzkie. Ja nie wiem ale wiem, że przedsmaki piekła czy nieba czuje się już tu na ziemi.
Dodane przez w dniu - 2012-09-22 21:04:44
Obok jesteś wciąż i nie ma Cię... 
Dodane przez w dniu - 2012-09-22 18:06:32
A jak ksiadz chodzi na panie lekkich obyczajów to co?
Dodane przez w dniu - 2012-09-22 10:42:09
Pewna święta miała widzenie: widziała piekło. Szły do niego całe rzesze ludzi, a wśród nich najwięcej było księży!!!! Nie wystarczy ładnie mówić i spiewać, jeszcze trzeba od czasu do czasu pokazać, że się jest człowiekiem a nie zwi.........!
Dodane przez Agnieszka w dniu - 2012-09-21 22:53:04
Znalazłam pół środek na niespełnioną miłość  
(myślę o miłości do księdza).Postanowiłam chodzić na msze święte do kościoła sąsiedniej parafii.Moje uczucie do niego jest tak silne,że nie mogę sobie pozwolić na zmianę postanowienia.Raz zrobiłam próbę swojego serca i wróciłam do mojej parafii. To był błąd.Na jego widok znów serce biło mocno.Wiem ,że muszę zmienić kościół.Ktoś powiedział,że czas leczy rany.U mnie leczenie serca będzie trwało i trwało.Możliwe ,że będę skazana wieczną na tułaczkę.To jest największa męka, jaka może spotkać człowieka- kochać i nie móc do tego się przyznać.Z chwilą gdy się pojawiła już skazana jest na zagładę.
do i-belka
Dodane przez w dniu - 2012-09-21 18:45:40
babo żyjesz~/żyjecie w grzechu cieżkim a ten ksiądz jest żałosny!
Dodane przez i-belka w dniu - 2012-09-21 14:26:47
Od 1984 r. kocham księdza - nadal kocham ! Wiem, że to miłość nie do spełnienia, mimo, ze byliśmy ze sobą jak małżeństwo ! To bardzo, bardzo trudny związek ! Też nie wiem jak zmienić tę sytuację. Na miłość nie ma jednak leku !!! Modlę się , by pan Bóg zabrał z mojego serca to uczucie ! Współczuję wszystkim, którzy kochają prawdziwie mężczyznę-księdza.
- 2012-09-20 15:14:53
Dodane przez w dniu - 2012-09-20 23:45:53
To trzeba było iść do seminarium o ile jesteś facetem,też by cie utrzymywali..,ale na też pieniądze też sobie trzeba zapracować,ty myślisz ,że oni siedzą cały dzień na tyłku? To niestety jesteś w błędzie...też mają zajęcia,swoje zadania...najlepiej jest kogoś wsadzić do jednego wora...
Do Ks.Tomasza D.
Dodane przez Dorota w dniu - 2012-09-20 15:25:08
Spokojnie! I tak nigdy Cię nie kochałam! Więc daruj sobie te słodkości i nie rośnij pod niebiosa.I zejdź ze mnie.NIGDY CIEBIE 
NIE KOCHAŁAM :grin
Dodane przez w dniu - 2012-09-20 15:14:53
Mamy swoje życie a interesujemy się kapłanami bo oni mają kase dzięki nam Ludziom.Żadna kobieta nie jest głupia jeśli kocha księdza.I co was to obchodzi.Marna Twoja wiara jeśli błotem tutaj w Ludzi rzucasz :?
Dodane przez kobieta w dniu - 2012-09-19 22:23:16
Ksiądz to taka mega "gwiazda" we wsi lub dzielnicy, że wszyscy(?) z okolicy są zainteresowni życiem INNEGO-DUCHOWEGO SIŁACZA I SUPERMENA CZY MORALNEGO NĘDZARZA. Bo jeśli miejscowa gawiedź zajadle spółkuje a ksiądz nie,to musi to budzić zdumienie ,zdziwienie ,podziw czy podejrzliwość. Dlatego to naturalne,że świeckich zawsze będzie ciekawić co dzieje się wokół księdza sutanny lub bardziej pod nią.
Dodane przez w dniu - 2012-09-19 20:09:15
ksiądz się patrzy na kobietę "inaczej" i czasem tak dobitnie, że tak kobieta nie ma później żadnego spokoju...i traktuje ją jak wyrzutka, jak zło konieczne, ucina rozmowy, jest rozkojarzony, okazuje więcej zainteresowania i dobroci innym, ale nie tej kobiecie. Co wy na to?  
 
Dodane przez w dniu - 2012-09-19 14:40:24
Jak w główce Ci się nie mieści związek z księdzem to co robisz na tym forum? Ja nie wchodzę na strony , które mnie nie interesują. 
Jakim prawem oceniacie czyjeś życie? Wasze jest takie nudne,że musicie żyć czyimś życiem? To świadczy o waszym ograniczeniu. 
Niech każdy pilnuje swoich spraw i swojego sumienia i nie tworzy bajeczek z palca wyssanych
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 23:43:43
Świeccy;A wy się wypowiadacie szeroko na temat życia księdza o którym w ogóle nie macie pojęcia.Tak bardzo dobrze znacie księży,przebywacie z nimi 24 godz na dobę na plebanii? Czy słuchacie plotek od wścibskich parafian,którzy nie mają własnego życia a interesują życiem księdza?
Do wszystkich
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 23:32:58
A co tak tymi księżmi się tak interesujecie? Nie macie swojego życia? A co wy wiecie w ogóle o życiu księdza? Wiecie co to znaczy być księdzem? Jak to jest? Piszecie ,że to niby księża nic nie wiedzą o życiu małżeńskim,a wy co wiecie o życiu kapłańskim ,że się tak wypowiadacie? Większość z was pozakładała rodziny,odkryliście swoje powołanie jeszcze Wam mało? A może to zazdrość i zawiść,że ksiądz nie musi się martwić w co dziecko ubrać do przedszkola dla mnie to marny argument.Nawet życie księdza nie jest sielanką i chyba żadnego człowieka życie nie jest usłane różami,jest takim samym człowiekiem też ma problemy w życiu.
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 22:53:47
Myślałam ze jak nie bede widziec przez dwa miesiace x.tomasza to zapomne wylecze sie z tej milosci ale niestety nie potrafie ;-((( Kocham Cie Tomku...
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 20:16:29
...ta, mają kochanki, ilu???? a która mądra się na to zgodzi????? Kochanek ksiądz, no żałosne!!!! Ja jestem jeszcze młoda i jeszcze ładna i nie wyobrażam sobie być związana z ksiedzem, w główce mi się to nie mieści. To chyba tylko jakieś niedorajdy życiowe na to idą, miłość z księdzem..... :zzz :?  
 
Tak, tak my wiemy, że są księża cudzołożnicy, po czasie dręczy ich sumienie i wyżywają się na wiernych np. w konfesjonale. Zostawiają tę kobietę samą z dzieckiem lub dziećmi i udają świętych kapłanów. Kurcze gorszej obłudy nie widać nawet w wyścigu szczurów w mojej pracy, zresztą kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada. No i historia lubi się powtarzać...Znałam taką jedną opiekującą się księdzem alkoholikiem...Po roku nie miała już żadnych skrupuł. Cudzołóstwo tłumaczyła dobrym gestem i litością. A najgorsze jest to, że ten łajdak po upojnej nocy rano szedł odprawiać Mszę św. Tak, tak nie umiał opnować słabości i paprał się po boki w błocie. A ona jak ją nazwać? z uśmiechem prosiła go o odwiezienie rano do domu. 
 
Kamienie krzyczą!!!! a ja żadnego nie podniosę. Osądzi was Pan Bóg. Bedziecie się paprali w takim błocie, w jakim za życia się poruszaliście.
Dodane przez "świeccy" w dniu - 2012-09-18 19:14:25
Utrzymujemy kosciół i księży,dlatego interesuje nas na co lub kogo(np remont kościoła czy domu kochanki księdza)idą nasze pieniądze. Mamy więc nie tylko prawo ale i obowiązek wypowiadać się w sprawie ekonomicznego aspektu życia księdza ale też, co się z nim łączy - moralnego( np" pożycia"księdza ).Duchowni szeroko wypowiadają się o pożyciu seksualnym świeckch i je kontrolują(spowiedź uszna).Przy czym stosują podwójne standardy moralne:co dla świeckiego jest ciężkim grzechem, to dla duchownego-słabością. No właśnie ,życie nie jest lekkie i ksiądz luterański( tak jak większość świeckich i eksów)musi harować .A Ksiądz katolicki nie musi harować.Wystarczy,że będzie trochę cwany, przebiegły,chytry, lizus, cynik,świętoszek z poczuciem humoru , wobec podwładnych i parafian .Dostanie zasobny folwark,że nie tylko wstarczy na remont ale i na kochankę.
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 13:02:22
No kobieto jak o POŻYCIU kapłańskim wiesz dużo to niezła jesteś
Do Helgi
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 08:19:22
A ty myślisz ,że kapłan luterański ma lepiej? Musi utrzymywać parafię,żeby jakoś funkcjonowała remonty kościoła itd itp i na pewno też musi na to kilkadziesiąt tysięcy wyłożyć i rodzinę,a to nie jest takie proste,pewnie oby dwoje muszą na to harować.A skąd ,że taki pastor nie zdradzi swojej żony?
do tych świętych
Dodane przez w dniu - 2012-09-18 07:23:48
Najprościej zostawić księzy! Dlaczego ich szkalujecie? Dlaczego wciąż wypisujecie te uwłaczające, przykre rzzeczy? Zacznijcie od siebie! W zasadzie życie kaplańskie nie powinno was w ogóle interesować! Nie znacie prawdy! A wiec nie macie prawa się wypowiadać!
do kobiety
Dodane przez w dniu - 2012-09-17 09:02:08
ale też wszystkich nie wsadzaj wszystkich do jednego wora to jakbyś napisała,że wszyscy faceci są tacy sami w końcu ksiądz też facet nie?
Dodane przez Kobieta w dniu - 2012-09-16 20:16:08
JA O ŻYCIU KAPŁAŃSKIM NIC NIE WIEM,ALE O POŻYCIU KAPŁAŃSKIM WIEM DUŻO.
Dodane przez w dniu - 2012-09-16 13:28:25
A czego się dziewczyny spodziewałyście? Że żuci wszystko i poleci za Wami? Kleryk ma o wiele lepiej bo może w każdej chwili zrezygnować ,a już wyświęcony jest w gorszej sytuacji.Wiesz Helgo,ten luterański ksiądz ma więcej czasu dla rodziny,bo nie siedzi pół dnia w konfesjonale,nie chodzi po kolędzie,jest tylko w Niedziele w kościele no i nie przenosi się co 3 lata do innej parafii.Dla jego dzieci nie byłoby to dobre bo co chwila zmiana szkoły.Czytałam kiedyś wywiad z pastorem ma wśród księży katolickich przyjaciół i pisał,że im zazdrości bo mają więcej czasu dla Parafian.
Dodane przez w dniu - 2012-09-16 12:52:15
cos w tym ze są zboczencami rzeczywiscie jest.wystarczy,ze pasztet (na ktorego zaden normalny facet by nie spojrzał) zalozy krotka sukienke albo obcisle ubranie i juz sie zaczyna
Do Ja
Dodane przez w dniu - 2012-09-16 08:57:53
A co ty wiesz tak na prawdę o życiu kapłańskim? Jak nic to się nie wypowiadaj.
Dodane przez NIEZNAJOMA w dniu - 2012-09-16 08:47:33
Ksiądz to drań pobawi się zostawi i wyjedzie do np.Sz.
do Ja
Dodane przez Helga w dniu - 2012-09-16 00:27:39
Ja,ja...A mój sąsiad, ksiądz luterański jest normalny.I normalną,fajną żonę ma i fajne dzieci.Taka normalna,miła rodzina.Często widuję ich razem na zakupach czy spacerze.Lubię ich spotykać bo są energetyczni,zarażają optymizmem. A ksiądz ma takie żywe, radosne oczy.
Dodane przez w dniu - 2012-09-15 23:52:06
Dziewuchy,przecież " te katolickie księdze " to męskie miernoty ,skarlałe emocjonalnie.Związać się z takim to pewna ruina życiowa,upadek doskonały.Wiejcie od nich gdzie pieprz rośnie. Póki czas.Bo prędzej czy później, ksiądz zechce " pokonać słabość,przekonany,że "upadł","zakończyć związek z kobietą" ," wrócić do Chrystusa i na łono kościoła".
Dodane przez w dniu - 2012-09-15 22:57:41
Do NN 
Jedno pytanie mnie bardzo nurtuje. Dlaczego mimo takich uczuć o których napisałaś, bardzo trafnie wciąż trwa się przy takim "facecie"??? To normalnie jak jakieś uzależnienie.. 
"Jeśli on okaże się fajnym facetem..."
Dodane przez Ja w dniu - 2012-09-15 21:38:10
Ale jak się można zakochać w księżach? Przecież od razu wiadomo że to zakompleksieni zboczeńcy. Trzymają ich w seminarium jak w klatce. . A jak stamtąd wyjadą to im odbija. .Wstydu większość z nich nie ma!
Dodane przez nikt w dniu - 2012-09-15 15:10:30
Ktoś napisał, że uczucie do księdza to próba wiary. Zapewne dla kobiety i dla Niego. Nie chcę stracić wiary, nie o to mi chodziło. Boję się, że przez uczucia i odrzucenie stracę wiarę, a nie przez pragnienie czyjejś Osoby. Uczucie jest z mojej strony czysto platoniczne. Nie wiem, czy to też jest pokusa, czy zawsze jest, nawet jak do niczego nie dochodzi? Nie zabiegam o kontakt z Kimś, nie robię nic w tym kierunku. Tylko czuję ból i nie rozumiem tego wszystkiego, co było i czego nie ma. Wiem, że lepiej nic nie robić, bo do niczego dobrego by to nie doprowadziło, a nie chcę stawać na czyjejś drodze - do Boga. To nie zmienia jednak faktu, że cierpię i oddalam się wewnętrznie od Boga, wątpię w Jego miłość do mnie. Jak sobie z tym wszystkim poradzić?
do pragnącej Jego Miłości
Dodane przez nikt w dniu - 2012-09-15 14:55:43
Radziłabym Ci nie angażować się w to uczucie, bo będziesz tylko cierpiała. Poznałaś Go przez internet, czy wiesz tak naprawdę Kim On jest i jakie są Jego zamiary? Mówienie Komuś, że się Go kocha jeszcze o niczym nie świadczy, a możesz się bardzo rozczarować. Rozumiem , że kochasz i pragniesz Jego miłości, ale posłuchaj mamy i nie pielęgnuj w sobie uczuć dla własnego dobra, bo źle się to dla Ciebie skończy. Jeśli jesteś młodą osobą, to wszystko przed Tobą, spotkasz jeszcze Miłość swojego życia. :)
Dodane przez NN w dniu - 2012-09-15 12:52:42
Czytam te wpisy i widzę, że większość z Was cierpi, bo on na Was patrzy, pisze smsy, maile, ale generalnie nic się nie dzieje. Wasz czas jest tylko przeplatany smutkiem, tęsknotą. Tylko za czym? Za nim, który podbudowuje własne ego, że jest uroczy, bo dziewczyny tak na niego patrzą. I tylko zlicza te spojrzenia, a w duchu się śmieje. A Wy cóż z tego macie? Ból, łzy, samotność... Proszę Was, dla swego dobra, uciekajcie od niego na tym etapie, jeszcze jest czas...Bo jeśli do czegoś dojdzie, to trudno się wyrwać [jeśli on okaże się naprawdę fajnym facetem], później jest tak ciężko... 
Właśnie ja jestem w rozsypce, bo go już tyle razy doświadczyłam, coraz bardziej...wszystko.  
Nawet, jeśli często się spotykacie, to po każdym takim spotkaniu kobieta [może facet też] spada na dno rozpaczy, bo pragnie ciągłej obecności...Jak po kilku godzinach zaczynasz wspinać się w górę, wychodzisz z dna rozpaczy, to znowu jest spotkanie, nawet żeby całą dobę, to znowu musisz wrócić do swego domu sama i znowu spadasz na dno rozpaczy... i tak wciąż...chcesz się wyrwać, ale nie masz siły...bo  
- kochasz  
- nie chcesz być sama  
- powstały pewne zobowiązania  
- nie masz już poczucia grzechu, odchodzisz od sakramentów 
 
Jest cholernie ciężko...Dziewczyny uciekajcie, póki czas...
oblicze miłości
Dodane przez w dniu - 2012-09-15 12:29:14
Zapytajcie się o tę miłość CARITAS. Czy ona jeszcze istnieje na ziemi? Własne ego, pycha, chęć wywyższenia, chęć dominacji za cenę utraty czyjegoś autorytetu, żartobliwe słówka będące szpilami, zazdrość, zawiść, odrzucenie z relacji bo....właściwie nie wiadomo dlaczego? To nic..., to nic!!!!! Za te nic będziemy musieli zapłacić mękami czyśca a może piekielnymi.  
 
Nie nawidzę tego życia!!!!! Żyję bo muszę!!!!!!!  
 
"Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" 
 
Nie wszyscy, którzy pięknie mówią (i śpiewają)wejdą do Królestwa Niebieskiego.
do wpisu - do smutnej
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-15 11:33:11
Pewnie masz sporo racji, jednakże ja robię wszystko, żeby ludzie nie mieli zdrożnych myśli. Nie spotykam się z nim sam na sam, nie chodzę na plebanię, chyba, że na spotkania grupy, do której należę. Zakochałam się w nim naprawdę mocno, ale nie tracę poczucia rzeczywistości. Mam swoje życie, pracę, dom. Nie przejmuję się opiniami ludzi, kiedy nie mam nic na sumieniu. Natomiast nie chciałabym, żeby xJ. spotkało coś przykrego ze strony ludzi. Ponadto uważam, że prawdziwy mężczyzna nie przejmuje się opiniami ludzi, zwłaszcza kiedy są one błędne. Lubię go, kocham i nie wstydzę się tego. Chciałabym, żeby on to odwzajemniał, ale wiem, że tego nie uczyni. Wierzę, że jest dobrym kapłanem i wytrwa do końca. Kocham go zbyt mocno, by niszczyć to, czemu się poświęcił. NIGDY nic będzie, ale też nic nie zostanie zapomniane i będę go nosić w sercu zawsze.
Dodane przez w dniu - 2012-09-14 22:09:00
To wszystko o czym piszecie jest tak powszednie u księży,że każdy z nich,który czyta Wasze komentarze myśli,że te słowa są kierowane właśnie do niego
Do smutnej
Dodane przez w dniu - 2012-09-14 08:59:45
W przyjaźni z księdzem jest pewna granica i trzeba uważać ,żeby to się nie przerodziło w coś więcej,tak samo kobieta jak i ksiądz muszą uważać.A może ludzie coś zauważyli,a wiesz jacy są oni, lubią plotki a zwłaszcza na temat księży i kobiet go otaczających i dlatego tak się zachowuje? We spoufalaniu też musi być granica.
Do pragnącej Jego Miłości
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-13 23:14:27
Dopiero teraz spojrzałam na Twój wpis... Wg mnie pisze do Ciebie jakiś podszywacz lub - co gorsza - czubek. 
Z drugiej strony nie wykluczam, że to ksiądz, jako że mnie spotkała podobna sytuacja, a mianowicie ukaranie mojej osoby milczeniem. Psychika ludzka nie jest mi obca i dlatego hipotetycznie rzecz biorąc uważam, że ów osoba nie ma wobec Ciebie uczciwych i dobrych zamiarów. Gdybyś mogła opisać więcej szczegółów z pewnością pomogłoby to w rozszyfrować postępowanie księdza i jego zamiary. Wyczuwam, że nie są dobre i lepiej posłuchaj mamy... Zniszczy Twoją psychikę, a mniemam, że nie masz nawet 20 lat. Nie chodzi o to, żeby Ciebie odciągać od zakochania się, ale o to, żebyś dostrzegała wady i potencjalne zagrożenia wynikające z relacji z kapłanami. Nie wiesz na kogo trafiłaś i nosisz klapki na oczach. Nikt nie broni Ci kochać, ale przecież nie wiesz kim on tak naprawdę jest!
do pragnącaJegomiłości
Dodane przez w dniu - 2012-09-13 21:01:35
Słuchaj matki (bo to głos samego Boga) i zostaw tego księdza, wybrał drogę taką, to niech nią kroczy. To ciekawe...bez powołania. A jakim cudem go wyświęcili? Jak można tak kłamać????? Okłamał Boga to i okłamie ciebie!!! 
Powiem ci, on prawdopodobnie ma powołanie, tylko jest samotny i pragnie miłości kobiety, trochę się tobą pobawi a potem baj, baj...nagle odezwie się głos jego powołania i gorzkie łzy na pożeganie. I po co ci to?  
 
Jeżeli ksiądz jest księdzem, to NIECH NIM POZOSTANIE. NIE KOMBINUJCIE NIC, BO TO NIE MA SENSU. 
 
do nikt 
jak nie stracić wiary kiedy się kocha księdza? Przecież to nic innego jak próba wiary. Wyjdziesz zwycięsko jeśli będziesz się modlić. Pokory trzeba. Pragnienie osoby za cenę utraty wiary, to nie Boże. To kuszenie diabelskie. Jest takie nabożeństwo do św. Michała Archanioła. Ja dzięki temu, że ofiarowałam się św. Michałowi nie zginęłam na rozdrożach życia. Byłam kuszona i to bardzo a jednak nie dałam się. Ksiądz jest dalej dobrym księdzem a ja mam już tylko jego wspaniałe wspomnienie i to mi wystarcza.
do wpisu 12-09-2012 22:02
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-13 20:53:07
Nie twierdzę, że kobiety są święte. Księdzu zawrócić w głowie... Proszę Cię! Mojego x nie obchodzi nic poza zdobywaniem wiedzy, własnymi ambicjami i motoryzacją, ma gdzieś gesty przyjaźni czy miłości. Odkąd dotarło do niego, że zbytnio się "spoufala z kobietą" zmienił się nie do poznania i czasami bywa tak nieprzyjemny.. Nie tylko dla mnie. Ale potem przeprasza i twierdzi, że musi taki być czasem. Uważam się za kobietę, która jest w stanie zawrócić w głowie, ale nie mojemu x... Dlatego nie wrzucam wszystkich do jednego wora, a jedynie stwierdzam, że nie wierzę, iż kapłan może pokochać kogoś (nie mylić z fascynacją czy pożądaniem) prócz siebie... Chciałabym żeby kochał mnie w sposób czysty, ale nie wierzę, że on potrafi w ogóle obdarzyć uczuciem, docenić troskę o niego... Piszę to z żalem, bo nie przeczę, że mi zależy na tym, żeby patrzył na mnie tak jak ja na niego. Nie jestem obłudna, ale opisuję to, co widzę, to, co on daje mi odczuć. Ponadto zauważyłam, że on woli prowadzić swoisty flirt i żartować niż poważnie rozmawiać, a mi nie o to chodzi. Nie mam nastu lat i nie rozumiem, że prawie 30letni ksiądz rozmawia ze mną jak nastolatek. Widzę w nim wiele wad i wiele nas dzieli, ale pokochałam go i chciałabym żeby po prostu był ze mną w dobrych kontaktach. Wszystko. Nie oceniajcie mnie, bo z powodu x nie wyrywam sobie włosów z głowy ;) Miłość bez gestów i seksu nie może być zła! :) Jest po prostu beznadziejna i tyle ;)
Dodane przez w dniu - 2012-09-13 10:08:09
Księża nie po to rozkochują w sobie kobiety, by kochać,ale by kobieta stała się jego poddaną.
Dodane przez w dniu - 2012-09-12 22:02:28
Smutna nie wsadzaj wszystkich do jednego wora.A kobiety to takie niby święte? Też potrafią zawrócić nie jednemu księdzu w głowie...nie zapominajmy ,że ksiądz też facet też i też jeden niewinny gest ze strony kobiety może do tego doprowadzić.No i co z tego ,że się gapi po to ma oczy,jeszcze to o niczym nie świadczy...
do wpisu 12-09-2012 08:27
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-12 18:44:54
Cóż... To, że kochamy nie znaczy, że nie mamy klapek na oczach. To bardzo przykre. Mój x wie, że go kocham. Nie kryję się z tym przed nim, ale daję też do zrozumienia, że wiem, iż nigdy nic nie będzie nas łączyć. Jest kapłanem, a ja wolę umrzeć niż sprawić, żeby zboczył z obranej drogi. Pokochałam go i nic więcej zrobić nie mogę. Zostawmy to Bogu, przecież jakoś przeżywamy te dni w bólu, cierpieniu, ale żyjemy! Nie ma tego złego - jak to mówią. Cieszę się, że można tu dać upust emocjom, pisać o uczuciach. Chciałabym być jedyną czystą miłością w jego życiu, ale czy on w ogóle potrafi kochać?
Dodane przez nikt w dniu - 2012-09-12 17:34:06
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie do Was, jak nie stracić wiary w Boga w obliczu uczucia do księdza? Nie rozumiem Jego działania i dlaczego takie sytuacje się zdarzają, które prędzej, czy później kończą się cierpieniem jednej ze stron i straconymi złudzeniami. Jak poradzić sobie z poczuciem winy, nawet gdy nie było żadnej winy, z bólem i odrzuceniem. Podobno samo uczucie nie jest grzechem, ale zostaje poczucie winy i uczucia, których trudno się pozbyć i pogodzić się z tym, że nic z tego nigdy nie będzie. Jak można w ogóle zapomnieć i dalej wierzyć?
Dodane przez w dniu - 2012-09-12 13:53:13
A zastanawiałyście sie dziewczyny dlaczego tak jest???? Chory jest system w jakim żyją i ciężko jest pozostać sobą. Normalny ksiądz nie ma łatwo, albo kraczesz tak jak wszyscy tzn.większosć albo... Przynajmniej pozory trzeba zachować. Ale zgadzam się, często paradoksalnie bycie księdzem zbija człowieczeństwo....... Są też normalni księża ale to wyjątek niestety.
Proszę o modlitwę
Dodane przez pragnącaJegomiłości w dniu - 2012-09-12 11:09:31
Witajcie. Bardzo proszę Was o modlitwę.Kilka tygodni temu poprzez internet poznałam człowieka,który jest Księdzem. 
On -podobno bez powołania ,chce ze mną być i poważnie o mnie myśli. 
Ja także bardzo pragnę Jego Miłości,ale do całej tej akcji wkroczyła mama,która bardzo się martwi,każąc mu się delikatnie mówiąc odczepić. 
 
On nie chce mi wybaczyć. Cały czas,nawet gdy piszę do niego maile milczy.. 
Boję się że mnie zostawi.. że po tych 2 tygodniach mówienia o Miłości do mnie ,w końcu zrezygnuje z mojego uczucia. 
 
Jest pierwszym mężczyzną w moim życiu którego tak bardzo kocham. Wiem ,że może okazać mi także czułość i serce.. ,wiem że byłabym z nim mimo wszystko szczęśliwa.. Nie wiem co mam robić. Bardzo tęsknię ,a moje serce bardzo za nim płacze. 
 
Proszę Was bardzo o modlitwę,o to że jeśli to była prawdziwa Miłość .. żeby chciał o Nią walczyć. 
 
Boję się że go tracę.. i wiem że nikogo tak mocno nie będę w stanie pokochać. 
 
do smutnej28
Dodane przez w dniu - 2012-09-12 08:27:27
Zgadzam się z Tobą w stu procentach co do opinii o księżach.Naprawdę potrafią się spoufalić czy nawet rozkochać w sobie kobietę,ale jednej rzeczy nie potrafią, być szczerzy w tym co robią.Dla pozyskania poklasku są wstanie zrobić bardzo dużo.Nie ma w nich pokory."CHCĄ BYĆ NA ŚWIECZNIKU".To tylko jednostki,które zachowują się godnie jak przystało w stanie kapłaństwa.
Do wpisu 9-9-2012 21:32
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-09 22:15:53
Może ma zeza? Sorry, ale księża gapią się na każdego, a na kobiety szczególnie i nie jest to wyznacznikiem. Zabiega o Ciebie? Pisze smsy? Maile? Pyta się "jak się miewasz?". Nawet to nie jest wyznacznikiem, że się Księdzu kobieta podoba. Oni bardzo często szukają kogoś, kto będzie ich hołdował, wspierał. Trudno powiedzieć. Ja nie wierzę, że Ksiądz potrafi kochać. Potrafi się spoufalić, flirtować, ale nie kochać. Myślę, że to dzieci, chłopcy, a nie mężczyźni. Stwierdzam to ze smutkiem, bo chociaż kocham to nie mam klapek na oczach i znam x na tyle, że wiem, iż jego własny rozwój intelektualny, ambicje i pasje są ważniejsze od miłości w stos. do ludzi, czy wspólnoty, którą prowadzi.
Dodane przez w dniu - 2012-09-09 21:32:06
Ja też wszystko bym dała by wyjaśnić, dlaczego dlaczego ksiądz tak bardzo mi się przygląda.
Dodane przez Ela w dniu - 2012-09-09 21:31:11
Zastanowiłabym się nad tym czym tak naprawdę jest miłość. Dla mnie miłość jest ewidentnym pragnieniem dobra dla tej osoby, którą się niby tak kocha. Ja wiem, że miłość nigdy nie zadaje ran. Co jeśli ten kochający zadaje cios za ciosem. Bo zbyt wiele krzywd, zbyt wiele wbijania igieł… i zaczynasz się bać. Nikt nie wie jaka jest wola Boża. Dla mnie wyznacznikiem wszelkiego moralnego porządku jest DEKALOG. Jeśli czegoś mi Bóg zakazuje, to tego mi nie wolno. Nie cudzołoż, mówi Bóg! Nie pożądaj żony bliźniego swego! Miłość do Boga daje siłę do moralnego ładu. Naprawdę daje.  
Ja też zastanawiam się nad sensem trudnej miłości księdza i kobiety - tym bardziej, że dotyczy to mojego życia. Wniosek: 3/4 przypadków: takowa nie istnieje. Jest tylko pożądanie, które nazywa się pragnieniem przebywania z tą osobą. A tak naprawdę pragnie się jej ale w inny sposób. Ktoś kto ma świadomość grzechu, lepiej by unikał. I tak ksiądz, który się zakocha powinien zmienić parafię. A kobieta, która kocha księdza by go uratować i siebie, powinna chodzić do innego kościoła i ratować swoją duszę. Ja nie radzę kontaktów, nawet jeśli ktoś ma przypuszczenia o prawdziwą miłość. Od czystych kontaktów się zaczyna, potem jakieś jeszcze... i nagle zobowiazania i pielęgnacja uczuć. A wycofać się ciężko, odrzucić grzech jeszcze ciężej. Miłość z księdzem zawsze jest siłą destrukcyjną.  
 
"Jaki jest w tym sens, aby Komuś zsyłać ból, rozpacz, odrzucenie, czy po to, aby ta druga strona mogła być bliżej Boga? A co z uczuciami tej pierwszej strony? Czy może mi Ktoś wyjaśnić sens tego wszystkiego?" 
 
Jest sens i to głęboki. Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia. Jeżeli chcesz mnie naśladować, to weź swój krzyż i chodź ze mną zbawiać świat...  
 
A co z uczuciami osób wyśmiewanych, obgadywanych, okradanych z dobrej opinni, poniżanych, biednych, głodująych?  
TO WSZYSTKO JEST NAM POTRZEBNE DO ZBAWIENIA.  
 
Zanim powiesz komuś, że go kochasz, przypatrz się jego życiu i zachowaniu. Za co kochasz? Powiesz... za darmo. Dlaczego? to proste: on, ona potrzebuje tej miłości. Nie wiesz... Czasem człowiek wygląda na szczęśliwego a w środku tylko ropacz. Bóg daje miłość, by świadomośc jej istnienia była siłą i dała uśmiech na twarzy. To wszystko zależy od osób. A może będą to osoby, które potrafią żyć w czystości. Nie sądź...
Dodane przez w dniu - 2012-09-09 17:59:40
Do nikt, chociaż to takie dziwne określenie, 
Nigdy nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie,nawet jeśli byś się zastanawiała nad tym dzień i noc. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i proszę Cię żebyś nigdy nie czula się winna.............
do nikt
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-09 10:00:37
Doprawdy nie wiesz dlaczego Bóg zsyła miłość do kapłana? Ja już wiem: po to, by nauczyć nas pokory. Każde cierpienie nas uświęca, nawet tak beznadziejne, jak niespełniona miłość ;)  
Doskonale wiem, że nie byłabym zdolna zrobić kroku będąc z nim sam na sam. Nie dopuszczam do takich sytuacji. Tu jest też poważanie dla Boga. Niemniej, gdy patrzę na x, na jego uśmiech, pewność siebie... On wie, że ja go kocham. Utrzymujemy kontakt, lubimy się. Ot, wszystko. Któż nie lubi być kochany? Musi być naprawdę pewny, że da sobie radę w obliczu pokusy i chociaż stwierdził któregoś dnia, że jestem "piękną kobietą" to ja przy nim czuję się najbrzydsza ze wszystkich. Żaden mężczyzna nigdy mnie tak nie onieśmielał. Unikam jego wzroku, który jest tak przenikliwy i wciąga, niczym największa tajemnica. Gdyby on przez chwilę poczuł to, co ja w środku czuję do niego, to z pewnością byłby zaskoczony siłą tego uczucia. Jest czyste, nie może być inaczej, nie chcę żeby było grzeszne i straciło wartość w oczach Bożych. Jedyne co mi czasami doskwiera w tej miłości to to, że bywam zazdrosna o te nastolatki, które swobodnie z nim rozmawiają, którym poświęca czas. Zazdroszczę tym, którzy mają odwagę zostać z nim sam na sam, z którymi on się przyjaźni, śmieje, spędza wolny czas. Zostawiam to w sferze głęboko ukrytych pragnień, które powierzam Bogu w Trójcy Jedynemu.  
Pozdrawiam te, które kochają i na co dzień cierpią w cichości serca :)
Dodane przez do świętoszki w dniu - 2012-09-08 16:37:05
Jeżeli nie będzie cię unikał , to głównie w łóżku. Ale przecież na to też liczysz.
Dodane przez nikt w dniu - 2012-09-08 16:32:13
Zastanawiam się, dlaczego Bóg daje Komuś uczucie do księdza, skoro z góry jest to skazane na porażkę i nic z tego nie będzie. Dlaczego daje cierpienie kobiecie, która zostaje sama, bo ksiądz i tak zawsze wybierze Boga, gdy sobie na nowo uświadomi swoje powołanie, a kobieta cierpi. Jaki jest w tym sens, aby Komuś zsyłać ból, rozpacz, odrzucenie, czy po to, aby ta druga strona mogła być bliżej Boga? A co z uczuciami tej pierwszej strony? Czy może mi Ktoś wyjaśnić sens tego wszystkiego? Czy takie rzeczy nigdy nie powinny mieć miejsca? Chodzi mi tylko o czyste uczucia, bez chęci popełnienia grzechu. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
A ja widziałam go wczoraj...
Dodane przez smutna28 w dniu - 2012-09-08 16:12:00
Został z jakąś oazowiczką... Kocham go z całej duszy, ale nie śmiałabym go uwodzić, kusić. Wystarczy mi, że napisze smsa,maila, zapyta jak się. Nie znaczę dla niego nic, zupełnie. W serce wkrada się zazdrość, że może być zainteresowany inną. Walczę z tym. Z każdym dniem jest mi trudniej, bo zakochałam się w kimś, w kim nie powinnam była się zakochać. Miłość nie dotyka tylko nastolatek, dotyka także dorosłych kobiet, które w życiu przeżyły jakiś związek bądź przeżywają. Żałuję tej miłości, nawet nie wiem jak to się stało, że on wypełnił swoją osobą całe moje życie. Nie starcza modlitw z prośbą o uwolnienie od uczuć. To poniżające cierpienie, rozrywające duszę.
Dodane przez w dniu - 2012-09-08 08:05:22
Dziwne są tu wypowiedzi.Jeśli się kogoś kocha to nie znaczy ,że musi być seks.Ja kocham księdza już od dawna,ale dopiero teraz wyznałam mu prawdę.Wierzcie nie zamierzam narzucać się.Dopiero teraz odzyskałam spokój duszy.Dobrze żyć w prawdzie mimo,że jest to bardzo nieraz trudne.Jeśli ksiądz okaże się mądry to nie będzie mnie unikał i ja liczę na jego mądre postępowanie.
Dodane przez w dniu - 2012-09-07 16:38:11
Gratuluję Ci jesteś normalnie święta!!!!!!!!!
Dodane przez w dniu - 2012-09-07 02:49:00
Ze wzajemnością kochasz? i co potem? Grzech?????  
Ja też miałam pewne przeżycie, tak silne, że mogłam ulec...a jednak nie uległam, bo z księdzem się zadawać to jakoś mi wstyd, to nie na rękę, to brak kultury, to brak szacunku do Boga i do świętości. Ksiądz - to człowiek niezmiernie doświadczony brakiem szczęścia rodzinnego. Księża szukają namiastek szczęścia ale nie da rady... Każdy ma swoją drogę, drogę jeden szczęśliwego lub zupełnie nieszcześliwego małżeństwa, drugi samotności, trzeci kapłaństwa. Ta ostatnia to droga najszczęśliwsza. Nie sądzę, żeby kobieta mogła kusić księdza i pobudzać do grzechu bezkarnie. To jest wina i będzie konsekwencja. Przed Obliczem Boga nic się nie ukryje.  
Ja też mam ten (jakiś) dziwny problem... czasem żyć mi się nie chce. Ciągle doświadczam zainteresowania ze strony osób duchownych, nie świeckich! Mogłabym pomyśleć, że mam być w końcu związana z jakimś księdzem. A niektórzy z nich naprawdę robią wrażenie i porywają. Ale co z tego. Niebo jest dla tych, którzy kochają Boga a nie życie na ziemi. pozdrawiam
Dodane przez w dniu - 2012-09-06 23:36:59
ALE TO WŁAŚNIE JEST SK...SYN,JEŚLI NADAL JEST KSIĘDZEM RZ-KAT CZYNNYM I MA BABĘ.
Dodane przez w dniu - 2012-09-06 11:36:19
Ze wzajemnością pięknie to brzmi, ale czy mimo wszystko jest się czym chwalić? Tyle dobrego, że nie trafiłaś na sk....na !!!!
Dodane przez w dniu - 2012-09-06 08:14:53
Kobiety odezwijcie się!!!!!! 
Zamiast Eli chętnie poczytałabym o przeżyciach innej niewiasty.Ja osobiście jestem zakochana ze wzajemnością. 
Dodane przez w dniu - 2012-09-05 19:32:21
Czy zagladają tu jeszcze normalne kobiety?
Do Eli
Dodane przez Wrażliwa w dniu - 2012-09-04 15:24:52
Dziękuję Ci Elu za Twą wypowiedź.Nie szukam z nim grzechu tylko chce mieć normalny kontakt.Nie mam nawet do niego nr tel.i nie znam nikogo kto by mi ten numer dał :cry
Co sie dziwisz
Dodane przez do Eli w dniu - 2012-09-04 00:33:56
Ktoś kto idzie do seminarium,zostaje,jest ksiedzem musi byc bardziej niż przeciętnie skomplikowany ,porąbany .
Dodane przez Ela w dniu - 2012-09-03 15:47:29
Wiem, że miłość boli a tęsknota pali bez liku. Ale zastanów się Kochana dlaczego Ty go tak kochasz. Przecież miłość ma pewne odniesienie. Przecież uczucia muszą z czegoś wynikać. Może Ty kochasz ideał. Pamiętaj, ideałów nie ma. Nigdzie nie ma tak, aby było doskonale. Dziś on ma swoje zadania i ty masz swoje życie. Na twoim miejscu robiłabym wszystko, żeby zrezygnować z pielęgancji tego uczucia. Jego te niedomówienia mogą w ogóle już nie interesować. Księżowskie osobowości to dla mnie magia. Czasami wydaje się, że są bez skrupułów, że są dwulicowi, stronniczy, bardziej skomplikowani niż przeciętni ludzie.  
 
Najprościej byłoby złapać z nim kontakt od któregoś z wikariuszy. I przecież są wykazy na stronach diecezji gdzie kto jest. Ja nie wiem co poradzić.  
Miłość to księdza jest trudna. Przykładem jestem ja, która zakochałam się bo on tego chciał, miał wielką moc nad moją duszą kilka lat. Ale może to modlitwa a może cięgi, jakie tu otrzymałam sprawiły, że uczucie trochę przygasło. A może to on oddał mi wolność. Nie wiem...Możesz być czysta, jednak świat cię zawsze potępi za to, że kochasz księdza. Nie wyobrażasz sobie co mogą "dobrzy" ludzie kiedy się dowiedzą lub domyślają. Pewnie nawet księża koledzy wzięliby kamień i porządnie rąbneli. Nie chcę abyś cierpiała. Nikomu nie życzę cierpienia z tej miłości. Nie znajdziesz nigdzie pociechy, tylko tą w modlitwie. Nie znajdziesz pociechy w tym związku, jeśli prawdziwie wierzysz. Nie ma takiej wiary, która usprawiedliwi cudzołóstwo. On może Cię wciągnąć w podwójne życie, bo dla wielu takie życie to podobno nie grzech. Tłumaczą to faktem niemożności inaczej. Ale ty w to nie wierz, to jest po prostu utrata wiary i uwikłanie w grzech. Tak więc radzę Ci jedynie modlitwę. Coż mogę Ci więcej kochana poradzić. Nie brnij w to, nie szukaj z nim kontaktu. A jeśli się zdecydujesz na ten kontakt, to musisz być mądra i znać granice. Módl się za niego, by ci wszystko wybaczył i proś o pokój duszy. Posłuchaj mnie kochana, proszę... :cry
Miłość do Księdza-do Eli
Dodane przez Wrażliwa w dniu - 2012-09-01 21:51:47
Kocham Księdza Tomasza który wyjechał. Nie zdążyłam nawet się z nim pożegnać. Przeprosić za to co złe.I nie wiem co się dzieje ale ta moc miłości jest wielka.Jak tu był byłam zdrowa,gdy wyjechał zachorowałam.Tęsknie za nim.Ból tęsknoty rozrywa mi serce.Elu Kochana co począć? Kocham go :cry Chciałabym mu dużo takich niedomówień wyjaśnić.Jego nie ma. . . 
Umieram.
Do wrażliwej kobiety.
Dodane przez Józek w dniu - 2012-09-01 11:56:44
Z reguły oceniamy stan chrześcijaństwa w naszym społeczeństwie w oparciu o statystyki obecności na niedzielnej Mszy Św. Sądzę, że nie tylko ten wskaźnik jest miarodajny. O wiele ważniejszym jest stopień przełożenia Ewangelii na nasze państwowe uregulowania prawne i funkcjonowanie naszych społecznych instytucji. W moim mieście rzecz ma się całkiem dobrze! Są noclegownie dla prawdziwie bezdomnych, są stołówki dla nich i wszystkich pozostałych ludzi ubogich, są dotowane przez miasto bary, gdzie tanio i smacznie każdy ma możliwość pożywić się trzy razy dziennie (przetestowałem osobiście). Nie twierdzę, że nędza jest wyeliminowana w 100%. Jednak z reguły owi ludzie grzebiący po śmietnikach, to nałogowcy szukający puszek do sprzedania na alkohol lub chorzy na kleptomanię. Ot ludzka bieda! Można ich leczyć, ale z reguły oni tego nie chcą. Co można w tej sytuacji robić? Otóż, można i trzeba chociażby przez internet interesować się życiem samorządu lokalnego. Można wyrażać swą opinię i naciskać na odpowiednie dofinansowanie gminnej służby społecznej. Można aktywnie sprzeciwiać się ewentualnym pomysłom zamykania nierentownych jadłodajni. Można rozglądać się wokół siebie i reagować wezwaniem Straży Miejskiej, gdy szczególnie zimą widzimy marznącego pijanego człowieka, lub inne opuszczone stworzenie Boże. Można złotóweczkę tygodniowo wpłacić na przytulisko dla ludzi lub schronisko dla psiaków, kotów czy koni.
Dodane przez w dniu - 2012-08-31 07:31:52
Narcyzm, czyli uwielbienie siebie samego to cecha każdego człowieka. Egoistą być nie jest trudno. Tam wiara, tam pokorna - gdzie BRAKUJE PIENIĘDZY, PO PROSTU! Jak ktoś kombinuje żeby przeżyć, odmawia sobie wszystkiego zeby kupić dziecku kurtkę na zimę - to potrafi być pokorny. Powiem wam, mam dylemat, coś za mną chodzi kiedy widzę jak ktoś grzebie w śmietniku, nie mogę się później uspokoić. Chciałabym podejść do tego człowieka i dać mu chociaż na chleb ale on nie chce nawet na mnie patrzeć, ja nie wiem kto się tymi ludźmi interesuje. Nagminnie ludzie szukają w śmietnikach? Ja nie mogę z tego powodu spać. Ukryta nędza wsród ludzi jest zatrważająca. Róbcie coś ktoś, obojętnie co. Będziemy sądzeni z miłosci. No właśnie, narcyzm, egoizm, wyrachowanie to rzeczy, które będą świadczyć przeciwko nam.
Dodane przez w dniu - 2012-08-30 09:29:32
Prawdziwa miłość zawsze zwycięża i tylko ona się liczy w życiu.Można być bogatym materialnie i być nieszczęśliwym, i cierpieć z powodu braku miłości. 
Trzeba w życiu wiele doświadczyć,aby poznać sens naszego ludzkiego istnienia. 
Nie ważne są ciuchy, piękne samochody,piękne domy to wszystko jest względne.Nie przeczę,że człowiek powinien dbać o siebie i o otoczenie, jednak nie przesadzać i nie przywiązywać zbyt dłużej uwagi(często ludzie robią to ,by wzbudzić u innych zazdrość-patrzcie jaki jestem piękny i bogaty, jaką mam władzę...).Piszę to o tym na tym forum ,gdyż coraz częściej taki styl życia dostrzega się u księży katolickich.Dobrze,że nie wszyscy księża uznają miłość do siebie tzw. "narcyzm".Modlę się za wszystkich księży, a szczególnie za tych,dla których słowo "narcyzm"jest bliskie.POKORA to słowo,które jest miłe Panu Bogu.  
Dodane przez w dniu - 2012-08-27 01:07:34
Czy wam wiadomo, co to jest miłość? Miłość dotyka wszystkich, także księży.
Dodane przez w dniu - 2012-08-27 00:57:06
Miłość jest piękna. A oblicze prawdziwej miłości jest cudowne. Miłość to nie sex, to pragnienie osoby ale takie pragnienie, w którym nic się nie kłóci, nie ma cienia grzechu. Gdyby ktos pytał co to za miłość - odpowiem to czysta miłość.
Dodane przez w dniu - 2012-08-25 07:10:55
To forum zeszło już porządnie na psy. Miłość czynnego księdza do kobiety i odwrotnie powinna być tematem. Tymczasem trawa tutaj propaganda, w w której zamyka się buzie Elce, by nie pisała o swoim księdzu, którego darzy czy darzyła uczuciem. Albo też nie pisała nic, bo denerwuje kogo? pewnego zazdrosnego.:p 
A ta Elka jest cały czas obrażana i zniesławiana!
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-25 06:23:31
do PRZESTAŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w dniu - 2012-08-23 23:35:07 
 
NADAL PRZYŚWIECA MI JEDYNA NADZIEJA, ŻE ZA WSZYSTKIE SŁOWA ODPOWIESZ PRZED BOGIEM! KIEDYŚ ROLE SIĘ POODWRACAJĄ. I PRAWDA, BOŻA PRAWDA BĘDZIE FAKTEM.
DO ELŻBIETY
Dodane przez PRZESTAŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w dniu - 2012-08-23 23:35:07
Elka przestań! Sama o sobie piszesz anonimy! A wariatka jesteś że szok! Daj sobie spokój z tym opisem księdza! Sama na forum psujesz sobie opinie pisząc te bzdury! Jesteś żałosna! A krystalicznie czysty może być tylko kryształ! Ty jesteś brudna jak smoła karmisz się tym swoim brudem! 
WSTYDŹ SIĘ :eek
Dodane przez w dniu - 2012-08-22 12:56:20
dajcie już spokój bo to nie ma najmniejszego sensu....
Dodane przez w dniu - 2012-08-22 06:30:25
Przeczytałam wszystkie wpisy Eli i stwierdzam TO NIE SĄ GŁUPOTY. To wy piszecie brednie, bo jej zazdrościcie że jest taka mądra. Ja też kocham księdza i co to was obchodzi?
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-22 00:45:16
Krystalicznymi i białymi się zrobiliście. Ale nasze barwy nie mają nic wspólnego z barwami wiecznośći. Ci co tak, jak te psy ujadali, będą kiedyś rozliczeni z każdego słowa. I tylko taka nadzieja mi przyświeca. A Pan Bóg jest zawsze i tak bliżej cierpiących.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-22 00:32:04
Marcinku to ty się uspokój i nie szukaj kobiet na tym forum. Proszę Cię zrozum mnie...Ksiądz nie wie o moim uczuciu, ponieważ dawno już odwiodłam go z tej drogi i dałam do zrozumienia, że już nic nie czuję do niego. Tak musiałam zrobić, by go uratować.  
 
Do niejakiej Kasi  
Pusty to może być np. dzbanek albo garnek. Masz problem z ocenianiem czynów. Posadzasz kogoś a o swój kołnierz się nie martwisz. Najlepiej jakbyś zajęła się sobą a ode mnie odczep się! 
 
Grzech ciężki człowiek popełnia wtedy, gdy z pełną świadomością i dobrowolnością łamie przykazania Boże i kościelne. Przy tym narusza je poważnie.  
 
Modlitwa i myśl o kapłanie - to grzech cięzki tylko w twoim chorym pojęciu.  
 
Amelia i jej kochanek - to temat na wasze podłe języki. Przecież to, co ona napisała to bajeczka, to nie są realia na Polskę. Kłamstwo i już...
Dodane przez w dniu - 2012-08-21 18:34:58
Jeszcze jedno co o księżach można napisać to,że nie uznają żadnych uwag lub krytyki na swój temat.Należę do osób ,które mówią szczerze prosto w oczy.Tym sposobem naraziłam się osobie najważniejszej(statusem)w moim kościele. 
Ksiądz ten okazuje do mnie obojętność a nawet chwilami arogancję. 
Przypuszczam,że zależy mu na tym, bym opuściła jego kościół raz na zawsze.Zrobię to wtedy, kiedy ja będę uważała za stosowne.
Dodane przez w dniu - 2012-08-20 21:07:31
do Dodane przez w dniu - 2012-08-19 15:02:53 
 
Nie trzeba zakładać na głowę reklamówki, ale najlepiej IGNOROWAĆ W PIĘKNYM STYLU, A NIECH SIĘ PATRZĄ, UMIEJĄ TYLKO ROZKOCHIWAĆ A POTEM ZOSTAWIAJĄ WTEDY KIEDY TA KOBIETA JEST CAŁA OBOLAŁA.
DO ELŻBIETY
Dodane przez PRZESTAŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w dniu - 2012-08-20 20:49:32
PRZESTAŃ WRESZCIE CIĄGLE WYPISYWAĆ O KSIĘDZU TO STAŁO SIĘ JUŻ CHORE! JEŚLI KOCHASZ BOGA NIE ZAPRZĄTAJ SOBIE GŁOWY O KSIĘDZU I NAWET O NIM NIE MYŚL! 
 
NIE DZIWIE SIĘ ŻE CIĄGLE KTOŚ ZWRACA CI UWAGE,ZASTANÓW SIĘ NAD SOBĄ! ILE TY KOBIETO MASZ LAT! 
 
SAMA O SOBIE WYRABIASZ OPINIE PISZĄC TE GŁUPOTY! 
 
WSTYDŹ SIĘ! :?
DO ELŻBIETY
Dodane przez KASIA w dniu - 2012-08-20 20:34:41
Głupiemu trudno przetłumaczyć.A ty naprawdę przesadzasz z tym księdzem! To ciężki grzech nawet o nim myśleć. . . 
 
Nie dziwie się że mają Ciebie dość na forum bo piszesz takie pierdoły o księdzu.Do Ciebie to nigdy nie dotrze bo ty jesteś PUSTA!
DO ELŻBIETY
Dodane przez MARCIN w dniu - 2012-08-20 19:16:26
PRZEPRASZAM CIĘ TO JA TO PISAŁEM DO CIEBIE BO CIĄGLE PISZESZ O KSIĘDZU JAKBY MĘŻCZYZN NIE BYŁO.JUŻ NIE BĘDĘ CIĘ OBRAŻAŁ.PISZ CO CHCESZ.WYBACZ MI. .
DO ELŻBIETY
Dodane przez USPOKÓJ SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w dniu - 2012-08-20 19:11:05
Ciągle piszesz o księdzu USPOKÓJ SIĘ wreszcie! Co Ciebie opętało?!
Dodane przez w dniu - 2012-08-20 16:26:05
znowu się tu wzajemnie się obrażacie,to nie jest portal na załatwianie takich spraw.Jak chcecie to napiszę do redakcji,żeby usuwała złośliwe komentarze.
Dodane przez Amelia w dniu - 2012-08-20 08:57:47
Ja też się kiedyś zakochałam i mam synka z księdzem.Mieszkam z nim na plebanii.Nikt nas nie oczernia bo wszyscy nas rozumieją. Ludzie do nas przychodzą.Przynoszą ciasto kawe.Rozmawiamy z nimi o wszystkim.Spodziewam się drugiego dziecka z tym księdzem.Był u nas biskup z wizytą i nas pobłogosławił :)
Dodane przez Julka w dniu - 2012-08-20 08:48:58
W życiu nie słyszałam żeby tak być naiwną.Po co wypisywać na forum że kochasz księdza? Pomyśl o Bogu który jest Duchem Świętym.Nie piszcie tak niedorzeczne rzeczy.
do GosiM
Dodane przez w dniu - 2012-08-19 22:40:59
Skończ z nim, czym prędzej a odżyjesz.  
Oni chcą być kochani i dlatego tak jest. Muszą zawsze sobie znaleźć jedną ofiarę i to najczęściej taką, której cieżko żyć i sama czuje się jak ofiara. Dlaczego tak jest? Dobrzy ludzie nie podarują, gdy się wyda a ta kobieta będzie zawsze winna, bo uległa uczuciu. A co ona czuje kogo to obchodzi. Jest tutaj pewien człowiek na tym forum, który chętnie by wszystkie takie kobiety wymordował. Zgłaszam się jako pierwsza. 
 
Panie, Ty który masz prawo teraz unieść się na mnie gniewem, ulituj się. Wybacz mi, że śmiałam pokochać księdza, a ta miłość to kwiat w tej mojej samotności i beznadzieji. Dlaczego? Mogłam przecież sama dalej się męczyć ze sobą. Dlaczego, kiedy pozwoliłeś odczuć swoją Wszechmoc i prawie stałeś się namacalny, od razu wlałeś w serce to uczucie, w dniu, w którym chciałam tylko płakać i mieć w sercu żałobę. Dlaczego, przecież tak nie chciałam. Więc dlaczego serce się kraje, kiedy go widzę? Boże daj mi łaskę, bym Tobie bardziej ufała, uchroń mnie od błędów, od zła. A jemu Panie daj światło i rozwagę, nadzieję pośród szarych chwil życia. Jest kapłanem i ma Ciebie zawsze. Wiem, że on jest bliższy Tobie niż ja.  
Proszę nie zapomnij o mnie i mojej do niego miłości. Proszę, tak jak w jednej chwili tchnąłeś we mnie życie tego uczucia, tak teraz w jednej chwili je zniszcz, bo to krzyż ponad moje siły. Proszę. Amen
Dodane przez w dniu - 2012-08-19 18:32:04
Dziewczyny i kobiety zakochane w księżach, niestety musimy sobie założyć oddzielny portal żeby móc swobodnie porozmwiać o swoich uczuciach. To jedyny sposób, aby uwolnić się od tych ludzi, którzy nas nienawidzą!
Dodane przez w dniu - 2012-08-19 15:02:53
Do Natalii. Kobieto, widać na kilometr, że żeby nie wiem co to i tak nic by nie było między Tobą a tym księdzem i dobrze bo tak powinno być, ale litości takimi tekstami, WIEM ŻE TO MOJA WINA PONIEWAŻ POJAWIŁAM SIĘ W JEGO ŻYCIU... to tylko utwierdzamy ich w przekonaniu, że kobiety są wszystkiemu winne, a oni nieszczęśliwi bo kobiety. Najlepiej to w ogóle przestańmy chodzić do kościoła, a jeżeli już to w reklamówce na głowie, żeby przypadkiem jakiś ksiądz nie dostrzegł naszej urody. Najlepiej to w ogóle nie oddychajmy..............
PRZESTAŃ JUŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-19 14:20:19
Dodane przez w dniu - 2012-08-18 22:50a:31 
 
zebyś wiedział, w razie co powodem będziesz ty!!! i to ty idź do psychiatry podły człowieku!!!! A ty co udowadniasz? chamstwo i prostactwo? Doprawdy biedny jesteś człowieku. Nigdy sobie nie radziłam z takimi jak ty! Może ktoś ci w końcu wytumaczy pojęcie miłości, a jak nie to sprawdź sobie w słowniku.  
 
Dobrze, że natrafiłam na ksiedza, który mówił o moim uczuciu całkowicie inaczej, właściwie przeciwieństwo tego oto prostactwa.  
A więc zamilknij w końcu i przestań mnie (nas) ...!!! 
A ty taki święty i krystaliczny jesteś? Ja mam winę, bo pokochałam ksiedza a ty jesteś bez winy ubliżając mi...Nie, to tylko twoja chora sprawiedliwość.  
 
POWTARZAM: JESTEŚ BIEDNY, NAPRAWDĘ WSPÓŁCZUJĘ CI, marny z ciebie materiał na męża, ksiedza... Nie martw się, nie uwierzę w to, że jestem głupia, nawet jak to napiszesz tysiąc razy.
Dodane przez gabi w dniu - 2012-08-19 00:05:27
trzeba być wiernym temu komu się ślubowało a nie opowiadać o swych cierpieniach w miłości.jak się nie jest wierny Jezusowi to i tak zwanej żonie się nie będzie. kto w małej rzeczy...itd.
DO ELŻBIETY
Dodane przez w dniu - 2012-08-18 22:50:31
Targnąć się na swoje życie może tak głupi człowiek jak ty ! Bóg dał życie! Nikt normalny nie odbiera sobie życia! To do piekła bram droga.Idź do Lekarza psychiatry! Cały czas udowadniasz publicznie swoją głupote! Z Tobą jest coś nietak! Módl się o Łaske rozumu! I daj ty spokój tym księżom! Złą opinie sama sobie wystawiasz na tym forum pisząc te głupoty! Jeśli naprawde kochasz Boga nie powinnaś czepiać się kapłanów! To jest chore i jest GRZECHEM! Poważnie zastanów się nad sobą!!!!!!!!
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-08-18 22:18:33
Dlaczego ja mam takie życie? Co ja komu zrobiłam? milion razy pytałam "dlaczego"..
Dodane przez Natalia w dniu - 2012-08-18 15:53:57
Prosze wszystkich o modlitwe za kochajacych ksiezy jak i zakochanych kaplanach w kobietach.Mysle ze tylko i wylacznie moze nam pomoc modlitwa.Pokrotce powiem Wam ze kocham ksiedza(nie chodze na jego msze ani nie nawiazuje z nim zadnego kontaktu uczeszczam do kosciola o stalej godz aby ukryc uczucie).Mam ogromne wyrzuty sumienia z tego powodu poniewaz widze ze z jego strony jest tez jakies uczucie z ktorym poradzic sobie nie mozemy.Jednak ten ksiadz jest o tyle rozsadny ze wyspowiadal sie ze swoich uczuc i teraz zmienili mu godz mszy kiedy mielismy okazje zobaczyc sie.Wiem ze to moja wina poniewaz pojawilam sie w jego zyciu dlatego tak bardzo zalezy mi na tym aby odnalazl sie i zyl swoim zyciem wskazanym przez Boga....
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-18 08:33:37
do ... w dniu - 2012-08-17 21:23:08 
 
To żadna mądrość wykazać komuś że jest głupi, pusty, naiwny, chory, zwariowany. Zacznij człowieku kim byś nie był liczyć się za słowami. Bo za wszystkie będziesz musiał zadać rachunek przed Bogiem na Sądzie. Nic nie umknie Bożej uwadze, na każde słowo odpowiesz. Teraz czujesz się bezkarny/a a czy ty wiesz, że po twoich słowach ktoś nawet może targnąć się na swoje życie. Czy ty w ogóle myślisz co robisz. Nie wolno tak do nikogo mówić, nie wolno tak nikogo obrażać. Jeśli człowiek, który cierpi usłyszy,że jest dodatkowo głupi, taki, nie taki...rzeczywiście żyć się nie chce. Ja jestem w takim stanie, że przez ciebie człowiekiu, prawdopodobnie potworna kobieto, dziś tak płakałam. Niektórym ludziom się wszystko nawarstwia a ty jeszcze dokładasz, no weź przestań już. Nikogo nie zawrócisz z tej drogi wyzywaniem i obrażaniem a jedynie spowodujesz kompleksy. Swoją wulgarną gwarę zastosuj w swoim otoczeniu, jesli ci na to pozwolą.
Do Kasik
Dodane przez w dniu - 2012-08-18 02:05:34
Ten ksiądz to ksiądz z powołania i prawy, dlatego nie zrobił nic co by zmierzało w stronę grzechu. O ile wiadomo, jesteś rozwódką to tym bardziej nie garnął się do cudzłóstwa. Powiem Ci tylko jedną rzecz: ludzkie języki są okropne.  
NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM CHA..., KTÓRY CIĄGLE PONIŻA TE ZAKOCHANE KOBIETY, (JEGO NAJLEPIEJ IGNOROWAĆ) ORAZ INNYMI USZCZYPLIWYMI.  
Oni są biedni, bo nie wiedzą czym jest miłość, nie doświadczyli.  
 
Cierpisz...zobaczysz ułoży się.
Do tej naiwnie zakochanej w księdzu. .
Dodane przez w dniu - 2012-08-17 21:23:08
Głupiemu trudno cokolwiek wytłumaczyć! Naiwna pusta kobieto! Daj księdzu spokój bo totalnie Ci odbija! To jest chore i zaraźliwe! Od Elżbiety pewnie się zaraziłaś!
Dodane przez w dniu - 2012-08-17 20:52:12
Tak oczywiście ten ksiądz jest z powołania dlatego nie zrobił niczego!!!! Matko kochana co za brednie. Nic nie zrobił bo ma ją gdzieś i tyle. Nie obrażaj się za to Kasik ale z tego co napisałaś to można tak wywnioskować. Olej go i już bo nie jest wart żadnego zainteresowania. Szanujmy się kobiety!!!
do kasik
Dodane przez w dniu - 2012-08-17 09:51:54
Jeśli tak Ci ciężko, nie chodź na Mszę pożegnalną. Odżyje wszystko, będziesz płakała. Ja też kiedyś miałam tylko jedno pragnienie, zobaczyć go ostatni raz i myślałam, że się skończy. Ale coś we mnie paliło takiego, że myślałam, że umrę po tej Mszy, dlatego nie poszłam.  
Oni nie mogą się do nikogo przywiązywać. Księża mają ciężki krzyż, bo nie mogą być z nikim ani z niczym tak naprawdę związani. Ten ksiądz po prostu jest z powołania i dlatego nie zrobił niczego. Dziękuj Bogu, zobaczysz te błogosławione owoce decyzji może niedługo, a może po śmierci. Z drugiej strony jeśli on byłby bardzo zakochany, już dawno nie byłoby go na tej parafii. Zastanów się czy nie jest to tylko twoja miłość. 
Uważasz, że uczucie skończy się wraz z odejściem. Miłość nie kończy się nigdy. Jeśli to było zauroczenie, to rzeczywiście minie i nie będzie żadnego żalu. Wydaje mi się, że dobrze się stało. On może też nie mógł już dłużej cierpieć. Rzeczywiście, gdy się nie widzi kochanej osoby, to ta miłość potrafi być spokojna, gdy się widzi kogoś dochodzi pragnienie bycia z tą osobą, pragnienie może czegoś więcej niż tylko być...i dlatego musiało się tak stać. Jeszcze raz ci mówię: dziękuj Bogu, nie rozpaczaj, czas rzeczywiście leczy rany. A Ty bądź wspaniałą, mądrą kobietą.  
A co powiesz, gdy ktoś cierpi na duszy, bo kocha i musi tę osobę widywać, nie ma wyjścia. I zobacz, te osoby zdane na siebie, pewnie jedno drugie odżegnywa od uczucia, nawzajem katują się unikaniem, ale… jeżeli chcą pójść drogą Ewangelii, to męczą i ranią...muszą! Nie wiem, to wszystko bardzo trudne i bolesne. Nie wiem po co Pan Bóg daje nam te doświadczenia, ale wiem, że po to, abyśmy były bliżej Niego. Nie wszystkie kobiety potrafią kochać księży. Myślę, że to są tylko te, które są naprawdę wrażliwe i kochają Boga, a przez to i księży. Analogicznie i ksiądz może kochać Boga i w cząstkowej miłości kochać kobietę, która jest mu bliska. Miłość jest dana ale i zadana. Powodzenia, trzymaj się Boga. Bóg da Ci siłę, zobaczysz, przekonasz się na pewno.
do Kasik
Dodane przez w dniu - 2012-08-17 08:40:53
Żenujące.Nie dziwi,że "nigdy nie zrobił pierwszego kroku ".
Kasik
Dodane przez w dniu - 2012-08-15 23:28:17
"Mojego" X przenosza do nowej parafii.Po dwoch latach cierpien i nie wyjasnionych sytuacji odchodzi za kilka dni a ja? Ja juz przestaje kochac,przestalam chodzic do kosciola zeby go nie widziec,zeby to uczucie ode mnie odeszlo i czym dluzej go nie widze to jest mi lepiej.za kilka dni ma pozegnalna msze czy pojde...? Nie wiem chcę a z drugiej strony nie chcem.Raczej nie pojde bo po co? po to zeby patrzec na niego i wszystko przezywac jeszcze raz? A on ma to gdzies wie co do nie czulam i nigdy nie zrobil pierwszego kroku choc wiem ze on czul podobnie.Myslalam ze moze przed odjazdem ze mna porozmawia,wyjasni swoje zachowanie itp ale nic udaje ze jest wszystko w porzadku a nie jest przeciez nawet szczerze nigdy nie porozmawialismy.I w niedziele wyjedzie i koniec wiecej sie nie zobaczymy jesli nie zrobil nic przez te dwa lata to napewno nie zrobi nic na wyjezdzie.Czas leczy rany i z biegiem czasu wogole sie odkocham ale jakis zal napewno zostanie.Zegnaj A.
Dodane przez w dniu - 2012-08-15 22:00:14
No tak, ksiądz jest żonaty bo poślubił Eklezję.To jest dopiero bzdura.Ksiądz jest kawalerem,ale nie do wzięcia bo jest księdzem rzymskokatolickim.
Dodane przez w dniu - 2012-08-15 21:09:54
"czy TY wogóle wiesz co to jest rozum?"  
 
...a czy ty "mędrcu" wiesz co to miłość? 
 
tak pragniesz dobra dla Eli, że mieszasz ją wciąż z błotem i wciąż wysyłasz do wariatkowa Uważaj żebyś z tej obsesji na tę osobę, sam tam nie skonczył:grin  
 
ślepy prowadzi kulawego :eek
Dodane przez w dniu - 2012-08-15 19:06:36
Czucie i wiara silniej mówi do mnie. Niż mędrca szkiełko i oko”.  
 
"Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu, 
 
Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce. 
 
Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu! 
 
Miej serce i patrzaj w serce!" 
 
(Adam Mickiewicz, "Romantyczność") 
 
CZY WIARA TO ROZUM"? Jeśli drogą w życiu dla ciebie rozum, polecam stronę Racjonalista - tam znajdziesz gro do dyskusji i pole do dalszych przemyśleń. Tutaj nie jest miejsce dla ciebie i przestań już obrażać. Tak naprawdę zazdrościsz, i to ty powinnaś poradzić się psychologa. Ciężko mi ciebie zrozumieć kobieto, ciezko mi ciebie kochać jak bliźniego wypada. I to, że nie straciłam dziś cierpliwości, to zawdzieczam właśnie tej miłości w sercu. 
Niech ci nie będzie zawadą czyjaś miłość, pomartw się o swoją. My kochające/y mamy sumienia. Skończ swoją obsesyjną nienawiść.
Dodane przez w dniu - 2012-08-15 16:49:11
do Dodane przez w dniu - 2012-08-14 13:42:03 
 
Sam idź do psychiatry rozumowcu. No ciekawe co psychiatra na twoje ułomności i co Pan Bóg na twoje deficyty miłości.  
Widzisz ja się modlę i Pan Bóg mnie prowadzi, niech ci to wystrarczy. Nie zamierzam z tobą wchodzić w żaden już dialog. Jesteś daleki od rozumienia problemu. I to ty czynisz mi zło i wszystkim, którzy kochają. I nie waż sie już do nie pisać, ponieważ nie przekonałeś mnie. A ja kieruję się rozumem i miłością do Boga a to jest zasadnicza różnica i kocham księdza. Chcesz, to się umówimy na egzekucję, zabijesz i będzie po sprawie. Żegnam. Ela
DO ELŻBIETY! I INNYCH KOBIET NAIWNIE KOC
Dodane przez w dniu - 2012-08-14 13:42:03
Elżbieto,czy TY wogóle wiesz co to jest rozum? Mądrość Boża? Mamy kierować się rozumem! Czym Ty i te kobiety naiwnie kochające księży się kierujecie?! Jak ktoś tutaj napisał myślicie tylko o sobie! Chociaż miłość masz w sercu i kochasz skrycie.Ksiądz to nie kawaler tylko żonaty-zaślubiony Bogu! Jest tyle normalnych kobiet które nie czepiają się księży jak wy.To już stało się chore niedorzeczne i nienormalne! Proponuję poszukać pomocy u psychologa lub psychiatry. To jest jakaś obsesja. . 
Co z tego że się modlisz jak źle czynisz!!!!!!!!!!!!!!!!! 
Idź na gosposie do księdza może Ci przejdzie!
Dodane przez w dniu - 2012-08-14 12:27:13
Elka kompletne bzdury piszesz nie myśl o księdzu bo to co piszesz nadaje się na wizyte u psychiatry to jest CHORE i nikt NORMALNY nie pisze takich bzdur! ! ! !
miłość
Dodane przez w dniu - 2012-08-13 18:53:25
Używajcie Mądrości Bożej-jaką jest pokora! 
 
Drogi człowieku, który kierujesz się rozumem a przechodziłeś ty kiedykolwiek jakąś noc ciemną (w pojęciu mistycznym)?  
Modlisz się? Ja się modlę i dzisiaj prawie cały dzień błagałam Boga o odżegnanie tego palącego uczucia. Prawie cały dzień ze łzami w oczach, w sercowym worze pokutnika prosiłam, żeby Pan Bóg skonczył już mój żywot, bo wolę to, niż robić krzywdę temu kapłanowi i narazić go na utratę świętości jego powołania. Wstałam, siły do życia nie mam, a miłość nie odeszła. Czuję w swoim wnętrzu kiedy o mnie myśli, czuję kiedy jest smutny, czuję wszystko. Nie muszę się z nim spotykać, noszę go w sercu!
so stefani
Dodane przez w dniu - 2012-08-13 14:30:07
To nie są diaboliczne modlitwy, ale modlitwy serc udręczonych, osamotnionych i obolałych, czujących się wyrzutkami w społeczeństwie. I nie wolno ci ich potępiać. Też je kiedyś bardzo potępiałam, ale tearaz cierpię z powodu nieszczęśliwej miłości. Nie możesz, nie rób tego, zostaw ich. Niech sami w zaciszach serc rozwiązują swoje problemy. Ja myślę, że autorzy tych modlitw, już są poza zasięgiem ludzkiej opinii, sami wybrali i obojętnie jakie życie prowadzą, to oni odpowiedzą za nie. Jako osoby inteligentne, wzieli na siebie całą odpowiedzialność. Dać im spokój, lepiej modlić się.  
Dlaczego my zachowujemy się tak, dlaczego wymagamy od innych nie wiadomo jakiego heroizmu, a sami nie wymagamy od siebie zbyt wiele. Dlaczego wciaż są ludzie, którzy posądzają, oczerniają, poniżają.  
Kochaj bliźniego swego i pomóz mu wejść na drogę zbawienia, ale nie takimi...serdeczność i cierpliwość wymagana.
do 2012-08-12 12:48:26
Dodane przez w dniu - 2012-08-13 13:36:25
Zadam ci jeszcze pytanie: z czego nas Pan Bóg będzie sądził? Z używania rozumu? Z matmy byłam zawsze do tyłu, w życiu kieruje się intuicją i uczuciem, co nie znaczy, że puszczam się na lewo i prawo. Proponuję poznać typy osobowości i zaakceptować fakt, iż na tym świecie żyją różni ludzie, różne indywidua, każdy człowiek jest inny - a twoim zadaniem jako księdza czy w ogóle człowieka jest to wszystko dobrze zrozumieć i nie robić nikomu krzywdy. Każdy i tak wybierze po swojemu ale ty go delikatnie skieruj w stronę światłości.  
 
Pisać o czystej miłości, to jest chore...  
A ja wiem, że bardziej chora jest np. zawiść mojej koleżanki z pracy. To dopiero niszczy...rzeczywiście od tego jestem tak chora, że miłość do tej osoby gdzieś odchodzi w cień. pozdrawiam Ela
Dodane przez w dniu - 2012-08-13 13:13:46
Jak bardzo niepotrzebne są te głupie komentarze typu przestańcie pisać o kapłanach bo to chore itd... Chore to jest to że ktoś się wypowiada na temat na który nie ma zupełnie pojęcia i tyle. AMEN!
Dodane przez w dniu - 2012-08-13 13:11:06
Ksiądz to kawaler do wzięcia???!!! Bez zobowiązań i obciążeń emocjonalnych???? Co za brednie, widać że nie wiesz co piszesz!!!! NIE DA się z kimś bez emocji, chyba że tak luzacko dla kasy!!! Ale żadna normalna kobieta nie pójdzie na taki układ nawet dla jakichkolwiek pieniędzy. Wygodny partner???? Większych głupot jeszcze nie czytałam.
do ... w dniu - 2012-08-12 12:48:26
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-13 11:03:12
...abym też pstryknięciem odczarowała serce w jednej chwili...Ale to niemożliwe. Już próbowałam, czary nie działają:) ani też modlitwa, ani też posty, ani też... 
Przecież ja nic nie robię temu księdzu, nic dosłownie. Nie martw się, jemu nie stanie się żadna krzywda, prawdopodobnie guzik go obchodzi co ja cierpię.  
Wiem kim jest ksiądz, wiem również co to miłość i wiem również, że na pewne sprawy człowiek nie ma wpływu a musi liczyć na Wszechmoc Boga.  
Rola rozumu czasem kończy się, coś staje się silniejsze od nas, my wtedy nie potrafimy walczyć... 
Były tutaj różne rozprawy na temat nakazów wyniszczenia uczucia etc. Gdyby to było takie proste...Umiemy rozmawiać z alkoholikami, narkomanami tylko z ludźmi, którzy przeżywają nieszczęśliwą miłość, nie potrafimy! Dlaczego? przecież to cierpienie...Dziewczyny(bądź 
kobiety) piszą często o czystej miłości... 
Dla was facetów to niemożliwe, ale dla nas kobiet TAK. My potrafimy być czyste, nawet gdy chwilowo ulegniemy pożądliwości w myślach, to zawsze jest sakrament pokuty. Nie należy nikomu zabraniać kochać, a trzeba tego człowieka rozumieć, trzeba mu współczuć. I odwodzić z tej drogi ale trochę łaskawiej, wykazać, że miłość to...a konsekwencje tej miłości to... 
Dlaczego Cię tak boli, gdy o tym czytasz? Najprostszym rozwiązaniem jest nie czytać. A czy wiesz, że nieszczęśliwa miłość jest częstym powodem samobójstw. Jeśli skneblujesz wszystkich kochających, to gdzie oni mogą porozmawiać, gdzie oni mogą znaleźć jakąś pomoc. 
 
"nie jest tak jak myślisz nic nie zrobiłam by księdza rozkochać w sobie to raczej on za mną szalał do granic możliwości i w końcu ja też się w nim zakochałam" 
no właśnie... 
rozkochać tę kobietę a póżniej zostawić niech się męczy... 
to jakiś schemat okazywania władzy chyba... 
a wystraczyłoby porozmawiać i jakoś pomóc znieść to cierpienie... 
 
warto kochani "douczyć się" z internetu na temat tej miłości, zobaczyć jej konsekwencje 
dla tych, którzy chcą poznać boskie realia miłości damsko - meskiej  
www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZF/ZFS/zakochana_zakonnica.html polecam do przeczytania 
I wierzę w to, że ktoś pójdzie prostą drogą, ale jesli ksiądz wyśmiewa zakochaną dziewczynę (bądź uczennicę) jeśli ksiądz ją póżniej źle traktuje,to jest BOŻE?  
I ZGADZAM SIĘ O ILE TO MOŻLIWE, NIECH KAŻDY SWOJĄ TAJEMNĄ, ZAKAZANĄ MIŁOŚĆ DO KSIĘDZA, TRZYMA JEDNAK W SWYM SERCU I NIE DAJE ŚWIADECTWA W POSACI SŁÓW,JEŚLI POTRAFI. 
JEDNAK NIE ZAPOMINAJMY, ŻE POROZUMIEWAĆ SIĘ MOŻNA NA RÓŻNE SPOSOBY I OCZY MÓWIĄ... 
 
DZIEWCZYNY I KOBIETKI może to takie ..ale gdy jesteście tak bardzo zakochane spróbujcie skupić się na innych, z siebie zrezygnować. Choć to takie trudne, to przynosi błogosławione owoce i daje ulgę, oczywiście można też uciec w świat nauki, pracy i też się uda...POWODZENIA I SZCZĘŚĆ WAM BOŻE!
modlitwy
Dodane przez stefania w dniu - 2012-08-12 22:16:24
nawet nie da sie czytac takich modlitw bo sa skierowane do szatana. to sa diabnoliczne modlitwy
Dodane przez w dniu - 2012-08-12 20:19:07
Nie wiem jak to się stało że tak szybko mu poszło z wyznaniem mi miłości ale jechał prawie 100km z urlopu by mi to powiedzieć Jesteśmy razem już 9 mięsięcy i wszystko idzie w dobrym kierunku Ela nie jest mi łatwo zapomnieć o miłosci do księdza bo dalej go spotykam i masz racje ze potrzebne mi będzie Boże Błogosławieństwo Istota Boża to nie jest tak jak myślisz nic nie zrobiłam by księdza rozkochać w sobie to raczej on za mną szalał do granic możliwości i w końcu ja też się w nim zakochałam ale to miłość czysta  
Nie myśle o jakimś powodzie do dumy a o normalnym uczuciu którego nie każdy ma szczęście doświadczyć albo nie jest do tego zdolny to do ciebie istoto boza
DO ELŻBIETY!
Dodane przez w dniu - 2012-08-12 12:48:26
Elżbieto, to nie jest ani miejsce ani czas na takie wpisy! Trzeba się kierować rozumem! Zostawcie tych kapłanów w spokoju.Przestań pisać ciągle o księżach bo to się stało chore.Rozumiem wszystko ale zostaw swoje miłości w swoim sercu.Każdy ksiądz jest poświęcony Bogu i Ludziom ale jest księdzem,zacznijcie rozglądać się za wolnym kawalerem ale nie za księdzem! Ksiądz przyjął Sakrament Kapłaństwa,nawet nie warto wspominać to co było.Weź te słowa sobie do serca.Pozdrawiam :roll
Dodane przez w dniu - 2012-08-12 08:31:03
Ale przecież ksiądz to kawaler !.Dla kobiety która nie chce wychodzić za mąż bardzo wygodny partner.Bez zobowiązań i obciążeń emocjonalnych,czasowych i finansowych-jeśli nie ma dzieci.I bez zbędnego balastu-żony.Nie musi mu usługiwać jeśli nie chce.Bo jednak każda żona chyba niestety trochę musi.
Dodane przez w dniu - 2012-08-12 08:27:13
Używajcie Mądrości Bożej-jaką jest rozum. 
Przestańcie wypisywać o kapłanach! To staje się chore!
Do dodane przez w dniu - 2012-08-10 21:1
Dodane przez Ela w dniu - 2012-08-11 20:19:01
Życzę Ci, żeby czas okazał się Twoim cennym doradcą i przyjacielem a Twoja nowa miłość pokonała wszystko. W Twoim przypadku, ta miłość rzeczywiście stała się lekarstwem na tamtą niespełnioną miłość z księdzem. Otrzymałaś wielką łaskę od Boga, czyli człowieka, który pomoże Ci zapomnieć, na pewno. Uszanuj go i buduj związek na prawdzie i miłości, z Bożym Błogosławieństwem.:)
do Dodane przez w dniu - 2012-08-10 21:1
Dodane przez w dniu - 2012-08-11 17:53:33
To rzeczywiście wspaniały człowiek, skoro nie pyta o przeszłość i wyznaje miłość... chyba trochę zaślepiony tą miłością, pewnie od pierwszego wejrzenia...Pewnie dobry, szlachetny i będzie przykre zranić go...uważaj! byleś go uszanowała i jednak trzymaj się prawdy!
Dodane przez Istota Boża w dniu - 2012-08-11 11:44:34
Uważam że jeśli miało miejsce jakieś uczucie do księdza.To zostaw to dla siebie.Bóg dał człowiekowi również ROZUM. .używajmy rozumu.Kobieto ROZEJRZYJ SIĘ ZA KAWALEREM ZOSTAW KSIĘDZA W SPOKOJU! Kieruj się ROZUMEM.To nie jest powód do dumy żeby reprezentować miłość do księdza.POSZUKAJCIE sobie KAWALERA 
A NIE KSIĘDZA! Zapraszam do Spowiedzi Św. :)
miłość?
Dodane przez w dniu - 2012-08-11 06:32:45
Dodane przez w dniu - 2012-08-10 21:15:19 
 
Powiedz mi czy to możliwe żeby po dwóch miesiącach kochać osobę. Przecież bardzo łatwo pomylić silną fascynację, zauroczenie z miłością. O miłości człowiek przekonuje się ale czy po tak krótkim czasie?
Dodane przez w dniu - 2012-08-10 21:15:19
Kochałam ksiedza długo ale nareszcie sie odkochałaam i mam spokój Poznałam faceta duzo fajniejszego pod kazdym wzgledem który juz po 2 miesiacach wyznał mi miłosc nie pytajac o przeszłosc Jeszcze cos zostało z tej przeogromnej miłosci jeszcze cos sie tli ale serce spokojnie bije Jesli nie rozpali to ogien zgasnie Zostały przepiekne wspomnienia do konca zycia i dziekuje Bogu za miłosc do Niego :)
Dodane przez w dniu - 2012-08-10 07:56:59
W czasie dobrobytu nasi przyjaciele poznają nas; w chwilach trudnych my poznajemy naszych przyjaciół. 
James Matthew Barrie
Dodane przez w dniu - 2012-08-09 14:27:26
A może cały osąd nad światem pozostawmy Panu Bogu. Niech On osądzi cały świat. Każdego z osobna. Niech każdy ma prawo wypowiedzi, a nie jednym pozwalacie a innych kneblujecie. Jak to możliwe?  
Elżbieto, ta osoba która Cię nienawidzi i nie pozwala wypowiadać, posądza o czyjeś wpisy i obraża, popełnia nie tylko ciężkie wykroczenie przed Bogiem ale jeszcze przed prawem. Walcz, proszę i nie pozwól się zastraszyć groźbami i wyzwiskami. Ja chcę Cię czytać. Niewielu ludzi takich jak Ty.:)
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-08-09 06:58:09
Proszę podpisujcie się, wiem że na tym forum są osoby dobre i sprawiedliwe. Tearz za każdy wpis "dobry i w obronie" posądza się mnie. Jak widzicie jestem nieustannie obrażana.  
Ja już doszłam do takiej perfekcji ducha, że naprawdę ta osoba nie zabiera mi spokoju, a wręcz powiedziałbym jestem utwierdzona w swoim jeszcze bardziej. Ale podpisujcie się kochani obojętnie jak, byleby uniknąć niepotrzebnych jak widzicie wyskoków osob. która nieustannie wprowadza zamieszanie.
DO KOBIET
Dodane przez w dniu - 2012-08-09 00:07:44
NO WŁAŚNIE,JEŚLI NIE ZNACIE JESZCZE BLOGU MIMIKI-ROZWÓDKI(CZYLI MĘŻATKI W ROZUMIENIU KRK)KOCHANKI "WSPANIAŁEGO KAPŁANA", KTÓRY RZUCIŁ JĄ JAK SZMATĘ(ZASŁUŻENIE) ,DLA KOLEJNEJ,NIE PIERWSZEJ I ZAPEWNE NIE OSTATNIEJ KOCHANKI , TO -POCZYTAJCIE...KLASYKA...KU PRZESTRODZE.
Dodane przez w dniu - 2012-08-08 23:47:19
Trzeba być psychologicznym i moralnym popaprańcem, żeby pójść do seminarium czy zakonu i zostać rzymskokatolickim księdzem.
Dodane przez w dniu - 2012-08-08 19:57:12
Wpisz w wyszukiwarkę "kochając ksiedza" i po tej czarnej lekturze zapytaj się siebie czy jeszcze wierzysz? Te osoby, które omamiają tych dziennikarzy i opowiadają o swoim czarnym życiu wybielając je i pokazując je w najwspanialszych barwach kłamią beszczelnie, beszczeszczą sakramenty, są dwulicowi i podli. A mówcie sobie, co chcecie. Ja wam nie wierzę podłe puszczalskie! A POSTĘPOWANIE TYCH KSIĘZY JEST NIEWYBACZALNE. JEDYNA NADZIEJA TAKA, ŻE BOŻE MIŁOSIERDZIE JEST WIELKIE I DA WAM i NAM ŁASKĘ ZBAWIENIA. NIE MNIE SĄDZIĆ. ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ NIE WYMAGAJCIE W TAKIM RAZIE NICZEGO OD LUDZI. MAM TYLKO NADZIEJĘ, ŻE TYCH ZWIĄZKÓW JEST NAPRAWDĘ MAŁO.
Do tej nawiedzonej
Dodane przez ? w dniu - 2012-08-08 18:10:24
Jesteś chora kobieto.Idź się Leczyć. . 
Nie każdy ksiądz jest z powołania! Po za tym temat portalu jest inny! ! ! ! ! ! Fabian zwrócił ci uwage a ty dalej piszesz tym razem anonimowo! ! ! ! ! Taa. .będziesz "w niebie" ale piętro niżej! Żal mi cię czytać!
Dodane przez w dniu - 2012-08-08 17:34:00
To co napiszę to smutne,ale prawdziwe.Nie spotkałam do tej pory księdza, który nie oceniałby człowieka po zawartości portfela. 
Wtedy masz duże szanse stać się jego przyjacielem.Księża nie rozumieją przeciętnego człowieka, jego problemów, bo nawet nie próbują dogłębnie poznać sytuację. 
Proszę nie piszcie tu na forum o księżach z powołania,bo teraz to wątpliwa sprawa.Właśnie to na tym polega ich bycie człowiekiem.
do "tego.." G..
Dodane przez w dniu - 2012-08-08 14:04:57
Co za "ta" 
 
no uszykuj kamienie i wal ile popadnie. "Ta" prześladowana, jaka by nie była, pójdzie w stronę światłości całkowicie...
Dodane przez w dniu - 2012-08-07 22:28:49
Co to znaczy, że ksiądz nie jest z powołania? Jaki normalny człowiek pójdzie do seminarium z myślą i zamiarem łatwego życia? Ludzie zastanówcie się co piszecie?!!! Ciężko jest przewidzieć co może się wydarzyć. Znam takich kapłanów, którzy mówią, że gdyby to było możliwe drugi raz nie podjęliby decyzji o wstąpieniu do seminarium i co wtedy trzeba myśleć, że on bez powołania??? Coraz częściej zapominamy że ksiądz oprócz tego że jest księdzem też jest człowiekiem, a to bardzo istotne. Nie ma tak że przekraczając próg seminarium jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odchodzą od człowieka wszelkie pokusy i już. Uważam, że zbyt łatwo przychodzi nam osądzanie i jednocześnie potępianie drugiego człowieka. Dla jasności nikogo nie bronie ale czasem zamiast psioczyć odmówmy zdrowaśkę za takiego kapłana.
Dodane przez Gilbert w dniu - 2012-08-07 21:41:05
A ta znowu zaczyna. .
Dodane przez w dniu - 2012-08-06 08:19:35
Brawo Asiu!  
Brawo Elżbieto!
Dodane przez w dniu - 2012-08-06 04:12:57
Zamiast mówić źle o księżach, zacznijcie może od siebie. Pobadajcie swoje sumienia, czasem człowiek jest tak zaślepiony, że niewiele dostrzega. Ostatecznie, każdy ma rozum i wolną wolę. I powinien nieco zreflektować nad sobą. Nie wiem czy to moje osobiste odczucie, ale czy panie piszące negatywnie o księżach nie stawiają się wyżej przed Bogiem, ponad nich. A to już hańbiące. „Ale strzeżcie się uważać siebie za lepszych i wyżej stojących od tego kapłana, za którego się modlicie” (słowa Pana Jezusa).  
Czy człowiek w ogóle powinien analizować ich postępowanie? Nie. Nawet, gdy widzimy zło u nich, wtedy trzeba na kolanach prosić Boga o ratunek dla ich dusz, o ratunek dla siebie samego.  
Oni jednak patrzą z miłością, nawet gdy widzą, że ktoś przeżywa jakieś zawirowania. Nikogo nie potępiają, zawsze gdzieś tam może jedni dalej, drudzy bliżej ale są z ludźmi. Są blisko tych, którzy cierpią i w jakiś sposób zawsze uczestniczą w ludzkiej marnej egzystencji. Określenie, cymbał brzmiący dla kogo? Oni powinni tak nas określać, gdy my nie mamy w sobie krzty współczucia, gdy spowiadamy się ze złych słów, wyzw, kłótni, pychy. To, co my robimy powinno stać się przedmiotem naszych osobistych badań i analiz. Czasem jednak warto być skupionym na sobie, po to by zobaczyć jaką krzywdę i komu robimy. To niewiele trzeba, aby człowiek zaczął się staczać.  
Problem z „patrzeniem”  
W ogóle nie należy analizować ich spojrzeń. Nie myśleć o tym i udawać nierozumną, to jedyna rada. Nie zapominajmy kim jest ksiądz.
do "kochających"
Dodane przez Asia w dniu - 2012-08-05 18:51:51
Jesli powiedziałeś "tak z Bożą pomocą" to bądz konsekwentny nie rób z siebie frajera, a ty niby zakochana kobieto zastanów się co ci przyszło do głowy... grzeszy przez ciebie w każdej chwili swojego kapłańskiego posługiwania czy ty możesz spac spokojnie, jesli go kochasz to okaż to, zostaw go w spokoju i módl sie o wytrwanie w powołaniu w jego TAK
Dodane przez KOBIETA w dniu - 2012-08-05 00:00:42
NIE TRZEBA NAM PRZYPOMINAĆ,BO WIEMY, ŻE KSIĄDZ TO CYMBAŁ BRZMIĄCY.
Dodane przez Dorota w dniu - 2012-08-04 22:01:17
Przyjęte jest że Kapłaństwo to Święty Sakrament czyli idąc na księdza powinno się iść z powołania.Niestety nie każdy ksiądz jest księdzem z powołania.Są księża którzy idą po prostu na Łatwizne.Dach nad głową mają zapewniony,nocleg i pożywienie.No i Łatwa kasa.Nie oceniam wcale tych księży aczkolwiek to są fakty.Mało księży jest z powołania.Dla przykładu znam księdza który był wiecznie roztrzepany.Do Kościoła wchodził jak do kina,niewyspany,włosy na głowie miał wygniecione,sznurówki od butów miał odwiązane gdy udzielał na Mszy Św. Ciągle na Msze był nieprzygotowany itd. Tych przykładów mogłabym mnożyć :)
Dodane przez JK w dniu - 2012-08-04 21:49:22
Gdzie byliście wy piszący o tej miłości, gdy tak obrażano niedawno tutaj osobę. Takiej nagonki pełnej nienawiści ostatnimi czasy nie było widać nigdzie, na żadnym portalu. Przyznam się, że aż mnie ta Elzbieta zainteresowała. Rzeczywiście nagonka bo wam do głowy kładła! Zabiliby i jeszcze ksiądz się dołożył. Żałosne! 
 
Obrona niewinnego, pomoc uciśnionemu, ubogiemu to jest miłość ludziska! A wy tylko, jak wlecieć mu do łożka, niby miłość, ale jaka miłość? do ideału, wyobrażenia bez obopólnego poznania niczym mżonki maleńkich dziewczynek. Na słowa "i się nie rozwija, musimy skończyć na patrzeniu" szlag mnie trafia:grin
Dodane przez w dniu - 2012-08-04 14:47:01
Ksiądz to też facet
1 List do Koryntian (1Kor 13)
Dodane przez w dniu - 2012-08-03 20:04:17
4 Miłość cierpliwa jest,  
łaskawa jest.  
Miłość nie zazdrości,  
nie szuka poklasku,  
nie unosi się pychą;  
5 nie dopuszcza się bezwstydu,  
nie szuka swego,  
nie unosi się gniewem,  
nie pamięta złego;  
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,  
lecz współweseli się z prawdą.  
7 Wszystko znosi,  
wszystkiemu wierzy, 
we wszystkim pokłada nadzieję,  
wszystko przetrzyma.  
8 Miłość nigdy nie ustaje,  
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,  
albo jak dar języków, który zniknie,  
lub jak wiedza, której zabraknie.  
9 Po części bowiem tylko poznajemy,  
po części prorokujemy.  
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,  
zniknie to, co jest tylko częściowe.  
11 Gdy byłem dzieckiem,  
mówiłem jak dziecko,  
czułem jak dziecko,  
myślałem jak dziecko.  
Kiedy zaś stałem się mężem,  
wyzbyłem się tego, co dziecięce. 
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;  
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:  
Teraz poznaję po części,  
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.  
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:  
z nich zaś największa jest miłość.
do przedmówczyni
Dodane przez w dniu - 2012-08-03 19:36:08
Wiesz, myślę że tak się dzieje, ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych, i być może będzie jeszcze gorzej. Proroctwa mówią, że to najpierw od Boga odeją właśnie księża. Potem za nimi ludzie. Ale nie wpadajmy w pesymizm, są jeszcze dobrzy księża. Dziękuję Bogu,bo mam w swojej parafii świętych kapłanów i naprawdę nic nikomu nie wiadomo, żeby któryś z nich źle prowadził się. Wiesz, ja się dużo modliłam,bo był czas powiedzmy delikatnie bardzo zły dla życia tej parafii. I stał sie cud. Modlitwa sprawia cuda. A co do podrywów. Nie mam najmniejszego zamiaru wnikać w tą patologię. Ale powiem Ci tylko to: zastanówmy się nad podłożem...Jak to się stało, że ksiądz podrywa kobietę. No przecież nie wyskoczył po Mszy z zakrystii i gonił za nią po palcu kościelnym. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek.  
Pozdrawiam
Dodane przez Obiektywna w dniu - 2012-08-03 19:10:57
Dodane przez w dniu - 2012-08-03 09:09:10 
 
Zgadzam się z Toba w zupełności ale nie możemy też oceniać wszystkich kapłanów tak samo.Są też tacy prawdziwi z powołania.Na dowód tego mogę powiedzieć że znam takiego księdza którego darzę uczuciem.Ze swoich obserwacji widze że nie jestem mu obojętna lecz nic nie jest robione w tym kierunku aby było coś więcej niż wzajemne patrzenie na siebie.Każdy z nas zdaje sobie sprawe że nie może on nic zrobić bo nie jest on zwykłym mężczyzną lecz sługą Bożym.A ja szanuje jego powołanie dlatego nie ujawniam swoich uczuć tylko ukrywam je w swoim sercu.Trudne jest to bardzo ale jest to jedyne rozwiązanie w tym przypadku.
Dodane przez w dniu - 2012-08-03 09:09:10
Nie wierzę w prawdomówność księży.Mówią na kazaniach tak pięknie, a w życiu podrywają i łamią serca kobiet.Ktoś powiedział,że ksiądz to też człowiek.Ja uważam,że człowiek,który powinien dążyć do doskonałości.Obserwując w codziennym życiu dostrzegam ,że dużo im brakuje do osiągnięcia tego.Dlaczego w tak trudnych czasach tak trudno o przyzwoitego księdza? Przecież gdyby oni zachowywali się godnie to nie byłoby złych informacji w mediach.Dlaczego nie starają się być lepszymi niż przeciętni parafianie.Próbują zyskać sobie sympatię parafian poprzez zachowanie przeciętniaka(czasami jest to komiczne). Modlę się każdego dnia,aby księża się zmienili.Poczuli w sobie misję bycia kapłanami z powołania, by życie ziemskie nie przysłaniało im tego, do czego zostali powołani.
Do Czarnuleczki
Dodane przez w dniu - 2012-08-02 20:00:11
I ja Ciebie również serdecznie pozdrawiam i życzę Ci szczęścia.  
Ela :)
Dodane przez w dniu - 2012-08-02 09:15:55
Miłość czysta zdolna jest do czynów wielkich i nie łamią jej trudności ani przeciwności, jest wytrwała w szarym, codziennym, żmudnym zyciu. Ona wie, że by się Bogu przypodobać, jednego trzeba, to jest - aby najdrobniejsze rzeczy czynić z wielkiej miłości. Miłość i zawsze miłość. Miłość czysta nie błądzi, ona ma dziwnie dużo światła i nic nie zrobi, co by się Bogu miało nie podobać. Przemyślana jest w czynieniu tego, co milsze Bogu, i nikt jej nie dorówna; szczęśliwa gdy może się wyniszczać i płonąć jak czysta ofiara. Im więcej czyni z siebie, tym jest szczęśliwsza, ale też nikt nie umie wyczuć niebezpieczeństw tak z daleka, jak ona; umie zdzierać maskę i wie, z kim ma do czynienia.  
Dzienniczek (siostra Faustyna o miłości Boga)
Pozdrowienia dla księdza Tomasza
Dodane przez Dziewczyna w dniu - 2012-08-01 23:52:59
Pozdrawiam księdza Tomasza ;) Jak tam w nowej parafii? :roll
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-08-01 23:47:44
I ja Ciebie też Przepraszam.Kiedyś mi pomogłaś dobrym słowem.Dopiero później to doceniłam.Pozdrawiam 8)
do Fabiana
Dodane przez w dniu - 2012-08-01 18:40:08
:) Dziękuję Ci za Twoją postawę i świadectwo. Nikt z nas nie jest bez skazy. Każdy ma prawo się mylić. Wybaczam, już się uspokuj i zapomnij o mnie. Wielkim sukcesem człowieka jest wtedy, kiedy zrozumie swój błąd i żałuje.  
I ja również jeszcze raz za wszystko przepraszam.  
Każda "walka" tutaj kosztuje mnie zawsze zdrowie i wyrzuty sumienia. Ale jeśli chcemy być w tym samym niebie, musimy zważać na to, by się nie obrażać porzez plugawe słownictwo. Pewnie już wiesz, że słowo ma moc niszczycielską, ma moc zabić duszę, może zabić człowieka mimo, że ten człowiek będzie żył dalej. A więc uważajmy.  
Serdecznie pozdrawiam:)  
Ela
DO ELŻBIETY-WYBACZ MI.
Dodane przez FABIAN w dniu - 2012-08-01 12:57:41
Wszyscy jesteśmy tylko Ludźmi Lecz katolikami i nikt na nikogo nie pójdzie do Sądu tylko będziemy się wzajemnie szanować.Jezus nie uczy nas sądzić się lub chodzić na policje.Nauka Jezusa uczy nas miłować i przebaczać.Ktoś kto napisał te paragrafy niech idzie do Spowiedzi Św.ponieważ nie jest to dobra rada, według Pisma Świętego my katolicy mamy mimo wszystko jeden drugiemu przebaczać.Tak uczy nas Jezus.I dziś PRZEPRASZAM CIĘ Elżbieto z scałego serca za każde obrażliwe słowo przeciwko Tobie.Innych też PRZEPRASZAM.Proszę Cię Elżbieto o przebaczenie.Każdy człowiek jest słaby i grzeszny i uczy się na swoich błędach.PRZEPRASZAM CIĘ ELŻBIETO :)  
Bardzo żałuje :cry
Dodane przez w dniu - 2012-08-01 12:27:37
Ale glupoty nieda sie tego czytac
Dodane przez w dniu - 2012-08-01 11:54:04
Ej trochę szacunku dla siebie co? Ludzie to czytają i co sobie mają o tym portalu pomyśleć? Dajcie sobie po szlagu i koniec.Tylko się kłócicie nic więcej.Kto z kim ,po co ,dlaczego...Elżbieto i Fabianie swoje problemy załatwiajcie sobie w 4 oczy.Macie coś do siebie to kierujcie do siebie osobiście.Nie wszyscy mają ochotę czytać waszych potyczek i nie zaśmiecajcie tego portalu bo on nie w tych celach został stworzony.Pozdrawiam.
Dodane przez w dniu - 2012-08-01 08:40:12
Przeciw ósmu przykazaniu Bożemu grzeszy, kto: 
 
1. kłamie lub jest obłudnym 
2. niesłusznie podejrzewa lub posądza bliźniego o coś złego 
3. obmawia lub oczernia bliźniego 
4. zdradza powierzoną tajemnicę  
 
Kto zaszkodził bliźniemu na dobrym imieniu obowiazany jest oszczerstwo lub obmowę odwołać, przeprosić oraz wynagodzić szkodę, jaką bliżni poniósł. Grzechy przeciwko ósmemu przykazaniu mogą być także cieżkie.
O Przebaczeniu.
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2012-08-01 08:33:41
Bóg nie jest złością jest WIELKĄ MIŁOŚCIĄ. Każdy z nas tutaj jest DZIECKIEM BOŻYM bez względu na wiek.I Ela i Fabian. .Wszyscy. Nauczmy się przebaczać :)
Dodane przez w dniu - 2012-07-31 21:19:33
Fabianie 
Choć sporo przepłakałam i obiecywałam sobie, że już nie będę kierować do nikogo żadnych słów. To jednak widzisz bracie, historia lubi się powtarzać. Jesteś moim krzywdzicielem, nie mam przez ciebie spokoju. Z tych wszystkich osób ty odegrałeś największą rolę niszczycielską w moim sercu i sumieniu. Powiedz, a czemu ty się tak mną interesujesz? no powiedz, skąd mnie znasz? Z forum? z wypisów podszywającej smarkuli, czy może jakiegoś człowieka niezrównoważonego, który mnie wtedy dręczył i dręczy. Niedawno byłam ogłoszona wariatką - wariatką, bo...już nie umiał umotywować. Wiesz kim i jaka jestem? Dlaczego mnie osądziłeś i wydałeś na lincz? Muszę to wiedzieć. Oczekuję od ciebie wyjaśnienia. Ja nie wstydzę się tego, że kochałam księdza. Ten człowiek był wart mojej miłości, bo jest bardzo szlachetny. Ja nigdy nie popełniłam cudzołóstwa, dlaczego więc jestem kochanką? Odpowiedz mi. I czy przyjaźń z księdzem jest zabroniona? Dlaczego wydałeś wyrok, że ten kapłan mnie "olał". Przecież to ja jestem tą, która wycofała się pierwsza. On chciał dalszych relacji. Tyle że mi sumienie zabrania zrealizowanej miłości z księdzem i dziś uważam, że to jest złe. Ksiądz jest człowiekiem Bogu poświęconym i ludziom, którym służy. Przedmiotem czci dla niego powinien być tylko i wyłącznie Bóg. Dlaczego winisz mnie za to, co czuję w swoim sercu. Chociaż kocham, to jednak ofiarowałam tę miłość na Ołtarzu Pana. I zawsze spuszczam głowę przed Bogiem za to, że śmiałam pokochać kapłana. Niesprawiedliwość. Nie znasz mojego życia. Dlaczego więc jestem jawnogrzesznicą, zakłamanym dziewuszyskiem? Nie wiesz ile przecierpiałam. dlaczego jeszcze mnie tak nienawidzisz? Moje wpisy nie mają nic wspólnego z krytyką miłości. Ale zawsze była to krytyka cudzołóstwa i poniżania sakramentu kapłaństwa. Jeśli kogoś obraziłam swoim zdaniem to PRZEPRASZAM. Słowa skierowane do mnie nie są prawdą. Nie wiem dlaczego ks. Antoni uważa mnie za worek treningowy. Nakazuje mi przepraszać moich dręczycieli, tych, którzy mnie ośmieszyli, dręczyli, nazwali - ja mam ich przepraszać. Pytam za co? Po tym co tutaj czytam wiem, że nie mam do czynienia z chrześcijanami. Ale też nie pozwolę się dalej obrażać. Wy mnie też sprowokowaliście. A ja nie jestem potępieńcem, ale na tej ziemi jeszcze dzieckiem Bożym. A moje życie osądzi Pan Bóg. I to wy wykradliście Mu władzę i już osądziliście mnie, wydaliście wyrok i skazaliście na śmierć. Dziękuję tym sprawiedliwym, dzięki którym otarłam swoje łzy.  
Ela
dziecinada
Dodane przez w dniu - 2012-07-31 16:18:42
lubie cie, nie lubie cie ... ty taka nie taka... 
niczym duze, paskudne dzieci... :upset  
 
do księży 
dlaczego uganiacie się za spódnicami? weźcie sobie poczytajcie co za ciemne pisza, jak potrafią wyzywać, ubliżać,... was takie coś pociaga? ja nie wiem jak z taką można wytrzymać co potrafi tak z błotem zmieszać. Ja nie wiem... 
Dla was Bóg, to jeszcze istnieje?:?
Dodane przez w dniu - 2012-07-31 15:12:12
Internet nie jest anonimowy, obrażanie nie jest bezkarne.  
 
Generalnie występują 2 rodzaje przestępstw związanych z obrażaniem w Internecie. Oba te przestępstwa ścigane są na wniosek poszkodowanego :  
- pomówienie  
- zniewaga 
 
Pomówienie  
 
Art. 212 § 1 Kodeksu karnego : Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w§ 1 za pomocą środków masowego komunikowania. podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. 
 
Zniewaga  
 
Art. 216. § 1 Kodeksu karnego : Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-31 13:02:20
do Fabiana: jaka prawda? Urządziłeś na mnie lincz, zrób to samo na wszystkich innych nawróconych jak twierdzisz kochanicach. JA NIE BYŁAM NICZYJĄ KOCHANKĄ. NIE WIEM DLACZEGO TAKA NIENAWIŚĆ DO MNIE. ALE WIEM, ŻE TO NIE Z POWODU MOJEJ MIŁOŚCI.  
 
Tylko w Imię Boga: WYBACZAM CI! ale jeśli skierujesz do mnie jeszcze jakiekolwiek słowa posłucham rady księdza ze spowiedzi. 
 
Do oprawców, a szczególnie do osoby, która tytułowała się różnymi imionami i kończyła wykrzyknikiem swój pseudonim: (prawdopodobnie Fabian) 
BÓG JEST MIŁOSIERNY! BĘDZIECIE MUSIELI MNIE ZABIĆ, TO WTEDY ZAMILKNĘ.  
 
Do życzliwych mi 
Serdecznie dziękuję za wsparcie, którego rzeczywiście trzeba mi było. Bardzo dziękuję. 
 
do niejakiego ks. Antoniego 
Jest dla mnie ksiądz przykładem antyksiędza, nigdy nie brałam sobie do serca księdza rad czy tam nakazów. Nie rozumiem dlaczego ksiądz marnuje czas i pisze do mnie czy o mnie. Chyba że celem było: zadać mi przeszywający ból - TO POWINIEN KSIĄDZ BYĆ Z SIEBIE DUMNY! ŁATWO URZĄDZIĆ LINCZ NA KIMŚ, PRAWDA? NIE ŻYCZĘ SOBIE UWAG, ZRESZTĄ PISZ SOBIE CZŁOWIEKU JAK LUBISZ PONIŻAĆ TO PROSZĘ...TYLKO TYCH, CO PONIŻAJĄ NA TEJ ZIEMI KIEDYŚ PONIŻY PAN BÓG.  
 
A ja jestem teraz bardziej umocniona w swoim. 
 
Do Mirandy: 
To co piszesz, kochana może być faktem. Zaproś księdza i poproś o poświęcenie domu i być moze o egzorcyzmy. Módl się często za tą osobę, która się powiesiła i sama żegnaj się często wodą święconą. Różaniec, odmówiony pobożnie i dobrze, jest potężną pomocą. Przede wszystkim porozmawiaj z jakimś księdzem. Jest taka książka "Wyznania egzorcysty" - tam można odnaleźć podobne opisy przypadków, podobnie jak piszesz. Pozdrawiam.
do Elżbiety
Dodane przez student w dniu - 2012-07-31 11:28:23
Przecież wiesz kto tu pisze, ach się paprają te kochanice w swoich związkach po uszy. Ty bądź święta.  
 
chora, wariatka, beszczelna, latawica, jawno - grzesznica, kochanica księżowaka itd. Nie, to trzeba udowodnić. Chyba jednak ty byś miała duże szanse. To ty masz prawo do swojego zdania jak każdy inny. Bardzo Ci wspóczuję.  
 
daj sobie spokój to są oni tacy są 
 
Ich umoralni życie w błocie. 
 
A ten psedo ks. Anoni. Chyba św. Antoni to tylko płacze nad nim.
Do fabiana.
Dodane przez w dniu - 2012-07-30 21:44:23
A ty taki święty jesteś? ok może Ela popełniła błąd,ale nie możesz jej tak obrażać i skreślać.
Dodane przez w dniu - 2012-07-30 20:56:54
Elżbieto, pamiętaj że złość wobec Boga była po stokroć większa, On więcej ciepiał, miej taką nadzieję. To Ci pomoże. Pozdr.
Do fabiana.
Dodane przez w dniu - 2012-07-30 19:30:53
Trochę przeginasz...
Dodane przez Gabriela w dniu - 2012-07-30 16:33:45
Nie dziwcie się olał ją ksiądz to teraz wszystkim ubliża grozi straszy ta Elżbieta ale jeśli trzeba poświadcze Fabianowi .Nie Lubie tej nawiedzonej Elżbiety! :zzz
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-30 16:26:23
Myślę że to nie jest dobry pomysł żeby wzajemnie obrzucać się błotem.Jezus Chrystus wg.Pisma Świętego nakazał innym przebaczać.Jeśli jesteście chrześcijanami to tak uczynicie ;)
Do Elżbiety !
Dodane przez Cezary w dniu - 2012-07-30 16:21:10
 
 
NIE RÓB Z SIEBIE POŚMIEWISKA! KAŻDY MA CIĘ DOŚĆ KOCHANICO KSIĘDZA NAJPIERW SAMA SIEBIE ZMIEŃ A DOPIERO POTEM UMORALNIAJ INNYCH.JESTEŚ CHORA.LECZ SIĘ :grin
Do Elżbiety !
Dodane przez Milagros w dniu - 2012-07-30 16:17:24
Od początku gadasz że pójdziesz stąd i ciągle tutaj siedzisz! Wszyscy mają ciebie dość zakłamana kobieto! Jesteśmy za Fabianem! Nikt ciebie nie broni! Sama na siebie piszesz anonimy! Idź do Sądu całe forum wszyscy obronimy Fabiana! A ty za szkalowanie jego dobrego imienia również możesz zostać ukarana w sądzie! :(
Do Elżbiety !
Dodane przez Ania w dniu - 2012-07-30 16:08:29
Byś się wstydziła wyzywać Fabiana! :(
Do Elżbiety !
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-07-30 16:04:41
Fabian nie jest potworzyskiem Lecz istotą Bożą.Jak możesz Elżbieto ubliżać mu w taki sposób? On może Ciebie oskarżyć za publiczne ubliżanie.Wiele osób wstawi się za nim i nie wygrasz sprawy.Ale Bóg uczy nas zło dobrem zwyciężać.Jest tylko jeden sędzia Bóg.Od początku na forum siejesz zamęt.Natychmiast przeproś Fabiana a przedewszystkim Boga! Nie strasz kogoś sądem i policją żeby ktoś ciebie pod sąd nie wydał.Wszystko czynisz Jezusowi.Nie tędy droga! :?
Do Elżbiety !
Dodane przez Patrycja w dniu - 2012-07-30 15:53:45
Kobieto ty jesteś chora! Od początku czytam to forum i sama pisałaś dużo o sobie i księdzu.A jak ty śmiesz bezczelnie krytykować inne kobiety na tym forum! To ich sprawa nie twoja! Za kogo ty się uważasz? Po to jest forum że każda z pań ma prawo się wypowiedzieć.Zwracasz uwagę Fabianowi a sama innych oceniasz. Zastanów się nad sobą Panem Bogiem nie jesteś by osądzać drugiego człowieka! Sądem straszysz i policją! Ty jesteś jakaś chora! My też możemy cię oskarżyć o krytyke.Nas jest więcej :(
To co mi się przydarzyło.
Dodane przez Miranda w dniu - 2012-07-30 15:39:12
Zastanawiałam się czy napisać to na forum bo uznałam że na pewno nie obejdzie się bez komentarzy uwag a być może kpin ale napisałam bez względu na wszystko.To co mi się przydarzyło stało się naprawdę.Drugą noc z rzędu nie śpie.Nie chce mi się spać. Nie mrugam nawet powiekami.Nie czuje zmęczenia.W Dzień również nie śpie.W moim domu straszy od wielu Lat jest to poniemiecki dom.Właściciel pierwszy powiesił się w tym domu.Ciągle słysze kroki. Zdążyłam się już przyzwyczaić ale strach jest ogromny.Pod moją obecnością dzieją się dziwne rzeczy.Już mnie nazywają czarownicą.Nie zajmuje się czarami ale przecież organizm Ludzki nie wytrzyma bez snu.Nawet nieprzespaną noc się odsypia.A ja wogóle nie śpie.Nawet nie czuje zmęczenia.Czasem wiem o czymś za nim się wydarzy.W nocy czuję obecność ducha.Gdy zgasze światło słysze kroki gdy je zapale szepty.Pies na mnie warczy jakby widział we mnie ducha :roll
Do Elżbiety!
Dodane przez Fabian w dniu - 2012-07-30 15:00:32
Elżbieto,PRZEPRASZAM CIĘ. .Ktoś ma tutaj racje.Nie po to jest to Forum żebyśmy wzajemnie sobie ubliżali.Każdy ma prawo wypowiedzieć się na forum nawet kobiety zakochane w kapłanach! Nie wolno komuś dogadywać że są głupie takie i owakie! Jadę do Kościoła.Z Panem Bogiem ;)
Do Elżbiety która pisze anonimowo!
Dodane przez Emili w dniu - 2012-07-30 14:11:26
Ty też kobieto nie możesz wiecznie oskarżać Fabiana! I innych umoralniać! 
Nie Ty będziesz sądzić innych! Ja i moi znajomi stanie w obronie za Fabianem! Oskarżymy Cię o zniesławienie! Kim Ty jesteś chora kobieto? Że innych tutaj oceniasz oskarżasz piszesz że są głupie te panie co kochają księdza.Elżbieto Jezus nakazał miłować bliźniego jak siebie samego a nie sądem straszyć! Każdy ma prawo do błędów Nie wolno oceniać tych,które kochają księdza.To ich sprawa! :cry
Do Elżbiety
Dodane przez Fabian w dniu - 2012-07-30 13:43:09
Jeśli taka jest Twoja wiara i chcesz Sądu to idź do Sądu jeśli Ciebie to uszczęśliwi.Dobrze Ciebie znam,Żegnaj jawno. .wiadomo co.Niech Cię Bóg prowadzi Drogie dziecko.Długo jesteś tu na tym forum pisałaś o sobie i księdzu wiele. 
Ludzie ciebie znają i pamiętają! 
 
Ps. Prawda boli Elżbieto! Ja mogę oskarzyć cię o zniesławienie 8)
do niejakiego potworzyska o imieniu Fabi
Dodane przez w dniu - 2012-07-30 12:48:28
"To jawno-grzesznica Bóg pozwolił mi to napisać żeby was ostrzec." 
 
Chyba sam diabeł ci dyktował te słowa. Tak, tylko on tak każe nienawidzieć. Odczep się od niej, chyba ktoś ci już mówił, tu na tym forum, że zawsze będzie jej bronił. To nie tylko nietakt, zakłamnie twoje. Ale jak ty śmiesz tak brutalnie wchodzić w jej życie i ją oczerniać. A znasz prawdę. Swoje przypuszczenia wsadź sobie...twoje postepowanie świńskie, chamskie, brutalne...I ty być może byłeś ksiedzem, a moze jesteś? wstyd mi za ciebie.
do Fabiana
Dodane przez w dniu - 2012-07-30 09:42:12
Dla twojej informacji: byłam raz już na policji w twojej sprawie. I miałam jasno powiedziane: jeśli ta osoba będzie dalej dręczyć, zajmniemy się sprawą. Nie możesz człwieku, kim byś nie był, cały czas mnie bezkarnie obrażać.
do Fabiana
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-30 09:35:01
Ty nieraz mnie tutaj człowieku dosłownie gnoiłeś. Za wszystkie oszczerstwa i obelgi odpowiesz przed sądem. A ty kim jesteś?
tekst mier.?
Dodane przez w dniu - 2012-07-29 20:25:25
"a tak na marginesie to trzeba być odpowiedzialnym za uczucia które się w innych wzbudza, dlatego w takich sytuacjach kobieta nie jest niczemu winna, poza tym że uwierzyla..." 
 
Rozumiecie ją? O czym ty w ogóle? 
 
Uczuć to każdego dnia budzi człowiek wobec drugiego tysiące. I te uczucia są różne. Ja codziennie doświadczam uśmiechu od mężczyzn (kolegów),spojrzeń i komplementów, tylko ja wiem że to ich grzeczność bo mają żony a chcą być wobec mnie kulturalni. I to wszystko. A ja mam kochać każdego z nich? Nie, ja ich szanuję i tez uśmiecham się do nich i jest fajnie i wszyscy sobie pomagamy. I na razie nic nie wiadomo żeby któraś żona miała płakać.  
 
A wy tylko "olej go" "psychopata" ...brakuje wam serdeczności w sercu a na buzi widoczny znak: powaga i lód.  
 
Uczcie się kontrolować swoje uczucia i uśmiechać się SERDECZNIE nawet do księży i przestańcie ich obrabiać.
Moje rozmyślenia
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-29 20:10:11
Zamyśliłam się nad kubkiem kawy i pomyślałam że życie to cenny Dar od Pana Boga.Kapłani też często czują się samotni. Po policzku spłynęła mi Łza.Nie spałam całą noc.Pomodliłam się za wszystkich kapłanów.Też poczułam się samotna.Czy Miłość narzeczeństwo jest tylko dla wybranych? Pozdrawiam cieplutko każde smutne serduszko.Kocham Was.Cudownie jest dzielić się z wami radością i smutkiem na tym forum a także każdą wolną chwile. Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus :)
O Elżbiecie
Dodane przez Fabian w dniu - 2012-07-29 19:49:13
Osoba która pisze jako Elżbieta jest na tym forum dość długo.Nie zwracajcie na nią uwagi.To kochanica księdza.Ksiądz ją odrzucił i teraz ona umoralnia wszystkie kobiety na tym forum.Nigdy nie powinna tego robić ponieważ sądzić będzie tylko Bóg-nie ona.To jawno-grzesznica Bóg pozwolił mi to napisać żeby was ostrzec. Nie osądzam jej stwierdzam fakty.Ksiądz wybrał Boga-odrzucił ją.To jest ZAKŁAMANE DZIEWUSZYSKO TA ELŻBIETA! Ignorujcie jej umoralnianie.Najpierw sama niech się zmieni.Po to jest forum żeby pisać w danym temacie.ELŻBIETA BYŁA KOCHANKĄ KSIĘDZA ALE KSIĄDZ JĄ ODRZUCIŁ. . 8)
Do Anonima
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-29 19:29:18
Wiem na pewno nie będę wrzucać wszystkich do "jednego wora".Każdy jest inny na pewno.Jestem chrześcijanką i nie mam prawa innych tak oceniać ale czuje się taka samotna.Chciałabym poznać mężczyzne mojego życia.Kocham Jezusa i On musi mi wystarczyć.Pozdrawiam ;)
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-07-29 16:26:07
"Święta chwila ta niechaj święci się, święta moja łza na koszuli twej, święta zwykłość dnia, bo znalazłam cię"
Dodane przez owca w dniu - 2012-07-29 15:07:14
Uczucia i pragnienia często zaślepiają, to, co nam jest miłe, niekoniecznie miłe musi być Bogu... On objawił swą wolę w Synu. On zaś powiedział do tych, którym dał władzę pasterską:"Kto was słucha, Mnie słucha", "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie...". Kościół nie jest tylko ludzką rzeczywistością, ale Bosko-ludzką. Jezus sam zechciał związać swą wolę z wolą pasterzy Jego wspólnoty. Bez tego spojrzenia wszystko można zanegować i podważyć.  
Czy Jezus jako Mężczyzna nie był zdolny do pokochania jednej kobiety? A jednak to miejsce - szczególne - wypełniała Osoba Ojca. I trudno o bardziej szczęśliwego, zrealizowanego Człowieka. Taki jest też sens kapłaństwa: odbicie i uobecnienie Chrystusa, przeżywanie całej Jego tajemnicy we własnej osobie. Bez perspektywy wiary i miłości może łatwo zrodzić się poczucie skrzywdzenia, ograniczenia i niespełnienia.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-29 12:51:41
zakompleksione miernoty? A czy mówisz o tych pustych paniach, które uzurpatorsko lokują uczucia w księżach? Jak się czyta to wszystko, to w większości jeden wniosek się nasuwa: ksiądz to potencjalny kandydat na kochanka, łatwy łup itd. Wy się już tak zagubliliście w tym myśleniu, że po mału zapominacie Kim i jaki jest Bóg, kim jest ksiądz, co to jest małżeństwo. Jedno z drugim mieszacie. Udowadniacie sobie nie wiadomo co? Ludzie najprościej: nie ulegać księżom, wtedy kiedy szatan kusi ich być może słabą wolę. Kobiety, czego chcecie od nich? Wy jesteście też winne bo uległyście pokusie. Prawdę mówiąc jestem chyba ostatni raz na tej stronie, bo nie mogę już tego czytać. Byście się wsydziły!
do Duszy
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-29 09:04:11
Nie martw się. "Każdy głupi swój rozum ma". No pewnie, każde zło można usprawiedliwić, uczynki swe wybielić piękną mową, wszystko po ludzku można. Rzeczywiście... 
...i żonie bitej, też mąż tyran wmawia, że właściwie tylko nie wytrzymał. I sobie zasłużyła, bo "nie była grzeczna". Wiesz kto to jest wariat? Chętnie bym napisała całą rozprawę. A ty się doucz i nie poniżaj nikogo nawet jesli uważa inaczej.
Konstancjo
Dodane przez w dniu - 2012-07-29 06:40:04
Ale też nie wszystkich nie wsadzaj do jednego wora,weź też pod uwagę,że każdy człowiek jest inny,a przecież ksiądz też jest człowiekiem.Różnimy się.
Odp.w temacie o księżach
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-28 17:11:39
Zgadzam się że są takie małżeństwa dla kasy ale temat jest o księżach :roll
Do Elżbiety
Dodane przez Dusza w dniu - 2012-07-28 15:08:30
WARIATKA Z CIEBIE!
Konstancjo
Dodane przez w dniu - 2012-07-27 20:51:24
Nawet wyjść za mąż albo ożenić się można dla kasy,ile jest takich co patrzy nie na swojego partnera tylko zawartość jego portfela? Bogaty narzeczony,narzeczona czemu nie.Ludzie nawet w małżeństwie lecą na kasę.Może nie wszyscy tacy,ale są,tak samo z księżmi.
Dodane przez w dniu - 2012-07-27 00:11:34
"ZAKOMPLEKSIONE MIERNOTY "-ISTOTA RZECZY .........I TYLE W TEMACIE.
Do Odmienionej
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-26 22:27:21
Księża są dwulicowi bo tak najwygodniej.W końcu większość z nich nie jest wcale z powołania tylko dla kasy.Nie przejmuj się. Nie zwracaj na nich uwagi.Pozdrawiam ;)
Do Odmienionej
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-26 22:21:18
"Olej"tego księdza Kochana nie jest Ciebie wart.Pozdrawiam :)
Dodane przez w dniu - 2012-07-26 16:32:20
Takich rzeczy nie da się przewidzieć NIESTETY!!! Gdyby się dało to nie byłoby tak wiele zranionych kobiet. Każdej się wydaje, że jest tą wyjątkową i jedyną a pózniej często rozczarowanie... Ale ten tekst o zakompleksionych miernotach bardzo mi się podoba :) Znałam takiego jednego co mu się wydawało, że jest super przystojny i takie tam, a rzeczywistości to biedny psychol, ale czymś nadrabiać trzeba :grin
Dodane przez w dniu - 2012-07-26 15:15:09
Dziewczyny, dlaczego wy dajecie tak się traktować? Pozwalacie ranić się zakompleksionym miernotom.Zasługujecie na kogoś lepszego
Zmiana
Dodane przez Odmieniona w dniu - 2012-07-25 23:58:19
Niestety romans z ksiedzem zmienil cala moja wiare, podejscie do kosciola, czy ktos z Was przezyl cos podobnego? Ufalam,ze mnie kocha, ale niestety dzieki znjomosci z nim poznalam,ze Ci wyswieceni sa gorsi od nas-zwyklych ludzi. Czesto na ambonie piekne slowa, a w zyciu do kogos duzo ran i glupich, bledow, dlaczego ksieza sa dwulicowi?
Dodane przez w dniu - 2012-07-25 16:34:06
Do Zranionej!!!! 
Dziewczyno ten gość nie jest wart, żebyś się zamartwiała, udawaj że go nie znasz i tyle. Pokaż mu że masz go gdzieś!!! Powodzenia
Dodane przez w dniu - 2012-07-25 16:29:31
Są wspaniali księża i sama takich znam, ale niestety jest wielu,którzy nie mają nic wspólnego z człowieczenstwem... a tak na marginesie to trzeba być odpowiedzialnym za uczucia które się w innych wzbudza, dlatego w takich sytuacjach kobieta nie jest niczemu winna, poza tym że uwierzyla... Pozdrowienia dla Konstancji i dla gosiM
Dodane przez Zraniona w dniu - 2012-07-25 15:26:58
Nie mogę doczekać się kiedy ksiądz pójdzie na inną parafię. Przez niego nie mogę chodzić do mojej ukochanego kościoła.Dziwicie się,ale kiedy mnie w sobie rozkochał i pozostawił, to nie mogę znaleźć sobie miejsca. 
Modlę się każdego dnia,by zabrano go na inną parafię.Dla niego to wszystko jedno ,którą parafiankę podrywa.
Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus!
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-24 22:12:09
Te słowa skierowałam do zranionych kobiet bo takie tu są.Po za tym Drogi Anonimie nie znasz mnie więc nie osądzaj.Osąd należy do Boga.Jesteśmy na tym forum po to aby wspólnie dzielić się radością jak i smutkiem. 
Jezus uczy nas miłować się wzajemnie,a nie krytykować,poniżać,obrzucać błotem.Nikt z nas nie jest idealny.Potyczka słowna z księdzem to nie cudzołóstwo.Nie oczerniaj mnie.Niech Boża Miłość umocni nasze serca. Pozdrawiam :)
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-07-24 14:02:31
" TO KSIĘŻA MAJĄ DUSZĘ? , DOBRĄ DUSZĘ ?. NIEMOŻLIWE".  
 
Powiem Ci, że mają duszę i niektórzy bardzo dobrą.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-24 11:51:26
do Dodane przez w dniu - 2012-07-23 18:15:43 
 
Nie bądź cyniczna. Boże, każdy człowiek ma duszę. A poza tym uczep się może tych chamów co pod sklepem stoją i trzepią teksty nie z tej ziemi. A jak się do nich nie uśmiechasz, to mówią, że głupia jakaś. Zostaw już tych samotnych księży. Niedługo oddychać nie będą mogli. Dajcie im żyć. Nie musiałyście za nimi biegać.
do Konstancji
Dodane przez w dniu - 2012-07-24 11:45:12
Te pretensje to skieruj ale tylko do siebie. A co ty myślałaś, że jak będziesz cudzołożyła przez lata, to będzie lepiej? Dobrze, że on był na tyle mądry, że to skończył!!!! 
Owszem po co zaczynał...Ale ty po co zaczynałaś? Nie wiedziałaś co robisz? Nie rób teraz z siebie pokrzywdzonej, tylko zmierz się z konsekwencjami swych czynów i pragnień.
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-24 08:57:41
do os. z 2012-07-23 22:03:34 
Patrzą i mówią miłe słowa - bo taka jest mentalność mężczyzny a kobieta lubi być zauważona, oczarowana i z czasem ulega temu czarowi każda. Ale jest jeszcze wiara. Ona musi być silniejsza od wszystkiego co ziemskie. A wyobraź sobie, że dotknęły cię pokusy i musisz je przezywyciężyć i pierwszeństwo w swoim życiu oddać Bogu. I ja byłam i jestem adorowana. Tylko im wiecej się modliłam i modlę, to jakoś tłumaczę sobie to ułomnością ludzką i zwyczajnie nie dopuszczam myśli o grzechu. Co tam spojrzenia, kiedy dla mnie ważne jest, czy drugi człowiek będzie dobry i usłużny. Podziw i wyłączenie z relacji - to zjawisko świadczące o walce wewnętrznej. I co tam jakieś gesty, jak może za te gesty on płaci wyrzutami sumienia. Nie wiesz nic.  
Bóg naprawdę nadaje sens życiu, daje moc i siłę. Człowiekowi jest zazwyczaj wtedy ciężko, gdy z Boga rezygnuje i szuka na tej ziemi szczęścia, które potem okazuje się złudnym. Jesteś na etapie zadawania pytań. Ale przyjdzie czas, być może z wiekiem, że odpowiedzi same będą ci się nasuwały a to tylko jeśli naprawdę uwierzysz.
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-23 23:06:19
Nie poleciałam za księdzem jakoś tak wyszło że namieszał mi w głowie.Ale nie to mnie martwi bo nie planowałam z nim być.Żeby chociaż przeprosił pojednał się ze mną.A on wyjechał.Jestem bardzo chora.Dziś pragne tylko zdrowia.
Dodane przez w dniu - 2012-07-23 22:03:34
Dodane przez w dniu - 2012-07-21 14:18:58 
 
 
Nikt nie kaze nikomu odchodzic z kaplanstwa.Tylko po co te wpatrywanie sie podczas calej mszy swietej kazania o milosci....skad te zachowanie ktore wskazuje na zauroczenie nami?I jak my mamy zapomniec odkochac sie?skoro sie nie da.Bynajmniej ja nie potrafie....po co tak patrza?Po to aby nam trudniej bylo zapomniec czy moze po to abysmy bardziej cierpialy?
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-23 21:30:52
Na co Liczymy my kobiety? Czekamy tęsknimy przesiąknięte miłością,czekamy Latami choćby tylko po to żeby usłyszeć słowo Przepraszam od was kapłani plemie żmijowe.Najpierw robicie nas w balona,robicie nadzieje,ranicie. .Co parafia nowa kobieta.Plemie żmijowe sami szykujecie sobie drogę do piekieł bram! :(
Dodane przez w dniu - 2012-07-23 18:15:43
TO KSIĘŻA MAJĄ DUSZĘ? , DOBRĄ DUSZĘ ?. NIEMOŻLIWE.
złudne nadzieje
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-07-23 12:13:19
Ja was w ogóle nie mogę zrozumieć. Po co dochodziłyście czy tam chcecie dochodzić swoich praw w tych miłościach. Przecież póki co oni - księża (a przynajmniej zdecydowana większość z nich) jednak wiedziała no co się godzi przyjmując sakrament święceń. Ja nie wiem co naprawdę kieruje tymi osobami duchowymi, że związują się na długie lata z kobietami, niszcząc się wzajemnie w tych związkach. Bo owszem krzywda kobiety...ale czy ksiądz nie jest tym zniszczony? 
UWAGA, sądy wasze powinny być łagodniejsze. Ksiądz to też człowiek. A miłość dotyka właśnie tych najwrażliwszych. Czemu ich potępiać za to, że kochają. Nie potępiam ciebie kobieto, że kochasz księdza. Ale jeśli się wam już to zdarzy, powinniście się poddać całkowicie Bogu a Bóg daje łaski, by to uczucie było Jemu miłe. Za tę miłość trzeba się modlić. Nikt nie zna Woli Bożej. Jako osoba doświadczona, powiem wam, że dwa razy w życiu zdarzyło mi się pokochać "na śmierć i życie" i za każdym razem wydawało mi, że to pisane właśnie mi. A jednak czas i modlitwy powiedziały co innego. Wszystko co udane, musi być bardzo dobrze przemyślane, musi zaistnieć w czasie. Pochopnie, to zazwyczaj i błędnie. Rozważcie i spokojnie oceńcie to wszystko jeszcze raz. Miłość jest miłością tylko wtedy, jeśli potwierdzi ją czas i rozłąka oraz liczne doświadczenia nie tylko te świetne i udane. Nie wszystkie związki są z miłości. 3/4 to zauroczenia, to zwyczajna pożądliwość. Miłość... u LUDZI TO NIEMOŻLIWE. TYLKO BÓG JEST MIŁOŚCIĄ. 
 
"Miłość powinna być aktem woli, a nie tylko uczuciem. Powinna być decyzją. U Boga miłość jest potęgą. U ludzi to niemożliwe. Dlaczego? Bo człowiek jest zbyt słaby." (Joachim Badeni OP Judyta Syrek "Uwierzcie w koniec świata".  
Polecam wam tę książeczkę, to źródło cennej i uporządkowanej wiedzy o wartościach, którymi człowiek wierzący żyje, jest tam o dziwo dużo znaczących zdań na temat miłości ludzkiej, która najogólniej mówiąc istnieje dlatego, że mocna jest jeszcze w świecie Miłość Boża i to Bóg ją daje, ona (Boża) trwa tylko dlatego, że Bóg ją uświęca, mocą sakramentu, mocą swojej Łaski. A która miłość jest z Boga? Odpowiedzcie sobie sami. Ja nie mam zamiaru was sądzić, ale jeżeli ksiądz żyje z kobietą tak jak mąż z żoną, to powienien pomyśleć ale chyba tylko o odejściu, bo nie można wciąż nadużywać Bożego Miłosierdzia.
Dodane przez w dniu - 2012-07-23 08:03:28
Związek z księdzem jest złem! Nie analizujcie tego zła.
Konstancjo
Dodane przez w dniu - 2012-07-23 06:27:33
Nie trzeba było zadawać się z księdzem.Po co za nim poleciałaś?
Dodane przez w dniu - 2012-07-22 19:39:17
do Dodane przez w dniu - 2012-07-22 10:38:04 
 
Mnie już nic nie zdziwi. Nie zdziwiłoby mnie również to, gdybym dowiedziła się, że jesteś księdzem. Bardzo Ci współczuję. Ale zawsze możesz kochać Boga pełniąc Jego Wolę na różne sposoby. Nie znam tajników twojego sumienia. Ale ja jak z czymś nie mogę wytrzymać, to po prostu jak dziecko buntuję się przeciwko temu. I wołam do Boga ile mam sił. I tylko jedno: TO, CO CHCE BÓG. Ja obiecałam sobie, że już nigdy nikogo nie potępię za jego wybór. To, co dokonał ktoś to jego sprawa. Sędzią jest Bóg.
Do wszystkich zranionych kobiet
Dodane przez Konstancja w dniu - 2012-07-22 18:09:17
Kieruję moje słowa do wszystkich zranionych kobiet,którym ksiądz złamał serce i dał zgubną nadzieje.Doskonale was rozumiem Drogie Panie ponieważ nikt was Lepiej nie zrozumie niż osoba która sama przeżyła ten ból i to złamane serce.Tą osobą jestem również JA.Nie jestem mężatką, jestem osobą wolną.Również doświadczyłam miłości jakże trudnej do kapłana.I mówiąc w skrócie to jest największy ból. . .Robił mi nadzieje ten ksiądz,pytam Po co? Pobawił się mną jak zabawką i wyjechał do innej parafii.Nawet ze mną nie porozmawiał.Nie usłyszałam słowa Przepraszam.Dlatego tak doskonale was rozumiem.Nas rozdziera wewnętrzna rozpacz i zawsze to Nas kobiet będzie się winić za wszystko.Oni księża zawsze uważają się za Ludzi bez skazy.Pewnie większość z nich co parafia ma dziewczyne. Przypominają mi się słowa Jezusa który wyraźnie mówi:"Po owocach ich poznacie czyli po uczynkach".Ci księża pasożyty w spódnicach nawet nie zasługują na naszą miłość.Pozdrawiam :)
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-07-22 13:31:14
I ja się z Tobą zgadzam, czarni potrafią kochać...niekiedy tego nie pokazują, że im zależy...tak już maja:) Boją się odrzucenia i zostania samymi i pokazania zaangażowania, dlatego też "udają", że oni są tacy silni i niby niezależni. A jakby jeden czy drugi usłyszał, że jego kobieta odchodzi, to zacząłby płakać, jak dziecko.  
Oczywiście, wykluczam ze swoich wypowiedzi x chamów, cwaniaków...Mówię o dobrych duszach.
Dodane przez w dniu - 2012-07-22 10:54:47
Do gosiM 
Masz rację coś w tym jest, ale śmiem twierdzić, że też potrafią kochać, ale jak tu ktoś słusznie zauważył, że wcale nie tak łatwo odejść...  
Dina zgadzam się z Tobą, bo bardzo wielu jest takich którzy zmieniają kobiety wraz ze zmianą parafii bo tak po prostu żyją. A póżniej zostawiają te biedne rozkochane dziewczyny i nie widzą w tym nic złego. Żyję już troch na tym świecie, ale aż czasem szlag mnie trafia jak czytam wpisy takich poranionych dziewczyn. Zakochują się często jako nastolatki a póżniej nie potrafi sobie z tym poradzić. Niestety księża często wykorzystują ich naiwność i brak doświadczenia, a one przez lata czuja sie winne...
Dodane przez w dniu - 2012-07-22 10:38:04
No wlaśnie po co???Bardzo byś się zdziwiła jakie to są osoby które tak piszą oj bardzo!!!
Dodane przez w dniu - 2012-07-22 08:12:25
"To nie Bóg dopuszcza żeby mężatki się zakochiwały.To mężatki puszczają(się) wodze fantazji." 
 
Wszystko dzieje się tak, bo PAN BÓG CHCE. Czasem Bóg dopuszcza zło, by z tego zła wydobyć dobro. Każdy człowiek błądzi. A poza tym panny nie fantazjują? Jeżeli już o tym mowa, to każda kobieta kochająca księdza uległa swoim fantazyjnym wyobrażeniom. Bo prawda Boża jest gdzie indziej. Módlcie się, tylko to was uratuje.
do Dodane przez w dniu - 2012-07-20 16:5
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-07-21 22:19:14
Dzięki za dobre słowa:) oni się nie angażują, bo się boją, że kiedyś zostaną sami...bo w końcu ile można romansować? Kobieta w końcu chce więcej...
do gosiM
Dodane przez Dina w dniu - 2012-07-21 16:27:13
Wybierz życie bez niego... I poczujesz naprawdę... że Bóg Cię kocha.  
 
Poproś Go o pomoc, a On pomoże Ci z tym skończyć. Związek z księdzem jest złem. Od zawsze czułam, że Bogu to się nie podoba.  
Znam odpowiedź Boga na ludzkie spekulaje. 
Kiedy człowiek poddaje się całkowicie Bogu, to Bóg działa. I zabrał go Bóg na inną parafię. I związeczek się rozpadł niewiadomo kiedy. Miłość, wielkie słowo. Czasami miłość nas bardzo zaślepia. I nie chcemy słuchać nikogo. Ja przez cały ten czas byłam jakby pijana, bo tak upojona tym uczuciem. My wtedy zbyt wiele nie rozumiemy, nie widzimy pewnych rzeczy. Tymczasem życie weryfikuje. Jedno jest pewne, trzeba się modlić.I dziś po czasie stwierdziłam "jak ja mogłam kochać kogoś takiego" Przecież on w wielu sytuacjach zawiódł moje zaufanie. Ale ja mu przez ... lata wybaczałam. Oni wszyscy kochają tylko samych siebie i ewentualnie im przychylnych. A najgorszą ich cechą jest stronniczość. Egocentrycy zawsze będą wpatrzeni tylko w siebie.
HIPOKRYZJO GIŃ!!!!
Dodane przez w dniu - 2012-07-21 14:35:38
PRAGNĘ WSZYSTKIM PRZYPOMNIEĆ  
ŻE MAMY 7 SAKRAMENTÓW ŚWIĘTYCH. 
 
1. CHRZEST 
2. BIERZMOWANIE 
3. NAŚWIĘTSZY SAKRAMENT (EUCHARYSTIA) 
4. POKUTA 
5. NAMASZCZENIE CHORYCH 
6. SAKRAMENT ŚWIĘCEŃ (KAPŁAŃSTWO) 
7. MAŁŻEŃSTWO  
 
JAK JUŻ PAN BÓG COŚ USTANOWIŁ DO RANGI SAKRAMENTU, TO PROSZĘ SPUŚCIE GŁOWY NA ZNAK POKUTY.  
 
I KSIĘŻA MAJĄCY KOBIETY A SĄ TACY!!! (NIE UKRYJECIE SIĘ!) 
 
I TE MĘŻTKI ZDRADZAJCE SWOICH MĘŻÓW (A NAJGORSZE SĄ TE, CO ŻYJĄ W MAŁŻEŃSTIE I DUSZĄ I/LUB CIAŁEM CUDZOŁOŻĄ - OKROPIEŃSTWO!!!) 
 
Bądźcie wszyscy czujni, bo znaczne przekroczenie szóstego przykazania Dekalogu prowadzi wprost na potępienie.
Dodane przez w dniu - 2012-07-21 14:18:58
Czasem dajecie takie rady jakby odejście było takie proste, chociaż szacun dla tych którzy mieli odwagę...
Dodane przez w dniu - 2012-07-21 10:46:23
Moje Drogie nie wierzcie,że ksiądz da Wam szczęście. Zakochałam się, bo on mnie tak długo mnie podrywał,że pomyślałam,że to musi być miłość. Teraz kiedy jest mi bardzo bliski  
to unika mnie.Na podstawie jednego przykładu widać ,że nie zawsze winne są kobiety.Pozostawił mnie rozkochaną.Widać,że księża też potrafią bawić się uczuciami kobiet.
Dodane przez w dniu - 2012-07-21 07:52:23
do dod przez w dniu - 2012-07-20 16:54:22 
 
A jakie to osoby piszą o kaiężach, że są dziwnymi stworzeniami?  
Nie obchodzi mnie kim ty jesteś. A ty z jakim tekstem wysakujesz do mnie i po co?
LUDZIE BEZDOMNI
Dodane przez ONA w dniu - 2012-07-20 23:47:16
ONI SIĘ NIE ANGAŻUJĄ,BO TAK SĄ FORMOWANI.ŻEBY SIĘ NIE ANGAŻOWAĆ.NIE PRZYWIĄZYWAĆ.DO NICZEGO I NIKOGO.ŻEBY ZAWSZE BYĆ GOTOWYM NA PRZENIESIENIE .DO INNYCH MIEJSC, ZADAŃ, RZECZY I LUDZI...WYMAGANIA,ŻE POZBĘDĄ SIĘ POTRZEBY PRZYNALEŻNOŚCI,ZAKORZENIANIA SIĘ.I OCZEKIWANIA,ŻE WYROSNĄ IM SKRZYDŁA .
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 23:08:45
To nie Bóg dopuszcza żeby mężatki się zakochiwały.To mężatki puszczają(się) wodze fantazji.
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 21:08:50
do tych księży, którzy nie cierpią celibatu 
 
Zobaczcie, jakim miodem jest małżeństwo. A statystyki znacie? Tylko nieliczni walczą o przetrwanie małżeństwa w kryzysie.  
 
Do mężatek  
piszcie, piszcie, dobrze robicie. Po coś Pan Bóg dopuszcza, aby te mężatki zakochiwały się.  
 
A ja wam powiem tak: znałam kilku księży powiedzmy z bliska. Z nich wszystklich najmądrzejszy i najlepszy okazał się mój mąż.  
Szanujcie i docieniajcie swoich mężów.
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 16:57:28
Do gosiM z tego co piszesz, to trochę żle trafiłaś skoro piszesz że oni się nie angażują. A z tego powodu na pewno nie warto płakać moja droga bo to nic nie zmieni. Trzymaj się dzielnie! POZDRAWIAM
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 16:54:22
Wcale mnie nie dziwi,że nie jeden ksiądz jest na drodze do świętości i dobrze bo tak powinno być. A co to znaczy takie jak Ty??? Ubliżasz to ty mnie, bo mnie nie znasz a z takim tekstem tu wyskakujesz!!!!
do joanny
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 15:41:24
wiesz jakie jest określenie na zamężną kobietę uganiającą się za innymi mężczyznami, nie tylko księdzem? biedny twój mąż
Dodane przez gosiaM w dniu - 2012-07-20 15:17:59
Kobietki, oni nigdy się nie angażują, nawet jeśli trwają w tych "związkach", a my po nocach płaczemy...co wybiorę, to będzie złe...żyć bez niego tragedia, żyć z nim tak to dramat...
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 10:06:24
Dodane przez w dniu - 2012-07-19 09:53:34 
 
"Ksiądz to dziwne stworzenia!!!!!" 
 
Sama jesteś dziwnym stworzeniem. I dziwi cię, że niejeden ksiądz jest na drodze do świętości?Dziwi cię, bo takie jak ty to dziwi. Nie wiem jakie miałaś kontakty z księżmi ale wiem że ubliżasz im.
go Joanny
Dodane przez w dniu - 2012-07-20 06:26:23
Szerokie sumienie to ty masz z pewnością. Nie znaczy, że wszyscy je mają i będą potrafili żyć w tym cudownym kłamstwie.  
 
W perspektywie wieczności wygląda to wszystko inaczej.
do celibatu
Dodane przez w dniu - 2012-07-19 22:42:05
No wiesz celibacie,nikt nie powiedział ,że będzie łatwo.To nie cud ,miód i orzeszki.A ty myślisz,że w małżeństwie się ludzie wzajemnie nie oszukują? Ile się słyszy mąż/żona zdradza? Bo czasami współmałżonek już nie wystarcza...
Do Ani
Dodane przez Joanna w dniu - 2012-07-19 13:55:02
No cóż,bardzo ci współczuję,że masz męża i dzieci,bo gdyby nie te dwa zniewolenia ,dwie przeszkody i zawalidrogi twoja "miłość"do księdza mogłaby się ujawnić,uwolnić i całkowicie zrealizować.Jeżeli tak trudno życ,to powinnaś to zmienić,przekonać się ,jak wiele kobiet w twojej sytuacji,że masz nie tylko pojemne serce ale też szerokie sumienie.Ono właśnie nie będzie ci wyrzucać i uświadamiać konfliktu między twoim dorobkiem życiowym i posiadanym inwentarzem a praktykowaną "miłością" do księdza a serce to potwierdzi.Wzorem tej rzeszy zaMĘŻNYCH kobiet masz prawo swoje trudne/nudne życie uczynić w pełni szczęśliwym.A szczęśliwe poŻYCIE mężatki z księdzem gwarantowane,jak nie z tym to z innym. Twoje dzieci nie będa dla niego przeszkodą a mąż i rozmaite doświadczenia życiowe ,zwłaszcza seksualne, nie są balastem ale twoim atutem. Rzymskokatolicki ksiądz z pewnością ogromnie to doceni.
do Ani
Dodane przez w dniu - 2012-07-19 11:58:41
Aniu, na pewnym etapie życia małżeńskiego płomienne uczucie przemija. I wtedy właśnie daje znać o sobie prawdziwa miłość, czyli to uczucie ewaluuje w miłość, która staje się przyjaźnią. Zobacz, wielu małżeństwom się udaje. A wielu nie. I wtedy są zgrzyty, gdy ta biedna żona położy się chwilę, bo z bólu nie mogła już wytrzymać i przyjdzie taki, który niczego nie rozumie i nie pojmuje i kłóci się z nią bo na czas nie przygotowała obiadu. I analogicznie, tak samo zachowuje się ksiądz w konfesjonale, który całkowicie (lub po części) obwinia kobietę na małżeńskie problemy. Moje małżeństwo rozpadło się. Wiele znosiłam, ale za rozpad obwiniam osoby, które chętnie słuchały jak mój „mąż” mnie obgaduje, oczernia. Ja nie mogłam tego znieść. I cóż, sam po latach mi wyznał, że taką kobietę z zasadami mógł mieć tylko po ślubie i cóż miłość pożądania zniszczyła ludziom życie. Miłość zawsze daje dowody. Brak czyjejś miłości też jest bardzo widoczny.  
Aniu, nie wiem jak wygląda twoje małżeństwo ale na pocieszenie powiem Ci, że to co nam się nieraz wydaje czarne tak naprawdę nie jest czarne. Musicie ze sobą rozmawiać. Szczera rozmowa rozwiązuje wiele problemów. Ja nie wiem jaki jest twój mąż, ale wierzę w moc sakramentu. Wierzę, że Bóg daje łaski aby wydźwignąć się z kryzysu małżeńskiego. Ja wciąż mam nadzieję, że ten mój pseudo mąż zobaczy swoje błędy i poprosi o wybaczenie. Przychodzi taki moment, że po latach nawet kiedy jest separacja, ta kobieta zaczyna tęsknić za swoim mężem. A ten zły mąż może stać się aniołem. Obydwie strony muszą chcieć zmiany.  
Jeszcze wszystko się ułoży. Dla dobra dzieci módl się za swojego męża i ratuj małżeństwo. Miłość z księdzem nie da ci żadnej odnowy, a jedynie stoczysz się i ucierpią wszyscy. Sidła szatańskie naprawdę są na początku, z pozoru takie niewinne i dobrotliwe. To on, ojciec kłamstwa, niszczy ludzi i toczy odwieczny bój z Bogiem. Na koniec, może powiem tak: ratuj swoją duszę, ratuj duszę swojego męża. Bo obydwoje jesteście za siebie odpowiedzialni. I macie wielką odpowiedzialność przed Bogiem za wychowanie dzieci. Pozdrawiam
Dodane przez w dniu - 2012-07-19 09:53:34
Dobry komentarz, bo na takie rzeczy trzeba patrzeć zupełnie realnie. Ksiądz to dziwne stworzenia!!!!!
Dodane przez w dniu - 2012-07-18 22:44:20
Co nie oznacza, że ksiądz jest osobą niezwykłą.
milosc nie zna granic
Dodane przez ania w dniu - 2012-07-18 20:15:41
:) jestem w takiej samej sytuacji tylko ja mam meza i dzieci.trodno zyc
do amelii i...
Dodane przez w dniu - 2012-07-18 20:01:41
ŚWIĘTYMI BĄDŹCIE BO JA JESTEM ŚWIĘTY.  
 
Powołanie każdego człowieka to powołanie do świętości właśnie. Wybór jak zawsze, zależy od nas. A poza tym jak, no jak, można porówniać przeciętnego Kowalskiego z jego przywarami do kapłana, który trzyma w rękach Ciało Pańskie. No trochę szacunku dla samego powołania kapłańskiego. Nie, nie, tak nie wolno. Bycie księdzem to coś pięknego. Tylko niektórzy z nich to oblicze splugawili. Ale są tacy, którzy jeszcze porywają do Boga i Chwała Bogu za to. Czy śnił wam się kiedyś ołtarz, taki piękny, cały w świetle. Do dziś nie mogę zapomnieć tego widoku i zdarza się kiedy jestem na Mszy św. wieczornej to ten widok mi się trochę kojarzy i przypomina... wiem, że na Ołtarzu dzieją się rzeczy piękne i cudowane a raz po drodze kiedy szłam do kościoła usłyszałam w duszy: "przyjęłaś moje zaproszenie, chodź..."  
Życzę Wam wiary głębokiej, zdolnej przenosić góry. I nie dziwcie się mi, modlę się i modlę, żyję wśród świętoszkowatych i nadziwić się nie mogę ich obłudzie. Dobrze, że jeszcze w rodzinie mam jakieś oparcie ale praca to istny DRAMAT.  
i jakie ceny człowiek musi płacić za dach nad głową i chleb. A pracy nie ma, bo gdyby byla jakakolwiek, być moje życie by się zmieniło. I zostało mi tylko gardło zaciśnięte i łzy, gorzkie łzy... I zobaczcie, takiej sierocie jaką jestem, Wszechmocny Pan Bóg daje odczuć swoje istnienie. Proszę o modlitwę. Jeżeli jest ktoś kto chciałby się za mnie pomodlić, to proszę...Powiecie, zobacz swoją obudę. I zobaczyłam, zaczęłam żyć w poczuciu winy i w rozterce a ci którzy mnie skrzywdzili bardzo i dalej krzywdzą chodzą uśmiechnięci i mają anielskość wypisaną na twarzy. I co dalej. Może ktoś mi powie.
CELIBAT
Dodane przez KOBIETA w dniu - 2012-07-17 23:41:50
JAK WIELE,ZUPEŁNIE NIEPOTRZEBNYCH LUDZKICH TRAGEDII I PROBLEMÓW NIE ZAISTNIAŁOBY,GDYBY NIE ON - WYNATURZENIE I HIPOKRYZJA. SAKRALIZOWANY,ALE KAŻDY ROZSĄDNY WIE,ŻE TO NIEPRAWDA.
Dodane przez w dniu - 2012-07-17 21:07:11
Poczytalam ostatnio na ten temat na forum kafeterii i muszę przyznać, że miały odwagę odezwać się mądre dziewczyny. NOWA, KROPKA I KRESKA pozdrawiam was serdecznie, bo czuję, że nadajemy na tych samych falach i bardzo mi tego brakowało.
do amelii
Dodane przez w dniu - 2012-07-17 07:40:55
Nie mam żadnego zamiaru wchodzić z tobą w polemikę. Ale powiem ci tylko, że nie masz racji. Ksiądz to człowiek owszem, ale nie taki jak Kowalski, tylko temu człowiekowi dano znacznie więcej niż Kowalskiemu i znacznie wiecej się od niego oczekuje i wymagać będzie. 
 
Twoja wypowiedź świadczy o niedouczeniu i niedoczytaniu (przynajmniej na ten temat) Tylko tyle.  
 
Nigdy nie zrównam księdza ze zwykłą osobą.
Do Ani
Dodane przez w dniu - 2012-07-16 22:08:08
To po co one się cisną tym księżom?
Dodane przez amelia w dniu - 2012-07-16 16:48:48
"Gdybym miała wyjść jescze raz za mąż, wolałabym skoczyć z mostu albo wcisnąć na gaz..." 
Współczuję w takim razie chybionego wyboru życiowego. Bo ja, gdybym miała jeszcze raz wyjść za mąż, zrobiłabym to bez wahania (za tego samego faceta, oczywiście:) )
Dodane przez amelia w dniu - 2012-07-16 16:46:14
" Przecież ksiądz musi pozostać świętością na tej ziemi, musi istnieć coś takiego jak sfera sacrum" 
Ksiądz "świętością"??? Święty jest Bóg, a nie człowiek. Ksiądz to taki sam człowiek, jak każdy inny Kowalski.
Dodane przez w dniu - 2012-07-15 19:02:05
Jak to mówią pijacy: "skutki picia wódki"... 
Z całym szacunkiem 
Ale czy bycie zbyt blisko księży nie wróży czegoś? A skąd te żarty, flirty? Ano z pewnej zażyłości.  
 
Przypomnę, że pomiędzy kapłanem a świeckim człowiekiem powinien być dystans.  
 
Dystans to...zachownie pewnej granicy a może chodzi tutaj o nieprzekraczanie sfery sacrum.  
 
Mi nie załamałaś serca, bo ja to już od dawna wiem. Kochana, a czego byś oczekiwała od nich? Oni wszyscy mają ten sam problem - KOBIETY. No i radzą sobie jak mogą...Przecież wiadomo, że tę kobietę trzeba zniechęcić poprzez "braterskie" odrzucenie. Ale po jakie...ta kobieta robi sobie nadzieję, to już nie mogę zrozumieć. Przecież ksiądz musi pozostać świętością na tej ziemi, musi istnieć coś takiego jak sfera sacrum. Jeśli my kobiety będziemy mądre, to im pomożemy.  
Wiadomo, że jakiś flirt, miłe słówka to tylko dorosłych zabawa, zresztą nie tylko bo i dziecięca. 
 
"Kobiety - oni bardzo dobrze wiedzą, że kochacie!" 
 
A niby skąd to wiedzą?  
 
Tak, to co ci moi wikariusze wiedzą, że kocham księdza z innej parafii? 
Choćbym miała na twarzy wypisane, to jednak dopóki nie wyartykułuję, żadnej pewności nikt nie ma. 
Oj, tam... 
 
Wychodzę z założenia, że te panienki szczególnie, mają zbyt mało "na głowie", zbyt dużo wolnego czasu, poluzowanie, zbyt mało modlitwy i proszę miłość z księdzem na życzenie. I nie mów mi, że to wina księdza, bo do tanga trzeba dwojga. I nieważne o czym mówisz, o uczuciu czy romansie. Wiadomo, że która w księdzu się zakocha, powinna zastanowić się trochę nad sobą i poszukać swojej winy, a jak już nie znajdzie tej winy to ta miłość na pewno zbliży ją do Boga.  
 
A poza tym nie zakochujcie się w księżach, proszę was. Sama kocham (z daleka i za długo!) i wiem co znaczy cierpieć z miłości. Jeśli jeszcze macie jakiś wpływ na to wszystko, róbcie dosłownie wszystko by się odkochać. Przede wszystkim szukajcie dróg do Boga. 
 
I jeszcze jedna refleksja: z prawdziwej miłości nikt się nie śmieje. I jeszcze jedno, ci( również ja) którzy temat czyjeś miłości potraktowali lekko, doświadczą jej i zobaczą... 
A WIĘC PRZESTAŃCIE SIĘ JUŻ ŚMIAĆ!
do księży
Dodane przez Ania w dniu - 2012-07-15 13:24:04
Potraficie kochać najbardziej siebie samych... Czarusie, flirciarze i naśmiewcy z uczuć zakochanych w nich panienek.  
Kobiety - oni bardzo dobrze wiedzą, że kochacie! Uważają to za dobrą zabawę! I wiem, że niejednej złamie to serce, ale taka jest prawda! Ja też się łudziłam...
Dodane przez w dniu - 2012-07-12 21:45:17
DO OS. Z DN. 2012-07-12 08:10:04 
 
DLA TEJ KOBIETY (W SEPARACJI, O ILE MIAŁA ŚLUB KOŚCIELNY) TAKI ZWIĄZEK (MIMO, ŻE TEN IDEALMY FACET BĘDZIE WOLNY) ZAWSZE BĘDZIE CUDZOŁÓSTWEM! ZRESZTĄ, TAK, JAK I DLA NIEGO.  
A WIĘC BĘDZIE ŻYŁA W GRZECHU CIĘŻKIM. 
ZAPYTASZ TERAZ, CO JEST LEPSZE? 
oczywiście można stać się znieczuloną skałą lub z dwojga złego, jeśli męża już nie kocha, to niech przynajmniej kocha księdza, za to że ją trzyma na drodze zbawienia mniej więcej pytając na kazdej spowiedzi czy nie grzeszy ciężko związując się z mężczyzną. Niech lepiej kocha czysto księdza, bo to o ile czyste, będzie dla niej darem samego Boga.  
 
O jak macie dobrze, ci wszyscy wolni i szczęśliwi. Nie wiecie, jakie to dla was szczęście. Gdybym miała wyjść jescze raz za mąż, wolałabym skoczyć z mostu albo wcisnąć na gaz...
Dodane przez w dniu - 2012-07-12 08:10:04
DO 2012-07-10 22:13:16 
A może lepiej zadawać się z facetem ,który nie jest księdzem albo nie jest żonaty,który po prostu jest wolny?
Dodane przez w dniu - 2012-07-10 22:13:16
Do dodane przez w dniu - 2012-07-09 11:47:31\ 
 
Ach, to ta kobieta najlepiej będzie spełniona w objęciach innego świeckiego egoisty oczywiście w cudzołóstwie. Czy nie lepiej by kochała księdza czysto? CZYSTA MIŁOŚĆ DLA CZYSTYCH JEST MOŻLIWA. TO WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO, KTO JAK WARTOŚCIUJE. o LUDZIE, CZY ŚWIAT SKŁADA SIĘ TYLKO Z POŻĄDLIWOŚCI. A SŁYSZELIŚCIE O BIAŁYCH ZWIĄZKACH?
Dodane przez w dniu - 2012-07-09 11:47:31
Mąż prowadzi inne życie, ona ma swoje. Jest separcja. Ale czy taka kobieta już jest skazana na pustynię uczuć? Tymbardziej, że mąż już przestał się nią interesować. Jaki ona wieść los? Wie, że do końca życia ma być sama...Ale czy Panu Bogu chodzi o to, by przekształciła się w wielką egoistkę. A może to jej Pan Bóg dał zadanie, by kochać księdza i walczyć ze sobą, bo czystość...I skoro mężowi nie zależy na miłośći żony, to co? Nie wyrokujcie, bo nie wiecie nic.  
 
To jest Twoje tłumaczenie , nie Boga. Nie rozumiesz,że taka kobieta o której własnie piszesz jest spragniona uczuć i szuka ich tam gdzie nie powinna.
do cudownej istoty
Dodane przez Ela w dniu - 2012-07-08 22:33:15
To Ty kochana jesteś bardzo dobrym człowiekiem, niewielu takich ludzi na świecie. Dziękuję Ci za piękne i mądre słowa oraz modlitwę. Piszesz tak, jakbyś znała tajniki mojej duszy, odwieczne dylematy. Miłość do tych, co ranią... Myślę, że tego trzeba się nauczyć, tak jak nowego języka. I sukces się odnosi wtedy, kiedy nie traci się spokoju. Pan Jezus do s. Faustyny powiedział, że ta miłość polega na tym, że potrafimy się modlić za tych, którzy nas krzywdzą i dobrze im życzymy. Ja jestem w szkole Pana Jezusa, bo narazie próbuję sobie wmawiać, że nic złego się nie wydarzyło, że moi nieprzyjaciele nie istnieją. Tymczasem oni są silni. Mechanizm odpychnia, ucieczka. Przegrana pewna. 
 
Tak, na tęskotę tylko Łaska Boża. Zawsze zdaję się na Wolę Bożą. I nigdy jeszcze nie zawiodłam się na Opatrzności. Pan Bóg wie co robi. Tak, z pewnością dowiedziałam się czym jest prawdziwa miłość. Miłość do kapłana to musi być mądra miłość, w której zapomina się o sobie a ma się na uwadze dobro kochanej osoby i przede wszystkim Wolę Boga, która jest zawsze jedna. 
 
 
Wiesz co kochana, co to znaczy, kiedy świadomość że człowiek musi jeszcze żyć, sprawia ból. Ten ból istnienia... romantycy by mnie zrozumieli.  
I być może Ty mnie rozumiesz. 
 
"Nie lękaj się niczego, wszystkie utrudnienia posłużą na to, aby się urzeczywistniła wola moja." (Dzienniczek) 
 
Pozdrawiam Cię, i ja również modlę się za Ciebie, i również dziękuję Bogu, że pozwolił mi Ciebie poznać.
Do "agny"
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2012-07-08 21:20:55
Czy mogłabyś lub/mógłbyś napisać jaki masz piękny List na myśli.Bardzo zainteresował mnie Twój wpis.Bardzo Serdecznie Pozdrawiam ;)
DO WAS
Dodane przez ONA w dniu - 2012-07-08 21:04:18
KTOŚ TUTAJ ROZSĄDNIE NAPISAŁ :"MĄŻ CIĘ ŹLE TRAKTUJE DLATEGO SZUKASZ CZUŁOŚCI GDZIE INDZIEJ,TRAFIŁO NA KSIĘDZA BO MASZ WYIDEALIZOWANY OBRAZ JEGO OSOBY"...OCZYWIŚCIE,ŻE TO NIE JEST MIŁOŚC.TYM BARDZIEJ, "TO NIE JEST MIŁOŚĆ DANA OD BOGA",KTÓRY MA W TYM DARZE "SWÓJ CEL,PLAN I ZADANIE"DLA MĘŻATKI ŻEBY KOCHAŁA KSIĘDZA MIŁOŚCIĄ WYMAGAJĄCĄ,CZYSTĄ. TO CHORE. TO MĘŻATEK POBOŻNE ŻYCZENIA,EMOCJONALNE KOMPENSACJE,IMAGINACJE I FANTAZMATY...OPANUJCIE SIĘ.DO ŚWIATA SWOICH NIEUPORZĄDKOWANYCH EMOCJI NIE MIESZAJCIE BOGA.TO PORZĄDEK ZUPEŁNIE INNY.
Dodane przez w dniu - 2012-07-08 15:40:38
I cóż, z tej miłości tylko cierpienie... 
 
Co do tych mężatek zakochanych 
 
Mąż prowadzi inne życie, ona ma swoje. Jest separcja. Ale czy taka kobieta już jest skazana na pustynię uczuć? Tymbardziej, że mąż już przestał się nią interesować. Jaki ona wieść los? Wie, że do końca życia ma być sama...Ale czy Panu Bogu chodzi o to, by przekształciła się w wielką egoistkę. A może to jej Pan Bóg dał zadanie, by kochać księdza i walczyć ze sobą, bo czystość...I skoro mężowi nie zależy na miłośći żony, to co? Nie wyrokujcie, bo nie wiecie nic.
Do "agny"
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2012-07-08 15:03:02
Jaki List ? :)
piękny list
Dodane przez agna w dniu - 2012-07-07 23:47:44
Ten piękny list jest prawdziwym świadectwem miłości tej "zakazanej". Myślę że wyraża tak wiele.... 
do Eli
Dodane przez w dniu - 2012-07-06 08:12:17
Elu jesteś bardzo dobrym człowiekiem,a niewielu takich ludzi na świecie, 
dlatego tak trudno Ci ich znaleźć. Wszyscy jesteśmy kuszeni i często zło wygrywa. Tylko ten kto potrafi mu się oprzeć jest na drodze do świętości. A Ty z pewnością na niej jesteś i jak wszystkie te drogi, nie jest ona łatwa. 
I nie pisz ”..jaki los takiego człowieka”, bo los przepiękny, zobaczysz. Ilu jest ludzi Kochana o których tak walczy Bóg? Pomyśl,ilu zakończy swój żywot, nie naprawiwszy swoich błędów, bo nawet nie będą wiedzieli, że je popełniają, bo zły tak zaciemnia. 
Jezus uczy nas miłości do grzesznych ludzi, bo miłość do świętych, jest zbyt łatwa. 
Zawsze starałam się wcielać w życie to co naucza Jezus, co prawda z różnym efektem 
bo zło zawsze czuwało. Kocham nieidealnych ludzi, na tyle idealną miłością, na ile potrafię, choć nieraz wiele cierpienia mi ona przynosi. Może Bóg chciał Ci pokazać taką miłość byś uwierzyła, że ona istnieje.  
I zobacz Elu, jak bardzo On Cię kocha, że zadał sobie tyle trudu.  
Mi też zdarzało się pytać Boga, „po co chcesz Boże bym żyła?” , bo choć kochałam życie, to czasami ludzie potrafią przycisnąć tak bardzo, że myśli się, że już się tego nie udźwignie. A wydarzyło się tyle dobrego, choćby to, że spotkałam Ciebie. Nie wiemy co jeszcze planuje nam Bóg, ale jestem pewna, że skoro tak o nas walczy, to ma jeszcze dla nas ważne zadania. 
Nie możemy mysleć tylko o sobie, Bóg chce zbawić wszystkich ludzi.Może czas Mu się odwdzięczyć Elu, może zakończ tą tęsknotę, bo nie powinnaś tęsknić za księdzem, który ma swoje zadania, a rzuć na kolana swoją miłością kilka zbłąkanych owieczek. To zadanie o którym wielu zapomniało. A ja zawsze będę modlić się za Ciebie.  
 
do ciebie i do was
Dodane przez Aśka w dniu - 2012-07-05 22:18:02
Mąż cham źle traktujący ciebie,do "posług cielesnych" nie usprawiedliwia twojej duchowej zdrady jego.W ramach rekompensaty,wyrównując sobie brak miłości,wymyślasz miłość zastępczą,wmawiasz sobie wzajemność.Obiekt "miłości"(bo to tylko emocje, uczucia,może zauroczenie,zakochanie a nie miłość)ksiądz zajmuje ci dużo czasu,myśli.Może szukasz z nim kontaktu,choćby wzrokowego,uwodzisz itd.Inicjujesz,rozniecasz.Ale uważasz,że nic nie robisz,jesteś świętą mężatką a Bóg na pocieszenie podarował ci wielką miłość szlachetnego człowieka- księdza.W ramach przeprosin za pomyłkę,bo obiecał miłość męża a dał pijaka,chama, prymitywa,albo takiego mało subtelnego co nie rozumie kobiet.. Ksiądz zrozumie....I to jest twoje chamstwo duchowe.Zdrada duchowa.Świętoszkowatość...Masz problem z mężem tyranem, chamem czy betonem to rozwiedź się z nim.Albo od niego odejdź.Ale nie do księdza.
Dodane przez Ela w dniu - 2012-07-03 19:40:18
do os. która pisła w dniu - 2012-07-01 23:02:37 
 
Taki człowiek... jeśli przestaje w siebie wierzyć, to jaki jego los? Człowiek, który sam o sobie mówi... Kiedy "święte" osoby z morderczą miłością wbijają sztylet i coż... jaki los takiego człowieka, kiedy przeciwko niemu cały świat, tylko dlatego, że przestał wierzyć w dobroć ludzką i milczy bo tylko to mu zostało. A zabijajcie mnie, ja już i tak tylko tęsknię i wznoszę się często w niebieskie przestrzenie.  
Cóż, dał Pan Bóg księdza, bo wiedział...  
Tak, zgadzam się z Tobą, miłość jest nam dana i zadana. Dziękuję Ci za wspaniałe słowa.
Dodane przez w dniu - 2012-07-03 11:43:25
Czasami mąż jest takim chamem, że by do końca nie stracić wiary, Bóg daje piękną miłość do szlachetnego człowieka. - To nie jest miłość dana od Boga. Mąż Cię źle traktuje dlatego szukasz czułości gdzie indziej, trafiło na księdza bo masz wyidealizowany obraz jego osoby.
do Ona
Dodane przez w dniu - 2012-07-02 11:58:02
Niewiele wiesz o realiach życia małżeńskiego. 
Czasami mąż jest takim chamem, że by do końca nie stracić wiary, Bóg daje piękną miłość do szlachetnego człowieka. Gdy w domu jesteś traktowana, tylko do "posług cielesnych", to o jakim DUCHOWYM CHAMSTWIE ty mówisz, chyba o tym w małżeństwie. Nigdy nie wiemy jakie zadania postawi przed nami Bóg, boję się o ciebie, bo twoja pewność i łatwość osądzania bez znajomości tematu jest zbyt wielka. By Bóg nie chciał cię czegoś nauczyć.
do Eli
Dodane przez w dniu - 2012-07-01 23:02:37
Elu jeżeli, ten Twój ks. jest takim aniołem, to z pewnością wie, że miłość zamężnej kobiety do księdza i odwrotnie nie jest przychylna Bogu. Ale Bóg dając taką miłość dobrze wie, że nie można jej się, ot tak pozbyć. Czasami Bóg ją dopuszcza, bo ma swój cel. Dla każdego w takiej miłości, może to być całkiem inny cel. Od jednych Bóg wymaga wyrzeczeń, ofiary, zamienienia tej miłości na braterską. 
A im ofiara większa tym łaski dla świata obfitsze. Jeżeli Bóg dopuszcza by ona nadal trwała, to może chce kogoś nauczyć Swojej miłości. I będzie ona trwała, dopóki nauka się nie zakończy. 
Elu spróbuj spojrzeć na swoich oprawców oczami Jezusa, oczami ogromnej , cierpiącej miłości. 
Ja wiem, że łatwo się mówi gdy tego się nie doświadcza, ale jeżeli możesz 
zobacz ile oni zadają Mu bólu, każdym złym słowem skierowanym do Ciebie.  
Jezus nas tak ukochał, że w bólu i cierpieniu nie zważając wcale na nie, myślał o nas, o błądzących, zagubionych owieczkach. Kto tak potrafi kochać , gdy gwoździe rozrywają ci mięśnie, krew leje się strumieniami a z bólu można wyć, pomyśleć z miłością o tych którzy ci ten ból zadali i mało tego jeszcze błagać Ojca by im to przebaczył „…bo nie wiedzą co czynią”. Kto jest zdolny do takiej miłości? 
Nasza miłość w obliczu Jego miłości jest marna i nic nie warta. Gdyby ci co ranią Ciebie wiedzieli ile bólu zadają Jezusowi , bo On przecież jest w każdym z nas, to nigdy by tego nie robili. Ale oni myślą, że Jezus jest daleko, że trzeba znaleźć go w kościele i w swej naiwności tylko tam go szukają, popychając, znieważając i plugawiąc Go po drodze w bliźnich swoich. 
Życzę wytrwałości i modlę się za Ciebie. 
 
Do Elki
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-07-01 21:23:56
Droga Elu.Nie przejmuj się złymi uwagami.
Dodane przez w dniu - 2012-07-01 21:19:17
na prawdę już trochę przeginacie...
Dodane przez w dniu - 2012-07-01 13:43:16
Ej wy się tu kłócicie i się wyzywacie kto co po co,dlaczego i kto co miał i z kim.Nie wiem czy sobie zdajecie sprawę,ale nie którzy to czytają to wszystko,szukają odpowiedzi na swój problem,a wy tu takie coś reprezentujecie.Trochę też szacunku dla siebie ,nie po to ta strona została stworzona a wy chyba o tym zapominacie.Ludzie to czytają co mają sobie pomyśleć o tym portalu?
Dodane przez w dniu - 2012-07-01 12:33:05
Ale głupie dyskusje na tym forum,aż nie chce się czytać!!!!! W kółko Ela, Czarnulka, Ela- Czarnulka itd.................
do Fabiana
Dodane przez x w dniu - 2012-07-01 06:31:41
Ale z ciebie świnia, uczepiłeś się tej Eli, jakby ci bardzo zależało żeby ją zdenerwować do granic. A wiesz, komu zalezy żeby niszczyć ludzi - diabłu! 
 
Spadaj z tej strony przewrotny, złe diabelskie nasienie. Jesteś doksładnie tym samym co napisałeś jej.
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-29 22:12:27
do tej rosy 
A skąd ci przyszło do tej pustej głowy, że ja mam ochotę ci pomagać czy cie wspierać a w ogóle z tobą rozmawiać. Odwal się ode mnie!  
 
Ksiądz, którego kocham jest aniołem w porównaniu z wami potwory!!!!!!! 
 
Kocham Cię mój Aniele, dla mnie jesteś uosobieniem wszelkiego dobra i sprawiedliwości. Zawsze Cię będę kochać póki mi tchu w sercu starczy, a to serce już jest słabe. A jak pójdę do Boga to chyba dobry Bóg mnie nie skarze na męki piekielne za to, że Cię kochałam czysto i wielce. Mogłabym być czysta z tej miłości cały czas, bo kocham naprawdę. I tak pozostanie. Czy myślisz, że ja nie walczyłam. Nie mam już sił. Kocham i taka umrę. To przecież wiek, że to się doskonale wie.
do Fabiana
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-28 19:54:45
Nie mogę cie jakoś potworze zapomieć...tych twoich wstrętnych, ohydnych słów. Wiedziałeś jak mnie dobić. Po wpisach można było się domyśleć, że jestem w złym stanie, że łzy spowodowała osoba, która mnie prześladuje i dręczy w pracy. A ty mnie posądziłeś o bycie czyjąś kochanką, którą chwilowo "olał" kochanek. Tym bardziej Cię spotka sprawiedliwość Boża.  
A poza tym dlaczego taka nienawiść do mnie? Dlaczego? pytam dlaczego? Przeczytaj sobie moje wpisy, gdzie tam widać złe intencje. Ty wstętny potworze! Dopiero w wieczności się dowiesz jak mnie zniszczyłeś. Dopiero w wieczności poznasz wagę swoich podłych słów, które były mieczem i zabiły we mnie coś... 
I jeszcze jedno, żal ci będzie jak powiem, że człowiek, którego kocham (ks) jest aniołem a ty mu do pięt nie dorastasz. Potworze!
Do Elki
Dodane przez rosa w dniu - 2012-06-28 19:19:21
Nie szukam Twego wsparcia czy porad, bo mam je głęboko gdzieś...Każdy ma swój rozum i wolną wolę i robi, co chce.  
 
A jeśli chodzi o OBRONĘ, to nie bronię niczego, każdy jest kim chce i robi, co chce...  
 
Generalnie, nie pojęłaś przesłania mego wpisu, ale nie mam zamiaru tego wyjaśniać, gdyż jestem pomna powiedzenia "mądrej głowie dość dwie słowie"...
do Fabiana
Dodane przez xxxxxxx w dniu - 2012-06-29 15:38:44
To ta czarnulka wlazłaby do łożka temu, który ja olewa. Pomyliłeś się w ocenie i to nieźle. 
Elusia, głowa do góry nie przejmuj się tym chamem, który przecież jest najwyraźniej ksiedzem. Wróżbia się znalazł, on wie co Ela myśli i jaka jest. Nie to tylko podłość nienawiść do świętości. Chciałbyś być taka jak ona, prawda? Nie waż się ją krzywdzić w ocenie, bo zawsze będę jej bronić.
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-29 15:33:47
Ja tego nie napisałam więc daruj sobie!
Dodane przez Inka w dniu - 2012-06-28 09:21:47
Nie wiem czy ktoś uwierzy moim słowom,ale kocham Boga i dlatego moje sprawy powierzam Jemu.Nie wiem jak to możliwe ,że mimo moich próśb,nadal Bóg pozwala mi kochać(osobę ,której nie powinnam kochać). 
 
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-28 04:40:23
do wstrętnego Fabiaba 
 
Spotakmy się w sądzie, będziesz biedny jak nie będziesz miał dowodów. Załosny człowieku!
do Inki ilki
Dodane przez ONA w dniu - 2012-06-28 01:45:18
..I INNYCH ZABURZONYCH(ZAKOCHANYCH W KSIĘŻACH) ,ZNUDZONYCH ,NIEDOPIESZCZONYCH,ZAWIEDZIONYCH I GŁĘBOKO ROZCZAROWANYCH ŻON :W WYMIARZE PSYCHOLOGICZNYM CZYLI LUDZKIM I PRAWNYM(nie zawsze ludzkim)KSIĄDZ RZYMSKOKATOLICKI JEST KAWALEREM A NIE " TAK JAKBY ŻONATY".ON JEST WOLNY,CO NIE OZNACZA,ŻE JEST DO WZIĘCIA,NAWET EMOCJONALNEGO,ZWŁASZCZA PRZEZ MĘŻATKĘ CZYLI OSOBĘ ZAJĘTĄ,ZNIEWOLONĄ(W ZNACZENIU NIE WOLNĄ,BO JUŻ KOMUŚ PRZEZNACZONĄ NA WYŁĄCZNOŚĆ,KAŻDĄ, ZWŁASZCZA EMOCJONALNĄ, SEKSUALNĄ)...NIE JEST TAK DO KOŃCA,ŻE EMOCJE, UCZUCIA NIE PODLEGAJĄ NASZEJ WOLI.MOŻNA SKUTECZNIE ROBIĆ WIELE, ŻEBY JE WYGASZAĆ.MOŻNA JE ROZNIECAĆ,TAK JAK PISZĄCE TU MĘŻATKI.EMOCJONALNIE,DUCHOWO ZDRADZACIE SWOICH MĘŻÓW.TO DUCHOWE CHAMSTWO.
Dodane przez Inka w dniu - 2012-06-27 22:29:06
Wolę czuć miłość chociaż wirtualną niż nienawiść.Jeśli jest miłość prawdziwa to ona nigdy nie skończy się.Jestem przekonana,nawet jak odejdzie ksiądz z mojej parafii,to miłość pozostanie.Kiedy będę staruszką, to tez powiem kocham.Miłość zdarza się raz w życiu o takiej sile jaką ja teraz doznaje.Bóg nie ma nic przeciw mojej miłości,bo mimo moich modlitw (prosiłam Ojca Niebieskiego,żeby zabrał to uczucie ode mnie)nadal czuję ją.Gdybym nie wierzyła to traktowałabym ten mój stan emocjonalny za stan chorobowy.Bóg ma swój plan,który dla mnie jest tajemnicą.Często zadaje sobie pytanie dlaczego kocham księdza?Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć.
Do Ciebie ??
Dodane przez Tamara D. w dniu - 2012-06-27 18:33:44
Urodziłam się 5 Maja 1978r.w Toruniu.Mój dom rodzinny jest w Siwiałce koło Tczewa. 
Parafia Godziszewo miałam zostać zakonnicą,ale nią nie zostałam bo się zakochałam,itd. . . . .Urzekły mnie jego ciemne okulary 8)
Do Ks.Tomasza D.
Dodane przez Jenni Rivera-El w dniu - 2012-06-27 11:03:10
Pojawił się,gdy się tego nie spodziewałam. 
Wszystko zmieniło jego słodkie spojrzenie. 
I choć nie umiem bez niego żyć, 
Nie chcę miłości po kryjomu, 
On jest tym,o którym marzyłam ;)
Dodane przez Vanessa w dniu - 2012-06-27 10:42:13
To co z tego że wikariuszy się przenosi 
nie zawsze i nie wszędzie.Ja np.mam cudownego ks.wikariusza i nie mam zamiaru go wypuścić z parafii bo jest boski jak makaron włoski ;)
Dodane przez w dniu - 2012-06-27 08:03:22
Sorry,ale ty czarnulko potrzebujesz psychologa,a kto pisał,że się chce zabić? Bo ja na 100% nie....
Dodane przez w dniu - 2012-06-27 07:59:37
Do czarnulki: to niestety nie był post od Elki.A z tym psychologiem pisałam serio.Ludzie chcą dla ciebie dobrze a ty to masz gdzieś.Forum to nie wszystko tu trzeba coś też więcej.Chcesz wyjść na prosto z tego problemu? Uważam,że ta rozmowa ci dobrze zrobi.Tylko nie pisz,że jest ok bo nie jest i ty tym dobrze wiesz.Widać to po twoich postach.Ale zrobisz jak chcesz.Tylko potem nie pisz,że jest co raz gorzej.
DO CZARNULKI
Dodane przez FABIAN w dniu - 2012-06-27 07:43:00
Jesteś cudowną i wrażliwą kobietą mądrą i inteligentną.Nie zważaj na słowa złych Ludzi.A jest ich tu niemało.Od początku prosiłem Cię żebyś nie pisała z tą Elką bo to zła kobieta,to kochanica księży.Ciebie umoralnia i udaje świętą.Ta kobieta jest przewrotna,wylewa Łzy jak dziecko bo ksiądz ją "olał". .To zła osoba.Jakby mogła to teraz wlazła by księdzu do Łóżka.Ona w niczym Ci nie pomoże to dziecko zła.Ona wiecznie się czepia księży.Jej się ukazał ale diabeł. .Czarnulko Kochana trzymaj się od niej z daleka.To zły człowiek ;)
Do ks. Antoniego
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-27 05:59:26
Odczep się człowieku i wymarz sobie szybciutko z pamięci, że ja to zrobię. :) Niedawno się przewróciłam, ale naszczęśćie na głowę nie upadłam.:)  
A kto niby to pisał, a może ty?  
 
a jak ona mnie oczernia i przypisuje mi wpisy kogoś innego. To co jej wolno? O, widzę, że na tym świecie jest jeszcze tzw. sprawiedliwość ulgowa, z ulgą i błogosławieństwem dla tych, którzy przypadli do gustu. Zresztą mnie to już nie obchodzi. Mam jakieś takie wrażenie, że już niedługo SPRAWIEDLIWOŚĆ BOŻA SIĘ OBJAWI. WAM KSIĘŻOM PRZEDE WSZYSTKIM.  
 
Do Rosa 
 
Ty się tylko dowiedziałaś/eś a co z tym zrobisz to twoja sprawa. Co ty myślisz, ze rączkę cię będę trzymać, żebyś się nie pchała/ł w otchłań. Co chcesz to zrób i nie szukaj tu wsparcia. Bo tutaj jest jednak więcej nawróconych z tej drogi. BRONISZ MIłOŚCI KSIĘDZA CZY BRONISZ PROFESJI KOCHANICY? JUŻ NIE WIEM. ALE JEDNO I DRUGIE TO KRÓTKOTWAŁA ZABAWA, KTÓRA SIĘ SKOŃCZYĆ MOŻE PŁACZEM I ROZŻALENIEM.
Do Józka
Dodane przez Baba w dniu - 2012-06-26 23:20:58
Dlaczego nie zamieściłeś mojego postu?.Przecież był poprawny, w porównaniu do tych jakie wypisuje tutaj dziewka o zaburzonej osobowości i niezliczonych imionach.
Do tej rosy. .
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-26 22:01:06
Nie robie z siebie ofiary ani biduli ! 
Odczep się! Niech Jezus Cię prowadzi. 
Pozdrawiam 8)
do Inka
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 21:40:51
Miłość można czuć i jest silna ale co z tego. I wikariuszy i proboszczów się przenosi. I wszystko kiedyś ma swój koniec. Miłość jest tylko na ziemi potrzebna, w życiu pozagrobowym będzie już tylko SPRAWIEDLIWOŚĆ ALE NIE LUDZKA. Przed Bogiem nie będzie "ja się nie czuję winna, bo to i to..." 
"jest winien ten, co płacze..." 
Coś w tym jest. Te słowa zrozumieją, którzy wierzą w Sprawiedlwość Bożą. A Ty wierzysz?
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 21:07:41
Ks. Jacku i Andrzeju, wiem, że tu wchodzicie. Byłam na Was zła, że zostawiliście go samego. 
Ale dziś wiem, że postawił mi Was na drodze Bóg i,że powinnam być Wam wdzięczna,bo nie tylko uratowaliście moją rodzinę,ale i moją duszę. 
Bóg dał mi te łaski i pokierował mnie do niego, bo nie miał mu kto pomóc. 
Ale ja już nic nie mogę, bo on nie chce ze mną już rozmawiać. 
Jest z nim bardzo źle, to bardzo dumny człowiek. Błagam Was, pomóżcie mu, 
uratujcie jeszcze jedną duszę. Bóg wam to wynagrodzi.  
do Inki
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 20:46:22
To, że ci napiszę, że nie jesteś normalna. Pewnie cię nie wzruszy. Miłość do księdza jest chora, a tym bardziej mężatki. Mężatki kochają księży, bo są źle traktowane przez mężów tzw. niedopieszczone. Ale nic je nie upoważnia do zdrady. Zdrada jest podłą zdradą.
Dość!
Dodane przez rosa w dniu - 2012-06-26 20:03:07
Nie czepiajcie się wszyscy księży! Nie wolno mierzyć wszystkich jedną miarą!  
A ta cała czarnula, to robi z siebie taką bidule, ofiarę, szuka na siłę współczucia. Czytam te wpisy od miesięcy, tego już nie sposób czytać. Ona ma chyba problem z psychiką albo jest rzeczywiście opętana czy zniewolona. Raz się chce zabić raz ma wszystko gdzieś. Psychopaci!  
A Elka, te wpisy są żałosne. Po co taka święta persona siedzi na tym forum? Zamiast odmawiać różańce.  
Uważacie się za znających Ewangelię.  
To czemu Elko potępiasz, pogardzasz i wynosisz się nad kobiety, które kochają księży? Czy Pan Jezus pogardzał grzesznicami, celnikami? ON podchodził do nich z miłością...MIŁOŚCIĄ! A nie pogardą, straszeniem piekłem.  
Pisząc ten komentarz czekam już na reskrypty od Elki i Czarnulki, reskrypty przesiąknięte żmijowskim jadem, obrażaniem, poniżeniem... Bo w tym jesteście naprawdę dobre, profesjonalistki...  
I co tak cały czas potępiacie kochanki księży...czyżby zazdrość zjadała...  
I teraz czekam na chamskie riposty...:D
DO ELKI
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-26 19:51:14
Mi nie jest psycholog potrzebny. 
Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus. 
Ale jeśli potrzebujesz wsparcia psychologa to skorzystaj. . :grin
DO ELKI
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-06-26 17:52:44
To nie są cechy Jezusa żeby się tak oczerniać :upset
DO ELKI
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-06-26 17:50:24
Natychmiast przeproś Czarnulke i nie narzucaj jej czegoś czego nie zrobiła! :(
DO ELKI
Dodane przez *CZARNULKA* w dniu - 2012-06-26 15:12:35
Ode mnie to się odwal! I te komentarze pozostaw dla siebie. .
Dodane przez Inka w dniu - 2012-06-26 14:06:21
NIE MYŚLAŁAM,ŻE MIŁOŚĆ DO KSIĘDZA MOŻE BYĆ BARDZO SILNA.Już spowiadałam się,nawet zmieniłam kościół,a jednak nie przestałam go kochać.To musi być prawdziwe uczucie,widocznie muszę z tą miłością żyć.Przestałam już walczyć i wróciłam do swojej parafii.On nic o tym nie wie(domyślać się można,że nic nie miałam wspólnego z tym księdzem).Nie zamierzam nic robić.Bóg wie co robi i ja czekam na ingerencje od NIEGO.
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 13:09:16
Czarnulka ja proponuję Ci wizytę u psychologa.Może on tobie pomoże z tego wyjść.Bo widać,że nie za bardzo sobie z tym problemem radzisz i szukasz pomocy.Tylko nie myl psychologa z psychiatrią bo inni niestety tak robią.A taka wizyta uwierz mi dużo daje.Może i tobie pomorze.
Dodane przez INKA w dniu - 2012-06-26 11:53:38
Ja kocham księdza,a on o tym wie.Jednak między nami nic się nie dzieje,bo to przecież ksiądz(to tak jakby żonaty ).Można kochać nie naruszając granic.
do Eli i Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 11:50:35
Moje PANIE WYMIEŃCIE SIĘ NUMERAMI TELEFONÓW I 
DO SIEBIE DZWOŃCIE ,BO TA HISTORIA JUŻ WSZYSTKICH MĘCZY.CZY JEST KTOŚ ,KTO MA CIEKAWSZA HISTORIĘ ŻYCIA NIŻ CZARNULKA?
do ~ CZARNULKA ~
Dodane przez w dniu - 2012-06-26 03:41:50
Dziś żałuję, że wyciągnęłam do ciebie rękę. Naprawdę nie jesteś tego warta. Nie byłaś warta moich łez.  
I uważam, że kłamiesz. To ty pisałś te komentarze. Wniosek: jesteś chora.
Do Elki !
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-25 07:47:22
Nie bardzo wiem o czym Ty mówisz! Nie ja pisałam tamte wpisy.Ktoś się pode mnie podszył.Dla mnie Bóg jest najważniejszy od zawsze.Te słowa co kierujesz nie są do mnie.Po za tym nie przesadzaj z tą wodą święconą i jeśli już to koło siebie trzymaj wiadro z wodą święconą,a nawet dwa :grin
do IIka z dnia 07.06 godz.16.02
Dodane przez tajemnica w dniu - 2012-06-24 21:30:53
witam serdecznie.chciałaś ze mną porozmawiać poza forum.przepraszam ale wcześniej nie wchodziłam na te stronkę.dziś zobaczyłam, ze napisałaś do mnie.jeśli możesz to się odezwij.masz może ten sam problem co ja?z jakiego jesteś miasta oczywiście jeśli mogę zapytać?pozdrawiam serdecznie
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2012-06-24 20:14:42
A ja baaaaardzo mocno kocham księdza. Kontakt urwaliśmy,ale ja go wkrótce odwiedze bo o miłość trzeba walczyć ;)
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-24 17:07:59
Może moje słowa Cię urażały i za bardzo rozumowo podeszłam do Twojego przypadku, ale nawet nie wiesz jak teraz się cieszę z tego co czytam, co piszesz. Może ta złośc na mnie Ci pomogła. 
Odzyskałaś pewność siebie i już wiesz że Bóg ma być najważniejszy, a nie Ty i nie myśli o samobójstwie. Modliłam się za Ciebie i oby Kochana tak dalej. Z Bogiem. :)
do Czarnulki
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-24 17:05:58
Bardzo się cieszę, że wyszłaś na prostą i zapewniam Cię, że nie będę już kierować do Ciebie żadnych słów. Dziękuję Bogu, bo zostałam wysłuchana.  
I jeszcze jedno, mara nie daje odczucia spokoju, błogiej radości i miłości. Zapamiętaj, diabeł nie daje spokoju ale wręcz przeciwnie. I nie jestem idiotką. Za dużo przeczytałam. Ty też powinnaś postawić koło siebie, przy lampce nocnej, jeszcze wodę święconą. Powodzenia. Pozdrawiam
Dodane przez w dniu - 2012-06-24 17:01:02
Zauważyłam,że nie wszyscy tu się trzymają tematu czyli go zmieniają.To jest artykuł o modlitwie kobiet które,kochają księdza,albo odwrotnie czy o księżach ,którzy molestują? Bo mi się wydaje,że temat art jest inny.
Dodane przez w dniu - 2012-06-24 16:57:30
Do dodane przez w dniu - 2012-06-24 16:06:56 
 
Ty Mądralo księdzu 
Mam gdzieś Twoją ocenę! Dałam jej dobry przykład, nie jestem żadaną kochanicą, niczyją... A to Pan Bóg jest Panem życia i śmierci. Jeśli chce mnie zabrać. Prosze bardzo. Wszystkie prośby są wysłuchane. Z tą niewydolnością serca i tak nie pożyję zbyt długo. To forum miłości zakazanej jest naprawdę zakamuflowane fałszem i przemocą psychiczną. Bez żadnego końca podszywają się tutaj ludzie, oczerniają się i wzajemnie niszczą. Żal, żal...
Dodane przez w dniu - 2012-06-24 16:06:56
Do Eli! Kobieto przynajmniej raz mądrze napisałaś. Pewnie jesteś starsza od Czarnulki to byś jej dała dobry przykład i pokierowała jak trzeba. I nie pisz o śmierci bo nie tędy droga. A Ty Czarnulko weż się w garść i zacznij nowe życie czego z całego serca Ci życzę.AMEN
do psychopatów
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-24 15:34:21
Wszystkich czepiających się mnie psychopatatów (naliczyłam trzech a może jest ich więcej)  
informuję, że: 
romans zn.przygoda miłosna, flirt... 
 
JA NIE UCZESNICZYŁAM W ŻADNEJ PRZYGODZIE MIŁOSNEJ Z KSIĘDZEM. 
 
JA POKOCHAŁAM JEDNEGO, CO PRAWDA, I MIAŁAM Z NIM PRZYJACIELKSIE REALCJE. ALE JE ZERWAŁAM. BO PRZYJAŻŃ, NA PEWNYM ETAPIE NASZEJ ZNAJOMOŚCI SIĘ ZAKOŃCZYŁA, A ŻADNE Z NAS NIE POTRAFIŁO DALEJ UKRYWAĆ UCZUCIA - WIĘC POSTANOWILIŚMY ZAKOŃCZYĆ TE RELACJE.  
 
A ty Józek przeproś mnie za tą "latawicę księżowską". Bo to mnie zabolało najbardziej.  
Latawica? potocznie: kobieta niewyznająca żadnych zasad moralnych, prowadząca rozwiązły tryb życia.  
Powinienieś odpowiedzieć za obrażanie.
Do Elki !
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-24 14:22:24
Ksiądz mnie nie zniszczy więc daruj sobie te komentarze! :roll
Do Elki !
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-24 11:57:14
Nie przesadzaj dam radę, po za tym niektóre wpisy nie ja pisałam bo ktoś podszył się pod mój nick.Nigdy nie miałam żadnego romansu z księdzem,a z księdzem sobie porozmawiam jak człowiek z człowiekiem.Także wrzuć na Luz i nie przejmuj się,ja sobie radę dam ;)
Do Elki !
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-24 07:34:50
Dziękuję za Twą troskę.Nie opisuj na forum swoich życiowych porażek bo wygląda to w zupełnie innym świetle niż moja sytuacja.Ja niestety ale nie miałam romansu z księdzem i moja sytuacja jest dalece inna od Twojej.Szatan ma też możliwość ukazywania się pod różną postacią.Jezus nie jest marą.Przyjmuje Sakramenty Św. takie jak Spowiedź Św.i Komunia Św.i one mnie umacniają,dają mi siłe.Mi już nikt nie zniszczy spokoju duszy.A Boga mam w sercu i nie przejmuje się wpisami złych Ludzi.Ktoś tu napisał że nie tylko moja sytuacja jest ważna,albo że mam Boga poszukać.Boga to ja mam w sercu,a po to jest forum żeby dzielić się radością i smutkiem.Raczej niech ta osoba poszuka Boga bo wieje od niej chłodem i nienawiścią.Nie mam depresji i dam radę z Bogiem dalej iść.Porozmawiam z księdzem. Nie miałam żadnego romansu z księdzem. Z Panem Bogiem 8)
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-24 04:47:35
"Ja też zakochałam się w księdzu uprawiałam z nim sex" 
 
ZA TEN WPIS: TYM WIĘKSZA SPRAWIEDLIWOŚĆ CIĘ SPOTKA. JUŻ WIDZIAŁEŚ/AS KONSEKWECJE NA TEJ STRONIE ALE JESZCZE ZOBACZYSZ W WIECZNOŚCI. 
do Kazika i Józka
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-24 04:22:47
Podli ludzie!  
 
Odpowiecie przed Bogiem za moje łzy. 
 
Ktoś zrobił mi na złość i wpisał taki BRUD!  
 
NIE JESTEM ŻADNĄ KOCHANICĄ KSIĘŻOWSKĄ. 
 
Odpowiecie!
bez żalu nie ma przebaczenia
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-23 18:35:23
Czarnulko 
Chcę żebyś wiedziała, że będę Cię zawsze rozumieć. Cierpisz...Ci wszyscy rozumowcy, pseudopsycholodzy są dalecy od rozumienia cierpienia ludzkiego. Ja, kochana wiem co to skłócenie ideału pięknego życia (który noszę w sercu, zresztą tak, jak Ty) z pospolitym chamstwem i podłością ludzką. Oh, do jakiego stopnia człowiek potrafi być podły... 
 
Wybaczyłam do końca i wydawałoby się, że wyszłam na prostą. Jednak stało się coś... Wyobraź, że ktoś pochodzi i kopnięciem rozwala piękny zamek zbudowny z klocków lub z piasku na plaży. W duszę dopiero co uleczoną ze zranień, ktoś wbija morderczy już cios... Rozumiem Cię kochana, bo ja niby żyję...ale nie ma we mnie życia. Jestem jak żywy trup. Wszystko robię mechanicznie. Oglądam się tylko czy domownicy nie widzą i płaczę, wszystkie książki, które czytam, zalewam przy okazji łzami. I wiesz co, po raz pierwszy doświadczyłam co to znaczy, "źródło łez wyschło" Był czas, że chciałam płakać a nie mogłam. Dopóki człowiek może płakać, to jeszcze jest dobrze. 
 
Spytasz, co się takiego stało. Nie mogę Ci tutaj tego napisać.  
Kiedyś modliłam się o śmierć. Gdy zostałam przywołana do porządku na spowiedzi, skończyłam z tym. Ale ostatnio "nałóg" wrócił, zaczęłam modlić się żarliwie o śmierć. Widzisz, ty jesteś i tak lepsza ode mnie, bo tylko myślisz a ja się o to modliłam. Zapragnęłam... I gdy tak płakałam... jak Marii Magdalenie, ukazał się Pan Jezus, tak ja zobaczyłam białą postać. To był Jezus, który pochylał się nade mną i patrzył z taką miłością. To był ułamek sekundy, ale uwierz mi odczułam takie ciepło i miłość. Z radości zaczęłam dziękować za wszystko co mnie złego spotkało. Jeśli wszystko to przeżyłam po to, by tego doświadczyć. To niech będzie uwielbiony Bóg. 
 
Oprawcy i krzywdziciele wy tego nigdy nie doświadczycie.  
 
Czarnulko, Pan Bóg jest. Nie dojdziesz sprawiedliwości na tym świecie.  
 
Wyobraź sobie taką sytuację, Ciebie zmrożą nerwy, zacisną gardło a on przyjdzie do sądu pewny siebie i się wszystkiego wyprze. Czy masz świadków na jego zły czyn? Myślisz, że ksiądz zachowa się uczciwie w sądzie, skoro nie potrafi w życiu codziennym. Ludzie bez skrupułów są bardzo niebezpieczni. Wiem, bo pracuję z taką osobą. Ona podobo toczy ze mną wojnę(tak dowiedziałm się). Już teraz nie dziwi mnie ten sojusz. Ma sojusznika, równie perfidnego. Oby nie stało się to najgorsze. Ja przez nią mogę starcić pracę.  
Oczywiście mam świadomość, że tak jest w wielu miejscach pracy.  
Ale piszę to po to, byś zrozumiała, że ludzie bez skrupułów pozostaną takimi, dopóki coś poważnie nimi nie wstrząśnie. Nie licz na sprawiedliwość ludzką. Jeśli ten ksiądz jest teraz taki perfidny, będzie i później.  
 
„Mogę was zapewnić, że do samego końca będę wolny od wszelkiej skruchy. Nie żałuję niczego: taką miałem pracę i już. […] Wszystko, co robiłem, robiłem z całkowitą znajomością rzeczy, przekonany, że należy to do moich obowiązków i że jest to konieczne, jakkolwiek nieprzyjemne i nieszczęśliwe by to było. Na tym także polega wojna totalna: ktoś taki jak cywil przestaje istnieć”. 
J. Littell, Łaskawe, Kraków 2008, s. 25. 
 
A BEZ ŻALU NIE MA PRZEBACZENIA. Nie procesuj się z nim, bo on zniszczy Cię jeszcze bardziej. Pozdrawiam
Dodane przez mogotka w dniu - 2012-06-22 23:03:29
I nawet ktoś się podszywa pode mnie...niestety to nie był mój wpis Czarnulko,chciałam napisać,że nie jesteś jedyną kobietą na tym świecie,która została tak skrzywdzona.
Do Agnieszki
Dodane przez Migotka w dniu - 2012-06-22 22:56:05
PS.Trochę przesadziłaś...
Dodane przez Migotka w dniu - 2012-06-22 22:50:11
Do Agnieszki: Czy ja się z niej śmieje?! Ej wybacz,ty też trochę szacunku miej do ludzi.Napisał,że ktoś się z niej śmieje,a to jest różnica.Czytaj ze zrozumiem.
Do Czarnulki
Dodane przez Kazik w dniu - 2012-06-22 22:37:32
Nie przejmuj się tym zawistnym wpisem kierowanym do Elki. . .Ty Boga masz w sercu.Uciekaj z tego forum bo tutaj same diabły piszą na czele z diablicą Elką.Aniele nie zważaj na nich,Ci Ludzie są źli,a ta cała Elka(kochanica księdza) w niczym Ci nie pomogła,tylko Cię dołuje.Ona nie jest dobra skoro czepia się księży.Czarnulko trzymaj się z daleka od Elki. . .Ona chce Ciebie na złą droge wprowadzić :?
Do Czarnulki
Dodane przez Prawnik Marian G. w dniu - 2012-06-22 22:29:14
Idź z tym jaknajszybciej do Sądu ! 
Nic nie usprawiedliwia tego co on Ci zrobił ! Za to 2 Lata dostanie i kare 7000zł zadośćuczynienia :) na początek. . ;)
Do Czarnulki
Dodane przez Pani Aneta-Psycholog w dniu - 2012-06-22 22:24:13
Nie martw się wszystko się ułoży.Najgorsze jest to że ten ksiądz nie chce Cię przeprosić. A Ty domagasz się tego bo w Twojej psychice zakorzeniła się krzywda,uraz.Ty nie umiesz sobie z tym poradzić.Masz zmienne nastroje.Próbujesz wyjść naprzeciw do księdza który Cię skrzywdził.Wbiło Ci się to tak głęboko w psychike że sama chcesz go przeprosić chociaż nic mu nie zrobiłaś.Twoja dusza krzyczy.Musisz być pod stałą opieką psychologa.Wyjedź z tej parafii.Musisz też iść z tym do sądu by nie znalazł sobie nowej ofiary.Pozdrawiam :)
Dodane przez Kacper w dniu - 2012-06-22 22:10:23
Bo księży od razu powinni kajstrować im jaja i nie rzucaliby się na swoje ofiary :grin
Na temat Czarnulki
Dodane przez Zakonnik Ojciec Grzegorz w dniu - 2012-06-22 22:07:15
Pamiętajmy że Sąd należy do Boga.Nie do nas.Czarnulce przydarzyło się nieszczęście. Już samo to że opisała to co przeżyła było dla niej wielkim trudem.Nie wiedziała jak zareagujecie.Gdyby miała romans z tym księdzem to by o tym pisała.Z jej opisów wynika,że ona pisała że kocha księdza. . . . Ona próbuje zagłuszyć swoje sumienie i to co jej zrobił dlatego ma tak zmienne nastroje.Miota się z tym bo myśli jak usprawiedliwić to przed Bogiem.Szuka relacji i przeprosin u tego księdza bo nie może zaznać spokoju duszy.Nie wytykajcie jej romansów których nie miała.Ona potrzebuje pomocy.Jeśli będziecie pisać jej jakieś uwagi to wpadnie w depresje.Módlmy się za nią.Niech Dobry Bóg jej pomoże. Codziennie się za nią módlmy :)
Do Elki
Dodane przez Józek w dniu - 2012-06-22 21:37:34
Odczep się od Czarnulki zakłamana kobieto! Wszyscy Cię przejrzeli.Piszesz anonimy pod jej adresem i się z niej wyśmiewasz Ty księżowska Latawico! :grin To że Ty sypiałaś z księdzem to nie znaczy że Czarnulka też. On ją wziął siłą,a to różnica! Popełnił przestępstwo,a Ty się z niej śmiejesz zakłamana kobieto! Już Ciebie nie Lubie :? Jesteś złym człowiekiem bo tak trudno Ci pojąć i zrozumieć że ksiądz przy zdrowych zmysłach potrafi napaść skrzywdzić tym bardziej że nadarzyła się mu okazja bo przyszła w sprawie do proboszcza a zastała wikarego głupka! Daj spokój Czarnulce masz na nią bardzo zły wpływ.A że domagała się ona przeprosin wcale jej się nie dziwie,chciała odzyskać spokój duszy :? Elka jesteś przebiegła jak szatan a Czarnulka bardzo cierpi.Przestań ją dręczyć :(
Do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-22 20:41:56
Nie przejmuj się tym kimś.Idź do sądu na tego księdza.On musi za to odpowiedzieć. Popełnił przestępstwo.I nie siedź na tym forum bo nie wolno Ci się denerwować.Nie czytaj tych wpisów.Ta Elka też nie jest święta. Miała romans z księdzem,a TY jesteś niewinna.On popełnił przestępstwo. .Nie ufaj Elce,ona jest zła to ona romansowała z księdzem.Ciebie to nie dotyczy.Ten ksiądz jest chory psychicznie.Nie pisz nic na tym forum,bo tu piszą księża pedofile i ich kochanki jak ta Elka ;)
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-22 20:31:18
I tu się mylisz bo nie obsypie Cię gradem wulgaryzmów bo za oczernianie mnie odpowiesz przed Bogiem.Ksiądz na mnie napadł ja na forum nie będę tego pisać! Nie miałam nic z księdzem i to jest bezpodstawne oczernianie.Ksiądz jak każdy inny jest człowiekiem,a ten okazał się potworem.Moja Ufność i Szczerość jest w Bogu.A pozew do sądu już złożyłam! :zzz
Dodane przez w dniu - 2012-06-22 19:04:45
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-22 16:29:29 
-------------------------------------------------------------------------------- 
Ja też zakochałam się w księdzu uprawiałam z nim sex  
 
To nie jest mój wpis, najwyrażniej jakiś/aś id... się psoci, może numerujcie się, nie będzie pomyłki.
Dodane przez w dniu - 2012-06-22 17:17:41
Elu, myślę, że nie wszyscy powinni pisać o szczerości, dobrze gdy człowiek najpierw umie ją zastosować. 
 
Bardzo przejęłaś się losem Czarnulki, ale gdyby była taka szczera, to czemu uważała, że też powinna go przeprosić? 
Żaden mężczyzna nie rzuca się na kobietę, obcą, by ją obmacywać(chyba, że jest chory)a co dopiero ksiądz. A skoro tak się stało, to znaczy, że coś między nimi iskrzyło od dawna. Jeżeli ona resztkami sumienia pisała o przepraszaniu go, to tylko znaczy, że zachęciła go, do jego czynów. 
Może miała nadzieję, że będzie to piękne i słodkie i zakończy się na pocałunku. A on, jako grzeszny, doświadczony mężczyzna, zobaczył chętną i posunął się dalej, może już wbrew jej woli. 
Co ją zszokowało i pewnie poczuła się poniżona (wiesz przecież, że mężczyźni myślą trochę inaczej niż kobiety, ale może kobiety też powinny wiedzieć jak myślą mężczyźni...). 
Teraz ona domaga się zwrotu szacunku do siebie.... ale pytam,... od kogo?  
Najgorsze jest to, że ona się oszukuje, że tu chodzi o przeprosiny. Elu dużo przeszłaś, więc pewnie wiesz co może się wydarzyć na takich spotkaniach, gdy ludzi łączy namiętność.  
 
Brak szacunku do innych z jej strony, tylko świadczy o tym, jakim jest człowiekiem i nie pomoże jej zastawianie się miłością do Boga. 
Jestem tylko człowiekiem, ale dla mnie myślenie o samobójstwie świadczy, że jest pod władaniem złego. Dzięki Bogu nie do końca, bo jeszcze szuka tu ratunku. Ale dopóki ona nie zrozumie, że ten ksiądz jest dla niej złem i nie zacznie sama się modlić o oczyszczenie, to nie bedzie lepiej. Przeżyła już w życiu tragedię, to z pewnością wrażliwa dziewczyna, ale bardzo dumna i skupiona na sobie.Ta duma nie pozwala jej przyjąć krytyki i przyznać się przed samą sobą, że też jest winna i , że trafiła na drania. 
Jeżeli dalej będzie słuchać podszeptów szatana 
(i w tym, co ją tu ciągle wysyła do sądu), to doprowadzi do tego spotkania. Tylko czego może się spodziewać po człowieku który już raz nie zapanował nad sobą?, bo chyba nie przeprosin. 
Ona wie jak on reaguje na nią, a jednak tego chce, czyli czego Elu ona chce..? Nie wiem tylko, czy ona ma tego świadomość, bo zły nieźle zaciemnia. 
Pewnie dostanę teraz grad wulgarnych słów od Czarnulki, ale może choć trochę namieszałam w jej sumieniu i naprawdę zechce poszukać Boga. Bo na razie, to jej własna osoba jest dla niej ważniejsza niż Bóg.  
Elu pomagasz tu bardzo, ale nie popadaj ze skrajności w skrajność.
Dodane przez Cukiereczek w dniu - 2012-06-22 17:16:53
Ksiądz Tomasz jest Boski jak makaron włoski :grin
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-22 16:29:29
Ja też zakochałam się w księdzu uprawiałam z nim sex :grin
Dodane przez Nieznajoma w dniu - 2012-06-22 14:36:11
A ja Kocham księdza skrycie Kocham całym sercem ponad życie,Kocham całą sobą ;) T.D.
Do Migotki
Dodane przez Agnieszka w dniu - 2012-06-22 14:31:34
Ty jesteś nienormalna.Nie należy śmiać się z cudzego nieszczęścia! To że Czarnulka się tu wypowiada to znak że potrzebuje pomocy,a ty stąd spadaj! :upset
Dodane przez w dniu - 2012-06-22 14:21:02
Nie musisz tu być i czytać tego forum.Jak Ci nie pasuje to tutaj nie siedź na tym forum. Nie musisz krytykować innych ognista wiedźmo!!!!! :grin
Do Czarnulki
Dodane przez Migotka w dniu - 2012-06-22 14:11:56
Przepraszam Cię.Wybacz złe słowa :roll
Dodane przez w dniu - 2012-06-22 12:44:51
Matko co tu się dzieje??? Dziewczyno weż się ogarnij bo się wykończysz i nas przy okazji!!! Wszystko rozumiem, ale to już przesada!!! Sama już nie wiesz czego chcesz i tyle!!!!!!
Dodane przez Migotka w dniu - 2012-06-22 11:56:58
Albo mi się wydaje,albo ktoś się podszywa pod tego ks.Tomasza,ktoś się z niej nabija...Do Czarnulki: Trochę szacunku do innych. To,że zostałaś skrzywdzona to cię nie zwalnia z tego.Nie ty jedna jesteś na świecie. 
 
 
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-22 11:37:09
Nie kocham żadnego księdza.Nie mam nic z księdzem.To że Ty z nim byłaś to nie znaczy że ja mam być.Nie wiem co macie w tych głowach,ale ja nie mam i nie miałam romansu z księdzem.Proszę mnie nie oskarżać! :(
DO ELI
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-21 22:22:42
Droga Elu nie spałam całą noc.Nie jadłam nic.Piłam tylko wodę.Myślałam o Nim. . . . 
I płakałam.Powinien mnie przeprosić i przywrócić spokój duszy.Ale jest już za późno.Nie chce mi się żyć.Ten szmaciarz zniszczył mi życie :(
To tego anonimu rodzaju męskiego. .
Dodane przez *Czarnulka* w dniu - 2012-06-21 22:14:46
Ty i te Twoje mieszane uczucia,weź przestań Zdecyduj się na coś i nie będziesz miał mieszanych uczuć! Po za tym o mnie nikt nic nie wie w parafii więc daruj sobie te komentarze! Nie wchodze jemu w tyłek ofermo! Moje serce jest wierne tylko jednemu. . .Zamilcz egoisto.Wkurzasz mnie na maxa! :(
Do Czarnulki
Dodane przez Ks.Tomasz Daszkiewicz w dniu - 2012-06-21 21:28:46
Przepraszam.Osobiście nie przeproszę :grin
DO ELI
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-21 21:25:27
Elu mi już nic i nikt nie jest wstanie pomóc. Jedynie śmierć :eek
Do Czarnulki
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-06-21 21:19:41
Myśle że Sprawiedliwość Boża się spełni i ten ksiądz będzie błagał Cię na kolanach o wybaczenie.On zdaje sobie pewnie z tego sprawę,że za to czego się dopuścił wobec Ciebie może pójść do więzienia.Nie odbieraj sobie życia.Życie to Boży Dar :roll
Do Czarnulki
Dodane przez Marek w dniu - 2012-06-21 21:12:41
Nie przejmuj się negatywnymi opiniami innych osób.A to że ksiądz Ciebie skrzywdził to nie znaczy że sama tego chciałaś.Zresztą on popełnił przestępstwo.I nawet jeśli nie masz dowodów,śmiało możesz walczyć w sądzie.Bądź dzielna.Nie przejmuj się tymi IDIOTKAMI/IDIOTAMI co sugerują że masz romans.Tak już jest,całe życie z wariatami. Pozdrawiam Cię cieplutko ;)
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-21 20:32:49
Żegnam was wszystkich.Kocham śmierć bo tylko ona na mnie czeka :eek
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-21 20:28:38
Nie mam i nie miałam żadnego romansu z księdzem.Czarnulka to moja ksywka a ogólnie jestem długonogą blondynką.Nie kocham księdzam.Poszłam kiedyś na plebanie zamówić Msze Św.u ks.proboszcza proboszcza nie było,a ks.wikariusz zamknął drzwi i wbrew mojej woli mnie obmacywał. Nikt o tym nie wie,tylko prawnik z sądu.Opinie mam nieskazitelną.Nikomu krzywdy nie zrobiłam.A chłopaka straciłam w wypadku.Nie byłam i nie jestem mężatką. Z pracy odeszłam bo on ciągle tam przyjeżdżał.Szukam nowej pracy. Przepraszam tych wszystkich których obraziłam.Złamałam nogę.Nie mogę chodzić.Próbowałam popełnić samobójstwo.Nie mam sił by dalej żyć.... 
A rodziców się nie wybiera.Jestem niechciana :cry
Dodane przez ~ CZARNULKA ~ w dniu - 2012-06-21 20:07:15
Wiecie co,mam ochote się napić i rzucić się pod pociąg :(
Do was wszystkich!
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-21 19:58:15
W moim przypadku to zupełnie inna historia załatwiałam na plebanii sprawy. Nie mam nic z tym księdzem.A że on złamał prawo. .powinien za nie odpowiedzieć.Nie kocham tego księdza :(
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-21 19:39:33
Odczepcie się od Czarnulki 
Czy wy wiecie co to są uczucia? Ona go kocha i nie może go zapomnieć. Z miłości popełnia się wiele błędów, bo miłość zaślepia. Przecież to wygląda na rozpacz miłosną. Ona jest po prostu przekorna, nastrojowa. Bóg jeden wie co w duszy...A co głęboko w duszy, nie zawsze na języku... 
 
Słowa, czy słowa są prawdą? Jak wierzyć słowom skoro większość ludzi jest fałszywych i nieszczerych. Nie zawsze mówią co myślą, nauczyli się mówić połprawdy, nauczyli się co innego myśleć i co innego mówić... Być prawdziwym znaczy być szczerym. A że szczerość  
nie zawsze popłaca, to jednak ten który jest prawdziwy, szczery odnosi wielkie zwycięstwo  
w sferze ducha. Warto być szczerym i prawdziwym.  
 
Jeśli Czarnulka była z nami szczera to można wyciągnąć łatwy wniosek: 
"Kochać po ludzku to umieć przejść od miłości do nienawiści." 
Lew Tołstoj
Dodane przez w dniu - 2012-06-21 12:18:05
Ktoś nas to robi w konia!!! A tak na marginesie to wcale się nie dziwię, że to forum zeszło na psy!!!!! Pozdrawiam wszystkie NORMALNE kobiety które mają takich facetów a nie mają gdzie normalnie pogadać:) :)
Dodane przez w dniu - 2012-06-21 12:01:37
Jeszcze jedno,jeżeli tamten post był od ciebie to pomyślałaś chociarz raz o swoim mężu? :?Że mu robiłaś mu ty krzywdę? Zdradzałaś?
Dodane przez w dniu - 2012-06-21 08:23:06
Nie wiem czy chodzi o naszą czarnulkę,ale w postach jest,że ma męża....może dlatego rodzice się od ciebie odwrócili,że przez tego księdza rozwaliłaś swoje małżeństwo? Teraz się nie dziw,że jesteś nieszczęśliwa. 
Do Czarnulki
Dodane przez .... w dniu - 2012-06-21 05:59:47
"Nie słuchaj Czarnulko głupiego anonima! Myślę że ten ksiądz nie jest Ciebie wart!  
Ty jesteś wrażliwą kobietą,a On jest egoistą. I nie obawiaj się niczego w sądzie.To żaden wstyd! Idź z tym do sądu!" 
Po co do sądu? Wy tylko na tych księży,a kobiety to święte i niewinne. Wiedziała w co się pakuje.Czarnulka nie jest dzieckiem. Romans z Księdzem nic dobrego nie wróży ,to same kłopoty.Po co ty się go ruszałaś? Zgadzam się z wpisem o godz o 19.48. Niestety ta osoba ma rację.
Do fabiana.
Dodane przez W. w dniu - 2012-06-21 00:33:24
Jestem szczęśliwa bo się uwolniłam się od tej miłości i jest mi łatwiej jak go nie ma.Fabian to co ty możesz wiedzieć?.A ty Czarnulko dalej swoje.Ok nie będę "wtrącała" jak chcesz,ale czy Ty na prawdę chcesz być nie szczęśliwa w życiu, chcesz je zmarnować? Jeżeli tak rób tak dalej...aż rzeczywiście doprowadzisz się do tego stanu nawet się już doprowadziłaś.
Do Fabiana i do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-21 00:18:50
Skoro jest zboczony to po co mu się dała?! Trzeba było się z tym księdzem nie zadawać.A teraz płacz.W tylko napisała./napisał ,żeby sobie dała spokój bo jeszcze bardziej będziesz miała większego doła no i nabawiła się go . Wiedziała z kim ma do czynienia od samego początku i niech teraz ma pretensje do seibie,że była głupia i dała się takiemu omotać.Pytanie po co to wszystko było? Do Czarnulki ty myślałaś serio,że dla ciebie rzuci wszystko? Proszę cię... Tu jest forum i każdy na temat temat inne zdanie.
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 23:21:26
Kochana Czarnulko zastanów się czy warto marnować swoje życie przez kogoś kto zabawił się Twoim kosztem bo chciał wyleczyć swoje kompleksy? potrzebujesz teraz czasu,żeby wybaczyć i zapomnieć. Jestem pewna,że Bóg postawi na Twojej drodze już niedługo kogoś, kto będzie wart Twoich uczuć. trzymam kciuki za ciebie, nie daj się!
Do Czarnulki
Dodane przez Wojtek Radca Prawny w dniu - 2012-06-20 22:08:24
Moim zdaniem nie czekaj na zbawienie tylko złóż sprawe w sądzie! Nie bój się i 
nie przejmuj Listami. . .Tu chodzi o to co zrobił ksiądz.Wygrasz sprawe. :roll
Zadośćuczynienie
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-06-20 21:57:51
Dziś księża za nic mają Boga i Przykazania! Jeśli kapłan w jakikolwiek sposób zranił drugą osobe powinien ją natychmiast przeprosić może też zadośćuczynić dając prezent lub kwiaty,ale musi pamiętać że krzywdy lub zranienia drugiej osoby nie wymaże z psychiki tego człowieka prezentami.Zadośćuczynienie jest bardzo ważną formą dla kapłana,bo jeśli tego nie uczynił to prawdy w nim nie ma,jest ojcem kłamstwa a jego spowiedź Św. bez zadośćuczynienia jest świętokradzka :?
Do księdza który zranił Czarnulkę prośba
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 21:44:17
Ktoś napisał jak doprowadzić do rozmowy skoro człowiek widuje się tylko raz na tydzień? Powiadam Ci normalnie.Jako np. ksiądz to żadna hańba jeśli nawet po Mszy Św.poprosisz ją do zakrystii,a tam nie rozmawiaj z nią bo po co ktoś ma to usłyszeć,tylko daj jej np.książkę a w książkę włóż kartkę w której napiszesz dzień i godzine,miejsce spotkania w celu rozmowy i przeproszenia jej.Działaj prędko by nie doszło do tragedii :roll
do Czarnulki
Dodane przez Kasia w dniu - 2012-06-20 16:54:02
Czytając twoje teksty myślę,że przechodzisz trudny okres.Twoje nastroje zmieniają się bardzo szybko. 
Ja będąc nastolatką przeżywałam podobnie. 
Miła moja, jeśli pozwolisz się tak nazwać, 
przeczytaj uważnie:NIE WOLNO CI MYŚLEĆ O ŚMIERCI" 
ŻYCIE OTRZYMAŁAŚ OD OJCA NIEBIESKIEGO.ON SAM WYBIERZE PORĘ, KIEDY MASZ PÓJŚĆ DO NIEBA.Tobie nie wolno tego zrobić.To szatan Cię kusi.Wypada upaść przed krzyżem i prosić Boga o przebaczenie.Myśląc o śmieci ciężko grzeszysz.Wiem,że trudno modlić się kiedy rozpacz w sercu.Powinnaś wiedzieć ,że każdy człowiek ma problemy.Takie nasze ziemskie życie.Jedyną rzecz jaką powinnaś zrobić to swoimi słowami zwrócić się do Boga o pomoc.Postaraj się pomyśleć o Bogu jak o najlepszym przyjacielu.On Cię nie skrzyczy tylko cierpliwie wysłucha.Nawet nie wiesz jak bardzo jesteś kochana przez Boga.To nie są puste słowa.Jeżeli za przyczyną Ojca Niebieskiego jesteś córką swoich rodziców to pomyśl czy to nie jest piękne. Bardzo chciałabym,abyś rozmawiała z Bogiem każdego dnia.Możesz powtarzać tylko: "BOŻE POMÓŻ". Proszę zacznij od dzisiaj.Od dzisiaj będę się modlić za Ciebie i za twoją rodzinę.Pragnę,żebyś od swoich rodziców otrzymała dużo miłości i ciepła.PROSZĘ TWOICH RODZICÓW, ABY CIEBIE MOCNO WSPIERALI W TRUDNYCH CHWILACH. 
 
BOŻE, POMÓŻ CZARNULCE I JEJ CAŁEJ RODZINIE.
do Czarnulki
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-20 16:48:37
Kochana a może idź jeszcze raz do tego szefa i poproś go o przyjęcie. Może Ci pomoże. Może da jakąś wskazówkę. Nie wiem jak Ci pomóc. Twoja sytuacja jest naprawdę bardzo trudna, beznadzieja. Pan Bóg wie jakich masz rodziców...Ale może jednak spróbuj się z nimi porozumieć. Matka to osoba, która kocha Cię najbardziej ze wszystkich ludzi. Ona na Ciebie czeka, porozmawiaj z nią.  
 
Ja wiem jedno, śmierć nie rozwiąże sprawy. Nie wolno Ci targać się na życie, bo tylko Bóg może je przerwać. Ty musisz żyć.  
Proszę Cię, nie rób sobie krzywdy. Nie odbieraj sobie życia.  
Jeśli już nie będziesz dawała rady, zwróć się do Opieki Społecznej ale żyj, proszę. Najgorsze, że śmierć niczego nie rozwiąże. Ty będziesz cierpieć po śmierci, bo samobójcy...(przeczytaj Świadectwo dr Glorii Polo, dostępne w internecie.) Skażesz na cierpienie swoją rodzinę. Oni, w przeciwieństwie do tego księdza, Cię kochają.  
 
A gdy już wszystko zawiedzie, zwróć się o pomoc do krzywdziciela. To przez niego nie masz pracy, powinien Ci pomóc i dać przynajmniej pożywienie. Naprawdę Ci współczuję. Nie wiem dlaczego, ale tak mnie wzruszył Twój los, że tylko chodzę i płaczę. Taka biedna jesteś, ale nie poddawaj się.  
 
Matko Boża weź ją w swoją opiekę. Uproś pracę i ratunek.
w.
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 16:05:31
ps.Życzę ci ,żebyś spotkała chłopaka,który na prawdę cię pokocha i będziesz mogła z nim być na zawsze no i będziesz z nim szczęśliwa.:)Tego ci życzę.Pozdrawiam.
w.
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 16:01:18
Druga rzecz: Odpuść go sobie bo nic z tego dobrego nie wyjdzie i już nie wyszło sama się przekonałaś teraz drzecie koty między sobą.Wyobraź ,że wszystko wychodzi na światło dzienne i co wtedy? Daruj sobie puki nie jest za późno. Chcesz przez niego zmarnować sobie życie?
Do tej W co tak Czarnulki się czepia
Dodane przez Fabian w dniu - 2012-06-20 13:52:53
Odwal się od Czarnulki bo ona ma dość własnych kłopotów! A to że ty jesteś szczęśliwa/szczęśliwy mało kogo interesuje. Nie widzisz że Ona cierpi? Ona jest nerwowa to widać z jej pisowni.I się nie dziwie bo jak taki zboczony ksiądz jej się uczepił to ma prawo być kłębkiem nerwów! Zresztą gdybym go gdzieś spotkał to bym mu z piąstki gwiznął i długo by pamiętał za co. . 
Więc daj spokój dziewczynie! :(
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-20 13:40:19
Elu oni mnie wnerwiają na tym forum! 
Ten palant mnie nie przeprosi.Założe mu sprawe w sądzie i wtedy zaznam spokoju!
Do W Jak wikary. .
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-20 13:32:52
Nie mam zamiaru się Tobie żalić! To jest moja sprawa. .A Ty pilnuj siebie! :eek
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-20 13:21:49
Pisze co chce i do kogo chce! :upset
Do tej lub tego mądrej/mądrego
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-20 13:15:30
Pisze na forum bo taką mam ochote. 
I nie mam zamiaru się Tobie tłumaczyć. Zresztą rozmawiam z Elą nie z Tobą! 
Księży się nie wybiera, a ja chodze do Boga a nie do księdza! I nie kocham żadnego księdza! :( :( :( :( :( :( :( :(
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 12:48:33
Tak od jakiego czasu czytam te wszystkie wpisy i jakoś mam mieszane uczucia. Czarnulko jesteś zagadkową osobą, ale trochę niebezpieczną. A tak poza tym bardzo samotną. Nie do końca rozumiem, po co Ci te ewentualne przeprosiny tego księżula?? Rozumiem że w Twojej parafii wszyscy na około wiedzą o Twoim problemie i zastanawia mnie fakt jak się z tym czujesz??? To, że skrzywdził Cię ten człowiek to jedno, a własny honor i opinia to inna rzecz. Nie wiem czy sobie zdajesz z tego sprawę, ale sama wystawiasz sobie złe świadectwo. Jesteś pewnie pełnoletnia i ten ksiądz na siłę nie wymuszał znajomości z Tobą. A to że Cię skrzywdził schodzi na dalszy plan i tak to ludzie będą postrzegać. Dlatego NIE WARTO tego tak w koło opowiadać, bo nie znajdziesz zrozumienia. Dziewczyno weż swoje życie w swoje ręce i zapomnij o tym patafianie, pokaż klasę. ;)
w.
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 10:35:30
Jeszcze jedno.Skoro to jest twoja sprawa to po co się tutaj wszystkim żalisz? Skoro to innych nie powinno obchodzić? Zastanów się.
w.
Dodane przez w dniu - 2012-06-20 08:35:07
PS. I jestem szczęśliwa :)Pozdr.
Dodane przez W w dniu - 2012-06-20 08:08:28
Jak chcesz cierpieć to dalej sobie cierp,a to nie jest ci to potrzebne. Ja ci tylko piszę.Nie napisałam,że w ogóle masz przestać chodzić do kościoła tylko na jego msze a to moja droga jest różnica.No chyba,że macie 1 księdza w parafii.Też byłam zakochana w księdzu,ale mu tego nie powiedziałam bo szkoda mi było psuć tą relację. Teraz od kilku lat już go nie ma i uwolniłam się od tego.Pozdrawiam.
Dodane przez Nati w dniu - 2012-06-19 23:10:43
Miłość do księdza to straszne cierpienie w dodatku czując że uczucie te jest odwzajemnione i nigdy nie będzie spełnione.......... ;-( Kocham Cię T... Ś...
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 22:46:39
A ja apeluję do Księdza Tomasza! Nie chcę Cię znać i niewybacze Ci nigdy.Już teraz jestem przez ciebie wrakiem człowieka,a ty pewnie już upatrzyłeś kolejną swoją ofiare :(
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 22:40:09
Ksiądz Tomasz to zwykła świnia.Ogląda pornusy. .a Boga moja droga to on ma za nic.Nie Licz na jego dobre serce,bo on ma głaz zamiast serca.Ja o tym wiem.Jak go widze w Kościele to mi się chce wymiotować.Ten człowiek jest roztrzepany. Nawet ostatnio Komunii Św.udzielał a sznurówke w bucie miał odwiązaną,Ludzie się po cichu śmiali. . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 22:24:58
Nie wiem co się ze mną dzieje jestem nerwowa i nie mogę spać.Nie mam pracy. Nie chce iść na garnuszek rodziców,którzy ciągle mnie przeklinają i życzą mi bym zginęła w wypadku.A o prace dziś trudno. Musiałam odejść z pracy bo jak go tam zobaczyłam to się rozpłakałam,a szef powiedział mi krótko:"Albo się weźmiesz w garść albo się pożegnamy. .",no i odeszłam. Jak miałam ogarnąć całe swoje życie w kilka minut? :cry Nie martw się śmierć jest mi pisana.Śmierć to życie :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 22:11:09
Droga Elu nawet nie warto apelować do tego księdza bo on jest bez serca i sumienia.Gdyby chciał już dawno by mnie przeprosił.Po za tym mam teraz strasznego "doła"bo trudno mi znaleść nową prace.Ja wiem że będzie mi ciężko znaleść.A po za tym kto zatrudni tak znerwicowaną osobe? Na rodzine,rodziców nie mam co Liczyć.Ale wiesz chcę wybrać białą trumne dla siebie :cry
Dodane przez w dniu - 2012-06-19 22:04:57
Ale jak doprowadzic do rozmowy skoro czlowiek widuje sie tylko raz na tydzien na mszy? nie ma mozliwosci,sa portale ale to nie dziala...Wiec masz jakis pomysł??? 
najlepszym pomysłem jest odwaga w działaniu.
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 22:02:31
Kochana Elu! 
Dziękuję Ci za Twe serce i dobro.Ja się modle i jest to krótka modlitwa.Dziękuję za Twą troskę.Jesteś kochana i taka dobra ale ja odeszłam z pracy.Nie znajdę nowej. . . 
Ja naprawdę wolę umrzeć.Mojej rodzinie na mnie nie zależy. . :cry
Dodane przez w dniu - 2012-06-19 17:57:53
Tak całkiem poważnie się zrobiło. Myślę, że ktoś powinien zainteresować się tą sprawą i pomóc tej dziewczynie zanim wydarzy się jakaś tragedia a po tych ostatnich wpisach wszystko na to wskazuje. A Ty Czarnulko nie odtrącaj pomocnej dłoni, bo rozumiem że tego tu szukasz. Nie wiem ile masz lat, ale pewnie jestes młodsza ode mnie i bardzo mi przykro, że zostałaś tak dotkliwie zraniona. Życzę Ci z całego serca spokoju. Pozdrawiam
Do Czarnulki
Dodane przez Marcin w dniu - 2012-06-19 16:49:54
Idź do sądu na tego księdza.Weź chłopaka na sprawe żebyś sama nie szła!
Dodane przez w dniu - 2012-06-19 14:39:21
Kochana Czarnuleczko 
Jesteś osobą bardzo skrzywdzoną. Niestety nie umiesz przyjąć tego doświadczenia krzywdy. Wiem, że nie masz sił, teraz jesteś zbyt słaba na to. I nie ma co się dziwić, BO RANA KRWAWI. A CZŁOWIEK PRZESZYTY BÓLEM, BYWA, ŻE DALEJ PRZESZYWA I JA CIĘ ROZUMIEM, BARDZO...ALE POSTARAJ SIĘ INNYM NIE DOKŁADAĆ TROSK POPRZEZ NIEMIŁE TRAKTOWANIE. Zobacz wiele osób wyciąga do Ciebie rękę, doceń to. 
 
Kochana, pozwól, że podzielę się z Tobą moimi refleksami, nabytymi z doświadczenia  
i zasłyszanymi z nauk. Są to refleksie nad krzywdą i przebaczeniem. 
 
Doświadczenie krzywdy trzeba przyjąć jako osobiste doświadczenie Boga, jako tajemnicę, której do końca nie da się wytłumaczyć i zrozumieć. Odczuwamy niemoc przebaczenia. Ale z tą niemocą trzeba nam przychodzić do Jezusa, bo tylko On może wszystko przemienić. Przyjęcie niesprawiedliwości wyraża się w sprawiedliwości.  
Trudna jest miłość nieprzyjaciół, bo ona powinna nieść pragnienie przemiany tych, którzy krzywdę wyrządzili. Bóg zawsze jest większy i może z tego zła wyprowadzić dobro. Krzywdziciel zawsze bardziej godny jest współczucia.  
Jezus nie chce byśmy analizowali zła, ale je nazwali złem i walczyli z nim przy pomocy dobra. Ale przebaczyć nie znaczy zapomnieć. Wina zawsze musi być odpokutowana.  
 
Kochanie, Tobie trzeba pomocy samego Boga. Co ja mogę zrobić? Tylko się za Ciebie modlić i życzyć Ci z całego serca wielkiej mądrości życiowej.  
Ja od Ciebie niczego nie wymagam, bo sama doświadczenie krzywdy i problem przebaczenia zrozumiałam naprawdę po 10 latach. 
 
Potrzeba Ci miłości, jak każdemu człowiekowi. Módl się, zobaczysz Pan Bóg Ci wynagrodzi, i być może da miłość człowieka, który będzie Ciebie wart. Wydaje mi się, że Bóg pragnie Ci wynagodzić, tylko Ty się do Niego zbliż. 
 
Pragnienie: "ja mu pokażę i zrobię to i to, to on zobaczy swój błąd. "Kochana, jeśli on jest naprawdę takim, jakim go przedstawiasz, to być może nic go nie wzruszy, albo wzruszy na krótko. Pytanie, czy potrzebna jest Twoja ofiara z życia. Nie kochanie, niepotrzebna. Ty musisz żyć na Chwałę Boga. Wola Boża czasem jest taka trudna. Ale Bóg zawsze wie, co dla nas lepsze. Jeśli nam czegoś nie daje. To widocznie tak lepiej. Zaufaj Bogu, proszę... 
Ela  
do księdza Tomasza D. 
"A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi (…;) Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie poddał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." 
 
Proszę księdza, proszę zacząć przejmować się Słowami Bożymi. Bo nakaz pojednania pochodzi z Boblii. Ja księdza proszę, żeby ulżył tej dziewczynie i jej pomógł wyjść na prostą, ale ja to oczywiście nikt..Ale proszę sobie wyobrazić, że o to prosi Bóg, narazie jeszcze prosi...
Dodane przez Piękna Nieznajoma w dniu - 2012-06-19 09:58:32
A ode mnie anonimowa ofermo to się odwal z tym całym swoim księdzem Tomaszem! Ja chłopaka mam! Odwal się z tym zboczonym sierotą! :grin
Dajcie już spokój
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 09:54:23
Ten księdz Tomasz to mi do pięt nie dorasta! :grin
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 09:48:58
A dajcie wy już spokój z tym księdzem Tomaszem.Nie jednemu psu na imię burek. Odczepcie się! :(
Dodane przez Ksiądz w dniu - 2012-06-19 09:44:20
Odczeb się od nieznajomej! Ksiądz ją mocno kocha.
Znów odpowiadam jakiemuś anonimowi. .
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 09:38:17
Ktoś kto do mnie pisze na tym forum nawet odwagi nie ma by się przedstawić.Powiem tak,Dziękuję za Twą troske o mnie.To prawda mam zmienne huśtawki nastrojów ale musze dać radę,po za tym wszystko ma czas i miejsce .Pozdrawiam.
Do tej mądrali W !
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-19 07:58:02
Ty jest głupia/głupi ja mam na Msze nie przychodzić? Powaliło Cię całkiem.Z Boga nie zrezygnuje.Nie będę chodzić do odległych Kościołów! Zresztą to moja sprawa,a uciekać przed burzą to nie jest w moim stylu.Jedyną osobą z którą rozmawiam na forum jest Ela.A te swoje Linki wsadź sobie w d. . . . . .to nie dla mnie. I nie wtrącaj się moje sprawy.Nie mam zamiaru dyskutować z Tobą :(
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-18 22:44:33
Czarnulko, to co piszesz to bardzo poważna sprawa. Mogłaś zobaczyć w nim diabła, bo jeżeli on już wcześniej grzeszył cieleśnie, to prawdopodobnie coś miało do niego dostęp. Tylko, że teraz może pracować nad Tobą, bo go pokochałaś. I to nawet by się zgadzało, Twoje rozbicie emocjonalne, obrażanie tu innych, nerwowość, myśli samobójcze. Myślę, że masz poważny problem. I to zły zmusza Cię do ciągłego domagania się od niego przeprosin(nie umiesz przebaczyć), to on rozdrapuje rany, aż podsyła Ci myśli samobójcze. Ratuj sie jak najprędzej, módl się, najlepiej do Ducha Świętego o oczyszczenie Twojej duszy i serca. 
A was wszystkich proszę o modlitwę za nią.
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-18 22:23:28
Nie znasz mojej sytuacji to nie nazywaj mnie obiektem seksualnym księży! To że zranił to nie znaczy,że w sferze seksualnej! Jak można tak kogoś oceniać? To że wy sypiacie z kapłanami to nie znaczy że ja! Nie chce mi się wogóle gadać z wami! :(
Do tej mądrali W !
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-18 22:14:21
Ty sobie możesz posyłać Linki ale ja nie mam zamiaru to czytać! Po za tym przeniesienie jego do innej parafii problemu nie rozwiąże.A z Mszy Św. absolutnie nie zrezygnuje nie mam zamiaru gdzieś dalej jeździć do Kościoła.Ja się tak Łatwo nie poddaję.Przepraszam jeśli Cię uraziłam ale ja zawsze mówie to co myśle. Nie wtrącaj się.Sytuacja się sama rozwiąże :zzz
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-18 22:12:42
Czy to nie Twoje przypadkiem? 
Nie zdziwi mnie jeżeli tak. 
 
Dodane przez Piękna Nieznajoma w dniu - 2012-06-08 21:37:25 
"..Ciekawe czy byłoby to dla mojego dobra,gdybym się powiesiła? Księże Tomaszu ja tego tak nie zostawie KOCHAM CIĘ mogłeś nie Łamać mi serca i nie robić mi nadziei." 
ZOSTAW TY TEGO KSIĘDZA ON CIĘ NIE KOCHA !!!!
Do Czarnulki
Dodane przez W. w dniu - 2012-06-18 06:23:37
To nie przychodź na jego msze.Posłałam ci linka ,poczytaj tam też są komentarze dziewcząt,które też były zakochane w Księdzu.Może go przeniosą na inną parafię.Pozdr.
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 23:54:40
Mogę tylko domyślać się co czujesz.Proszę pomyśl czy BÓG coś dla Ciebie znaczy? Myślisz o samobójstwie,ale stamtąd nie ma odwrotu.Czy chcesz ,by Twoja dusza była potępiona? 
Jeśli naprawdę chcesz, to zrobić to popatrz na krzyż.Przekonasz się,że na pewno po Twoich policzkach popłyną łzy.Pomyśl Chrystus cierpiał i umarł z miłości do każdego człowieka.On był niewinny a umarł. 
Jak możesz być egoistką i myśleć wyłącznie o sobie. Czy według Ciebie cierpienie Chrystusa to nic? Czy myślałaś jaki ból zadasz swojej rodzinie przez swoje samobójstwo? Czy zależy Ci na cierpieniu Twoich rodziców?Nie myślałaś o tym,bo wypisujesz o czynie niegodnym CZŁOWIEKA.Przypomnij sobie 10 przykazań. 
Staraj się stosować je w życiu.
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 21:56:05
Zamkne oczy na wieki gdy zamkną wieko od trumny. . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 21:53:58
Ja nie myśle o nim i nie mam snów.Nie mam z nim kontaktu.Problem polega na tym że pewnego dnia gdy on mnie skrzywdził,zobaczyłam w nim diabła. . 
Dziś jestem pełna Lęku,nerwicy. . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 21:49:41
Dziękuję Elu za Twą dobroć.Ja nie mam sił ten człowiek wykańcza mnie. .Jestem tylko znerwicowana.Nie chce mi się żyć. . :(
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 20:12:13
Elu mi się już nawet nie chce szukać pracy. Mam poczucie beznadziei.Ten ksiądz jest twardy jak głaz,On nawet nie chce przeprosić.To przez niego odeszłam z pracy.Zresztą ten człowiek naprawde wykończył mnie psychicznie.On nie ma serca.Nie ma. . . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 20:06:24
Kochana Elu ja sama nie wiem co się ze mną dzieje ale przez tego księdza mam huśtawki nastrojów.Raz go kocham,a innym razem go nienawidze. . .Byłam dziś w Kościele, On odprawiał Msze Św.bardzo źle się tam czułam.Nie mogłam doczekać się do końca Mszy Św.Siedziałam tam jak "na szpilkach". A On jak gdyby nigdy nic odprawiał Msze Św. Nie mogłam na niego patrzeć. .To jest zły człowiek.W dodatku Ludzi spowiadał.Źle się tam czułam :cry
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 19:03:09
Ile ci z powołania i o prawdziwym sumieniu? zadają ran, to Starsza Pani nie ma nawet pojęcia.  
 
To proste, on jej (Czarnulki) nie chce przeprosić, bo liczy na ciąg dalszy. A "przepraszam" już do czegoś zobowiązuje. 
Zresztą ksiądz, który zaczął pożycie seksualne, będzie dążył do tego przy każdej okazji. I co go kobieta, która ma z nim dziecko, skoro do niej daleko a bliżej jest może wyględniejsza.  
 
W najgorszej sytuacji jest ona, bo ona go kocha. A on ją będzie kochał w zależności od tego czy zaradzi ona jego potrzebom. Nie zaradziła, to ma ją gdzieś i nie chce przeprosić.  
 
Czarnulko, dziwię się Tobie, że się jeszcze nim zajmujesz. Chcesz być "pogotowiem seksualnym"? Myślę, że nie. 
 
W takim razie proszę, zapomnij o nim, krzywdę ofiaruj Bogu i licz na to, że go przeniosą. Mam nieodparte wrażenie, że Twój dramat się niedługo skończy.  
Ela
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 17:16:42
Nie słuchaj Czarnulko głupiego anonima! Myślę że ten ksiądz nie jest Ciebie wart!  
Ty jesteś wrażliwą kobietą,a On jest egoistą. I nie obawiaj się niczego w sądzie.To żaden wstyd! Idź z tym do sądu! :roll
Do głupiego anonima!
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-18 18:55:35
SAM LUB SAMA DOROŚNIJ A ODE MNIE SIĘ ODCZEP! :upset
Do głupiego anonima!
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-17 14:59:34
Nie chce spotkać się z księdzem! Nigdy! :(
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 14:57:16
Kochana  
to przeklinać w języku religii ma dwa znaczenia:  
1. wulgarne słowa 
2. po prostu złe życzenia, złe słowa, chęć zemsty, nienawiść.... 
 
Więc, kochanie można kogoś przekląć, dosłownie tak mu źle życzyć,że to się stanie. 
 
Ktoś tu dobrze napisał: lepiej mu współczuć: bo wielka go spotka Sprawiedliwość Boża.  
Musisz to skończyć. A z drugiej strony możesz mu pomóc. 
Powiedz tak: Boże Miłosierny nie mam już siły, zabierz go ode mnie na zawsze. Boże wołam do Ciebie, bo Ty możesz wszystko.Zabierz go i wszystko, co mnie z nim łączyło zniszcz i ulecz moją pamięć. Ja mu dobrze życzę, niech odejdzie ode mnie w pokoju. 
 
Diabeł nie może zniszczyć jednego, naszej dobrej woli.  
 
Chciałam Ci jeszcze powiedzieć jedno: choć to forum czytają różne osoby,to jednak zaryzykuję i coś opowiem: 
w "przeddzień" pojednania miałam sen, zresztą jeden z wielu o nim... 
 
byłam w jakimś starym zamku, szłam korytarzami, ale w pewnym momemcie pojawiły się drzwi. Męczyłam się, żeby je otworzyć, ponieważ były duże i masywne. I nagle pojawił się on, przywitał mnie i zamiast mi pomóc to mówi: 
patrz,trzeba iść tędy i nagle ujrzałam boczne drzwi, które niestety były boczne i co najważniejsze on miał do nich klucze. 
Kiedy on je otwierał,ja nagle wyrwałałam mu się i wybiegłam w przeciwnym kierunku. Potem byłam na gruzach ale za to sama i wolna. Ktoś powie, co to za sen i po co się nim chwali.  
 
jednak dla mnie wniosek prosty: 
wybieraj tylko proste drogi lub się od nich odwaracaj,unikaj bocznych bo prowadzą nie wiadomo dokąd... I rzeczywiście, 
ja wybrałam swoją drogę, bez niego.  
 
Zastanów się, co w Twoim przypadku jest tą prostą drogą? Zawsze żyj w zgodzie ze swoim sumieniem i nie ufaj mu. Ktoś Ci tu dobrze napisał...nie ufaj bo to taki, który się bawi, on pewnie chętnie by Cię wciągnął w podwójne życie i kochałby Cię może przez chwilę, dopóki nie upatrzyłby sobie lepszej i odporniejszej na wyrzuty sumienia. Daj sobie z nim spokój. Wyzwy nic nie pomogą a jedynie spotęgują nienawiść.Powtórzę: on nie jest wart twoich nerów, ani też utraconego zdrowia.  
 
pozdrawiam Ela
DO ELI
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 14:33:21
Dziękuję Ci za dobroć Elu ale mi nie chce się już dalej żyć.A nowej pracy nie będę szukała.Chcę napisać pożegnalny List rodzinie i się powiesić.Nie mam na nic ochoty.Chciałabym mieć białą trumne na pogrzebie.A kwiaty róże z kolcami :cry  
ŻEGNAJ ELU. .kochana.
Dodane przez Ks.Janek w dniu - 2012-06-17 14:25:21
Rozumiem że chodzi o parafie Łupawe.Więc apeluję do tego księdza,żeby zrobił coś zanim dojdzie do tragedii. .
DO ELI
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-17 14:21:10
Elu ja się powiesze,ciągle o tym rozmyślam :cry
DO ELI
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-17 14:17:19
Droga Elu byłam dziś w Kościele i On też tam był. .Moje odczucia były takie,że jeśli On mnie nie przeprosi,to z pewnością dojdzie do tragedii.Bo jak dotąd dusze wszystko w sobie.Nienawidze go.Nie byłam u niego bo mi się nie chce tam iść.Dla mnie to zboczeniec :cry
Do Anonima
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 14:11:10
Dziecko to sobie nazywaj swoje własne a nie mnie! :(
Do Eli.
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 13:52:30
Ksiądz Tomasz będzie zadowolony jak się powiesze i tak zrobie mu na złość. . :roll Zapamięta mnie do końca życia :?
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-17 13:41:08
Byłam dziś na Mszy Św.i on też tam był. 
Powiesze się Elu :cry
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 12:04:29
Ciągle zastanawiam się dlaczego jeszcze kocham księdza.Przecież było spokojnie,żyłam już tak wyciszona,serce biło miarowo.Kiedy go zobaczyłam uczucie obudziło się.Wołam, ratunku.Nie chcę znowu przeżywać niepokój. 
Czy to już tak będzie? Dlaczego Bóg mnie tak doświadcza?
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-17 08:50:10
Kobieto, czy Ty możesz dorosnąć! 
Ela jest dobrym człowiekiem i wszystkim chce pomóc, ale Ty nią manipulujesz. 
 
Przeczytałam Twoje wpisy. Najpierw piszesz: 
"Kocham księdza on mnie zranił dotknęło mnie to do żywego" potem 
"ja również powinnam mimo wszystko już dawno przeprosić księdza Tomasza bo też nie jestem bez winy" a teraz  
"Ja nie kocham księdza.Dla mnie to zbok.", 
"Tu chodzi o temat WINA" 
 
Dziecko tu nie chodzi o żaden temat WINA, Ty chcesz się z nim spotkać, bo chcesz usłyszeć, że Cię kochał lub kocha a prawda jest taka, że on sie Tobą tylko zabawił. Skoro gdzieś ma już dziecko to wie jak to się robi. 
A Ty dałaś na to przyzwolenie skoro piszesz, że nie jesteś bez winy. I zakładanie tu sprawy to może Ci tylko nieźle zepsuć opinię, bo nie jest wiadome co on powie... 
Zobacz, piszesz, że boli Cię serce, bo dowiedziałaś się, że on ma dziecko w innej parafii. Serce może boleć, tylko kogoś kto kocha. Ale pomyśl gdyby to był dobry człowiek(bo każdy może zbłądzić)to powinien być zakochany w matce tego dziecka, a nie uganiać się za Tobą. Pomyśl, czy chcesz być kolejna matką jego dziecka bo on o miłości raczej nic nie wie. I po co Ci przeprosiny takiego człowieka! 
Nie nam go osądzać, zostaw go Bogu, On już zrobi z nim to co dla niego najlepsze. A Ty Bogu podziękuj, że był przy Tobie i do niczego więcej nie doszło. A jego to raczej się polituj bo kara Boska może być wielka.  
I nie wściekaj się na to co piszę, tylko przemyśl to z serca Ci radzę.
Do Czarnulki
Dodane przez Starsza Pani w dniu - 2012-06-16 21:58:56
Jeśli ten ksiądz,który Cię zranił ma jakiekolwiek sumienie to powinien Ciebie przeprosić.Jeśli jest egoistą to tego nigdy nie zrobi.Nie myśl o Nim.Bóg sam go do tego zmusi.Jego życie to już jest "kocioł". Bo służąc Bogu nie rani się innych :eek
Do Czarnulki
Dodane przez Agata w dniu - 2012-06-16 21:52:15
Omijaj tego księdza z daleka.On przecież jest księdzem,czyli katolikiem więc idąc śladami Jezusa. .sam powinien Cię przeprosić.Przeczekaj ten czas.Jeśli Ciebie nie przeprosi to znaczy że jest POTWOREM. Nawet o nim nie myśl.Bóg wyznaczy Ci drogę.A księdza "po prostu olej" ! ;)
Do Czarnulki
Dodane przez Mateusz w dniu - 2012-06-16 21:45:05
Omijaj tego księdza szerokim Łukiem.Jeśli Cię jak dotąd nie przeprosił to zwykły cham.
Dodane przez Ks.Antoni w dniu - 2012-06-16 21:22:17
Ksiądz katolicki może zwrócić się do biskupa o dyspense i może być księdzem i mieć żone i dzieci.
DO ELI
Dodane przez CZARNULKA w dniu - 2012-06-16 20:25:29
DROGA ELU,DZIĘKUJĘ CI ZA KAŻDE Z OSOBNA SŁOWO.JESTEŚ MIŁA I MĄDRA.ALE JAK WIDZISZ TU NA FORUM SĄ TEŻ OSOBY ZŁE. UWAŻAJĄ ŻE OD CIEBIE WYMAGAM ZBYT WIELE CHOĆ PRZECIEŻ TYLKO SOBIE PISZEMY. KTOŚ NAPISAŁ ŻEBYM KSIĘDZA NIE PRZEKLINAŁA, A JA NIE PRZEKLINAM I NIE LUBIE PRZEKLINAĆ.KTOŚ BRONI TEGO KSIĘDZA TO PEWNIE TA CO MA Z NIM DZIECKO.DLA MNIE TO. . . .SZKODA SŁÓW :zzz
Do Czarnuli
Dodane przez Zenek w dniu - 2012-06-16 18:23:41
Nie cackaj się tylko załóż księdzu sprawe w sądzie.On Cię nie przeprosi,chamy nie mają kultury! Jak za sam dotyk ciebie słono zapłaci to mu się odechce.No i za to co Ci zrobił grozi 2 Lata więzienia.Walcz o swoje nie cackaj się z nim.Idź z tym do sądu ;)
Dodane przez ONA w dniu - 2012-06-16 17:46:53
KSIĄDZ DZIAŁA MI BEZ PRZERWY.RAZ NA ZMYSŁY RAZ NA NERWY.
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-16 17:30:34
DO Dodane przez w dniu - 2012-06-15 22:21:47 
 
Ona jest w takim stanie, że nie jest łatwo ot tak postąpić w miarę trzeźwo i racjonalnie. Ty tego stanu chyba kompletnie nie rozumiesz! 
 
Czarnuleczko rozumiem Cię i wiesz co mam chęć przytulić Cię do serca i nawet wziąć na siebie Twój ból i zrobię tak. Będę prosić Boga o ulgę i spokój dla Ciebie. Boję się, że gdy pójdziesz do niego, rany się pogłębią. Kochana na tym świecie jest tak, ze tylko podobni sobie się rozumieją. A nikt nie wie naprawdę co Ty czujesz. Ja wiem jedno, nie można rozmawiać z kimś szczerze, jeśli nie ma się do tej osoby zaufania. A on zawiódł boleśnie Twoje zaufanie i dlatego cierpisz. On nie jest wart Ciebie. Nie jest wart...Założę się, że czyta to forum i być może już zrozumiał swój błąd ale duma mu nie pozwala na pokorę względem biednej istoty. 
 
Apaluję do ciebie potworze, przywróć tej wrażliwej istotce radość życia, zaprowadź do Boga i ofiaruj upragniony spokój. No zlituj się w końcu nad jej cierpieniem!!! 
 
Drodzy księża teraz temat waszych rozmów powinien skupić się wokół słowa ZADOŚCUCZYNIENIE. Bo wielu z was czuje się jakby zwolnionym z tego obowiązku. Niestety! Zobaczcie co robicie z ludźmi. Pewnie, że jeden człowiek jest taki, po którym spłynie, on zapomni i będzie żył, a drugi człowiek jest wrażliwy, pamięta a pewne słowa i czyny go zabijają, odbierają chęć do życia. Ludzie, to nie jakaś bezkształtna masa bezmózgowców... Tam gdzie wiara, tam wchodzą w grę również uczucia, niestety u wielu zranione.
Dodane przez Kulka w dniu - 2012-06-16 17:02:32
Ps.Czasami też kobiety robią maślane oczy.Nie tylko ci Mężczyźni.Nie wiedziałeś?
Dodane przez Kulka w dniu - 2012-06-16 16:59:21
Do Marcina: to po co te kobiety się dają omotać,a potem wielce ten?! Ja bym się nie dała takiemu księdzu,ej sorry.Odpowiedz szczerze.To jest forum i każde ma swoje i inne zdanie na ten temat.Pozdrawiam.
Do głupiego anonima!
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-16 15:54:39
Ja od Eli nic nie wymagam.My sobie rozmawiamy na tym forum.A ty się nie wtrącaj do rozmowy! I powiem ci jedno nie będę szukać kontaktu z tym księdzem! Nie zamierzam z nim rozmawiać! Myśle że w sądzie niech się wykarze,ja nie mam zamiaru z nim dyskutować! Straciłam nadzieje. .To on powinien mnie przeprosić. Biegać za mną i błagać o wybaczenie! Założe mu sprawe w sądzie! TEMAT UWAŻAM ZA ZAMKNIĘTY :roll
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-15 22:21:47
Młoda kobieto,dlaczego od Eli wymagasz rzeczy niemożliwych.Ona nic nie załatwi.To Ty musisz znaleźć siłę i do dzieła.W dogodnym czasie podejdź do księdza i powiedz,że potrzebujesz chwilę uwagi.Jeśli zgodzi się na rozmowę to już jesteś do przodu.Powiesz,że jest to wyjątkowo trudny temat,ale bez rozwiązania tego problemu nie jesteś normalnie funkcjonować.On poczuje się ważny i zgodzi się.Życzę powodzenia.
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-15 21:37:38
Kochana Elu,właśnie dowiedziałam się że ten ksiądz ma w odległej parafii dziecko. 
Nie przypuszczałam,że to taki potwór.Ja stąd nie wyjadę.Źle się czuje mam problemy z sercem.Nie wiem co będzie dalej. . :cry
Do kulki
Dodane przez Marcin w dniu - 2012-06-16 13:35:03
A ty nie odzywaj się wogóle. Czasami tak jest że ksiądz szuka ofiary,a nie że ktoś za nim Lata.Spadaj z tego forum :upset
Do Czarnulki
Dodane przez Marcin w dniu - 2012-06-15 14:02:58
A co wy nie widzicie że Czarnula odeszła z pracy przez tego chama,więc nie stać ją na żadne wczasy! Po za tym ktoś narzuca jej przeklinanie a dziewczyna ta wyraźnie napisała że nie przeklina i przyjmuje sakramenty święte,więc jak można tak wymyślać przeciwko niej?! Nigdzie nie wyjeżdżaj,weź idź do sądu na tego księdza. Nie bój się,Listy nie mają tu nic do rzeczy jak on Ci zapłaci przez sąd 6000zł zadośćuczynienia to będzie miał dość.A jeszcze za to co Ci zrobił może dostać dwa Lata więzienia :roll
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-15 07:55:00
Nie pojade na żadne wakacje musze prace znaleść stałą a nie sezonową.Parafii nie zmienie bo nie będę ze względu na tego idiote zasuwać kilometry do Kościoła jak Kościół mam pod nosem.I koniec tematu. Niech on zmieni parafie a nie ja.Nie będę się poniżać do jego poziomu.Nie dam sobie w kasze dmuchać :upset
Dodane przez w dniu - 2012-06-15 05:46:22
Czarnuleczko 
Sądzenie się to ostateczność. Przeczytaj Ewangelię, konkretnie co Pan Jeus mówi o gniewie i nienawiści. Zrób coś dla mnie, nie chodź do sądu. Ale albo przebądź się i z nim POMIMO WSZYSTKO porozmawiaj (i masz prawo wykrzyczeć wszystko). Albo zostaw go...Czas zrobi swoje. A ty Aniołku do życia... 
Tak, to zadręczanie doprowadzi tylko do choroby. Zobacz, on będzie się miał świetnie a ty będziesz tylko płakać. Musisz...Walcz ale ze złem, przy pomocy dobra. Możesz też porozmawiać z jakimś psychologiem. Zobacz wszystko w innych barwach. 
Ela
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-14 22:06:42
Droga Elu Dziękuję Ci za mądre ciepłe słowa. Ja mam huśtawke nastrojów.Raz chce iść do tego księdza i z nim porozmawiać,a raz po prostu na samą myśl o nim robi mi się niedobrze.Zwolniłam się z pracy i szukam nowej pracy.Mam nadzieję że znajdę.Musiałam się zwolnić bo często go tam widywałam.Jestem teraz bez żadnych środków do życia.Nie wiem dlaczego ten ksiądz jak dotąd mnie nie przeprosił :cry
Dodane przez kulka w dniu - 2012-06-14 16:05:53
Tak cierpicie to po co latacie za księżmi?Mało Wam? Potem macie pretensje...trzeba było się nie uganiać za Nimi.Albo Ksiądz do Was zrobił maślane oczy to już poleciałyście za nim i myślałyście,że on też poleci...,a potem wielce płacz.Przecież zdawałyście sobie sprawę,że ten związek nie ma przyszłości.To jest trochę Wasza Wina i tych Księży też bo nie powinni tak postępować w końcu przysięgali.Naważyło się piwa i czasami trzeba go wypić.
Dodane przez Paweł w dniu - 2012-06-14 13:47:31
Czarnula iść do sądu na niego!
Dodane przez .... w dniu - 2012-06-14 10:00:25
To po co bierzecie się za Księży a potem cierpicie?Tyle jest facetów nie księży...Ksiądz to Ksiądz nie czego się tutaj ruszać...Ksiądz to ksiądz,też byłam zakochana i zdałam sobie sprawę ,że nigdy nie będziemy razem on już wybrał i trzeba się z tym pogodzić.Za żonatych facetów też się bierzecie?!
do Czarnulki
Dodane przez Lidia w dniu - 2012-06-14 09:40:53
Przepraszam,że wtrącam się do rozmowy Eli z Czarnulką. 
Czarnulko,dobrze Ci zrobią wakacje.Wyjedź z tej miejscowości chociaż na tydzień a jeśli możesz to na dłużej.Teraz sezon to może nad morze albo w góry.Możesz nawet znaleźć sobie pracę dorywczą.Musisz na pewno oderwać się od życia jaki teraz prowadzisz,bo rozchorujesz się.Kto rani drugiego człowieka to nie jest wart nawet oby o nim pamiętać. Powiedz sobie,że ten ktoś nie istnieje i nigdy nie istniał.Jesteś fajną babeczką i należy się Tobie odpoczynek.Pomyśl co sprawia ci zadowolenie, co lubisz robić.I do dzieła. 
Czas płynie szybko i chyba nie chcesz zestarzeć się rozmyślając o beznadziejnym księdzu.
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-14 05:29:33
On wie gdzie ja mieszkam po za tym gdyby chciał przeprosiłby mnie po Mszy Św.
Dodane przez w dniu - 2012-06-14 05:25:15
Kochana tak bardzo zraniona Czarulko 
A masz możliwość chodzenia do innego kościoła? Ratuj się. Bo jeśli zrezygnujesz z Kościoła, to zrezygnujesz również z Boga a tylko On może ci pomóc. Tylko On uleczy to zranienie. Tylko On może odmienić twój los. Nie ma co przeklinać. Przebacz. Bo jeśli mu nie przebaczysz, to i tobie nie przebaczy Bóg. Wiem, że to bardzo trudne, bo jak przebaczyć, skoro ktoś nie żałuje. Ale tutaj trzeba i pokory i miłości i modlitwy. Najpierw jednak trzeba wybaczyć sobie. Pewnie, najlepiej byłoby gdyby cię przeprosił. Ale widzisz…on tego nie zrobi. Módl się za niego. Może przyjdzie i na niego czas. Skończ całkowicie te relacje.  
Kochana, nie chcę się rozpisywać tutaj o swoim życiu. Ale i ja miałam taki przypadek, że facet przystawiał się,coraz to poważniej i nie widział w tym żadnej winy. A jeszcze się irytował, gdy mu zwracałam uwagę. Ma żonę a obłapuje kobietę, dąży do uległości…Wiesz co, rzeczywiście wtedy też zionęłam tylko nienawiścią i o jednym marzyłam, w końcu mu przyłożyć.  
Warto się zastanowić, czy oni są zdrowi. Jest tyle zaburzeń psychicznych. Nie, to choroba. On jest chory… Człowiek normalny potrafi oceniać swoje czyny i wartościować je w należytym porządku.  
Nie załamuj się. Musisz sobie gdzieś iść, jechać… 
wszystko jedno: do kina, teatru albo na wycieczkę do lasu, byle byś w końcu odreagowała i zapomniała. Najgorsze co może być to zadręczanie się. Ta udręka jest rzeczywiście straszna. Ale wiem z doświadczenia, że do pokonania. Może warto, by ci powtórzyć słowa, które usłyszałam na spowiedzi : ”w relacjach z tym księdzem, niech panią utwierdza świętość życia”. Pomyśl sobie, co te słowa znaczą… Zło pokonuje się tylko dobrem. A nienawiść, zawiść ciągnie za sobą kolejne złe dzieła. Trzymaj się. 
Ela
Do księdza Tomasza D.
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 21:27:05
DARUJ SOBIE TE HISTORYJKI O ROBAKU ITD. NIENAWIDZE CIĘ POTWORZE! :upset
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-13 21:24:27
Elu nie wiem czy znajdę nową prace.Jak na razie siedze w domu i nigdzie nie wychodze ten człowiek zniszczył mi życie.Przez niego nawet nie byłam na Mszy Św. w Boże Ciało. Nic mi się nie chce. . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-13 19:54:42
Elu nie wiem jak to teraz będzie z pracy zrezygnowałam a teraz muszę znaleść jakąś prace.Ten człowiek ksiądz naprawdę wykończył mnie psychicznie :cry
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 19:04:35
Ale jak doprowadzic do rozmowy skoro czlowiek widuje sie tylko raz na tydzien na mszy? nie ma mozliwosci,sa portale ale to nie dziala...Wiec masz jakis pomysł???
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 18:35:56
Ksiądz ma dziecko.A no obchodzi całą parafie bo jak poszedł na księdza to się ma godnie prowadzić a nie Łajdaczyć! To już nie ksiądz to demon. .ksiądz z Boga wychodzący tak by nie postąpił.Dawniej to na taczkach wywożono i palono na stosie takich delikwentów! :(
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-13 16:36:03
ELU JA GO NIE KOCHAM JEDYNE CO CZUJĘ DO TEGO KSIĘDZA TO NIENAWIŚĆ.MAM GO JUŻ DOŚĆ.ZREZYGNOWAŁAM Z PRACY. . :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-13 16:30:19
Zrezygnowałam z pracy bo gdy księdza tam widziałam w oczach miałam Łzy.Tylko Łzy. Miałam go dość.
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 16:30:04
do Dodane przez w dniu - 2012-06-13 12:38:34 
 
Mnie obchodzi.  
A na mnie to robi ale nie wrażenie ale zgorszenie, tak drastyczne, że nieczuły człowieku nawet nie rozumiesz boś do nich fałszywców podobny. Ten ksiądz zdradził całą parafię i zabił mnie! bo te słowa podziałały na mnie wyniszczająco. Nie rozumiem dlaczego ja się o tym dowiedziałam, dlaczego w tamtych stronach akurat mam znajomych.  
Ofiarowałam Bogu swoje życie, ze wszystkimi męczeństwami za nawrócenie tego zakłamanego sługi Bożego. A najbardziej boli mnie to, że chodziłam do kościoła i często ofiarowywałam Msze św. i modlitwy za księży. A on mi tak podziękował. Bo wszyscy to robią (a przynajmniej jakaś część tych zakłamanych księży) to i on musiał iść za podłym przykładem? Niech was... 
To podłe i nikczemne, jak żona zdrdzi męża, który ją tłucze, prawda? A jak ty sługo Boży zdradasz Boga na porządku dziennym to dobrze? to w porządku jak paplasz się w piekielnym grzechu nieczystości bez żadnego końca? Nie, ja was usprawiedliwiać nie będę. Nie bedę wam ufać, nie będę już was słuchać. Od dziś będę czytać Pismo Św. i kaznodziejskie książki i modlić się o jakiegoś prawego, który pewne będzie jeden na stu. Idźcie wszyscy precz! zresztą biedni jesteście, bo prawie wszyscy zmierzacie ku zatraceniu tak jak wam NIEBO już dawno to powiedziało. Lekceważycie głos Boga i za to odpowiedzie.
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 12:42:52
Do Czarnulki. Kobieto jak tak czytam Twoje wypowiedzi, to, aż mi Cię szkoda. Jak to wszystko musi wyglądać, że trzeba z pracy rezygnować? Powinnaś raczej pokazać mu, że masz go gdzieś i wcale na Ciebie nie działa!!! Olej go i tyle a przeprosiny niech sobie wsadzi w d......
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 12:38:34
No naprawdę jakie oburzenie, że ksiadz z parafii ma dziecko!!!! A co to kogo obchodzi???? Znam takich co są w takich sytuacjach i jakoś to nie robi na mnie wrażenia. A niech ma i będzie szczęśliwy. AMEN
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-13 08:36:15
Mylisz się i to grubo. .Nie chodzi tu o rozmowe z obiektem westchnień księdzem. Nie chodzi tu o żaden związek typu jabłko i robak,czyli ksiądz i kobieta.Tu chodzi o temat WINA.Ksiądz powinien przeprosić.Ja nie będę rozmawiać z tym idiotą.Założe mu sprawe w sądzie i tyle.Mam gdzieś waszych morałów.Ja nie kocham księdza.Dla mnie to zbok.
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 08:25:26
O tym jabłuszku i robaczku to totalna bzdura.A rozmawiać z księdzem nie będę wkurzyła mnie ta historia o robaczku i jabłuszku.Nie będę się mu narzucać.To jest głupie porównanie.Jak mnie świnia nie przeprosi to niech spada! :(
Dodane przez w dniu - 2012-06-13 06:37:40
"...Po drugie :do dzieła .  
Szukaj okazji,żeby porozmawiać.  
Do rozmowy to łatwo doprowadzić,ale trudno uzyskać informacji czy on Cię kocha." 
 
Nie, wcale nie trudno. Jak ktoś jest bystrym obserwatorem, to dostrzega nieco.... Tylko z tej rozmowy, niektórzy się boją wyciągnąć wniosku: on mnie nie kocha, ja tylko uroiłam sobie. 
NIE, NIE, NIE, NIC NIE WYZNAJCIE! 
 
DO Czarnulki 
Nie chciałam ci tego pisać. Ale moja droga, nawyjższy czas, żeby doszło do ciebie, że tego przepraszam nigdy nie usłyszysz. No chyba, że o nie poprosisz (księża tak mają, rzadko przepraszają). On cię nie przeprosi... on chce ciebie dalej. Może lepiej więc zostawić to tak, jak jest. Twój problem polega na tym, że ty go chyba dalej bardzo kochasz i oczekujesz od niego sprostowania obrazu tej miłości, albo inaczej potwierdzenia, że i on cię dalej kocha. Proszę nie rób tego, nie szukaj niczego ale zapomnij. 
Z drugiej jednak strony: ucieczka to błąd, potrzebne jasne, klarowne stanowisko, w którym zawrzesz, że nie jesteś tą znajomością zainteresowana. Ale źle, że porzuciłaś pracę. 
Nikt nigdy nie zmusi cię do niczego na siłę. 
JUŻ NIE REZYGNUJ NIGDY, Z TAKICH POBUDEK, Z ŻADNEJ PRACY. BĘDĘ SIĘ MODLIŁA, BYŚ ZNALAZŁA NOWĄ. POWODZENIA.  
ELA
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-12 20:13:25
Elu ten ksiądz widział mnie ostatnio i minął bez słowa.Nawet nie poczuwa się do tego żeby mnie przeprosić.Zrezygnowałam z pracy żeby mnie nie nie widywał w moim miejscu pracy.Teraz szukam nowej pracy. Pracowałam w centrum handlowym i on tam przyjeżdżał.Gapił się na mnie Lecz mijał bez słowa,miałam tego dość.Złożyłam w pracy wypowiedzenie.Elu,ja już nie mam sił. Powinien mnie przeprosić :cry  
 
Ps. Dziękuje Ci Elu za Twą życzliwość :)
dla przyjaciela
Dodane przez w dniu - 2012-06-12 19:25:23
„Bajeczka” 
Soczyste, dojrzałe, 
dobre i słodkie w swej prostocie, 
rosło jabłuszko na skraju sadu. 
W promieniach słońca się kąpało, 
w ciepłym deszczu blasku nabierało. 
Samotne wprawdzie, lecz szczęśliwe, 
bo przyjaciół wielu w gwiazdach miało 
i często z nimi rozmawiało. 
 
Lecz przyszła sroga burza, 
co niebo zachmurza. 
Szarpała, targała, aż wyrwała kruszynę, 
z całej siły rzuciła w trawę samotną dziecinę. 
Potłukło się biedactwo, skórki naderwało, 
Pękło w kilku miejscach, soki wylało. 
Patrzy w górę, wysoko, 
na szumiących gałązkach zawiesza smutne oko. 
Do cienia słoneczko nie dociera, 
nikt smutków jego nie ociera. 
Krople deszczu pić nie dają, 
niczyje ręce go nie szukają. 
 
I zmarniałoby biedactwo niechybnie. 
Gdyby drogą nie szły przedszkolaki, 
przeszczęśliwe na kęsek taki. 
Bogu dziękowały dzieciaki. 
Za burzy cud taki, 
że właśnie jabłka spadły 
i ze smakiem je zjadły. 
 
Morał z tego taki, 
że nie zawsze muszą zjeść nas robaki 
 
Dodane przez w dniu - 2012-06-12 16:45:22
Jeśli komuś zależy na rozmowie z obiektem westchnień, to nie wiele potrzeba aby zrobić pierwszy krok. 
Po pierwsze : zadać sobie pytanie czy naprawdę chcesz? 
Po drugie :do dzieła . 
Szukaj okazji,żeby porozmawiać. 
Do rozmowy to łatwo doprowadzić,ale trudno uzyskać informacji czy on Cię kocha.
UWAGA!
Dodane przez w dniu - 2012-06-12 16:08:19
Właśnie dowiedziałam się, że następny machnął dziecko i w nieco dalszych stronach aż o nim huczy! MAM TYLKO NADZIEJĘ, ŻE NAPRAWDĘ ODEJDZIE JAK OBIECUJE!!! 
A TA WYWŁOKA TO MOJA KOLEŻANKA. ŻAŁOSNA JESTEŚ ROZUMIESZ?  
NIE, TY NIE ROZUMIESZ!!! ZBYT OGRANICZONA JESTEŚ!!! TERAZ BĘDZIESZ HOWAĆ KSIĄŻĘCE DZIECKO.  
OBRZYDLIWOŚĆ!!!!  
Jaki to szok dowiedzieć się: to ksiądz z twojej parafii. 
nie, nie żałosne, żałosne to wszystko!!!!!! :cry :cry :cry :cry :cry
Dodane przez W w dniu - 2012-06-12 12:23:41
http://adonai.pl/modlitwy/?id=196&skad=20&action= polecam też tą modlitwę.Może Wam pomoże.
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-12 12:07:26
Dziękuję Ci Elu za mądre rady,tak ja jestem bardzo wrażliwa.Boli mnie to że ksiądz potraktował mnie jak rzecz do swoich potrzeb.Jestem praktykującą katoliczką i chce się z nim pogodzić,ale nie chce mu się narzucać.On pierwszy powinien mnie przeprosić.Nie mam jego nr tel.a na plebanie nie wypada mi iść.Miałam do niego wysłać List z przeprosinami ale już mi się odechciało :cry
do Smutnej
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-11 17:29:59
Przebacz i nie zakładaj żadnej sprawy. Po co ci ta walka? Ewangelia nie mówi o dochodzeniu swoich praw ale o miłości, pokucie. Sprawiedliwość jest dziełem ale tylko Boga.  
 
Znalazłam ukojenie kiedy zaczęłam modlić się tektami Liturgii Godzin. Na stronie Brewiarz.pl jest wszystko pięknie poukładane i można modlić się "za darmo". Nie trzeba mieć kosztownych tomów w domu, wystarczy wejść i sercem modlić się. W Psalmach jest wszystko, każde uczucie, każdy ucisk. To Bóg jest Autorem drogi człowieka. Dziękujmy za wszystko, ponieważ wszystko czemuś służy.
do Czarnulki
Dodane przez w dniu - 2012-06-11 17:18:44
Kochana Czarnulko, jesteś bardzo wrażliwą osobą i nie wiem dlaczego, ale masz ogromny respekt przed nim a może niepotrzebnie. To, co czujesz znam jakby z autopsji. I ja tak cierpiałam. Dosłownie, nie miałam spokoju. Nawet śnił mi się często, widziałam go smutnego, siedzącego przy stole albo w innej scenerii. Te sny były odzwierciedleniem, że z nim nie najlepiej (tak, jak ja to czułam).  
I rzeczywiście rozmowa była potrzebna, by zakończyć po Bożemu. Życzę i tobie takiego zakończenia. Ale jest warunek, jedna i druga strona musi chcieć Bożego rozwiązania. I dziś mam spokój w sercu. On chyba też. Chyba? Bo kontakt z nim już niewiele mnie obchodzi. Nie chcę mieć na sumieniu grzesznego związku z księdzem. Boję się o ciebie, ponieważ on być może cię unika, bo wcale nie zamierza kończyć. A to unikanie jest zwykłym męskim obrażeniem. A jeśli to pojednanie będzie początkiem jeszcze lepszego związku? Nie wiem co radzić, ponieważ nie wiem co to za człowiek. To, że ktoś jest księdzem, to jeszcze nie wszystko. Módl się, sama zobaczysz…I wiesz co kochanie, pomysł z listem uważam za bardzo dobry. Mam nadzieję, że zechce ci odpowiedzieć i przywrócić spokój. Pozdrawiam serdecznie i życzę ci radości i szczęścia z innym człowiekiem. Na pewno znajdzie się taki, z którym będziesz mogła dzielić los bez żadnych obaw i lęku. A miłość…ona być może będzie jeszcze długo ale już dobra i czysta.  
Ela
Smutnej róży kwiat
Dodane przez *~*~*~*~*~*~*~*~*~* w dniu - 2012-06-11 14:44:44
Nie powiem księdzu Tomkowi bo on o tym wie a ja nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów.Jeśli nie czyta to forum to dobrze.Zranił mnie i nie mam o czym z nim gadać :zzz
Dodane przez w dniu - 2012-06-11 13:43:25
"Lepsza nawet smutna prawda niż euforyczne zachwycanie się obiektem westchnień bez potwierdzenia ,że on też kocha" ale jak to zrobic???? Ja nie potrafie zaczac rozmowy z moim X jak sie widzimy to jest tylko witam ,usmiech i patrzenie w oczy i to wszystko.Wiec to nie jest takie proste jak sie wydaje ot tak podejsc i porozmawiac a portale odpadaja juz probowalam i nie bylo odzewu i mysle ze to juz jest ta smutna prawda...
Dodane przez *~*~*~*~*~*~*~*~*~* w dniu - 2012-06-11 10:57:36
Ciężko pojednać się z księdzem ale modle się do Boga żebyśmy się pojednali.Wierze że Pan Bóg w nas zadziała i obdarzy nas Łaską i się pogodzimy :)
do dziewcząt wciąż niepewnych uczuć.
Dodane przez w dniu - 2012-06-11 08:38:42
Lepsza nawet smutna prawda niż euforyczne zachwycanie się obiektem westchnień bez potwierdzenia ,że on też kocha.Bądźcie odważne i nie bójcie się dociec prawdy.
do Smutnej róży kwiat
Dodane przez promyczek w dniu - 2012-06-11 08:33:54
Najpierw pomyśl,czy Twój ks. Tomek czyta to forum.Dlaczego nie powiesz mu to prosto w oczy.To działa oczyszczająco.W stu procentach jest gwarancja,że dowiesz się czy on Cię kocha.Tu na forum będziesz wzdychać i wzdychać a nikt nie pomoże, bo nie zna myśli ks. Tomka.Zrób to jak najszybciej.Daj znać czy spełniły się Twoje marzenia.
Dotykał mnie ksiądz. .
Dodane przez Smutna w dniu - 2012-06-11 13:15:09
Od ponad dwóch zastanawiam się czy założyć sprawe w sądzie księdzu.Choć jestem dorosła dotykał mnie ksiądz, choć ja tego nie chciałam.
Dodane przez w dniu - 2012-06-10 23:15:42
Dzisiaj zrozumiałam,że Bóg mnie wysłuchał.Modliłam się, bym umiała zachować spokój kiedy zobaczę mój obiekt westchnień.Tak właśnie było.Ta rozdygotana pełna niepokoju dziewczyna zamieniła się w stateczną kobietę.Już moje serce bije miarowo,a nie jak dawniej w przyspieszonym tempie.Patrzyłam na niego i czułam radość,że mam w sercu spokój.On wobec mnie często był nie miły,a ja i tak do niego wzdychałam,a teraz nie.Boże dziękuję,że tak jest.Kilka lat to trwało, aż moje serce ozdrowiało.Jestem wolna,a nie zniewolona miłością bez przyszłości.Boże dziękuję.Jestem szczęśliwa.
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-10 22:17:21
Nie wiem jak będzie ale był taki czas w moim życiu że rozmyślałam o samobójstwie bo tak się tym wszystkim przejęłam.Mam nadzieję że ten ksiądz mnie przeprosi bo mija kolejny rok,a my się nie pojednaliśmy,serce mi pęka że tak jest. Nie wiem co będzie dalej.Nie umiem żyć tak. Niech on tylko mnie przeprosi :cry
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-10 21:45:04
~ Droga Elu! ~ 
Byłam już u Spowiedzi Św.wiem,że ja również powinnam mimo wszystko już dawno przeprosić księdza Tomasza bo też nie jestem bez winy.Jednakże boje się i wstydze iść na plebanie bo co by o mnie pomyślał.Któregoś dnia minęliśmy się bez słowa. .było mi przykro.Chciałabym z nim porozmawiać i przeprosić go.Jestem tchórzem myśle o tym żeby napisać mu List z przeprosinami.On też mnie jeszcze nie przeprosił. .Nie wiem co robić. . :roll
Do Eli
Dodane przez Czarnulka w dniu - 2012-06-10 21:26:28
Moja Droga Elu Dziękuję Ci za tę piękną szczerą i mądrą wypowiedź.Mam szczere intencje i nie chce jego zguby.Pomodle się za niego.Mam nadzieję że Pan Bóg dopomoże zdobyć się na odwagę i pojednać z tym księdzem.Pozdrawiam Cię Elu bardzo serdecznie i DZIĘKUJĘ CI z całego serca za Twą wypowiedź pełną mądrości :)
Do Ks.Tomka. .
Dodane przez Smutny róży kwiat w dniu - 2012-06-10 18:46:41
Chciałam Ci siebie dać deszczem obmyć Cię Kocham Cię i tak już zostanie na wieki. . :cry
doświadczona
Dodane przez w dniu - 2012-06-10 18:33:59
Powiem tylko tyle: 
Ratujcie się przed miłością do księdza,jak tylko możecie! 
Ale jeśli ktoś nie potrafi zrezygnować z tej miłości tzn. że szatan już nad tym człowiekiem pracuje. Uwierzcie związek z ks. to zła droga. Ratujcie się! 
 
Nie wierzycie? Jest taki artykuł potwierdzjacy prawdę. Wpisz w wyszukiwarkę: Wyznania kochanki księdza. (wiadomosci.wp.pl/kat,1371,title,Wyznania-kochanki-ksiedza,wid,10...)
do Czarnulki
Dodane przez Ela w dniu - 2012-06-10 15:58:12
Dwa bloki lodu 
Były kiedyś dwa bloki lodu. Powstały w czasie długiej zimy i patrzyły na siebie z ostentacyjną obojętnością. Naturalnie ich stosunki cechował pewien chłód. Jakiś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór", ale nic poza tym. Nie potrafiły,jak to się mówi, "przełamać lodów". Były szare i smutne. Każdy z nich myślał, o drugim: "Mógłby wyjść mi naprzeciw!". Ale bloki lodu same nie mogą się poruszać. Każdy z nich myślał: "Jeśli on zrobi krok w moim kierunku, ja uczynię podobnie". Ale nic się nie działo i każdy blok coraz bardziej zamykał się w sobie. Po kilku miesiącach, w południe, gdy słońce rozgrzało powietrze, jeden z bloków zauważył, że stopił się trochę, stając się przezroczystym strumyczkiem wody. Poczuł się inaczej, nie był już tym samym blokiem lodu. Również drugi blok stwierdził to samo. Codziennie z bloków spływały teraz dwa strumyki, które potem łączyły się, tworząc czyste jeziorko, w którym odbijało się niebo. Dwa bloki lodu czuły jeszcze swe zimno, ale też swą kruchość, dobrą wolę i niepewność. Odkryły, że są utworzone podobnie i że w rzeczywistości potrzebują siebie. Nadeszły dzieci i na wody jeziorka spłynęły plastikowe łódeczki. Wietrzyk popychał łódki, a dzieci śmiały się szczęśliwe. W tym ich szczęściu odbijały się dwa bloki lodu, które odnalazły swe serce. 
 
Droga Czarnulko 
Jeśli potrafisz, zrób pierwszy krok… I/Albo módl się o słońce, które stopi chłód pomiędzy wami, czyli o Łaskę pojednania. Wydaje mi się (ale pamiętaj, że ja jestem tylko człowiekiem a więc mogę się mylić), że Bóg patrzy na ciebie. Ile w twych zamiarach czystości, nie wiem….Ale jeśli są one naprawdę prawdziwe i dobre, to Pan Bóg je pobłogosławi, obdarzy łaską porozumienia i wybaczenia.  
A więc, zanim będziesz rozmawiała, to pomódl się za niego i siebie. I nie martw się, on będzie ci wdzięczny… wie, że musi cię przeprosić, prosić o wybaczenie.  
Boi się…ale może słusznie?…a może niesłusznie. A więc spróbuj stworzyć warunki, atmosferę sprzyjającą szczerości. A więc może spowiedź sakramentalna? Pojednaj się z nim, póki go masz. Przecież księża odchodzą, możesz go już nie zobaczyć. 
I pamiętaj, przyjaźń z kochanym nie jest przyjaźnią ale czułym patrzeniem w oczy i niebiańskiej radości ze wspólnego przebywania. Ta przyjaźń może się bardzo szybko przerodzić znów w miłość a ciąg dalszy już znasz.  
Więc, wszystko zależy od ciebie… 
 
Dziękuję za słowa uznania i pozdrawiam cię serdecznie. Gdybyś chciała jeszcze porozmawiać, podam ci maila. Bo tu rozmawiać…sama rozumiesz.
Dodane przez Kaśka w dniu - 2012-06-10 07:32:45
"Ksiądz z powołania nikogo nie rani i postępuje jak anioł przysłany od Boga".  
Przepraszam Piękną Nieznajomą ,że cytat tu na forum znowu piszę mimo,że był on skierowany bezpośrednio do Ciebie, Droga kobietko.Moim zamiarem było uświadomienie wszystkim,że każdy ksiądz powinien być uosobieniem dobra.Jeśli nie potrafi zachować spokoju i miłości dla bliźniego niech zmieni zawód.Piszę tak,bo niektórzy księża tak traktują swoje kapłaństwo.Całe szczęście,że nie wszyscy księża.Piękna Nieznajoma trzymaj się i nie poddawaj się.Życie jest zbyt piękne i szkoda każdej chwili.Okres letni sprzyja podróżom i Ty zrób sobie małe wakacje.
Dodane przez w dniu - 2012-06-10 07:14:56
Wiem,że faceci nie rozumieją ważnej dla nas sprawy.Mianowicie,że dla nas kobiet słowo 
"miłość" znaczy więcej niż pożądanie. 
Obecny świat wypaczył to słowo i zamienił na wiele innych wręcz nazwałabym wulgarnych słów.Nie będę na tym forum pisała jakie to słowa,bo liczę się z tym ,że czytają to przede wszystkim wrażliwe kobietki.Przez te cierpienia serca wiele tracimy i nie dostrzegamy piękno, które nas otacza.Dzisiaj wstałam bardzo wcześnie a to dlatego ,że na moim balkonie miałam ptasi koncert.Nikt z ludzi nie potrafi tak jak te małe aczkolwiek cudowne istotki.Chociaż przez chwilę mogłam zapomnieć o swoim bólu. 
Z serca życzę wszystkim kobietkom szczególnie pokrzywdzonym, niezakłamanej miłości i szacunku od Waszych obiektów westchnień.  
Dodane przez kasik w dniu - 2012-06-09 23:09:29
Proste  
- jeśli kochasz, to to powiedz.  
- jeśli, nie chcesz by wiedział o twojej miłości - zerwij również kontakty wzrokowe, by nie pozostawiać miejsca dla nadziei. 
 
Ja zrobiłam to drugie,jest ciężko ale inaczej nie potrafie to za długo trwało a nic dalej się nie posuwało...
Do Eli
Dodane przez Czarnula w dniu - 2012-06-09 20:28:40
Droga Elu piszesz tak mądre i piękne wpisy na tym forum aż chce się czytać.Doradź mi proszę. .Kocham księdza on mnie zranił dotknęło mnie to do żywego.Nie chce dla niego źle.Mogłabym się z nim przyjaźnić, ale pragnę żeby on mnie przeprosił. . 
Widze że on chce się do mnie odezwać tylko boi się mojej reakcji.Doradź mi Elu.Z góry dziękuję.Pozdrawiam :)
Dodane przez w dniu - 2012-06-09 18:13:23
Miłość do księdza 
 
trudna miłość, potężna ale czasem nie Boża. 
 
Żadna miłość nie powinna poprowadzić do samobójstwa i rozpaczy... 
 
Znam ludzi, którzy się swego czasu też bardzo kochali. Choć była to miłość świeckich, to jednak też zakazana, bo ona była mężatką. Rozstali się dla swojego dobra. Ona ze łzami w oczach życzyła mu szczęścia z inną kobietą, on ze łzami w oczach powiedział: wracaj do męża tyrana, musisz skoro twierdzisz, że dla ciebie ważniejsza jest rzeczywistość pozaziemska... wierzysz gorąco, że tam się dopiero zacznie.... Ja ci z miłości chcę dopomóc byś kiedyś po śmierci tam się dostała, odejdę i będę cierpiał a ty módl się za mnie bym i ja tam mógł być z tobą.  
 
On wolny, pełen zalet i czaru nie może znaleźć sobie nikogo, bo co by się nie zaczęło, to się szybko kończy... 
 
Ale to jest właśnie miłość!  
Oni nie zrobią niczego, bo obydwoje wierzą naprawdę w Boga. On im dopomaga by się nie oddalili. Trzeba wszystko zawierzyć Bogu, ofiarować i powiedzieć nie moja wola ale Twoja niech się spełni.
Dodane przez W. w dniu - 2012-06-09 14:42:49
Ps.Przez to też między Wami relacje jeszcze mogą bardziej się pogorszyć i jeszcze będziesz miała większego doła.Będę modliła za ciebie.
Dodane przez W. w dniu - 2012-06-09 14:33:36
Myślisz,że on dla ciebie odejdzie? Widocznie cię nie kocha,do miłości nikogo nie zmusisz.Sama o tym wiesz.Nie możesz w jakimś się zakochać w chłopaku w którym będziesz mogła być legalnie? Lepiej Księży się nie ruszać...polecam tu znajdziesz wszystko na temat swojego problemu..http://adonai.pl/milosc/?id=99&skad=60 pozdrawiam.
Do Kasi
Dodane przez Piękna Nieznajoma w dniu - 2012-06-09 11:09:16
Dziękuję Kasiu za ciepłe słowa.Pozdrawiam :) :)
do Pięknej Nieznajomej
Dodane przez Kaśka w dniu - 2012-06-09 07:04:11
Miła kobietko, jeśli ksiądz Cię zranił to przede wszystkim nie nazywaj go księdzem. 
Ksiądz z powołania nikogo nie rani i postępuje jak anioł przysłany od Boga.  
Szkoda,że ludzie zadają swoim bliźnim wielki ból.Domyślam się,że nadal darzysz go miłością.To wtedy jest ciężko zrozumieć.Wychodzisz do niego z uczuciem a on ma Ciebie za nic.Za nic delikatności, tylko prostackie podejście i typowe dla facetów.My kobiety oczekujemy traktowania nas z godnością -szacunek to podstawa.Im więcej grzecznego traktowania księży z naszej strony, tym większe lekceważenie nas przez księży.Należałoby ich też lekceważyć może wtedy nas zaczną nas szanować.
Dodane przez Nieznajoma 1 w dniu - 2012-06-08 23:05:04
Do egzorcysty zapraszam Tego co napisal ten komentarz.Ja osoba swiecka wychowalam poczete dzieco.Nie zabila wiec nie moge byc potepiona a jesli to tylko przez Boga.Ale co z ks. ktory skladal sluby dziwnym zbiegiem okolicznosci ich sie tu nie ktytuje.A oni bardziej za grzechy beda odpowiadac.Prosze wiecej do mnie nie pisac oprucz .
Parafia Łupawa
Dodane przez Uwaga w dniu - 2012-06-08 21:58:23
Ksiądz Tomasz podobno się zakochał mówią że odwrotnie ale to jego sprawka. . Nakręcił w głowie dziewczynie,a teraz ona w szpitalu walczy o życie.Prawdziwa tragedia :cry Jeśli ona z tego nie wyjdzie to umrze bo jak ktoś Leży w śpiączce to nie jest dobrze a ksiądz podobno nic o tym nie wie. . :(
W jak Wikariusz
Dodane przez Nieznajoma 5 w dniu - 2012-06-08 21:50:51
Dla mnie ksiądz nie mógł usunąć się w cień i zerwać ze mną dla mojego dobra.Kocham Cię Tomku.Kocham nad życie.Udowodnie Ci to wyskocze z 10 piętra dla Ciebie :eek
O Księdzu Tomaszu. .
Dodane przez Piękna Nieznajoma w dniu - 2012-06-08 21:37:25
Dla mojego dobra to ten ksiądz nic dobrego nie zrobił bo ja zamierzam pójść do niego wśrodku nocy i się z nim rozmówić.Ciekawe czy byłoby to dla mojego dobra,gdybym się powiesiła? :? Księże Tomaszu ja tego tak nie zostawie KOCHAM CIĘ mogłeś nie Łamać mi serca i nie robić mi nadziei. . :cry
Dodane przez Piękna Nieznajoma w dniu - 2012-06-08 21:21:19
Ksiądz Tomasz zranił mnie tak bardzo że nawet nie byłam na uroczystości Bożego Ciała bo wszystko przez niego! :cry
Dodane przez W. w dniu - 2012-06-08 16:11:32
"a też kocham księdza.On zerwał ze mną kontakt bo tak najwygodniej.Ale złamał mi serce.I ja rozmyślam o samobójstwie". 
A może to zrobił dla twojego dobra co? Żebyś przez to nie miała kłopotów i się odsunął od ciebie.
do Nieznajoma 1
Dodane przez w dniu - 2012-06-08 12:58:56
A ty po co tu jesteś? Mało ci jednego, którego uwiodłaś? Marzysz jeszcze o kolejnym? Wstydu nie masz żadnego!!! Pewnie, że twoje spaprane życie osądzi Bóg, ale nie wmawiaj komuś, kto walczył przez całe życie z grzechem, że ci zazdrości. Idź się lecz...Egzorcyści ustanowieni na diecezję wciąż oczekują nowych zgłoszeń. Najgorsze, że często zjawiają się tacy, którzy tych egzorcyzmów nie potrzebują. A tacy, którym przydałoby się, wmawiają sobie że nie są tacy źli i sami nie pójdą, tymczasem żyją w kłamstwie i szponach złego. Co jest prawdą? Odpowiedź znajdziesz w Piśmie Św. i przykazaniach.
Do Administratora
Dodane przez Ania vs. V w dniu - 2012-06-08 10:08:01
Parę dni temu napisałam parę słów i nie opublikowano mojego komentarza :(
Do Kaśki
Dodane przez Ania vs. V w dniu - 2012-06-08 10:06:49
Zgadzam się - sama tego doświadczyłam ;-) Ich trzeba wciąż ubóstwiać, bo biedactwa mają kompleksy niższości...
do anonima z dn. dniu - 2012-06-07 11:26
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-06-08 07:12:37
Spodziewana demoniczna irytacja w wykonaniu… kogo?  
Po tym co tutaj zostało umieszczone, irytować to się mogą jedyne demony… 
 
„MYŚLISZ ŻE KSIĄDZ KTÓRY ŹLE CZYNI DOSTOSUJE SIĘ DO CIEBIE? TO SIĘ MYLISZ!” 
Tu nie chodzi o żadne dostosowanie do mnie. Widać, twoje spojrzenie na problem dalej jest bardzo ograniczone.  
 
„PO ZA TYM KSIĄDZ Z POWOŁANIA NIE SIEDZI NA TYM FORUM,A RESZTA KSIĘŻY NADAL BAWI SIĘ KOBIETAMI.” 
 
Sprawa powołania, dla mnie tak drażliwa. Kto je ma tak naprawdę? Tak, to powołanie u wielu objawia się po prostu na różnicowaniu ludzi, uznawaniu lepszych i gorszych, tych, którym szacunek się należy i tych, którym się nie należy i ewentualnie można ich... 
I ksiądz z powołania może niefortunnie ulokować swoje uczucia. Może się po ludzku, w chwili słabości, po prostu zakochać i czytać… a tu właśnie jest o tej miłości. 
 
„PO ZA TYM NIE SPĘDZAJ TYLE CZASU PRZED KOMPUTEREM BO SAMA SIEBIE KOMPROMITUJESZ W OCZACH TYCH KAPŁANÓW! STAJESZ SIĘ "DEWOTKĄ" I ŚMIEJĄ SIĘ Z CIEBIE.TY WYDAJESZ SĄD O NICH A NIE MASZ TAKIEGO PRAWA.A CO NA TO TWÓJ NIBY MĄŻ ŻE SPĘDZASZ TYLE CZASU PRZED KOMPUTEREM??”  
 
Na napisanie tego nie straciłam 3 czy 5 godzin ale 8 min. ponieważ wypowiedź potępionego kapłana skopiowałam z pewnej strony. 
 
Śmieją się? W takim niewzruszona, młoda jeszcze dewotka, życzy im dobrej zabawy. Nie dziwi mnie to, ponieważ mało kiedy otrzymywałam szacunek od księży. To jest mój ciężki krzyż. A ty jakie masz prawo mnie krytykować i co wiesz o moim życiu żebyś mógł/a wydawać sądy?  
A zabawa ma to do siebie, że kiedyś się kończy, a za błędy (wszystkie) się płaci, jak nie tutaj na ziemi, to kiedyś po śmierci.
7 Czerwiec 2012r.
Dodane przez Smerfetka w dniu - 2012-06-07 22:38:30
Ksiądz to najgorszy wynalazek na świecie :grin
do tajemnica
Dodane przez Ilka w dniu - 2012-06-07 16:02:52
chętnie bym z Tobą porozmawiała poza forum odezwij się tutaj jakoś się dogadamy
Do Elzbiety
Dodane przez Nieznajoma 1 w dniu - 2012-06-07 15:37:52
Kobieto prosze nie komentowac moich wypowiedzi On nie do Ciebie byly pisane. A to co piszesz tez kochalas ks.wiec nie jestes inna .Prosze modl sie tu tracisz swoj cenny czas .Ja mam dziecko z ks. a Ty mi chyba zazdroscisz bo posiadam czesc tego co kocham . Zal mi kobieto Ciebi bardzo zal .A osadzanie nmie naiezy do Boga a nie do Ciebie .nie sad a nie Bedziesz sadzony.
DO ELŻBIETY !
Dodane przez w dniu - 2012-06-07 11:26:50
DAJ JUŻ SPOKÓJ Z TYMI MORAŁAMI O KSIĘŻACH! MYŚLISZ ŻE KSIĄDZ KTÓRY ŹLE CZYNI DOSTOSUJE SIĘ DO CIEBIE? TO SIĘ MYLISZ! PO ZA TYM KSIĄDZ Z POWOŁANIA NIE SIEDZI NA TYM FORUM,A RESZTA KSIĘŻY NADAL BAWI SIĘ KOBIETAMI. .ZRESZTĄ SAMI PRZED BOGIEM ODPOWIEDZĄ ZA SWOJE GRZECHY.PO ZA TYM NIE SPĘDZAJ TYLE CZASU PRZED KOMPUTEREM BO SAMA SIEBIE KOMPROMITUJESZ W OCZACH TYCH KAPŁANÓW! STAJESZ SIĘ "DEWOTKĄ" I ŚMIEJĄ SIĘ Z CIEBIE.TY WYDAJESZ SĄD O NICH A NIE MASZ TAKIEGO PRAWA.A CO NA TO TWÓJ NIBY MĄŻ ŻE SPĘDZASZ TYLE CZASU PRZED KOMPUTEREM?? :grin
Do Eli
Dodane przez Amanda w dniu - 2012-06-07 08:14:15
To jest Elu wyczerpująca odpowiedź,ale uwierz mi żaden ksiądz się do tego nie przystosuje :roll
Dodane przez Elżbieta w dniu - 2012-06-06 22:00:43
Co by się w waszym życiu nie działo, musicie pamiętać, że nie wolno przestawać się modlić. Ten, który się modli nie zginie, bo Pan Bóg go poprowadzi. 
Obdarzyliście uczuciem osoby duchowne...  
Lecz zapominacie wiele...zapominacie dlaczego oni noszą czarne sutanny, które mają te guziki. To wszystko symbole ale jakże wymowne. Czerń przez wielu kochana, a przez wielu znienawidzona. Kochani, kapłan to inna osoba. Co prawda mężczyzna, ale mężczyzna, który ma wytężyć wszystkie siły na budowanie Królestwa Bożego na ziemi.  
 
Niektórzy z was drodzy kapłani nie wnikają, nawet nie wiedzą jakie przepiękne posłannicwo mają. Cierpicie, z powodu samotności... Ale nawet nie wiecie jakie to szczęście...Nie szukajcie miłości kobiety. Kobieta to istota, która absorbuje sobą i zawsze w jakiś sposób odciągnie od Boga. Celibat to dar z samego siebie. Bądźcie szczęśliwi w celibacie, czcijcie Go swym życiem, celibat to wielka łaska. Rezygnujcie z miłości kobiet, w imię Jezusa Chrystusa, proszę was. 
 
Co prawda ja pokochałam jednego z was, ale dziś wiem, że tak go pokochałam po to, by zrozumieć...bałam się Boga kiedy o nim dużo myślałam...ale zawsze w sumieniu wiedziałam, że to coś, na co Bóg się godzi bo i mnie kocha, ale nie pochwala, nie pochwala. Pokochałam go po to, by więcej się modlić, modlić za siebie i jego, by więcej czytać Bożych książek, by więcej pokutować. Bóg miał cel, dziś wiem jaki. 
 
Drogie Panie zakochane, nie powinnyście brać przykładu z takiej os. jak np. nieznajoma 1. Wszystkie grzeszne kontakty to tylko piekielne sprawy.  
Przeczytajcie sobie wy Drodzy Kapłani (być może jeszcze raz) i wy drogie Panie, które możecie przecież uchronić ich przed piekłem.  
 
WYPOWIEDZI DO KAPŁANÓW NASZYCH CZASÓW 
 
5 kwiecień 1978 rok. 
 
Egzorcysta — O. Ernest Fischer, były misjonarz Gossau (Sint-Gall Szwajcaria) 
 
Demon — Verdi Garandieu, demon ludzki. Ksiądz Verdi Garandieu, demon ludzki, kapłan z diecezji Tarbes w XVII wieku, za pośrednictwem opętanej zwraca się do swoich braci w kapłaństwie z patetycznym poselstwem i na rozkaz Trójcy Świętej i Najświętszej Marii Panny zaklina ich aby powrócili na wąską drogę Ewangelii dla uniknięcia straszliwego losu jaki spotkał jego z powodu sprzeniewierzenia się łasce. Wskutek egzorcyzmu Leona XIII, użytego w tym przypadku przez Ojca Fischera, wymienione były liczne wezwania, a wśród nich także do Św. Wincentego Ferriera, wielkiego misjonarza dominikańskiego, Hiszpana z XIV- na XV wieku, którego wspomnienie liturgiczne obchodzimy właśnie 5 IV. Apostołował w Hiszpanii, Włoszech, Szwajcarii i Francji, gdzie zmarł w 1419 roku w Vannes. On był ciemiężycielem demonów, którym wyrwał wiele dusz przez swoje życie pełne miłości, pokuty, i płomienne kazania. (To staremu Lucyferowi wyrwane zostały te dusze, a nie mnie — powiedział demon Verdi Garandieu w czasie egzorcyzmu). W sumie: Święty Wincenty Ferrier — wzór do naśladowania; ksiądz Verdi Garandieu, przykład nie do naśladowania. Demon mówić będzie bez przerwy blisko dwie i pół godziny. Tu przedstawiamy tekst jego wypowiedzi, na rozkaz Nieba do kapłanów naszych czasów. Verdi Garandieu, po zwróceniu uwagi, że on także stał się “demonem między demonami" natychmiast zaczął krzyczeć:" Jakież ja głupstwo zrobiłem, że nie współpracowałem z łaską, że prowadziłem życie takie jakie przeżyłem! (później żałośnie krzycząc woła podnosząc opętaną} Dlaczegóż tak się opuściłem, dlaczego? Dlaczego zgodziłem się przyjąć święcenia, kiedy nie byłem do tego zdolny, gdyż nie zadawałem sobie żadnego trudu by wznieść się do tego wysokiego ideału? Dlaczego zły przykład dawałem, jak to czyni teraz tysiące kapłanów, nie będąc godnym moich święceń. Dlaczego katechizmu nie uczyłem w taki sposób w jaki powinienem to czynić? 
 
Czas upływał mi na oglądaniu sukien niewiast zamiast na wykonywaniu przykazań Bożych. Szczerze mówiąc nie byłem ani gorący ani zimny, byłem letni i Pan mnie zwymiotował ze swych ust. W mojej młodości jeszcze byłem dobry, jeszcze współpracowałem z łaską. 
 
(W czasie kiedy mówił, słyszeliśmy jego krzyki przez opętaną). Później dopiero stałem się letni. Wtedy wszedłem na drogę uciechy, szeroką i łatwą, a opuściłem drogą wąską, drogę cnoty i nie reagowałem na łaskę, a potem jeszcze niżej. 
 
Z początku jeszcze się spodziewałem, chciałem się nawrócić, ale to mi się nie udało, ponieważ już nie potrafiłem się dostatecznie modlić. Nie współpracowałem z łaską bo z letniego stałem się zimny. Między letniością a zimnem jest odległość tylko skórki cebuli. Gdybym był gorący i gorliwy nie zaznałbym tego nędznego losu. Jeśli kapłani naszych czasów nie nawrócą się, doznają tego samego losu, którzy dają zły przykład, są letni i nie współpracują z łaską Bożą. Wszyscy, jeżeli się nie nawrócą, nie będą mieli lepszego losu niż ten, który ja mam, ja Verdi Garandieu. 
 
Ach! jakimże losem jest dla mnie piekło! Ach, bodaj żebym się nie narodził! Gdybym mógł żyć na nowo! Chciałbym na ziemię wrócić, ażeby lepiej żyć. Ach, spędzać chciałbym moje noce i moje dni na kolanach, na modlitwie, wzywając Najwyższego. Wzywałbym Aniołów i Świętych, aby mi pomogli opuścić drogę potępienia, lecz cofnąć się już nie mogę, jestem potępiony (kończy żałosnym głosem) 
 
Niestety, kapłani nie wiedzą co to znaczy być potępionym w piekle i co to jest piekło. Teraz, prawie wszyscy na ziemi idą drogą najmniejszego oporu. Kosztować chcą uciech życia. Są przekonani, że stać się humanistą, jak oni mówią i dorównać sposobem myślenia swej epoce, to rzecz teraz nabyta, zostanie na zawsze. 
 
Biskupi, kardynałowie i kapłani nie dają lepszego przykładu niż ten, dany przez ich podwładnych. Czyż oni żyją w prostocie, którą Chrystus praktykował w swoich posiłkach i przy swoim stole? Jak Ewangelia mówi, Jezus Chrystus rzeczywiście brał udział w przyjęciach zaproszony przez tego czy owego, lecz na tych przyjęciach nie jadał wiele. A jeśli nieco jadł na tych przyjęciach, to wielokrotnie trzeba podkreślić, wolał cierpieć głód. 
 
Święta Rodzina i Apostołowie też wiele pościli. Inaczej nie otrzymaliby tych wszystkich łask, którymi zostali obdarzeni. Właściwie Jezus nie potrzebował zdobywać łask, bo Sam był dawcą łask, ale chciał dać dobry przykład Swoim Apostołom, ale także oczywiście wszystkim kardynałom, biskupom i kapłanom wszystkich wieków. Ale po co, skoro dzisia